agarot.pl
19.12.07, 11:44
hej, ehhh.. najpierw sobie wzdychne... myslałam ze już dzisaj w nocy
wyladuje na porodówce... a dlaczego? Bo po pierwsze jestem na
terminie, a po druie dostałam silnych bóli w okolcach krzyża,
promieniujących do pobrzusza, skurcze srednio co 40 mi, kłucie w
okolicach szyji wec sie cieszyłam ze sie rozwarcie robi i byłam
swiecie przekonana ze to juz. Ale jeszcze drzemałam w nocy, od czasu
do czasu budził mnie ból i wtedy mierzyłam skurcze. I nadszeł
poranek i wszystko przeszło. ehhh... i tak mi przykro ze to fałszywy
alarm bo ja juz tak bardzo chce urodzic. a tu trzeba czekac nadal.
Niby podbrzusze mnie boli nadal i tylko tyle. Mam nadzieje ze i tak
sie rozkreci jednak moze dzisaj. Czy wy tez tak miałyście?