Dodaj do ulubionych

czy wizyta w pierwszych tyg ciązy pomogła???

01.01.08, 15:16
jestem po 2 poronieniach!teraz okazalo się,ze jestem w ciazy,to
początek,bo 34dc (14dni wyzszych temp)!nic się nie dzieje-nie mam
plamien,brzuch boli mnie,ale chyba najbardziej z nerwow!

zastanawiam sie,czy jest sens iść do lekarza!dzwoniłam do niego i
kazał przyjsc,chce sprawdzic,czy zarodek (pęcherzyk) dobrze sie
umiejscowił!ale po co?przeciez bede się dalej stresowac... poza tym
w poprzedniej ciązy po badaniu i usg mialam plamienie...

czy u ktoreś z Was wizyta w pierwszych tyg ciązy uratowała ciąze???
Obserwuj wątek
    • mietowy_kot Re: czy wizyta w pierwszych tyg ciązy pomogła??? 01.01.08, 15:48
      Agulka, ja na pierwszą wizytę poszłam dokladnie w 5t4dc (od OM).
      Zaraz jak zrobiłam test i pokazały się II kreski zadzwoniłam do
      mojego lekarza, on przespisal mi duphaston 2xdziennie, a na wizytę
      umówił mnie pozniej. Powiedział, że wcześniejsza wizyta nie ma sensu.
      Ps. Cieszę się bardzo, że Ci się udało i trzymam kciuki!
      • aniazolsztyna Re: czy wizyta w pierwszych tyg ciązy pomogła??? 01.01.08, 16:30
        Też miałam 2 poronienia. Jak zaszłam w 3 ciążę to natychmiast popędziłam do
        lekarza. Bez dokładnych badań - też się bałam plamienia dostałam duphaston. Nie
        wiem czy to w jakiś sposób pomogło, ale teraz mam trzyletnią Magdalenkę. Może
        dzięki temu, że się mniej stresowałam? Powodzenia!
      • id.kulka Re: czy wizyta w pierwszych tyg ciązy pomogła??? 01.01.08, 16:34
        Mój dr stwierdził, że na wizytę za szybko nie ma co się umawiać.
        Kazał zrobić badania (beta i progesteron - ale to dlatego, że też
        jestem po stracie) i sprawdzać w określonych odstępach czasu.
        Progesteron spadał, zamiast rosnąć, więc w rezultacie wylądowałam w
        gabinecie wcześniej, niż planowaliśmy, bo ledwie po skończeniu 6 tc.
        Na usg było już na szczęście widać zarodek z bijącym sercem,
        wszystko wyglądało ok, ale ponieważ progesteron nadal spadał, dr
        zdecydował się na suplementację.
    • asia19813 Re: czy wizyta w pierwszych tyg ciązy pomogła??? 01.01.08, 16:56
      poszłam na 2 wizytę w 13 tyg. ciąży,bo zaczęłam plamić,lekarz
      przepisał dufaston i teraz jestem mamą5 miesięcznej Zuzi. Idź do
      lekarza i porozmawiaj, powiedz czego sie obawiasz Powodzenia
    • j_aga Re: czy wizyta w pierwszych tyg ciązy pomogła??? 01.01.08, 17:27
      W poprzedniej ciąży postanowiałam poczekać z wizytą i w dniu wizyty
      wylądowałam w szpitalu, niestety źle to się skończyło.
      Teraz poszłam najszybciej jak to było możliwe (niestety utrudniają
      to święta), byłam w piatek to był 5 tydzień. Dostałam do zrobienia
      badania i mam przyjśc jak najszybciej z wynikami.
      Poszłam, bo inaczej bym zwariowała. Wierze, że lekarz mi pomoże.
      Następna wizyta znowu w piatek.
    • zielonagwiazda Re: czy wizyta w pierwszych tyg ciązy pomogła??? 01.01.08, 17:46
      Mój kazal mi przyjść od razu, to był 30 dc, stwierdzil, że widzi
      skupisko komórek w macicy (taki biały twór) czyli potwierdził
      właściwe umiejscowienie, kazał kontunuować duphaston, wypisał
      receptę;

      poza tym powtórzył 4x słowo "prawidłowe" co po poronieniu brzmiało
      dla mnie jak muzyka;

      wiem, że się boisz i zrobisz jak uważasz, ale ja mojemu zaufałam;
      następną wyzytę mam za 3 tyg. i nie jest lekko;
    • kasiak37 Re: czy wizyta w pierwszych tyg ciązy pomogła??? 01.01.08, 20:12
      moja znajoma miala podobna do ciebie sytuacje.Lekarz powiedzial ze ja dokladnie
      zbada po skonczeniu 12 tc,kiedy zagrozenie poronieniem nie bedzie tak wysokie
      jak w pierwszych trzech miesiacach.
    • rossi82 Re: czy wizyta w pierwszych tyg ciązy pomogła??? 02.01.08, 09:40
      Na pierwszą wizytę poszłam w 6tc. Gdyby nie to pewnie nie mogłabym
      się teraz cieszyć brzuszkiem. Okazało się że muszę brać zastrzyki na
      podtrzymanie. Od tamtej pory jestem na L4 a maluch rośnie zdrowo. Po
      wcześniejszych problemach (martwa ciąża w 12tc) uważam że pójście we
      wczesnej ciąży do lekarza jest jak najbardziej na miejscu.
      • agulka1001 rossi82 02.01.08, 16:29
        a co to za "cudowne" zastrzyki na podtrzymanie? sorry,ze tak
        piszę,ale ja o takich nie słyszałam!mysle,ze chodzi Ci o
        kaprogest,czyli progesteron!ja w poprzednij ciązy,od 34dc,mialam
        kaprogest,luteinę i niestety poroniłam!dlatego tak trudno mi się
        zdecydowac na wizyte,bo boję sie,że znowu będą plamienia....
        w poprzedniej ciązy walczylam od jej pierwszych dni,i skonczylo się
        powaznymi powiklaniami (sztucznie potrzymana ciąza nie chciala
        się "skończyc",mialam 3zabiegi oczyszczania,bo ciagle były
        pozostalosci)!
        na razie zdecydowałam,ze czekam....poki nic się nie dzieje.... biorę
        luteinę, kwas foliowy, czasem magnez.... jesli bedzie źle,to nic nie
        uratuję....chyba że źle myśle!
        bardzo dziekuję Wam za odpowiedzi.....
    • aga1981mdudi Re: czy wizyta w pierwszych tyg ciązy pomogła??? 02.01.08, 12:10
      Agulka, widze że dostałas rózne odpowiedzi.Ja tez mam za soba
      poronienie i wiem co czujesz.Teraz kończę drugą ciąże-właściwie
      czekam na poród. W tej obecnej ciąży zrobiłam test w 34dc.Zrobiłam
      aż 3 testy- po roku starań nie mogłam uwierzyć. Cieszyłam sie i
      bałam, że znów poronie.Brzuch mnie pobolewał.Powiedziałam do męża że
      nawet jak nic z tego nie wyjdzie to i tak sie nie poddam.Wziełąm
      Nospe i głeboki oddech. Pierwszą wizyte miałam tydzień po pozytywnym
      teście. Moja ciąża do dziś- 39tc-przebiega bez zarzutu.
      Myślę że wizyta w najbliższym tygodniu może bardziej ci pomóc niż
      zaszkodzić-czasem Duphaston potrafi uratować ciąże gdy jest
      np.zagrożona.I nie stresuj sie- stres nie sprzyja ciązy.
    • aniafirak Re: czy wizyta w pierwszych tyg ciązy pomogła??? 02.01.08, 13:24
      Trudno powiedzieć czy pomogła. Tez jestem po poronieniu i
      prawdopodobnie 2 poronieniach samoistnych stwierdzonych tylko
      podwyższonym poziomem beta hcg w krwi. Jak tylko dowiedzałam się o
      ciąży pobiegłam do gina . Od razu dostałam tabletki na podtrzymanie
      i zastrzyki. Brałam je do końca 3 miesiąca. Oszczędzałam się bardzo.
      Do dzis coś tam musze łykać, ale dzidziuś zdrowy. Teraz jestem w 25
      tc i czuje się dobrze. Nie wiem czy udało by mi się donosić ciąże
      bez wczesnej interwencji lekarza. Być może tak, ale pewności nie mam.
      Pozdrawiam i życze powodzenia!!!
      • magdamajewski Re: czy wizyta w pierwszych tyg ciązy pomogła??? 02.01.08, 19:33
        ja jestem po 5 poronieniach i jak tylko ukazaly sie II kreski
        poszlam do lekarza. Powtorzylam bete i progresteron, dostalam
        wspomagacz bo okazalo sie ze progesteoron niski i zastrzyki
        (hyperyne - choc nie mam problemu z krzepliwoscia). Zadzialalo. Dzis
        jestem w 30tc, ciazy praktycznie bezproblemowej, normalnie
        funkcjonuje, chodze do pracy, zaocznie studiuje. Ja uwazam ze nie ma
        nad czym sie zastanawiac a isc do lekarza.
        Jeszcze jedno jak przed ostatnia ciaza znalazalam konkretnego
        lekarza, u ktorego bylam na wizycie, ktorego zapoznalam z moim
        problemem wiec od razu wiedzial co robic.
    • anew3 Re: czy wizyta w pierwszych tyg ciązy pomogła??? 05.01.08, 19:40
      Agulko!Mialm dwa razy ciaze obumarla i zabiegi zeby te ciaze
      usunac.Przy 1 zabiegu lekarka sugerowala jakies problemy z
      krzepliwoscia-prawie wogole nie krwawilam,mowila, ze pierwszy raz w
      w swojej karierze widzi cos takiego., tak samo przy drugim
      zabiegu.Na wlasne zyczenie zrobilam sobie badania hematologiczne na
      poczatku obecnej ciazy- w zasadzie wyszly dobrze ale bralam juz
      wtedy akard od poczatku staran o ciaze..-tak sugerowal moj polski
      gin.Trombofili napewno nie mam, co do zespolu antyfosfo-wyniki
      blisko watpliwych.Do tej pory biore ten akard-na wszelki wypadek.Gin
      prow zachwycony nie jest ale tez nnie protestuje.Jak na razie ciaza
      przebiega idealnie.Jak chcesz pisz na priv.Pozdrawiam
    • pati291 Re: czy wizyta w pierwszych tyg ciązy pomogła??? 05.01.08, 19:56
      Ja poszłam do lekarza po 2 tygodniach braku @. Lekarz stwierdzła 7-8
      tc. Trzy dni później byłam na USG i lekarz stwierdził 6 tc. Chciałam
      zrobiś jak najszybciej USG, bo chciałam wykluczyć ciążę pozamaciczną
      i inne złe rzeczy. Przynajmniej jestem spokojna. Teraz jestem w 9tc
      i następne USG po 12 tygodniu. W przyszłości czeka mnie jeszcze
      badanie serca płodu pod kątem wad wrodzonych (sama mam wadę na
      szczęście niegroźną).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka