Dodaj do ulubionych

a w taki razie - zalety porodu sn?

07.01.08, 00:54
widziałam tu wątek o wyższości porodu przez cc nad porodem sn. kiedy czasem gdzieś rozmawiam na ten temat, moge się tez spotkać z zupełnie odwrotna opinią i jak mówię np. że jak kiedys bede w ciązy, to wolałabym cc - reakcja bywa zdumiona mina i odpowiedź typu: "eeeee, no coś ty.....". Skad to wynika, czy tylko z "tradycji", niewiedzy? czy może faktycznie poród sn ma jakiś zbawienny wpływ na dziecko lub matkę??
Obserwuj wątek
    • ariella Re: a w taki razie - zalety porodu sn? 07.01.08, 11:11
      Hi, ja jestem fanatyczna zwolenniczka cc, ale nie uwazam, zeby sn
      pozbawione bylo zalet. I gdyby ktos mi zagwarantowal, ze bede miala
      sn bez komplikacji - bez 12 h wycia z bolu, porwanego krocza,
      hemoroidow, a dziecko urodzi sie zdrowe, bez porazenia
      okoloporodowego, powylamywanych barkow etc, to pewnie ze wolalabym
      tak, niz robic sobie dziure w brzuchu. Niestety fakty sa jakie sa,
      dlatego ja mialam juz jedno cc a zaraz drugie.
      Ja rozumiem dziewczyny ktore chca rodzic sn,liczac na to ze wsyzstko
      pojdzie ok, ja jednak takiego ryzyka ani na siebie ani na moje
      dziecko (ZWLASZCZA!!!) w zyciu bym nie sprowadzila.
      Choc z drugiej strony cc trezba umiec zrobic i miec je w dobrym
      szpitalu. Gdybym musiala rodzic na jakims zadupiu, za
      przeproszeniem, gdzie robia jedna cc na 2 lata, to pewnie
      zdecydowalabym sie na sn.
      Wiec moim zdaniem niech kazdy po prostu sobie wybierze co chce, a
      przede wsyztskim niech ma taka pieprzona mozliwosc. Bo teraz jest
      kiszka z wyborem. pozdr!
    • ala.81 Re: a w taki razie - zalety porodu sn? 07.01.08, 11:49
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=68874182&a=68874182
    • ska_kanka Re: a w taki razie - zalety porodu sn? 07.01.08, 12:35
      Nie widze ZADNYCH zalet porodu sn.
      Urodzilam w taki sposob mojego synka. Cudem uniknelismy tragedii,
      otarlismy sie o tak ogromne ryzyko, ze jak teraz jeszcze o tym
      mysle, to mam ciarki (dlugie wypieranie, konowaly przy porodzie
      zamiast fachowego personelu...). Nikt nigdy wiecej nie namówi mnie
      do porodu naturalnego - to ogromny ból dla kobiety, ogromne ryzyko
      dla dziecka...
    • llinka81 Re: a w taki razie - zalety porodu sn? 07.01.08, 14:06
      Ja rodziłam 1 sn , poród trwał 40 min. bez żadnych komplikacji
      ( ważne by lekarz był dobrym "fachowcem"),bez znieczulenia, bez
      porwanego krocza i innych tym podobnych okropieństw. Wspominam to
      bardzo dobrze i nie wyobrażam sobie rodzić inaczej niż sn.
      Niezapominajmy że cc to operacja która również może pociągniąć za
      sobą różnego rodzaju komplikacje (warto zapytać o to lekarza).
      • lukrecja34 Re: a w taki razie - zalety porodu sn? 07.01.08, 15:05
        dokładnie linka81-wiele z dziewczyn nie zdaje sobie sprawy z tego,że cc to
        bardzo poważna operacja obarczona dużym ryzykiem.no ale każdy robi co chce.
        ja urodziłam dwoje dzieci sn i w życiu nie chciałabym cc.porody miałam bez
        komplikacji,zarówno dla mnie jak i dla dzieci,bolesne ale do przeżycia a
        uczucia,kiedy kładą dziecko jeszcze z pępowiną na brzuchu mamie nie da się
        porównać z niczym innym.i miałabym to zamienić na ranę w brzuchy?nigdy!
        • aga1981mdudi Re: a w taki razie - zalety porodu sn? 07.01.08, 15:12
          Ja jestem jeszcze przed porodem sn. Ale ogólnie rozmawiając z
          kobietami i moją teściową-położną- lepszy jest poród naturalny, i
          dla dziecka i dla matki. Są jednak kobiety dla których poród sn jest
          niemożliwy, lub zagrażający życiu.I niejednokrotnir tylko cc
          uratowało życie dzieca czy kobiety.
        • deodyma Re: a w taki razie - zalety porodu sn? 07.01.08, 20:21
          jaka rana na brzuchu? po cc rane masz nad linia wlosow lonowych.
          nawet jej nie widac, bo masz ja majtkach i nawet na plaze mozesz
          spokojnie wyjsc w dwuczesciowym stroju.
          • lukrecja34 Re: a w taki razie - zalety porodu sn? 08.01.08, 08:27
            no proszę cię..po 2 porodach sn nie mam żADNEJ blizny,ani na linii włosów
            łonowych ani nigdzie indziej.
            musiałabym na głowę upaść,żeby dać się kroić i jeszcze za to płacić..pomijam
            wskazania lekarskie
            • deodyma Re: a w taki razie - zalety porodu sn? 08.01.08, 10:52
              jesli mozesz rodzic naturalnie, to o co chodzi? ja mialam cc,
              oczywiscie ze wskazan lekarskich i zyje. a co zrobisz, jak bedziesz
              miala wskazania do cc? polozysz sie do trumny i bedziesz czekala na
              smierc z rozpaczy? jesli nawet ktos ma ochote na to, zeby rodzic
              przez cc, to jego sprawa i nie Twoje zmartwienie.
              • lukrecja34 Re: a w taki razie - zalety porodu sn? 08.01.08, 11:15
                ale przecież kilka wypowiedzi wyżej napisałam,że każdy robi co chce.czytaj uważnie
                • deodyma Re: a w taki razie - zalety porodu sn? 08.01.08, 11:21
                  czytalam. jestem tylko tego zdania, ze oba porody maja swoje zalety,
                  jak i wady.gdyby bylo inaczej, nikt by nie chcial, zeby go kroili od
                  tak sobie. wiec moze cos w tym jest?
    • spejsik2 Re: a w taki razie - zalety porodu sn? 07.01.08, 15:13
      a cc ma zalety?
      ja chce tylko sn!
      • ann.k Re: a w taki razie - zalety porodu sn? 07.01.08, 15:33
        spejsik2 napisała:

        > a cc ma zalety?

        W moim przypadku jedną, ogromną i niezaprzeczalną. Przy stanie mojej
        siatkówki to jedyna możliwośc porodu, po którym w ogóle kiedykolwiek
        będe mogła zobaczyć swoje dziecko. Jakoś nie kręci mnie poród sn w
        tym kontekście.
      • mim288 Re: a w taki razie - zalety porodu sn? 07.01.08, 16:30
        Dla mnie ma:
        1- jest miłe i przyjemne,
        2-boli troche i po fakcie, a więc odpada cały stres o zdrowie
        dziecka,
        3- dziecko nie ryzykuje niedotlenienia, złamiania obojczyków,
        zakażenia ect,
        4- można przewidzieć date porodu (dla mnie ważne po pierwsze ze
        względu na pracę, po drugie na starsze dziecko i kwestię opieki,
        5- ma mniej "aspektów fozjologicznych", co dla mnie akurat jest
        pozytywem,
        6- co do ryzyka - znacznie większe podejmuję wsiadając w samochód
        zelem udania się np. go Gdańska (zważywszy na liczbę wypadków).
        Nie piszę zupełnie "bezpodstawnie", miałam 2 cc.
        • 24lena Re: a w taki razie - zalety porodu sn? 07.01.08, 19:50
          Rodzilam sn,pierwsze dziecko-bez znieczulenia,porod w sumie trwal 60 min,nie
          popekalam,nie bolalo jakos nie do przezycia,dziecko zdrowe,nie musialo miec
          oczyszczanych drog oddechowych.
          Po porodzie poszam pod prysznic i po 16 godzinach bylam juz w domu.To byl moj
          wybor by rodzic tak a nie inaczej.
          Bylo szybko,milo i przyjemnie i jak rodzic to tylko sn...bo mam wspaniale
          wspomnienia.
      • tropicielka Re: a w taki razie - zalety porodu sn? 09.01.08, 18:02
        tak - względne zachowanie intymności
        mało urazów u dzieci
        bezbolesne - później tylko , ale to można kontrolowac
        brak rozciągniętej pochwy
        no i nikt w kółko nie wkłada ci paluchuchów w miejsca intymne i dużo
        innych .... nie chce mi się tutaj wszystkich wypisywac


        tiny.pl/9mlk
    • szyszunia11 Re: a w taki razie - zalety porodu sn? 07.01.08, 21:28
      dzieki kobietki za wasze odpowiedzi, ale chciałabym trochę konkretniej, tzn jakie Waszym zdaniem sn może mieć konkretne "punkty przewagi" nad cc? chodzi mi i o dziecko i o matkę?
    • mika_p Re: a w taki razie - zalety porodu sn? 07.01.08, 22:41
      Dziecko jest lepiej przygotowane do życia - po pierwsze hormony wydzielające się
      podczas porodu naturalnego, po drugie, wyciśnięcie wód płodowych z płuc.
      Potem jest mniejsze ryzyko problemów z integracją sensoryczną. Teraz
      wyszukiwarka forumowa nie żyje, ale spróbuj za jakiś czas poszukać na f.Małe
      dziecko wypowiedzi Iwpal (iwpal) na hasło "integracja sensoryczna", kilka
      tygodni temu była fajna dyskusja.

      Można mieć więcej dzieci - z tego co czytałam, ciąża po 3 cc jest zagrożeniem
      dla życia matki.

      Jest tańszy niż sporty ekstremalne, a zapewnia niewiarygodne doznania fizyczne
      (np: ile może cżłowiek wytrzymac, przetrwać i zapomnieć) i metafizyczne
      (zjednoczenie z własną wewnętrzną naturą).
      • szyszunia11 Re: a w taki razie - zalety porodu sn? 07.01.08, 23:09
        dziekuję Ci mika_p że zadałas sobie trud napisac mi tę odpowiedź. Ciekawa.
    • agnesma1 Re: a w taki razie - zalety porodu sn? 08.01.08, 00:52
      Zalety: matka i dziecko:
      - jest naturalnysmile
      - dziecku wytwarza się tyle adrenaliny, która pozwala od razu
      zaczerpnąć mu tchu i nauczyć się poprawnego oddychania (dzieci po cc
      często mają różne choroby płuc)
      - dziecko daje znać (poprzez wytwarzane hormony) kiedy jest gotowe
      do zmiany środowisko (poza patologią oczywiści) i wówczas zaczyna
      się poród, czyli jest dla niego w czasie optymalnym
      - od razu ma odruch ssania włączony i ławtiej karmić naturalnie ( u
      dzieci po cc zazwyczaj jest to po 1 dobie)
      - dziecko po cc, jest wyrwane i nieprzygotowane do życia po drugiej
      stronie
      - cc to operacja,
      - przecięte powłoki są zszywane jedna po drugiej (jest ich kilka,
      nie wiem dokładnie ile, istnieje ryzyko pęknięcia macicy przy 2 ciąży
      - przy cc łożysko jest łyżeczkowane - co podobno jest nieprzyjemne
      (w sn się rodzi naturalnie również)
      - ryzyko uszkodzenia dziecka skalpelem
      - można od razu wstać i robić wszystko po sn, po cc nie (i dziecko
      nie jest od razu z Tobą)
      co do argumentów o hemoroidach i niedotlenieniu jako wadzie sn - te
      rzeczy mogą wsytąpić również w czasie ciąży niekoniecznie przy
      samamy porodzie

      jakbyś chciała jeszcze o coś pytać to wyślij na priva
      ja miałam naturalny poród i jestem super zadowolona, moja
      przyjaciółka cc i tez jest zadowolona
      każdy musi zdecydować sam
      • maurra Re: a w taki razie - zalety porodu sn? 08.01.08, 19:20
        Ciekawe w tym kontekście, dlaczego gros ciąż uzyskanych dzięki ivf rozwiązuje
        się poprzez to "straszne i niebezpieczne" cc. Po cholerę lekarze wybierają w
        takich przypadkach formę rozwiązania ryzykowniejszą i trudniejszą skoro są to
        ciąże uzyskane z olbrzymim trudem, po latach starań, walki, leczenia, wyrzeczeń?
        Jedno moje dziecko poczęło sie w klinice leczenia niepłodności, drugie
        naturalnie. Zgadnij, które urodziłam przez cc.
      • quajp Re: a w taki razie - zalety porodu sn? 13.01.08, 22:20
        przy cc łożysko jest łyżeczkowane - co podobno jest nieprzyjemne
        (w sn się rodzi naturalnie również)

        witam
        cc wykonywane jest w znieczuleniu, wiec nie czujesz nic. a czasami jest to
        jedyna mozliwosc przyjscia na swiat zdrowego dziecka. gdyby nie cc (dwa razy)
        nie byloby ani mnie ani dwojki moich, zupelnie zdrowych, cudownych i madrych
        dzieci(ale sie pochwalilamsmile)
        cc jest dla niektorych kobiet koniecznoscia. inna sprawa, ze niektore traktuja
        to jak zabieg u kosmetyczki, a wcale tak nie jest. po drugim cc o maly wlos nie
        poszlabym na tamten swiat z powodu komplikacji pooperacyjnych (zakrzepica), ale
        na szczescie lekarz, ktory sie mna opiekowal w pore zorientowal sie w sprawie.
        pozdrawiam.
    • annasi23 Re: a w taki razie - zalety porodu sn? 08.01.08, 09:27
      Przecież CC to ostateczność! To bardzo poważna operacja. Bardzo
      dziwią mnie wypowiedzi o wyższości CC nad porodem sn.
      Poród naturalny to pierwsza droga dziecka, pierwsze przeżycie,
      wymagające mobilizacji sił malucha. Przygotowuje je do życia,
      uruchamia wszystkie podstawowe odruchy, potrzebne do prawidłowego
      rozwoju. Przeciskanie się przez kanał rodny jest bardzo ważne -
      pierwszy najsilniej działający zmysł dziecka to właśnie dotyk,
      pierwsza droga na świat powinna odbyć się właśnie z jego
      wykorzystaniem.
      Moje informacje są dość pobieżne, jestem laikiem a to co wyżej
      napisałam usłyszałam lub przeczytałam, ale na pewno jak zapytasz
      specjalistę (położną czy ginekologa) to opowie dokładnie jak działa
      mechanizm porodu i jak ważny jest dla dziecka.
      Nie znaczy to, że dzieci urodzone przez cc są w jakiś
      sposób "gorsze", ale poród sn jakoś ułatwia start w życiu, więc o
      ile się da, trzeba próbować. Zresztą to co piszecie o połamanych
      obojczykach, uszkodzeniach zdrowia mamy i dziecka zdarza się w
      mniejszości. Tylko takie historie po prostu robią większe wrażenie i
      chętniej się je opowiada.
      Naprawdę warto rodzić sn, jeśli nie ma przeciwskazań.
      Gdzieś kiedyś usłyszałam/przeczytałam, że gdyby Bóg chciał, żeby
      kobieta rodziła przez cc, to zaopatrzyłby nasz brzuch w suwak.
      • maurra <lol> 08.01.08, 11:42
        Bóg?? ło jeżu...



      • deodyma Re: a w taki razie - zalety porodu sn? 08.01.08, 12:38
        poród sn jakoś ułatwia start w życiu??? pierwszy raz czytam o czyms
        takim. a Boga w to nie mieszajmy , bo akurat on nie ma z tym nic
        wspolnego.
        • annasi23 Re: a w taki razie - zalety porodu sn? 08.01.08, 13:06
          Wpisz sobie w miejsce Boga co innego, albo nic. Nie musisz tego brać
          dosłownie
          Chodzi o to, że kobieta z natury swojej zrobiona jest tak, żeby
          rodzić właśnie w ten a nie inny sposób.
          A jeśli chodzi o łatwiejszy start w życiu - ktoś wyżej pisał o
          adrenalinie, która pomaga się dziecku "zmobilizować" do pierwszego
          oddechu, o odruchu ssania, dzięki któremu zaraz po porodzie dziecko
          dostaje pierwsze mleko pełne przeciwciał itd. Taki start w życiu
          miałam na myśli.
          A poród naturalny wcale nie jest taki straszny.
          • deodyma Re: a w taki razie - zalety porodu sn? 08.01.08, 14:24
            niby jest zrobiona tak przez nature, ale nie zawsze moze. to tyle na
            ten temat.
            • annasi23 Re: a w taki razie - zalety porodu sn? 08.01.08, 15:03
              Jasne że nie zawsze może, wtedy stosuje się wyjście awaryjne. Ale to
              nie znaczy że ono z zasady jest lepsze niż sposób tradycyjny.
      • maghdalena33 Re: a w taki razie - zalety porodu sn? 08.01.08, 13:12
        dziecku wytwarza się tyle adrenaliny, która pozwala od razu
        zaczerpnąć mu tchu i nauczyć się poprawnego oddychania (dzieci po cc
        często mają różne choroby płuc)

        Hm moje darło się zanim całą wyciągnięto mi z brzucha. Więc ten argument odpada.
        Acha dodam że nigdy a ma 2 lata nie zachorowała na żadną chorobę związaną z
        płucami czy oskrzelami.

        Dodam że miałam cc i piszę na swoim własnym przykładzie.

        Gdzieś kiedyś usłyszałam/przeczytałam, że gdyby Bóg chciał, żeby
        > kobieta rodziła przez cc, to zaopatrzyłby nasz brzuch w suwak.

        Sorry ale takie argumenty (zresztą wcale nie rzadkie) po prostu powalają mnie.
        Moja droga gdyby Bóg chciał aby były przeszczepy to by nas wyposażał w walizkę
        z narządami.

        od razu ma odruch ssania włączony i ławtiej karmić naturalnie ( u
        dzieci po cc zazwyczaj jest to po 1 dobie)

        Małą dostałam od razu po skończonej operacji i od razu kazano przystawić do
        piersi. Ssała jak odkurzacz. Więc jak dla mnie ten argument też nie ma pokrycia
        w rzeczywistości.

        - dziecko po cc, jest wyrwane i nieprzygotowane do życia po drugiej
        stronie

        Nie rozumiem tego. W jaki sposób nie jest przygotowane do życia???

        rzecięte powłoki są zszywane jedna po drugiej (jest ich kilka,
        nie wiem dokładnie ile, istnieje ryzyko pęknięcia macicy przy 2 ciąży
        - przy cc łożysko jest łyżeczkowane - co podobno jest nieprzyjemne
        (w sn się rodzi naturalnie również)

        Owszem rozcięte powłoki są zszywane ale nie czujesz wyciągania łożyska gdyż masz
        znieczulenie. Jeżeli nie czujesz całej operacji to jak możesz czuć łyżeczkowanie
        łożyska. Zresztą przy porodach SN wcale nie rzadko zdarza się łyżeczkowanie i
        wtedy zgodzę się może to być bardzo nie przyjemne zwłaszcza że zdarza się że nie
        podadzą ci znieczulenia.

        ryzyko uszkodzenia dziecka skalpelem

        Rany to ja nie wiem jaki miałby to być skalpel. Chyba nóż rzeźnicki.

        można od razu wstać i robić wszystko po sn, po cc nie (i dziecko
        nie jest od razu z Tobą)

        Dziecko od razu było ze mną a wstałam po 7 godz. Więc nie byłam jakoś specjalnie
        ubezwłasnowolniona.
        • syska241 Re: a w taki razie - zalety porodu sn? 08.01.08, 15:29
          zgadzam sie z maghdalenna33 w 100%, również sugeruje sie wlasnym
          przykładem.
          Moje dziecko ssało super po cc, dziewczyny przebywające w pokoju ze
          mną,po cc,równiez nie mialy z tym żadnego problemu, więc lepsze
          ssanie u dziecko nie jest żadnym sensownym argumentem przemawiającym
          za sn.
          Moja córka nie miala i nie ma żadnych problemow z płucami/
          oskrzelami.Dostalam ją od razu po operacji.

          > Gdzieś kiedyś usłyszałam/przeczytałam, że gdyby Bóg chciał, żeby
          > > kobieta rodziła przez cc, to zaopatrzyłby nasz brzuch w suwak. -
          ten tekst jest tak głupi,że aż ciężko coś takiego czytać.

          -córka nie miala problemow z oddychaniem,nie wiem w jaki sposb miala
          by nie byc przygotowana do życia,to absurdalne. Takie brednie
          wypisują osoby,ktore nigdy cc nie mialy i nic na ten temat nie
          wiedza,albo kierują sie danymi sprzed 20 lat.
          Mialam cc i kolejne dziecko chce wydać na świat tą samą,bezpieczną
          drogą,przede wszystkim prezez wzgląd na dobro mojego maleństwa.
          • anika772 Re: a w taki razie - zalety porodu sn? 08.01.08, 16:18
            Adrenalina wytwarzana u dziecka podczas snpodobno jest korzystna.
            Wyciśnięcie z dróg oddechowych płynów.
            Podobno pokarm jest od razu po sn, bo uruchamiają się jakieś hormony
            (do końca nie jestem o tym przekonana, bo wiem że są dziewczyny
            które natychmiast po cc miały pokarm. Ja akurat nie miałam, parę dni
            musiałam powalczyć).
            Nie zabierają dziecka na oddział noworodkowy (chciaż znowu jest
            ale... Moja przyjaciółka, wyczerpana po sn marzyła o tym żeby ktoś
            zabrał jej synka na parę godzin żeby ona mogła odpocząć).
            Miałam cc, drugie dziecko też tak się urodzi.
          • kala196 Re: a w taki razie - zalety porodu sn? 08.01.08, 16:29
            Takie brednie
            > wypisują osoby,ktore nigdy cc nie mialy i nic na ten temat nie
            wiedza

            A ty nigdy nie mialas sn wiec tez nie powinnas sie wypowiadac,tak
            naprawde powinny sie tu wypowiedziec kobiety,ktore przezyly sn i
            cc.Ale i tak najwiekszy autorytet ma dla mnie lekarz i polozna-wiec
            rada dla autorki postu:zapytaj o to specjaliste.Moim zdaniem sn jest
            lepsze od cc(ale to moje prywatne zdanie)i mam nadzieje,ze uda mi
            sie urodzic sn razem z moim partnerem.
            Pozdrawiam wszyskie zwolenniczki i przeciwniczki sn
            • maurra Re: a w takmi razie - zalety porodu sn? 08.01.08, 19:05
              To ja się wypowiem, miałam i CC i PSN
              Mój PSN nie miał żadnych dobrych stron, był tylko wielogodzinnym, wykańczającym,
              nieludzko bolesnym procesem, który oceniam jako najbardziej poronioną i
              popier....pomyłkę natury

              mistycyzm kładzenia dziecka na piersi - przereklamowany
              łyżeczkowanie, szycie krocza, masowanie szyjki, wymioty, oschła położna i
              burakowaty położnik - to pamiętam. A nie rozkosz płynącą z widoku leżącego na
              brzuchu dziecka. Zresztą popękały mi naczynka w gałkach ocznych, wyglądałam,
              jakby mi je ktoś widelcem je wydłubywał wiec nie bardzo miałam jak delektować
              się widokiem nowonarodzonej:-p

              Druga rzecz - dziecko rodzone psn uczyłam się kochać znacznie dłużej niż to
              urodzone przez cc.

              Ale niewątpliwie ciekawe czyta się posty osób, które obie formy porodu znają z
              lektury "Mamo to Ja":-p
              • lukrecja34 Re: a w takmi razie - zalety porodu sn? 08.01.08, 19:49
                rozumiem maurra,że ty po swoich dwóch porodach jesteś ekspertem?
                ja ze swej strony jeszcze dodam,że znaczna większość moich koleżanek po sn jest
                bardzo zadowolona,kilka po cc zdruzgotana i gdyby miały wybór to wybrałyby tylko
                sn.dwie z nich,kilka lat po porodzie do dziś borykają się z bliznowcem-zapewniam
                cię,że to bardzo boli,jedna o mało nie przekręciła się na tamten świat z powodu
                zakażenia rany a właściwie blizny rok po porodzie.i zapewniam cię,że nie jest to
                wiedza z "mamo to ja".
                i jeszcze jedno-autorka wątku prosiła o pozytywne opinie o sn a nie tradycyjne
                kłótnie-co lepsze i licytowanie się
                • maurra Re: a w takmi razie - zalety porodu sn? 08.01.08, 21:04
                  lukrecja34 napisała:
                  > rozumiem maurra,że ty po swoich dwóch porodach jesteś ekspertem?
                  ja ze swej strony jeszcze dodam,że znaczna większość moich koleżanek po sn jest
                  bardzo zadowolona,kilka po cc zdruzgotana i gdyby miały wybór to wybrałyby tylko
                  sn.dwie z nich,kilka lat po porodzie do dziś borykają się z bliznowcem...>

                  O, prawie zapomniałam
                  posty z nieśmiertelnego cyklu "a moja koleżanka to rodziła..." i "koleżanka
                  szwagierki to miała taki poród..." są tak samo fascynujące, jak te pisane przez
                  teoretyczki-czytelniczki cukierkowatych gazetek;-p

                  w tym wątku wypowiadam się tylko i wyłącznie w swoim własnym imieniu
                  aczkolwiek jeśli gdzieś znalazłaś fragment, w którym nazywam siebie ekspertem od
                  porodów, to mi go zacytuj, z góry dzięki
                  I odpowiadam na posta osoby sugerującej, aby na tematy porównawcze wypowiadały
                  się osoby po jednym i drugim rodzaju porodu.
                  A że szukanie pozytywów psn polega głównie na straszeniu cesarką to trudno
                  oczekiwać, że mamy po cc nie podejmą dyskusji z tym idiotyzmem
                  • lukrecja34 Re: a w takmi razie - zalety porodu sn? 08.01.08, 21:37
                    akurat dla mnie moje koleżanki są zdecydowanie bardziej wiarygodne niż
                    ty.przynajmniej wiem,że na pewno przeszły przez to,o czym mówią.
                    cała twoja wypowiedź o twoich porodach zabrzmiała jak wypowiedź eksperta,który
                    generalizuje na podstawie dwóch przypadków tonem nie znoszącym sprzeciwu.
                    i jeszcze jedno-straszenie cesarką? poczytaj sobie mrożące krew w żyłach opisy
                    dzieci z niedotlenieniem,pourywanymi barkami,krwotoków u położnic,porozrywanych
                    kroczy i szyjek,pochew-rozklapioch(to nazwa z forum)..no i kto tu kogo straszy?
                    • maurra Re: a w takmi razie - zalety porodu sn? 08.01.08, 22:08
                      lukrecja34 napisała:
                      >no i kto tu kogo straszy?<

                      Nie wiem. Ja piszę tylko i wyłącznie w swoim imieniu, mam takie a nie inne
                      doświadczenia, na ich podstawie tak a nie inaczej oceniam obie formy rodzenia
                      dziecka i wcalę nie oczekuję, że będziesz spijać słowa z moich ustwink
                      Miałam kur.ewsko ciężki poród naturalny, który uważam za najgorsze doświadczenie
                      życiowe i absolutnie bezproblemowy poród przez cc, który wspominam bdb. Żadne
                      statystyki i badania nie zmienią mojej opinii, bo do moich porodów mają się
                      nijak (albo - ja do nich nie przystaję).

                      Tu obie "opcje" nieustannie się straszą, kłócą, denerwują nawzajem bo poród jest
                      cholernie emocjonującym doświadczeniem i rzadko która potrafi opowiadać o nim
                      beznamiętnie. Taki urok forum, można się przyzwyczaić.

                      • lukrecja34 Re: a w takmi razie - zalety porodu sn? 09.01.08, 07:43
                        proponuję w zw. z tym zakończyć tę jałową dyskusję,która do niczego nie
                        prowadzi,póki jeszcze sobie nie naubliżałyśmysmile.każda ma swoją rację i już.
                        pozdrawiam i miłego dnia życzę
                • deodyma Re: a w takmi razie - zalety porodu sn? 09.01.08, 10:07
                  owszem zdarzaja sie powiklania po cc i ewnoscia po cesarce dluzej
                  dochodzi sie do siebie niz po sn, ale sa kobiety, ktore rodzily sn i
                  mialy bardzo ciezkie porody a teraz boja sie panicznie kolejnego.
                • tropicielka Re: a w takmi razie - zalety porodu sn? 09.01.08, 18:15
                  kilka moich koleżanek dopiero po alkoholu i jakimś czasie od porodu
                  popłakało sie opowiadając o porodzie , że seks nie jest taki sam, że
                  nie czują sie już kobietami i nigdy nie czuły sie tak upokorzone jak
                  podczas porodu - ale normalnie przez trzy lata nic takiego od nich
                  nie usłyszałam - dopiero teraz jak zebrałyśmy sie wszystkie i
                  poszedl temat ogólnie....
              • kala196 Re:badania na temat cc 09.01.08, 15:11
                Najnowsze badania na temat cc:

                "Od dawna wiadomo, że poród operacyjny niesie większe ryzyko dla
                matki i dla dziecka niż poród normalny. Według wielu badaczy ryzyko
                to jest dwukrotnie większe .Są też inne niebezpieczeństwa związane z
                porodem operacyjnym: infekcje, uszkodzenie naczyń krwionośnych w
                macicy, uszkodzenie pęcherza moczowego, mniejsza płodność.
                Zaobserwowano również niekorzystne skutki psychologiczne:
                stwierdzono zależność między porodem operacyjnym, a depresją
                poporodową .Zmniejsza się też prawdopodobieństwo udanego karmienia
                piersią. Dodatkowym problemem, który wiąże się z cesarskim cięciem,
                a dotyczy dziecka jest "jatrogenne wcześniactwo" - zbyt wcześnie
                dokonane cesarskie cięcie powoduje zaburzenia oddychania, które są
                jedną z głównych przyczyn zgonów noworodków."

                pozdrawiam


                • maurra Re:badania na temat cc 09.01.08, 17:17
                  Nie słyszałam jeszcze od rzetelnych badaniach, które zaczynają sę od słów "Od
                  dawna wiadomo..."
                  To nie są żadne najnowsze badania tylko wycięty ze strony "Rodzić po ludzku"
                  fragment artykułu, którego autor nie pofatygował nawet przytoczyć źródeł, z
                  których zaczerpnął owe informacje.

                  Poza tym nie oczekiwałabym obiektywizmu odnośnie cesarskich cięć od fundacji,
                  która za cel stawia sobie propagowanie porodów siłami natury.
                • quajp Re:badania na temat cc 13.01.08, 22:40
                  kala196 napisała:

                  > Najnowsze badania na temat cc:
                  >
                  > "Od dawna wiadomo, że poród operacyjny niesie większe ryzyko dla
                  > matki i dla dziecka niż poród normalny. Według wielu badaczy ryzyko
                  > to jest dwukrotnie większe .Są też inne niebezpieczeństwa związane z
                  > porodem operacyjnym: infekcje, uszkodzenie naczyń krwionośnych w
                  > macicy, uszkodzenie pęcherza moczowego, mniejsza płodność.
                  > Zaobserwowano również niekorzystne skutki psychologiczne:
                  > stwierdzono zależność między porodem operacyjnym, a depresją
                  > poporodową .Zmniejsza się też prawdopodobieństwo udanego karmienia
                  > piersią. Dodatkowym problemem, który wiąże się z cesarskim cięciem,
                  > a dotyczy dziecka jest "jatrogenne wcześniactwo" - zbyt wcześnie
                  > dokonane cesarskie cięcie powoduje zaburzenia oddychania, które są
                  > jedną z głównych przyczyn zgonów noworodków."
                  >
                  > pozdrawiam
                  >
                  >
                  dobrze, ze nie znalam tych rewelacji idac dwa razy na cc (z zalecenia lekarza)
                  -ryzyko czego jest dwa razy wieksze podczas cc?
                  -nie uszkodzono mi pecherza i nie pozbawiono plodnosci-przynajmniej pierwszy razemtongue_out
                  -nie wpadlam w depresje poporodowa ani za pierwszym ani za drugim razem
                  -dwojke dzieci karmilam piersia do 12. miesieca
                  -moj syn urodzil sie przedwczesnie (8. miesiac), przez cc oczywiscie i nie mial
                  problemow z oddychaniem, a teraz jest zupelnie zdrowym, normalnie rozwijajacym
                  sie dzieckiem.
                  kazdy porod jest inny, wyjatkowy dla rodzacej i takie statystyki nie wiadomo
                  skad nijak nie pasuja do nich.
                  pozdrawiam
        • memphis90 Re: a w taki razie - zalety porodu sn? 08.01.08, 15:41
          > Hm moje darło się zanim całą wyciągnięto mi z brzucha. Więc ten argument odpada
          Mówisz o konkretnym, jednym przypadku. Trudno z niego robić regułę.

          > Sorry ale takie argumenty (zresztą wcale nie rzadkie) po prostu powalają mnie.
          > Moja droga gdyby Bóg chciał aby były przeszczepy to by nas wyposażał w walizkę
          > z narządami.
          Przeszczep jest ostateczną, niebezpieczną i obarczoną gigantycznym ryzykiem
          zgonu próbą ratowania życia, a osoba po przeszczepie musi do końca życia brać
          leki immunosupresyjne. Nie widzisz różnicy między ratowaniem życia (gdzie jedyną
          alternatywą jest śmierć), a cc na życzenie, która jest fanaberią?

          > Małą dostałam od razu po skończonej operacji i od razu kazano przystawić do
          > piersi. Ssała jak odkurzacz. Więc jak dla mnie ten argument też nie ma pokrycia
          > w rzeczywistości.
          Znów mówisz o jednym przypadku. A badania naukowe opierają się na obserwacji
          setek, a często i tysięcy przypadków.

          > - dziecko po cc, jest wyrwane i nieprzygotowane do życia po drugiej
          > stronie
          >
          > Nie rozumiem tego. W jaki sposób nie jest przygotowane do życia???
          W taki, ze nie doszło do usunięcia wód płodowych z pęcherzyków płucnych, nie
          doszło do adaptacji hormonalnej itd - poczytaj kilka postów wyżej.

          > Owszem rozcięte powłoki są zszywane ale nie czujesz wyciągania łożyska gdyż mas
          > z
          > znieczulenie. Jeżeli nie czujesz całej operacji to jak możesz czuć łyżeczkowani
          > e
          > łożyska. Zresztą przy porodach SN wcale nie rzadko zdarza się łyżeczkowanie i
          > wtedy zgodzę się może to być bardzo nie przyjemne zwłaszcza że zdarza się że ni
          > e
          > podadzą ci znieczulenia.
          Podczas znieczulania zo nie czujesz bólu, ale dotyk jak najbardziej tak. A
          łyżeczkowanie po sn przeprowadza się w znieczuleniu ogólnym, a nie na żywca.

          > ryzyko uszkodzenia dziecka skalpelem
          >
          > Rany to ja nie wiem jaki miałby to być skalpel. Chyba nóż rzeźnicki.
          Ale były takie przypadki. A Ty chyba nigdy nie widziałaś żadnej operacji i
          dziwię,się, że tak się chwalisz niewiedzą. W końcowej fazie, kiedy chirurg tnie
          macicę (która nie ma bynajmniej grubości materaca) musi podłożyć pod mięsień
          własną dłoń, żeby uniknąć skaleczenia plodu. To, że o czymś nie wiesz, nie
          znaczy, ze tego nie ma.
        • agnesma1 Re: a w taki razie - zalety porodu sn? 08.01.08, 16:18
          Nie będę dyskutowała z taki argumentami. Każdy widzi to co chec
          widzieć...
          Towarzystwo wzajemnej adoracji cc, może sobie wszystko
          zracjonalizować.... i do tego ma odrębny wątek.

          Napiszę tylko tyle, że to wszystko o czym wspomniałam jest poparte
          badaniami naukowymi, można o tym przeczytać w literaturze, można
          usłyszeć również na wykładzie z psychologi chozwojowej jednej z Pań
          Profesor UW.

          Ale tak jak napisałam poprzednio - wybór należy do każej z nas. I
          wskazania medyczne również są istotne.
        • agnesma1 Re: a w taki razie - zalety porodu sn? 08.01.08, 16:24
          a i jeszcze jedno, czy wy laski od cc maci monopol na prawdę?????

          NIESĄDZĘ

          Badania są na losowo dobranej próbie przeprowadzane(która spełnia
          określone warunki), a nie na sąsiadkach ciotki Stefy rodzących w
          jednym miejscu. Ja akurat znam dziewczyny i niektórych dzieci są po
          cc OK, a niektórych nie. Podonie z sn.

          Fakty są takie jakie napisałam (nie wyssane z palca, i nie opatre na
          opiniach pociotek, tylko oparte na rzetelnych badaniach).
      • tropicielka Re: a w taki razie - zalety porodu sn? 09.01.08, 18:06
        to ostatnie zdanie to jakas prosta kobicina - położna wymyśliła i
        pewnie jest z tego dumna - równie dobrze mozna powiedziec lecząc
        kogokolwiek z czegokolwiek, że jakby bóg chciał , żeby ów pacjent
        był zdrowy to by nie chorował- jakby każdy miał takie podejście to
        ludzie koła by jeszcze nie znali - żałosne...
    • joanna666 Re: a w taki razie - zalety porodu sn? 08.01.08, 20:18
      A propos "dobra dziecka" przy CC:
      Jednym z czynników ryzyka wystąpienia mózgowego porażenia dziecięcego jest
      właśnie cięcie cesarskie. Wymienione jest bodajże między poważnymi chorobami
      układowymi matki (cukrzyca, choroby układu krążenia) a nadużywaniem alkoholu i
      nikotyny. Kolejność mogłam pomylić, ale tego faktu nie. Podaję źródło, w necie
      jest niedostępne
      wysylkowa.pl/ks245963.html - monografia MpDz pod red. R. Michałowicza.
      a literatyry anglojęzycznej nie będę szukać bo mi sie nie chce.
      Prawdopodobnie do problemy w oddychaniu zdarzające się częściej po CC sa tego
      przyczyną. A Autor jest zbyt poważny, żeby cytować "Mamo, to ja". Gdy tego
      poczytnego miesięcznika nie było jeszcze na rynku, autor był już zresztą znanym
      naukowcem.
      Choćby z tego powodu nie zdecydowałabym sie na CC bez wskazań. Decyzja należy tu
      do rozsądnego lekarza (bo z pewnością zdarzają się i tacy, którzy nie powinni
      pracować w tym zawodzie), a nie do kobiety. Oczywiście wskazania psychologiczne
      (prawdziwe) tez powinny być uwzględniane.
      • 24lena a jeszcze dodoam do moich pozytywow sn 08.01.08, 21:45
        Ze rodzilam z chlopem,glaskalismy glowe malego,jak ledwo ja wystawial,maz
        "wyciagnal" malego i w zwiazku z tym tez mam mega mile wspomnienia.Wypowiadam
        sie tylko w temacie sn,bo tzk rodzilam i mam nadzieje,ze drugie dziecko tez tak
        urodze,bo nie dam sie pociac tongue_outPP
    • elza78 Re: a w taki razie - zalety porodu sn? 08.01.08, 22:51
      - bolesnosc obydwu rozwiazan porownywalna
      - ruchomosc mamy po zdecydowanie lepsza po naturalnym porodzie
      - niezaleznosc zdecydowanie na plus dla sn
      generalnie wszystko na plus dla sn...
      i kolezankom ktore tak hucza o ryzyku niedotlenienia do poczytania:

      anestezja.pl/feea/slugocki/resuscytacja%20noworodka%20-%20tekst_ab.pdf

      strona 3 tabela 1

      pierwszy z czynnikow okoloporodowych...

      moj synek po cc mial jeden punkt mniej niz corka po 50 godzinach sn... lezal 3h
      w sali adaptacyjnej...
      wiec opowiesci o tym jakie to ciecie jest zbawienne dla dziecka mozna wlozyc
      miedzy bajki...
    • mniemanologia Próba do badania :) 09.01.08, 13:25
      Osoby, które miały cc po nieudanych próbach sn - są mało obiektywne.
      Najczęściej bowiem bardzo ucierpiałyby albo cierpiały przy sn i
      dlatego zdecydowano się na cc. Dlatego ich wypowiedzi nie brałabym
      pod uwagę.

      Najlepiej byłoby robić "wywiad" wśród osób, które miały poród sn i
      cc - oba na życzenie, i to tak, że połowa miałaby sn pierwszy, a
      drugi cc, a połowa odwrotnie. Niestety jest to mało prawdopodobne smile
      zatem zawsze dyskusje będą się kończyć kłótnią, co jest lepsze, a
      raczej - co było lepsze w moim przypadku.

      Ja rodziłam raz, naturalnie (nie lubię określenia "siłami natury",
      bo to nie były "siły natury", tylko siły moje własne smile). Bałam się,
      pewnie, że się bałam. Ale poszło całkiem sprawnie - nie pamiętam,
      jak mnie bolało (to dzięki hormonom, które uwalniają się w trakcie
      porodu), pamiętam nieprzyjemne i bolesne szycie (po nacięciu), mąż
      był przy mnie, to duzy plus, była fajna obsługa. Synek zdrowy jak
      rybka. No, żółta rybka, bo mieliśmy konflikt grup krwi (ja O, on
      silne A).

      Nic mi nie zastąpi tego pierwszego zdjęcia - gdy synek leży mi na
      piersiach, cały jeszcze oblepiony, a na moim policzku widać łezkę
      wzruszenia.

      Ciesze się, że przez to przeszłam, cieszą mnie też słowa mojej mamy -
      gdy powiedziała, że to, że ma wnuka, to jedna rzecz, ale to, że jej
      córka _urodziła_ - to równie ważne.

      Może trochę idealizuję, ale w ten sposób czuję się bardziej, hm,
      kobietą. Bardziej, niż gdyby po prostu wyjęto ze mnie dziecko. Nie
      ujmuję w ten sposób kobiecości kobiet po cc (bo, jak się domyślam,
      zaraz zacznie się atak), opisuję po prostu swoje prywatne odczucie.
      W taki siostrzany sposób czuję więź z milionami kobiet, które przez
      to przeszły i wiedzą, o co chodzi.

      Aha, w ciąży przepowiadano mi cc (wskazania - okulistyczne i ze
      względu na ułozenie płodu) i byłam bardzo zawiedziona, że jednak mam
      rodzić sama, szybko musiałam się przyzwyczaić do tej myśli. I nie
      żałuję.

      A skąd wynika chęć kobiet na cc? Moim zdaniem ze strachu przed
      bólem, przed wysiłkiem i przed takim braniem na siebie
      odpowiedzialności za urodzenie dziecka - chodzi mi o to, że przy sn
      to kobieta RODZI, to jest jej aktywność, a personel tylko doradza
      i "obsługuje", a przy cc - wg powszechnej opinii dziecko jest "po
      prostu" wyjmowane i tyle. Sporo też kobiet po porodzie sn chciałoby
      cc, bo mają nadzieję, że będzie jakoś inaczej ("lepiej", "łatwiej").
      • madtea Re: Próba do badania :) 09.01.08, 13:47
        socjologicznie bez zarzutu smile i zdaje się, że życiowo też do rzeczy
    • przelotnie Re: a w taki razie - zalety porodu sn? 09.01.08, 15:22
      Jak wynika z dyskusji, tego tematu wogóle nie należy rozpatrywać w
      kategoriach - co lepsze, a co gorsze. Każda z nas będzie oceniać
      poród przez pryzmat swojego własnego. Dwie kobiety, kore przeżyły
      oba porody mogą miec odmienne zdanie na temat danego rodzaju porodu,
      w zależności od tego, który był dla każdej z nich w ich odczuciu
      lepszy. A statystyki mogą pokazać tylko, który poród jest
      STATYSTYCZNIE lepszy, ponieważ nikt, ale to nikt nie zagwarantuje
      kobiecie idącej do porodu, że znajdzie sie w tej "statystycznie
      lepszej" grupie, nawet jeżeli prawdopodobieństwo na korzyść wynosi
      99%.
    • black-cat Re: a w taki razie - zalety porodu sn? 09.01.08, 17:25
      To chyba nie o wady i zalety chodzi ale o nasze podejście do sprawy.
      Kobieta nastawiona na poród sn trudniej zniesie cc od tej, która
      chciała urodzić przez cc. I odwrotnie. Zanim jeszcze zaszłam w ciążę
      już planowałam cc i miało to być cc na życzenie, w prywatnej
      klinice. Dziecko było ułożone pośladkowo, a moje wąskie biodra
      uniemożliwiły poród sn, a zatem ta sprawa została rozwiązana - i
      byłam z tego powodu ogromnie szczęśliwa. Nie wyobrażam sobie, aby
      ktokolwiek zmuszał mnie do porodu sn. W każdym razie to zapewne nie
      byłyby moje najlepsze wspomnienia. A tak - mam trzyletniego,
      zdrowego szkraba i żadnej traumy związanej z porodem. Ale są
      kobiety, które nie wyobrażają sobie cc i wierzę, że ten sposób
      rozwiązania ciąży w ich przypadku pozostawia po sobie niemiłe
      wspomnienia.
      • quajp Re: a w taki razie - zalety porodu sn? 13.01.08, 22:57
        ja bylam cala soba nastawiona na sn-szlam z mezem itd. po pieciu godzinach
        zaczelo spadac tetno mojej cory i nagla decyzja o cc-bylam przerazona i
        spanikowana, ale nie mialam wyjscia. po wszystkim postanowilam, ze juz nigdy
        wiecej dzieci (przezycia z operacji pod ogolnym znieczuleniem to temat rzeka na
        inny watek). ale tak jak kobiety po sn zapominaja o bolu i decyduja sie na
        kolejna ciaze, tak ja zapomnialam o traumie zwiazanej z cc, a wlasciwie ze
        znieczulenie oglolnym. kolejne cc bylo zaplanowane i przeprowadzone w zn.
        zewnatrzoponowym bylam caly czas swiadomo, zobaczylam mojego synka jeszcze w
        trakcie porodu, szybko doszlam do siebie.
        mysle wiec, ze jest tak jak mowisz-jesli czlowiek nastawia sie na jeden wariant
        i niedopuszcza do siebie mozliwosci zmiany planow, moze sie bardzo rozczarowac i
        zrazic. pozdrawiam
        • lenatka Re: a w taki razie - zalety porodu sn? 14.01.08, 08:58
          jeżeli są wskazania medyczne to nie będziemy przecież kwestionować decyzji
          lekarzy ale uważam poród sn za najbardziej naturalny bo w końcu tak kobiety
          rodziły od początków swego istnienia, to że mamy rozwinięte mózgi i życie
          społeczne nie oznacza że nie jesteśmy zwierzętamiwink
          a tak na poważnie, rodziłam raz sn, poród trwał ok. 5 godzin bez znieczulenia,
          dziecko zdrowiutkie, 4,063 kg, 10 pkt, bez wyłamanego barku i tym podobnych
          opisywanych rzeczy, gorzej było ze mną, pomimo nacięcia - fatalne pęknięcie,
          krwotok, w efekcie wylądowałam na bloku operacyjnym, przez dwa tygodnie nie
          mogłam przejść na drugą stronę ulicy bo nie wyrabiałam się na światłach,
          i wiecie co, nigdy sama nie zdecydowałabym się na cc!smile jestem teraz w drugiej
          ciąży i planuję rodzić sn, w tym samym szpitalu
          zastanowię się tylko odnośnie znieczuleniasmile
          pozdrawiam
    • agnen Re: a w taki razie - zalety porodu sn? 14.01.08, 10:51
      Pewnie ktoś już to pisał (wszystkich postów nie czytałam) ale podczas porodu sn
      w mózgu maleństwa działają hormony przyśpieszające rozwój neuronów, dzięki czemu
      młode szybciej przystosowuje się do zmiany otoczenia, adrenalina wspomaga
      pierwszy oddech; poród sn zaczyna się kiedy dziecko jest na to najlepiej
      przygotowane; po porodzie sn szybko możesz wstać , możesz wszystko dookoła
      siebie zrobić, możesz pójść do toalety (nie jest to najprzyjemniejsze ale lepsze
      od kaczki); poród naturalny jest...naturalny, nie jest operacją z ryzykiem
      zakrzepicy, zakażenia, wewnętrznego otwierania rany; po porodzie naturalnym nie
      masz drgawek, nie leżysz całego dnia plackiem, po dwóch dniach wychodzisz do
      domu ze szpitala, od razu możesz być z dzieckiem; nie wiem czy wiesz ale po cc
      masz takie samo krwawienie jak po sn, połóg trwa dłużej ze względu na ranę w
      macicy; poród sn jest też niezwykłym przeżyciem, pewnie że boli (porody bolą)
      ale to taki czas kiedy Ty i maleństwo robicie coś w końcu wspólnie, taki
      początek wspólnego odkrywania świata, położna i lekarz pomagają ale nie robią
      tego za ciebie.
      Ja rodziłam sn i wcale nie miałam łatwego i krótkiego porodu ale nie
      zamieniłabym go na żaden inny.
      • agnen Re: a w taki razie - zalety porodu sn? 14.01.08, 11:15
        dodam jeszcze że taki poród sn w domu z lampką tylko zamiast światła i z jedną
        położną, a nie stadem ludzi, kiedy młode nawet nie płacze za bardzo bo od
        początku czuje się bezpiecznie... to po prostu ideał (przynajmniej dla mnie,
        myślę że dla dzieci też)
        • moniam_1 Re: a w taki razie - zalety porodu sn? 14.01.08, 19:48
          Po porodzie sn nie będzie na pewno zrostów pooperacyjnych z którymi ja zmagam
          sie od 3 lat!Pierwszy poród miałam sn.Był ciężki(14 h)ale ze znieczuleniem dało
          sie wytrzymac.Nie wiem co mi odbiło żeby zrobić sobie cesarkę na życzenie!I mam
          za swoje...
          Ból czasami nie do wytrzymania.Boli pęcherz,boli brzuch.Prawdopodobnie czeka
          mnie operacja usunięcia zrostów ale jaką mam gwarancje ze nie powstaną
          nowe?Obecne zrosty pojawiły sie dopiero 2 lata po operacji!
          Cesarka to jest wyjście jeśli jest taka konieczność w innym wypadku to głupota...
          • elza78 Re: a w taki razie - zalety porodu sn? 14.01.08, 20:20
            moniam_1 napisała:

            > Cesarka to jest wyjście jeśli jest taka konieczność w innym wypadku to głupota.
            > ..

            szkoda tylko ze do wiekszosci fascynatek ciecia to nie dociera i nie dotrze smile

        • 24lena agnen 14.01.08, 21:02
          Co prawda w szpitalu w pojedynczym pokoju rodzilam,ale sceneria taka jak
          piszesz,przyciemnione swiatlo,w tle cicha muzyka,jedna polozna no i my
          rodzice...bardzo mila,spokojna i ciepla atmosfera...czulam sie jak bym roidzila
          w domu,w wybranej-wygodnej pozycji,bez tabunu ludzitylko z najblizszymi po
          polozna tez znalam smile z poprzednich dwoch porodow przy ktorych bralam udzial
          jako tlumacz.Dla mnie rewelacja smile
    • wicca11 Re: a w taki razie - zalety porodu sn? 14.01.08, 20:59
      Zajrzyjcie do wątku Narodziny ludzkiego ssaka, który zamieścilam na
      tym forum.
      pozdrawiam
      wicca
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka