Dodaj do ulubionych

lekka panika

18.12.07, 13:30
cala ciaze twardo wierzylam, ze szkola rodzenia to wymysl. od wiekow kobiety rodzily, to niby dlaczego ja mialabym nie urodzic. a tu - pod sam koniec ciazy - czarne mysli mnie nachodza: a moze jednak trzeba bylo...
dziewczyny po szkole: co dala wam szkola tak naprawde?
dziewczyny nie po szkole: zalujecie, ze nie wzielyscie udzialu?

prosze o opinie.
Obserwuj wątek
    • lukrecja34 Re: lekka panika 18.12.07, 13:44
      nie chodziłam do szkoły rodzenia,urodziłam dwoje dzieci bez żadnych
      problemów.intuicja ci podpowie co masz robić a poza tym trzeba słuchać położnej.
      dla mnie szkoła rodzenia to zbędny wydatek ale to tylko moje zdanie
    • jamamma Re: lekka panika 18.12.07, 13:44
      Temat juz był tyle razy maglowany, poczytaj :
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=72925837&v=2&s=0

      tu też dyskusja na ten temat :
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=72925837&v=2&s=0
      • tyssia Re: lekka panika 18.12.07, 20:09
        Dla mnie to tez zbędny wydatek, równie duzo mozesz dowiedziec sie z
        ksiązek itp. Ja nie chodziłam
    • alpepe Re: lekka panika 18.12.07, 13:45
      nie byłam, nie żałuję, dużo czytałam o przebiegu porodu, poza tym położne mówią,
      co robić.
      • mama.daniela78 Re: lekka panika 18.12.07, 16:35
        Ja nie chodziłam,w ostatnich tygodniach też zaczęłam z tego powodu panikować.Ale
        niepotrzebnie.Dużo czytałam o przebiegu porodu,o tym jak oddychać,jak efektywnie
        przeć, itp.Położna pochwaliła mnie za moje zachowanie w czasie porodu i była
        zdziwiona,że nie chodziłam do szkoły rodzenia.Pewne rzeczy robi się
        instynktownie.Warto też słuchać położnej nawet jeśli to co mówi wydaje się w
        czasie porodu bezsensu.One znają się b.dobrze na swojej pracy i warto im zaufać.
    • nubu Re: lekka panika 18.12.07, 16:34
      byłam i nie polecam... kiedys na forum przeczytałam, że podczas 2
      etapu porodu (parcie) pomiedzy skurczami i oddechami nie należy
      rozluźniać mięśni (zeby dziecko się nie cofało) i to chyba była
      najlepsza rada, o której zresztą na szkole rodzenia się nie
      dowiedziałam...
    • osa551 Re: lekka panika 18.12.07, 16:58
      Ja byłam i uważam szkołę rodzenia za stratę czasu. Lepiej iść na
      spacer. Do porodu się nie przydało bo miałam cesarskie cięcie.
      Natomiast całą opiekę nad dzieckiem przerabiasz i tak później na
      kursie przyspieszonym z żywym organizmem. Ćwiczenie na lalkach nic
      mi nie dało bo nie byłam sobie w stanie wyobrazić, że to dziecko, a
      poza tym lalce np. nie lata główka na wszystkie strony i nagle Ci
      nie zaczyna protestować w połowie przewijania, nie mówiąc juz o
      nagłym i niespodziewanym "strzeleniu" kupą smile.
    • muchaklucha Re: lekka panika 18.12.07, 22:20
      A ja chodzilam i polecamsmile Mimo, że wszystkie wiadomości tam nabyte
      byly dla mnie czystą abstrakcją (pierwsze dziecko) szkola rodzenia
      dala mi dziwne poczucie, że nie jestem sama jedna w ciąży, poznalam
      dziewczyny w podobnymi brzuchami i problemami. Taki rodzaj
      terapiismile)) Nie traktowalam szkoly jak kursu ale jak fajny sposób
      spędzania czasu. Kąpaniem lalek zajmowali się faceci (u nas tak już
      zostalo. Skoro się nauczyl kąpie do tej pory a ja mam wolnesmile)
      Oddychanie przy porodzie przydalo się tylko na początku porodu kiedy
      jeszcze tak nie bolalo i nie gubilam się w tym co robię. Potem
      rzeczywiście pomagają polożne. Uważam, że nie masz co panikować,
      jasne, że dasz sobie radę. Myslę, że taka szkola to poprostu fajny
      sposób spędzenia czasu. A przy okazji można czegoś się dowiedzieć.
      Wiadomo, życie weryfikuje. U nas np polożna radzila, żeby nie dawać
      smoka. hehe wytrzymalam kilka godzin. Pozdrawiam!!!!
    • lila.star Re: lekka panika 19.12.07, 09:09
      Ja również chodziłam i jestem zadowolona.
      Wiele można dowiedzieć się oczywiście z książek, internetu etc., ale
      spotkania w szkole wg mnie stanowią świetne uzupełnienie. Poza tym
      chodziłam do szkoły, w której zajęcia prowadziły położne i lekarz ze
      szpitala, w którym będę rodzić, i najbardziej podobało mi się
      przedstawienie jakie zasady panują konkretnie w naszym szpitalu.
      Ogólnie to należę do osób, które lubią być świadome co je czeka i im
      więcej szczegółów tym lepiej - wtedy jestem spokojniejsza.
    • paulina812 Re: lekka panika 19.12.07, 10:34
      W pierwszej ciąży chodziłam do szkoły rodzenia i nie żałuję.
      Ćwiczenia z oddychania jednak na niewiele się zdały, przy skurczach
      nie potrafiłam się wyluzować i oddychać jak uczyła położna (naprawdę
      ciężka sprawa, chyba trzeba by trenować przez 2 lata wcześniej).
      Wiadomości o kąpieli noworodka itd też nie byłt dla mnie nowością bo
      o wszystkim przeczytałam w poradnikach dla ciężarnych.
      Przy drugiej ciąży już nie chodziłąm do szkoły rodzenia i teraz też
      nie chodzę.
    • lutowa.2007 Re: lekka panika 19.12.07, 14:10
      nie chodzilam, nie zaluje i nie bede chodzila.
      • kasiadamianka Re: lekka panika 19.12.07, 18:12
        nie chodziłam. Jeden poród za mną, drugi przede mną lada dzień.
        Poszło szybko i sprawnie. W momencie gdy zaczęly się skurcze parte,
        położna powiedziała "teraz nauczymy panią przeć". Po czym nastąpiły
        2 skurcze parte i mały był na świecie smile Teraz też nie chodziłam.
        Można się spokojnie obyć.
    • kiki74 Re: lekka panika 19.12.07, 18:52
      Nie chodziłam, nie żałuję - miałam cc nieplanowane. Chciałam rodzić sn z położną
      i wierzyłam, że wszystko pójdzie OK dzięki jej instrukcjom. Znajoma opowiadała,
      że jak zaczęły się skurcze, to w panice przeglądała notatki ze szkoły rodzenia i
      w rezultacie wszystko jej się mieszało. Ogólnie uważam, że nadmiar wiedzy nie
      tylko w tym przypadku może przeszkadzać. Szkoła rodzenia może być fajnym
      miejscem spotkań dla par, które mają czas, kasę i chęć aby pocelebrować swoje
      oczekiwania na dziecko. Inna sprawa, że pomaga ona dostać się do wybranego
      szpitala i o to głównie w tym wszystkim chodzismile
    • dzika41 chodziłam , nie żałuję 19.12.07, 19:41
      Nauczyłam się kilku fajnych ćwiczeń relaksacyjnych
      Poza tym dzięki SzR wiedziałam czego mogę się spodziewać podczas Tego Dnia wink
      Wiem, wiem można wszystko wyczytać w książce, necie, zapytać na forum ale ja
      wolałam porozmawiać/ zapytać o wszystko "namacalną" osobę która w tym "siedzi"
      Szkoła rodzenia dała dużo mojemu Ślubnemu, wiedział co i jak będzie, przez co
      się nie bał iść ze mną.
      Acha i nie bez znaczenia był fakt że to była darmowa szkoła.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka