pyskulec 08.02.08, 13:57 czy któraś z Was była w trakcie ciąży w saunie? Lekarz niby mi pozwala, ale troche się boje. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kontra24 Re: ciaża a sauna 08.02.08, 14:07 Ja bym nie ryzykowała.Skoro gorąca kąpiel jest zabroniona, to chyba sauna tez powinna... Odpowiedz Link Zgłoś
luglio Re: ciaża a sauna 08.02.08, 14:29 to jakiś dziwny lekarz... ja bym nie poszła absolutnie... w saunie przeciez jest wysoka temperatura a wszem i wobec wiadomo że dla ciężarnych (a tym samym dla dziecka w brzuchu) od 38 st temp ciała zaczyna być niebezpieczna... zreszta poszukaj w necie i poczytaj... ja się naczytałam tego i owego i zrezygnowałam jak byłam na wyjezdzie i mielismy saune w cenie pokoi... z żalem ale nie poszłam... zresztą siedzenie w jacuzzi też jest niewskazane, czy właśnie wcześniej wspomniana gorąca kąpiel Odpowiedz Link Zgłoś
id.kulka Re: ciaża a sauna 08.02.08, 14:50 Wbrew pozorom gorąca kąpiel może bardziej zaszkodzić niż sauna: w saunie organizm ma szansę bronić się przed przegrzeniem poprzez pocenie, zanurzony w gorącej wodzie nie ma takiej możliwości. Co nie zmienia faktu, że na saunę bym się w ciąży nie zdecydowała Odpowiedz Link Zgłoś
anamag Re: ciaża a sauna 08.02.08, 14:52 ja też od lekarza i z książek wiem, ze nie wolno się przegrzewać, sama uwielbiam saunę, ale teraz z niej rezygnuję Odpowiedz Link Zgłoś
pyskulec Re: ciaża a sauna 08.02.08, 16:11 lekarz powiedzial ze jezeli temp nie bedzie za wysoka i bede sie dobrze czula, to moge isc. mam saune z regulacja temperatury, wiec moge sobie ustawic powiedzmy na 40-50 st i po pare minut chociaz Odpowiedz Link Zgłoś
kulka_ulka Re: ciaża a sauna 08.02.08, 17:25 jasne, mozesz.... ale PO CO ryzykowac???? Odpowiedz Link Zgłoś
panixx Re: ciaża a sauna 08.02.08, 17:39 Ja bym nie szla. Plywanie tak, ale sauna NIE. Bylam na samym poczatku ciazy, jak jeszcze o niej nie wiedzialam i zle sie czulam, slabo mi sie robilo, myslalam ze jakies chorobsko sie zbliza... Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: ciaża a sauna 08.02.08, 19:19 W każdej saunie wisi lista przeciwwskazań- komu nie wolno korzystać. Na szczycie listy są kobiety w ciąży. Co z tego, że ustawisz sobie temperaturę na 50st, skoro dla płodu szkodliwe jest przegrzanie ciała już o 2st C? Odpowiedz Link Zgłoś
mamimaksa Re: ciaża a sauna 28.04.08, 19:19 www.primanatura.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=20&Itemid=37 Ja i w pierwszej i drugiej ciąży chodzilam do sauny. Wiadomo, że czas jednej wizyty był krótszy ale z sauny nie zrezygnowałam. Faktycznie nie wolno podnosić temperatury ciala o 2 st ponieważ jest to szkodliwe ale w saunie czy na slońcu tak się nie nagrzewamy aby wewnątrz naszego ciala temperatura miała 39 st. Znalazłam wiele artykułów o saunie i nigdzie nie było napisane, że nie wolno z niej korzystać w ciązy... jedyne takie zakazy to wypowiedzi na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
id.kulka Re: ciaża a sauna 28.04.08, 19:26 W zalinkowanym artykule zaintrygowało mnie zdanie: "Pod tym kątem przebadano 23 zdrowe kobiety będące w 36-27 miesiącu ciąży". Ale to Homo Sapiens na pewno? 27...36 miesiąc... no no Odpowiedz Link Zgłoś
szpulkaa Re: ciaża a sauna 28.04.08, 21:04 Czytałam niedawno ciekawy artykuł na ten temat. Okazuje sie, że w niektórych kulturach sauna jest tak naturalna, że nawet wskazana podczas ciąży! W krajach skandynawskich kobiety w okresie całej ciąży korzystają z sauny, szczególnie w ostatnich tygodniach, kiedy mogą pojawić się opuchnięcia i dobre wypocenie pomaga w pozbyciu sie nadmiaru zalegającej wody. Podkreślano również, że sauna jest ok, ale tylko dla kobiet, które uczęszczały do niej przed ciążą! Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: ciaża a sauna 29.04.08, 11:07 Końcówka ciąży to jednak zupełnie inna sprawa. Natomiast na początku, kiedy zachodzi tworzenie się organów dziecka, przegrzewanie ciała jest równie niebezpieczne, co robienie sobie rtg. Odpowiedz Link Zgłoś
mamimaksa Re: ciaża a sauna 29.04.08, 11:33 Wszystko zależy od rozsądku i odpowiedzialności.... nie należy iść do sauny na 30 min ale można iść do takiej gdzie jest niższa temperatura, gdzie można zrobić sobie inhalacje i w temperaturze ok 50 st. posiedzieć 10min, potem następne 10 min i skoro przez całe lata mi to służyło to dlaczego rezygnować zwlaszcza ze przebywanie w saunie nie oznacza ze nagrzewamy nasze ciało do temp. np. 90 st. temperatura naszego ciala może się podnieść może o jeden stopień. Piszecie: "po co ryzykować" w przypadku sauny, słońca,samolotu, sushi...itp a co z basenem i bakteriami? nawet w szpitalu mogą zarazić nam dziecko... tak naprawdę wszystko i wszędzie związane jest z ryzykiem, sama panika i nasze obawy źle wpływają na dziecko. Dlatego umiar i rozsądek jest wskazany we wszystkim co robimy. Odpowiedz Link Zgłoś
japetra Re: ciaża a sauna 29.04.08, 11:40 Moim zdaniem nie warto ryzykować. Na szkole rodzenia lekarka opowiadała historię kobiety w 26tc, u której wysoka temperatura w saunie spowodowała odklejanie sie łożyska, krwawienie zagrażające jej życiu, konieczne było cc, ale dziecko nie przeżyło. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: ciaża a sauna 13.05.08, 22:10 ja do sauny bym nie poszła, bałabym się tej wysokiej temperatury... a ktoś tutaj napisał, że jacuzzi tez jest nie wskazane w ciązy - dlaczego??? czy bąbelki w wodzie masujace plecy czy nogi są szkodliwe la dziecka? zmartwiło mnie to stwoerdzenie bo lada moment będziemy się z meżem przeprowadzac do nowego mieszkania i kupilismy sobie wanne z hydromasażem... naprawde nie powinnam z niej korzystac??? Odpowiedz Link Zgłoś
madawi Re: ciaża a sauna 14.05.08, 00:22 osobiscie nie korzystam ale m0ja kolezanka ( lekarz kardiolog) cala ciaze tydzien w tydzien korzystala. urodzila zdrowa coreczke i nie miala zadnych komplikacji. jesli ciaza rozwija sie prawidlowo z rozsadkiem i umiarem mozna prawie wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiab75 Re: ciaża a sauna 14.05.08, 02:00 ja tylko dodam od siebie, ze mieszkam na pustyni gdzie tameratura od maja do pazdziernika oscyluje wokol 40 stopni w cieniu. zyja tutaj ludzie, kobiety rodza dzieci i chodza w ciazy. nie ma zadnych danych dotyczacych wzrostu abnormalnosci noworodkow. aha, nie mam na mysli jedynie natywnych ludzi, tylko rowniez takich jak ja - ktorzy przyjechali z umierkowanego klimatu. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś