Dodaj do ulubionych

jeszcze raz - poród naturalny po cc - pilne!!!

10.09.03, 11:52
W poniedzialek wrocilam do domu ze szpitala z rozpoznaniem ze nie mam lozyska
przodujacego (ktore niby mialam) i zaleceniem ze mam urodzic naturalnie w
terminie. W 1999 roku mialam cesarke i nie ukrywam ze potwornie boje sie
porodu silami natury (chociaz z drugiej strony bardzo bym chciala). Bardzo
prosze te z Was ktore rodzily naturalnie po cc o odpowiedz na nastepujace
pytania:
1. czy w takiej sytuacji podaje sie oksytocyne/żel na wywolanie porodu?
2. ktory porod wspominacie lepiej (ze wzgledu na czas dochodzenia do formy,
mozliwosc zajecia sie dzieckiem, krwawienia itp.)
3. czy nie zaszkodze sobie probujac "naturalnych sposobow" wywolania akcji
porodowej (schody, maliny, rycyna)
4. jak dlugo lekarze czekaja z decyzja o ew. nastepnej cesarce jesli brak
postepow (to byl moj problem przy pierwszym porodzie)?
Pytania sa dosc pilne bo termin na 5/10
Dzieki za wszystkie odpowiedzi,
Antonina
i Zosia w brzuchu (37. tydzien)
Obserwuj wątek
    • wilga_kasia Re: jeszcze raz - poród naturalny po cc - pilne!! 10.09.03, 13:17
      Antosiu,

      mnie podawano oksytocynę, bo było 9 dni po terminie, ale zasadniczo czeka się
      na skurcze. Ja próbowałam: schodów, sprzątania i innych tego typów sposobów,
      ale nic w tego nie wychodziło. Sam poród był krótki, 2,5 godziny, chociaż
      mówiono mi, że może być długi, jak u pierworódki; rozwarcie na 1,5 palca odbyło
      się bez żadnych skurczy (za pierwszym razem - 12 godzin porodu bez postępu, i
      potem cc). Jeśli chodzi o dochodzenie do formy, to u mnie trwało dłużej niż po
      cc, ale za to od razu miałam dziecko przy sobie i byłam na tyle sprawna, by się
      nim opiekować. Jeśli nie ma postępu porodu, to jeśli masz cc w wywiadzie, to
      szybciej podejmuje się decyzję o cc - nie wiem, jak szybko, ale wszyscy
      naprawdę biorą to pod uwagę (na mojej karcie wszędzie pisano wielkimi
      literami "status post sectionem cesaream!!!"). To tyle. Trzymam za Ciebie
      kciuki! Daj znać, jak będzie po wszystkim!
    • brucha Re: jeszcze raz - poród naturalny po cc - pilne!! 10.09.03, 13:51
      hej,

      cierpię na to samo, czyli perspektywa porodu naturalnego po cc - termin na
      12.10. ja jestem okazem zdrowia, ciąża bez zarzutu, dziecko małe, i choć
      wolałabym cc, nie bardzo mam wybór.

      lekarz i umówiona położna mówili mi, że mam nie panikować, bo podobno poród
      naturalny po cc traktuje się jako ten specjalnej troski, i że podobno nawet na
      Żelaznej pojawia się wtedy lekarz (???). oksytocynę jak będzie trzeba niestety
      podadzą, ale podobno w łagodniejszej dawce, decyzję o cc też podobno podejmą
      wcześniej, co to 'wcześniej' oznacza wie chyba tylko lekarz, który będzie miał
      dyżur przy porodzie. no i że podobno 70% porodów po przebytym cc kończy się
      naturalnie.
      no i mam przykaz zabrania do szpitala wypisu z poprzedniego porodu gdzie jest
      napisane brak postępów w porodzie i niewspółmierność miednicowo-płodowa, czy
      coś w tym stylu. co pdobno ma wymusić na szanownym personelu odpowiednie
      traktowanie...

      wszędzie piszę podobno, bo dopóki nie przerobię tego na sobie pewna nie będę.

      w każdym razie niezależnie od 'stylu' jaki Ci się trafi życzę zdrowego malucha
      i miłych wspomnień.
      m
      • anatewka Re: jeszcze raz - poród naturalny po cc - pilne!! 10.09.03, 15:13
        Dołączam do grona: termin na 29.11; pierwsza cesarka we wrześniu 2001 roku.
        Powód- zagrożenie życia dziecka i położenie miednicowe. Mój synek miał bardzo
        poważną wadę serca.
        Teraz byłam przekonana od początku, że będę miała cc; chciałam tego, bo
        wydawało mi się to bezpieczniejsze dla dziecka. Poza tym jestem po leczeniu
        nowotworu tarczycy, więc wywiad ogólny i położniczy obciążony.
        Niedawno lekarz prowadzący uraczył mnie informacją że nie ma wskazań do
        kolejnej cesarki, a na moją wyraźną panikę uspokajał mnie, że naprawdę szybko
        podejmują decyzję o cc jeśli poród nie postępuje (też nie wiem co
        znaczy "szybko") lub jeśli dziecko jest duże (powyżej 3800). Obiecał mi że
        dziecko będzie pod kontrolą i w razie spadani tętna czy tym podobnych historii
        cc będzie wykonane natychmiast.
        Trochę sie uspokoiłam i zaczęłam nastawiać na ten naturalny poród. Szkoda
        tylko, ze jak chodziłam dwa lata temu na Szkołę Rodzenia, nie przykładałam się
        do tych ćwiczeń oddechu itp wiedząc już o cesarce.
        Będzie dobrze dziewczyny!
        Zazdroszczę wam, ze to już tak niedługo!
        • wilga_kasia Re: jeszcze raz - poród naturalny po cc - pilne!! 10.09.03, 15:25
          ANatewka, z moich doświadczeń wynika, że oddychanie przy porodzie naprawdę nie
          jest wielką sztuką - ja w ogóle nie chodziłam do szkoły rodzenia, technikę
          oddychania opanowałam teoretycznie przed porodem i w czasie porodu bez problemu
          zastosowałam. Tak więc głowa do góry, będzie dobrze!
          • antonina_74 Re: jeszcze raz - poród naturalny po cc - pilne!! 11.09.03, 00:03
            Kasiu, wygląda na to że jako jedyna przeżyłaś to na własnej skórze i bardzo
            mnie Twoje odpowiedzi podnoszą na duchu. Dzięki!
            Mam nadzieję że mnie też się uda - a jak nie to że nie każą mi znowu 16 godzin
            leżeć i czekać na cięcie...
            Antonina
    • frantiszek Re: jeszcze raz - poród naturalny po cc - pilne!! 11.09.03, 14:14
      Czesc dziewczyny, ja jestem juz po pierwszej cesarce (sierpien 2001) i po
      porodzie naturalnym (sierpien 2003). Ze wzgledu na w sumie nie wielka odleglosc
      miedzy ciazami, moja lekarka mowila, ze pewnie skonczy sie cesarką, ale ja z
      kolei bylam bardzo nastawiona na naturalne rodzenie i udalo sie bez wiekszych
      problemow. Sam porod zaczal sie kolo polnocy (regularne skurcze co 3 minuty) i
      w zasadzie do godziny 9 rano tak "się kurczyłam", ale spoko, w miedzyczasie
      spakowalam torbe, naszykowalam i wywiozlam (z pomoca meza już) synka do
      dziadków. Czulam skurcze, ale nie byly na tyle bolesne zeby utrudniac mi zycie.
      Od tej dziewiątej zaczela sie ostrzejsza jazda, a nahgorzej wspominam ostatnie
      dwie i pol godziny (zosia urodzila sie o 13,25)- nie fajne sa skurcze "powyżej
      8 cm rozwarcia bolesne, u mnie nieregularne, a jeszcze nie wiadomo kiedy to
      sie skonczy). Oksytocyne podawano mi w ostatniej fazie porodu, tetno dizecka
      kontrolowano w zasadzie non stop, a co czasu rozwierania sie tych ostatnich cm
      to moze i sama sobie jestem winna bo nie zgozilam sie na masaz szyjki
      (b.bolesne). Urodzilam bez znieczulenia bo przy porodzie po cesarce
      znieczulenie nie jest wskazane, ze wzgledu na to, ze znieczula cie tak, ze nie
      czujesz jesli cos zlego sie dizeje ze szwem cesarkowym.
      jesli chodzi o dochodzenie do siebie, spoko, po 5 dniach, jak zdjeto mi szwy
      poczulam sie duzo lepiej, a w zasadzie po tygodniu juz normalnie brykam z moim
      dwuletnim synkiem, oczywiscie czuje jeszcze samo miejsce szycia, ale nijak sie
      to ma do dochodzenia do siebie po cesarce (in plus dla natury)
      dlugo wyszlo, ale pozdrawiam i zycze milych porodow
      fran
      ps. rodzilam na woloskiej z cudowna polozna, pani hania
    • frantiszek Re: jeszcze raz - poród naturalny po cc - pilne!! 11.09.03, 14:16
      aha, jeszcze co do naturalnego wywolywania, to dzien przed rycyna a w noc przed
      duzo seksu. A wczesniej dlugie spacery, sprzątanie itp. Powaga, poskutkowalo,
      bo juz bylam w strachu ze bede w ciazy 15 mcy. zosia urodzila sie 9 dni po
      terminie, wazyla 3500
      fran
      • brucha Re: jeszcze raz - poród naturalny po cc - pilne!! 11.09.03, 14:43
        no to nieźle mnie tym znieczuleniem (a raczej jego brakiem) wystraszyłaś. tego
        mi akurat nikt do tej pory nie powiedział, a nawet rozmawiałam o tym, że chcę
        znieczulenie z położną z którą chcę rodzić.....

        to teraz będe miała o czym rozmyślać.
        • antonina_74 Re: jeszcze raz - poród naturalny po cc - pilne!! 12.09.03, 13:41
          noo, ja tez myslalam ze dostane znieczulenie...
          dobrze ze rycyne jednak mozna, bo co do seksu to mąż odesłał mnie na tzw.
          drzewo smile
          A.
          • edyta774 Re: jeszcze raz - poród naturalny po cc - pilne!! 14.09.03, 13:01
            Dziewczyny,
            piszecie o rycynie- ale jak ją stosować?
            • antonina_74 Re: rycyna 15.09.03, 09:59
              w terminie lub troszke po - dawka jak na przeczyszczenie smile
              tak slyszalam, w praktyce zastosuje za 3 tygodnie smile
              A.
              • edyta774 Re: rycyna 15.09.03, 10:48
                Dzięki za info. Ja pewnie będę próbować za ok. 10 tyg. smile
          • jgrze Re: jeszcze raz - poród naturalny po cc - pilne!! 14.09.03, 22:39
            A mnie znieczulili bez problemóu po cesarce przy próbie porodu naturalnego
            (na Żelaznej w W-wie). Mój lekarz powiedział, że jakby coś się złego działo ze
            starymi szwami to mimo znieczulenia ból i krwawienie będzie takie, że nie do
            pomylenia z czym innym, a w ogóle to niezmiernie rzadko się zdarza, że się te
            szwy "rozchodzą".
            • caillou Re: jeszcze raz - poród naturalny po cc - pilne!! 20.09.03, 02:08
              NO to znowu jestem w kropce. Najpierw myslalam, ze na mur-beton cesarka bo mam
              pionowe cięcie. Okazało się, ze tylko to skórne. Więc się rozochociłam do
              porodu naturalnego. Pogadałam ze znajomą położną, która twierdzi, ze teraz
              raczej jedna cesarka (oczywiście w zależnosci od przyczyn) nie jest wskazaniem
              do kolejnej i że dużo kobiet jednak rodzi naturalnie po cc. Ale ostatnio
              lekarz mnie nieźle wystraszył. Co prawda powiedział, że komplikacje takie jak
              pęknięcie macicy na szwie są niezmiernie rzadkie, ale jesli to sie już
              przydarzy, to mają 3-5 min. na uratowanie dziecka i matki. Bardzo mi to
              podziałało na wyobraźnię, oj bardzo... i znowu się waham. Mój mąż jak o tym
              usłyszał, nie chce słyszeć o porodzie naturalnym. Decudująca u mnie też będzie
              waga dzidka (pierwszy 3450, drugi 4200g), lekarz stwierdził, ze na małe
              dziecko mam raczej nikłe szanse, wiec to by przemawiało za ew. cc. Tylko, ze
              ja z moim lekarzem rodzic nie bede i nie wiem co mnie czeka. Wolałabym albo
              małe dziecko i lekarza, ktory w razie najmniejszych watpliwosci zadziala albo
              dziecko tak duze, zeby nikomu nie przyszło do głowy probowac porodu
              naturalnego. Jesli by to ode mnie zalezalo, to wolalabym rodzic naturalnie,
              ale... dzidziulek wazniejszy i na pewno nie bede ryzykowac.
              • antonina_74 Re: jeszcze raz - poród naturalny po cc - pilne!! 20.09.03, 11:18
                Wiesz, lekarka, która mnie badała na Karowej (zresztą ordynator patologii),
                powiedziała że takie pęknięcie szwów nie zdarzyło im się od dwóch czy trzech
                lat a w tym czasie setki kobiet rodziły u nich po cięciu. Przy innych
                komplikacjach, typu odklejone łożysko też czas do ratowania mamy i dziecka
                liczy się w minutach, a te mogą się zdarzyć nawet w domu czy na ulicy, tutaj
                natomiast będziemy stale monitorowane przez lekarza, więc myślę że decyzja
                zajmie im sekundę gdyby cokolwiek się działo.
                Ważna jest ocena blizny na usg - moja np. ma ok. centymetra grubości i to jest
                podobno bezpieczne, natomiast znajomej powiedziano że jej blizna to nie mięsień
                tylko jakaś błona, i ona np. już nie ma szans na rodzenie siłami natury.
                Ja na razie jestem pełna wiary że się uda smile
                A.
                • anatewka Re: jeszcze raz - poród naturalny po cc - pilne!! 20.09.03, 11:55
                  Antonina- a kto robil ci te ocene blizny na usg? U mnie lekarz powiedzial, ze
                  nie ma wskazan do cesarki (pierwsza cc z powodu ulozenia miednicowego i
                  zagrozenia zycia dziecka) i bede rodzic naturalnie, ale blizny mi nie ocenial.
                  Mam sie o to upomniec?
                  Caillou- teraz to mi tez podzialalo na wyobraznie!
                  Ja chcialam druga cc ze wzgledu na dziecko, bo wydawalo mi sie ze wtedy unikne
                  ewentualnych powiklan okoloporodowych (niedotlenienie itp) ale niedawno rodzila
                  moja kolezanka wlasnie przez cc i maluszek zachlysnal sie wodami plodowymi i
                  mial duze problemy. Teraz juz jest dobrze, ale okazuje sie, ze podczas cesarki
                  tez moga byc sytuacje niebezpieczne dla dziecka... I badz tu madry.
                  Caillou- ja bym ci radzila udac sie do jakiegos lekarza ze szpitala w ktorym
                  bedziesz rodzila, chociaz na 1 wizyte i pogadac jak to w tym szpitalu jest z
                  takimi porodami.
                  • antonina_74 Re: jeszcze raz - poród naturalny po cc - pilne!! 20.09.03, 21:30
                    anatewka napisała:

                    > Antonina- a kto robil ci te ocene blizny na usg? U mnie lekarz powiedzial, ze
                    > nie ma wskazan do cesarki (pierwsza cc z powodu ulozenia miednicowego i
                    > zagrozenia zycia dziecka) i bede rodzic naturalnie, ale blizny mi nie
                    ocenial.
                    > Mam sie o to upomniec?

                    Sama zapytalam lekarza kiedy na patologii robili mi ostatnie usg (to po ktorym
                    sie okazało że łożysko jest ok i mogę wracać do domu). Bardzo chciałam
                    jakikolwiek pretekst do cesarki smile to spytałam i dostałam taką właśnie
                    odpowiedź jak pisałam.
                    Warto o takie rzeczy pytać bo nieraz lekarz uznaje że jeśli coś jest w porządku
                    to on nie musi o tym informować.
                    A.
                  • antonina_74 Re: jeszcze raz - poród naturalny po cc - pilne!! 20.09.03, 21:33
                    Aha i jeszcze jedno mi się przypomniało co mówiła ta ordynator (dr. Romejko z
                    Karowej) - ryzyko śmierci przy cesarce jest 7x większe niż przy porodzie
                    naturalnym nawet po cięciu. To nie po to żeby straszyć tylko dla informacji. A
                    wogóle poród jest sytuacją ryzykowną dla zdrowia i życia matki i dziecka i
                    możemy się tylko cieszyć że żyjemy w epoce usg, rozpuszczalnych szwów i
                    znieczulenia z/o... A jeśli chodzi o działanie na wyobraźnię to ja już i tak
                    robię w majtki ze strachu, bo zostało mi równiutko 2 tygodnie do terminu...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka