Dodaj do ulubionych

Tragedia w Katowicach

29.01.06, 00:39
Jestem załamana,ludzie poszli po przyjemność,
a spotkało ich straszne nieszczęście.
Wiem że był tam nasz kolega i wiem że się
zaraz po katastrofie odezwał,ale od tamtej
pory jego komórka nie odpowiada,modlę się
żeby wyszedł z tego szczęśliwie.
Jest mi bardzo,bardzo smutno.
Obserwuj wątek
    • mwsylwia Re: Tragedia w Katowicach 29.01.06, 00:49
      My też do niego dzwoniliśmy i nic...
      • krzysiom1 Re: Tragedia w Katowicach 29.01.06, 00:53
        Trzymamy kciuki za Jurka.
        Na pewno będzie dobrze.
        • mazowianka Re: Tragedia w Katowicach 29.01.06, 00:54
          Mam taką nadzieję.
    • mazowianka Re: Tragedia w Katowicach 29.01.06, 09:52
      Bogu dzięki,żyje.
      Udało mi się do niego dodzwonić,
      są w hotelu w Katowicach,jak to wszystko
      zaczęło się walić,był straszny huk i podmuch
      wiatru,wtedy powybijali szyby w wyjściach
      awaryjnych i wydostali się na zewnątrz.
      Teraz będą jechali do domu.
      • iod Re: Tragedia w Katowicach 29.01.06, 10:04
        brak mi słów - rozmawialiśmy na forum o "śniegu na dachu", niedawno w
        Niemczech i w Rosji podobne tragednie. Nikt nie pomyślał. Beznadziejne to
        wszystko.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka