Dodaj do ulubionych

podroz autem w 10tc

01.02.08, 11:30
jestem w 10 tc i czuje sie dobrze nie mam zadnych mdlosci ani
komplikacji, wybieram sie w podroz autem sama ok 600km ale wszyscy
probuja mi to odradzic, nie wiem czy przesadzaja czy maja naprawde
racje, sadza ze to za duzy stres, przyznam ze juz nie raz jechalam
sama i nie wiem o co oni tak naprawde sie boja, co prawda lekarza
mojego sie nie pytalam bo jest obecnie na urlopie ale jak bylam w
6tc to pytalam sie czy moge leciec na urlop samolotem i nie mial nic
przeciwko, wiadomo ze musze robic czesciej przerwy podczas jazdy itd
a co wy sadzicie???
Obserwuj wątek
    • madtea Re: podroz autem w 10tc 01.02.08, 11:33
      jak to na cb mówią: szerokości smile
    • dzika41 jedź kobieto!!!!! 01.02.08, 12:56
      ciąża przebiegająca bez komplikacji to nie choroba
      idąc tokiem rozumowania Twoich znajomych to powinnaś na 9 mcy zamknąć się w domu????

      Jedź i baw się dobrze, gdziekolwiek będziesz. Jak będziesz tego potrzebować to róbcie częściej przerwy w jeździe.

      Ja w 30 tc jechałam 700 km pociągiem, sama. Dwa tyg później to samo i wsio oki!!!

      Podróżuj na zdrowie!
      • lailala Re: jedź kobieto!!!!! 01.02.08, 12:59
        jezeli czujesz sie dobrze...Niestety tu wrózkli nie ma . Jednej nie
        zaszkodzi podróż samochodem terenowym po polu a innej 4 godziny
        jazdy pociagiem. 600 km to nie tak dużo. Drogi są proste i raczej
        żadnych specjalnych wstrząsów nie powinno być. Najlepiej skonsultuj
        sie z lekarzem. Jednak podróz salolotem jest znacznie mniej urazowa
        (wstrzasy) niz samochodem.
    • papa71 Re: podroz autem w 10tc 01.02.08, 12:57
      Ja w ten sposób omal nie straciłam mojego maleństwa w 8 tygodniu.
      Jednak każdy organizm jest inny.
    • alfa156 Re: podroz autem w 10tc 01.02.08, 12:59
      Ja byłam w Chorwacji na wakacjach, wszytsko zależy jak się czujesz smile
    • katarzyna.br Re: podroz autem w 10tc 01.02.08, 13:06
      Ja podróżowałam samochodem na długą odległość w 28 tygodniu ciąży.
      Dodam że w 7 miesiącu pływałam na jachcie (co chyba nie do końca
      byłoo mądre, bo jacht jednak może się wywrócić). Więc może nie
      przesadzajmy z tą ostrożnością. Moim zdaniem jedyenym środkiem
      lokomocji zagrażającym kobiecie w ciąży jest samolot.
    • babsi.b Re: podroz autem w 10tc 01.02.08, 13:41
      Ja jestem juz prawie w 9 miesiacy, a caly czas prowadze auto, codziennie jezdze nim na uczelnie. Co prawda to tylko kilkadziesiet km dziennie a nie 600 ale nie przesadzajmy, ciaza to nie jest powazna choroba i taka podroz na pewno nie zaszkodzi malenstwu.
    • szpulkaa samolot vs samochód 01.02.08, 13:57
      A wiecie, właśnie czeka mnie podróż ok. 1000km. Rozmawiałam o tym z lekarzem
      i... odradził mi samochód (ok 12h w drodze), bo taka podróż jest zbyt męcząca
      dla ciężarnej. Co do samolotu (ok. 2h) nie miał żadnych przeciwwskazań. Jechać
      będę w 20 tygodniu a wracać tak z półtora miesiąca później.
      Czytałam trochę o tym w necie i o podróży samochodem niewiele sie dowiedziałam.
      Za to jeśli chodzi o samolot to część ginekologów ją odradza ze względu na
      zmiany ciśnienia w czasie startu i lądowania.
      I bądź tu mądrysmile
    • jamno1 ja też jestem w 10tc... 01.02.08, 14:18
      czuje się wyśmienicie, żadnych mdłości, wymiotów, jedynie bolące
      piersi. Do rodziców mamy 220 (rodzina męża)i 400 km(moja). W zeszlym
      tyg. bylismy u rodziny męża i denerwował mnie ciągły ucisk na brzuch.
      Przyznaje,że sama nie wybrałabym się na wyprawę 600km. Ale decyzja
      należy do Ciebie

      Powodzeniasmile
      • nilem Re: ja też jestem w 10tc... 01.02.08, 14:29
        Tak jak piszą dziewczyny, to sprawa zupełnie i absolutnie indywidualna.
        Jedna przejedzie 1000km, otrzepie się jak kaczka i nic się nie stanie, a inna
        może poważnie zagrozić ciąży.

        Ja, mimo że do histeryczek mi daleko - podróży unikam. Na początku ciąży
        jeździłam trochę pociągami - średnio 5-6 godzinne trasy i za każdym razem miałam
        kilka dni z głowy - brzuch twardy, czułam się zupełnie wypluta.
        Ale moja panna w ogóle jakaś taka delikatna się wydaje - wystarczą trzy godziny
        przemieszczenia się po mieście, żebym miała noc z głowy...


      • elske Re: ja też jestem w 10tc... 01.02.08, 14:29
        Ja w 14 tc lecialam z Norwegii do Polski,lekarz nie widzial problemu (a najpierw
        musialam dojechac na lotnisko 180 km).
        Kiedy wracalam z Polski do Norwegii,najpierw plynelam promem do Ystad,a stamtąd
        10 godzin jazdy samochodem przez Szwecje do Norwegii,bylam w 22 tc.
        I czulam sie dobrze.A teraz tak sobie mysle,ze nawet nie pomyslalam o tym zeby
        zapytac lekarza czy nie ma przeciwwskazań do tak dlugiej podrozy samochodem.

        Ps.W samolotach kobieta po 28 tyg ciazy musi miec pozwolenie na pismie od
        lekarza ze moze taki lot odbyc (wiekszosc przewoznikow ma taki przepis),a 2 tyg
        przed porodem ciezarną juz nikt na poklad nie wpusci.
    • 11beata Re: podroz autem w 10tc 01.02.08, 14:48
      witam, mialam ten sam problem. chciałam pojechac na wesele z gdańska
      do czestochowy. Bylam wtedy tez w 10 tyg ciazy. Na wszelki wypadek
      spytalam lekarza czy nie ma przeciwskazan. lekarz zdecydowanie mi
      odradzil podrozy w 1 trymestrze. tlumaczac to tym, iż w razie
      wypadku, bedzie trzeba podac mi znieczulenie np aby zlozyc zlamana
      reke, czy zszyc glowe to jest rownoznaczne ze smiercia plodu.
      Poprostu w tym czasie nie ma bezpiecznego srodka przeciwbolowego.
      Dobrze, ze nie pojechalam, bo akurat tescie mieli stluczkesad fakt ze
      nie wielka, ale nigdy nie wiadomo jak by sie smoglo skonczyc.
      pozdrawiam
      • madtea lekasz asz 01.02.08, 15:09
        a ten twój lekasz asz, to co robi z ciężarnymi, którym I trymestr przypada na
        zimę? zamyka w komódce? bo statystycznie patrząc łatwiej i częściej można coś
        sobie złamać wychodząc z domu; czyli to niebezpieczne i lepiej przezimować, nie?
      • egipcjanka15 Re: podroz autem w 10tc 01.02.08, 15:39
        11beata napisała:

        > lekarz zdecydowanie mi
        > odradzil podrozy w 1 trymestrze. tlumaczac to tym, iż w razie
        > wypadku, bedzie trzeba podac mi znieczulenie np aby zlozyc zlamana
        > reke, czy zszyc glowe to jest rownoznaczne ze smiercia plodu.
        > Poprostu w tym czasie nie ma bezpiecznego srodka przeciwbolowego.

        Wiesz, idac tokiem rozumowania Twojego lekarza nalezaloby pierwszy
        trymestr spedzic w bezruchu na jakims legowisku (na poziomie
        podlogi, coby przypadkiem nie spasc). Bo nawet samo pozostawanie w
        domu nie gwarantuje braku urazow. Ja sie zalatwilam przy krojeniu
        chleba na 5 szwow sad.

        Do zalozycielki watku: jak juz zostalo powiedzialne: wszystko zalezy
        od przebiegu ciazy. Jesli do tej pory nie czulas sie zle, to pewnie
        nie ma powodu rezygnowac z wyjazdu. Ja w pierwszej ciazy jezdzialam
        duzo, samolotem tez lecialam (3 razy), teraz podrozuje na krotkim
        odcinku (niecale 100 km), ale za to codziennie do pracy. I jeszcze
        z miesiac pewnie tak podojezdzam. Czuje sie dobrze, Malenstwo chyba
        tez, bo zadnych negatywnych sygnalow nie odbieram smile.
      • memphis90 Re: podroz autem w 10tc 01.02.08, 17:27
        w razie
        > wypadku, bedzie trzeba podac mi znieczulenie np aby zlozyc zlamana
        > reke, czy zszyc glowe to jest rownoznaczne ze smiercia plodu.
        > Poprostu w tym czasie nie ma bezpiecznego srodka przeciwbolowego.

        Co za bzdura... Czyzby wiedza owego lekarza nt. farmakologii i terapii bólu
        zatrzymała się na etapie fenacetyny?
        • patrice7 czy ten watek to zart?:) 01.02.08, 17:50
          jesli masz ciaze bez powiklan to nad czym sie zastanawiac. dziewczyny juz
          napisaly ciaza to NIE CHOROBA!
          Nie bardzo rozumiem tez co ma zdrowa ciaza do podrozy? nie masz brzucha ,
          czujesz sie dobrze, Nasuwa sie mi 1 mysl jesli juz teraz zastanawiasz sie nad
          takimi rzeczami co zrobisz jak bedziesz w 30 tc? polozysz sie i bedziesz lezec?
          Ja CAQLA ciaze podrozowalam jezdzilam! ba nawet 2 razy sie przeprowadzalam. raz
          300 km i jezdzialm wciaz tam i spowrotem po moje rzeczy, do 36tc prowadzilam
          samochod, 30 tc jezdzilam sama pociagami (ok 5 h) .
          Nie panikuj ! to wydaje mi sie dobra rade w tym wypadku! A jesli masz jakies
          watpliwosci zawsze pytaj lekarza on wie o Twoim stanie najlepiej, a nie my na forum
    • iwshe Re: podroz autem w 10tc 01.02.08, 21:31
      ja w 10tc, wybralam sie z mezem z Anglii do Polski (1700km) Sama prowadzilam tylko 300km, podroz znioslam dobrze, Mysle ze wiele zalezy od twojego samopoczuciasmile Powodzenia
    • jollyvonne Re: podroz autem w 10tc 01.02.08, 22:07
      joanna1980r napisała:

      > jestem w 10 tc i czuje sie dobrze nie mam zadnych mdlosci ani
      > komplikacji, wybieram sie w podroz autem sama ok 600km ale wszyscy
      > probuja mi to odradzic

      Jezdzenie szkodzi, tak? Ciekawe co by powiedzieli jakbys oznajmila ze sie na L4
      z powodu ciazy wybierasz, moze by sie wtedy okazalo ze ciaza nie choroba i nie
      ma sie co piescic?



      • madtea a ty co? 02.02.08, 10:09
        szanowna pani ma coś w temacie do dodania czy tylko zaczepki szuka w temacie
        zwolnień lekarskich?
    • azzurrina Re: podroz autem w 10tc 02.02.08, 10:31
      Mój lekarz kazał mi w podobnej sytuacji (co prawda już pod koniec 5 m-ca) po
      prostu robić przerwy co 3 h - dla rozprostowania nóg, nabrania powietrza. Nawet
      15-20 min, żeby krążenie ustabilizować, wypocząć.
    • pati291 Re: podroz autem w 10tc 02.02.08, 10:43
      Ja jechałam 750 km na przełomie 9/10tc. Byłam zamęczona jak zwykle
      po takiej długiej trasie. Nic mi się nie stało. Ciążę znoszę bardzo
      dobrze. Żadnych mdłości i innych dolegliwości. Jest to sprawa
      indywidualna. Mnie rodzina też odradzała taką podróż, lekarz nie.
      Jeżeli ciąża nie jest zagrożona i nie masz żadnych dolegliwości i
      dobrze się czujesz to moim zdaniem możesz jechać. Zawsze można
      stanąć po drodze i odpocząć. Ja zrobiłam, oprócz trzech zwykłych
      15min. postojów aby rozruszać nogi, jedną godzinę odpoczynku i to mi
      wystarczyło.
      Ale decyzję i tak musisz podjąć sama.
    • simonkapl Re: podroz autem w 10tc 02.02.08, 12:23
      Jesli wszystko w porzadku to pewnie, ze jedz.
      Ja w tej chwili jestem w 5 mieisacu, czesto robie dystanse 1000 - 2000 km,
      wszystko jest w porzadku.W pierwszej ciazy bylo podobnie.W tej ciazy jechalam
      jakos w 8 tc 1000 km i mialam potworne mdlosci w samochodzie, wiec podroz byla
      mniej przyjemna, ale teraz jest juz ok.
    • ida_marcowa1 Re: podroz autem w 10tc 02.02.08, 12:32
      chyb najlepiej skonsultować z lekarzem. ja w 5 tc pojechałam na wolin ( z polski
      centralnej). zabraliśmy rowery by na miejscu pojeździć i ... jeździłam ;-].
      jakoś tak sobie pomyślałam, że jeżeli ma coś sie stać, to lepiej teraz niż za 3
      - 4 miesiące.
      potem w 16 tc pojechaliśmy na mazury i suwalszczyznę.co prawda już nie jeździłam
      na rowerze, ale prowadziłam samochód. teraz jesteśmy w 40 tc i mamy sie dobrze;-]
    • joanna1980r Re: podroz autem w 10tc 02.02.08, 13:42
      Dziekuje wszystkim za odpowiedzi!! Chodzi o to ze ja nie panikuje,
      tylko moja rodzina ze sama jade itd i ze to za duzy stres i jak ci
      tak wszyscy naokolo gadaja to sama zaczynasz o tym tak myslec wiec
      juz zwatpilam, wiadomo ze bede robic przerwy bo jeszcze do
      towarzystwa psa biore, wiadomo ze troche bede sie przed wyjazdem
      denerwowac ale jak zaczne juz jechac to stres mija.Dolegliwosci nie
      mam na szczescie no moze oprocz tego ze ciagle jestem glodna-wiec
      bedzie wszystko ok.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka