Dodaj do ulubionych

kobity co z wami???

08.04.08, 22:38
rozbrajaja mnie niektóre wątki-czy moge byc w ciazy...czy moje
dziecko to chlopczyk czy dziewczynka...a moze cos jest nie tak...czy
to normalne... jezu dziewczyny od takich rzeczy sa lekarze a nie
takie fora!!! takie jestescie niektore poukladane itp.itd. a
zadajecie takie pytania tutaj a nie swojemu lekarzowi??? smieszne to
troche nie uwazacie???!!! pozdrawiam i zycze troche wiecej
rozumku !!!
Obserwuj wątek
    • kruche_ciacho Re: kobity co z wami??? 09.04.08, 07:09
      od czego w takim razie są takie fora ?
      może łaskawie uświadomisz wszystkie bezmózgowe ciężarne ?
      • easyenglishpz Re: kobity co z wami??? 10.04.08, 10:01
        kobita ma racje. kiedy czytam te niektore posty dojrzalych (
        wydawaloby sie ) dziewczyn, zadajacych pytania: "jak sie kochac, by
        miec dziewczynke", " czy jestem w ciazy"...pojdzcie faktycznie po
        rozum do glowy moje drogie.
    • ewuncia.a Re: kobity co z wami??? 09.04.08, 07:29
      Może niektóre pytania budzą zdziwienie, ale po to są fora takie, jak te, żeby kobitki mające jakieś niepokoje, wątpliwości mogły podpytać inne o to, co je trapi zanim wybiorą się do lekarza (albo inaczej: zanim nadejdzie termin ich wizyty u lekarza, bo rzadko jest możliwość umówienia się do ginekologa z dnia na dzień) i zanim lekarz udzieli profesjonalnej porady. Wiele z nas ma podobne problemy więc taka wymiana doświadczeń może być pomocna i zbawienna (przede wszystkim dla psychiki forumowiczek). Ja tam uważam, że nie ma głupich pytań, są tylko głupie (i często złośliwe) odpowiedzi.
      • ullenkaa76 Re: kobity co z wami??? 09.04.08, 07:41
        Zgadzam się, po to są te fora. Nawet po to,żeby nie zadać jakiegos
        ekstra głupiego pytania lekarzowi i żeby sie nie najeść wstydu z
        powodu naszej ciążowej amnezji, psychiki i w ogóle.
    • b.bratka Re: kobity co z wami??? 09.04.08, 08:21
      niestety popieram Cię, uważam że takie fora są od wymiany jakichś
      doswiadczeń i podzielenia się spostrzeżeniami, odczuciami ale broń
      Boże nie od porad lekarskich - mogą tylko przyniesć więcej szkody
      niż pożytku. Ostatnio czytałam bardzo ciekawy wywiad z lekarzem
      ginekologiem-położnikiem, przyznał się że podgląda fora dla
      ciężarnych i włos mu się jeży na głowie od udzielanych sobie
      nawzajem porad, ech...
      • relaxo1981 Re: kobity co z wami??? 09.04.08, 08:32
        chyba czytałyśmy ten sam artykuł. A doczytał ktoś,że ten sam lekarz mówił też,
        że w kwestii niepłodności i informacji/wiedzy na ten temat niektóre kobitki z
        forum wiedzą więcej niż niejeden lekarz ginekolog. I choć to czasem przykre( bo
        sama czerpałam informacje z forum NIEPŁODNOŚĆ)taka jest prawda...
        • emilisitos Re: kobity co z wami??? 09.04.08, 09:33
          Ja się np zgadzam z tym,że czasami takie fora mogą zrobić więcej złego niż
          dobrego.Chodzi mi tylko o niektóre tematy typu- krwawienie w X tyg ciąży-ktoś
          tak miał?smileno i odpisują dziewczyny które miały,żeby się nie przejmować bo u
          nich okazało się że to tyko nadżerka npsmile a u tej dziewczyny mogło przecież
          następować poronienie,no i co wtedy?laseczka nie pójdzie do gina (są takie)bo
          wydedukuje, że skoro innej z tymi samymi objawami nic się nie stało to jej też
          nic nie będzie.Ja odpisuję na takie posty,ale zawsze zaznaczam ,że lekarzem nie
          jestem i że KAŻDE krwawienie w ciąży wymaga konsultacji z lekarzem.
          Ale poza tym lubię tutaj zaglądać, czasami się pośmiać, czasami powkurzać, bo
          musicie przyznać,że niektóre tematy,odpowiedzi,doprowadziły Was do łez-przez
          śmiech oczywiściesmile
      • memphis90 Re: kobity co z wami??? 09.04.08, 09:31
        Ostatnio czytałam bardzo ciekawy wywiad z lekarzem
        > ginekologiem-położnikiem, przyznał się że podgląda fora dla
        > ciężarnych i włos mu się jeży na głowie od udzielanych sobie
        > nawzajem porad, ech...

        Taaaa i to w gazetce, w której roi się od pierdół ("koniecznie kup domową stację
        meteorologiczną, będziesz wiedzieć, jak ubrać dziecko na spacer"). Swoją drogą
        mojej prof. endokrynolog włos się zjerzył jak usłyszała, jak leczył mnie
        ginekolog właśnie (generalnie naraził mnie na ryzyko przełomu tarczycowego-
        choroby o 70% śmiertelności). Ten sam gin przez 6 tyg leczył mnie na poronienie
        zagrażające, które okazało się być banalną nadżerką... Nie ma nic złego w
        pytaniu- trzeba tylko pamiętać, żeby nie wierzyć na ślepo i ustalić pewne
        priorytety (pytam w necie, konsultuję z lekarzem, jeśli nadal nie wiem- pytam
        innego lekarza). Zresztą, na forum też udzielają się położne i lekarzewink
        • zlotarybka_1 Re: kobity co z wami??? 09.04.08, 10:07
          memphis, czytam i oczom nie wierzę - niedawno zadałam pytanie, bo
          miałam wątpliwość odnośnie tego, co powiedział lekarz - i co?
          strasznie się oburzyłaś, że zamiast lekarzowi wierzę "jakimś babom z
          forum" (cytuję). Teraz piszesz, jak bardzo Twój lekarz się mylił i
          że sama pytasz w necie kiedy czegoś chcesz się dowiedzieć. Jak to
          właściwie jest z Tobą? trochę się gubię.
          • uullaa Re: kobity co z wami??? 09.04.08, 12:08
            Złotarybko! Co wolno wojewodzie...; Jak Kalemu ukraść...
            A ty słuchaj lekarza. Tako rzecze Zaratustra.
            • zlotarybka_1 Re: kobity co z wami??? 09.04.08, 12:23
              hi hi, humor mi się poprawił smile))
          • memphis90 Re: kobity co z wami??? 09.04.08, 18:50
            Ech, to nie do końca taksmile Miałam na myśli to, że pytać zawsze można, ale nie
            można stawiać porad (szczególnie na tematy poważne, kwestia jakie witaminy może
            być do oporu dyskutowana na forach i warto korzystać z osobistych doświadczeń
            innych) obcych bab na forum nad porady lekarza. Lepiej skonsultować się z innym
            lekarzem, jeśli są wątpliwości. Ale forum jest dobre zeby dowiedzieć się na co
            zwracać uwagę, o co u tego lekarza warto by zapytać. Można zapytać o rzeczy, o
            których połoznik nie ma pojęcia- ile spiochów zabrać, a ile pieluszek. Dobrze
            jest się czasem uspokoić- np. boli mnie brzuch, ale nie biegnę na izbę łkając
            spazmatycznie, ze "już ronię:, tylko jadę spokojnie i będąc dobrej myśli.
            Natomiast- sprawy poważne możemy opisać sobie na forum, ale omawiamy na poważnie
            i podejmujemy decyzje tylko z lekarzem, jak nie z jednym, to z drugim (ja po
            przepisaniu jodu od razu zadzwoniłam do endokrynologa, bo wydawało mi się to
            podejrzane). W ten sposób wilk jest syty i owca całasmile Zdrowy rozsądek przede
            wszystkimsmile
    • anadien Re: kobity co z wami??? 09.04.08, 09:52
      Ty też mogłabys użyć swojego "rozumku" i zastanowić się czy nie przesadzasz?
      Zakładasz, ze jak ktoś zada pytanie na forum to odpowiedzi traktuje jak
      wyrocznie? Przecież trudno sobie wyobrazić, ze kobieta która pyta "czy jestem w
      ciąży?" po uzyskaniu odpowiedzi TAK od forumowiczek czeka na szcześliwe
      rozwiązanie... Owszem czasem ktos ma pytania natury medycznej - ale ja
      dostrzegam też, ze panie odpowiadające zazwyczaj kierują taka pania właśnie do
      lekarza. Jesli ktoś zadaje takie pytanie to nie po to, ze chce dostac recepte
      tylko żeby sie wyżalić, żeby ktoś powiedziała że też tak miał i było dobrze ...
      W koncu od tego jest forum...
    • mamajulki080506 Re: kobity co z wami??? 09.04.08, 10:01
      jest takie powiedzenie "kto pyta, nie błądzi" albo "koniec języka za
      przewodnika"....i chyba my ciężarne nie jestesmy na tyle głupie, aby
      podążać slepo za radami (mądrzejszymi lub mniej) przeczytanymi na
      forum...

      tak, jak mamy wyżej napisały: forum słuzy dzieleniu sie wiedzą,
      doswiadczeniem, to, co my z tego weźmiemy i zastosujemy w naszym
      życiu zalezy tylko od nas...
      podobnie na forum niemowlę, czy uroda...jesli dziewczyna napisze, ze
      dany krem pod oczy był rewelacyjny, nie znaczy to, ze pobiegnę zaraz
      go kupić....po prostu mam temat do przemyslenia, znam zdanie innej
      osoby....


      i nie oceniaj, czy jakies pytania są głupie, czy nie....bo podobno
      głupie mogą byc tylko odpowiedzi, nie pytania...
    • mela-blonda Re: kobity co z wami??? 09.04.08, 10:09
      Przezabawna jesteś. Ale cię uświadomię - są po to, żeby dowiedzieć się, co
      lekarze mówią innym ciężarnym, a dotyczy to często tej samej lub podobnej
      dolegliwości. Bo niestety lekarze nie są jednomyślni w leczeniu. Przykład -
      najprostszy: opryszczka - jedni straszą ogniami piekielnymi, inni bagatelizują.
      Już wiesz? wink
    • hanalui Re: kobity co z wami??? 09.04.08, 10:11
      A ja bedac w ciazy odpuscilam sobie czytanie tegoz wlasnie forum
      CiP...Chcialam sie cieszyc swoim maluszkiem w brzuchu, a nie umierac
      ze strachu ze jak kichne lub wyjde na wiatr to poronie smile
      Polowa dziewczyn tutaj to histeryczki i hipohondryczki ktore
      niestety bardzo sie nudza siedzac sama na sam w domu i nie majac nic
      do roboty procz wsluchiwanie sie w swoj brzuch i wymyslania sobie
      wyimaginowanych chorob przy kazdej ciazowej dolegliwosci. A jak juz
      porownaja to z tym co sie tu pisze to maja od razu wszystkie choroby
      na raz z poronieniem wlacznie smile.
      Znam sporo dziewczyn ktore wlasnie na czas ciazy odpuscilo sobie
      fora ciazowe by sie nie stresowac ze cos im dolega.
      Tak naprawde tym co cos bardzo dolega nie siedza w internecie tylko
      sa w szpitalu i maja duzo wazniejsze sprawy niz pisanie postow.
      Druga czesc piszacych to juz kobiety po ciazy...u ktorych czas
      odrobine zatarl w pamieci faktyczne dolegliwosci i co jest natura
      kobiet wyolbrzymiaja niektore kwestie smile, tak powstaja dramatyczne
      opisy dolegliwosci, chorob i problemow.
      No i faktycznie wiedza niektorych tutaj dotyczaca calej ginekologii,
      znajomosci sprzetow uzywanych w medycynie, rozczytywania badan itd
      jest tak ogromna ze czasem mysle ze sie te osoby marnuja, dlaczego
      nie sa lekarzami, ginekologami, poloznymi, pediatrami...skoro wiedza
      lepiej big_grin.
      • slon-ko82 hanalui!... 09.04.08, 10:29
        i właśnie o to mi chodziło!!! ktoras napisala ze po to sa fora zeby
        pytac jak ma sie jakies watpliwosci a zeby zadajac to samo pytanie
        swojemu lekarzowi nie narobic sobie wstydu...to dopiero szczyt
        glupoty-a odczego sa lekarze na milosc boska???dziewczyny
        zastanowcie sie nad tym co piszecie!!!i tak jak napisala hanalui
        niektore z was to totalne histeryczki a gdyby nie zagladaly na te
        wszystkie fora to z pewnoscia bylyby spokojniejsze i bardziej
        cieszylyby sie ze swojej ciazy! i tego wam wszystkim zycze.
        • uullaa Re: hanalui!... 09.04.08, 12:18
          Słon-ko82, to może przygotuj jakiścić test/ankietę: "Czy i do
          jakiego stopnia jesteś histeryczką i/bądź hipochondryczką, droga
          kobieto ciężarna?" i na podstawie wyników tego testu udzielaj
          łaskawie zezwolenia na wypowiedzenie się na PUBLICZNYM forum?
        • deela Re: hanalui!... 10.04.08, 21:05
          ja sobie narobilam wstydu u lekarza przez CiP wlasnie bo natchniona wiedza
          forumowa zapytalam jak ostatni debil lekarza czy mozna farbowac wlosy w ciazy
          no wysmial mnie i tyle big_grin
          • deodyma Re: hanalui!... 10.04.08, 21:08
            niestety, ale zaden lekarz nie traktuje takich forow powaznie.
      • uullaa Re: kobity co z wami??? 09.04.08, 12:26
        hanalui napisała:
        "Polowa dziewczyn tutaj to histeryczki i hipohondryczki ktore
        niestety bardzo sie nudza siedzac sama na sam w domu i nie majac nic
        do roboty (...)"
        Niektóre osoby tutaj to monotematyczne maniaczki z uporem tropiące
        potworne zjawisko społeczne - ciężarną-niepracującą. Może np. w
        policji skarbowej się zatrudnić? Takie talenty i zapał się marnują!
        PS. Kiedyś było łatwiej - donos na sąsiada i po sprawie, nie?
        • kruche_ciacho Re: kobity co z wami??? 09.04.08, 12:30
          Uullaa: smile))
          • emilisitos Re: kobity co z wami??? 09.04.08, 12:51
            big_grinDDDDDDDDDDDDDD
            • mycha79 droga autorko posta powiem tak, 09.04.08, 12:58
              prawda jest i po jednej i pod drugiej stronie, ale szczerze mówiąc
              nie widzę sensu tego postu. Jak ci to przeszkadza to po prostu nie
              czytaj takich wpisów. Mnie bardziej wkurzają takie prowokujące jak
              twój. Jaki miałaś cel pisząc go? Obrazić dziewczyny, które nie
              pracują? Wytknąć nerwowość i predyspozycje do histerii kobiet w
              ciąży? Czy pokazać jaka to jesteś świetna i mądra bo sama tego nie
              robisz. Dla mnie to bez sensu. Olej wkurzające cie posty i tyle.
              Pozdrawiam serdecznie.
              • tebacha Re: droga autorko posta powiem tak, 09.04.08, 13:13
                A ja się nie dziwię, że Slonko wyraziła, co myśli. Mnie też czasem trafia. Tytuł
                wątku wskazuje, że ktoś ma wielki problem, otwiera się temat, żeby pomóc i ręce
                opadają jak się przeczyta o co chodzi. (To odpowiedź na radę, żeby omijać
                niektóre wątki). Myslę, że kobiety, które naprawdę mają zagrozone ciąże i
                szukają tu jakiegoś wsparcia mogą się tylko sfrustrować.
                • mycha79 Re: droga autorko posta powiem tak, 09.04.08, 13:42
                  w takim przypadku czytam i zamykam. Czy naprawdę w życiu nie
                  zdarzyło wam się zadać "głupiego" pytania?? Mnie też śmieszą posty
                  typu "O Boże jestem w ciąży, czy mogę odkurzać?" albo "To mój 18 dc
                  i już boli mnie brzuch, czy jestm w ciąży bliźniaczej?". Ale po co
                  od razu się ich czepiać. Może ona nie wie, czy może czy nie może
                  odkurzac, nie wie od kiedy mozna czuć objawy ciąży. Przykro mi jeśli
                  osoba, która ma zagrożoną ciążę się wtedy frustruje. Choć przyznam,
                  że miałam zagrożoną, pierwszy trymestr leżałam i plamiłam a ani razu
                  mnie coś takiego nie sfrustrowało. Wręcz przeciwnie.
              • hanalui Re: droga autorko posta powiem tak, 09.04.08, 14:03
                mycha79 napisała:

                > prawda jest i po jednej i pod drugiej stronie, ale szczerze mówiąc
                > nie widzę sensu tego postu. Jak ci to przeszkadza to po prostu nie
                > czytaj takich wpisów.

                Moze swoja rade zastosujesz do siebie. Jak cie tak bardzo denerwuje
                moj post to go omin i nie czytaj big_grin.
                O ile dobrze wiem to forum sluzy do wymieniania opini...a tenze post
                byl moja opinia na dany temat. Chyba mam do niej prawo, nie?

                > Mnie bardziej wkurzają takie prowokujące jak
                > twój.

                Jesli sie zbytnio doenerwujesz, patrz rada swoja lub wyzej.
                Nie szukaj cudow gdzie ich nie ma. Kazdy widzi swiat jakim chce
                widziec...jesli odebralas to jako prowokacje to twoj problem.

                > Jaki miałaś cel pisząc go?

                Jak wyzej, wyrazenie sowojej opini na dany temat. Nie musi ci sie
                ona podobac, coz...ale mam do niej prawo czy ci sie to podoba czy
                nie big_grin

                > Obrazić dziewczyny, które nie
                > pracują? Wytknąć nerwowość i predyspozycje do histerii kobiet w
                > ciąży? Czy pokazać jaka to jesteś świetna i mądra bo sama tego nie
                > robisz.

                Jak ktos siedzi i pierdzi w stolek na lewym zwolnieniu to niech sie
                obraza...mam to gdzies...i nie wazne czy to ciezarna, gornik czy
                inny len. Akurat nie to mialam na mysli i nie zrozumialas o co mi
                chodzi (dodam ze o duzo czasu wolnego zeby bylo
                lopatologiczniej)...ale skoro tak to odebralas...widocznie masz ku
                temu jakis powod smile.
                Osobiscie mam duzo samokrytyki do swojej osoby, popelniam duzo
                bledow i ciagle sie ucze, ale...tak uwazam sie za swietna i madra smile
                (bo czemu niby mialabym sama siebie uwazac za glupia, tak myslisz o
                sobie?) i ciagle pracuje zeby byc jeszcze lepsza i madrzejsza, ot
                zwykle zycie smile...Milo mi ze zauwazylas wink

                > Dla mnie to bez sensu.

                I masz do tego swiete prawo zeby cos dla ciebie bylo bez sensu smile

                >Olej wkurzające cie posty i tyle.
                > Pozdrawiam serdecznie.

                Czego i Tobie zycze. Jakbys przeczytala uwaznie to wlasnie przez
                cala ciaze tak wlasnie robilam. Pozdrawiam smile
        • hanalui Re: kobity co z wami??? 09.04.08, 14:17
          uullaa napisała:

          > hanalui napisała:
          > "Polowa dziewczyn tutaj to histeryczki i hipohondryczki ktore
          > niestety bardzo sie nudza siedzac sama na sam w domu i nie majac
          nic
          > do roboty (...)"
          > Niektóre osoby tutaj to monotematyczne maniaczki z uporem tropiące
          > potworne zjawisko społeczne - ciężarną-niepracującą.

          Fajnie ze zauwazylas ze to potworne zjawisko spoleczne smile. Nie wazne
          czy to ciezarna, gornik czy inny len na lewym zwolnieniu...to po
          prostu zlodziej. I potem nie dziw sie ze gina ci pieluszki w
          szpitalu, jogurt,owoce z szafki, czy cos innego...skoro przez ciaze
          czesc ciezarnych kradla, to czemu nie moze robic tego dalej po
          urodzeniu np w szpitalu smile?

          > Może np. w
          > policji skarbowej się zatrudnić?

          Policja skrbowa chyba nie tym sie zajmuje. Kto inny tropi ciezarne z
          lewymi zwolnieniami smile

          > Takie talenty i zapał się marnują!
          > PS. Kiedyś było łatwiej - donos na sąsiada i po sprawie, nie?

          Jak masz taka potrzebe tez mozesz donosic. Akurat niepowiadomianie o
          przestepstwach jest wspoludzialem w przestepstwie. big_grin

          • emilisitos Re: kobity co z wami??? 09.04.08, 14:32
            prawie się popłakałam ze śmiechusmile
            • mycha79 Re: kobity co z wami??? 09.04.08, 14:33
              emilisitos napisała:

              > prawie się popłakałam ze śmiechusmile

              ja też smile)))
              • kashakar33 Re: kobity co z wami??? 09.04.08, 14:38
                To równie dobre, jak wątek "poród na wesoło" big_grinDDDDDDDDDDDDDDD
                • anadien Re: kobity co z wami??? 09.04.08, 15:11
                  Myślę, ze lepsze smile.
              • deodyma Re: kobity co z wami??? 09.04.08, 22:37
                mycha79 napisała:

                > emilisitos napisała:
                >
                > > prawie się popłakałam ze śmiechusmile
                >
                > ja też smile)))
                >
                >
                zawsze placze ze smiechu, gdy czytam hanaluismile ta kobieta jest
                bardzo zabawnasmile
          • lukrecja34 Re: kobity co z wami??? 09.04.08, 17:54
            cóż hanalui-po raz kolejny obraziłaś te ciężarne,które z jakiś powodów są na
            L4.masz chyba na tym tle jakiś uraz...nazwanie kogoś złodziejem to pomówienie
            więc radziłabym uważać na słowa.może wreszcie któraś obrażona przez ciebie
            kobieta dobierze ci się do twojego świętego i na wskroś uczciwego tyłka.
            • hanalui Re: kobity co z wami??? 09.04.08, 20:00
              lukrecja34 napisała:

              > cóż hanalui-po raz kolejny obraziłaś te ciężarne,które z jakiś
              powodów są na
              > L4.masz chyba na tym tle jakiś uraz...nazwanie kogoś złodziejem to
              pomówienie
              > więc radziłabym uważać na słowa.może wreszcie któraś obrażona
              przez ciebie
              > kobieta dobierze ci się do twojego świętego i na wskroś uczciwego
              tyłka.

              No ty chyba nie potrafisz z rozumem czytac po polsku. Jesli nie
              rozumiesz co znaczy "lewe zwolnienie" to poszukaj sobie w slowniku,
              sprawdz jeszcze slowo "pomowienie" bo tez nie za bardzo wiesz w
              jakiej sytuacji go uzyc. Bo juz nawet nie powiedzialam ze na
              zwolnieniu tylko specjalnie dodalam ze na lewym zwolnieniu, ale
              widze ze nawet tu niktorych boli big_grin

              Nie licz ze bede przyklaskiwac takim osobom i nie nazywac ich
              zjodziejkami tylko dlatego ze sa ciezarne. To takie same
              zlodziejstwo jak ktos komu sie nie chce pracowac i idzie na
              zwolnienie, boi sie zwolnienia z pracy i idzie na zwolnienie,
              ostatnio byl o tym artykul w prasie jak to Polacy bardzo to
              uwielbiaja.
              I niech sie obraza te ktore wlasnie na takich Lewych zwolnieniach
              sa...mam to zupelnie gdzies...
              Te ktore uczciwie maja ciaze zagrozona i sa na zwolnieniu nie
              powinny miec z tym problemu. Ja bym miala w d...gdybym musiala lezec
              a ktos by twierdzil inaczej, nazywajac mnie zlodziejka czy jak mu
              sie tam chce big_grin
              A tu dziwny trafem zawsze jak ktos powie o zwolnieniach to odzywa
              sie grono stalych forumowiczek..ktore jak mniemam cos bardzo boli i
              z jakiegos wzgledu maja straszny problem ze ktos moze potepiac
              zlodziejstwo i nieuczciwosc. Tak bardzo ci przeszkadza ze ktos nie
              kradnie i jest uczciwy? Mam sie biczyskiem bic po plecach ze nie
              chce krasc, ze to mi sie nie podoba, ze tak mnie wychowano?
              Jesli masz z tym problem, wyrzuty sumienia, moze zaradzi temu jakis
              lekarz, mozesz sie gdzies wyspowiadac z grzechu zlodziejstw jesli
              ciebie dotyczy.
              Te ktore maja sumienie czyste raczej sie zlodziejkami nie
              poczuja big_grin, to przeciez proste
              • mycha79 Re: kobity co z wami??? 09.04.08, 21:47
                A te które źle się czują, nie są w stanie pracować bo jest im
                niedobrze, słabo, wiszą do 11 na kiblu ale są w stanie wyjść na
                spacer odtechnąć świeżym powietrzem to też złodziejki?? Mnie to
                akurat nie dotyczy, pracowałam i studiowałam całą ciążę, oprócz
                kilkunastu dni które opuściłam w pierwszym trymestrze z powodu
                plamień. Ale myślę, że trochę przesadzasz w swoich oskarżeniach.
                Troszkę za bardzo się chyba ekscytujesz. Więcej luzu, dziewczyno.
                • lukrecja34 Re: kobity co z wami??? 09.04.08, 22:03
                  no coś ty-hanalui ekscytuje się za każdym razem kiedy pada stwierdzenie L4 w
                  ciąży...kompleks ma jakiś chyba...no i dar jasnowidzenia.ona wie,która ciężarna
                  to złodziejka.to większość tych co siedzą na zwolnieniach.
                  hanalui-mówienie o kimś złodziej to pomówienie.to jest karalne.niech to wreszcie
                  do ciebie dotrze.
                  to,że brak ci klasy-to już inna sprawa.szkoda,że to nie jest karalne
                  • hanalui Re: kobity co z wami??? 09.04.08, 22:39
                    lukrecja34 napisała:

                    > no coś ty-hanalui ekscytuje się za każdym razem kiedy pada
                    stwierdzenie L4 w
                    > ciąży...kompleks ma jakiś chyba...

                    Ja sie ekscytuje? Ja mam kompleks? Moze dorzuc sobie jeszce
                    slowo "kompleks" do sprawdzenia big_grin
                    Dziwnym trafem jak pada slowo "zwolnienie" na stol to nozyczki
                    Lukrecja zaraz sie odzywaja. Masz nieczyste sumienie czy jak? Jesli
                    uczciwie bylas na zwolnieniu sprawa ciebie nie dotyczy.

                    > no i dar jasnowidzenia.ona wie,która ciężarna
                    > to złodziejka.to większość tych co siedzą na zwolnieniach.

                    A w ktorym to niby miejscu bawilam sie we wrozke? jak widze to
                    raczej ty wymyslasz cos czego nie powiedzialam. Nie pierwszy juz raz
                    z reszta. Ciagle cos komus wciskasz, dopowiadasz, dokladzasz a potem
                    sie wielce obrazasz lub jestes wielce urazona. W zasadzie kazdy kto
                    ma inne zdanie niz ty to twoj wrog i tak obraza cie biedna kobieta
                    ktora mowi ze nie miala problemow z karmieniem, ja ktorej sie nie
                    podoba ze siedza jakies damy na LEWYCH zwolnieniach, dziewczyny
                    ktore maja nianie i sprzataczki, i nie maja codziennie ciasta na
                    stole. Radia moherowego sluchasz ze ciagle wrogow widzisz? Wez sie
                    zastanow. Swiat nie sklada sie z Lukrecji...sa inne kobiety co
                    inaczej mysla i maja inne zdanie na dany temat. Nie wiem czemu tak
                    wszystko cie uraza, jakis kompleks?

                    > hanalui-mówienie o kimś złodziej to pomówienie.to jest
                    karalne.niech to wreszci
                    > e
                    > do ciebie dotrze.

                    Do ciebie niech dotrze ze wyludzanie i siedzenie na LEWYCH
                    zwolnieniach to zlodziejstwo a osoby takie zwane sa zlodziejami. I
                    nie wazne czy to ciezarna, len z brzuchem piwnym czy kosmita smile
                    "Pomowienie" natomiast to mowienie o kims nieprawdy.

                    > to,że brak ci klasy-to już inna sprawa.szkoda,że to nie jest
                    karalne

                    No i po co osobiste wycieczki? Nie podoba ci sie moje zdanie to
                    coz...omin, nie czytaj.
                    Juz kiedys mnie obrazalas, wyzywalas i z tej "klasy" twoje posty
                    zostaly usuniete, wiec nawet "no comments" smile
                    • lukrecja34 Re: kobity co z wami??? 10.04.08, 17:46
                      oj widzę,że hanalui odwaliła kawał dobrej roboty,przekopała parę for i
                      wygrzebała wszystkie moje wypowiedzi.a może ty siedzisz na L4 i stąd masz tyle
                      czasu?..do moherów mi baardzo daleko,wypowiadam swoje zdanie jak każdy na forum
                      otwartym.a chyba dobrze pamiętasz w jakich okolicznościach przyrody wykasowano
                      moje wypowiedzi?kiedy wytknęłam ci,że po raz kolejny obrażasz conajmniej połowę
                      dziewczyn z CIP-u.kto ci dał do tego prawo?dlaczego osądzasz innych nie znając
                      ich i nic o nich nie wiedząc?
                      a jeśli chodzi o moje czyste sumienie-to bez obaw.całą ciążę byłam na zwolnieniu
                      z powodu bardzo chorego kręgosłupa i rwy kulszowej,która zresztą,jak
                      pamiętam,dla ciebie nie jest powodem do L4.i co-jestem złodziejką?
                      • deodyma Re: kobity co z wami??? 10.04.08, 18:42
                        lukrecjo, wlasnie zostala jakis czas temu usunieta wypowiedz naszej
                        kochanej hanalui, ktora zostala napisana pod moim adresemsmile ciekawe,
                        czy bedzie pamietala, kiedy i w jakich okolicznosciach zostala
                        usunietasmile to samo sie tyczy tego, co napisala odnosnie udzielania
                        sie przez siebie na forum CiP w czasie ciazy. przez przypadek
                        swojego czasu trafilam na jej wypowiedz i to wlasnie z okresu
                        ciazysmile oczywiscie nasza jasnowidzaca hanalui stwierdzila, ze to
                        nieprawda. na dodatek na jednym z watkow pytala w ktorym tyg dziecko
                        odwraca sie glowka w dolsmile a juz myslalam, ze ona wszystko wie!!!
                        • hanalui Re: kobity co z wami??? 10.04.08, 20:00
                          deodyma napisała:
                          > to samo sie tyczy tego, co napisala odnosnie udzielania
                          > sie przez siebie na forum CiP w czasie ciazy. przez przypadek
                          > swojego czasu trafilam na jej wypowiedz i to wlasnie z okresu
                          > ciazysmile

                          Ty naprawde nie rozumiesz po polsku:
                          Ja napisalam: "A ja bedac w ciazy odpuscilam sobie czytanie tegoz
                          wlasnie forum"
                          A zeby cie dobic udzielilam sie w czasie 2006/2007 na formu CiP az 4
                          razy przy czym 2 posty byly jednego dnia - 1 pytanie dotyczylo
                          ciazy, reszta pierszenstwa w kolejkach i badan gin smile. Jak chcesz to
                          ci podesle dokladne daty smile. Tak wielce bylam zainteresowana big_grin
                          Jesli nadal uwazasz to za wielkie zainteresowanie to gratuluje.

                          I wez laskawe swoje 4 literki od mojej osoby. Ja tez wiem gdzie
                          pisac i prosic o usuwanie postow smile


                          • deodyma Re: kobity co z wami??? 10.04.08, 20:41
                            Ja tez wiem gdzie
                            > pisac i prosic o usuwanie postow smile
                            >
                            to cie kochanie rozczaruje bo nie pisalam nawet slowa o usunieciu
                            twojego postusmile zlamalas regulaminsmile dlatego go usunietosmile a po
                            polsku swietnie rozumiemsmile a co do dobicia mnie, to ci sie niestety
                            nie powiedziesmile za cienka jestes w te klockismile
                • hanalui Re: kobity co z wami??? 09.04.08, 22:11
                  mycha79 napisała:

                  > A te które źle się czują, nie są w stanie pracować bo jest im
                  > niedobrze, słabo, wiszą do 11 na kiblu ale są w stanie wyjść na
                  > spacer odtechnąć świeżym powietrzem to też złodziejki?? Mnie to
                  > akurat nie dotyczy, pracowałam i studiowałam całą ciążę, oprócz
                  > kilkunastu dni które opuściłam w pierwszym trymestrze z powodu
                  > plamień. Ale myślę, że trochę przesadzasz w swoich oskarżeniach.
                  > Troszkę za bardzo się chyba ekscytujesz. Więcej luzu, dziewczyno.

                  Chyba wystarczajaco prosto podalam definicje zlodziejki. Jesli
                  jeszcze raz przeczytasz moj post to zrozumiesz. Od kogos kto
                  studiowal czy studiuje chyba nalezy wymagac rozumienia slowa
                  pisanego.
                  Jesli nadal planujesz podawac przyklady kobiet w ciazy...i dywagowac
                  czy tej sie nalezy czy sie nie nalezy i czy zlodziejka czy
                  nie...zaloz nowy watek..."czy kobiety w ciazy i inni na lewych
                  zwolnieniach lekarskich to zlodzieje" lub cos w tym stylu...moze
                  dowiesz sie wiecej interesujacych rzeczy - najlepiej w dziale
                  spoleczenstwo. Moze posluszasz co inni maja do powiedzenia a nie
                  tylko zaciazone damy z forum CiP smile
                  • mycha79 Re: kobity co z wami??? 09.04.08, 22:28
                    może posłuszasz a może i nie. Wg mnie wypisujesz straszne głupotki,
                    niepotrzebnie przy tym obrażając każdego kto ma tylko ciut inne
                    zdanie niż ty. W tym jednym poście obraziłaś mnie parę razy i
                    delektujesz się tym na maxa. Nie mam zamiaru 10 razy czytać twoich
                    postów i się w nie wgłębiać. Jednokrotna lektura wystarcza. Nie mam
                    zamiaru równiez zaczynać proponowanego przez Ciebie wątku. A na
                    zgłębianie wszystkich działów forum nie mam czasu i ochoty. Te
                    tematy zdecydowanie wolę poruszać ze znajomymi, z mężem, z
                    przyjaciółmi. Powiedz mi jeszcze jedno, po co udzielasz się na tym
                    forum skoro o jego użytkownikach wyrażasz się dość niepochlebnie
                    cyt.- "zaciazone damy z forum CiP".
                    • hanalui Re: kobity co z wami??? 09.04.08, 22:50
                      mycha79 napisała:

                      > może posłuszasz a może i nie. Wg mnie wypisujesz straszne
                      głupotki,
                      > niepotrzebnie przy tym obrażając każdego kto ma tylko ciut inne
                      > zdanie niż ty. W tym jednym poście obraziłaś mnie parę razy i
                      > delektujesz się tym na maxa. Nie mam zamiaru 10 razy czytać twoich
                      > postów i się w nie wgłębiać. Jednokrotna lektura wystarcza. Nie
                      mam
                      > zamiaru równiez zaczynać proponowanego przez Ciebie wątku. A na
                      > zgłębianie wszystkich działów forum nie mam czasu i ochoty. Te
                      > tematy zdecydowanie wolę poruszać ze znajomymi, z mężem, z
                      > przyjaciółmi. Powiedz mi jeszcze jedno, po co udzielasz się na tym
                      > forum skoro o jego użytkownikach wyrażasz się dość niepochlebnie
                      > cyt.- "zaciazone damy z forum CiP".

                      Jesli tez jestes z grona tych obrazalskich co kazde odmienne zdanie,
                      opinie kogos obcego bierze sobie do serca i od razu odnosi do siebie
                      to bardzo cie przepraszam. Nie pisalam o Tobie w szczegolnosci. Moze
                      troche wyluzuj i odrobina dystansu od swiata wirtualnego.
                      "zaciazone damy z forum CiP" 0 dla wyjasnienia to sarkazm big_grin

                      Forum jest od wyrazanie swojego zdania, chyba nie ma to byc kolko
                      wzajemnej adoracji gdzie kazda osoba klaszcze i mowi tak tak lub nie
                      nie w zaleznosci od oczekiwan.

                      Ja mam swoje zdanie ty masz swoje i chwala za to. big_grin
                      • mycha79 Re: kobity co z wami??? 09.04.08, 22:56
                        Kompletnie nie rozumiesz tego co piszę i nie mam siły juz Ci tego
                        tłumaczyć. Koniec tematu.
              • deela Hanalui!!!!!!!!!!!!! 10.04.08, 21:09
                co ty chesz mi odebrac korone wrednej tropiacej lewe l4????
                nie zgadzam sie
                VETO i wyzywam cie na pojdynek na gole klaty! tanio korony nie sprzedam!!!!!
                • hanalui Re: Hanalui!!!!!!!!!!!!! 10.04.08, 21:51
                  deela napisała:

                  > co ty chesz mi odebrac korone wrednej tropiacej lewe l4????
                  > nie zgadzam sie
                  > VETO i wyzywam cie na pojdynek na gole klaty! tanio korony nie
                  sprzedam!!!!!


                  Musze cie Deela rozczarowac i zawiesc, ...wg coponiektorych dam z
                  CiP jak na przyklad D, L, M niestety mi sie nalezy ta korona big_grin.
                  Mozesz sie nawet na mnie obrazic z tego powodu big_grin
                  • deela Re: Hanalui!!!!!!!!!!!!! 10.04.08, 21:59
                    bez jaj.... to moze jakis eeee ekumenizm?
                    • hanalui Re: Hanalui!!!!!!!!!!!!! 10.04.08, 22:33
                      deela napisała:

                      > bez jaj.... to moze jakis eeee ekumenizm?


                      Nie ma sprawy, moze byc po polowie, tylko ciekawe co na to inne damy
                      forumowe.

                      Fajna linka smile, mam nadzieje ze ten byczek tez specjalnie smile?
                      • deela Re: Hanalui!!!!!!!!!!!!! 11.04.08, 09:43
                        specjalnie specjalnie CiP mnie zainspirowal :o
      • deodyma Re: kobity co z wami??? 10.04.08, 13:42
        jasne. nie czytalas tego forum. nie tylko je czytalas, ale nawet na
        nim pisalassmile sama widzialam jakis czas temu twoje wypowiedzi na tym
        wlasnie forum, gdy bylas jeszcze w ciazysmile
        • barabasia2 Re: kobity co z wami??? 10.04.08, 14:07
          Niektóre z Was to chyba od prezydenta wszystkich Wolaków są smile
          Tylko OKRADANIE PAŃSTWA jest głównym tematem.
          A czy często nie bywa na odwrót?
          Ja płacę bardzo wysokie składki a nie korzystam z nich, bo wiecznie nie ma numerków!
          Ciąże prowadzę prywatnie, za wszystkie badania płacę smile pewnie jak większość forumowiczek tutaj smile
        • hanalui [...] 10.04.08, 14:51
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • deodyma Re: kobity co z wami??? 10.04.08, 15:06
            no niestety, ale ze sie wtedy udzielalas, to fakt. nie wiem tylko,
            po co ludziom kit wciskaszsmile nie lubimy sie przyznawac do bledow,
            co? a olewac sobie mozesz, jak najbardziej. dobrze, ze cieplym bo
            tu, gdzie mieszkam zimno dzisiaj i deszczowo, to sie chociaz
            ogrzejesmile wiec dzieki ci chociaz i za tosmile jak zwykle, brak
            argumentow. jaka szkoda bo tak chcialam bardzo chcialam z toba
            pokonwersowac. no ale coz... skoro nie chcesz... badz zatem
            pozdrowiona, moj aniele a moze raczej diablico...
    • titerlitury Re: kobity co z wami??? 09.04.08, 22:20
      Podzielam Twoje zdziwienie, slonko.
      Lekarz prowadzący na pierwszej wizycie podał mi swój telefon
      komórkowy i na kolejnych wizytach denerwuje sie, że do niego nie
      dzwonię. Ale nic niepokojącego sie nie dzieje, więc nie dzwonię.
      Może te dziewczyny źle wybrały lekarzy? Może tym ich połoznikom
      zalezy mnie niz temu, na jakiego ja trafiłam?
      Ale czytam o zielonkaym śluzie i dziwię się, że mąż nie wpakował tej
      dziewczyny w samochód i nie zawiózł do najbliższego szpitala z
      oddziałem gin-połozniczym...
      Takie forum może być miejscem gdzie wymienia sie doświadczenia, ale
      na Boga - jak cos niepokojacego sie dzieje, to trzeba w te pędy po
      fachowa pomoc, a nie po radę na forum.
      To mój pierwszy tu wpsi. Lekarz zabronił mi czytania tego typu foró,
      ale... No czy zawsze trzeba go słuchac? wink
      Pozdrawiam wszytkie ciężarne.
    • deela Re: kobity co z wami??? 09.04.08, 22:33
      cos ty to walka z wiatrakami smile
      jak ktos nie ma problemow z ciaza to sobie je wymysli ot tak-zeby zaistniec :F
    • yoku Re: kobity co z wami??? 09.04.08, 22:37
      na absolutnie każdym forum dla ciężarnych aż roi się od wpisów
      typu "wyskoczył mi na czole pryszcz - czy mogę być w ciąży?" a dalej
      pada szczegółowa wyliczanka kiedy to dziewczyna miała ostatnią
      miesiączkę, kiedy współżyła i jak, a potem ile jej się okres spóźnia
      i jak się czuje zamiast kupić test za 9,50zł i osobiście się
      przekonać... na forum noworodkowym z kolei te same laski będą za
      chwile pisać posty w stylu "moje dziecko 5 razy się dzisiaj
      obrzygało, zrobiło 7 zielonych kup i ma 40 stopni gorączki, pomóżcie
      bo ja nie wiem co robić" zamiast wziąć do łapy telefon i zadzwonić
      do lekarza... "ten typ tak ma" - nie przewalczysz smile
      • kashakar33 Re: kobity co z wami??? 10.04.08, 09:56
        No po prostu już wymiękam... . Dajcie już sobie spokój, kobitki.
        Prawdą jest, że niektóre posty mogą śmieszyć, inne denerwować. Nie odnoszę się
        wtedy do nich. Dlaczego? Bo nie lubię obrażać innych - uważam, że WSZYSTKICH
        należy szanować. Jeżeli już ktoś KONIECZNIE chce się odnieść do konkretnego
        tematu, to można zrobić to tak, by nikogo nie poniżyć. Takie jest moje zdanie.
        Pewnie, że każdy ma prawo napisać, co myśli, ale - moim zdaniem - nie ma prawa
        nikogo poniżać, bo pisanie o kimś "histeryczki, hipochondryczki", czy
        sugerowanie, że ktoś jest złodziejem - to jest niesmaczne i poniżające. Pokazuje
        się przez to, że jest się kimś "lepszym" (czego nikt nie lubi). Osobiście nie
        czuję się urażona, bo zaglądam na to forum sporadycznie, nie siedzę i nie
        "pierdzę w stołek" na "złodziejskim L-4", a przede wszystkim mój lekarz
        prowadzący jest dla mnie "guru" w kwestii ciąży i nie potrzebuję innych źródeł
        informacji, ale - błagam - trochę szacunku wobec innych. W końcu to forum po coś
        istnieje. Może jestem naiwna, ale wierzę, że każdy ma rozum i wie, jak go używać
        - jeśli nie wie, to w przypadku, gdy dziewczyna ma problem i czyta kilka,
        kilkanaście postów, że powinna "wziąć do łapy telefon i zadzwonić do lekarza" -
        tak też zrobi, nie? To niby źle? Może "histeryczki" to pogubione, niepewne
        dziewczyny, które potrzebują bodźca do działania i to forum im w tym pomaga?
        Okażmy sobie trochę życzliwości. Pozdrawiam i życzę miłego dnia.
      • ewuncia.a Re: kobity co z wami??? 10.04.08, 10:07
        Yoku, a co Ci to przeszkadza? Nie masz ochoty to nie czytaj takich postów i nie odpowiadaj na nie. Może Ty jesteś twardzielką, ale są też kobitki, które maja słabszą psychikę i przejmują się nawet najmniejszym drobiazgiem je niepokojącym, zwłaszcza gdy mają do czynienia z czymś dla nich zupełnie nowym i nieznanym, jak np. pierwsza ciąża. Dla jednych to śmieszne, dla innych żenujące, inni w końcu potrafią to zrozumieć. Nie lepiej sobie odpuścić niż kogoś obrażać albo wyśmiewać? W czym Ci to pomaga?
        • yoku Re: kobity co z wami??? 10.04.08, 20:22
          mój poprzedni post miał dość swobodny charakter i miałam nadzieję,
          ze tak też zostanie potraktowany, ponieważ nie został i czuję
          się "wezwana do tablicy" to teraz zupełnie poważnie...

          kashakar33 - nikogo nie ośmieszam ani nie obrażam, krytykuję (owszem
          w dość zdecydowany sposób) pewne postawy, które na to zasługują...
          jeśli nie widzisz nic złego i nagannego w konieczności potwierdzenia
          przez wpisy kilkunastu przypadkowych "nicków" z otwartego forum
          internetowego obaw o życie i zdrowie swojego dziecka (skądinąd
          bardzo poważnych) to ja wysiadam a Tobie życzę powodzenia w byciu
          mamą...
          ewuncia.a - zupełnie do mnie nie przemawia postawa typu: dopisywać
          się tam gdzie jest miło i przyjemnie, omijać posty głupie i
          bezsensowne bo uważam, że z patologią trzeba walczyć zarówno w życiu
          jak i w internecie i ważniejsze od tego "żeby było miło" jest "żeby
          było mądrze i konstruktywnie" a krytyka czasem bywa bardziej
          konstruktywna i więcej wnosząca niż pomoc udzielona w dobrej
          wierze... powiem więcej, osoba, która potrzebuje forum
          internetowego, żeby skonsultować już swoją POTENCJALNĄ ciążę
          zasługuje na kilka słów bolesnej prawdy i uświadomienie jaką rolę
          pełni internetowe, otwarte forum (bynajmniej nie eksperckie). uważam
          tak ponieważ będąc od kilku miesiecy mamą czasem przeglądam fora
          poświęcone dzieciom na których za chwilę też zagościcie (o ile
          jeszcze tam nie jesteście) i nie macie pojęcia z jak poważnymi i
          nagłymi problemami zgłaszają się tam dziewczyny! przytoczony przeze
          mnie fragment to parafraza autentycznego wątku na którymś z nich, w
          którym matka potrzebowała kilkunastu wpisów przypadkowych osób żeby
          utwierdzić się w przekonaniu, że stan jej dziecka jest bardzo
          poważny i wymagający szybkiej interwencji lekarskiej... a
          wystarczyło wykonać 1 telefon - może 2 (pierwszy do lekarza, drugi
          po pogotowie)! IMHO forum to tylko narzędzie pomocnicze jeśli
          wszystkie inne konwencjonalne metody zdobywania informacji zawiodą
          lub są rzeczywiście poza zasiegiem a nie panaceum na wszelkie
          problemy lub miejsce, w którym można 'zaistnieć' przez absorbowanie
          swoimi, czasem bardzo durnymi (obiektywnie), problemikami lub
          miejsce do rozstrząsania spraw życia i śmierci... mam wrażenie, że
          niektóre panie szczególnie tzw. e-mamy są już tak uzależnione od
          for, że napisanie postu przed zasięgnięciem fachowej opinii jest ich
          odruchem bezwarunkowym i to na każdy temat związany z ich małym
          dzieckiem i to mnie naprawdę przeraża
          • hanalui Re: kobity co z wami??? 10.04.08, 20:43
            Yoku masz w 100% racje.

            I nie przejmuj sie ... Tu i na dzieciach co chwile sie jakas
            smiertelnie obraza ze ktos ja osmiesza, krytykuje...nawet jesli post
            nie byl personalnie do nikogo (nawet w blahych sprawach jak
            posiadanie sprzetaczki przez jedne jest obraza dla innych big_grin).
            I ten brak poczucia humoru...taka swieta powaga, nawet drobny
            radosny zart traktowany jest jako smiertelna obelga.

            • yoku Re: kobity co z wami??? 10.04.08, 21:08
              a najgorzej mają te, które nie boją się konfrontacji, mają własne
              zdanie, dystans do siebie i poczucie humoru smile
              • mycha79 Re: kobity co z wami??? 10.04.08, 21:16
                yoku napisała:

                > a najgorzej mają te, które nie boją się konfrontacji, mają własne
                > zdanie, dystans do siebie i poczucie humoru smile

                ja tak mam a nie czuję się najgorzej wink hmmm, musze przemysleć stan
                mojej duszy. Choć faktycznie dzis jest dość do d... bo @ dostałam tongue_out
                • yoku Re: kobity co z wami??? 10.04.08, 22:27
                  a byłaś juz na Niemowlaku? wink
                  • mycha79 Re: kobity co z wami??? 10.04.08, 22:46
                    ja??? nie, moje dziecko ma 2 lata wink i na Niemowlaka w życiu nie
                    wchodziłąm chyba.
                  • hanalui Re: kobity co z wami??? 10.04.08, 22:48
                    yoku napisała:

                    > a byłaś juz na Niemowlaku? wink


                    Tak i widzialam nawet jakie swiete oburzenie wywolalas nie
                    samobiczujac sie publicznie, bo jak kazda Matka Polka powinnas big_grin. A
                    ja mialam tam dodac ze nie mam sie z czego biczowac, ale ugryzlam
                    sie w jezyk bo inne moglyby sie poczuc smiertelnie urazone, obrazone
                    i ponizone big_grin moja proznoscia big_grin
                    • yoku Re: kobity co z wami??? 10.04.08, 23:00
                      dałam dzisiaj czadu, a co! wink
              • deodyma Re: kobity co z wami??? 10.04.08, 21:47
                mnie sie wydaje, ze kazda kobieta na tym forum ma swoje wlasne
                zdaniesmile ile osob, tyle opinii.
            • kasiapro1 Re: kobity co z wami??? 11.04.08, 08:38
              Obraza sie??jak szukalam sprzataczki to mnie zlinczowaly ze
              nowobogacka,len,brudas etc.A tymczasem prawda jest calkiem
              odwrotna.jak polecam wozek z wyzszej polki to ze sie chwale ze mnie
              stac,bo ich nie itp.Przeciez nikt o PIT sie nie pytal tylko o wozek
              godny polecenia itp.Szkoda gadac i czasem marnowac czasu.
              Porod w klinice prywatnej:fanaberia,marnowanie kasy,CC na zyczenie-
              no w d... sie poprzewracalo itp.
              Chyba lepiej olac i zdystansowac sie,bo zawsze beda takie co im
              wiatr w oczy i przeszkoda ze u sasiada lepiej
              • deela Re: kobity co z wami??? 11.04.08, 09:44
                > Obraza sie??jak szukalam sprzataczki to mnie zlinczowaly ze
                > nowobogacka,len,brudas etc.A tymczasem prawda jest calkiem
                > odwrotna.jak polecam wozek z wyzszej polki to ze sie chwale ze mnie
                > stac,bo ich nie itp.Przeciez nikt o PIT sie nie pytal tylko o wozek
                > godny polecenia itp.Szkoda gadac i czasem marnowac czasu.
                > Porod w klinice prywatnej:fanaberia,marnowanie kasy,CC na zyczenie-
                > no w d... sie poprzewracalo itp.
                > Chyba lepiej olac i zdystansowac sie,bo zawsze beda takie co im
                > wiatr w oczy i przeszkoda ze u sasiada lepiej
                masz jakies komplesky czy co?
                ten watek chyba czegos innego dotyczy
          • kashakar33 Re: do Yoku 11.04.08, 11:06
            Yoku, to, że mój post był pod Twoim nie znaczy, że dotyczył Ciebie.
            W skrócie, miałam na myśli 2 rzeczy: każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie
            (krytykować), ale nie obrażając innych, co dotyczyło dziewczyn, które nie
            przebierały w słowach (Ty nikogo nie określiłaś mianem złodziejki, bądź
            histeryczki, więc nie dotyczyło to Ciebie) oraz to, że dobrze by było pamiętać,
            że nie jesteśmy wszyscy (-stkie) tacy (-kie) sami (-e).
            Przyznaję Ci rację - i nigdy nie byłam innego zdania, że jak zaistnieje poważny
            problem to należy wziąć do łapy telefon i zadzwonić do lekarza (dlatego
            zacytowałam Twoją wypowiedź w poprzednim poście). Nie popieram takich postaw
            (czyli traktowania forum jak wyroczni), ale chodzi mi o to, że czasem taka
            niezbyt "kumata" dziewczyna może dostać "kopa" do działania i zrobi, co powinna
            zrobić, a czego mogłaby nie zrobić, gdyby jej ktoś tego nie wyłożył
            "łopatologicznie". Sprawiłaś mi jednak przykrość pisząc,(z ewidentnym
            podtekstem), że "życzysz mi powodzenia w byciu mamą"... . Mogłaś sobie darować,
            bo dla matki jest to "najczulszy punkt", w jaki można uderzyć. Czy byłoby Ci
            miło, gdyby ktoś napisał, lub powiedział coś na temat Twojego macierzyństwa? Po
            mnie to nie spłynęło. Nie znasz mnie i nie wiesz, jak wychowuję dziecko, ile w
            to wkładam uczucia, energii i trudu (bo jedno mam, teraz czekam na drugie),
            jestem "po trzydziestce", miałam wiele problemów zdrowotnych, z ciążą, z
            dzieckiem (szpital na Niekłańskiej był swego czasu moim drugim domem), więc mam
            trochę doświadczenia życiowego - nie forumowego.
            I jeszcze jedno, może najważniejsze: mój post odnosił się do problemu "ogólnie",
            a nie do bardzo poważnych przypadków narażania zdrowia bądź życia swojego, czy
            dziecka - co, być może, powinnam zaznaczyć w poprzednim poście. Liczę na to, że
            tym razem mnie dobrze zrozumiesz.
            Ach, i jeszcze jedno: zgadzam się z Tobą również w tym, że wiele dziewczyn jest
            już uzależnionych od forum... .
            Jakoś tak się zniechęciłam do tej dyskusji i do całego forum, bo intencje miałam
            dobre, ale zrozumienia - brak, więc spadam! Pozdrawiam Cię i życzę powodzenia w
            byciu mamą ( BEZ PODTEKSTU!!!), bo uważam, że Twoje maleństwo ma bardzo rozsądną
            mamę - niech rośnie zdrowo - to jest najważniejsze - i radośnie. Piszę to
            zupełnie szczerze (co chcę zaznaczyć, bo tekst napisany nie oddaje rzeczywistych
            emocji).
            • yoku do kashakar33 11.04.08, 11:53
              kashakar33 - teraz rozumiem Twoje stanowisko w pełni i przepraszam
              Cię bo rzeczywiście niepotrzebnie pojawiło się tam stwierdzenie o
              którym piszesz wynikające z niesłusznej oceny ale Twój poprzedni
              post prezentował Twoje zapartywania na sprawę znacznie bardziej
              mgliście - przyznasz chyba sama? smile
              • mycha79 Re: do kashakar33 11.04.08, 12:20
                Dla mnie i w jednym i w drugim poście jest właściwie to samo, tylko
                w drugim kashakar Cie 10 razy przeprasza, nie wiem za co? Ona była
                uprzejma i grzeczna, ty niestety przykra i złośliwa. Dlaczego?
                • yoku Re: do kashakar33 11.04.08, 12:49
                  mycha79 napisała:

                  > Dla mnie i w jednym i w drugim poście jest właściwie to samo,

                  ja to widzę nieco inaczej i jestem przekonana, ze wyjaśnimy sobie z
                  kashakar33 sprawę i nie jest nam potrzebny 'mediator' w Twojej
                  osobie smile
                  • mycha79 Re: do kashakar33 11.04.08, 12:54
                    yoku napisała:

                    > mycha79 napisała:
                    >
                    > > Dla mnie i w jednym i w drugim poście jest właściwie to samo,
                    >
                    > ja to widzę nieco inaczej i jestem przekonana, ze wyjaśnimy sobie
                    z
                    > kashakar33 sprawę i nie jest nam potrzebny 'mediator' w Twojej
                    > osobie smile

                    acha, czyli ty możesz wyrazić swoje zdanie a ja nie. No tak to
                    wszystko tłumaczy. Nie rozumiem tego zaprzeczania samemu sobie. Ale
                    ok. To w końcu twój problem a nie mój.
                    • yoku Re: do kashakar33 11.04.08, 13:08
                      ależ naturalnie, że masz prawo wyrazić swoję opinie, kto Ci go
                      odmawia?ja natomiast, mam prawo nieodpowiedzieć Ci (3 osobie w tej
                      wymianie postów) na pytanie dlaczego zachowałam się tak a nie
                      inaczej wobec kashakar33 oraz nie mam obowiązku wskazywać miejsc,
                      które moim zdaniem w znaczym stopniu odróżniają te dwa posty i
                      rozwijają myśl kashakar33, która była początkowo dla mnie
                      niejasna... prawda? smile
                      • mycha79 Re: do kashakar33 11.04.08, 13:18
                        yoku napisała:

                        > ależ naturalnie, że masz prawo wyrazić swoję opinie, kto Ci go
                        > odmawia?ja natomiast, mam prawo nieodpowiedzieć Ci (3 osobie w tej
                        > wymianie postów) na pytanie dlaczego zachowałam się tak a nie
                        > inaczej wobec kashakar33 oraz nie mam obowiązku wskazywać miejsc,
                        > które moim zdaniem w znaczym stopniu odróżniają te dwa posty i
                        > rozwijają myśl kashakar33, która była początkowo dla mnie
                        > niejasna... prawda? smile

                        no pewnie, ale jeśli nie chcesz, żeby ktos wtrącał się do twojej
                        rozmowy na publicznym forum to albo wyślij osobie, z którą
                        dyskutujesz prywatną wiadomość, albo zaznacz na początku wypowiedzi,
                        że jest prywatna i, aby nikt się do niej nie wtrącał. Bo skąd ja mam
                        wiedzieć, na które posty wolno mi odpisywać a na które nie? Równie
                        dobrze ten sam argument możesz skierować w swoim kierunku. Bo też w
                        pewnym momencie się do tej wymiany zdań wtrąciłaś... prawda? smile
                        • yoku Re: do kashakar33 11.04.08, 13:24
                          mycha, zatem inaczej... sposób w jaki chcesz toczyć ze mną dyskusję
                          zupełnie mi nie odpowiada i mam do tego pełne prawo zatem zaniechaj
                          bo i tak nic nie wskórasz... ściskam smile
                          • mycha79 Re: do kashakar33 11.04.08, 13:31
                            yoku napisała:

                            > mycha, zatem inaczej... sposób w jaki chcesz toczyć ze mną
                            dyskusję
                            > zupełnie mi nie odpowiada i mam do tego pełne prawo zatem
                            zaniechaj
                            > bo i tak nic nie wskórasz... ściskam smile
                            i ja również smile
            • hanalui Re: do Yoku 11.04.08, 12:39
              kashakar33 napisała:


              > każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie
              > (krytykować), ale nie obrażając innych, co dotyczyło dziewczyn,
              które nie
              > przebierały w słowach (Ty nikogo nie określiłaś mianem złodziejki,
              bądź
              > histeryczki, więc nie dotyczyło to Ciebie)

              No niestety na tym forum wyrazic swoje zdanie (krytykowac) =
              obrazac big_grin.
              Juz nawet nie trzeba uzywac slowa zlodziej lub histeryczka,
              wystarczy powiedziec ze sie nie mialo problemow z karmieniem, nie
              lubi sie prasowac lub lubi sie swoja prace a zawsze pojawi sie jakas
              obrazona, urazona, niezrozumiana big_grin
              Swoja droga czy jak ktos nazwlaby cie np czarnuchem to poczulabys
              sie urazona skoro nie jestes ani troche czarna? smile

              > oraz to, że dobrze by było pamiętać,
              > że nie jesteśmy wszyscy (-stkie) tacy (-kie) sami (-e).

              No wlasnie dobrze byloby o tym pamietac, bo nie kazdy lubi chowac
              glowe w piasek i negatywne zachowania coponiektorych, w innych
              wypadkach nazywane zlodziejstwem lub histeria, usprawiedliwiac
              ciaza smile

              • mycha79 Re: do Yoku 11.04.08, 12:57
                hanalui napisała:

                > Swoja droga czy jak ktos nazwlaby cie np czarnuchem to poczulabys
                > sie urazona skoro nie jestes ani troche czarna? smile
                >

                chyba każdy poczuje się urażony, jeśli ktoś go obrazi, nawet
                bezpodstawnie. Czy się mylę? Tak mi się wydaje.
                • yoku Re: do Yoku 11.04.08, 13:11
                  nie wiem jak Ty Mycho ale jakby mnie ktoś nazwał przysłowionym
                  czarnuchem (a jest to bezpodstawne) to bym się raczej nie obraziła
                  ale to wymaga pewnego dystansu do siebie, którego czasem brakuje smile
                  • mycha79 Re: do Yoku 11.04.08, 13:29
                    Jakby mnie ktoś nazwał np. (nie chcę używać na forum niecenzuralnych
                    słów) -kobietą lekkich obyczajów, tylko w sposób mocniejszy, to nie
                    wiem jak Ty ale ja poczułabym się urażona, choć nią nie jestem.
                    Jestem pewna, że Ty też (nią nie jesteś i poczułabys się
                    urażona smile)). Myślę, że to nie jest kwestia dystansu do siebie lub
                    jego braku. W grę wchodzi również szacunek do własnej osoby. Nie
                    pozwoliłabym na to by ktoś bezkarnie mnie tak publicznie nazwał. A
                    jeśli ktoś mnie obraża, to czuję się obrazona. I im bardziej
                    oskarżenie jest bezpodstawne - tym bardziej obrażona się czuję.
                    Jeśli miałby rację, kompletnie nie czułabym do niego urazy. W końcu
                    był szczery. Tak? No bo z tego co piszesz wynika, że Ciebie obraża
                    ten, kto mówi prawdę, a jeśli kłamie na Twój temat, to jest Ci to
                    obojętne?
                    • yoku Re: do Yoku 11.04.08, 13:38
                      to jest też kwestia śamoświadomości - bo niby czemu mam czuć się
                      dotknięta epitetami w stylu "kobieta lekkich obyczajów" którą nie
                      jestem od osoby, która mnie totalnie nie zna i jest mi zupełnie
                      obca? ja najlepiej wiem kim jestem i kim nie jestem ale owszem,
                      pewnego rodzaju insynuacje mnie nie tyle obrażają co wpieniają,
                      zalezy od kalibru aluzji i formy danej wypowiedzi... a osoby, które
                      krytykują pewien schemat zachowań nie obrażają przecież nikogo
                      konkretnego tylko wyrażają swój stosunek do pewnych postaw tak jak
                      hanalui a to, ze niektóre osoby czują się dotknięte i wzbudza to
                      falę tłumaczeń... cóż
                      • hanalui Re: do Yoku 11.04.08, 14:06
                        yoku napisała:

                        > to jest też kwestia śamoświadomości - bo niby czemu mam czuć się
                        > dotknięta epitetami w stylu "kobieta lekkich obyczajów" którą nie
                        > jestem od osoby, która mnie totalnie nie zna i jest mi zupełnie
                        > obca? ja najlepiej wiem kim jestem i kim nie jestem ale owszem,
                        > pewnego rodzaju insynuacje mnie nie tyle obrażają co wpieniają,
                        > zalezy od kalibru aluzji i formy danej wypowiedzi... a osoby,
                        które
                        > krytykują pewien schemat zachowań nie obrażają przecież nikogo
                        > konkretnego tylko wyrażają swój stosunek do pewnych postaw tak jak
                        > hanalui a to, ze niektóre osoby czują się dotknięte i wzbudza to
                        > falę tłumaczeń... cóż


                        No wlasnie dokladnie tak. Przeciez Mycha nikt ciebie personalnie tak
                        nie nazwal...czy gdzies byl wymieniony twoj nick ze to ty jestes
                        taka czy owaka? Gdybym to zrobila personalnie do ciebie mialabys
                        racje. Gdyby ktos kogo znasz typu znajomy, kolega, szef, brat,
                        siostra nazwal cie kobieta lekkich obyczajow to mozesz sie na niego
                        obrazac, bo to personalnie do ciebie, od osoby ktora znasz.
                        A ja cie nie znam, ty mnie nie znasz, nigdzie nie powiedzialam ze to
                        o ciebie dokladnie chodzi...wiec jak mozesz sie poczuc obrazona?
                        Czy tak naprawde wazne jest dla ciebie co akurat o tobie mysle ja
                        czy jakas inna osoba z tego forum? Przeciez prywatnie kazdy moze
                        sobie myslec tysiace rzeczy, o roznych osobach, zlych i dobrych a
                        czy one sa faktyczna rzeczywistoscia? Dopoki nikt ci nie powie Mycha
                        ty jestes (tu wstaw sobie epitet lub nazwanie)...obrazanie sie nie
                        ma sensu. Jesli chcesz sie obrazac to coz...masz problem smile

                        I tez niestety nazwanie mnie czarnuchem kiedy czarna nie jestem
                        splyneloby po mnie jak po kaczce, nawet jesli zrobilaby to znajoma
                        mi osoba, a gdyby to zrobil ktos z wirtualnego swiata to juz w
                        ogole, ale to wlasnie kwestia dystansu do siebie i wlasciwa
                        samoocena wlasnej osoby. Mojego swiata nie burza epitety pan z CiP
                        ktore maja malo ze mna wspolnego big_grin
                        • mycha79 Re: do Yoku 11.04.08, 18:15
                          A ja się wcale nie czuję urażona, myślałam, ze rozmawiamy po prostu
                          o samym fakcie obrażania i obrażania się. W ogóle już nie wracam do
                          kwestii głównej bo ten temat IMO został wyczerpany. Interesująco się
                          z wami dyskutuje. Ot tylewink
                          • hanalui Re: do Yoku 11.04.08, 19:40
                            mycha79 napisała:

                            > A ja się wcale nie czuję urażona, myślałam, ze rozmawiamy po
                            prostu
                            > o samym fakcie obrażania i obrażania się

                            No coz albo ja mam zwidy albo ty nie pamietasz o czym piszesz. Tu
                            twoj cytat skierowany do mnie: "W tym jednym poście obraziłaś mnie
                            parę razy i delektujesz się tym na maxa"
                            To obrazilam cie czy nie? smile

                            • mycha79 Re: do Yoku 11.04.08, 19:48
                              hanalui napisała:

                              > mycha79 napisała:
                              >
                              > > A ja się wcale nie czuję urażona, myślałam, ze rozmawiamy po
                              > prostu
                              > > o samym fakcie obrażania i obrażania się
                              >
                              > No coz albo ja mam zwidy albo ty nie pamietasz o czym piszesz. Tu
                              > twoj cytat skierowany do mnie: "W tym jednym poście obraziłaś mnie
                              > parę razy i delektujesz się tym na maxa"
                              > To obrazilam cie czy nie? smile
                              >
                              Oczywiście, bo napisałaś nieprawdę. Ale ten temat już zakończyłyśmy.
                              Myślałam, że rozmawiamy teraz w troche innym duchu. Tzn.
                              teoretycznie a nie konkretnie.
                              • hanalui Re: do Yoku 11.04.08, 21:25
                                mycha79 napisała:

                                > hanalui napisała:
                                >
                                > > mycha79 napisała:
                                > >
                                > > > A ja się wcale nie czuję urażona, myślałam, ze rozmawiamy po
                                > > prostu
                                > > > o samym fakcie obrażania i obrażania się
                                > >
                                > > No coz albo ja mam zwidy albo ty nie pamietasz o czym piszesz.
                                Tu
                                > > twoj cytat skierowany do mnie: "W tym jednym poście obraziłaś
                                mnie
                                > > parę razy i delektujesz się tym na maxa"
                                > > To obrazilam cie czy nie? smile
                                > >
                                > Oczywiście, bo napisałaś nieprawdę. Ale ten temat już
                                zakończyłyśmy.
                                > Myślałam, że rozmawiamy teraz w troche innym duchu. Tzn.
                                > teoretycznie a nie konkretnie.
                                >

                                I tu wybuchlam gromkim smiechem...gdyby mozna go tu bylo uslyszec to
                                ten smiech wygladalby tak:
                                big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin
                                big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin :D :D :D :D :D :D :D
                                :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D
                                :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D
                                :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D
                                :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D
                                :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D
                                :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D
                                :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D
                                :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D
                                :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D
                                :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D
                                :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D
                                :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D
                                • deodyma Re: do Yoku 11.04.08, 22:03
                                  gdybys miala jakiekolwiek zajecie, to na pewno bys nie
                                  przesiadywala na forum i nie uzeralabys sie z kazdym, kto ma choc
                                  inne zdanie od twojegosmile ale zycie cie skrzywdzilosmilesmilesmile
                                  • deodyma Re: do Yoku 11.04.08, 22:03
                                    to bylo do hanaluismile
                                  • hanalui Re: do deodymy 11.04.08, 22:12
                                    deodyma napisała:

                                    > gdybys miala jakiekolwiek zajecie, to na pewno bys nie
                                    > przesiadywala na forum i nie uzeralabys sie z kazdym, kto ma choc
                                    > inne zdanie od twojegosmile ale zycie cie skrzywdzilosmilesmilesmile

                                    big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin
                                    big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D
                                    :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D
                                    :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D
                                    :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D
                                    :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D
                                    :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D
                                    :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D
                                    :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D
                                    :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D
                                    :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D
                                    :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D
                                    :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D
                                    :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D
                                    • deodyma Re: do deodymy 11.04.08, 22:15
                                      szkoda, ze nie slysze twojego rechotusmile zapewne jest urzekajacy...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka