Dodaj do ulubionych

ciaza a pies...

19.05.08, 17:15
czesc dziewczyny, postanowilam napisac bo sama juz nie wiem co mam sadzic na
pewien temat...otoz mam w domu yorka, przed ciaza spal ze mna, jak lezalam to
zawsze przychodzil i kladl sie gdzies przy nodze lub na reku, odkad jestem w
ciazy to czasami tez wlasnie lezal przy mnie a mama ciagle mi gada zebym go
wyganiala bo albo sie dziecko urodzi z jakimis wlosami albo jakies znamiona
bedzie mialo, an poczatku podchodzilam do tego na luzie myslac ze to zabobony
ale od jakiegos czasu juz sama nie wiem co mam o tym myslec, co wy sadzicie?
Obserwuj wątek
    • krwawakornelia bzdury 19.05.08, 17:16
      ja mam dwa psy smile
      • monikakum Re: bzdury 19.05.08, 17:20
        mamy jamnika , ktory śpi z nami od zawsze, spa jak byłam w ciąży,
        śpi i teraz (mał ma 5 m-cy, śpi w swom łóżeczku). Jak przynoszę
        małeg do nas, to najpierw kłade na łóżk kocyk, żeby bezporednio nie
        leżał na prześcieradle. Nie pozwalam tez psu lizac małego.
    • nutka07 Wazne by ogona nie mialo. 19.05.08, 17:20

      • vi-23 Re: Wazne by ogona nie mialo. 19.05.08, 17:30
        mi sie tez na poczatku chcialo z tego smiac ale wiecie jak to jest jak przez
        pare m-cy ktos tak gada to juz zaczelam sie zastanawiac bo na poczatku to tez
        spal ze mna i kladl sie czasami kolo brzucha, teraz staram sie go troche
        przeganiac ale to i tak nie uniknione bo sie nie daje
        • doral2 Re: Wazne by ogona nie mialo. 20.05.08, 08:43
          i żeby nie szczekało big_grinDDDDDDDDDDDDDDDDDD

          zajebiście fajny wacik smile)
    • czarnulka1906 Re: ciaza a pies... 19.05.08, 17:30
      Twoja mama to chyba chce ci tylko nerwow przyspozyc Heh bzdury
      bzdury i jeszcze raz bzdury ja mam pieska i on ze mna spi tuli sie
      do brzucha nie pozawalam mu tylko sie lizac i oczywiscie staram sie
      mysc rece po kazdym dotykaniu go smile A dzidzius chyba lubi jak pies
      sie przytula do brzucha bo zawsze sie uspakaja i nie kopie tak
      mocnobig_grin
    • kamelia04.08.2007 Re: ciaza a pies... 19.05.08, 18:16
      myślę, że dziecko może sie urodzić z ogonem...
    • franczii Re: ciaza a pies... 19.05.08, 18:22
      Mój pies przedtem spał z nami w łóżku ale odkąd zaczęliśmy się starać o dziecko
      zaczęłam go odzwyczajać. Ale nie z tych powodów, co ty piszesz ale ze względów
      higienicznych. Nie chciałam odkładać tego na po narodzinach, żeby nie powiązał
      tego z faktem pojawienia się dziecka i nie czuł się odrzucony. Potem mój mąż
      miał wypadek i dla psa w łóżku już nie było miejsca więc nauka spania w
      legowisku została przyspieszona. Pies szybko się z tym pogodził i przyzwyczaił i
      już do łóżka nigdy nie wrócił.
    • artjoasia Re: ciaza a pies... 19.05.08, 18:56
      Wsłuchaj się uważnie w pierwszy krzyk dziecka po porodzie. Na pewno będzie to
      hau hau!
      • vi-23 Re: ciaza a pies... 19.05.08, 19:18
        wszytsko wszytskim, ja wiem ze to smieszne ale niektore z was nie musza byc az
        tak bezczelne, jak wasze opinie polegaja na docinkach to lepiej zostawcie je dla
        siebie
        • annubis74 Re: ciaza a pies... 20.05.08, 09:09
          Dziewczyno, sama doszłaś do wniosku że to bzdury, więc wyluzuj i
          spójrz na te docinki z dystansem
          bo inaczej dziecko też urodzi się bez poczucia humoru, a to gorsze
          niż gdyby szczekałosmile)) (to żart!)
    • bullatko Re: ciaza a pies... 19.05.08, 20:05
      Ja mam w domku psa, kota i nawet kanarkasmileprzy pierwszej ciazy był tylko kot i
      tez mnie mama straszyła zebym sie czasem nie zapatrzyła i takie tam.Urodziłam
      zdrowego synka.Ja słyszałam ze dobrze jest mieć zwierzaki w ciąży i po bo
      dzieciaczki dzięki temu są odporniejsze na różnego rodzaje alergie.
      • mysia1807 Re: ciaza a pies... 19.05.08, 20:56
        hej ja tez mam yorka i spi z nami jak tylko zaszłam w ciaze to sobie
        powiedzial ze koniec ze spaniem z nami ale tak bylo tylko z 2 tyg i
        zrobilo mi sie go szkoda i spowrote spi z nami jedyne co
        ograniczylam to to zeby sie kładl na brzuch i koło brzuch.
        • vivianna_82 Re: ciaza a pies... 19.05.08, 21:42
          myślałam, że chodzi o jakies względy higieniczne, ale włosy? znamiona? no daj
          sposój... ZABOBONY! jest takich BARDZO wiele, specjalnie dla kobiet w ciązy,
          chyba po to by je stresowac, bo innego celu nie widze - nie nosić łańcuszka, nie
          przechodzić nad kablem, bo dziecko owinie się pępowina, jak sie przestraszysz,
          to w tym miejscu za które się zlapiesz, dziecko będzie miało znamie - jak sie
          oparzysz podobnie. BZDURY! naprawde powiedz mamie, żeby Ci oszczędzila takich
          rewelacji! a docinkami na forum się nie przejmuj smile czasem nie da ich się uniknąć!
          a jeśli chodzi o psa, może pomału oduczaj go spać z Tobą, ale nie ze względu na
          zabobony, tylko a to, że jak przyjdzie dzidziuś, to może być (ale nie musi)
          kłopot, konflikt, czy po prostu trudność w pogodzeniu jednego i drugiego tak
          blisko Ciebie...
        • anna_k_82 Re: ciaza a pies... 19.05.08, 22:12
          Ja tez mam psa i to sporo wiekszego, wprawdzie nie spi z nami ale
          czesto odpoczywamy razem.
          Nie wierz w żadne zabobony, ja słyszałam jeden,który jest dla mnie
          hitem: żeby nie oglądać sie za siebie bo dziecko bedzie opóźnione w
          rozwoju. Niech mi ktoś pokaże kobietę w ciązy która nigdy nie
          obróciła sie za siebie. To wszystko jest poprostu smieszne.
    • azille moge parsknac smiechem?! :-)) 19.05.08, 21:38
      a kobiety na wsi z krowami, swiniami oraz kurami
      ich dzieci urodzą się np z pierzem? wink)
      LOL
    • deodyma Re: ciaza a pies... 20.05.08, 00:05
      bzdura. nie sluchaj mamysmile przez cala ciaze moja psina spala ze mna
      w lozku i mojemu dziecku, ktore ma dzis szesc i pol miesiaca, jakos
      nic nie dolegasmile nie zyjemy w sredniowieczu.
    • dorianne.gray To jednak prawda, że w ciąży 20.05.08, 00:36
      niektórym laskom płyn mózgowo-rdzeniowy miesza się z wodami
      płodowymi...
    • vi-23 Re: ciaza a pies... 20.05.08, 07:56
      ja sie nie przejmuje ani nie stresuje tymi zabobonami bo wiem ze jest ich wiele
      i w nic nie wierze ale to juz tak jest ze jak ktos ci cos mowi i mowi to
      zaczynasz w to wierzyc, tzn nie wierzyc tylko sie zastanawiac wink tez oduczalismy
      naszego psa od spania z nami a to dlatego ze jak juz bedzie dzidzius to zeby
      przypadkiem nie skoczyl albo sie nie pchal miedzy nas ale po jakims czasie tez
      zrobilo nam sie go szkoda bo jak on ma sie czuc jak 3lata spal ze mna i to pod
      koldra gdzies wtulony oby byc blisko ale niestety trwalo to tylko jakis czas i z
      powrotem wrocilo ale nie spi juz przy mnie tylko po stronie meza i z nim, mam
      nadzieje ze nadejdzie taki czas ze bedzie spal na swoim legowisku smile
      • opoint Re: ciaza a pies... 20.05.08, 08:59

        Od listopada mamy w domu yorka (tego średniego), piesek ukochany
        przez nas i przez naszą córkę, taki 100% pupilek.
        I oto co usłyszałam od mojej teściowej:
        - A co zamierzacie zrobić z tym psem po urodzeniu się dziecka?
        - Nie rozumiem...
        - No to nie wiesz co psy mogą zrobić małemu dziecku, nie słyszałaś
        jakie są tragedie, jak zagryzają małe dzieci!
        - No, ale nadal nie rozumiem...
        - Musicie się go pozbyć, bo tylko może być jakieś nieszczęście.
        - Tak oczywiście, jak na razie mój pies wyraża się agresją i
        instynktem zabójcy w kierunku much i pająków, zjada je żywcem, no
        faktycznie muszę się nad tym zastanowić...
        - No właśnie, o to mi chodzi, nigdy nie wiadomo co temu psu
        przyjdzie do głowy!

        Dodam jeszcze, tak na deser, że teściowa dla wzmocnienia poleciła mi
        picie kieliszeczka koniaku z rana na polepszenie kondycji, a i nie
        powinnam w ogóle brać tych lekarstw, które wypisuje mi lekarz, bo to
        jeszcze zaszkodzi dziecku...

        Na szczęście była to rozmowa telefoniczna i dobrze, bo teściowej
        oszczędziłam moich reakcji na te bzdury.
        • vi-23 Re: ciaza a pies... 20.05.08, 09:13
          hehe smile no nasz piesek tez jest pupilkiem na maksa, tuli sie, gada sie do niego
          jak do dziecka smile na szczescie u mnie nikt nie mowi ze mam sie go pozbyc a twoja
          tesciow widze lepsza niz moja mama i ciotka razem wziete wink no ale to sa starsi
          ludzie i wlasnie takie maja podejscie a my mamy juz zupelnie inne...
          • opoint Re: ciaza a pies... 20.05.08, 09:46
            Nie uważam swojej teściowej za osoby starszej - ma dopiero 58 lat.
            Tu nie chodzi o wiek, bo można mieć lat 70 i zdrowe poglądy. Ona
            zawsze zaskakiwała mnie jakimiś totalnymi bzdurami, chyba mogłabym
            całą książkę - poradnik teściowej napisać, tylko broń Boże proszę z
            tych rad nie korzystać, albo na własne ryzyko smile Co lepsze uważa
            się za bardzo nowoczesną, potrafi wysłać maila, korzysta ze Skype`a -
            głośno się tym chwali i jest z siebie dumna. W głębi duszy jednak
            zostaje osobą ze średniowiecza.
            Ja jej uświadamiać nie będę, a niech sobie żyje w takim własnym
            światku!!!
          • mysia1807 Re: ciaza a pies... 20.05.08, 10:19
            no nasz tak jest rozpieszczony ze szok jak maz przychodzi z pracy do
            domu to pierwsze wita sie z psiakiem a jak siada to pierwsza godzina
            nalezy do tulenia psa no ale sami tak nauczylismy smile ale nie oddała
            bym go ni ema szans jest malutki i duzo rozumie wiec mysle ze jak
            bedze dzidzia to tez bedzie słuchal i bedzie grzeczny smile)
        • goblin.girl Re: ciaza a pies... 20.05.08, 09:15
          mamy w domu 2 szczury i też jedna z babć głosiła, ze dziecko może mieć szczurzy
          pyszczek, jak sie zapatrzę smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka