Dodaj do ulubionych

Służba zdrowia dla ciężarnych

25.04.08, 11:46
Witam wszystkich.Dziś zadzwoniłam do przychodni zapisać się do
lekarza internisty,i tu nie było problemów coprawda dopiero wolny
termin we wtorek.Z powodu tego że niemam blisko,to postanowiłam
zapisać się też do stomatologa żeby dwa razy nie jeżdzić,wiadomo
zęby zdrowe w ciąży ważna rzecz,i tu rozczarowanie.Pani stwierdziła
że nie mogę zapisać się telefonicznie,tylko muszę przyjść przed
godz.8 rano i się zapisać,jak będzie jeszcze nr to się dostane.Z
tego co wiem tam trzeba iść najpużniej o 7godz żeby przynajmiej
dostać 5nr,a dlaczego,dlatego że mochery przychodzą już o 6.30 i
zajmują kolejke.Powiedziałam pani że jestem w ciąży i nie moge
przyść tak rano,a potem czekać do godz 10tej czy 11tej na swoją
kolej.Pani powiedziała że ona nic na to niemoże poradzić,i jak chce
to mogę zadzwonić tego samego dnia rano jak będzie miała wolne
miejsce to zapisze(takim sposobem to ja do końca ciąży się nie
dostane),ale powiedziała mi też jasno że teraz nie mają pierszeństwa
ciężarne tylko mochery które przyjdą jak najwcześnie i na starość
muszą sobie wstawić szczęke.I jak tu być zdrowym,krew człowieka
zalewa.Teraz mam ochote zadzwonić do zusu niech oddadzą mi moje
składki to sobie pujde prywatnie.I teraz pytanie do was czy tak
wszędzie jest czy tylko w mojej przychodni?
Obserwuj wątek
    • hanalui Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 25.04.08, 12:10
      rybitka napisała:
      > powiedziała mi też jasno że teraz nie mają pierszeństwa
      > ciężarne tylko mochery które przyjdą jak najwcześnie i na starość
      > muszą sobie wstawić szczęke.I jak tu być zdrowym,krew człowieka
      > zalewa.Teraz mam ochote zadzwonić do zusu niech oddadzą mi moje
      > składki to sobie pujde prywatnie.I teraz pytanie do was czy tak
      > wszędzie jest czy tylko w mojej przychodni?

      No chyba cie pogielo kobieto. Niby czemu ciezarne maja mic
      pierwszenstwo w kolejce do dentysty? Bo jestes w ciazy? TO nie do
      tej dziurki bedzie ci dentysta zagladac wiec...? Czyz inni ludzie
      nie moga sobie leczyc zebow bo ty jestes w ciazy? Jak nie mozesz
      stac w kolejce to wyslij meza, tate, mame, kolezanke. Myslisz ze
      tylko ty placisz skladki? Pogardliwie nazwane przez ciebie mohery
      tez je placa i tysiace ludzi tez. Trzeba sobie bylo wczesniej o
      szczece pomyslec nim zaszlas w ciaze. Teraz niby caly swiat ma ci
      schodzic z drogi bo ksiezniczka zapylona big_grin?
      A twoja kasa na zus miedzy innymi idzie na to bys teraz mogla sobie
      siedziec i pierdziec w stolek podczas choroby zwanej "ciaza".
      Ciekawe czy bylabys taka skolnna do tej zusowskiej kasy na lekrza
      gdyby przestano ci w zamian przestano placic za 9 miesieczne
      chorobowe big_grin i macierzynski?
      • kruche_ciacho Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 25.04.08, 12:32
        no ja wiem że polska ortografia do najłatwiejszych nie należy
        ale ..... litości sad(((((

        (sorki że się czepiam i nie na temat)
        • hanalui Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 25.04.08, 12:40
          kruche_ciacho napisała:

          > no ja wiem że polska ortografia do najłatwiejszych nie należy
          > ale ..... litości sad(((((
          >
          > (sorki że się czepiam i nie na temat)

          Jesli to do mnie to niestety nie mam polskich czcionek big_grin
          • kruche_ciacho Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 25.04.08, 13:07
            nie, nie do Ciebie .... smile
            • liwilla1 Re: hihi 25.04.08, 13:40
              to ja se pujde zrobiem beskofeinkem z mlekię. dóóóóóóóórzo mleka ;P
              • rybitka Re: hihi 25.04.08, 14:17
                Widze że tu niektórym to bardzo przeszkadza ortografia.Jak tak to
                panie pomyliły forum.Ja proponuje przenieść się na dział np.
                olimpiada z języka polskiego,może tam zabłyśniecie.Ja sobie nie mam
                nic do zarzucenia,naszczęście nie jestem tu najgorsza.
                • totorotot Re: hihi 25.04.08, 14:33
                  rybitka napisała:

                  > Widze że tu niektórym to bardzo przeszkadza ortografia.Jak tak to
                  > panie pomyliły forum.Ja proponuje przenieść się na dział np.
                  > olimpiada z języka polskiego,może tam zabłyśniecie.Ja sobie nie mam
                  > nic do zarzucenia,naszczęście nie jestem tu najgorsza.

                  A kto w tym wątku jest?
                • liwilla1 Re: hihi 25.04.08, 15:45
                  alez komu przeszkadza?? smile mnie osobiscie bawi, szczegolnie pUjde wyglada
                  zabojczo big_grin
                  no nie dasaj sie, nikt nie chcial byc zlosliwy. aczkolwiek pisanie postow byle
                  jak swiadczy o ich nadawcy. i nie mam na mysli tylko sporadycznej orty (kto z
                  nas nie sadzi bykow??), ale stylistyczno-logicznego chaosu.
                  a tak wracajac do tematu - w ktorym jestes tygodniu ciazy, ze nie mozesz do
                  przychodni na 7 rano doczlapac?
                  • memphis90 Re: hihi 28.04.08, 18:36
                    Dla mnie hitem był zawsze dekolD na forum ślubnymbig_grin Ale przynajmniej od razu
                    wiadomo coś niecoś na temat rozmówcy smile)
      • rybitka Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 25.04.08, 12:36
        Ale mie objechałaś,ale ja takimi jak ty się nie przejmuje,tylko
        pisze prawde.Mogłabyś się opanować bo ci krew z nosa pujdzie.Jak
        emeryci siedzą w domach przed telewizorem i codziennie chodzą do
        lekarza(chyba z nudów),albo na pogaduszki to jest wszysto ok.A
        ciężarne jak i tak mają pod górke i muszą wyleczyć zęby które się
        psują w czasie ciąży a nie przed to niema miejsca.A pozatym ja też
        chodziłam przed ciążą,ale pani stomatolog stwierdziła że na kase
        chorych to ona już nic nie może zrobić,ewentualnie zabiegi
        kosmetyczne(jej zdaniem)trzeba dopłacić.Niemam tu pretęsji do ludzi
        którzy też chcą się dostać do stomatologa,tylko do służby zdrowia
        która przewiduje 5nr na cały dzień pracy,uważam że przez 8godz przy
        trzech lekarzach można przyjąć więcej osób.I niwierze w to że ty nie
        miałaś choć raz dosyć tych przepychanek u lekarza.
        • ciociacesia do dentysty 25.04.08, 12:41
          panstwowo? ja tam nawet nie próbuje
      • rybitka Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 25.04.08, 12:55
        A tak a propos tej ortografi to czy u ciebie hanalui nie masz
        polskich znaków klawiaturze?Moje błędy wynikają z szybkości pisania
        i nie zwracam uwagi na błędy.A co do chorobowego to moja kasa i
        łaski nie robią,i nie pierdze w stołek tylko jestem na podtrzymaniu
        ciąży i wcale nie jestem z tego zadowolona a do pracy nie mogę
        wrócić,bo niestety nie pracuje w biurze(jak zapewne ty).Niwiem czy
        ty jesteś zapylona tak jak twierdzisz,ale pewnie nie bo tak warczysz
        na ciężarne.
        • cclaudia4 Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 25.04.08, 13:04
          przykład nie dentysty tylko okulisty.Niestety jeżeli ktoś ma wadę wzroku i
          problemy z nim to musi i w czasie ciąży zrobić badania a nie tylko przed.
          Miałam 1 numerek,przyjechałam do przychodni gdzie na szybie rejstracji jest
          zdjęcie kobiety w ciąży i że mają pierwszeństwo.I zaznaczam,że byłam tylko
          odebrać numerekk a nie zarejestrować się.Stanęłam zaraz przy okienku tak jak
          jest na zdjęciu i mało co mnie nie zlinczowali.Olałam to ponieważ akurat tam
          miałam pierwszeństwo i co z tego jak spędziłam czekając 2 godziny bo pani doktor
          zapuściła mi krople i poszła sobie gdzieś z koleżnką.Mówiłam jej,że mam ciąże
          zagrożoną i że nie mogę długo siedzieć.Zero reakcji.
          Dodam,że moja firma płaci grube pieniądze dla tej przychodni za swoich pracowników
          • hanalui Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 25.04.08, 14:26
            cclaudia4 napisała:
            i co z tego jak spędziłam czekając 2 godziny bo pani dokto
            > r
            > zapuściła mi krople i poszła sobie gdzieś z koleżnką.Mówiłam
            jej,że mam ciąże
            > zagrożoną i że nie mogę długo siedzieć.Zero reakcji.

            Dzialania antropiny, bo najprawdopodobniej to mialas zapuszczone,
            magiczne slowo "ciaza" nie przyspieszy smile. Trzeba poczekac az
            zacznie dzialac smile
            • totorotot Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 25.04.08, 14:34
              Mi zadziałała po ok. 5-10 minutach
        • ellana1 Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 25.04.08, 13:05
          Wyślij męża zeby postał w kolejce , nie musisz być tam osobiscie .
          Ewentualnie sprawdz w innych przychodniach - rejonizacja nie
          obowiązuje . Moze tam przyjmują zapisy przez telefon .
          Ostatnia opcja to prywatny dentysta .
          • rybitka Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 25.04.08, 13:32
            ellana1 z tą inną przychodnią to dobry pomysł,spróbuje w tej
            przychodni gdzie kiedyś byłam zapisana.Tam było bardzo dobrze co do
            stomatologa,ponieważ zapisywali przy okazji wizyty na następną np za
            miesiąc i tak za każdym razem przy kolejnej wizycie,i tym sposobem
            wiedziałam że za miesiąc napewno mie przyjmie bo jestem zapisana.A
            teraz to istny horror.Dzięki za podpowidz,napewno coś wymyśle a jak
            nie to będę chodziła szczerbata,ale szczęśliwa że jestem w ciąży czy
            komuś się to podoba czy nie.Pozdrawiam.
        • hanalui Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 25.04.08, 14:31
          rybitka napisała:

          > A tak a propos tej ortografi to czy u ciebie hanalui nie masz
          > polskich znaków klawiaturze?Moje błędy wynikają z szybkości
          pisania
          > i nie zwracam uwagi na błędy.

          Nie nie mam ogonkow i kreseczek bo na zagranicznych klawiaturach
          tego nie ma. Napisalam o tym wczesniej.
          Natomiast tam gdzie winno byc "o" z kreseczka staram sie pisac "o" a
          gdzie ma byc "u" otwarte to pisze "u" i niestety szybkosc pisania
          nie jest zalezna od sadzenia ortografow. Mozna cos przekrecic, zjesc
          literke lub je przestawic ale pisanie "rz" tam gdzie winno byc "z" z
          kropeczka to troche nieladnie.
          • rybitka Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 25.04.08, 14:55
            Jak tobie się nie podoba to nie zmuszam do czytani,akurat te forum
            nie jest na temat ortografi.Jak już wcześniej pisałam zapraszam do
            działu olimpiada z jęz.polskiego.Najłatwie to do kogoś się
            przyczepić.Spodobało mi się mocher a nie moher,i co podasz mie do
            sądu?
            • hanalui Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 25.04.08, 15:08
              rybitka napisała:

              > Jak tobie się nie podoba to nie zmuszam do czytani,akurat te forum
              > nie jest na temat ortografi.Jak już wcześniej pisałam zapraszam do
              > działu olimpiada z jęz.polskiego.Najłatwie to do kogoś się
              > przyczepić.Spodobało mi się mocher a nie moher,i co podasz mie do
              > sądu?

              Jesli w ten sposob rozmawiasz z recepcjonistkami w przychodni to
              wcale sie nie dziwie ze maja ciebie i twoja ciaze tam gdzie slonko
              nie dochodzi big_grin.
              Powodzenia zycze
              • rybitka Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 25.04.08, 15:36
                A co może pierszeństo ma mieć ten co przychodzi w poniedziałek rano
                na kacu i on musi się dostać do lekarza bo zwolnienie jemu potrzebne
                do pracy?A dla ludzi jestem bardzo miła,dla pani do której dziś
                dzwoniłam nie miałam żalu,ona tylko tam pracuje i to nie jej wina że
                nfz to pomyłka.Jestem pewna że nie tylko mie tak traktują,nie jedna
                ma dosyć chodzenia do lekarza(te nie ciężarne też),może i twoją
                ciąże będą tak traktować,to zobaczysz jak to miło.A moją ciążą nikt
                nie musi się interesować,ważne że kochający mąż jest zainteresowany.
              • pychu Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 02.05.08, 19:05
                a ja też walnęłam byka zamiast skurcz-napisalam skórcz ale to takie
                tam zaplątaniesmile)))))))))))))))))))))
            • totorotot Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 25.04.08, 15:54
              Moher to pół biedy, ale "pujdę"? Oczywiście możesz pisać jak chcesz, ale chodzi o całokształt Twoich wypowiedzi. Mmnie też gwoli ścisłości denerwują starsze panie przychodzące do przychodni na godzinę przed godzinami przyjmowania lekarza i kłótnie między sobą "kto był pierwszy" traktujące jako dodatkową rozrywkę podczac oczekiwań. Ale naprawdę istnieją sposoby, żeby sobie poradzić. Nie musisz przecież siedzieć od 7 do 11 i czekać na soją kolej, tylko umówić się na konkretną godzinę. Przez te kilka godzin można wrócić do domu i sobie jeszcze troszkę pospać albo zjeść mega śniadanie i poczytać coś ciekawego. Polecam forum humorum smile)
              • rybitka Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 25.04.08, 16:21
                Kochane wiem że troche przesadziłam,ale jak tu inaczej
                zareagować.Ostatnio jak byłam na usg to prawie starsza pani jak wy
                to mawiacie przewruciła mie w drzwiach i jeszcze z pretęsją że ona
                była pierwsza,mimo tego że ja już czekałam godzine.Innym razem w
                punkcie pobrań,tam to już horror.Ja to sobie dam rade,ale jak
                przychodzi kobieta w zawansowanej ciąży i ledwo się toczy to chyba
                naturalne że trzeba ustąpić,ale wcale nie tacy starsi ludzie
                rozsiądą się przy drzwiach i niema mowy o wpuszczeniu bez kolejki,a
                tym bardziej o ustąpieniu miejsca.Ja rozumiem że każdy ma prawo do
                opieki,ale więcej kultury może z ich strony.My też będziemy kiedyś
                starsi,ale mam nadzieje że tak nie będę tak postępować.Niestety nie
                mogę jechać tam rano umówić się na wizyte i wrócić do domu.Zanim bym
                wróciła do domu to spowrotem bym musiała jechać,i nieżle bym się
                umęczyła.Dlatego dla mie jedyne wyjście umówić się na konkretną
                godz.telefonicznie,ale dlaczego do innego lekarza można bez problemu
                przez telefon się zapisać,a tam sobie tak wymyślają.
                • ellana1 Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 25.04.08, 16:34
                  Powiem tak :
                  ja nawet w koncówce ciązy czułam się jako tako .
                  Tzn miałam masę dolegliwości (kręgosłup, biodra itp itd)
                  ale w kolejkach stałam .
                  Np na poczcie szukałam miejsca do siedzenia i czekałam grzecznie .
                  Tak samo w przychodni bo zawsze jest gdzie usiasc .
                  Jesli wiedziałam ze gdzies moze byc mega kolejka i nie ma miejsca do
                  siedzenia to nie szłam (np sklep) , wysyłałam męża .
                  Samo to ze ktoś jest w ciąży nie oznacza ze musi koniecznie byc
                  przepuszczany .

                  Co innego autobus - tu miałam nadzieję ze ktos mi ustąpi bo kierowcy
                  autobusów są delikatnie mówiąc szaleni .

                  Gdybym była w ciązy zagrożonej prosiłabym grzecznie zawsze i
                  wszędzie o ustąpienie miejsca , przepuszczenie w kolejce .
            • kruche_ciacho Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 25.04.08, 16:14
              tylko że takie podstawy języka polskiego to raczej norma smile

              "mnie" "mnie" "mnie" "-)
              • totorotot Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 25.04.08, 16:19
                Co 'mnie'? pomiąć sobie nie można? Ja mam nadzieję pomiąć zaraz czekoladowe pieguski, o których marzę od rana i które ma mi przywieźć mąż smile
                mniam!!!!!!!!!!!!
                • kruche_ciacho Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 25.04.08, 16:25
                  no sorry jeszcze raz - jak już pisałam czepiam się bez sęsu ;-P
              • gawliki Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 28.04.08, 09:10
                dziewczyny,na calym forum jest MASA bledow!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1masa,wiec nie
                czepiajmy sie kazdego bo w co 2 trzeba poprawiac kogos,a tu chodzi o odpowiedz
                .nie chcesz pomoc,to olej ,a nie zrzędz!!!!!!!!!!!!
                • memphis90 Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 28.04.08, 18:40
                  Ale auto-poprawianie błędów nie gryzie. Jak z kimś rozmawiasz twarzą w twarz to
                  dłubiesz sobie przy tym w zębach albo drapiesz w tyłek? Pewnie nie, prawda? W
                  rozmowie pisanej też obowiązuje pewna kultura.
                  • hanalui Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 28.04.08, 18:47
                    memphis90 napisała:

                    > Ale auto-poprawianie błędów nie gryzie. Jak z kimś rozmawiasz
                    twarzą w twarz to
                    > dłubiesz sobie przy tym w zębach albo drapiesz w tyłek? Pewnie
                    nie, prawda? W
                    > rozmowie pisanej też obowiązuje pewna kultura.

                    Zeby wlaczyc autopoprawianie trzeba miec swiadomosc robienia bledow
                    i chec ich poprawy.
                    A autorka pisze szybko bo wazny jest przekaz a nie kultura big_grin
            • louisse Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 25.04.08, 17:31
              Cos Ci wyjasnie Moja Droga. z bledami to tak jak z kultura osobista. Kiedy
              zapraszasz gosci to podajesz im jedzenie na nieumytych talerzach i tlumaczysz,
              ze sa brudne bo szybko mylas? a moze tlumaczysz, ze to nie olimpiada z czystosci
              tylko kolacja? A jak sie nieumyjesz i smierdzisz, tez tlumaczysz, ze szybko sie
              mylas i jak sie komus nie podoba, to niech Cie do sadu poda? Niechlujstwo
              ortograficzne to takie samo niechlujstwo jak kazde inne i zamiast sie denerwowac
              po prostu uzywaj slowniczka. Przepraszam za mentorski ton, ale jak czasmi
              wchodze na to forum, to mam wrazenie, ze to forum dla analfabetek, od tych
              skOrczy i innych az glowa boli.
              • rybitka Re: louisse 25.04.08, 21:37
                To witam w naszym gronie analfabetek.Z kulturą osobistą nie mam
                problemu,ani z higieną.Jak tak dalej niektóre będą krytykowały
                pisownie to tu nikt nie będzie miał ochoty się wpisywać.Warzny jest
                wątek i problemy jakie nas dotyczą,a wy patrzycie jak kto pisze a
                nie co napisał.Zastanówcie się trochę.A na ból głowy to może lepsza
                lektóra,a nie obrażanie kogoś.Pozdrawiam.Dozobaczenia w
                poniedziałek,bo na wioske jade odpocząć.
                • rybitka Re: louisse 26.04.08, 08:10
                  Jeszcze nie skrytykowałaś że napisałam lektóra a nie lektura,jestem
                  w szoku.A jade do wioski.Napisałam (na) bo tak większość osób w W-
                  wie mówi.Pa
                  • nutka07 Moze poszukaj w tej 'na wiosce' jakiegos dentysty. 27.04.08, 13:14
                    A co do bledow ortograficznych, straszne jest to, ze nic sobie z tego nie
                    robisz. Nic. Brak wstydu za tak razace bledy.
                    Rownie dobrze stworz swoja wlasna tabliczke mnozenia i jej uzywaj.
              • pychu Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 02.05.08, 19:11
                Ha ha smiejesz sie z moich skóóóóóóóórczyyyyyyyyyyówwwwwww!!!!!!
        • kira_koslin Re: rybitka 26.04.08, 20:45
          Posłuchaj pannico rozwydrzona a czy emeryt to jakis podgatunek
          ludzki? Kiedyś sama nim będziesz i troche pokory.
          Kolejna rzecz - ośmieszasz się tym, że nie zwracasz uwagi na błędy
          bo szybko piszesz. Czytasz tez szybko i nie zwracasz uwago na to co
          podpisujesz? Kiepsko to o Tobie swiadczy.
          Lepiej więc ustaw się w tej kolejce do dentysty a do poczytania weź
          ze sobą słownik ortograficzny.
          Świat się nie kręci wokół Ciebie i czas najwyższy nauczyc się
          szacunku do ludzi.



          dum spiro, spero
    • emi28 Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 25.04.08, 15:53
      Rybitka, przypuszczam, że więcej zrozumienia znalazłabyś tu, gdybyś
      nie zaatakowała w pierwszym poście Bogu ducha winnych starszych pań.
      One też mają swoje potrzeby i zapewniam Cie, że im także siedzenie
      od wczesnego ranka w pczekalni nie przychodzi łatwo. Faktycznie
      sytuacja w naszej służbie zdrowia może denerwowac, ale emerytki nie
      sa temu winne nie mówiąc już o tym, że także opieka zdrowotna im się
      należy-tak samo, jak ciężarnym. dziewczyny słusznie proponują-wyslij
      do przychodni kogos z rodziny, kto może Ci zająć kolejkę. Spokojnej
      reszty ciąży życze-bez potyczek z NFZ.
      • emilisitos Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 25.04.08, 16:28
        no cóż..
        potrafię zrozumieć złość na kobiety w słusznym wieku,które nie przepuszczą
        choćby nie wiem co...
        tylko ,że ja zawsze odkąd pamiętam przepuszczałam takie panie, jak nie w
        kolejkach, to w autobusach,tramwajach itd. A dlaczego mnie żadna nie ustąpi
        miejsca? to naprawdę przykre.
        Postanowiłam nie ustępować takim kobietom, jak już urodzę. Bo nie dość,że ona ma
        większe prawa, to jeszcze ma czelność skomentować" Ja Ci tego dziecka nie
        kazałam robić" lub "Trzeba było w ciążę nie zachodzić"... Nie pamięta wół, jak
        cielęciem był...Tylko,że kiedyś może lepsza służba zdrowia była..
        • rybitka Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 25.04.08, 16:52
          Jak ja jeżdziłam do pracy to tylko jak była okazja zawsze
          ustępowałam i starszym,a w szczególności kobitom w ciąży i z małymi
          dziećmi,ale tak jak ludzie się zachowują w przychodniach i nie tylko
          to serce boli.Jak ktoś młodszy starszemu nie ustąpi,to dopiero jest
          awantura,jak ta młodzież jest wychowana.
        • hanalui Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 25.04.08, 16:59
          emilisitos napisała:
          > Postanowiłam nie ustępować takim kobietom, jak już urodzę. Bo nie
          dość,że ona m
          > a
          > większe prawa, to jeszcze ma czelność skomentować" Ja Ci tego
          dziecka nie
          > kazałam robić" lub "Trzeba było w ciążę nie zachodzić"...

          No jakby nie patrzec w ciazy jest sie raczej z wyboru (pominmy
          niechciane wpadki), natomiast starosc przychodzi sama i nie ma sie
          na nia wplywu big_grin

          No i jak tak patrze na te wasze utyskiwania, narzekania jaki to caly
          swiat zly bo nie ustapi miejsca, bo nie ma pierwszenstwa, bo ciazko,
          bo..bo...bo...a to tylko ciaza, wiekszosc z was jest mloda, zdrowa,
          moze nawet postac...tylko jak mniemam sie nie chce smile (wiem pewnei
          zaraz poleca opowiesci o megamdlosciach, slaniani sie na nogach i
          innych ...tak wiem, darujcie sobie)
          ...naprawde w przyszlosci bedziecie strasznie zgorzkniale i
          nienawistne do wszystkiego jesli juz teraz to co powinno byc dla was
          radoscia, jaka jest oczekiwanie dziecka (mimo niedogodnosci), robi
          wam tyle problemow i ciagle pod gorke.
          Odrobine optymistyczniejszego patrzenia na rzeczywistosc...ludzie sa
          mili jak inni sa dla nich mili.
          • emilisitos Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 25.04.08, 17:29
            dokładnie ..tak jak napisałam,miła byłam zawsze!! odkąd pamiętam.
            I nie będę mówić rzeczywiście o jakimś bólu w krzyżu ,czy mdłościach, bo i po
            co, wiadomo,że boli...
            Teraz staram się już nie zajmować załatwianiem spraw wymagających długie stania
            w długich kolejkach.
            Do lekarza wychodziłam o 6stej rano, rejestrację otwierano o 7.00, lekarz
            przychodził o 8:30, dawałam jakoś radę czekając,pomimo tego,że rzeczywiście
            bolał mnie kręgosłup jak cholera. Nie skarżyłam się nikomu;]
            Nie mów,że będę zgorzkniaławink ja raczej do tego typu ludzi nie należę, a to,że
            nie będę ustępować "tym kobietom", to tylko i wyłącznie wynik tego, że potrafią
            być wredniejsze od niejednej kobiety w ciąży, która myśli,że jej się należy i już.
            Słusznie napisałaś- ludzie są mili, jak inni są dla nich mili. Wiesz, troszkę
            bym to zmieniła-Ludzie są mili,wtedy ,gdy wszystko idzie po ich myślismile
            Dla mnie ciąża to wspaniały stan, na szczęście jednak dobiega już końcowi-37
            tydzień-bo nie mam siły przejść już nawet 500 metrów bez bolącego krzyża i
            zadyszki..
            pozdrawiam
            • emilisitos Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 25.04.08, 17:31
              upssmile jednak coś napomknęłam o tym bólu krzyża;P
            • aniulekq Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 25.04.08, 18:20
              Przyłączę się do dyskusji.
              Uważam, że obecni starsi ludzie są bardzo rozczeniowi.Nie widzą
              ciężarnej z ogromnym brzuchem w kolejce, udają że są tak zajęci
              rozmową. I nie mówię tu o naprawdę starych, niedołężnych ludziach -
              w kolejkach często dla towarzystwa ustawiają się emerytki-osiedlowe
              plotkary, które do lekarza idą ponarzekac. Jeszcze brakuje im kawki
              do tych ploteczek. Krew mnie zalewa jak ich widzę w przychodni. A
              kobiecie ciężarnej należy się największy szacunek i ze strony
              młodych,a w szczególności od starych bo oni dają przykład!Powód jest
              jesten - ta kobieta daje nowe życie!
              • emilisitos Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 25.04.08, 18:23
                Pięknie napisane i zgadzam się z Tobą w 100%!!!!!!!!!
              • ellana1 Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 25.04.08, 18:29
                A czy rzeczywiscie nie możesz postać te kilka minut ?
                Możesz sobie zająć kolejke i usiasc . A jak nie ma gdzie siedzieć to
                postać chwilę .
                Starsi ludzie też są zmęczeni , mają chore stawy , mają ciśnienie ,
                są po udarach itd itp .
                Cierpią czasem bardziej niż kobieta w najlepszych swoich latach tyle
                ze z brzuchem .

                Zakładam ze nie masz ciąży zagrozonej bo inaczej ktos by robił
                zakupy a nie ty . A jesli masz ciąze zagrozona to bardzo nierozsadne
                jest stanie w kolejach w skepach .

                Jak juz wczesniej pisałam jedyne miejsce gdzie po prostu musiałam
                koniecznie siedzieć to jest autobus . Miałam kiedyś bardzo
                nieprzyjemną historię z ostro hamującym kierowcą - nie byłam wtedy w
                ciąży ale jak byłam pierwsze co robiłam to szukałam miejsca zeby nie
                przeleciec z konca prawie na poczatek autobusu .
                • emilisitos Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 25.04.08, 18:36
                  Ja jestem gestozowa smile więc tak jak te starsze pani mam ciśnienie zbijane
                  tabletkami. Ale tak jak pisałam wcześniej staram się już nie wychodzić z domku
                  na "zakupy i stanie w kolejkach"
                  • aniulekq Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 25.04.08, 20:28
                    Kilka minut oczywiście ale nie 2-3 godziny kiedy faktycznie muszę
                    dostac się do specjalisty, a "starsze panie" nie mając co robic
                    wysiadują już pod drzwiami lekarza od pierwszych minut otwarcia
                    przychodni. Podkreślam - nie mam na myśli naprawdę chorych starszych
                    ludzi.
                    A odnośnie autobusu to czasem mi ręce opadają jak widzę panią po 60
                    biegnącą na autobus, wsiadającą z impetem i sapiącą mi potem nad
                    uchem, że siedzę na jej miejscu (dla ludzi starszych)- to jest już
                    dla mnie naprawdę żałosne.
                    • kempy1 Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 25.04.08, 21:37
                      a ciekawe na jakiej podstawie zakłądacie, że babcie siedzące w
                      poczekalni u lekarza są tam poto, żeby poplotkować i wypić kawkę.
                      Szczerze mówiąc nie rozumiem roszczeniowego podejścia kobiet w ciązy
                      do wszystkiego, no ale to tylko moje zdanie.
                      I żeby nie było, jestem w 31 tc, mam wielgachny brzuch i ciężko mi
                      jest dłużej stać ale jedyne miejsce gdzie jestem w stanie upomnieć
                      się o miejsce to jest komunikacja miejska bo kierowcy są szaleni,
                      nawet dzisiaj mimo, że siedziałam w autobusie po ostrzejszym
                      hamowaniu wylądowałam na kolanach babki siedzącej na przeciwko
                      • aniulekq Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 25.04.08, 22:03
                        Jak człowiek jest chory to po nim widac, nie raz słyszałam jak
                        starsze panie sobie opowiadały jak to dobrze jest czasem wyjśc i
                        pogadac (w domyśle oczywiście wizyta u lekarza albo kościół).
                        Dziwię się, że macie takie podejście do tej sprawy, zamiast walczyc
                        o uprzywilejowanie w służbie zdrowia wolicie sterczec w kolejkach.
                        Ja tam ascetką nie jestem, w ciąży też nie jestem całe życie, uważam
                        więc, że przez te kilka miesięcy należy mi się szczególne
                        traktowanie.
                        • kempy1 Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 25.04.08, 22:10
                          no cóż, każdy ma prawo do swojego zdania. Obyś była taka wyrozumiała
                          dla ciężarnych jak będziesz w wieku tych staruszek
                          • aniulekq Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 25.04.08, 22:15
                            Proszę czytac ze zrozumieniem - mam na myśli chorych starszych
                            ludzi, którzy faktycznie potrzebują porady lekarza. Tutaj powinna
                            obowiązywac faktycznie jedna kolejka bez uprzywilejowania. Nie
                            miałaby serca wpychac się przed starowinkę, która ledwo chodzi.
                            Wkurzają mnie te pseudo starsze panie, ciężko chore, latające po
                            osiedlu jak z piórkiem.
                            • kempy1 Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 25.04.08, 22:21
                              czytam ze zrozumieniem. Skoro jak piszesz pseudo chore starsze panie
                              latają po osiedłu to chyba nie ssiedza u lekarza smile I ciekawe na
                              jakiej podstawie chciałabyś segregować na bardziej chore i mniej
                              chore?
                              • aniulekq Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 25.04.08, 22:46
                                kempy1 napisała:
                                I ciekawe na
                                jakiej podstawie chciałabyś segregować na bardziej chore i mniej
                                chore?
                                Już napisałam, że to widac czy ktoś jest chory czy idzie sobie tylko
                                ponarzekac do lekarza.
                                Powtarzam - kobieta ciężarna powinna byc otoczona szacunkiem nie
                                tylko od młodych ale także od ludzi starszych co zdaża się niezykle
                                rzadko. Często Ci ostatni poprostu udają, że nie widzą ledwo
                                chodzącej, z opuchniętymi nogami, bolącym krzyżem ciężarnej. Smutne
                                to jest...
                                • hanalui Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 25.04.08, 23:38
                                  aniulekq napisała:

                                  > Powtarzam - kobieta ciężarna powinna byc otoczona szacunkiem nie
                                  > tylko od młodych ale także od ludzi starszych co zdaża się
                                  niezykle
                                  > rzadko. Często Ci ostatni poprostu udają, że nie widzą ledwo
                                  > chodzącej, z opuchniętymi nogami, bolącym krzyżem ciężarnej.
                                  Smutne
                                  > to jest...

                                  Jakis problem masz dziwczyno czy co, czujesz sie niezauwazana przez
                                  srodowisko....moze krzycz jak idziesz ze jestes w ciazy zeby cie
                                  wszyscy slyszeli i widzieli, jakis dzwon na szyje sobie zaloz jak
                                  owca, niechybnie zwrocisz uwage....bo moze starzy ludzie
                                  niedowidza...a moze sa zajecie swoimi sprawami, zbieraniem sie na
                                  tamten swiat a nie przygladaniem sie wszystkiemu wokol - to nie ten
                                  wiek kiedy swiat wydaje sie ciekawy. Juz pewnie duzo widzieli i maja
                                  to gdzies smile
                                  Ja ciekawska na ulicy nie jestem (chyba ze w podrozy, zwiedzaniu) i
                                  nie gapie sie dookola, jak ide czy jade autobusem. Zwykle
                                  wykorzystuje czas na sluchanie muzyki, czytanie ksiazki, gazety lub
                                  myslenie o niebieskich migdalach i nie zwracam uwagi co sie dzieje i
                                  kto stoi wokol bo mnie to zywczajnie nie interesuje.
                                  Nie wiem dlaczego myslisz ze kazdy ma na ciebie zwracac uwage...malo
                                  to ludzi grubych i brzuchatych chodzi po swiecie? Jak sie zle
                                  czujesz to zwyczajnie popros o ustapienie miejsca...korona ci z
                                  glowy nie spadnie.
                                  • joanna.marta Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 26.04.08, 06:31
                                    A ja rozumiem rozgoryczenie autorki wątku. Ciąża to nie choroba ale
                                    stan szczególny. I każda ciężarna może inaczej się czuć; jedna
                                    dobrze, inna źle. I teraz chcąć wyleczyć ząbek, ma wstawać wcześnie
                                    rano (no bo napisała że ma daleko do przychodni), stać w kolejce
                                    i... może wcale nie dostać numerku, bo się przed nią skończyły. A
                                    jak dostanie to ma siedzieć kilka godzin na swoją kolej. MOże
                                    wymiotować w ciąży - niech nosi woreczek. Boli kręgosłup? Niech nosi
                                    kocyk ze sobą itd... A jak zrobi się słabo, to... W końcu jest w
                                    przychodni, ktoś jej pomoże. Poza tym może to być 'tylko' ciąża
                                    zagrożona. Sama byłam w ciąży i wiem, jak trudno czasami wytrzymać
                                    kilka godzin poza domem. Czasami jakiś dziwny zapach powodował, że
                                    robiło mi się słabo. Ot, taki urok. I nasza ciężarna autorka nie
                                    chiała wepchnąć się przed babcie (dla których czasami naprawdę
                                    wyjście do lekarza i czekanie w kolejce jest rozrywką a nie
                                    potrzebą) a chciała się po prostu zarejestrować telefonicznie, żeby
                                    uniknąć stania i czekania kilkugodzinnego. Jasny gwint, w dobie
                                    lotów kosmicznych i cudów technicznych nie można zarejestrować się
                                    przez lelefon do polskiego stomatologa. Na prawdę nie każdy może
                                    pozwolić sobie na prywatnego lekarza, czy wysyłanie męża do kolejki.
                                    • memphis90 Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 28.04.08, 18:48
                                      A ja tego nie rozumiem. Rzesze kobiet codziennie wstają wcześnie rano- do pracy.
                                      I jakoś nie stwarza to problemów. Potem stoją za ladą, biegają po biurze, siedzą
                                      na kasie w biedronce albo rozładowują banany, jeżdżą przez pół Polski, zajmują
                                      się grupą dzieci albo pacjentami w szpitalu. I też żyją. 20 lat temu kobiety w
                                      kombinatach i innych wytwórniach do samego rozwiązania nosiły 15-kg worki i też
                                      dobrze było. Zresztą bez ciąży też można się źle czuć- ja przy nadczynności
                                      tarczycy nie mogłam wejść pół piętra, miałam spuchnięte jak balon nogi,
                                      tachykardię i galopujące nadciśnienie. Co chwilę robiło mi się słabo z powodu
                                      niewydolności krążenia. I miałabym w tym stanie wpuszczać jakąś niunię tylko
                                      dlatego, ze jest w ciąży? To idiotyczne.
                                  • herotilapia do hanalui 30.04.08, 20:14
                                    Moja Droga
                                    Czyżbyś była właśnie tym moherem, że tak usilnie ich bronisz???

                                    Ja płacę ogromne podatki, jestem w 3 grupie podatkowej.
                                    Gdyby mniej było emerytów to więcej pieniędzy zostałby w mojej kieszeni i
                                    mogłabym mieć KOLEJNE DZIECKO. Zwykłe prawa ekonomii.

                                    Moje dziecko to PRZYSZŁY PODATNIK który będzie pracował na wciąż rosnące
                                    emerytury i dlatego NALEŻY mi się szacunek takowej babci bo dzięki MNIE ma swoja
                                    emeryturkę. Jej pieniądze dawno poprzedni system przejadł.
                                    Im więcej dzieci się urodzi i będzie pracować, tym bogatsze będzie państwo.
                                    Dlatego, też lepiej żeby emeryci siedzieli cicho bo za parę latek się okaże, że
                                    nie będzie miał kto na nich pracować. Już teraz nie ma i widać przyszłe
                                    problemy, popatrz ile ludzi wyjechało.
                                    • gaja78 Re: do hanalui 30.04.08, 21:23
                                      herotilapia napisała:

                                      > Ja płacę ogromne podatki, jestem w 3 grupie podatkowej.
                                      > Gdyby mniej było emerytów to więcej pieniędzy zostałby w mojej kieszeni i
                                      > mogłabym mieć KOLEJNE DZIECKO. Zwykłe prawa ekonomii.
                                      >
                                      > Moje dziecko to PRZYSZŁY PODATNIK który będzie pracował na wciąż rosnące
                                      > emerytury i dlatego NALEŻY mi się szacunek takowej babci bo dzięki MNIE ma swoj
                                      > a
                                      > emeryturkę. Jej pieniądze dawno poprzedni system przejadł.
                                      > Im więcej dzieci się urodzi i będzie pracować, tym bogatsze będzie państwo.
                                      > Dlatego, też lepiej żeby emeryci siedzieli cicho bo za parę latek się okaże, że
                                      > nie będzie miał kto na nich pracować. Już teraz nie ma i widać przyszłe
                                      > problemy, popatrz ile ludzi wyjechało.

                                      Ludzie miewają różne hierarchie wartości w życiu. Nawet takie. Smutne, ale się zdarza jak widać sad
                                    • hanalui Re: do hanalui 30.04.08, 22:30
                                      herotilapia napisała:

                                      > Moja Droga
                                      > Czyżbyś była właśnie tym moherem, że tak usilnie ich bronisz???

                                      No comments smile
                                      >
                                      > Ja płacę ogromne podatki, jestem w 3 grupie podatkowej.

                                      Chcesz sie pochwalic jaka jestes to bogata?

                                      > Gdyby mniej było emerytów to więcej pieniędzy zostałby w mojej
                                      kieszeni i
                                      > mogłabym mieć KOLEJNE DZIECKO. Zwykłe prawa ekonomii.

                                      To moze podsyp trucizne swojej mamie, tacie, tesciowej, ciotkom i
                                      calej starszyznie w rodzinie...zawsze troche ubedzie. Postuluj za
                                      wybiciem wszystkich ktorzy maja ochote przejsc na emeryture,
                                      rencistow, wylacz aparature umierajacym bo tez na to idzie kasa,
                                      kkaz wybic wiezniow bo tez kosztuja...i w ogole nieprzydatne
                                      jednostki ktore nie sa w 3 progu podatkowym.
                                      >
                                      > Moje dziecko to PRZYSZŁY PODATNIK który będzie pracował

                                      A jestes pewna ze bedzie pracowal? A moze dorwie go rak,
                                      niepelnosprawnosc, ulomnosc, moze zabije samochod nim dozyje wieku
                                      bycia podatnikiem, moze bedzie pijakiem gwalcicielem, zlodziejem,
                                      leniem,moze wyjedzie za granice i wcale polskim podatnikiem nie
                                      bedzie

                                      > na wciąż rosnące
                                      > emerytury i dlatego NALEŻY mi się szacunek takowej babci bo dzięki
                                      MNIE ma swoj
                                      > a
                                      > emeryturkę.

                                      Tak...niech ci sie w pas wszyscy klaniaja zwlaszcza staruszki i
                                      starcy, bo masz brzuch.

                                      > Jej pieniądze dawno poprzedni system przejadł.

                                      A to jej wina niby? Obecny system przejada twoje wiec...jedziesz na
                                      tym samym wozku tylko jeszcze tego nie widzisz

                                      > Im więcej dzieci się urodzi i będzie pracować, tym bogatsze będzie
                                      państwo.

                                      Trutututu...big_grin Moze tak, moze nie

                                      > Dlatego, też lepiej żeby emeryci siedzieli cicho bo za parę latek
                                      się okaże, że
                                      > nie będzie miał kto na nich pracować.

                                      Dzisiejsi emeryci za pare latek beda w niebiosach. Kasy braknie na
                                      ciebie i twoja rodzinke...mame, tate, ciotki itd...pod warunkiem ze
                                      ich wczesniej nie ukatrupisz

                                      > Już teraz nie ma i widać przyszłe
                                      > problemy, popatrz ile ludzi wyjechało.

                                      Smutne ze zyja ludzie z takim pogladami. Teraz naprawde widze
                                      dlaczego ludzie tak bardzo nienawidza ciezarnych skoro coponiektore
                                      maja takie oczekiwania.
                                      • aniulekq Re: do hanalui 30.04.08, 22:53
                                        hanalui napisała:
                                        A moze dorwie go rak,
                                        > niepelnosprawnosc, ulomnosc, moze zabije samochod nim dozyje wieku
                                        > bycia podatnikiem, moze bedzie pijakiem gwalcicielem, zlodziejem,
                                        > leniem
                                        Dziewczyno co Ty piszesz???Napierw do mnie takie teksty teraz do
                                        kolejnej forumki? Módl się, żeby Twoje dziecko nie zachorowało na
                                        raka, nie było niepełnosprawne itd...
                                        Chyba masz jakiś problem emocjonalny - nienawidzisz ciężarnych i
                                        tych które się nie zgadzają z Twoja opinią.
                                        • hanalui Re: do hanalui 30.04.08, 23:05
                                          aniulekq napisała:

                                          > hanalui napisała:
                                          > A moze dorwie go rak,
                                          > > niepelnosprawnosc, ulomnosc, moze zabije samochod nim dozyje
                                          wieku
                                          > > bycia podatnikiem, moze bedzie pijakiem gwalcicielem,
                                          zlodziejem,
                                          > > leniem
                                          > Dziewczyno co Ty piszesz???Napierw do mnie takie teksty teraz do
                                          > kolejnej forumki? Módl się, żeby Twoje dziecko nie zachorowało na
                                          > raka, nie było niepełnosprawne itd...
                                          > Chyba masz jakiś problem emocjonalny - nienawidzisz ciężarnych i
                                          > tych które się nie zgadzają z Twoja opinią.

                                          Zaczynam cie podziwiac za dar czytania tego co chcesz przeczytac.
                                          Jakbyc nie wyrywala sobie rzeczy z kontekstu to moze bys wiecej
                                          rozumiala.
                                • gaja78 Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 28.04.08, 14:17
                                  aniulekq napisała:

                                  > Już napisałam, że to widac czy ktoś jest chory czy idzie sobie tylko
                                  ponarzekac do lekarza.

                                  Widzisz, to tak jak z ciężarnymi. Po niektórych widać, że się źle czują, po
                                  innych nie. A postulujesz tutaj walkę o przywileje dla całej grupy społecznej
                                  pt. "ciężarne". Zdecyduj się.

                                  Albo przywileje dla tych, którzy się źle czują, albo przywileje dla całych grup:
                                  i dla ciężarnych, i dla staruszek.
                                  • id.kulka Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 28.04.08, 14:55
                                    > aniulekq napisała:
                                    >
                                    > > Już napisałam, że to widac czy ktoś jest chory czy idzie sobie
                                    tylko
                                    > ponarzekac do lekarza

                                    No proszę, a ja dziś byłam na badaniach krwi i choć kolejka była
                                    długa, a mnie było ciężko stać (37 tc, ławki brak) i ogólnie mnie
                                    mdliło (bo na czczo), to stałam jakieś pół godziny, bo w kolejce 3/4
                                    osób to na oko tacy "uprzywilejowani" (inne ciężarne, ludzie o
                                    kulach, struszki). I już miałam wejść do punktu pobrań, gdy stojąca
                                    za mną w kolejce dziewczyna zemdlała. Taka mniej więcej 20-letnia,
                                    nie cieżarna, nie cherlawa, nie słaniająca się na nogach. No wzięła
                                    i straciła przytomność, a jakoś po niej nie było widać, że coś z nią
                                    nie tak.
                                    • memphis90 Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 28.04.08, 18:49
                                      Było wkopać ją szybko pod ławkęwink
                                      • attiya Re: do memphis90 28.04.08, 19:57
                                        jakbym wyczuła w Twojej wypowiedzi lekką złośliwość smile no i przy okazji
                                        uśmiałam się smile)))))))
                                  • attiya Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 28.04.08, 19:56
                                    u lekarza wszyscy jesteśmy pacjentami - więc nie widzę powodu aby przepuszczać
                                    kogokolwiek - z góry powiedzmy zakładam, że wszyscy , którzy tam przychodzą są
                                    chorzy - co prawda znam to też z trochę innej strony ale albo u lekarza wszyscy
                                    płacą taką samą składkę albo przepuszczamy emerytów, rencistów - bo są starzy,
                                    kobiety w ciąży - bo są w ciąży, kobiety z dziećmi - bo małe dzieci, ludzi o
                                    kulach - bo mają kule - a później my to już nie wchodzimy no bo jak wszystkich
                                    przepuściliśmy to niby jak mamy wejść smile)) to tak ku pokrzepieniu serc hi hi
                        • id.kulka Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 26.04.08, 10:44
                          aniulekq napisała:

                          > Jak człowiek jest chory to po nim widac,

                          A jak to widać? Oczy podkrążone, blado-sine ubarwienie? Czy może
                          trzeba odpowiednio efektownie stękać?? Jak człowiek nie robi
                          zbolełej miny, lecz się stara trzymać w pionie, to znaczy, że
                          zdrowiem tryska?
                          Czasem się człowiek czuje jak ostatnia kupa, ale nie zawsze to
                          widać wink

                          > nie raz słyszałam jak
                          > starsze panie sobie opowiadały jak to dobrze jest czasem wyjśc i
                          > pogadac (w domyśle oczywiście wizyta u lekarza albo kościół).

                          Bezczelne, powinny zapuszczać w domu korzonki i słuchać RM tylko.

                          > Dziwię się, że macie takie podejście do tej sprawy, zamiast
                          walczyc
                          > o uprzywilejowanie w służbie zdrowia wolicie sterczec w kolejkach.

                          Gdy już urodzisz, będziesz walczyć, bo z dzieckiem na ręku, to się
                          należy pierwszeństwo? A jak dzieci podrosną, to grzecznie i z
                          uśmiechem na ustach będziesz przepuszczała wszystkie ciężarne/osoby
                          z małymi dziećmi/honorowych krwiodawców/innych uprzywilejowanych i
                          nawet Ci powieka nie drgnie, że się spieszysz do domu, do pracy, po
                          dzieci na angielski.

                          > Ja tam ascetką nie jestem, w ciąży też nie jestem całe życie,
                          uważam
                          > więc, że przez te kilka miesięcy należy mi się szczególne
                          > traktowanie.

                          Odnośnie innego Twojego postu - że kobietom w ciąży należy się
                          szacunek... By sobie zasłużyć na szacunek, trzeba go okazywać innym
                          ludziom. Ty nie szanujesz innych - czemu oni mają szanować Ciebie???
                          • aniulekq Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 27.04.08, 09:30
                            id.kulka napisała:

                            > Gdy już urodzisz, będziesz walczyć, bo z dzieckiem na ręku, to się
                            > należy pierwszeństwo? A jak dzieci podrosną, to grzecznie i z
                            > uśmiechem na ustach będziesz przepuszczała wszystkie
                            ciężarne/osoby
                            > z małymi dziećmi/honorowych krwiodawców/innych uprzywilejowanych i
                            > nawet Ci powieka nie drgnie, że się spieszysz do domu, do pracy,
                            po
                            > dzieci na angielski.
                            Dla wyjaśnienia - jestem w 2 ciąży. Jeśli jestem w synkiem w
                            przychodni i przychodzi np. mama z dzieckiem i też w ciąży bardziej
                            zzawansowanej - bez namysłu ją pusczczam. Akurat u pediatry żadna z
                            mam się nie dziwi, że tak się dzieje i nie komentuje tego. Inaczej
                            jest u internisty czy innego specjalisty. Naprawdę starsi ludzie są
                            bardzo rozczeniowi.

                            > Odnośnie innego Twojego postu - że kobietom w ciąży należy się
                            > szacunek... By sobie zasłużyć na szacunek, trzeba go okazywać
                            innym
                            > ludziom. Ty nie szanujesz innych - czemu oni mają szanować
                            Ciebie???
                            Szanuję innych, w tym oczywiście starszych ludzi - nie wiem po czym
                            wnioskujesz, że tak nie jest. To, że nie lubię upierdliwych
                            starszych pań w kolejce, jak to ktoś tu dobrze nazwał - odbywająych
                            kółko różańcowe w przychodni i blokujące miejsce dla naprawdę
                            potrzebujących?

                            Naprawdę dziwi mnie podejście do sprawy niektórych z Was uncertain

                            • ellana1 Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 27.04.08, 10:55
                              aniulekq napisała:

                              > Szanuję innych, w tym oczywiście starszych ludzi - nie wiem po
                              czym
                              > wnioskujesz, że tak nie jest. To, że nie lubię upierdliwych
                              > starszych pań w kolejce, jak to ktoś tu dobrze nazwał -
                              odbywająych
                              > kółko różańcowe w przychodni i blokujące miejsce dla naprawdę
                              > potrzebujących?
                              >
                              > Naprawdę dziwi mnie podejście do sprawy niektórych z Was uncertain
                              >

                              Co Ciebie tak bardzo dziwi bo nie wiem ?
                              To ze i starszym ludziom należy się szacunek ?
                              Dlaczego uważasz ze te starsze panie w kolejkach nie potrzebują
                              chodzic do przychodni ?
                              Bardzo mi się nie podoba takie podejscie . Ty jests w ciązy wiec ty
                              musisz chodzic do lekarza a inni nie ?

                              Wydaje mi się ze ty wymagasz specjalnego traktowania nie dlatego ze
                              się zle czujesz tylko dlatego ze jestes w ciąży .
                              Jak jestes w ciązy wszyscy maja ustepowac i kłaniac się w pas i masz
                              większe prawa bo starsze panie przeciez przyszły do kolejki tylko po
                              to zeby pogadac i ich wszystkie choroby to nic przy twoim bolu
                              kręgosłupa .

                              A ja jeśli czuję się dobrze to stoje i nie marudzę .

                              Nie cierpię tego stwierdzenia `` ciąża to nie choroba`` . Jak je
                              słyszę dostaję alergii ale zaczynam rozumiec ludzi którzy tak mówią .

                            • hanalui Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 27.04.08, 11:24
                              aniulekq napisała:
                              > To, że nie lubię upierdliwych
                              > starszych pań w kolejce, jak to ktoś tu dobrze nazwał -
                              odbywająych
                              > kółko różańcowe w przychodni i blokujące miejsce dla naprawdę
                              > potrzebujących?

                              A kto dal ci prawo decydowania kto jest bardziej potrzebujacy? Masz
                              w 100% pewnosc ze ta staruszka ktora wyglada na ta z kolka
                              rozanicowego nie ma czegos co golym okiem po zachownaiu nie widac?
                              Moze to ty blokujesz kolejke bo jestes rozhisteryzowana
                              hipochondryczka ktora byle pierdulka bedaca normalna ciazowa rzecza
                              sklania do pedzenia do lekarza?
                            • totorotot Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 27.04.08, 12:29
                              Zauważmy tylko jedną rzecz, która mówi sama za siebie: wszyscy piszą "starsze panie okupujące kolejki", jakoś nie pisze się o starszych panach. A dlaczego? Ponieważ pojawiają się w kolejkach relatywnie rzadko. To znaczy, że nie choruję? ALeż skąd. Po prostu mają inne "rozrywki".
                              • hanalui Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 27.04.08, 12:38
                                totorotot napisała:

                                > Zauważmy tylko jedną rzecz, która mówi sama za siebie: wszyscy
                                piszą "starsze p
                                > anie okupujące kolejki", jakoś nie pisze się o starszych panach. A
                                dlaczego? Po
                                > nieważ pojawiają się w kolejkach relatywnie rzadko. To znaczy, że
                                nie choruję?
                                > ALeż skąd. Po prostu mają inne "rozrywki".


                                A bo to juz pewnie tak jest: pierwsze kobiety w ciazy, potem matki z
                                dzieckiem a potem staruszki...kobity od samego poczatku nasiakaja
                                potrzeba stania w kolejkach do lekarza big_grin. Swoja droga mlodych
                                mezczyzn, ojcow z dzieckiem tez nieczesto sie spotyka big_grin. WIekszosc
                                znajomych mi mezczyzn z roznych kategorii wiekowych nie przepada za
                                chodzeniem do lekarza, robi tozwykle w statecznosci lub bardzo
                                pilnej koniecznosci. Za to znam sporo kobiet tez z roznego
                                przedzialu wiekowego ktore lataja co chwile do lekarza, nawet z byle
                                czym... big_grin
                              • ellana1 Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 27.04.08, 12:40
                                Kobiety żyją dłużej .
                                Może własnie dlatego ze chodzą do lekarza a mezczyzni bagatelizują
                                choroby , nie biorą leków , nie mowią ze coś ich boli .

                                Jestem szczerze mówiąc porazona postawą niektórych osob .
                                Młode kobiety , zdrowe uzalają się nad sobą a starszych ludzi z
                                licznymi chorobami traktują jak balast , nikomu niepotrzebny który
                                blokuje tylko miejsca w kolejkach .
                                Czy tylko ciężarne mają prawo chodzic do lekarza ?

                                Może wrocmy do ulubionego tematu składek : starsze panie płaciły
                                składki przez wiele lat swojego zycia i tez maja prawo chodzic do
                                lekarza .
                                Nie wam oceniac czy sa chore czy nie .
                                Nie widzicie co je boli .
                                Trochę szacunku .
                                • ellana1 Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 27.04.08, 12:45
                                  Czy dla was rzeczywiscie stanie w kolejkach to taki problem ?????
                                  To nie komuna , nie trzeba stać całymi godzinami .
                                  Jesli to problem do wyslijcie do kolejek swoich silnych , zdrowych
                                  mężow niech wam pomogą .
                                  Wtedy zostanie tylko stanie w kolejach w przychodni - w której
                                  zazwyczaj są krzesła na których mozna siedziec zajmujac kolejke.
                                • herotilapia Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 30.04.08, 20:26
                                  Wiesz co, tak starzy ludzie, nie wnoszący nic do społeczeństwa, to BALAST.
                                  U mnie w rodzinie jest to nie do pomyślenia, żeby w pewnym wieku spocząć na laurach.

                                  A składki tych Pań poprzedni system skutecznie sprzeniewierzył, więc My musimy
                                  zarobić i na ICH składki i na NASZE przyszłe składki.

                                  Uważam, że powinno się całkowicie sprywatyzować służbę zdrowia, każdy powinien
                                  sam sobie opłacać takie ubezpieczenie na jakie go stać.
                                  • hanalui Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 30.04.08, 22:36
                                    herotilapia napisała:

                                    > Wiesz co, tak starzy ludzie, nie wnoszący nic do społeczeństwa, to
                                    BALAST.
                                    > U mnie w rodzinie jest to nie do pomyślenia, żeby w pewnym wieku
                                    spocząć na lau
                                    > rach.

                                    Wiesz...tu spora grupa spoczywa na laurach jak widzi 2 kreski...na 9
                                    miesiecy a potem jeszcze na jak dlugo sie da, oszukujac i naciagajac
                                    panstwo, kombinujac jak sie da. Wstarczy otworzyc ktorekolwiek
                                    forum...pelno tego.
                                    A potem niezmiernie sie dziwia ze kasy nie ma na szpitale, na
                                    leczenie, na przedszkola, na zlobki itd, itd. Bo z pustego i Salomon
                                    nie naleje...ale jakos malo ktora to widzi kiedy chodzi o wlasne 4
                                    literki
                                    • attiya Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 05.05.08, 07:19
                                      hanalui napisała:

                                      > herotilapia napisała:
                                      >
                                      > > Wiesz co, tak starzy ludzie, nie wnoszący nic do społeczeństwa, to
                                      > BALAST.
                                      > > U mnie w rodzinie jest to nie do pomyślenia, żeby w pewnym wieku
                                      > spocząć na lau
                                      > > rach.
                                      >
                                      > Wiesz...tu spora grupa spoczywa na laurach jak widzi 2 kreski...na 9
                                      > miesiecy a potem jeszcze na jak dlugo sie da, oszukujac i naciagajac
                                      > panstwo, kombinujac jak sie da. Wstarczy otworzyc ktorekolwiek
                                      > forum...pelno tego.
                                      > A potem niezmiernie sie dziwia ze kasy nie ma na szpitale, na
                                      > leczenie, na przedszkola, na zlobki itd, itd. Bo z pustego i Salomon
                                      > nie naleje...ale jakos malo ktora to widzi kiedy chodzi o wlasne 4
                                      > literki
                                      żałosne
                                  • ellana1 Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 30.04.08, 23:22
                                    herotilapia napisała:

                                    > Wiesz co, tak starzy ludzie, nie wnoszący nic do społeczeństwa, to
                                    BALAST.

                                    Nie masz za grosz klasy ani rozumu .
                                    Człowiek o takcih poglądach dla mnie nie istnieje .
                                    Jakim prawem tak piszesz ? Jesteś pustą , bezmyślą osobą .

                                    To co z nimi zrobić ? Są balastem więc co ?

                                    Moje babcie mądre , pracowite kobiety które wychowały kilkoro dzieci
                                    są balastem ??? Pracowały po kilkadziesiąt lat . Jak juz przeszły na
                                    emeryturę pracowały na pół etatu .
                                    Nie mają prawa cieszyć się starością , odpoczynikiem ?
                                    Nie mogą godnie przezyc ostatnich lat swojego życia ?
                                    Co proponujesz ? Odwaliły swoją robotę więc co teraz ???
                                    Ekterminacja ?

                                    Ja wierzę jednak ze sprawiedliwośc istnieje i mam nadzieje ze twoje
                                    dziecko kiedy potraktuje ciebie jak balast .
                                    Dziecko wychowane przez taka matkę nie będzie mogło być inne .
                                    Wstyd .

                                    Ja chcę nauczyc moje dziecko szacunku dla każdego człowieka .
                                    Młodego i starego .
                                    Każdego .

                                    Jestem w szoku ze cos takiego się tu pojawiło .
                                    Jak można coś takiego napisac i moc sobie patrzec w twarz .

                                    Nie mam słów .
                                    Brzydze się takim podejsciem .
                                    Ciesze się ze wyjezdzam i nie bede musiała przez 4 dni czytac takich
                                    wypocin .
                                    • ellana1 Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 30.04.08, 23:56
                                      A co ludzmi niepełnosprawnymi (takimi którzy nie moga pracować)?
                                      Czy to też jest balast ???
                                      Co z takimi którzy po wypadku nie są zdolni do pracy i juz zawsze
                                      bedą na rencie ?
                                      Tez balast ?

                                      Mądrego człowieka , z klasą poznaje się po tym wlasnie jak traktuje
                                      tych najsłabszych . Nie sztuka ich odizolować od społeczestwa ,
                                      pozamykac w brudnych domach starców , szpitalach .

                                      Był już kiedyś taki pan który pewna grupe uznał za bezużyteczny
                                      balast . Pani nie skonczył najlepiej .

                                      (Moja babcia własnymi rękami odbudowywała Warszawę , rodziła
                                      dzieci , wychowała je na dobrych ludzi , pracowała całymi dniami a
                                      teraz taki ktos nazywa ją balastem bo juz nie jest zdolna do pracy .
                                      Więc pytam co z nią teraz zrobić ?)
                              • gaja78 Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 28.04.08, 14:21
                                totorotot napisała:

                                > Zauważmy tylko jedną rzecz, która mówi sama za siebie: wszyscy piszą "starsze p
                                > anie okupujące kolejki", jakoś nie pisze się o starszych panach. A dlaczego? Po
                                > nieważ pojawiają się w kolejkach relatywnie rzadko. To znaczy, że nie choruję?
                                > ALeż skąd. Po prostu mają inne "rozrywki".

                                Moje doświadczenia ze starszymi ludźmi są takie, że i panów i pań jest mniej
                                więcej tyle samo, ale panowie generalnie są bardziej sympatyczni smile Może dlatego
                                psioczy się na starsze panie, bo się zwyczajnie gorzej kojarzą, niż starsi
                                panowie ;P
                            • id.kulka Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 27.04.08, 15:20
                              aniulekq napisała:

                              > Dla wyjaśnienia - jestem w 2 ciąży. Jeśli jestem w synkiem w
                              > przychodni i przychodzi np. mama z dzieckiem i też w ciąży
                              bardziej
                              > zzawansowanej - bez namysłu ją pusczczam. Akurat u pediatry żadna
                              z
                              > mam się nie dziwi, że tak się dzieje i nie komentuje tego. Inaczej
                              > jest u internisty czy innego specjalisty.

                              A na poczcie, w urzędzie, sklepie - tam też "się należy"?

                              > Naprawdę starsi ludzie są
                              > bardzo rozczeniowi.

                              Jak widać po Twoich postach - kobiety cieżarne dużo bardziej.

                              > Szanuję innych, w tym oczywiście starszych ludzi - nie wiem po
                              czym
                              > wnioskujesz, że tak nie jest.

                              Po tonie Twoich postów.

                              > To, że nie lubię upierdliwych
                              > starszych pań w kolejce, jak to ktoś tu dobrze nazwał -
                              odbywająych
                              > kółko różańcowe w przychodni i blokujące miejsce dla naprawdę
                              > potrzebujących?

                              A na jakiej podstawie oceniasz, że Ty potrzebujesz pomocy bardziej
                              niż one? Bo co - nie widać, by słaniały się na nogach?

                              > Naprawdę dziwi mnie podejście do sprawy niektórych z Was uncertain

                              A mnie dziwi, jak można tak zażarcie zarzucać innym coś, co się w
                              pełnej krasie samemu prezentuje...
                      • attiya Re:do Kempy 26.04.08, 18:43
                        no akurat znam te sytuacje z opowiadań Mamy - 38 lat pracy w służbie zdrowia -
                        na początek nasze miłe, starsze panie mierzą ciśnienie - stomatolog, zabiegowy,
                        lekarz internista, dziecięcy - a na koniec ginekolog - a następnie wizyta u
                        lekarza - przy tym potrafiły zrobić nieziemskie awantury jak ktoś z pracowników
                        w końcu taką panią pognał.... Przychodnia to nie kółko różańcowe albo klub
                        seniora - szanuj innych i czas innych to i ciebie będą szanować - mam kłopoty w
                        ciąży z układem krążenia - byłam niedalej jak wczoraj u lekarz - było 7 osób z
                        czego ja jedna poniżej ha ha "60-tki" a mam trzydzieści kilka lat....Umówiona
                        byłam na 13:20 - byłam 10 minut wcześniej a przede mną było już 6. I wszyscy
                        mieli pozapisywaną godzinę przyjęcia po mnie - co nie znaczy, że weszłam do
                        lekarza bez kłopotów. Razem ze mną weszły trzy panie, które absolutnie nie
                        chciały mnie przepuścić....Przesympatyczny pan lekarz do jednej z nich
                        powiedział: Pani Alu - przecież pani nie była dziś umówiona na wizytę do mnie -
                        a miła ha ha starsza pani odpowiedziała mu - Może i nie ale byłam PIERWSZA !!!
                        Tak to teraz spędza się wolny czas na emeryturze.
                        • memphis90 Re:do Kempy 28.04.08, 18:52
                          No rzeczywiscie, to naprawdę zaskakujące że u kardiologa same osoby powyżej
                          60-tki...
                          • attiya Re:do Kempy 28.04.08, 20:00
                            ech - nie "śmiej się" - cała rodzina sąsiadki z naprzeciwka ma jakąś chyba
                            chorobę genetyczną - nawet te jej małe kilkuletnie szkraby mają problemy z
                            serduszkami i nie ma miesiąca aby nie odwiedzali oni Centrum Zdrowia Matki i
                            Dziecka sad
                            • memphis90 Re:do Kempy 29.04.08, 17:46
                              Cóż, bywa, niestety, genetyka potrafi paskudnie pomieszać w sercu. Za to czasami
                              takie dzieciaki wyglądają superzdrowo, tylko nagle i nieoczekiwanie umierają np.
                              podczas gry w piłkę. To tak w temacie rozpoznawania chorych osób w kolejce "po
                              wyglądzie". Można wyglądać świetnie i ciężko chorować. Dlatego ja nie oczekuję,
                              że u lekarza wejdę pierwsza, bo akurat mam brzuch. Mogą być tam osoby poważnie
                              chore.
                              • attiya Re:do Kempy 29.04.08, 17:54
                                pewnie, że nie - a zresztą trzeba się hartować smile i być wytrzymałym na wszelkie
                                dolegliwości smile nooo....może w granicach zdrowego rozsądku....
                                a z dzieciaczkami sercowymi - to masz rację smile zasuwają po ulicy aż miło smile i
                                mam nadzieję, że tak do 100-tki będą takie żywe smile
                    • deodyma Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 26.04.08, 08:56
                      bo takie 60-letnie panie maja czasem wiecej sily i energii, niz nam
                      sie wydaje. najbardziej rozwala mnie to, gdy np slysze na
                      przystankach autobusowych, jak starsi ludzie skarza sie na to, ze
                      chodzic nie moga, siedziec nie moga, lezec tez nie itd... jak tylko
                      przyjedzie autobus,od razu rzucaja sie biegiem do drzwi i nie ma
                      mowy, zeby kogokolwiekm przed soba wpuscilismile dlatego tez nienawidze
                      jezdzic autobusami i jak nie musze, to po prostu nie jezdze. wole
                      sie przejsc.
                    • gaja78 Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 28.04.08, 14:15
                      aniulekq napisała:

                      > Kilka minut oczywiście ale nie 2-3 godziny kiedy faktycznie muszę
                      > dostac się do specjalisty, a "starsze panie" nie mając co robic
                      > wysiadują już pod drzwiami lekarza od pierwszych minut otwarcia
                      > przychodni.

                      Ja myślę że wielu starszych ludzi "wysiaduje" pod drzwiami lekarza ze strachu,
                      że nie zostaną przyjęci.
    • deodyma Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 26.04.08, 07:49
      niestety, tak wlasnie jest. miesiac temu musialam jechac z dzieckiem
      40 km do ortopedy, bo w moim miescie musialam czekac w kolejce 5
      tyg, az sie dostaniemy. coz wiec bylo robic? pojechalam do
      sasiedniego miasta. wchodzimy z mezem do przychodni i coz widzimy?
      pelno tam starszych ludzi. bylo dopiero po godz 7 rano.
      przypuszczam, ze co niektorzy warowali juz tam od godziny piatej
      ranosmile na szczescie dzieci do roku maja pierwszenstwo.
      • ellana1 Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 26.04.08, 11:25
        A czy wy macie babcie ?
        Jakiś starszych ludzi w rodzienie ?

        Ja mam i wiem ze nie chodzą po lekarzach tylko w celach
        towarzyskich .
        Mam jedną babcie która u lekarza jest co 3 dni - bo rzeczywiscie
        choruje , walczy o to zeby jak najdłuzej być sprawna bo nie chce
        kogoś obciazac .
        Ciąza trwa 9 m-cy a wy tak strasznie na wszystko narzekacie a starsi
        ludzie często całymi latami borykają się z róznymi chorobami i to o
        wiele powazniejszymi niz bolacy kręgosłup czy mdłości .

        A to ze ich wizyty u lekarza wyglądają jak wizyty towarzyskie :
        starsi ludzie często są tak samotni ze tylko w takich miejscach mogą
        pogadac z człowiekiem , ktos sie zainteresuje ich problemem bo ma
        podobny .

        Trochę dystansu . Jesli postoicie kilka minut w kolejce nic się nie
        stanie , jesli w przychodni trzeba czekac na numerek wyslijcie męza
        albo szukajcie takiej gdzie wystarczy sie zapisac przez telefon .
        • id.kulka ellana1 26.04.08, 11:40
          Dobrze napisane smile
          • elf1977 Re: ellana1 26.04.08, 17:48
            Cóż, Bogu dziękować, że stać mnie na prywatne leczenie i nie muszę
            wystawać w kolejkach. Obojętnie kto przed kim, wiadomo, jak jest w
            kolejce: ktoś wpuszczony poza kolejką, jakaś przerwa i godziny
            lecą...
            Co do komunikacji miejskiej, dojeżdżam do pracy autobusem, nawet bez
            ciąży czuję się w nim kijowo, bo mam chorobę lokomocyjną, w ciaży,
            gdybym nie sioedziała, do roboty bym nie dojechała.
            Wielu "życzliwych" uwag się nasłucham w komunikacji miejskiej:
            począwszy od tego, że taka młoda, aż do "ciąża to nie choroba".
            Zaczyna mi się kołatać myśl, żeby to wszystko rąbnąć i iść na
            zwolnienie, skoro ja przez parę miesięcy nie mogę skorzystać z
            życzliwości bliźnich, ktorym ustępowałam miejsca, nie będąc w ciąży.
            W pierwszej ciąży dojeżdżałam do pracy metrem, może ze dwa razy
            ustąpił mi ktoś miejsca (pracowałam do 9 miesiąca). Wydaje mi się,
            że pewne zachowania świadczą o naszej kulturze. Oczywiście nie
            chodzi o tych chorych starszych ludzi, o ktorych mowa w wątku,
            raczej o ogól społeczeństwa, który jest mało życzliwy ciężarnym.
            • kempy1 Re: ellana1 27.04.08, 16:17
              jak widać z powyższych postów ciężarne również sa mało życzliwe dla
              ogółu społeczeństwa.
              Jak dla mnie to cała ta dyskusja jest jałowa i do niczego nie
              prowadzi. Szkoda mi na nią czasu bo i tak jakich argumentów by się
              nie użyło to Jaśnie Panie Będące W Ciąży (i prosze nie pisać, że
              uogólniam) i tak będa przekonane, że są pępkiem świata i w ciązy im
              się wszystko natychmiast należy. Chciałabym tylko żeby przypomniały
              sobie tą dyskusję jak same będą w wieku babciowym bo już widze
              oczami wyobraźni jak się rwą, żeby ciężaqrną kobietę przepuścić w
              kolejce
              • id.kulka Re: ellana1 27.04.08, 18:34
                kempy1 napisała:

                > Chciałabym tylko żeby przypomniały
                > sobie tą dyskusję jak same będą w wieku babciowym bo już widze
                > oczami wyobraźni jak się rwą, żeby ciężaqrną kobietę przepuścić w
                > kolejce

                big_grinDD
    • aniulekq Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 27.04.08, 20:31
      Z piedółkami raczej ciężarne nie latają do lekarza,sądzę, że starają
      się nawet omijac przychodnie szerokimm łukiem, żeby nie załapac
      żadnego świństwa. Przynajmniej ja tak robię.
      Wyjaśniam jedną rzecz - nie chodzi mi o to, żeby starsi ludzie
      ustępowali mi miejsca w kolejkach do lekarza. Chodzi o całokształ
      postawy starszych ludzi do kobiet w zaawansowanej ciąży. To, że
      widząc taką kobietę odwaracją głowę w drugą stronę, żeby przypadkiem
      nie poprosiła o ustąpienie miejsca itp.
      Dlaczego myślicie, że ciężarna może byc mniej chora od starszej
      osoby??? Że starszej osobie należy kłaniac się wpas i staktowac jak
      świętą krowę ( w nawiązaniu do określenia ciężarnej w jednym z
      waszych postów) a ciężarną najlepiej ukamieniowac bo się wszędzie
      wpycha bez kolejki, trzeba jej miejsca zwalniac i jest rozczeniowa.

      Wyolbrzymiacie dziewczyny niektóre rzeczy, starszym należy się taki
      sam szacunek jak innym uprzywilejowanym grupom w ty ciężarnym. Z
      tym, że z waszych postów wynika, że ciężarna nie ma prawa byc
      otoczone szacunkiem.
      • ellana1 Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 27.04.08, 20:43
        aniulekq napisała:

        Z
        > tym, że z waszych postów wynika, że ciężarna nie ma prawa byc
        > otoczone szacunkiem.

        Otoczona szacunkiem ??????
        Szacunek nalez się kazdej istocie ludzkiej .
        Cięzarna nie jest jakims wyjatkowym gatunkiem .

        Kobiecie ciezarnej najwyzej nalezy się miejsce w srodkach
        komunikacji miejskiej czy pierwszenstwo w kolejce do lekarza jesli
        jest w mocno zaawansowanej albo zagrozonej ciąży .
        Jeśli słabo się czuje moze poprosic o przepuszczenie w kolejce w
        sklepie i raczej nikt nie bezie głośno protetowac .
        I ja raczej oczekiwałam ze miejsce w autobusie zwolni młody
        męzczyzna czy nastolatka a nie starsza pani .

        Nie brnij w to , proszę bo zaczyna się robić niesmacznie .

        Czy ty przez calusienka ciaze czułas sie na tyle fatalnie ze nie
        mogłas postać w kolejce po chleb te kilka minut ?????
        Czy po prostu uwazasz ze jak jestes w ciązy to wszyscy musza tobie
        ustepowac . I niewazne ze czujesz się fantastycznie ???

        Ja miałam sporo ciazowych dolegliwowsci ale nic tak uciazliwego ze
        musiałam byc wszedzie obsługiwana w pierwszej kolejnosci .
        A jak nie czułam się na siłach zeby si wybrac na zakupy to wysyłałam
        męża .
        Bo jesli ktos moze przez godzine chodzic po sklepie to moze tez
        15minut postac w kolejce . Bez przesady .

        • aniulekq Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 27.04.08, 21:10
          ellana1 napisała:


          >
          > Otoczona szacunkiem ??????
          > Szacunek nalez się kazdej istocie ludzkiej .
          > Cięzarna nie jest jakims wyjatkowym gatunkiem .

          Niezłe określnie, ja nie czuje się żadnym gatunkiem

          > Kobiecie ciezarnej najwyzej nalezy się miejsce w srodkach
          > komunikacji miejskiej czy pierwszenstwo w kolejce do lekarza jesli
          > jest w mocno zaawansowanej albo zagrozonej ciąży .
          > Jeśli słabo się czuje moze poprosic o przepuszczenie w kolejce w
          > sklepie i raczej nikt nie bezie głośno protetowac.

          Żebyś się nie zdziwiła, jak ludzie burczą pod nosem, że ciężarna
          prosi o przepuszczenie - szczególnie właśnie starsi ludzie!


          > Nie brnij w to , proszę bo zaczyna się robić niesmacznie .
          Niesmacznie to się zrobiło jak zaczęłyście obrażac ciężarne
          określając je jako "święte krowy" - uogólniając i te, które się
          czują super i te które ledwo do lekarza do chodzą

          > Czy ty przez calusienka ciaze czułas sie na tyle fatalnie ze nie
          > mogłas postać w kolejce po chleb te kilka minut ?????
          > Czy po prostu uwazasz ze jak jestes w ciązy to wszyscy musza tobie
          > ustepowac . I niewazne ze czujesz się fantastycznie ???

          Absolutnie nie, stałam w kolejkach przykładnie, proszę zwrócic uwagę
          o czym jest wątek - nie o staniu po chleb tylko o staniu w kolejkach
          do lekarza.

          > Bo jesli ktos moze przez godzine chodzic po sklepie to moze tez
          > 15minut postac w kolejce . Bez przesady .
          To nie jest watek o łażeniu po sklepach tylko o czekaniu do lekarza.

          Rozumcie, że ciężarna też się może źle czuc, może bolec ją ząb,
          gadło. I nawet wysyłając męża do zajęcia kolejki - odchodzi z
          kwitkiem bo znów jest wyczerpany limit dzienny. Do tego jeszcze
          strach o dziecko czy aby antybiotyki nie zaszkodzą itp. Nie
          generalizujcie, że wszystkie ciężarówki czują się super, a wszyscy
          starsi ludzie czekający do lekarza są prawie umierający.
          • nilem Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 27.04.08, 22:15
            Czytam i nie wierzę. Nie wiem w jakim świecie żyję, ale wygląda mi na zupełnie
            inny od tego opisywanego przez Was.
            Jestem w 38 tygodniu ciąży. Często jeżdżę komunikacją miejską, łażę po sklepach
            i generalnie raczej nie traktuję siebie specjalnie ulgowo.

            I tak - w autobusach i tramwajach NAJCZĘŚCIEJ ustępują mi miejsca właśnie te
            starsze panie. Potrafią machać na mnie z drugiego końca pojazdu. ZAWSZE
            odmawiam, głośno komentując, że jest parę osób młodszych, które mogą ustąpić.
            Najgorzej jest z pannicami w wieku gimnazjalno-licealnym, te praktycznie nigdy
            nie widzą brzucha, na który się patrząsmile
            Chyba by mi tyłek usechł gdybym skorzystała z propozycji pani starszej ode mnie
            o lat 40. Mam, być może do przesady, wbity w głowę szacunek do osób starszych.
            Bez względu na to, czy słuchają radia maryja, czy są przemiłymi babciami
            piekącymi szarlotkę wnukom.
            To raz.
            Dwa, przychodnie zawsze wyglądały tak samo, od zawsze to miejsce spotkań
            emerytów. Czy którejś z Was przyszło do głowy, że dla tych ludzi to czasem
            jedyna forma rozrywki i jedyna możliwość porozmawiania z drugim człowiekiem?
            Bo ich dzieci nie mają dla nich czasu i traktują je właśnie tak, jak widać w
            postach powyżej?
            Oczekujecie niezgłębionych pokładów empatii i zrozumienia, same nie
            zastanawiajac się dwóch minut, kto może być po drugiej stronie.

            Służbę zdrowia mamy jaką mamy i póki co nic nie zapowiada zmian - ale można
            próbować poprawić własną sytuacje na różne sposoby (chociażby, jak już napisała
            któraś z dziewczyn powyżej, poszukać innej przychodni, albo w ostateczności,
            jeśli dzieje się faktycznie jakiś dramat wydać te kilkadziesiąt złotych na
            wizytę prywatną)

            Sama mam to szczęście, że mam zapewnioną prywatną opiekę lekarską przez
            pracodawcę. Co nie znaczy, że nie ma tam kolejek do rejestracji.
            Jeśli zauważą mnie dziewczyny w recepcji zawsze wołąją na początek. Jeśli nie -
            siadam na tyłku i czekam.

            I na koniec - jedna rzecz nie daje mi spokoju - macie siłę SIEDZIEĆ przy
            komputerze i klikać kilometrowe posty na forum, ale nie macie jej już, żeby
            posiedzieć na krzesełku w przychodni? :]

            Pozdrawiam serdecznie,
            nilem
            • yaga.f Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 27.04.08, 23:37
              nilem napisała:
              > Dwa, przychodnie zawsze wyglądały tak samo, od zawsze to miejsce
              spotkań
              > emerytów. Czy którejś z Was przyszło do głowy, że dla tych ludzi
              to czasem
              > jedyna forma rozrywki i jedyna możliwość porozmawiania z drugim
              człowiekiem?

              A ja żyłam w przekonaniu, że miejscem spotkań "rozrywkowych"
              emerytów powinny byc kluby seniora, parki...
              Fajna "jedyna forma rozrywki"- chodzenie do lekarza w celach
              towarzyskich. Płacimy składke zdrowotną, czy "rozrywkową".
              A swoją drogą, to jak pisałam, że cesarka nalezy sie kobiecie, która
              boi sie porodu, to dowiedziałam sie, że jest to kradzież, bo kobieta
              naciąga NFZ na coś co jej się nie należy (bzdura, ale nic). A jak do
              tego ma sie chodzenie do lekarza (NFZ) w celach rozrywkowych. Czy
              nie powinny zadziałać tutaj te same mechanizmy kwalifikowania
              pewnych czynów jako nagannych.

              • antyka Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 04.05.08, 17:30
                E tam. Przesadzacie. Dziewczyna sie wkurzyla, ze ZOZ kiepsko jest
                zorganizowany i oberwalo sie babciom smile
                Kowal ukradl, a cygana powiesili.

                Ja swoja droga nie znam nikogo, kto korzysta z panstwowego
                stomatologa. Toz to droga przez meke...
            • attiya Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 28.04.08, 07:36
              przychodnie to nie klub rozrywki dla emerytów i rencistów - gdyby wprowadzono
              choć minimalne opłaty za wizyty u lekarza - przychodnie świeciłyby pustkami - no
              i przepraszam ale to żaden argument, że rodziny tych starszych osób są bez serca
              więc starsze panie chodzą do przychodni - bo tam znajdują zrozumienie -
              przychodnie są dla chorych a nie dla rozrywki i zrozumienia.
            • memphis90 Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 28.04.08, 18:57
              > Służbę zdrowia mamy jaką mamy i póki co nic nie zapowiada zmian
              Racja, mamy jaką mamy, ale w innych krajach wcale nie jest lepiej. Na przykład
              we Włoszech na izbach przyjęć czy pod gabinetami takie same kolejki, tylko ze w
              łapach każdy grzecznie trzyma numerek. W GB moze kolejki mniejsze, ale też wizyt
              w ciąży niemal nie ma- jak można wielokrotnie wyczytać w postach na tym forum.
              Trzeba uzbroić się w cierpliwość. A co powiedzieć w poradni położniczej, gdzie
              na lekarza czekają same ciężarne?
              • hanalui Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 28.04.08, 20:08
                memphis90 napisała:


                > Racja, mamy jaką mamy, ale w innych krajach wcale nie jest lepiej.
                Na przykład
                > we Włoszech na izbach przyjęć czy pod gabinetami takie same
                kolejki, tylko ze w
                > łapach każdy grzecznie trzyma numerek. W GB moze kolejki mniejsze,
                ale też wizy
                > t
                > w ciąży niemal nie ma- jak można wielokrotnie wyczytać w postach
                na tym forum.
                > Trzeba uzbroić się w cierpliwość. A co powiedzieć w poradni
                położniczej, gdzie
                > na lekarza czekają same ciężarne?

                A ja mysle ze wszystkie strasznie narzekajace na polska sluzbe
                zdrowie powinny przeczytac jak opieka nad ciezarna wyglada za
                granica. Na Wyspach np sa szpitale poloznicze...gdzie tylko same
                ciezarne. I na wizyte trzeba niejednokrotnie czekac i 3-4 godziny.
                Na pogotowiu...w zaleznosci od jakosci problemu i potrzeby widzenia
                lekarza...tez mozna spedzic kilka godzin. Kazda inna choroba nie
                zwiazana z ciaza typu przeziebienie czy uczulenie...podlega pod
                normalne platne wizyty. USG jak ma sie 3 to bardzo duzo, morfologia
                moze ze 2-3 razy. Mowie oczywiscie o zdrowej ciazy, a strzelam ze
                99% ciaz uwazanych jest tu za zdrowe i normalne, nawet jesli cos tam
                pobolewa. I nie ma zwolnien lekarskich na ciaze... I tez sa limity i
                kasa jest brana pod uwage.
                Ale uroki polskiej sluzby zdrowia doceniaja dopiero te ktore wyjada
                i rozpacz...bo nie ma ginekologa, nikt nie zaglada do dziurki i nikt
                nie daja duphastonu. No i na gwalt szukanie polskich medykow big_grin
                A i co najdziwniejsze...rodza sie dzieci tez poza granicami naszego
                panstwa...i rodzi sie ich duzo wiecej niz w Polsce big_grin
                • memphis90 Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 29.04.08, 17:49
                  Przyzwyczailiśmy się narzekać i tyle smile Plus przekonanie, że "się należy".
                  Pewnie, czasem można sobie trochę ponarzekać, w końcu fajnie, jak jest lepiej,
                  niż jak jest gorzejwink Ale np. jak czekam do mojego gina, który się spóźnia- to
                  rozumiem, że może właśnie odbiera poród i sama nie chciałabym, żeby mnie
                  zostawił w połowie "akcji", bo już musi biec gdzie indziej.
          • hanalui Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 27.04.08, 22:34
            aniulekq napisała:

            > ellana1 napisała:
            >
            >
            > >
            > > Otoczona szacunkiem ??????
            > > Szacunek nalez się kazdej istocie ludzkiej .
            > > Cięzarna nie jest jakims wyjatkowym gatunkiem .
            >
            > Niezłe określnie, ja nie czuje się żadnym gatunkiem

            No coz...widze ze biologie mialas dawno temu i nawet nie wiesz czym
            jestes big_grin. Czy ci sie podoba czy nie jestes gatunkiem.
            Ale jesli juz bardzo nie chcesz nim byc...to w takim razie szacunek
            ci sie nie nalezy big_grin

            >
            > > Kobiecie ciezarnej najwyzej nalezy się miejsce w srodkach
            > > komunikacji miejskiej czy pierwszenstwo w kolejce do lekarza
            jesli
            > > jest w mocno zaawansowanej albo zagrozonej ciąży .
            > > Jeśli słabo się czuje moze poprosic o przepuszczenie w kolejce w
            > > sklepie i raczej nikt nie bezie głośno protetowac.
            >
            > Żebyś się nie zdziwiła, jak ludzie burczą pod nosem, że ciężarna
            > prosi o przepuszczenie - szczególnie właśnie starsi ludzie!

            No jesli od razu startujesz z "nalezy mi sie" do staruszki gdzie
            wokol kupa ludzi mlodych to czemu sie dziwisz. Moze jeszcze zmien
            ton glosu i od czasu do czasu uzyj formy grzecznosciowej to ulatwi
            ci sprawe big_grin

            > Nie brnij w to , proszę bo zaczyna się robić niesmacznie .
            > Niesmacznie to się zrobiło jak zaczęłyście obrażac ciężarne
            > określając je jako "święte krowy" - uogólniając i te, które się
            > czują super i te które ledwo do lekarza do chodzą
            >
            > > Czy ty przez calusienka ciaze czułas sie na tyle fatalnie ze nie
            > > mogłas postać w kolejce po chleb te kilka minut ?????
            > > Czy po prostu uwazasz ze jak jestes w ciązy to wszyscy musza
            tobie
            > > ustepowac . I niewazne ze czujesz się fantastycznie ???
            >
            > Absolutnie nie, stałam w kolejkach przykładnie, proszę zwrócic
            uwagę
            > o czym jest wątek - nie o staniu po chleb tylko o staniu w
            kolejkach
            > do lekarza.

            No i co z tego ze do lekarza. Do lekarza chodza ludzie chorzy i
            potrzebujacy. Chyba nie masz rentgena w oczach zeby ocenic kto
            bardziej chory?
            >
            > > Bo jesli ktos moze przez godzine chodzic po sklepie to moze tez
            > > 15minut postac w kolejce . Bez przesady .
            > To nie jest watek o łażeniu po sklepach tylko o czekaniu do
            lekarza.
            >
            > Rozumcie, że ciężarna też się może źle czuc, może bolec ją ząb,
            > gadło.

            No i co z tego. Czy moj bolacy zab mniej boli niz ciezarnej? Czy
            mnie inaczej gardlo boli niz ciezarna?

            > I nawet wysyłając męża do zajęcia kolejki - odchodzi z
            > kwitkiem bo znów jest wyczerpany limit dzienny. Do tego jeszcze
            > strach o dziecko czy aby antybiotyki nie zaszkodzą itp.

            I ciekawe co jeszcze wymyslisz. Moze dolozysz plagii egipskie ktore
            tez moga spasc na ciezarna i meteoryt tez moze spasc jak sie uprze.
            Jak sie boisz ze zaszkodza antybiotyki to zaryzykuj i ich nie bierz.
            Strach i tak nic nie zmieni...czy bedziesz sie bac czy
            nie...antybiotyk bedzie miec jednakowy wplyw...a stres jedynie moze
            spowodowac ze ciezarna bedzie w goryszym stanie, wiec lepiej sie w
            rozrachunku nie denerwowac bo nic dobrego strach nie przynosi

            > Nie
            > generalizujcie, że wszystkie ciężarówki czują się super, a wszyscy
            > starsi ludzie czekający do lekarza są prawie umierający.

            I zeby bylo sprawiedliwie...jest kolejka big_grin. Probelm w tym ze ty
            chcesz byc wazniejsza niz cala reszta bedacych w kolejce.
            Jakos nie zdarzylo mi sie w przychodni ze przyszla staruszka i
            chciala bez kolejki bo jest stara. Zwykle stoja w swojej kolejnosci.
            Za to ciezarnych kilka juz widzialam co chcialy bez kolejki big_grin
          • gaja78 Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 28.04.08, 14:38
            aniulekq napisała:

            > > Szacunek nalez się kazdej istocie ludzkiej .
            > > Cięzarna nie jest jakims wyjatkowym gatunkiem .
            >
            > Niezłe określnie, ja nie czuje się żadnym gatunkiem

            Nawet Homo sapiens ?
            tongue_out

            > Niesmacznie to się zrobiło jak zaczęłyście obrażac ciężarne
            > określając je jako "święte krowy" - uogólniając i te, które się
            > czują super i te które ledwo do lekarza do chodzą

            Podobnie jak twoje uogólnianie opinii na temat starszych ludzi.

            > Rozumcie, że ciężarna też się może źle czuc, może bolec ją ząb,
            > gadło. I nawet wysyłając męża do zajęcia kolejki - odchodzi z
            > kwitkiem bo znów jest wyczerpany limit dzienny. Do tego jeszcze
            > strach o dziecko czy aby antybiotyki nie zaszkodzą itp. Nie
            > generalizujcie, że wszystkie ciężarówki czują się super, a wszyscy
            > starsi ludzie czekający do lekarza są prawie umierający.
            >

            To nie jest wina starszych ludzi, że limity są jakie są. Winne są takie a nie
            inne pieniądze z NFZ, które płyną do konkretnej przychodni, oraz organizacja
            pracy samej przychodni. Pacjenci - jacykolwiek by nie byli - są tutaj najmniej
            odpowiedzialni za całą sytuację.
        • yaga.f Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 27.04.08, 23:14
          ellana1 napisała:

          > Bo jesli ktos moze przez godzine chodzic po sklepie to moze tez
          > 15minut postac w kolejce . Bez przesady .
          >


          Jak obliczyłaś te 15 minut?
          Autorka wątku pisze, że do przychodni musiałaby pójść o 6:30,
          rejestrują od 8:00. Z moich obliczeń wychodzi półtorej godziny.

          I dodam- TYLKO półtorej godziny.
          Będąc w ciąży poszłam do przychodni zarejestrować męża do internisty-
          potrzebował skierowanie do chirurga bo skręcił sobie nogę w kostce
          i nie mógł stać. Poszłam przed ósmą i byłam gdzieś 40. Dobrze, że
          jedno z pierwszych miejsc miała moja kolezanka i ona zarejestrowała
          mojego męża. Spytałam się jej od której stoi (sporadycznie korzystam
          z "państwowej" służby zdrowia i słabo orientuję się w realiach).
          Odpowiedź mnie powaliła- stała od 4 rano, a raczej od 4 w nocy. I
          NIE BYŁA PIERWSZA. Przed nią stali CHYBA CHORZY staruszkowie, bo jak
          bym była naprawdę chora, to nie stałabym 4 godzin na dworze-
          przychodnię otwieraja o 8:00, a przed jest tylko jedna ławka.
          Wyścig szczurów- za pół roku kolejka będzie ustawiać sie o 2 w nocy-
          bo byłem o czwartej i nie byłem pierwszy. Następnym razem pójdę więc
          o drugiej.

          Dzięki Bogu ani moje dziecko ani ja nie chorujemy za często, bo bym
          oszalała.
          A swoją droga- w Czechach aby "ukrucić" to chodzenie po lekarzach
          bo "coś mi strzyka" wprowadzili częściową odpłatność. KIEDY I U NAS
          TO WRESZCIE ZROBIĄ?
          I jeszcze jedno- kiedys byłam świadkiem, jak lekarz wyrzucił starsza
          kobiete z gabinetu, bo przyszła do niego tylko po to, aby przepisał
          jej lekarstwo, które sąsiadce pomogło, a którego opakowanie trzymała
          w ręku- to był cel jej wizyty u lekarza. Przez nia ktoś (być może
          chory, naprawde potrzebujący porady lekarskiej) tego dnia się do
          lekarza nie dostał.
          • ellana1 Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 28.04.08, 08:50
            yaga.f napisała:

            > ellana1 napisała:
            >
            > > Bo jesli ktos moze przez godzine chodzic po sklepie to moze tez
            > > 15minut postac w kolejce . Bez przesady .
            > >
            >
            >
            > Jak obliczyłaś te 15 minut?
            > Autorka wątku pisze, że do przychodni musiałaby pójść o 6:30,
            > rejestrują od 8:00. Z moich obliczeń wychodzi półtorej godziny.

            W takiej sytuacji trzeba

            > I dodam- TYLKO półtorej godziny.
            > Będąc w ciąży poszłam do przychodni zarejestrować męża do
            internisty-
            > potrzebował skierowanie do chirurga bo skręcił sobie nogę w
            kostce
            > i nie mógł stać. Poszłam przed ósmą i byłam gdzieś 40. Dobrze, że
            > jedno z pierwszych miejsc miała moja kolezanka i ona
            zarejestrowała
            > mojego męża. Spytałam się jej od której stoi (sporadycznie
            korzystam
            > z "państwowej" służby zdrowia i słabo orientuję się w realiach).
            > Odpowiedź mnie powaliła- stała od 4 rano, a raczej od 4 w nocy. I
            > NIE BYŁA PIERWSZA. Przed nią stali CHYBA CHORZY staruszkowie, bo
            jak
            > bym była naprawdę chora, to nie stałabym 4 godzin na dworze-
            > przychodnię otwieraja o 8:00, a przed jest tylko jedna ławka.
            > Wyścig szczurów- za pół roku kolejka będzie ustawiać sie o 2 w
            nocy-
            > bo byłem o czwartej i nie byłem pierwszy. Następnym razem pójdę
            więc
            > o drugiej.
            >
            > Dzięki Bogu ani moje dziecko ani ja nie chorujemy za często, bo
            bym
            > oszalała.
            > A swoją droga- w Czechach aby "ukrucić" to chodzenie po lekarzach
            > bo "coś mi strzyka" wprowadzili częściową odpłatność. KIEDY I U
            NAS
            > TO WRESZCIE ZROBIĄ?
            > I jeszcze jedno- kiedys byłam świadkiem, jak lekarz wyrzucił
            starsza
            > kobiete z gabinetu, bo przyszła do niego tylko po to, aby
            przepisał
            > jej lekarstwo, które sąsiadce pomogło, a którego opakowanie
            trzymała
            > w ręku- to był cel jej wizyty u lekarza. Przez nia ktoś (być może
            > chory, naprawde potrzebujący porady lekarskiej) tego dnia się do
            > lekarza nie dostał.
            >
            • ellana1 Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 28.04.08, 08:58
              > yaga.f napisała:
              > > ellana1 napisała:
              > >
              > > > Bo jesli ktos moze przez godzine chodzic po sklepie to moze
              tez
              > > > 15minut postac w kolejce . Bez przesady .

              > > Jak obliczyłaś te 15 minut?
              > > Autorka wątku pisze, że do przychodni musiałaby pójść o 6:30,
              > > rejestrują od 8:00. Z moich obliczeń wychodzi półtorej godziny.

              W takiej sytuacji trzeba WYSŁAĆ MĘŻA DO KOLEJKI . Nie będę się
              powtarzać . Czasem trzeba uruchomić szare komorki jak się nie może
              wtawać przed 6:30 .


              > > I jeszcze jedno- kiedys byłam świadkiem, jak lekarz wyrzucił
              > starsza
              > > kobiete z gabinetu, bo przyszła do niego tylko po to, aby
              > przepisał
              > > jej lekarstwo, które sąsiadce pomogło, a którego opakowanie
              > trzymała
              > > w ręku- to był cel jej wizyty u lekarza. Przez nia ktoś (być
              może
              > > chory, naprawde potrzebujący porady lekarskiej) tego dnia się do
              > > lekarza nie dostał.

              Po pierwsze nie wierzę . Sory juz te zmyślone historie o obłąkanych
              staruszkach zajmującym miejsca ciężarnym które MUSZĄ sobie zrobic
              setną morfologię zaczynają mnie denerwować .

              Po drugi gdyby lekarz tak mnie wyrzucił publicznie (bo zakładam ze
              jesli ty słyszałas to jeszcze kilka osób równiez) poszłabym do
              kierownika przychodni bo takie zachowanie jest niedozwolone . Jakim
              prawem przy ludziach lekarz się tak zachowuje .
              Zreszta jak już napisałam nie wierze w tą opowiesc .
            • puchacz_nocny Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 28.04.08, 08:58
              Oj, temat rzeka... Moja siostra była całkowicie zlewana przez swojego gina z
              przychodni i wylądowała w ciąży z ostrą anemią... Zresztą czasem oni zwyczajnie
              nie są na bieżąco, ostatnio dostałam przykazanie łykania normalnego kwasu
              filiowego, zamiast tego z metafoliną (a lepiej jest taki przyswajalny)
              • memphis90 Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 28.04.08, 19:01
                Rzeczywiscie- zgroza... Kazać łykać zwykły kwas, a nie nowinkę firmy
                farmaceutycznej. DObry lekarz przepisuje przecież najdroższe leki...
                • rybitka Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 29.04.08, 16:16
                  Witam was ponownie.Właśnie wróciłam z przchodni,horror to już mało
                  powiedziane.Przypominam że tylko byłam zapisana do internisty.W
                  przychodni byłam o 10godz,zapisana byłam na 10.20.Lekarz miał takie
                  opużnienie że weszłam dopiero o 11.45,dał mi tylko skierowanie do
                  laryngologa trwało to 3min.Do laryngologa zapisy dopiero na
                  czerwiec,ja miałam wpisane na cito,akurat dziś przyjmował i pani w
                  rejestracji(bardzo nie miła) powiedziała że musze spytać lekarza czy
                  mie przyjmie.Tam musiałam czekać do 14tej bo od tej godz
                  przyjmuje.Potem czekałam na swoją kolej,bo nie było mowy żebym
                  weszła,a jak już weszłam to lekarz stanowczo powiedział że on mie
                  nie przyjmie bo ma bardzo dużo pacjętów i nie ważne że pilne.Dopiero
                  jak zaczełam z nim dyskutować to nawet wpuścił mie bez kolejki(o
                  godz.15tej),pewnie miał już mie dosyć.Takim sposobem jak wyszłam z
                  domu o godz.9tej tak wróciłam dopiero 15.30.Za takie wycieczki to ja
                  dziękuje.Teraz tylko będę chodziła do gina co miesiąc,a o
                  stomatologu to nawet nie chce myśleć.
                  • hanalui Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 29.04.08, 16:33
                    rybitka napisała:

                    > Witam was ponownie.Właśnie wróciłam z przchodni,horror to już mało
                    > powiedziane.Przypominam że tylko byłam zapisana do internisty.W
                    > przychodni byłam o 10godz,zapisana byłam na 10.20.Lekarz miał
                    takie
                    > opużnienie że weszłam dopiero o 11.45,dał mi tylko skierowanie do
                    > laryngologa trwało to 3min.Do laryngologa zapisy dopiero na
                    > czerwiec,ja miałam wpisane na cito,akurat dziś przyjmował i pani w
                    > rejestracji(bardzo nie miła) powiedziała że musze spytać lekarza
                    czy
                    > mie przyjmie.Tam musiałam czekać do 14tej bo od tej godz
                    > przyjmuje.Potem czekałam na swoją kolej,bo nie było mowy żebym
                    > weszła,a jak już weszłam to lekarz stanowczo powiedział że on mie
                    > nie przyjmie bo ma bardzo dużo pacjętów i nie ważne że
                    pilne.Dopiero
                    > jak zaczełam z nim dyskutować to nawet wpuścił mie bez kolejki(o
                    > godz.15tej),pewnie miał już mie dosyć.Takim sposobem jak wyszłam z
                    > domu o godz.9tej tak wróciłam dopiero 15.30.Za takie wycieczki to
                    ja
                    > dziękuje.Teraz tylko będę chodziła do gina co miesiąc,a o
                    > stomatologu to nawet nie chce myśleć.


                    O Boze...ale masz zycie skaplikowane big_grin...same horrory i tragedie, i
                    wiatr w oczy i czekanie.
                    Swoja droga o 15-tej weszlas do gabinetu o 15.30 bylas w domu...a
                    podobno mialas tak strasznie daleko big_grin do tej przychodni. big_grin
          • aniulekq do hanalui 28.04.08, 09:01
            Jestem w szoku po Twojej wypowiedzi i myślę, że większośc forumek
            też. Nie będę się w Tobą wdawac w dyskusję bo widzę, że ewidentnie
            dyskryminujesz ciężarne.
            • ellana1 Re: do hanalui 28.04.08, 09:08
              A ty dyskryminujesz starszych ludzi .

              • aniulekq Re: do hanalui 28.04.08, 09:40
                Czytanie ze zrozumieniem - nie dyskryminuję absolutnie starszych
                ludzi, rozumiem ich potrzebę rozrwyki w przychodni big_grin
                Po drugie nie widziałam nigdy ciężarnej, która idzie na plotki do
                przychodni, idzie bo musi zrobic po raz setny morfologię bo pewnie
                ma anemię.
                • ellana1 Re: do hanalui 28.04.08, 09:55
                  A może starsze panie idą tam bo są chore a przy okazji sobie
                  rozmawiają bo przyjemniej mija czas ?
                  Skąd wiesz ze są całkowicie zdrowe i tylko przyszły tam
                  poplotkować ??? Nie wiesz tego !!!

                  Dajmy spokój bo to do niczego nie prowadzi .

                  JA nie uwazam ze starsze panie blokują miejsca chorym a same są
                  zdrowe , mają prawo chodzic do lekarza tak samo jak kazdy inny .

                  Ja jeśli czuję się dobrze nawet w ciązy stoję w kolejkach , jesli to
                  mozliwe zawsze szukam miejsca siedzącego .
                  Jesli nie czuję się na siłach to nie idę do sklepu tylko prosze męża
                  o pomoc .
                  Jesli musze gdzies postać (np w przychodni) a czuję się bardzo zle
                  to proszę o przepuszczenie - tak samo jak kazda inna osoba która jak
                  poczuje się zle ma prawo poprosić o pomoc .
                  To tyle .
                  Ja po prostu nie wchodzę do kazdego sklepu czy na poczte czy do
                  lekarza i nie przepycham się od razu do przodu tylko daltego ze
                  jestem w ciąży !!!
                  I chyba wiekszość tak robi .

                  • hanalui Re: do hanalui 28.04.08, 10:16
                    ellana1 napisała:

                    > JA nie uwazam ze starsze panie blokują miejsca chorym a same są
                    > zdrowe , mają prawo chodzic do lekarza tak samo jak kazdy inny .

                    Dokladnie
                    >
                    > Ja jeśli czuję się dobrze nawet w ciązy stoję w kolejkach , jesli
                    to
                    > mozliwe zawsze szukam miejsca siedzącego .
                    > Jesli nie czuję się na siłach to nie idę do sklepu tylko prosze
                    męża
                    > o pomoc .

                    Dokladnie. TO jest normalne zdrowe podejscie.

                    > Jesli musze gdzies postać (np w przychodni) a czuję się bardzo zle
                    > to proszę o przepuszczenie - tak samo jak kazda inna osoba która
                    jak
                    > poczuje się zle ma prawo poprosić o pomoc .

                    Dokladnie. Mnostwo razy zdarzalo mi sie przepuszczac studenta bo sie
                    spieszyl na zajecia, czy slaniajacego sie na nogach faceta w sile
                    wieku...ale ja mialam katar, a on ledwo stal i byl zielony.

                    > To tyle .
                    > Ja po prostu nie wchodzę do kazdego sklepu czy na poczte czy do
                    > lekarza i nie przepycham się od razu do przodu tylko daltego ze
                    > jestem w ciąży !!!
                    > I chyba wiekszość tak robi .

                    Problem ze chyba wlasnie moze byc dokladnie odwrotnie. Ledwo 2
                    kreski gwiazdy zobacza...to od razu zaczynaja umierac na
                    dolegliwosci ciazowe, podmuch wiatru uwazac za zagrozenie ciazy i
                    gdzie sie tylko da wykorzystywac brzuch by nie stac w kolejkach, nie
                    czekac itd.
                • memphis90 Re: do hanalui 28.04.08, 19:02
                  No rzeczywiscie, starsze panie też robią sobie pierdylion razy taki INR, bo im
                  się zwyczajnie nudzi...
            • hanalui Re: do hanalui 28.04.08, 09:47
              aniulekq napisała:

              > Jestem w szoku po Twojej wypowiedzi i myślę, że większośc forumek
              > też. Nie będę się w Tobą wdawac w dyskusję bo widzę, że ewidentnie
              > dyskryminujesz ciężarne.

              No to moze sprawdz w slowniku slowo "dyskryminacja". To ze nie
              wyrazam zgody i sprzeciwiam sie by jakas grupa spoleczna
              wykorzystywala inna grupe spoleczna to nie dyskryminacja.
              Jesli uwazasz ze ciezarna tylko dlatego ze jest ciezarna ma byc
              pepkiem swiata gdzie caly swiat ma schodzic jej z drogi bo ma brzuch
              to sie grubo mylisz.

              Powoli przestaje sie dziwic dlaczego inni tak nie cierpia
              ciezarnych, nie zauwazaja ich na ulicy lub specjalnie odwracaja
              glowe na ich widok. Wlasnie dlatego ze sa bardzo roszczeniowe,
              niegrzeczne i uwazaja ze swiat ma pasc im do stop bo zdecydowaly sie
              na dziecko.

              Wiesz...kiedys chcialam pomoc jakiejs babie z wozkiem wsiasc do
              autobusu...i dostalam opieprz zeby sie nie nachylac nad wozkiem...Od
              tamtej pory przestalam pomagac. Czytajac tu wypowiedzi...widze ze
              chyba tez powinnam zaczac udawac ze nie widze ciezarnych...nawet
              jesli brzuch mi pod nos podstawia.
              • aniulekq Re: do hanalui 28.04.08, 10:27
                hanalui napisała:
                > Jesli uwazasz ze ciezarna tylko dlatego ze jest ciezarna ma byc
                > pepkiem swiata gdzie caly swiat ma schodzic jej z drogi bo ma
                brzuch
                > to sie grubo mylisz.
                Nie skomentuję tego już.

                Nie życzę Ci tylko,będąc w ciąży żebyś musiała wstawac o 4 rano, aby
                zająć sobie kolejkę do stomatologa bo przez 2 ostanie dni ledwo
                żyłaś nie mogąc wziąć żadnej tabletki przeciwbólwej. I nie pisz, że
                poszłabyś prywatnie bo nie wszystkich na to stac.
                • hanalui Re: do hanalui 28.04.08, 10:44
                  aniulekq napisała:

                  > hanalui napisała:
                  > > Jesli uwazasz ze ciezarna tylko dlatego ze jest ciezarna ma byc
                  > > pepkiem swiata gdzie caly swiat ma schodzic jej z drogi bo ma
                  > brzuch
                  > > to sie grubo mylisz.
                  > Nie skomentuję tego już.
                  >
                  > Nie życzę Ci tylko,będąc w ciąży żebyś musiała wstawac o 4 rano,
                  aby
                  > zająć sobie kolejkę do stomatologa bo przez 2 ostanie dni ledwo
                  > żyłaś nie mogąc wziąć żadnej tabletki przeciwbólwej. I nie pisz,
                  że
                  > poszłabyś prywatnie bo nie wszystkich na to stac.

                  Wiesz...tragizujesz. Chyba malo jest w Polsce ciezarnych ktore sa
                  same jak palec na swiecie i nie maja nikogo ale to nikogo do pomocy -
                  mamy, taty, meza, chlopaka, rodziny, znajomych, kolezanki,kuzynow
                  itd.
                  Ale jesli ty bedac tak cierpiaca ciezarna chcesz swoja ciaza
                  obarczac obcych ludzi i chcesz zeby inni obcy ci pomagali a laskawie
                  nie poprosisz osob najblizszych to masz naprawde cos z glowa.
                  Swoja droga reszta twojej rodziny (bo zakladam ze ja masz) tez moze
                  miec nierowno pod sufitem ze pozwalaja ciezarnemu czlonkowi swojej
                  rodziny na wstawanie o 4 i stanie w kolejce.
                  Albo po prostu wymyslasz taka tragiczna historie...ot coz big_grin
                • rybitka Re: do hanalui 28.04.08, 10:45
                  Witam wszystkich.Zauważyłam że dyskusja przerodziła się w
                  pyskówke.Ja po odpoczynku na wsi w tak piękną pogode patrze na ten
                  problem z innej perspektywy.Po przeczytaniu tego wszystkiego to
                  wydaje mi się że tu trzeba być złym na służbe zdrowia a nie na
                  ludzi,każdy jest z tego gatunku inny i tego nie zmienimy,ale trzeba
                  sobie radzić.Służba zdrowia traktuje nas jak bydło,które może wstać
                  o 4rano i czekać pare godz,aż łaskawie ktoś nami się zajmie,a często
                  jest tak że odsyłają nas z kwitkiem bo lekarz poszedł sobie na
                  zwolnienie,dlatego że za mało zarabia.A co do starszych ludzi to
                  niewiem czy zmienie zdanie,nie twierdze że wszyscy są tacy.Skoro oni
                  żądają od nas kultury a sami zostawiają wiele do życzenia.Ja nawet
                  przed ciążą myślałam że kobietom w tym stanie należy się troche
                  więcej,a o tym napewno zapomina nfz.Zachęcają np. becikowym na
                  większą liczbę dzieci,a potem czeka nas wielkie rozczarowanie.Brak
                  miejsc na porodówkach,ograniczony dostęp do specjalistów,badań
                  itp.Można to wszystko mieć ale za dodatkowe pieniądze,to jest
                  dopiero dyskryminacja,a przecież to kobiety w ciąży to nasza
                  przyszłość.A co do tego czy mam babcie,pewnie że tak i to jaką!Do
                  lekarza nie chodzi,często powtarza że jeszcze ona się przeziębi na
                  naszych pogrzebach.Tylko jedno mogę do tego wpisu dodać,życzę wam
                  zdrowia i najlepiej nie chorować w tak piękną pogode.Ja niestety
                  jutro się wybieram i nie tylko do internisty jak wcześniej
                  pisałam.Ciąża to wyjątkowy stan,ale też ulubienica wszelkich
                  infekcji,które są bardzo grożne dla dziecka.Pozdrawiam was i
                  przepraszam za błędy,ale po przeczytaniu to nie jest tak żle.
                  • gaja78 Re: do hanalui 28.04.08, 15:11
                    rybitka napisała:

                    > Służba zdrowia traktuje nas jak bydło,które może wstać
                    > o 4rano i czekać pare godz,aż łaskawie ktoś nami się zajmie,a często jest tak
                    że odsyłają nas z kwitkiem bo lekarz poszedł sobie na
                    > zwolnienie,dlatego że za mało zarabia.

                    Ja bym tutaj nie szukała winy w całym systemie służby zdrowia, ale w dwóch
                    konkretnych jej elementach:
                    - w limitach narzucanych przychodniom przez NFZ,
                    - w złej organizacji pracy przychodni, za którą nie odpowiadają lekarze, ale
                    pracownicy administracyjni z dyrekcją na czele.
                    A co do starszych ludzi to
                    > niewiem czy zmienie zdanie,nie twierdze że wszyscy są tacy.Skoro oni
                    > żądają od nas kultury a sami zostawiają wiele do życzenia.Ja nawet
                    > przed ciążą myślałam że kobietom w tym stanie należy się troche
                    > więcej,a o tym napewno zapomina nfz.Zachęcają np. becikowym na
                    > większą liczbę dzieci,a potem czeka nas wielkie rozczarowanie.Brak
                    > miejsc na porodówkach,ograniczony dostęp do specjalistów,badań
                    > itp.Można to wszystko mieć ale za dodatkowe pieniądze,to jest
                    > dopiero dyskryminacja,a przecież to kobiety w ciąży to nasza
                    > przyszłość.A co do tego czy mam babcie,pewnie że tak i to jaką!Do
                    > lekarza nie chodzi,często powtarza że jeszcze ona się przeziębi na
                    > naszych pogrzebach.Tylko jedno mogę do tego wpisu dodać,życzę wam
                    > zdrowia i najlepiej nie chorować w tak piękną pogode.Ja niestety
                    > jutro się wybieram i nie tylko do internisty jak wcześniej
                    > pisałam.Ciąża to wyjątkowy stan,ale też ulubienica wszelkich
                    > infekcji,które są bardzo grożne dla dziecka.Pozdrawiam was i
                    > przepraszam za błędy,ale po przeczytaniu to nie jest tak żle.
                • gaja78 Re: do hanalui 28.04.08, 15:08
                  aniulekq napisała:

                  > Nie życzę Ci tylko,będąc w ciąży żebyś musiała wstawac o 4 rano, aby
                  > zająć sobie kolejkę do stomatologa bo przez 2 ostanie dni ledwo
                  > żyłaś nie mogąc wziąć żadnej tabletki przeciwbólwej. I nie pisz, że
                  > poszłabyś prywatnie bo nie wszystkich na to stac.

                  A nie obowiązuje u was zasada, że z bólem zęba jest się przyjmowanym niezależnie
                  od tego, czy jest się na liście zarejestrowanych pacjentów ? W każdej znanej mi
                  przychodni tak było i nadal jest. Ale może to jakiś lokalny zwyczaj, który w
                  innym rejonie Polski nie obowiązuje.
                  • id.kulka Re: do hanalui 28.04.08, 15:19
                    aniulekq napisała:
                    >
                    > > Nie życzę Ci tylko,będąc w ciąży żebyś musiała wstawac o 4 rano,
                    aby
                    > > zająć sobie kolejkę do stomatologa bo przez 2 ostanie dni ledwo
                    > > żyłaś nie mogąc wziąć żadnej tabletki przeciwbólwej. I nie pisz,
                    że
                    > > poszłabyś prywatnie bo nie wszystkich na to stac.

                    To konkretna sytuacja czy wytwór Twojej bujnej wyobraźni?
                    Zaskoczyłaś mnie, bo sama niedawno byłam w podobnej sytuacji - po
                    ekstrakcji zęba, ze stanem zapalnym i paskudnym bólem pojechałam do
                    przychodni (której pacjentką nigdy nie byłam, więc teoretycznie
                    terminy są odległe w takich przypadkach). Zostałam jednak przyjęta,
                    musiałam tylko poczekać na koniec kolejki (były jeszcze 3-4 osoby),
                    nie zapłaciłam ani złotówki.
                    I zostałam zapisana na kolejny dzień, bo trzeba było ponownie
                    założyć lekarstwo.
                    To była prywatna przychodnia, mająca umowę z NFZ.
                • memphis90 Re: do hanalui 28.04.08, 19:04
                  Możesz iść na ostry dyżur stomatologiczny do szpitala lub instytutu
                  stomatologicznego. Nie trzeba rejestrować się o 4 rano i przyjmują przez całą
                  dobę. Możesz iść do innej przychodni. Możesz isć do DOWOLNEGO lekarza
                  przyjmującego na NFZ. Co za problem?
          • gaja78 Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 28.04.08, 14:49
            yaga.f napisała:

            > I dodam- TYLKO półtorej godziny.
            > Będąc w ciąży poszłam do przychodni zarejestrować męża do internisty-
            > potrzebował skierowanie do chirurga bo skręcił sobie nogę w kostce
            > i nie mógł stać. Poszłam przed ósmą i byłam gdzieś 40. Dobrze, że
            > jedno z pierwszych miejsc miała moja kolezanka i ona zarejestrowała
            > mojego męża. Spytałam się jej od której stoi (sporadycznie korzystam
            > z "państwowej" służby zdrowia i słabo orientuję się w realiach).
            > Odpowiedź mnie powaliła- stała od 4 rano, a raczej od 4 w nocy. I
            > NIE BYŁA PIERWSZA.

            Kurcze a nie macie jakiejś alternatywy jeśli chodzi o przychodnię ?
            Ja bym starała się zapisać gdzie indziej, gdzieś, gdzie można się rejestrować
            nie tylko w dzień wizyty.
            W mojej przychodni do każdego lekarza można się zarejestrować wcześniej. Do
            niektórych kolejki są długaśne - na przykład do okulisty czy ortopedy, ale do
            internisty czy pediatry - do 9-10 rano spokojnie można jeszcze zarejestrować się
            na dzień następny.

            Współczuję tego wielogodzinnego stania w kolejce "za numerkiem" i naprawdę coraz
            bardziej doceniam moją przychodnię. Dodam, że bardzo dużą, jedną z większych w
            Gdańsku.
      • gaja78 Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 28.04.08, 14:34
        aniulekq napisała:

        > Wyjaśniam jedną rzecz - nie chodzi mi o to, żeby starsi ludzie
        > ustępowali mi miejsca w kolejkach do lekarza. Chodzi o całokształ
        > postawy starszych ludzi do kobiet w zaawansowanej ciąży. To, że
        > widząc taką kobietę odwaracją głowę w drugą stronę, żeby przypadkiem nie
        poprosiła o ustąpienie miejsca itp.

        Z ręką na sercu - nie zauważyłam, aby starsi ludzie statystycznie w jakiś
        szczególnie inny sposób niż reszta społeczeństwa traktowali mnie jako ciężarną.
        Odwracający głowę pasażerowie komunikacji miejskiej zdarzają się w każdej grupie
        wiekowej a jedyne czego jestem pewna to to, że jest ich więcej wśród kobiet niż
        wśród mężczyzn. Nie raz zdarzyła się panna dwudziestoparoletnia z hardo
        wypisanym na twarzy komunikatem: "pocałuj mnie w dupę i tak cię nie puszczę" jak
        i starsza pani ustępująca mi miejsca, bo "ona i tak zaraz wysiada".

        Owszem, starsze panie statystycznie częściej pchają się w pośpiechu do środka
        autobusu. Ale ja im się chyba nie dziwię, kolejne młode pokolenia są coraz mniej
        chętne do ustępowania miejsca ...
        • emilisitos Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 28.04.08, 16:21
          Dzisiaj byłam pierwszy raz u innego gina,ordynatora szpitala w którym będę
          rodzić-kazał do siebie przyjść na kontrolę,więc byłam. I byłam pierwszy raz w
          ciąży mile zaskoczona,gdy młoda dziewczyna około 20 lat,która już siedziała
          przed gabinetem, widząc mój brzuch powiedziała-"Pani to chyba wejdzie teraz
          prawda?taki wielki brzuszek,to już chyba niedługo?chyba że się pani nie
          śpieszy,bo ja muszę do pracy zaraz.." Ja do niej ,że nie ,nie zależy mi ,mogę
          poczekać.I poczekałam,tylko,że ten lekarz szybciutko załatwiał wizyty.
          O co mi chodzi-po raz pierwszy tak młoda osoba zapytała,czy chcę wejść pierwsza.
          Faktycznie wyszło jak wyszło-ona weszła pierwsza,ale liczą się intencjesmile Miłe
          to byłosmile Wracając tramwajkiem do domku, ledwo weszłam ,nie zdążyłam nawet
          skasować biletu i już pani około 30stki ustąpiła mi miejsca..To dopiero
          rzadkość!! Bo rzeczywiście to mężczyźni częściej "widzą" nasze brzuchy w
          środkach komunikacjismile
          A ten wpisik tylko po to dodaję,żeby choć na chwilkę zmienić "nastrój" w wątkusmile
    • liwilla1 Re: obie strony generalizuja 28.04.08, 10:13
      jasne, ze zdarzaja sie ciezarne histeryczki, mdlejace po pieciominutowym staniu
      w kolejce, chociaz wczesniej przez godzine biegaly po sklepach z akcesoriami dla
      dzidzi.
      jasne, ze zdarzaja sie ciezarne, ktore realnie zle znosza ciaze i rzeczywiscie 5
      minut stania jest dla nich problemem.
      jasne, ze zdarzaja sie starsi histerycy, co lubuja sie w wynajdywaniu kolejnych
      wyimaginowanych schorzen, i godzinami przesiaduja w poczekalni zawracajac dupe
      lekarzom (slowa mojego lekarza rodzinnego, ale tez moje wlasne obserwacje)
      jasne, ze zdarzaja sie (pewnie nawet czesciej) realnie chorzy staruszkowie i
      staruszki, dla ktorych przyjscie do przychodni to nie kwestia rozrywki i
      odskoczni od samotnej rzeczywistosci, ale ustawiczna walka z choroba.

      mysle, ze nie macie prawa wysnuwac wnioskow i hipotez na temat calej populacji,
      kierujac sie TYLKO wlasnym doswiadczeniem, czyli tzw. studium przypadku. wiec
      przestancie sie wzajemnie obrazac i przestancie negowac istnienie drugiej strony
      medalu.
    • assia25 Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 28.04.08, 11:05
      Ostatnio poszłam do przychodni, tylko po to żeby lekarz wypełnił mi rubrykę w
      karcie ciąży,usłyszałam w rejestracji że nie ma wolnych miejsc i pani
      rejestratorka nie może mnie nawet na następny dzień zapisać, bo jak się okazuje
      przychodnia jest czynna od 7 rano ale od 5.30 ludzie (średnia wieku około 60-80
      lat)stoją już w kolejce i tak jest zawsze:/Więc poszłam następnego dnia stać
      kolejce, choć niby kobiety w ciąży są przyjmowane poza kolejką odstałam 2
      godziny.Czy to nie jest paranoja?Ja przez całe 8 m-cy byłam raz u internisty a
      przed ciążą ostatni raz ze 4 lata temu.Jak słyszę po co chodzą te babcie do
      lekarza to mnie krew zalewa,trochę się w tej kolejce i później w poczekalni
      nasłuchałam.Muszą być rzeczywiście bardzo chore, skoro chodzą do lekarza 2,3
      razy w tygodniu i właśnie dlatego potem nie ma wolnych terminów. A jeżeli chodzi
      o komunikację miejską, to szkoda strzępić sobie język...moherowy beret ostatnio
      omal nie zrzucił mnie z siedzenia, zaznaczę ze mam dość spory brzuch. Akurat
      mnie się uczepiła choć w tramwaju były wolne miejsca!!!
      • ellana1 Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 28.04.08, 11:56
        Pewnie ze winne też są przychodnie i panujące tam zasady .
        Ale nie we wszystkich jest tak zle .

        Z dzieckiem chodze tylko do panstwowej przychodni i nigdy nie miałam
        problemów z zapisami . Trzeba to tylko zrobić rano do 9:00 .
        Na szczepienia mozna się zapisac miesiac wczesniej .
        Do dentysty też .

        Można szukac innej przychodni gdzie zasady są bardziej ludzkie .
        Mozna tez wykupic abonament w prywatnej przychodni (jesli oczywiscie
        jest taka mozliwosc).
        To nie są duze pieniadze a wszystkie badania są bezpłatne (tzn w
        ramach abonamentu) , lekarze , analizy krwi i moczu .
        • emilisitos Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 29.04.08, 09:50
          ellana1 napisała:

          >
          > Można szukac innej przychodni gdzie zasady są bardziej ludzkie .
          > Mozna tez wykupic abonament w prywatnej przychodni (jesli oczywiscie
          > jest taka mozliwosc).
          > To nie są duze pieniadze a wszystkie badania są bezpłatne (tzn w
          > ramach abonamentu) , lekarze , analizy krwi i moczu .

          Mówisz pewnie o firmach typu Falk, czy Medicover,lub Medimax?
          Pracowałam w jednej z tych firm (na szczęście tylko dwa miesiące) i w ŻYCIU nie
          poleciłabym takiego rozwiązania!!!!!
          Lekarz rzeczywiście jest nieodpłatnie,natomiast za badania trzeba już płacićsmile i
          ja wiem od drugiej strony jak to wyglądasmile NIKOMU nie polecam,tych abonencikówsmile
      • anadien Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 28.04.08, 15:48
        Faktycznie należy coś z tym zrobić - starsi ludzie czasem rzeczywiści są chorzy i skoro mają czas to wykorzystują go o zadbanie o swoje zdrowie (choć niektórym bardzo trudno zrozumieć, że nie mają już 20 lat i tu leży przyczyna dolegliwości...), ale... Nie dalej jak w zeszłym tygodniu - chyba we wtorek - "Wyborcza" opublikowała artykuł na temat współpłacenia w Czechach za służbę zdrowia - za wizytę płaci się bodaj 4zł - ale 4 zł lepiej podziałało na zdrowie tamtejszych emerytów niż najdroższe lekarstwa smile. Przychodnie opustoszały - myślę, że w naszym kraju podobne rozwiązanie mogłoby odnieść podobny skutek...
        • gaja78 Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 28.04.08, 15:53
          anadien napisała:

          > ści...), ale... Nie dalej jak w zeszłym tygodniu - chyba we wtorek - "Wyborcza"
          > opublikowała artykuł na temat współpłacenia w Czechach za służbę zdrowia - za
          > wizytę płaci się bodaj 4zł - ale 4 zł lepiej podziałało na zdrowie tamtejszych
          > emerytów niż najdroższe lekarstwa smile. Przychodnie opustoszały - myślę, że w nas
          > zym kraju podobne rozwiązanie mogłoby odnieść podobny skutek...


          IMHO 4 złote to za dużo. Najwyżej symboliczna złotówka, bo w tej metodzie chodzi
          raczej tylko o efekty psychologiczny - odstraszać ma sama konieczność płacenia,
          bez znaczenia ile. Jednocześnie dla wielu starszych ludzi 4 zł to dużo.
    • aniulekq Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 28.04.08, 18:59
      Zgadzam się w 100% ze wina tkwi w systemie.
      Powiedzcie mi tylko dlaczego np. do gina nie ma tyle starszych Pań?
      Przecież też mogą miec problemy, chorowac na coś. Nie stoją w
      kolejce do gina bo tam nie ma towarzystwa do plotkowania big_grin
      Natomiast czekają między innymi ciężarne, które faktycznie muszą
      odwiedzic specjalistę.

      Oczywiście to jest tylko dygresja do dyskusji.
      • memphis90 Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 28.04.08, 19:10
        Pewnie dlatego, że po menopauzie do gina idziesz jak dostajesz krwawień , bólu
        brzucha- co z reguły związane jest już z rakiem jajnika, macicy, szyjki czy inną
        poważną patologią. A poważne patologie w ginekologii mają to do siebie, że
        występują rzadziej niż choroby układu sercowo-naczyniowego, nadciśnienie, zawał
        mięśnia sercowego, migotanie przedsionków, niewydolność żylna, przewlekłe
        owrzodzenia podudzi, zapalenia płuc na tle wirusa grypy, choroby tarczycy,
        choroby zwyrodnieniowe stawów, niewydolność nerek, cukrzyca i dziesiątki innych.
        I - niestety- nie można dac im zapasu recept na rok.

      • beee5 Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 28.04.08, 19:34
        Jestem już na tzw. "wylocie" tzn. czekam na symptomy porodu. Przez całą ciążę
        chodziłam prywatnie do gina płacąc za to niemałe kwoty. Płaciłam też za badania
        zlecane przez niego (za badania specjalistyczne ale też za morfologię i mocz).
        Raz na początku ciąźy poszłam do internisty w ramach NFZ (mojego lekarza
        rodzinnego)i poprosiłam o skierowanie na morfologię i mocz - żeby nie płacić.
        Oczywiście pani doktor mi odmówiła z powodu jakichś "limitów" i odesłała do
        państwowego ginekologa. Krew mnie zalała....
        Pracuję zawodowo, nie choruję - moje składki są regularnie odprowadzane. Jedynym
        świaczeniem, na które czekałam od "mojego kochanego państwa" była opieka
        okołoporodowa. I co ?
        Dowiaduję się, że w Warszawie nie ma gdzie rodzić, szpitale są
        przepełnione,zamykane, remontowane albo strajkują, odsyłają dziewczyny z akcją
        porodową do Radomia, Płocka, a nawet do Łomży (150 km).
        Zamiast przygotowywać się do porodu zamartwiam się, czy mnie gdzieś nie odeślą...
        Może NFZ oddałby mi moje składki ??? - z pewnością wystarczyłoby tego nie tylko
        na wizyty prywatne u gina, ale też na poród bez stresu w najdroższej prywatnej
        klinice - no i później na ew. prywatną opiekę pediatryczną dla dzidziusia.
        Dziewczyny !!!
        Prawda jest taka, że my, osoby pracujące zawodowo realnie finansujemy ten chory
        system (NFZ)w rzeczywistości NIE MAJAC DO NIEGO DOSTEPU (bo kto pracujący ma np.
        tyle czasu żeby cały dzień siedzieć w zatłoczonej poczekalni modląc się żeby
        zostać przyjętym i potraktowanym jak należy ???).
        • totorotot Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 28.04.08, 20:49
          Bee - podpisuję się pod Twoją wypowiedzią obiema rękami, już dawno doszłam do podobnych wniosków. Ja mam to szczęście, że mój zakład pracy zapewnia mi prywatną opiekę med. w określonym zakresie, ale bez tego to...
        • memphis90 Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 29.04.08, 17:59
          > Może NFZ oddałby mi moje składki ??? - z pewnością wystarczyłoby tego nie tylko
          > na wizyty prywatne u gina, ale też na poród bez stresu w najdroższej prywatnej
          > klinice - no i później na ew. prywatną opiekę pediatryczną dla dzidziusia.

          Nie przeceniasz swoich składek? Chorobowe to 2.5% z pensji- dla mnie żadna tam
          rewelacja. Musiałabym pracować chyba 20 lat, żeby wystarczyło na poród w
          prywatnej klinice, kolejne 5 lat na prywatne wizyty.

          A jak zachorujesz poważnie- to powiesz "leczcie mnie za moje składki, a jak się
          skończą, to trudno, umrę spokojnie"? Składki działają na zasadzie solidaryzmu
          społecznego- płacimy wszyscy na wszystkich. Ktoś ani razu z tego nie skorzysta,
          inny za to będzie miał opłacone leczenie białaczki (jeden cykl chemii to 18 tyś
          zł, mówię o samych lekach). Nigdy nie wiesz, kiedy Tobie okaże się to potrzebne.

          > Prawda jest taka, że my, osoby pracujące zawodowo realnie finansujemy ten chory
          > system (NFZ)w rzeczywistości NIE MAJAC DO NIEGO DOSTEPU
          Ja pracuję, płacę i korzystam- jeśli zachodzi taka potrzeba. Wystarczy chcieć.
      • gaja78 Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 28.04.08, 22:56
        aniulekq napisała:

        > Zgadzam się w 100% ze wina tkwi w systemie.
        > Powiedzcie mi tylko dlaczego np. do gina nie ma tyle starszych Pań?
        > Przecież też mogą miec problemy, chorowac na coś. Nie stoją w
        > kolejce do gina bo tam nie ma towarzystwa do plotkowania big_grin

        Uhm, babcie faktycznie mają wiele powodów, żeby chodzić do ginekologa. Normalnie
        takie spektrum spraw że ho ho uncertain
        Używanie wyobraźni naprawdę nie boli ...
        • aniulekq Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 28.04.08, 23:14
          To akurat była tylko dygresja smile
          Nawiązując do wizyt starszych pań u gina i braku potrzeby takich
          wizyt - w takim razie po co starsi ludzie chodzą do stomatologa big_grin
          (właśnie wizyta u tego specjalisty była problemem dla założycielki
          tego wątku)
          • gaja78 Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 28.04.08, 23:20
            aniulekq napisała:

            > To akurat była tylko dygresja smile
            > Nawiązując do wizyt starszych pań u gina i braku potrzeby takich
            > wizyt - w takim razie po co starsi ludzie chodzą do stomatologa big_grin
            > (właśnie wizyta u tego specjalisty była problemem dla założycielki
            > tego wątku)

            Uwaga strzelam: żeby leczyć zęby ? Tudzież usuwać bez leczenia, robiąc miejsce
            na protezę ?
        • lejla81 Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 28.04.08, 23:44
          Wręcz przeciwnie, starsze kobiety powinny częściej chodzić do gina niż młodsze,
          a że nie chodzą, to może kwestia źle pojętego wstydu?
          • gaja78 Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 29.04.08, 00:23
            lejla81 napisała:

            > Wręcz przeciwnie, starsze kobiety powinny częściej chodzić do gina niż młodsze,
            > a że nie chodzą, to może kwestia źle pojętego wstydu?

            Powinność chodzenia do ginekologa (np. ze względu na ryzyko raka szyjki macicy)
            to jedno, a potrzeba recepty na tabletki hormonalne to drugie. Obowiązki
            obowiązkami, w praktyce kobiety przed menopauzą chodzą do ginekologa albo w
            sprawie ciąży, albo w sprawie antykoncepcji. Babcie takich potrzeb już nie mają.

            A ze źle pojętym wstydem to też racja. Niestety sad
    • dorianne.gray Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 29.04.08, 00:59
      O matko, dopiero dzisiaj przeczytałam ten wątek i faktycznie chyba
      jutro wybiorę się do dentysty... zęby mnie rozbolały od nadmiaru
      ortów...
      • joanna.marta :-( 29.04.08, 06:58
        Tak sobie wszystko przeczytałam i aż się wierzyć nie chce, że tyle
        złośliwości jest skierowanej do kobiet w ciąży, bo to przecież nie
        święte krowy i im się nic nie należy. Bo z góry wiadomo, że ta
        ciężarna to z głupstwem przyszła do lekarza, że specjalnie chce się
        wepchnąć, że na pewno ma męża (bezrobotnego) w domu, który mógłby za
        nią przyjść stać w kolejce ale ona woli sama, bo tak jest fajnie
        itp. Nie ma takich kobiet w ciąży, które mają ciążę zagrożoną, źle
        się czują, są samotne, nie mają L4 bo nie pracują, nie mają zbyt
        dużo pieniążków, żeby przyjeżdżać do przychodni i liczyć że może się
        zarejestrują. A jak parcują, to muszą wziąć urlop najlepiej, by
        sprobować się zarejestrować. Jak się nie uda, to pech. Można przyjść
        następnego dnia. Ale co ja piszę, wszystkie ciężarne mieszkają albo
        blisko przychodni albo na pewno mają samochód i mogą zjawić się
        nawet o 5 rano, żeby mieć pewność, że się do lekarza dostaną.
        Naprawdę w tej sytuacji możliwość rejestracji przez telefon jest
        zbyteczna. Wszystkie ciężarne muszą być w świetnej formie a te co
        nie są - symulują. Tylko gdyby tak było, nie było by oddziałów
        patologii ciąży. Ja tam leżałam i trochę się napatrzyłam. Są
        naprawdę trudne sytuacje i nie nam wyrokować, że ciężarnej nic się
        nie należy, bo ciąża to nie choroba. I są kobiety, które muszą na
        siebie uważać, leżeć nawet a przychodnię muszą odwiedzić, choćby po
        to, by zrobić badania.
        Ktoś napisał, żę kiedyś kobiety ciężej pracowały i też rodziły.
        Tylko że kiedyś więcej było poronień. To jest zdanie położnej z
        weloletnim stażem.
        I nie twierdzę, że wszystkie starsze osoby to też symulanci
        (ciężarne też się takie zdarzają). Większość nie, ale są tacy,
        którzy chodzą do lekarza dla rozrywki i jeszcze wymagają, żeby były
        traktowane wyjątkowo, szczególnie z racji na swój wiek.
        Jeździłam na studia autobusem miejskim i akurat na trasie było
        targowisko. W każdą środę rano na przystankach "do" był tłok -
        większość to babcie (wiek naprawdę zaawansowany). Najpierw
        rozpychały się, żeby wejść szybko do autobusu i upolować miejsce
        siedzące, a jak nie było to kazały sobie ustąpić miejsce, bo są
        stare. Za to na samym targowisku odmłodniały o kilkadziesiąt lat.
        Przepychały się, podbiegały do kolejek i targały wielkie siaty. I z
        reguły co środę w autobusie były te same twarze babć. Takie też
        osoby chodzą do lekarza.
        Dziewczyny, trochę zrozumienia dla wszystkich, kobiet w ciąży też.
        • hanalui Re: :-( 29.04.08, 09:54
          Ja mam pytanie, czysto teoretyczne...moze ktoras z szanownych
          ciezarnych mnie oswieci?
          Dlaczego w obliczu bolu, cierpienia, choroby (zakladam ze z takimi
          problemami ludzie przychodza po pomoc do lekarza) ma sie myslec o
          innych - pomijam grzecznosci itp, jesli rownoznacznie wszyscy
          potrzebuja lekarza? Wiem, wiem...ciezarna...2 zycia...ale ....Czy
          jesli jest zagrozone moje zycie i zycie jakiejs ciezarnej to mam jej
          ustepowac, myslec o niej i grzecznosciach czy o wlasnym przetrwaniu?
          Bo ja akurat bohaterka wcale nie zamierzam byc i poswiecac sie ...
          bede w takiej chwili myslec o wlasnych 4 literkach, wlasnym dziecku
          i wlasnych problemach i cierpieniach.
          I jak sadze...pewnie wiekszosc tak zrobi. Zwlaszcza ciezarne...caly
          czas przez wiekszosc wypowiedzi przewija sie tu..."mysl o sobie,
          swoim dziecku"," nikt cie nie doceni", "nikt ci nie
          podziekuje", "walcz o swoje", "innymi sie nie przejmuj"...wiec...
          ludzie (nie tylko ciezarne) tak wlasnie robia...i nie wiem czemu
          ciezarne akurat to tak bardzo dziwi surprised?
          • aniulekq hanalui 29.04.08, 10:04
            Nie wiem skąd tyle goryczy i złości dla ciężarnych u Ciebie.
            Poczytałam inne twoje posty, na innych wątkach i wszędzie
            wypowiadasz się jednakowo o kobietach w ciąży - negatywnie.
            • hanalui Re: hanalui 29.04.08, 10:25
              aniulekq napisała:

              > Nie wiem skąd tyle goryczy i złości dla ciężarnych u Ciebie.

              Zupelnie nie wiem o czym mowisz. Mam inne zdanie niz twoje...
              Zloscic sie moge na korki w miescie jak utkne big_grin. Gorycz mam po
              smierci czlzonka rodziny.

              > Poczytałam inne twoje posty, na innych wątkach i wszędzie
              > wypowiadasz się jednakowo o kobietach w ciąży - negatywnie.

              Negatywnie to ja sie wypowiadam nie o kobietach w ciazy tylko o ich
              wyimaginowanych potrzebach do ulg wszelakich. A to zasadnicza
              roznica. Nie mam nic do nich dopoki nie zaczynaja naduzywac swojego
              brzucha...a to wlasnie na wiekszosc na tym forum pan robi...
              Widocznei tez nalezysz do tego grona ktore jak 2 kreski widzi to
              placze i mdleja z wrazenia, a potem cala ciaza to jedna wielka
              panika...wiec nijak nie zrozumiesz ze ciaza jest normalna rzecza big_grin
              • aniulekq Re: hanalui 29.04.08, 10:32
                hanalui napisała:
                > Widocznei tez nalezysz do tego grona ktore jak 2 kreski widzi to
                > placze i mdleja z wrazenia, a potem cala ciaza to jedna wielka
                > panika...

                Dokładnie tak - bo na pierwszą ciążę czekałam 5 lat, morze łez
                wylałam po kolejnych nieudanych invitro.

                > wiec nijak nie zrozumiesz ze ciaza jest normalna rzecza big_grin

                dla mnie to była cud,a nie normalna rzecz kiedy wreszcie udało się
                kolejne invitro.

                Nie wysnuwaj wniosków i nie generalizuj wszystkich przypadków jeśli
                nie wiesz jakie przykrości mogły spotkac ciężarną w jej drodze do
                macierzyństwa. No ale cóż...systy głodnego nie zrozumie...




                • hanalui Re: hanalui 29.04.08, 12:49
                  aniulekq napisała:

                  > hanalui napisała:
                  > > Widocznei tez nalezysz do tego grona ktore jak 2 kreski widzi to
                  > > placze i mdleja z wrazenia, a potem cala ciaza to jedna wielka
                  > > panika...
                  >
                  > Dokładnie tak - bo na pierwszą ciążę czekałam 5 lat, morze łez
                  > wylałam po kolejnych nieudanych invitro.
                  >
                  > > wiec nijak nie zrozumiesz ze ciaza jest normalna rzecza big_grin
                  >
                  > dla mnie to była cud,a nie normalna rzecz kiedy wreszcie udało się
                  > kolejne invitro.
                  >
                  > Nie wysnuwaj wniosków i nie generalizuj wszystkich przypadków
                  jeśli
                  > nie wiesz jakie przykrości mogły spotkac ciężarną w jej drodze do
                  > macierzyństwa. No ale cóż...systy głodnego nie zrozumie...
                  >
                  No coz...naukowo rzecz biorac takich wypadkow jak twoj jest duzo,
                  duzo, duzo razy mniej niz zwyklych zdrowych ciaz bez zadnych
                  sztucznych ingerencji, komplikacji. Nie podciaga sie twoj wypadek
                  pod ogol tylko jest wyjatkiem...wiec nie wiem czemu wszystko
                  bierzesz do siebie?
                  Ja wszedzie mowie o zdrowych i normalnych kobietach, zdrowych i
                  normalnych ciazach...
                  I tez moze nie generalizuj...bo wiekszosc kobiet nie ma invitro i
                  ich droga do macierzynstwa jest prosta big_grin
                  • aniulekq Re: hanalui 29.04.08, 13:15
                    Miej więc na uwadze też te trudne przypadki,a nie tylko łatwe ciąże,
                    które niejednokrotnie okazują się z komplikacjami. I żebyś się nie
                    zdziwiła ile cieżarnych w Twojej przychodni przeszło podobą drogę do
                    mojej. Nie mają jednak napisane na czole ile trudnu je kosztowało
                    bycie w ciąży!
                    Więcej szacunku do ciężarnych - one są przyszłością narodu,mówiąc
                    kolkwialnie, dzięki nim będziecie mieć co jeść na starośc.
                    • id.kulka Re: hanalui 29.04.08, 13:24
                      aniulekq napisała:

                      > Miej więc na uwadze też te trudne przypadki,a nie tylko łatwe
                      ciąże,
                      > które niejednokrotnie okazują się z komplikacjami. I żebyś się nie
                      > zdziwiła ile cieżarnych w Twojej przychodni przeszło podobą drogę
                      do
                      > mojej. Nie mają jednak napisane na czole ile trudnu je kosztowało
                      > bycie w ciąży!

                      To miło, że w końcu zauważasz, że nie wszyscy wszystko mają zawsze
                      wypisane na czole smile Proponuję iść krok dalej i stwierdzić, że nie
                      dotyczy to tylko ciężarnych...

                      > Więcej szacunku do ciężarnych - one są przyszłością narodu,mówiąc
                      > kolkwialnie, dzięki nim będziecie mieć co jeść na starośc.

                      Oczekujesz dyplomu? Medalu od prezydenta?
                    • gaja78 Re: hanalui 29.04.08, 13:36
                      aniulekq napisała:

                      > Miej więc na uwadze też te trudne przypadki,a nie tylko łatwe ciąże,
                      > które niejednokrotnie okazują się z komplikacjami. I żebyś się nie
                      > zdziwiła ile cieżarnych w Twojej przychodni przeszło podobą drogę do
                      > mojej. Nie mają jednak napisane na czole ile trudnu je kosztowało
                      > bycie w ciąży!
                      >

                      Tym bardziej na miejscu kobiety po ciążowych "przejściach" szukałabym
                      przychodni/specjalistów, gdzie organizacja pracy nie szwankuje i nie trzeba stać
                      o świcie w kolejce po numerek.
                      • attiya Re:do gaja 29.04.08, 13:59
                        a to myślisz, że jak ktoś wydał w tym akurat przykładzie 15 tyś na in-vitro to
                        nadal lekką ręka będzie wydawał kasę? Po to w tym przypadku jest państwowa
                        służba zdrowia - może po takich wydatkach kogoś nie stać na robienie każdorazowo
                        badań za pieniądze - a specjaliści też nie przyjmują z dnia na dzień i tez
                        trzeba czasem dość długo czekać aby dostać się do nich.
                        A zresztą proponuje zakończyć dyskusję na ten temat bo to wszystko zaczyna robić
                        się żałosne - tylko pyskówki i kto ma rację. Nie lepiej poświęcić energię na
                        spacer a nie na nerwy w temacie?
                        • gaja78 Re:do gaja 29.04.08, 20:05
                          attiya napisała:

                          > a to myślisz, że jak ktoś wydał w tym akurat przykładzie 15 tyś na in-vitro to
                          > nadal lekką ręka będzie wydawał kasę? Po to w tym przypadku jest państwowa
                          > służba zdrowia - może po takich wydatkach kogoś nie stać na robienie każdorazow
                          > o
                          > badań za pieniądze - a specjaliści też nie przyjmują z dnia na dzień i tez
                          > trzeba czasem dość długo czekać aby dostać się do nich.


                          Nie rozumiem ?
                          Chodzę do przychodni, gdzie nie ma numerków o świcie. Zapisy są wcześniej. Fakt,
                          do niektórych specjalistów trzeba czekać długo, ale jeśli sprawa naprawdę pilna,
                          nigdy nie zdarzyło mi się zostać odesłaną z kwitkiem. Czyli jednak zdarzają się
                          takie placówki.

                          W okolicy mam do wyboru jeszcze jedną przychodnię lub specjalistów w prywatnej
                          klinice - przyjmujących również z NFZ.

                          Rozumiem, że jeśli ktoś mieszka w małym mieście, nie ma specjalnie wyboru. Ale
                          też kolejki tam bywają mniejsze.

                          > A zresztą proponuje zakończyć dyskusję na ten temat bo to wszystko zaczyna robi
                          > ć
                          > się żałosne - tylko pyskówki i kto ma rację. Nie lepiej poświęcić energię na
                          > spacer a nie na nerwy w temacie?

                          Nie masz ochoty - nie dyskutujesz. Więc o co ci chodzi ? smile)
                          • attiya Re:do gaja 29.04.08, 22:02
                            Gaja - czy ty przeczytałaś ten wątek ze zrozumieniem? Jedna z forumowiczek
                            napisała, że jest po in-vitro, że miała z tym problemy,że nadal ma poważne
                            kłopoty - a jeśli inna z forumowiczek lekceważy ten stan i pisze, że są to
                            przypadki w skali góra jeden procent to akurat się wypowiedziałam w tej kwestii
                            - tu nie chodzi o zwykłe badania krwi czy tez moczu - to jest zupełnie inna
                            kwestia - leczenia, leków, niezwykle regularnych wizyt u lekarza - no i to, że
                            jeśli ktoś często bierze kredyt na in-vitro to go często nie stac dalej płacić
                            za prywatne wizyty - a wierz mi, że nie zawsze zwykły lekarz ginekolog może się
                            wypowiedziec w kwestii kobiety po in-vitro - bo jest to jednak już "wyższa
                            półka" nie w sensie , że jest lepsza smile tylko często późniejszych problemów i
                            powikłań - wiem, wiem - zaraz ktoś napisze, że jak stac ją było na wydanie 15
                            tyś. na zabieg to i później powinna mieć kasę na inne badania - ale to zbyt
                            infantylne podejście do sprawy. No i ja nie pisałam nic o numerkach, wstawaniu o
                            świcie itp sprawach. A to, że chcę rozładować trochę atmosferę tej dyskusji a ty
                            podkręcasz nerwowy nastrój to tylko o tobie świadczy. No i jeśli jesteś w ciąży
                            i lubisz takie sytuacje to współczuje....a ponoć nie powinno się stresować w
                            ciązy...
                            • hanalui Re:do gaja 29.04.08, 22:52
                              attiya napisała:

                              > Jedna z forumowiczek
                              > napisała, że jest po in-vitro, że miała z tym problemy,że nadal ma
                              poważne
                              > kłopoty - a jeśli inna z forumowiczek lekceważy ten stan i pisze,
                              że są to
                              > przypadki w skali góra jeden procent

                              To moze oswiec nas jaki to jest %?
                              Wg moich danych i wyszukiwarki google...rocznie rodzi sie w Polsce 4
                              tys dzieci po in vitro. W 2005 w Polsce urodzilo sie 364383 dzieci.
                              Zakladajac ze oczywiscie leczy sie wiecej osob niz rodzi sie
                              dzieci...i tak nie bedzie to wiecej niz 5 %. A moze sie
                              myle...Gaja...moze ty cos masz na ten temat, bo zalamuje mnie
                              ocenianie liczby lidzi z problemami plodnosci po forum dla ludzi z
                              nieplodnoscia czy klinice nieplodosci.
                              • gaja78 Re:do gaja 29.04.08, 23:41
                                hanalui napisała:

                                > attiya napisała:
                                >
                                > > Jedna z forumowiczek
                                > > napisała, że jest po in-vitro, że miała z tym problemy,że nadal ma
                                > poważne
                                > > kłopoty - a jeśli inna z forumowiczek lekceważy ten stan i pisze,
                                > że są to
                                > > przypadki w skali góra jeden procent
                                >
                                > To moze oswiec nas jaki to jest %?
                                > Wg moich danych i wyszukiwarki google...rocznie rodzi sie w Polsce 4
                                > tys dzieci po in vitro. W 2005 w Polsce urodzilo sie 364383 dzieci.
                                > Zakladajac ze oczywiscie leczy sie wiecej osob niz rodzi sie
                                > dzieci...i tak nie bedzie to wiecej niz 5 %. A moze sie
                                > myle...Gaja...moze ty cos masz na ten temat, bo zalamuje mnie
                                > ocenianie liczby lidzi z problemami plodnosci po forum dla ludzi z
                                > nieplodnoscia czy klinice nieplodosci.

                                Ja w ogóle sie pogubiłam z tym in vitro. Nie mam pojęcia co to ma wspólnego z
                                omawianym problemem. Cholera, w ogóle skąd mogę wiedzieć czy przypadkiem:
                                - staruszka nr jeden w kolejce przede mną musi się w tym tygodniu dostać do
                                lekarza, bo jej się leki ratujące życie kończą,
                                - staruszka nr dwa idzie w przyszłym tygodniu do szpitala na operację i musi
                                mieć wcześniej konsultację u specjalisty,
                                - staruszka nr trzy potrzebuje skierowania na specjalistyczne badania, bo ma
                                podejrzenie nowotworu.

                                I co ? Kto ma pierwszeństwo ? Któraś ze staruszek czy może kobieta w ciąży po in
                                vitro ?
                                • attiya Re:do gaja 30.04.08, 10:27
                                  a te staruszki to u jakiego lekarza czekały w kolejce? smile no i przecież w końcu
                                  ponoć u lekarza wszyscy jesteśmy równi pod względem choroby.... no i ta kobieta
                                  po in-vitro jakoś mi nie pasuje w kolejce razem ze staruszkami - chyba, że ma
                                  poważną wadę serca - ale zakładam, że nie.
                              • attiya Re:do gaja 30.04.08, 10:22

                                > To moze oswiec nas jaki to jest %?
                                > Wg moich danych i wyszukiwarki google...rocznie rodzi sie w Polsce 4
                                > tys dzieci po in vitro. W 2005 w Polsce urodzilo sie 364383 dzieci.
                                > Zakladajac ze oczywiscie leczy sie wiecej osob niz rodzi sie
                                > dzieci...i tak nie bedzie to wiecej niz 5 %. A moze sie
                                > myle...Gaja...moze ty cos masz na ten temat, bo zalamuje mnie
                                > ocenianie liczby lidzi z problemami plodnosci po forum dla ludzi z
                                > nieplodnoscia czy klinice nieplodosci.
                                Rozumiem, że ty ogłosiłabyś tego rodzaju wiadomość w wiadomościach o godzinie
                                19:30 - mało kto ujawnia się z tego rodzaju wiadomością - no może się mylę, w
                                waszym przypadku pewnie nie ukrywałybyście takiego newsa...
                                • hanalui Re:do gaja 30.04.08, 10:40
                                  attiya napisała:

                                  >
                                  > > To moze oswiec nas jaki to jest %?
                                  > > Wg moich danych i wyszukiwarki google...rocznie rodzi sie w
                                  Polsce 4
                                  > > tys dzieci po in vitro. W 2005 w Polsce urodzilo sie 364383
                                  dzieci.
                                  > > Zakladajac ze oczywiscie leczy sie wiecej osob niz rodzi sie
                                  > > dzieci...i tak nie bedzie to wiecej niz 5 %. A moze sie
                                  > > myle...Gaja...moze ty cos masz na ten temat, bo zalamuje mnie
                                  > > ocenianie liczby lidzi z problemami plodnosci po forum dla ludzi
                                  z
                                  > > nieplodnoscia czy klinice nieplodosci.
                                  > Rozumiem, że ty ogłosiłabyś tego rodzaju wiadomość w wiadomościach
                                  o godzinie
                                  > 19:30 - mało kto ujawnia się z tego rodzaju wiadomością - no może
                                  się mylę, w
                                  > waszym przypadku pewnie nie ukrywałybyście takiego newsa...

                                  Boze co ty pleciesz...rozumiem ze w twoim radiu tego nie podaja ...
                                  ale wystarczy wyszukiwarka google i mozna sobie wygooglowac ilosc
                                  orla bielika w Polsce, poglowie merynosow w Zakopanym i okolicach
                                  jak rowniez liczbe osob majacych problemy z plodnosci, ilosc dzieci
                                  rodzacych sie po in vitro i takie inne glupotki. Jesli myslisz ze to
                                  jakies wielkie tajemnice...to po prostu zmien zrodlo informacji.
                                  Twoje radio klamie...to nie tajemnica.
                                  Jakos nie widze powodu zeby robic z tego jakas wielki sekrete...nikt
                                  w koncu nie podaje alfabetycznej listy nazwisk urodzonych dzieci po
                                  in vitro czy kobiet leczacych sie. big_grin
                                  • attiya Re:do gaja 04.05.08, 16:27
                                    no właśnie hanalui - nikt nie podaje swych nazwisk - więc też mi nie podawaj
                                    swych niepoważnych danych - a jak nie pasują ci ciężarne - to po prostu nie
                                    wchodź na te forum - bo nikt twych hmmmm nienajmądrzejszych wypowiedzi
                                    oklaskiwać nie będzie - tyle w tobie nienawiści, że nic już tobie nie pomoże.
                                    • hanalui Re:do gaja 04.05.08, 20:53
                                      attiya napisała:

                                      > no właśnie hanalui - nikt nie podaje swych nazwisk - więc też mi
                                      nie podawaj
                                      > swych niepoważnych danych - a jak nie pasują ci ciężarne - to po
                                      prostu nie
                                      > wchodź na te forum - bo nikt twych hmmmm nienajmądrzejszych
                                      wypowiedzi
                                      > oklaskiwać nie będzie - tyle w tobie nienawiści, że nic już tobie
                                      nie pomoże.

                                      Ale mnie ubawilas big_grin big_grin ;D.
                                      Nie mam niestety o czym z toba dyskutowac...
                                      Oklaskow nie sa mi do niczgo potrzebne...tak prozne, hedoistyczne i
                                      nienawistne osoby jak ja akurat tego wcale nie potrzebuja big_grin big_grin big_grin
                                      (to ironia bo pewnie i tak nie zalapalas big_grin)
                                      • attiya Re:do gaja 05.05.08, 07:13
                                        hanalui napisała:


                                        > Ale mnie ubawilas big_grin big_grin ;D.
                                        > Nie mam niestety o czym z toba dyskutowac...
                                        > Oklaskow nie sa mi do niczgo potrzebne...tak prozne, hedoistyczne i
                                        > nienawistne osoby jak ja akurat tego wcale nie potrzebuja big_grin big_grin big_grin
                                        > (to ironia bo pewnie i tak nie zalapalas big_grin)
                                        normalny człowiek "łapie" ludzi mądrych i tyle - ty mnie nie bawisz - tacy
                                        ludzie mnie nie bawią
                            • gaja78 Re:do gaja 29.04.08, 23:35
                              attiya napisała:

                              > Gaja - czy ty przeczytałaś ten wątek ze zrozumieniem? Jedna z forumowiczek
                              > napisała, że jest po in-vitro, że miała z tym problemy,że nadal ma poważne
                              > kłopoty - a jeśli inna z forumowiczek lekceważy ten stan i pisze, że są to
                              > przypadki w skali góra jeden procent to akurat się wypowiedziałam w tej kwestii
                              > - tu nie chodzi o zwykłe badania krwi czy tez moczu - to jest zupełnie inna
                              > kwestia - leczenia, leków, niezwykle regularnych wizyt u lekarza - no i to, że
                              > jeśli ktoś często bierze kredyt na in-vitro to go często nie stac dalej płacić
                              > za prywatne wizyty - a wierz mi, że nie zawsze zwykły lekarz ginekolog może się
                              > wypowiedziec w kwestii kobiety po in-vitro - bo jest to jednak już "wyższa
                              > półka" nie w sensie , że jest lepsza smile tylko często późniejszych problemów i
                              > powikłań - wiem, wiem - zaraz ktoś napisze, że jak stac ją było na wydanie 15
                              > tyś. na zabieg to i później powinna mieć kasę na inne badania - ale to zbyt
                              > infantylne podejście do sprawy. No i ja nie pisałam nic o numerkach, wstawaniu
                              o świcie itp sprawach.

                              Czytałam wątek, ale może coś mi umknęło. Więc może żeby wszystko było jasne,
                              cofnijmy się kawałeczek: możesz mi wytłumaczyć, dlaczego zaczęłaś pisać o
                              pieniądzach ? Dlaczego pod moim postem podpięłaś wypowiedź o tym ,że nie każdego
                              stać na wizyty prywatne ?

                              A to, że chcę rozładować trochę atmosferę tej dyskusji a t
                              > y
                              > podkręcasz nerwowy nastrój to tylko o tobie świadczy. No i jeśli jesteś w ciąży
                              > i lubisz takie sytuacje to współczuje....a ponoć nie powinno się stresować w
                              > ciązy...

                              Jaki nastrój ?
                              To jest chyba normalna forumowa dyskusja, nie bardzo rozumiem o co ci chodzi z
                              tym stresem sad
                              • attiya Re:do gaja 30.04.08, 10:37
                                dobrze miec różne poglądy - dyskusja nie jest wtedy mdła i nudna ale chyba nie
                                po to ma się różne poglądy, żeby skakać sobie do oczu. No i jeśli ktoś zaczyna
                                temat o służbie zdrowia dla ciężarnych i chce się wyżalić i podzielić swoimi
                                doświadczeniami to po co zaraz nabijac się z niego i wyśmiewac - i żeby nie
                                było, że piszę akurat do Ciebie - nie. Ja na szczęście nie miałam żadnych
                                problemów do tej pory z lekarzami - a jeśli inni je mieli - no cóż....mają pecha
                                albo są niezaradni albo jeszcze pięć innych powodów plus to wszystko co się
                                dzieje w służbie zdrowia. Może i mi coś umknęło po drodze -że zaczęłam pisać na
                                ten a nie na inny temat to widocznie ktoś z moich przedmówców musiał go zacząć.
                    • hanalui Re: hanalui 29.04.08, 13:54
                      aniulekq napisała:
                      > Więcej szacunku do ciężarnych
                      Tak..pod warunkiem ze i one szanuja innych big_grin

                      > - one są przyszłością narodu,mówiąc
                      > kolkwialnie, dzięki nim będziecie mieć co jeść na starośc.

                      Nie, nie, nie i jeszcze raz nie. Tak to moze bylo kiedys. Dzis
                      niestety tak nie jest...a w zasadzie moze bedzie, moze nie bedzie.
                      Na dzis nikt nie da gwarancji ze twoje dziecko bedzie placic
                      cokolwiek panstwu, ze bedzie pracowac na twoja emeryture i leczenie.
                      W dobie otwartych granic zarowno ty teraz jak i twoje dziecko w
                      przyszlosci moze sie zwinac i wzbogacac inne panstwo. Tak jak np ja
                      i wiele mi podobnych ludzi zrobilo, robi lub mysli o tym.
                      Ani ty a nie twoje dziecko nie jest zadna przyszloscia narodu...co
                      najwyzej moze nia byc a wcale nie musi big_grin
                      • aniulekq Re: hanalui 29.04.08, 14:08
                        hanalui napisała:
                        > W dobie otwartych granic zarowno ty teraz jak i twoje dziecko w
                        > przyszlosci moze sie zwinac i wzbogacac inne panstwo. Tak jak np
                        ja
                        > i wiele mi podobnych ludzi zrobilo, robi lub mysli o tym.

                        No właśnie - przyjedź do Polski i np. stań w kilometrowej kolejce do
                        gabinetu zabiegowego będąc 8 m-scu ciąży.

                        > Ani ty a nie twoje dziecko nie jest zadna przyszloscia narodu...co
                        > najwyzej moze nia byc a wcale nie musi big_grin

                        Ja ani moje dziecko nigdzie się nie wybieramy i nie mamy zmiaru w
                        przciewieństwie do Ciebie.
                        Pracuję, żeby moi rodzice mieli emeryturę, w przeciwieństwie do
                        Ciebie, nie zostawiam ich na pastę losu.

                        Wogóle kto Ci dał prawo głosu o służbie zdrowia dla ciężarnych - ani
                        nie jesteś w ciąży,ani nie mieszkasz obecnie w Polsce. Wypowiadaj
                        się na forach kraju, w którym teraz mieszkasz - to są Twoje realia.
                        • hanalui Re: hanalui 29.04.08, 14:30
                          aniulekq napisała:
                          > > Ani ty a nie twoje dziecko nie jest zadna przyszloscia
                          narodu...co
                          > > najwyzej moze nia byc a wcale nie musi big_grin

                          > Ja ani moje dziecko nigdzie się nie wybieramy i nie mamy zmiaru w
                          > przciewieństwie do Ciebie.

                          To tylko twoje slowa...niekoniecznie oczywiscie musi to byc prawda,
                          moze za 2-3 lata zmienisz zdanie...nie mowiac juz o twoim
                          dziecku big_grin. To jest realnosc niestety big_grin

                          > Pracuję, żeby moi rodzice mieli emeryturę, w przeciwieństwie do
                          > Ciebie, nie zostawiam ich na pastę losu.

                          A skad wiesz ze kogos zostawilam na pastwe losu? Czemu wrzucasz
                          wszystkich dojednego wora? Nie cen swoja miara...bo chcesz by inni
                          akceptowali twoje zdanie a jednoczenie nie dajesz innym prawa do
                          niego. big_grin
                          >
                          > Wogóle kto Ci dał prawo głosu o służbie zdrowia dla ciężarnych -

                          O ile dobrze wiem to forum publiczne...musze kogos prosic o jakies
                          prawa surprised?

                          > ani
                          > nie jesteś w ciąży,

                          a trzeba byc w ciazy by moc sie tu wypowiadac? O ile dobrze
                          przeczytalam i zrozumialam opis do forum CIP to pisze tam: "tu mamy
                          radzą przyszłym mamom". Moze to ty masz problem ze zrozumieniem
                          slowa pisanego big_grin? Jakos nie zauwazylam ze nie moga to byc mamy zza
                          granicy, nie bedace w ciazy mamy czy jakies inne big_grin

                          > ani nie mieszkasz obecnie w Polsce.

                          A to trzeba mieszkac w Polsce by wypowiadac sie na forum
                          publicznym? surprised? Poza tym od czasu do czasu przyjezdzam do Polski,
                          mieszkalam wczesniej wiec..?

                          > Wypowiadaj
                          > się na forach kraju, w którym teraz mieszkasz - to są Twoje
                          realia.

                          Rozumiem ze jak nie masz innych argumentow to
                          stwierdzasz: "wynocha". Gratuluje dobrego wychowania. Wcale sie nie
                          dziwie ze jednak ludzie nie chca puszczac cie w tych nieszczesnych
                          kolejkach big_grin
                          • aniulekq Re: hanalui 29.04.08, 14:49
                            hanalui napisała:
                            > A skad wiesz ze kogos zostawilam na pastwe losu? Czemu wrzucasz
                            > wszystkich dojednego wora?

                            Tak jak ty wrzucasz wszystkie ciężarne, które mają czego chciały -
                            czyli wielki brzuch i ludzką bezdusznośc, miedzy innymi Twoją.

                            > A to trzeba mieszkac w Polsce by wypowiadac sie na forum
                            > publicznym? surprised? Poza tym od czasu do czasu przyjezdzam do Polski,
                            > mieszkalam wczesniej wiec..?

                            Dobre stwierdzenie - do czasu do czasu. A korzystasz wtedy z
                            państowej służy zdrowia? Znasz realia - co się teraz dzieje w
                            przychodniach?

                            > To tylko twoje slowa...niekoniecznie oczywiscie musi to byc
                            prawda,
                            > moze za 2-3 lata zmienisz zdanie...nie mowiac juz o twoim
                            > dziecku big_grin. To jest realnosc niestety big_grin

                            Nie sądzę, żebym zmieniła zdanie, nie muszę jechac do UK zasuwac na
                            zmywaku big_grin A mojemu dziecku zagwaratuje takie wykształcenie, żeby
                            nie musiało jechac w świat za chlebem, zarobi na niego tu.
                            • hanalui Re: hanalui 29.04.08, 15:22
                              aniulekq napisała:

                              > Nie sądzę, żebym zmieniła zdanie, nie muszę jechac do UK zasuwac
                              na
                              > zmywaku big_grin A mojemu dziecku zagwaratuje takie wykształcenie, żeby
                              > nie musiało jechac w świat za chlebem, zarobi na niego tu.

                              Za to musisz zasuwac w PL i stac w kolejkach nad czym tak labidzisz.
                              I rozumiem ze to tez nie byla wrzutka do jednego worka calej
                              emigracji big_grin.
                        • gaja78 Re: hanalui 29.04.08, 20:08
                          aniulekq napisała:

                          > Pracuję, żeby moi rodzice mieli emeryturę, w przeciwieństwie do
                          > Ciebie, nie zostawiam ich na pastę losu.

                          Ło matko smile))))
                      • memphis90 Re: hanalui 29.04.08, 18:22
                        Hanalui, nawet nie przeczytałam Twojej repliki- a zareagowałyśmy na tę
                        "przyszłość narodu" tak samo... Od razu przed oczami stanął mi taki zapijaczony
                        żulek- a przecież o nim kiedyś też pewnie matka myślała, że będzie filarem
                        polskości, wartości chrześcijańskich itd.
                    • memphis90 Re: hanalui 29.04.08, 18:19
                      >Nie mają jednak napisane na czole ile trudnu je kosztowało
                      > bycie w ciąży!
                      A kto ma napisane? Każda w napotkanych osób moze być bardziej chora, niż ja.
                      Mogła przejśc dłuższą drogę, niż ja. Może bardziej potrzebować pomocy, niż ja. A
                      może być też odwrotnie. Skoro więc tego nie wiemy i wiedzieć nie możemy-
                      obowiązuje sprawiedliwa kolejka.

                      > Więcej szacunku do ciężarnych - one są przyszłością narodu,mówiąc
                      > kolkwialnie, dzięki nim będziecie mieć co jeść na starośc.

                      O matko, no to mnie rozłożyło na łopatki... Jeść na starość to ja będę miała
                      dzięki swoim własnym oszczędnościom i dzięki swoim własnym dzieciom.
                      Zagwarantujesz mi, że akurat Twój potomek będzie dzielnie pracującą na mnie
                      mróweczką, a nie pijakiem-pasożytem, narkomanem, 25-letnim rencistą zarabiającym
                      sobie na czarno, ze nie wyemigruje wypinając się na "naród", który go w kolejce
                      puszczał i w bólach zrodził? Jak zagwarantujesz, to ok- puszczę Cię w kolejce, w
                      końcu to mój przyszły wybawiciel...
                      • attiya Re: :-) 29.04.08, 18:39
                        a może zamiast liczyć na to, że ktoś nam wypracuje przyszłe emerytury to po
                        prostu zwyczajnie trzeba zacząć liczyć na samego siebie i co miesiąc regularnie
                        i stale odkładać określoną kwotę - jeszcze nie słyszałam o takim, który w wieku
                        60 czy też 65 lat był zadowolony z tego co dostał. Oczywiście, że dobrze byłoby
                        gdyby nam dzieci na starość pomogły ale najlepiej to liczyć na siebie samego -
                        bo tak naprawdę to nie wiadomo jaką "przyszłość państwa i ludzi" hodujemy w
                        domu......
                  • attiya Re: hanalui ! 29.04.08, 13:54
                    popieram przedmówczynię - zdziwiłabyś się Hanalui ile dziewczyn jest po in-vitro
                    - to ty właśnie teraz generalizujesz - gdyby każdy nyślał tak jak ty to dalej
                    siedzielibyśmy w jaskini - czasy się zmieniają a bezpłodność to już choroba
                    społeczna a nie choroba jednostki - kliniki in-vitro rozkwitają jak kwiatki po
                    deszczu - naprawdę chyba nie znasz problemu - takich kobiet nie jest tysiące ale
                    dziesiątki tysięcy a może i więcej - zresztą co ja będę ci tłumaczyć - problem
                    jest o wiele bardziej złożony to raz a dwa skąd na oddziałach ginekologicznych
                    bierze się tyle dziewczyn z poronieniami? to już nie zwykły stan tylko walka o
                    każdy dzień, tydzień, miesiąc - w moim przypadku także. Więc może najlepiej
                    osoby znające temat powieszchownie niech lepiej się nie odzywają.
                    • hanalui Re: hanalui ! 29.04.08, 14:15
                      attiya napisała:

                      > popieram przedmówczynię - zdziwiłabyś się Hanalui ile dziewczyn
                      jest po in-vitr
                      > o
                      > - to ty właśnie teraz generalizujesz - gdyby każdy nyślał tak jak
                      ty to dalej
                      > siedzielibyśmy w jaskini - czasy się zmieniają a bezpłodność to
                      już choroba
                      > społeczna a nie choroba jednostki - kliniki in-vitro rozkwitają
                      jak kwiatki po
                      > deszczu - naprawdę chyba nie znasz problemu - takich kobiet nie
                      jest tysiące al
                      > e
                      > dziesiątki tysięcy a może i więcej

                      Wiesz pokwapilam sie i znalazlam jakie to liczby osob wymagaja
                      leczenia nieplodnosci. I wcale mnie te liczby nie zdziwily big_grin. Tu
                      przytocze kawalek artykulu:
                      "Zakłada się że 10% populacji w okresie rozrodczym wymaga leczenia,
                      50% pacjentów decyduje się na leczenie, 12% podejmuje je w danym
                      roku kalendarzowym a około 2% wymaga zastosowania technik
                      wspomaganego. Jeżeli więc populacja subpłodna w Polsce sięga 1,2-
                      1,3mln par to około 0,2% -1% par w wieku reprodukcyjnym potrzebuje
                      leczenia w danym roku. Należy wziąć pod uwagę również że część tych
                      par nie podejmie leczenia z różnych przyczyn"
                      www.nieplodnosc.net/text5.html
                      • attiya Re: hanalui ! 29.04.08, 14:47
                        ech dziewczyno - nadal myślisz jak jaskiniowcy - ja akurat nie opieram się na
                        danych z publikacji tylko na tym co widzę w klinikach leczących niepłodność -
                        przejdź się tylko po klinikach samej W-wy - i naprawdę nie zabieraj głosu w
                        temacie na którym może Ci się zdaje, ze coś wiesz a wiesz pewnie niewiele.....
                        • hanalui Re: hanalui ! 29.04.08, 15:01
                          attiya napisała:

                          > ech dziewczyno - nadal myślisz jak jaskiniowcy - ja akurat nie
                          opieram się na
                          > danych z publikacji tylko na tym co widzę w klinikach leczących
                          niepłodność -
                          > przejdź się tylko po klinikach samej W-wy - i naprawdę nie
                          zabieraj głosu w
                          > temacie na którym może Ci się zdaje, ze coś wiesz a wiesz pewnie
                          niewiele.....

                          No wiesz nie rozsmieszaj mnie...Idac tokiem twojego
                          rozumowania ...moze powinnas sie wybrac do normalnej kliniki
                          pozlozniczej i zobaczyc duzo plodnych kobiet takze big_grin,
                          • attiya Re: hanalui ! 29.04.08, 15:24
                            hanalui napisała:

                            > attiya napisała:
                            >
                            > > ech dziewczyno - nadal myślisz jak jaskiniowcy - ja akurat nie
                            > opieram się na
                            > > danych z publikacji tylko na tym co widzę w klinikach leczących
                            > niepłodność -
                            > > przejdź się tylko po klinikach samej W-wy - i naprawdę nie
                            > zabieraj głosu w
                            > > temacie na którym może Ci się zdaje, ze coś wiesz a wiesz pewnie
                            > niewiele.....
                            >
                            > No wiesz nie rozsmieszaj mnie...Idac tokiem twojego
                            > rozumowania ...moze powinnas sie wybrac do normalnej kliniki
                            > pozlozniczej i zobaczyc duzo plodnych kobiet takze big_grin,
                            no chyba ktoś wcześniej dobrze napisał, że najlepiej nie zabierać głosu w
                            temacie, jeśli nie miało się z tym do czynienia osobiście....
                            • hanalui Re: hanalui ! 29.04.08, 15:35
                              attiya napisała:
                              > no chyba ktoś wcześniej dobrze napisał, że najlepiej nie zabierać
                              głosu w
                              > temacie, jeśli nie miało się z tym do czynienia osobiście....

                              Tak...skleroza nie boli big_grin...ty to napisalas. I ja sie nie
                              wypowiadam w temacie. Przytoczylam artykul ktory obrazuje skale tego
                              problemu big_grin. Niestety wydaje mi sie ze nic z niego nie zrozumialas
                              • attiya Re: hanalui ! 29.04.08, 16:40
                                bo trzeba być obiektywnym w danym temacie - chciałabyś bardzo aby przyznano
                                tobie rację - ale tu jesteś w błędzie - bo chciałabyś ją mieć w temacie, który
                                znasz tylko z gazet a nie z życia - i nie pisz mi "wiem, bo koleżanka czy
                                znajoma..." Jeśli z czegoś osobiście nie korzystasz to najlepiej pozostać
                                obserwatorem.
                                • hanalui Re: hanalui ! 29.04.08, 17:10
                                  attiya napisała:

                                  > bo trzeba być obiektywnym w danym temacie - chciałabyś bardzo aby
                                  przyznano
                                  > tobie rację - ale tu jesteś w błędzie - bo chciałabyś ją mieć w
                                  temacie, który
                                  > znasz tylko z gazet a nie z życia - i nie pisz mi "wiem, bo
                                  koleżanka czy
                                  > znajoma..." Jeśli z czegoś osobiście nie korzystasz to najlepiej
                                  pozostać
                                  > obserwatorem.

                                  Co ty pleciesz dziewczyno.
                                  Obiektywne to sa dane liczbowe ze statystyk, wyliczen...a nie twoje
                                  czy moje spostrzezenia. Jak do tej pory to ty chcesz
                                  by "obiektywnie" na podstawie twoich doswiadczen z kliniki
                                  nieplodnosci uwazac ze takich ciezarnych jest duzo...a tak niestety
                                  nie jest.
                                  Przytocze ci jeszcze raz. Zauwaz zdanie "0.2%-1% par w wieku
                                  produkcyjnym potrzebuje leczenia w danym roku" - chodzi o pary,
                                  niekoniecznie kobiety big_grin
                                  Rozumiem ze obracasz sie wlasnie w tym kregu 0.2-1% i niestety nie
                                  jestes w stanie zobaczyc 99-99.8% big_grin bez problemow.

                                  "Zakłada się że 10% populacji w okresie rozrodczym wymaga leczenia,
                                  50% pacjentów decyduje się na leczenie, 12% podejmuje je w danym
                                  roku kalendarzowym a około 2% wymaga zastosowania technik
                                  wspomaganego. Jeżeli więc populacja subpłodna w Polsce sięga 1,2-
                                  1,3mln par to około 0,2% -1% par w wieku reprodukcyjnym potrzebuje
                                  leczenia w danym roku. Należy wziąć pod uwagę również że część tych
                                  par nie podejmie leczenia z różnych przyczyn"
                                  www.nieplodnosc.net/text5.html
                                  • attiya Re: hanalui ! 29.04.08, 17:57
                                    daruj sobie - ale twe "mądre" cytaty ile, po co i na co są tylko pobożnym
                                    życzeniem aby tylko to był ten 1 %. Dlatego też napisałam - nie opieraj się na
                                    na tym, że ktoś bardzo chciałby aby to był plus minus jeden procent - tak jak
                                    napisałam to jest choroba społeczna. No ale ty jesteś najmądrzejsza z całej
                                    wsi.....Współczuję
                                  • attiya Re: hanalui ! 29.04.08, 18:33
                                    przy okazji proponuję wejść na stronę www.nasz-bocian.pl i tam zobaczysz czy
                                    jest to ten tylko 0,2 %. Nikt w Polsce nie prowadzi żadnych statystyk, choć
                                    szacuje się ze co najmniej co 4 para ma ten problem. Czy myślisz, że każda taka
                                    osoba mająca ww problem ujawnia się? Ze oficjalnie mówi o swoim problemie?
                                    Ludzie zrywają kontakty z klinikami jak tylko pojawia się ciąża. Wystarczy tak
                                    jak pisałam wejść na stronę bociana albo w google wrzucić "niepłodność" albo
                                    "in-vitro" i zobaczysz czy jest to tylko 10 % populacji.
                                    To tylko pobożne pragnienia aby zepchnąć ten problem na margines i nic dziwnego,
                                    że później właśnie trzeba czytać tego rodzaju opinie.
                                    "Metoda in vitro dodatkowo jest bardzo kosztowna, a Narodowy Fundusz Zdrowia nie
                                    refunduje kosztów leczenia niepłodności. Według szacunków Światowej Organizacji
                                    Zdrowia, która określiła niepłodność jako chorobę społeczną, na świecie ok.
                                    20-25% par ma problemy z poczęciem dziecka."
            • gaja78 Re: hanalui 29.04.08, 10:29
              aniulekq napisała:

              > Nie wiem skąd tyle goryczy i złości dla ciężarnych u Ciebie.
              > Poczytałam inne twoje posty, na innych wątkach i wszędzie
              > wypowiadasz się jednakowo o kobietach w ciąży - negatywnie.

              A ja się z Hanalui w tym wątku zgadzam jak nigdy dotąd smile IMHO nie wypowiada się
              o ciężarnych negatywnie, ale traktuje je tak samo jak innych ludzi. I ja jestem
              za tym. Jak dla mnie nie ma gorszej/lepszej grupy społecznej. Nie ma czegoś
              takiego jak złe samopoczucie z definicji. Albo się konkretna osoba czuje źle,
              albo dobrze.
              Jeśli się czuje dobrze - nie widzę żadnego problemu.
              Jeśli się czuje źle a w przychodni są problemy organizacyjne - zmieniam
              przychodnię/konkretnego lekarza.

              Dla mnie nie istnieją też jakieś globalne problemy w związku z opieką medyczną.
              U jednego specjalisty jest lepiej organizacyjnie, u innego gorzej. Nie można
              generalizować.

              Sprawa zaczęła się od zęba.
              Jak zostało słusznie zauważone w tym wątku - do stomatologa z bolącym zębem
              można iść do jakiegokolwiek lekarza mającego umowę z NFZ. I jeśli nawet
              konkretna przychodnia jest tak bardzo inna, że nie przyjmuje z bólem zęba bez
              rejestracji, to można po prostu iść gdzieś indziej ! I tej alarmowej, wyjątkowej
              wizycie zmienić miejsce wycieczek do stomatologa, najlepiej na takie, gdzie
              można się rejestrować z wyprzedzeniem.

              Ja tu po prostu widzę szukanie problemów na siłę. Taki trochę własny brak
              wyobraźni i zaradności przerzuca się na barki starszych ludzi.

              Aha i ja osobiście czuję się obrażona, kiedy mowa jest o "walce o przywileje
              ciężarnych" w takim wykonaniu jak w tym wątku. Myślę że nie ja jedna wolałabym
              być niekojarzona z takim stosunkiem do starszych ludzi.
        • aniulekq joanna.marta 29.04.08, 10:02
          Jest dokładnie tak jak piszesz.
          • ellana1 Re: joanna.marta 29.04.08, 11:04
            aniulekq napisała:

            > Jest dokładnie tak jak piszesz.

            Przecież joanna.marta niczego nie zrozumiała z tego co pisałyśmy .
            Niczego !!!!!
            A ty się z nią zgadzasz .
            Widac ty rowniez niczego nie rozumiesz .

            Ja juz po raz kolejny nie będę pisać tego co myślę bo wy macie
            klapki na oczach ze to nie ma zadnego sensu .
            Groch o scianę .
        • id.kulka Re: :-( 29.04.08, 12:33
          joanna.marta, proponuję przeczytać jeszcze raz... i zrozumieć słowo
          pisane smile

          > I nie twierdzę, że wszystkie starsze osoby to też symulanci
          > (ciężarne też się takie zdarzają). Większość nie, ale są tacy,
          > którzy chodzą do lekarza dla rozrywki i jeszcze wymagają, żeby
          były
          > traktowane wyjątkowo, szczególnie z racji na swój wiek.

          Oni nie mogą być specjalnie traktowani z racji na wiek, ale ciężarna
          z racji bycia w ciąży powinna?

          > Jeździłam na studia autobusem miejskim i akurat na trasie było
          > targowisko. W każdą środę rano na przystankach "do" był tłok -
          > większość to babcie (wiek naprawdę zaawansowany). Najpierw
          > rozpychały się, żeby wejść szybko do autobusu i upolować miejsce
          > siedzące, a jak nie było to kazały sobie ustąpić miejsce, bo są
          > stare. Za to na samym targowisku odmłodniały o kilkadziesiąt lat.
          > Przepychały się, podbiegały do kolejek i targały wielkie siaty. I
          z
          > reguły co środę w autobusie były te same twarze babć. Takie też
          > osoby chodzą do lekarza.

          Strzelam: na targowisku można znacznie taniej zrobić zakupy, niż w
          pobliskiej Stokrotce?... Ile średnio emerytury ma taka babcia?
          No i bezczelna, napycha sobie siatę raz w tygodniuwink
          I w dodatku śmie chodzić do lekarza (a dlaczego nie???)

          > Dziewczyny, trochę zrozumienia dla wszystkich, kobiet w ciąży też.

          Trochę więcej zrozumienia dla otaczającego świata.

          Reszty już mi się nie chce powtarzać... wink
          • joanna.marta Re: :-( 29.04.08, 13:42
            Na targowisku można kupić troszkę taniej. Fakt. Ale jak babcia jest
            niedołężna (i ktokolwiek inny: młody ale chory), to nie jeździ przez
            pół miasta na targowisko, tylko w pobliskiej Stokrotce robi zakupy.
            A jak jest ktoś bardzo niedołężny i rozpycha się, bo musi usiąść, to
            nie da rady, żeby po wyjściu stał się cud i można było biegiem do
            kolejnego straganu. Albo ktoś jest stary i mu ciężko, albo nie. A
            jak chce zaoszczędzić te 5 groszy na zakupach, to nie maluje ust na
            krwistoczerwono, bo szminka kosztuje, a taką babcię też widywałam.
            I odnosząc się do jakiejś wcześniejszej wypowiedzi, nie zawsze jest
            możliwość zmiany lekarza, przychodni. W mieście jest kilka szpitali,
            jeszcze więcej przychodni, ale już na wsi tak nie jest. Tam często
            do najbliższej przychodni (i jedynej w okolicy) jest ładne kilka czy
            kilkanaście kilometrów. I czy się organizacja podoba czy nie, trzeba
            tam należeć.
            Poza tym ciężarna u lekarza (oprócz ginekologa) to też osoba z
            jakimś schorzeniem. I też może cierpieć, może ją coś boleć, tak jak
            i starszą babcię. Tylko że jak starsza pani poczułaby się źle i
            poprosiła o wpuszczenie poza koljkę, to pewnie nie byłoby problemu.
            Ale jakby to zrobiła ciężarna to nic z tego - ona nie może wejść
            szybciej, bo ciąża to nie choroba.
            Ale ja niczego przecież nie zrozumiałam. Owszem zrozumiałam tyle, że
            najlepiej jest, kiedy ma się ugruntowany pogląd na pewne sprawy i
            nie dopuszcza się ŻADNYCH odstępstw. Bo jak ktoś w ciąży to musi być
            tak i tak, inny scenariusz jest nie do przyjęcia. Niestety, tak nie
            jest. Ja wcale nie twierdzę, że wszystkie ciężarne powinny być
            uprzywilejowane, ale są przypadki w życiu, że czasami można
            potraktować je ulgowo. Nic się złego się stanie. Tak jak można
            czasami przepuścić starszą panią w kolejce.
            Babka, która ciążę przechodzi bezproblemowo, ma dostęp do świetnych
            lekarza, a nawet może w nich wybierać, to nie zawsze jest w stanie
            wyobrazić sobie, że ktoś jest w innej, trudnej sytuacji i dużo dla
            niego znaczy to, żeby ktoś ustąpił miejsca lub przepuścił w kolejce.
            • ellana1 Re: :-( 29.04.08, 14:18
              Matko ! Ręce opadają .

              joanna.marta napisała:

              >Ja wcale nie twierdzę, że wszystkie ciężarne powinny być
              > uprzywilejowane, ale są przypadki w życiu, że czasami można
              > potraktować je ulgowo. Nic się złego się stanie. Tak jak można
              > czasami przepuścić starszą panią w kolejce.

              Ja również uważam ze czasami ciężarną można potraktować ulgowo a
              nawet trzeba .
              Jednak ciężarna nie może uwazac ze tylko dlatego ze jest w ciąży
              będzie traktowana zawsze i wszędzie ulgowo .
              Ze ją jakoś wyjątkowo trzeba traktować , otaczać szacunkiem w kazdej
              możliwej sytuacji i w kazdym miejscu .
              Na poczcie , w sklepie . Ze u lekarza to ona dostanie numerek bo
              przecież wszyscy inni przyszli tam tylko dla draki a nie dlatego ze
              są chorzy .

              Mam koleżankę która przy kasach dla ciężarnych urządzała sceny .
              Przepychała się do przodu , zdejmowała ludziom rzeczy z tasmy bo to
              jest kasa pierszenstwa .
              A przed chwilą ze mną zrobiła maraton po centrum handlowym biegając
              szybciej niż ja , wlasnie wrocila z urlopu nad morzem (tzn
              zwolnienia lekarskiego ktore wykorzystała na wypad nad morze) gdzie
              jezdziła na rowerze .
              Kilka minut w kolejce by ją nie zbawiło bo nic , zupełnie nic jej
              nie było ale scenę urządzić musiała .
              • joanna.marta Re: :-( 29.04.08, 14:30
                I takie ciężarne się zdarzają. Na to nic nie poradzimy. Jednak są
                też takie, które nie symulują i rzeczywiście nasza pomoc to dla nich
                dużo. A są takie osoby, które widzą jedynie czubek własnego nosa i
                choćby się paliło, to kobiecie w ciąży nie pomogą, nie przepuszczą.
                A co do kasy pierwszeństwa, uważam że kobiety w ciąży powinny z niej
                korzystać. Po to taka kasa jest. I na 50-60 kas w hipermarkecie
                jedna czy dwie dla ciężarnych i naprawdę nie trzeba tam stawać; ale
                z reguły jest tam mniejsza kolejka... Czasami rzeczywiście babce nic
                by się nic nie stało gdyby poczekała w kolejce chwilkę dłużej.
                Jednak jeśli ludzie nie zaczną traktować tych kas jak tych, przy
                których kobieta w ciąży może być obsłużona jako pierwsza, to nie
                będą chcieli wpuszczać żadnej ciężarnej, także tej której słabo się
                zrobiło. Ot, taka nasza ludzka natura.
                Jestem zdania, że nie należy palić tam, gdzie przekreślony papieros
                a do kas dla ciężarnych nie stawać, by potem nie mieć pretensji.
                • ellana1 Re: :-( 29.04.08, 14:35
                  Ale przy kasie pierszenstwa wystarczy grzecznie powiedziec ze bede
                  nastepna bo to kasa pierszenstwa a nie człowiekowi wrzucac rzeczy do
                  koszyka i sceny robić .
                  W ciązy tez mozna zachowywac się kulturalnie .

                  • joanna.marta Re: :-( 29.04.08, 18:21
                    W ciązy tez mozna zachowywac się kulturalnie...
                    TRZEBA!
                    Jak jeszcze wątek będzie na topie, to Wam coś napiszę śmiesznego (?)
                    na temat. Dzisiaj już mi się nie chce.
                    • joanna.marta :-) 30.04.08, 07:35
                      Moje doświadczenie przy kasie dla ciężarnych...
                      W pierwszej ciąży czułam się dobrze i nie korzystałam z takich kas;
                      nawet wolałam stanąć przy najbliższej niż szukać tej specjalnej. W
                      drugiej ciąży było inaczej i kilka razy korzystałam z takiej kasy.
                      Jestrem z mężem na zakupach i ludzi pełno; więcej stania przy kasie
                      niż samego kupowania. Zaraz mnie naskoczycie, ze po co poszłam o
                      takiej porze i czemu nie sam mąż. Otóż dlatego, że w innym czasie
                      nie mogę, bo mąż w pracy a ktoś te siaty musi dźwigać. Poza tym
                      czasmi samej lepiej zrobić zakupy, niż zlecić mężowi. A taka kasa
                      uprzywilejowana daje kobiuetom w ciąży takie możliwości. I to nie
                      jest wpychanie się; po to taka kasa jest.
                      No i podchodzę do kasy i mówię kasjerce, że chciałabym być
                      obsłużona jako następna, bo jestem w ciąży (brzuch już był wielki).
                      Kasjerka z uśmiechem, że ok. I zaczęło się. Stał facet z zakupami i
                      się wściekł. Różne rzeczy usłyszałam, że pewnie poduszkę sobie
                      włozyłam albo, że czemu ma mnie przepuścić, skoro dałam sobie
                      dzieciaka zrobić. Cały czas gderał. Ja się nie odzywałam i jeszcze
                      męża musiała powstrzymywać; na chamów nie ma rady. No i ten pan (po
                      50-tce, w miarę elegancki) wyłożył w końcu zakupy na taśmie. W tym
                      była wódka i to nie najtanszą, za którą zapłacił już na markecie ale
                      przy kasie musiał pokazać butelkę i paragon. A że był to najwyższy
                      zakup z jego rzeczy (tzn. najbliżej ręki), to bawił się tą wódką;
                      podnosił, stawiał - z tego zdenerwowania, że ja weszłam przed nim. I
                      w końcu ją upuścił. Zbiła się. Ale krzyczał! Że mają mu pieniądze
                      oddać, a najlepiej ja bo się wepchałam. Wszyscy w tej kolejce
                      zaczeli się śmiać z niego, a pewnie nikt szczęśliwy nie był z tego
                      powodu, że weszłam poza kolejką. Nawet ochrona przyszła. Pani
                      kasjerka zawołała, bo facet już wulgaryzmy rzucał. A najpierw
                      sugerowała mi, że mam ochronę zawołać, bo cały czas na mnie ględzi.
                      Ja machnęłąm ręką. W końcu przyszłam zrobić zakupy, a nie kłócić
                      się. POza tym trwałoby to wszystko jeszcze dłużej. Zapłaciłam i
                      poszłam.
                      Dziwne jest to, że niektórzy ludzie widzą wszystkie ogłoszenia o
                      promocjach ale wielkiej tablicy o kasie dla ciężarnej to nie widzą.
            • id.kulka Re: :-( 29.04.08, 14:25
              joanna.marta napisała:

              > Na targowisku można kupić troszkę taniej. Fakt. Ale jak babcia
              jest
              > niedołężna (i ktokolwiek inny: młody ale chory), to nie jeździ
              przez
              > pół miasta na targowisko, tylko w pobliskiej Stokrotce robi
              zakupy.

              Czasem te parę groszy to dużosad I wybór: kupić sobie kawałek
              wędlinki czy zrealizować receptę.

              > A jak jest ktoś bardzo niedołężny i rozpycha się, bo musi usiąść,
              to
              > nie da rady, żeby po wyjściu stał się cud i można było biegiem do
              > kolejnego straganu. Albo ktoś jest stary i mu ciężko, albo nie. A
              > jak chce zaoszczędzić te 5 groszy na zakupach, to nie maluje ust
              na
              > krwistoczerwono, bo szminka kosztuje, a taką babcię też widywałam.

              Wybacz, ale... teraz to piszesz jak rasowy moher.

              > Poza tym ciężarna u lekarza (oprócz ginekologa) to też osoba z
              > jakimś schorzeniem. I też może cierpieć, może ją coś boleć, tak
              jak
              > i starszą babcię.

              Mam wrażenie, że nie dla wszystkich jest to jasne. A w kolejkach do
              lekarzy rzadko są ludzie, którym nic nie dolega.

              > Ja wcale nie twierdzę, że wszystkie ciężarne powinny być
              > uprzywilejowane, ale są przypadki w życiu, że czasami można
              > potraktować je ulgowo. Nic się złego się stanie. Tak jak można
              > czasami przepuścić starszą panią w kolejce.

              Otóż to.
              Wieszanie psów na starszych paniach w ogólności - jak w ogóle śmią
              przychodzić do przychodni i zajmować miejsce potrzebującym
              ciężarnym, wydaje mi się co najmniej niesmaczne. Wszelkie
              uogólnianie jest szkodliwe i krzywdzące.
              • joanna.marta Re: :-( 29.04.08, 14:34
                > A jak jest ktoś bardzo niedołężny i rozpycha się, bo musi usiąść,
                to
                > nie da rady, żeby po wyjściu stał się cud i można było biegiem do
                > kolejnego straganu. Albo ktoś jest stary i mu ciężko, albo nie. A
                > jak chce zaoszczędzić te 5 groszy na zakupach, to nie maluje ust
                na
                > krwistoczerwono, bo szminka kosztuje, a taką babcię też widywałam.

                Wybacz, ale... teraz to piszesz jak rasowy moher.


                Ale tak rzeczywiście było. Ta pani była zawsze wymalowana i
                zostawała w pamięci jadących studentów, bo rzucała się w oczy.
                Zresztą trochę się z niej podśmiechiwaliśmy.
                A tak z innej beczki, to wyrażenie swojego zdania, nawet
                kontrowersyjnego jest zupełnie czymś innym niż kierowanie personalne
                obraźliwych słów. To o moherze takie było.
                • ellana1 Re: :-( 29.04.08, 14:37
                  To cały wątek nalezy wykasowac bo moher pojawił się już w pierwszym
                  poscie .
                • id.kulka Re: :-( 29.04.08, 14:44
                  > A tak z innej beczki, to wyrażenie swojego zdania, nawet
                  > kontrowersyjnego jest zupełnie czymś innym niż kierowanie
                  personalne
                  > obraźliwych słów. To o moherze takie było.

                  Nie napisałam, że jesteś moher, tylko że piszesz jak... a to
                  różnica. Ja też wyraziłam swoje zdanie - niefajne wydaje mi się
                  wytykanie komuś, że się wymalował (choćby beznadziejnie), znaczy
                  kasę ma, oszczędzać nie musi, a i miejsce siedzące mu się nie
                  należy. No bo jak starsza pani ma tyle krzepy, bo sobie walnąć
                  makijaż i nosić siaty z zakupami, to żadne względy jej się nie
                  należą. Idąc Twoim tokiem myślenia, ustępować należałoby tylko
                  zapuszczonym, upasionym ciężarnym - one wyglądają na to
                  wystarczająco nieatrakcyjnie.
                  Na marginesie: roszczeniowa postawa "bo mi się należy" ogólnie nie
                  budzi sympatii - czy to u ciężarnych, czy starszych pań.
                  • joanna.marta Re: :-( 29.04.08, 18:19
                    Pani w szmince można a nawet trzeba zrobić miejsce, bo jest starsza.
                    Ta szminka to sugestia, że skoro trzeba przez pół miasta jechać na
                    targowisko bo taniej, to może zamiast kupować szminkę można te kilka
                    złotych wydać na droższą bułkę w sklepiku przy domu. I wówczas nie
                    trzeba starych niedołężnych nóg tak często zmuszać do uczestnictwa w
                    wyprawach na targ.
                    I fajne myślenie:
                    Jesteś..."ktoś" i tu zamiast "ktoś" wstawić proszę obraźliwe
                    epitety - to może obrażać
                    ale
                    Robisz jak "ktoś" i też wstawić te same epitety - to już nie może
                    byc obraźliwe.
            • memphis90 Re: :-( 29.04.08, 18:33
              Zaczynacie naprawdę wymyślać.

              >Ale jak babcia jest
              > niedołężna (i ktokolwiek inny: młody ale chory), to nie jeździ przez
              > pół miasta na targowisko, tylko w pobliskiej Stokrotce robi zakupy.
              A jak ciężarna jest tak bardzo chora i osłabiona, to nie ma siły robić awantur w
              przychodni (a jak można się przekonać z lektury forum- wiele na awantury ma siłę).

              W mieście jest kilka szpitali,
              > jeszcze więcej przychodni, ale już na wsi tak nie jest.
              I na tej wsi codziennie ustawiają się długaśne kolejki chorych od piątej rano?

              Tylko że jak starsza pani poczułaby się źle i
              > poprosiła o wpuszczenie poza koljkę, to pewnie nie byłoby problemu.
              > Ale jakby to zrobiła ciężarna to nic z tego - ona nie może wejść
              > szybciej, bo ciąża to nie choroba.
              A skąd wiesz? Może wystarczy grzecznie poprosić, żeby zostać przepuszczonym?
              Opisujesz coś, jakby to było żelazną regułą- wredne mohery nie chcą omdlałej
              ciężarnej wpuścić do kolejki. Pomijając fakt, że ciężarna czująca się dobrze ma
              obowiązek grzecznego czekania w kolejce, bo ma takie same przywileje, jak inni
              chorzy czy starzy ludzie. A jak ktoś poczuje się słabo, zemdleje- to nieważne
              czy to ciężarna, babcia czy rolnik- inni go przecież przepuszczą.
              • attiya Re: :-( 29.04.08, 18:41
                o matko - dajmy już spokój emerytom i rencistom - no bo ta babcia to była tylko
                na siłach biegać po targowisku czy innym rynku - a jak jej się "baterie"
                skończyły to dlatego w autobusie musiała usiąść - skończmy już ten topik bo się
                pozarzynamy i nie będzie komu się kłócić w innych tematach.
        • memphis90 Re: :-( 29.04.08, 18:12
          Ojejku, nie mają pieniążków żeby przyjechać do przychodni? To za co chcą
          utrzymać fasolkę? Tak, wiem, to już złośliwość z mojej strony, ale nie twórzmy
          ze skrajnych przypadków norm. Ile znasz bezrobotnych, nieubezpieczonych,
          pozbawionych środków do życia, samotnych cieżarnych w ciąży zagrożonej, które
          nie mają rodziny ani przyjaciół, mieszkają 2h drogi od najbliższej poradni bez
          rejestracji telefonicznej, gdzie stado namolnych moherów okupuje gabinet od 5
          rano?? Ja też nie mam L4 i to nie dlatego, że nie pracuję, tylko dlatego, że
          właśnie pracuję. Nie mam samochodu, bo właśnie nam ukradli,a mieszkam na
          totalnym zad... Nie mam czasu na wystawanie w kolejkach- bo pracuję. Mąż za mnie
          na wizytę do gina nie pójdzie ani do kubeczka nie nasika. A jednak sobie radzę.
          Trzeba tylko chcieć. Jak jest kolejka w jednej przychodni, to można iść do
          drugiej. Jak nie ma rejestracji tel- to można zmienić na taką, gdzie jest (choć
          bynajmniej rejestracja tel nie oznacza, ze nie czeka się na przyjęcie, w wielu
          poradniach telefoniczni wchodzą ostatni, a pierwszeństwo słusznie mają ci
          wysiadujący na twardych stołkach pod gabinetem). Zęby wyleczyć można na NFZ u
          dowolnego stomatologa na kontrakcie, niekoniecznie w przychodni. Ciężarna zbyt
          słaba, żeby iść do lekarza może zgłosić się do szpitala albo zamówic wizytę
          domową. Ja naprawde nie wiem, w czym jest problem? Bo babcia w berecie może
          sobie poczekać (przecież i tak jest zdrowa jak koń, a do lekarza przyszła z
          nudów, bo tak fajnie w kolejce posiedzieć), a babka z brzuchem ma mieć wszędzie
          pierwszeństwo?
          • kaeira Re: :-( 29.04.08, 22:05
            memphis90 napisała:
            > choć bynajmniej rejestracja tel nie oznacza, ze nie czeka się na
            > przyjęcie, w wielu poradniach telefoniczni wchodzą ostatni, a
            > pierwszeństwo słusznie mają ci wysiadujący na twardych stołkach pod
            > gabinetem

            Słusznie?? Niby dlaczego?
          • joanna.marta Re: :-( 30.04.08, 07:00
            Nie jest ważne, ile jest takich kobiet; ważne że w ogóle takie są,
            choćby to była mniejszość. I znam osobiście takie przypaki. Sąsiadka
            moich rodziców - młoda dziewczyna wpadła. Ona nie pracuje, jej facet
            (ślubu nie ma, bo brak kasy - tak mówi) lubi zajrzeć do kieliszka.
            Wiem, po co z takim się związała? No ale to już się stało. Była w
            ciąży i dwa tygodnie po terminie jeszcze chodziła. Pojechała kilka
            dni wcześniej do lekarza, to jej wyznaczyli termin ileś dni. No
            chyba żeby się zaczęło, to do szpitala. I zaczęło się, wg wyliczeń
            była 3 tygodnie po terminie. Łożysko było stare, wody zielone.
            Dziecko zmarło. To jest gó..ara, która mało co się orientuje no ale
            to też kobieta w ciąży. Poza tym nie można winić dziecka za to, że
            mama niezorientowana albo że tata lubi wypić i na pewno nie da
            pieniędzy na prywatną wizytę u lekarza.
            Drugi przypadek. Inna młoda babka pracowała w sklepie spożywczym -
            wiadomo czasami trzeba ciężkie rzeczy ponosić. Pierwsza ciąża
            skończyła się poronieniem. Przy drugiej już chciała szybko uważać.
            Poszła do lekarza gdzieś pod koniec drugiego tc (musiała wyczekać w
            kolejce) i lekarz jej na to "Po co pani przyszła tak szybko? Pewnie
            po to, by wyłudzić L4". Zwolnienia nie dał. Akurat tu była możliwość
            pójścia do prywatnego lekarza. Ale naprawdę nie zawsze tak jest.
            I kiedy mieszka się na wsi, to nie ma dużej możliwości zmiany
            przychodni. Do najbliższej trzeba dojechać a każda inna jest jeszcze
            dalej. Ktoś, kto mieszka całe życie w mieście, gdzie dostępność do
            lekarzy jest duża i można wybierać np. wśród stomatologów nie zawsze
            jest w stanie wyobrazić sobie, jak to może być utrudnione, kiedy
            mieszka się na małej wiosce.
            • hanalui Re: :-( 30.04.08, 09:29
              joanna.marta napisała:

              > Poszła do lekarza gdzieś pod koniec drugiego tc (musiała wyczekać
              w
              > kolejce) i lekarz jej na to "Po co pani przyszła tak szybko?
              Pewnie
              > po to, by wyłudzić L4". Zwolnienia nie dał.

              Szkoda ze nie w pierwszym tygodniu.
              A pytalas czy miala orgazm podczas majstrowania dziecka...bo podobno
              to tez bardzo szkodzi i moze byc przyczyna poronienia, skurcze
              macicy i te sprawy...lepiej zeby nie miala z tego przyjemnosci big_grin

              Nie rozsmieszaj mnie. W 2 tygodniu to mozna jeszcze kresek nie
              widziec, okres moze sie spozniac a twoja znajoma (jak fantastycznie
              znasz szczegolowe zycie innych) juz po L4 byla...no i jeszcze w
              kolejce musiala stac...no popatrz ty sie...brzuch byl juz taki
              wielki ze juz mdlala ze zmeczenia i wysilku...bo chyba jeszcze
              dolegliwosci ciazowych nie miala, choc kto wie...w tych wydumanych
              historiach to moze juz od 2 tygodni miala zygala jak kot big_grin
              • id.kulka Re: :-( 30.04.08, 09:35
                > joanna.marta napisała:
                >
                > > Poszła do lekarza gdzieś pod koniec drugiego tc (musiała
                wyczekać
                > w
                > > kolejce) i lekarz jej na to "Po co pani przyszła tak szybko?
                > Pewnie
                > > po to, by wyłudzić L4". Zwolnienia nie dał.

                Yyyy, koniec drugiego tygodnia to owulacja dopiero....?...wink
                • hanalui Re: :-( 30.04.08, 09:38
                  id.kulka napisała:

                  > > joanna.marta napisała:
                  > >
                  > > > Poszła do lekarza gdzieś pod koniec drugiego tc (musiała
                  > wyczekać
                  > > w
                  > > > kolejce) i lekarz jej na to "Po co pani przyszła tak szybko?
                  > > Pewnie
                  > > > po to, by wyłudzić L4". Zwolnienia nie dał.
                  >
                  > Yyyy, koniec drugiego tygodnia to owulacja dopiero....?...wink

                  Kurcze...faktycznie...nawet ja sie pomylilam...bo ja o 4 tc
                  myslalam wink. No to faktycznei dodaje to pikanterii problemowi big_grin
              • joanna.marta Pomyłka 30.04.08, 10:15
                Przepraszam, to było pod koniec drugiego miesiąca ciąży. Pomyliłam
                się, bo ostatnio czytam wszędzie o tych tygodniach smile Pal licho to
                zwolnieni, ale dziwne było to że pod koniec drugiego miesiąca lekarz
                stwierdził, że za szybko przyszła.
                • joanna.marta Re: Pomyłka 30.04.08, 10:17
                  No chyba każdy może się pomylić
                  Gdyby to było w drugim tygodniu, to nawet bym nie wspominała.
    • speedymika Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 29.04.08, 14:48
      wszedzie, ja to sie zdziwilam, jak po zrobieniu testu postanowilam pojsc do gina
      panstwowo... terminy na za miesiac, za poltora mca... i nic nie interesowalo
      Pani z rejestracji, ze ja w ciazy, ze wczesniej dwa poronienia, nie moge czekac
      ponad miesiac bo powinnam brac Duphaston itp...
      musialam strasznie zakombinowac, z pojechaniem na ostry dyzur, zeby zdobyc
      kwitek ze mam wskazanie do prowadzenia ciazy w Poradni Patologii (tam przyjmuja
      od reki ale skierowanie od zwyklego gina, na ktorego sie czeka jak wyzej).. echh
      i czlowiek niby sie brzydzi kombinatorstwa itp, ale co zrobic w takiej sytuacji?
      System sam zmusza zeby go oszukiwac...
      • aniulekq Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 29.04.08, 14:53
        Ja za to mam niedoczynośc tarczycy - w ciąży to wóz zalbo przewóz
        jesli nie jest pod kontrolą. I wiecie na kiedy jest termin w poradni
        endokrynologicznej? Nie ma. Do końca roku wyczerpane limity. Fajnie?
        Ciekawe, kto pozajmował te wszystkie miejsca?
        • attiya Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 29.04.08, 14:58
          aniulekq napisała:

          > Ja za to mam niedoczynośc tarczycy - w ciąży to wóz zalbo przewóz
          > jesli nie jest pod kontrolą. I wiecie na kiedy jest termin w poradni
          > endokrynologicznej? Nie ma. Do końca roku wyczerpane limity. Fajnie?
          > Ciekawe, kto pozajmował te wszystkie miejsca?
          to nie byłam ja smile
          a tak na poważnie to na pewno jakbyś chciała iść do prywatnego endokrynologa to
          już nie musiałabyś czekać 3 lat sad(
          • aniulekq Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 29.04.08, 15:02
            Do tego samego endokrynologa tylko poza limitem (ale w godzinach
            jego pracy w przychodni!!!) można się dostac w ciągu 3 dni.
            • aniulekq Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 29.04.08, 15:03
              Oczywiście wizyta płatna - 50zł
              • attiya Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 29.04.08, 15:26
                no ja się domyślam, tak za darmo to jakoś tak głupio ....
            • attiya Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 29.04.08, 15:25
              no proszę Aniuleq - jak masz kasę, to od razu problem z głowy, a jak nie to
              czekaj Bóg wie ile !!! szkoda gadać...
        • id.kulka Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 29.04.08, 15:05
          aniulekq napisała:

          > Ja za to mam niedoczynośc tarczycy - w ciąży to wóz zalbo przewóz
          > jesli nie jest pod kontrolą. I wiecie na kiedy jest termin w
          poradni
          > endokrynologicznej? Nie ma. Do końca roku wyczerpane limity.
          Fajnie?
          > Ciekawe, kto pozajmował te wszystkie miejsca?

          I znów wina babć, nie systemu?? big_grin
          Proszę, wytłumacz mi, czemu planując ciążę, nie zapisałaś się
          wcześniej?... Sama mam niedoczynność tarczycy, jestem stałą
          pacjentką poradni endokrynologicznej i wiem, jakie są realia - na
          wizytę trzeba się niestety umawiać z wyprzedzeniem. Żadna
          niespodzianka...?
          • aniulekq Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 29.04.08, 15:12
            W pierwszą ciążę planowałam zajśc przez 5 lat, ciekawe kto by mnie
            zapisał z takim wyprzedzeniem.
        • speedymika Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 29.04.08, 15:11
          wlasnie te starsze osoby co sie towarzysko realizuja bo sa samotne takie...
          zostaje Ci albo cos wykombinowac tak jak ja albo prywatnie...

          komentujac rozgorzala powyzej dyskusje:
          moja sw. pamieci Babcia miala straszliwa skleroze i zapominala ze wlasnie pare
          dni temu byla u lekarza, wiec sie rejestrowala co kilka dni do
          specjalistow...lekow miala cala wielka szafke, po 10 opakowan tego samego, dziwi
          mnie tylko czemu ten lekarz to wypisywal ciagle, nie widzial ze tydzien
          wczesniej wypisal recepte ktora powinna starczyc na miesiac????

          wiec to roznie z tymi dziadkami i babciami w kolejkach bywa smile

          z drugiej strony uwazam ze obecnie w kolejkach u lekarza czy laboratorium goruje
          typ dziadka i babci z pokolenia powojennego ew.wychowanego w komunie a
          urodzonego w czasie wojny.
          oni nie maja prawie nic wspolnego z kultura i uprzejmoscia... wychowali sie w
          systemie ktory nie zakladal takich opcji smile
          dlatego nie widza ze ktos oprocz nich tez potrzebuje usiasc, wejsc szybciej do
          lekarza itp itd.. sa nauczeni zeby sie przepychac a nie pomagac...

          bylam swiadkiem wieszania psow i nieprzepuszczenia chlopaka o dwoch kulach, w
          bandazach, chociaz szedl na pobranie krwi jako diabetyk, czyli podwojnie
          powinien bez kolejki isc...

          ale z drugiej manki - bylo za 3 minuty do przerwy godzinnej. i nagle panna w
          ciazy stojaca za mna pare osob(taki sam brzuch) w kolejce, poczula sie strasznie
          zle i koniecznie musiala wejsc przede mna... jakos nie uwierzylam, pozniej moje
          przypuszczenia ze chodzilo wylacznie o wejscie przed przerwa sie potwierdzily -
          widzialam ja wychodzaca na dwor juz bardzo rzeska i z bananem na twarzy...


          tak wiec moje drogie - kazdy kij ma dwa konce, uwazam ze ciezarne powinny byc
          traktowane troszke delikatniej niz nieciezarne, ale bez przesady... a dziadki sa
          jakie sa i miejmy nadzieje ze my bedziemy inne smile
          • id.kulka Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 29.04.08, 15:30
            > a dziadki s
            > a
            > jakie sa i miejmy nadzieje ze my bedziemy inne smile

            O to to to... ;-D
        • arubaa Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 29.04.08, 15:24
          No cóż, jestem w ciąży, ale do głowy by mi nie przyszło, żeby
          domagać się jakichś specjalnych praw u stomatologa - zresztą akurat
          do stomatologa od szkoły podstawowej chodzę prywatnie - na NFZ
          poszłam raz - wyrwać ósemkę, ale leczyć zęby na NFZ? Sorry, ale
          wśród moich znajomych nie znam nikogo, kto leczyłby zęby na NFZ -
          dziękuję za plomby z amalgamatu, etc.

          Do internisty (od wielkiego dzwonu) i pediatry chodzę do przychodni
          niepublicznej, która ma podpisaną umowę z NFZ i można się
          rejestrować przez internet - może warto zadać sobię trochę trudu i
          poszukać lepszej przychodni niż wyjeżdżać z postawą "bo mi się
          należy"?
          • speedymika Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 29.04.08, 15:29
            oj tutaj to moze byc ciezko..
            stomatologa to nie szukalam, ale jak szukalam gina panstwowo zeby mnie przyjal,
            tak w ciagu tygodnia
            - to obdzwonilam kilkanascie przychodni i nic... wszedzie tak samo - conajmniej
            miesiac...
            wiec tu akurat to bym sie nie czepiala dziewczyny smile
            na logike nawet - taki manewr z szukaniem poradni innej robi zapewne masa ludzi
            wiec w sumie to sie wszedzie po rowno w miare rozklada. przynajmniej jak
            szukalam gina to tak mi wyszlo smile
            • memphis90 Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 29.04.08, 18:43
              A ja poszłam ot tak do poradni przyszpitalnej i zostałam od ręki przyjęta.
              • gaja78 Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 29.04.08, 20:31
                memphis90 napisała:

                > A ja poszłam ot tak do poradni przyszpitalnej i zostałam od ręki przyjęta.

                O to ja podobnie w poprzedniej ciąży. Tak po prostu z marszu zostałam przyjęta.
                • denea Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 29.04.08, 23:10
                  gaja78 napisała:

                  > memphis90 napisała:
                  >
                  > > A ja poszłam ot tak do poradni przyszpitalnej i zostałam od ręki
                  przyjęta
                  > .
                  >
                  > O to ja podobnie w poprzedniej ciąży. Tak po prostu z marszu
                  zostałam przyjęta.

                  Dziewczyny, może wtedy inne limity były wink
        • memphis90 Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 29.04.08, 18:40
          > Ciekawe, kto pozajmował te wszystkie miejsca?

          No, kuźwa, pewnie takie wredne osoby jak ja, które z powodu choroby tarczycy
          miały kliniczną niewydolność krążenia, o rozwalonych cyklach już nie wspomnę, bo
          to był najmniejszy problem. Chroniczna biegunka to rzecz jasna też mały pikuś.
          Wpływ nadczynności na ciążę rzecz jasna jest znikomy, w końcu w zdrowych ciążach
          poronienia się zdarzają i co ma być to będzie. A takiej babci tarczyca to już w
          zupełnosci nie przeszkadza, po co w ogóle blokuje miejsce w kolejce do
          specjalisty? Dziewczyno, zastanów się, nie jesteś sama na świecie. Inni chorują
          tak samo i tak samo mają prawo do leczenia, nie tylko Ty. Jak masz zastrzeżenia-
          to zgłoś je do NFZ, to oni ustalają limity przyjęć pacjentów.
          • speedymika Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 29.04.08, 20:16
            a propos wczesniejszego postu - no to pogratulowac, ja musialam pokombinowac,
            wszedzie byly kosmiczne terminy...a tez w wawce jestes? tutaj jest koszmar jakis
            z tymi terminami itp. nawet w zapyzialej przychodni na ursusie nie bylo szans
            dostac sie powiedzmy w ciagu tygodnia do gina...
            a co do limitow w nfz to w ogole ja tego czasem nie pojmuje.
            terminy sa wszedzie coraz dluzsze..
            na usg - tez tam gdzie prowadze ciaze czyli Szpital Brodnowski - 5 tygodni sie
            czeka.
            na dany dzien zapisane jest kilka pacjentek, a gabinet pracuje 11-13 czyli CALE
            2H...
            biorac pod uwage ze w tym czasie schodza z oddzialow np z patologii itp
            dziewczyny na usg, realnie na osobe przeznaczaja 10 minut niecale...powaga, tyle
            spedzilam czasu na badaniu w 34 tc...

            nie rozumiem dlaczego gabinet usg nie moze byc czynny np 5 godzin dziennie i
            przyjmowac 10 pacjentek, spokojnie zrobic badanie i przyjrzec sie dziecku itp?
            chodzi o czas pracy lekarza, ze nfz nie moze mu zaplacic za wieksze
            zainteresowanie?
            tylko prywatnie mozna popatrzec na ekran (nie mialam takiej okazji panstwowo,
            tzn jak sie poprosi to na chwilke odwraca ekran w moja strone, ale zero
            tlumaczenia, pokazywania itp)???
            • emilisitos Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 29.04.08, 20:19
              oj to ja chyba trafiłam na anioła-lekarza, bo za każdym razem odwracał monitor w
              moją stronę i mogłam popatrzeć na maluszka, a przy okazji wszystko mi pokazywałsmile
              i to na nfzsmile
              ale to rzadkość...
        • gaja78 Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 29.04.08, 20:27
          aniulekq napisała:

          > Ja za to mam niedoczynośc tarczycy - w ciąży to wóz zalbo przewóz
          > jesli nie jest pod kontrolą. I wiecie na kiedy jest termin w poradni
          > endokrynologicznej? Nie ma. Do końca roku wyczerpane limity. Fajnie?
          > Ciekawe, kto pozajmował te wszystkie miejsca?

          Dziewczyny czy wy naprawdę nie myślicie ? Nie wiecie co się wokół was dzieje ?
          Limity nie są wyczerpane dlatego, że starsze panie za często chodzą do
          endokrynologa, ale dlatego, że takie a nie inne umowy podpisuje z przychodnią NFZ.

          I szczerze mówiąc takie obwinianie jednej grupy społecznej przez drugą za
          sytuację w służbie zdrowia jest stosownemu ministerstwu bardzo na rękę sad
          • ellana1 Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 29.04.08, 20:51
            Nie tylko kilka forumowiczek uwaza ze starszym osobom nie należy się
            juz opieka medyczna .
            Dyspozytorka w pogotowiu nie chciała wezwać karetki do starszej pani
            bo uznała ze jest za stara . Doradziła wezwać ksiedza .
            ``Fakty`` dzis widziałam w przelocie .
            • aniulekq Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 29.04.08, 21:27
              Wasze wypowiedzi sprowadzają się do tego, że wszyscy mają
              pierwszeństwo w wizycie u lekarza oprócz ciężarnych. Starsze osoby z
              racji wieku, diabetycy, ludzie z chorym sercem itd. Ciężarne
              przecież nie są chore, chodzą do lekarza z nudów i mają ustawiac się
              w kolejkach na końcu bo ciąża to nie choroba. To dlaczego w wielu
              miejscach jest informacja - kobiety ciężarne, matki z dzieckiem do
              lat 3 itd. wchodzą poza kolejnością? Nie bez przyczyny jest ta
              informacja.
              Nie dziwię już teraz, że taka znieczulica panuje wśród ludzi jeśli
              takie osoby jak WY - matki lub przyszłe matki nie popieracie
              propagowania niektórych przywilejów dla ciężarnych.

              • ellana1 Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 29.04.08, 22:30
                aniulekq napisała:

                > Wasze wypowiedzi sprowadzają się do tego, że wszyscy mają
                > pierwszeństwo w wizycie u lekarza oprócz ciężarnych. Starsze osoby
                z
                > racji wieku, diabetycy, ludzie z chorym sercem itd. Ciężarne
                > przecież nie są chore, chodzą do lekarza z nudów i mają ustawiac
                się
                > w kolejkach na końcu bo ciąża to nie choroba. To dlaczego w wielu
                > miejscach jest informacja - kobiety ciężarne, matki z dzieckiem do
                > lat 3 itd. wchodzą poza kolejnością? Nie bez przyczyny jest ta
                > informacja.
                > Nie dziwię już teraz, że taka znieczulica panuje wśród ludzi jeśli
                > takie osoby jak WY - matki lub przyszłe matki nie popieracie
                > propagowania niektórych przywilejów dla ciężarnych.

                Gdzie są takie informacje ze kobiety ciezarne i matki z dzieckiem
                wchodzą poza kolejnością ?
                W gabinecie pobran widziałam kartkę ale była zaslonieta zreszta i
                tak nikt tego nie przestrzegał : w kolejce stało kilka ciezarnych i
                kilkanieciezarnych .
                W niektorych duzych sklepach są kasy pierwszenstwa .
                Nigdzie indziej takiech kartek nie wiedziałam .
                (Kiedyś jak w kolejkach po mięso stało się 8 godzin taka kartka
                miała sens bo ciężarna albo matka z małym dzieckiem nie miałaby
                szansy zjesc mięsa . Teraz w kolejkach nie stoję dłużej niż 15-20
                minut . To jest max . Tyle mogę postac nawet w ciąży . Ale to ja .)

                A i osoba chora na serce ma większe problemy ze staniem w kolejce
                niż przecietna ciężarna .
              • hanalui Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 29.04.08, 22:41
                aniulekq napisała:
                > To dlaczego w wielu
                > miejscach jest informacja - kobiety ciężarne, matki z dzieckiem do
                > lat 3 itd. wchodzą poza kolejnością? Nie bez przyczyny jest ta
                > informacja.
                >

                Jesli juz jest taka informacja to znaczy ze tego sobie dany sklep,
                poczta, bank czy przychodnia zyczy. Jesli nie ma takiej kartki to
                znaczy ze wszystkich obowiazuje kolejka.
                A to na co chcialabys sie powolac bylo przepisem ktory zlikwidowano
                w 2004 roku i juz go niestety nie ma big_grin
                "Kiedyś osoby niepełnosprawne, kobiety w ciąży, matki z dziećmi ,
                inwalidzi wojenni, a nawet honorowi dawcy krwi mogli być obsługiwani
                bez kolejki. Teraz wszyscy są sobie równi, a o tym kto może wejść
                pierwszy, decyduje kolejka (...)
                Największy ładunek emocji towarzyszy kolejkom w przychodniach
                lekarskich. Mimo zapisów w rejestracji na godzinę i na numerek,
                często jakaś osoba chce wejść przed innymi.

                Nie wszędzie są jednak zapisy. W wielu miejscach pierwszy w kolejce
                jest ten, kto przyszedł najwcześniej. Wtedy ludzie dla nikogo nie
                stosują ulgowej taryfy. Wszyscy są przecież chorzy, mają różne
                dolegliwości i niedomagają. W poradniach urazowych w zasadzie
                wszyscy są cierpiący. Zresztą, jak zmierzyć, że kogoś bardziej boli
                od innych? Lekarze wolą nie faworyzować żadnego z pacjentów, bo
                pozostali zaraz wniosą sprzeciw. I będzie wojna.
                W kolejce do lekarza wszyscy są sobie równi. Nawet kobiety w ciąży
                nie faworyzuje się, najwyżej ktoś ustąpi jej miejsca na krześle. A
                gdy ktoś w kolejce siedzi, kiedy większość stoi, to już jest
                uprzywilejowany. I więcej nie powinien oczekiwać."
                www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/21994

              • gaja78 Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 29.04.08, 23:50
                aniulekq napisała:

                > Wasze wypowiedzi sprowadzają się do tego, że wszyscy mają
                > pierwszeństwo w wizycie u lekarza oprócz ciężarnych.

                Nieprawda. Moim zdaniem "nasze" wypowiedzi sprowadzają się do tego, że w kolejce
                do lekarza wszyscy są równi.
                • aniulekq Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 30.04.08, 08:30
                  Ehh Dziewczyny, uparte jednak jesteście. Jak nie chcecie wchodzic
                  bez kolejki to sobie czekajcie. Ja przepuszczam ciężarne i te z
                  małym brzuszkiem bo może akurat je mdli. Korona mi z głowy nie
                  spadnie w przeciwieństwie do co niektórych z Was.
                  Odnośnie informacji to w wielu miejscach jest ona wywieszona, trzeba
                  tylko się dobrze rozejrzeć, np. są parkingi dla matek z dziećmi przy
                  hipermarketach, w przychodni prywatnej, w której jestem zmuszona
                  robic badania, np. TSH - jest kartka na gabinecie zabiegowym. Mimo
                  waszej negacji jest naprawdę wiele miejsc gdzie należy uszanować
                  stan ciężarnej.
                  Niektóre Wasze wypowiedzi pozostawiam bez komentarza bo szkoda sobie
                  strzępić język.
                  To tyle w tym temacie, życzę Wam moje drogie przeciwniczki
                  ustępowania miejsca ciężarnym, żebyście miały lekkie ciąże i nie
                  musiały wystawać w kilometrowych kolekjach smile
                  • hanalui Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 30.04.08, 09:36
                    aniulekq napisała:
                    > żebyście miały lekkie ciąże i nie
                    > musiały wystawać w kilometrowych kolekjach smile

                    Jak ktos bedac w ciazy nie bedzie chodzil na otwarcia supermarketow
                    i na hiperpromocje niewiadoma czego, ograniczy uczestnictwo w
                    imprezach gdzie tlumy chca sie dostac to w normalnym zwyklym szarym
                    zyciu kilometrowej kolejki nie spotka. A 2-3 osoby nie powinny
                    stanowic problemu...no chyba ze ma sie mniemanie o sobie ..."nalezy
                    mi sie"
                    • attiya Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 30.04.08, 10:45
                      hanalui napisała:

                      > aniulekq napisała:
                      > > żebyście miały lekkie ciąże i nie
                      > > musiały wystawać w kilometrowych kolekjach smile
                      >
                      > Jak ktos bedac w ciazy nie bedzie chodzil na otwarcia supermarketow
                      > i na hiperpromocje niewiadoma czego, ograniczy uczestnictwo w
                      > imprezach gdzie tlumy chca sie dostac to w normalnym zwyklym szarym
                      > zyciu kilometrowej kolejki nie spotka. A 2-3 osoby nie powinny
                      > stanowic problemu...no chyba ze ma sie mniemanie o sobie ..."nalezy
                      > mi sie"
                      przeciez aniuleq nic nie napisała w ww wypowiedzi na temat odwiedzania supermarketów
                  • ellana1 Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 30.04.08, 09:44
                    aniulekq napisała:

                    > Ehh Dziewczyny, uparte jednak jesteście. Jak nie chcecie wchodzic
                    > bez kolejki to sobie czekajcie. Ja przepuszczam ciężarne i te z
                    > małym brzuszkiem bo może akurat je mdli. Korona mi z głowy nie
                    > spadnie w przeciwieństwie do co niektórych z Was.

                    Nie ma to jak odwrócić kota ogonem , co ?
                    • aniulekq do ellana1 30.04.08, 10:23
                      Takie wnioski wysnuwam po dyskusji z Wami.

                      Do laboratorium też są kilometrowe kolejki - nie miałam na myśli
                      hipermarketów tylko służbę zdrowia - o czym jest wątek
                      • gaja78 Re: do ellana1 30.04.08, 13:46
                        aniulekq napisała:

                        > Takie wnioski wysnuwam po dyskusji z Wami.

                        A możesz tak bardziej konkretnie wytłumaczyć, jak doszłaś do swoich wniosków ?

                        > Do laboratorium też są kilometrowe kolejki - nie miałam na myśli
                        > hipermarketów tylko służbę zdrowia - o czym jest wątek

                        Dlatego też chodzę do laboratorium po godzinie 9-tej, kiedy już w kolejce nie ma
                        staruszek smile Nie wierzę że istnieją laboratoria, gdzie przez cały czas ich
                        działania do okienka ustawia się kilometrowa kolejka. No nie wierzę.

                        Oczywiście zdaję sobie sprawę, że nie każdy może sobie na to pozwolić, bo
                        pracuje i musi odwiedzić laboratorium przed godziną 8. Ale szczerze mówiąc,
                        jeśli kobieta w ciąży czuje się na tyle dobrze, by móc normalnie pracować, to ja
                        nie widzę podstaw do tego, żeby ją przepuszczać w kolejce do laboratorium.
                  • gaja78 Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 30.04.08, 13:41
                    aniulekq napisała:

                    > To tyle w tym temacie, życzę Wam moje drogie przeciwniczki
                    > ustępowania miejsca ciężarnym, żebyście miały lekkie ciąże i nie
                    > musiały wystawać w kilometrowych kolekjach smile

                    Ależ mi bardzo często ludzie ustępują miejsca. I to nierzadko starsi ludzie.
                    Dlatego w tym wątku sprzeciwiam się generalizowaniu, że wszyscy starsi ludzie są
                    do ciężarnych nieprzyjaźnie nastawieni smile
              • anita_zu Re: Służba zdrowia dla ciężarnych 02.05.08, 20:18
                aniulekq napisała:

                > Wasze wypowiedzi sprowadzają się do tego, że wszyscy mają
                > pierwszeństwo w wizycie u lekarza oprócz ciężarnych. Starsze osoby
                z
                > racji wieku, diabetycy, ludzie z chorym sercem itd. Ciężarne
                > przecież nie są chore, chodzą do lekarza z nudów i mają ustawiac
                się
                > w kolejkach na końcu bo ciąża to nie choroba. To dlaczego w wielu
                > miejscach jest informacja - kobiety ciężarne, matki z dzieckiem do
                > lat 3 itd. wchodzą poza kolejnością? Nie bez przyczyny jest ta
                > informacja.
                > Nie dziwię już teraz, że taka znieczulica panuje wśród ludzi jeśli
                > takie osoby jak WY - matki lub przyszłe matki nie popieracie
                > propagowania niektórych przywilejów dla ciężarnych.
                >
                > Ja normalnie nie pojmuje tej dyskusji i juz nie chce mi sie
                czytac do konca. O co Ci chodzi dziewczyno? W moim odczuciu sytuacja
                bylaby niesprawiedliwa gdyby owe babcie i inne staruszki wchodzily
                do przychodni (do stomatologa) bez koleiki, wowczas rozumiem,
                moznaby bylo podyskutowac. Ale Ci ludzie czekaja grzecznie jak Pan
                Bog przykazal (a raczej NFZ) i nie chca specjalnego traktowania.
                Wiec dlaczego Ty sie go domagasz? Nie mowie jak bys ciezko chora
                byla, ale wowczas chyba mozna takie nagle przypadki gdzies w
                szpitalu zalatwic. Ja wychowywalam sie na wsi i u mnie byl podobny
                system przyjmowania do stomatologa, o ile pamietam to o 7 rano
                otwierano okienko do rejestracji i panowala zasada kto pierwszy ten
                lepszy, oczywiscie ludzi bylo tylu ze po jakims czasie tez zaczely
                sie tworzyc kolejki od 5 rano. I powiem szczerze, ze dopoki nie
                poszlam na studia do duzego miasta gdzie system rejestracji byl
                inny, to nie jeden raz w takiej kolejce od 5 stalam. I co,
                przestepstwo jakies popelnilam? Takie byly zasady wiec jak chcialam
                z uslugi skorzystac musialam sie im podporzadkowac. W kolejce
                widzialam i ludzi starszych i tych bardzo mlodych, sasiada nawet
                spotykalam. Wszyscy stali i czekali (na zewnatrz) i do glowy mi nie
                przyszlo zastanawiac sie kto bardziej potrzebujacy jest. No sorry,
                ale skoro ktos wstaje tak samo jak ja o 5 rano w kolejce i stoi w
                niej jak glupi to uwazam ze ma takie samo prawo dostac sie do
                stomatologa jak ja. W ciazy wowczas nie bylam, ale na serio jezeli
                nie dajecie rady postac rano w kolejce- mozna posiedziec (u mnie na
                wsi dopoki nie otworza przychodni ludzie siedza w autach) to
                wyslijcie do niej kogos innego- moze byc nawet sasiadka, ale nie
                obwiniajcie starych ludzi ze Wam miejsca zajmuja, bo wystarczy
                odpowiednio wczesnie wstac i Wy komus "miejsce zajmiecie". Tak to
                funkcjonuje- proste. Nie twierdze ze to dobrze- ale to system jest
                chory a Wy obwiniacie starszych ludzi. No jestem ciekawa- skoro
                nigdy nie stalyscie w tej kolejce do stomatologa to skad wiecie ze
                tam tylko staruszkowie? ja bynajmiej jako praktykujaca takiej
                zaleznosci nie dostrzeglam. Apropos- jestem w 8 mc ciazy i cierpie
                na bezsennosc, budze sie o 4 rano i nie wiem co ze soba zrobic-
                moglabym postac za kogos w kolejce (posiedziec), dlamnie to nic
                takiego, zabralabym ze soba jakas ksiazke i czas by jakos zlecial,
                tylko ze ja chyba troche daleko do Warszawy mam.
                • aniulekq do anita_zu 02.05.08, 21:42
                  Jeśli ktoś nie przeczytał całego wątku to się nie dziwię, że nie wie
                  o co chodzi big_grin
                  Nawiasem mówiąc nie sądzę, żebyś w 8 miesiący ciąży dała radę stac w
                  kolejce od 5 rano z mega bólem zęba albo masakryczną grypą. Mówię tu
                  o skrajnych przypadkach kiedy ciężarna należy przepuścic.
                  I życzę dużo zdrówka do końca ciąży smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka