Dodaj do ulubionych

ginekolog państwo a L4

27.05.08, 13:42
Miałyście może problem z uzyskaniem zwolnienia L4 od swoich
państwowych ginekologów?? Ja chciała bym niedługo iść na zwolnienie
ale nie tak na już do końca tylko tak na 2tyg może miesiąc żeby
troche odpocząć (moja praca to praca 8 godzin w terenie-jestem
geodetką) i przygotować się na moją obrone magisterską!!! ale z tego
co słyszałam lekarze państwowi nie chętnie dają L4 jeśli ciąża
przebiega przez problemowo!!! miałyście podobne doświadczenia??
Obserwuj wątek
    • koma77 Re: ginekolog państwo a L4 27.05.08, 15:32
      Obydwaj lekarze byli 'panstwowi' - nie było problemów.
    • kocio-kocio Re: ginekolog państwo a L4 27.05.08, 16:14
      Odpoczywa się na urlopie.
      Zwolnienie jest dla chorych.
      • barabasia2 Re: ginekolog państwo a L4 27.05.08, 16:31
        Niestety pewnie większość Matek Polek Cię tutaj zlinczuje, bo L4 na tym forum to tak jakby temat tabu smile
        Myślę, że nie będzie problemu z uzyskaniem L4, aby sobie odpocząć (dużo dziewczyn tak robi). Przecież nie ściemniasz, tylko chciałabyś zwolnić tempo. To ludzka rzecz, że ciężarna powinna odpocząć!
        • marzec_gosia Re: ginekolog państwo a L4 27.05.08, 17:18
          trudno niech linczuje Ja wole iść na zwolnienie niż na urlop jeśli
          jest taka możliwość a urlop wylorzystać po macierzyńskim(zaległy i
          bierzący) żeby być jak najdużej z dzidzusiem wink I nie wyobrażam
          sobie całe 9 m ciąży 8 godzin dziennie chodzić po drogach,polach czy
          budynkach... itp ze sprzetem geodezyjnym w rekach(a lekki nie
          jest)....to czy ktoś idzie na L4 zalerzy też od miejsca i warunkow
          pracy i nie powinno się krytykować tych kobiet które z takich
          zwolnień korzystają!Ale to tylko moja opinia!
          • deela Re: ginekolog państwo a L4 27.05.08, 23:30
            > trudno niech linczuje Ja wole iść na zwolnienie niż na urlop jeśli
            > jest taka możliwość a urlop wylorzystać po macierzyńskim(zaległy i
            > bierzący) żeby być jak najdużej z dzidzusiem wink I nie wyobrażam
            > sobie całe 9 m ciąży 8 godzin dziennie chodzić po drogach,polach czy
            > budynkach... itp ze sprzetem geodezyjnym w rekach(a lekki nie
            > jest)....to czy ktoś idzie na L4 zalerzy też od miejsca i warunkow
            > pracy i nie powinno się krytykować tych kobiet które z takich
            > zwolnień korzystają!Ale to tylko moja opinia!

            nie nio i ty maturę zdałaś? waląc takie byki ort?

            no ale do rzeczy - jesli praca zagraza ciazy to pracodawca musi cie przeniesc do
            takiej ktora nie zagraza, a jesli nie moze jest zobowiazany zwolnic cie z
            obowiazku pracy przy zachowaniu wynagrodzenia
            a nie lazic na lewe L4
        • annubis74 Re: ginekolog państwo a L4 29.05.08, 11:04
          wiesz nie jestem typem Matki Polki
          ale uważam że zwolnienie w celu poodpoczywania jest oszustwem
          ale nie mam już ochoty nikogo umoralniać na tym forum
          lenistwa w narodzie się nie zwalczy
      • stazjana Re: ginekolog państwo a L4 28.05.08, 15:32
        A czy mdłości, duszności nie są objawami chorobowymi?
        \ Czy senność przez cały dzień i brak apetytu to rzeczy normalne,
        dzięki którym z lekkością można pracować?
    • deela Re: ginekolog państwo a L4 27.05.08, 23:28
      > co słyszałam lekarze państwowi nie chętnie dają L4 jeśli ciąża
      > przebiega przez problemowo!!!
      bo L4 jest CHOROBOWE
      ciezko to pojac niedoszlej magisterce?
      czizas
      • marzec_gosia Re: ginekolog państwo a L4 28.05.08, 07:53
        deela ! dobrze wiem co to L4 i że ciąża to nie choroba ...A co do
        mojego pracodawcy to niestety nie ma możliwości na jakiekolwiek
        dogadanie się a tym bardziej na zmiane rodzaju pracy....zresztą
        większość pracodawców wolą aby ich pracownice odeszły na L4 (bo
        wtedy kase zaoszczedzą bo przecież ZUS nam płaci po 31 dniach a nie
        oni )niż zwalniać z obowiążku pracy przy zachowaniu wynagrodzenia bo
        wtedy oni tracą.
        Z miłą chęcią zmieniła bym prace na prace przy biurku i nie myślała
        bym o zwolnieniu bo nie lubie siedzieć w domu bezczynnie....
        • deela Re: ginekolog państwo a L4 28.05.08, 12:12
          istnieje PIP
          > wtedy kase zaoszczedzą bo przecież ZUS nam płaci po 31 dniach a nie
          > oni )niż zwalniać z obowiążku pracy przy zachowaniu wynagrodzenia bo
          > wtedy oni tracą.
          za to okradaja mnie
          powiesilabym za jaja
    • beciunia35 Re: ginekolog państwo a L4 28.05.08, 10:13
      nie przejmuj się 'Matkami-Polkami'[,chcą pracować w ciąży-niech pracują.Mój
      lekarz-państwowy twierdzi,że do pracy są inni,a kobieta w ciąży ma dbać o siebie
      i wypoczywać! To jedyny taki okres w życiu,więc jeśli chcesz-idź na L4,myślę,że
      nie będzie problemu!
      • sylwiabn Re: ginekolog państwo a L4 28.05.08, 10:31
        Przez takie podejście właśnie, pracodawcy nie chcą zatrudniać
        młodych kobiet, gdyby kobiety były uczciwe, napewno chętniej by nas
        zatrudniano. Po co taki pracodawca ma zatrudniać młode kobiety,
        jeśli ta zara zajdzie w ciążę i pójdzie na 9 mies. na l-4. Jeżeli
        ciąża nie jest zagrożona, to zwykłe oszustwo.
        • moofka Re: ginekolog państwo a L4 28.05.08, 10:54
          Po co taki pracodawca ma zatrudniać młode kobiety,
          > jeśli ta zara zajdzie w ciążę i pójdzie na 9 mies. na l-4. Jeżeli
          > ciąża nie jest zagrożona, to zwykłe oszustwo.

          jak dziewczyna czuje ze jest przemeczona i musi odpoczac to musi
          nigdy nie wiadomo kiedy zdrowa ciaza zamieni sie w zagrozona
          ma zapieprzac w upale 8 godzin i czekac az ja pogotowie z pola walki bohatersko
          odwiezie? wredne baby
        • awekm Re: ginekolog państwo a L4 28.05.08, 11:00
          wqrza mnie takie podejście, jestem przekonana,że gdyby był urlop
          macierzyński w odpowiednim wymiarze (przynajmniej taki jak był do
          2002roku) to kobiety w ciąży nie musiały by iśc na L4 żeby troche
          odpocząć. Ja też jestem teraz w drugiej ciąży i zamierzam korzystać
          ze zwolnienia lekarskiego po to aby odpoczać. Nie będę wykorzystywać
          na to urlopu wypoczynkowego z prostego powodu. Urlop macierzyński
          jest zbyt krótki i potem nie będę miała co zrobić z dzieckiem bo do
          pracy trzeba wrócić (brak żłobka i osoby która by się moim
          maleństwem zajęła). I wg mnie linczowanie osób za to,ze chcą zwolnic
          tempo życia nawet poprzez L4 będąc w ciąży to już lekka przesada.
          Ja pracuje 11 lat i tylko raz byłam na zwolnieniu lekarskim (3 dni)
          a składki płacę tak samo jak inni, do lekarza chodzę prywatnie
          (inaczej musiałabym czekać na specjalistów po kilka m-cy) więc
          dajcie spokój i w tym wyjątkowym dla kobiet i ich rodzin okresie
          jakim jest ciąża poprostu odpuście.
          Choc i tak jestem przekonana, że wiele z was linczujących "nas"
          nawet nie musi się zastanawiać co potem zrobi z dzieckiem bo mają
          np. mamy-babcie przy sobie i one spokojnie zajmą sie waszym
          dzieckiem.
          Ja niestety tego komfortu nie mam i musze dbac o to aby jak
          najdłużej zapewnię dziecku opieke po urodzeniu i nie mam na myśli tu
          lat lecz miesięce.
          • anita_zu Re: ginekolog państwo a L4 28.05.08, 11:15
            awekm napisała:

            > wqrza mnie takie podejście, jestem przekonana,że gdyby był urlop
            > macierzyński w odpowiednim wymiarze (przynajmniej taki jak był do
            > 2002roku) to kobiety w ciąży nie musiały by iśc na L4 żeby troche
            > odpocząć. Ja też jestem teraz w drugiej ciąży i zamierzam
            korzystać
            > ze zwolnienia lekarskiego po to aby odpoczać. Nie będę
            wykorzystywać
            > na to urlopu wypoczynkowego z prostego powodu. Urlop macierzyński
            > jest zbyt krótki i potem nie będę miała co zrobić z dzieckiem bo
            do
            > pracy trzeba wrócić (brak żłobka i osoby która by się moim
            > maleństwem zajęła). I wg mnie linczowanie osób za to,ze chcą
            zwolnic
            > tempo życia nawet poprzez L4 będąc w ciąży to już lekka przesada.
            > Ja pracuje 11 lat i tylko raz byłam na zwolnieniu lekarskim (3
            dni)
            > a składki płacę tak samo jak inni, do lekarza chodzę prywatnie
            > (inaczej musiałabym czekać na specjalistów po kilka m-cy) więc
            > dajcie spokój i w tym wyjątkowym dla kobiet i ich rodzin okresie
            > jakim jest ciąża poprostu odpuście.
            > Choc i tak jestem przekonana, że wiele z was linczujących "nas"
            > nawet nie musi się zastanawiać co potem zrobi z dzieckiem bo mają
            > np. mamy-babcie przy sobie i one spokojnie zajmą sie waszym
            > dzieckiem.
            > Ja niestety tego komfortu nie mam i musze dbac o to aby jak
            > najdłużej zapewnię dziecku opieke po urodzeniu i nie mam na myśli
            tu
            > lat lecz miesięce.
            a co to ma wspolnego z pojsciem na lewe L 4? Czy jak uczciwie
            bedziesz pracowala w czasie ciazy (gdy stan zdrowia Ci na to
            pozwoli) to czy przez to ktos Ci skruci urlop maciezynski? No chyba
            zwiazku nie ma. A teraz jestes w ciazy, wiec czas z dzieckiem w
            swoim brzuchu spedzasz tak czy siak- obojetnie czy siedzisz na
            kanapie w domu, przy biurku w pracy, czy latasz po polach z
            przyrzadami pomiarowymi. Nie widze zwiazku, ale moze cos przeoczylam.
            I jeszcze jedno Ci powiem, w niektorych krajach w ogole nie ma
            czegos takiego jak zasilek wychowawczy czy inne pierdoly- ja sama
            zyje w takim raju. Po porodzie mam 4 mc uropu maciezynskiego (z
            czego platne tylko dwa mc 80% pensji), potem albo wracam do pracy,
            albo utrzymuje nas maz- jezeli wybieram te druga opcje nie moge sie
            nawet zarejestrowac jako bezrobotna- bo pracy w tym kraju pod
            dostatkiem i to ze decyduje sie siedziec w domu z dzieckiem to tylko
            moj wybor- dlatego bezrobotna mnie tutaj nikt nie nazwie. A ze cala
            rodzinke mam w POlsce to tez nie ma mi kto pomoc- no chyba ze
            zaplace. Wiec prosze nie zrzucaj calej "winny" na barki naszego i
            tak biednego i wykorzystywanego kraju, bo jezeli myslisz ze jest tak
            zle (mam namysli pomoc kobieta po porodzie- z dzieckiem) to sie
            mylisz.
            • sylwiabn Re: ginekolog państwo a L4 28.05.08, 11:21
              No właśnie jest jak jest, ale żeby w kraju było lepiej, żeby
              chętniej zatrudniano kobiety, żeby macierzyński jak piszecie był
              dłuższy, to najpierw musi się zmienić mentalność Polek, praca to
              praca, uczciwe podejście pozwoli na zmiany, a nasze wrodzone
              kombinatorstwo, jak to mówią "Polak potrafi" zatrzyma je.
            • stazjana Re: ginekolog państwo a L4 28.05.08, 15:29
              Buahahaha!!!!

              "nie zrzucaj calej "winny" na barki naszego i
              > tak biednego i wykorzystywanego kraju"

              Skoro tak Ci szkoda, tego biednego i wykorzystywanego kraju, to
              DLACZEGO GO OPUŚCIŁAŚ?

              PS. Ile w TOWIM OBECNYM KRAJU dostaje bezrobotny?
              Ps.2 Jakie są zarobki męża w Waszym Obecnym kraju?
          • anita_zu Re: ginekolog państwo a L4 28.05.08, 11:23
            awekem, przeczytalam Twoj post jeszcze raz i juz zakumalam zwiazek
            po miedzy pojsciem na lewe L4 a Twoim pozniejszym czasem spedzonym z
            dzieckiem. jak rozumiem chcesz sobie odpoczac i dlatego bierzesz L4
            a nie urlop, gdyz urolp "dolozysz" sobie potem do maciezynskiego.
            acha, no nawet niezle to wykabinowalas. Moze tez pojde sobie dzisiaj
            do lekarza i powiem ze ma mi dac L4 bo odpoczac sobie musze i
            jeszcze meza do niego z ta sama prozba wysle, a co tam- bedziemy
            sobie odpoczywac we dwoje na L4 ( w tajemnicy powiem Ci ze maz ma
            bardzo stresujaca prace i tez pewnie by chetnie sobie odpoczal pare
            tygodni, czemu nie- prawda?), a moze zaraz caly blok o takiej checy
            poinformuje (o mozliwosci pobierania zwolnien L4 na odpoczynek) i
            sobie przed blokiem piknik odprezajaco- odpoczywajacy urzadzimy-
            fajnie bedzie, no i oczywiscie lekarza na niego zaprosimy co by mu
            za te L4 podziekowac. Dzieki za podsuniecie dobrego pomyslu jak by
            tu sobie wakacje bez uszczerbku finansowego ( i straty prawnie
            zapewnionego uropu) zorganizowac. Obiecuje wyprobuje to w praktyce.
            • awekm Re: ginekolog państwo a L4 28.05.08, 11:44
              wezme zwolnienie a nie urlop gdy będe mocno przemęczona dlatego,zeby
              odpoczać bo brak odpoczynku i zmęczenie organizmyu może doprowadzić
              do utraty np. odporności i załapie jakieś choróbsko i znów poronię
              jak to się stało w zeszłym roku(bo wydawałao mi się,że nie poradzą
              sobie beze mnie w pracy). A życie mojego dzieckia jest dla mnie
              bezcenne w mam gdzies cały ten system jeżeli on o mnie nie dba!!! to
              po pierwsze.
              Po drugie (jak wszystko będzie ok) urodze w listopadzie a niestety
              po macierzyńskim nie mam możliwości oddanie nikomu dziecka pod
              opiekę tym bartdziej,że w żłobkach przyjmuja dopiero po od 6-go
              miesiąca więc każdy dzień urlopu jest dla mnie cenny aby doczekac do
              tego okresu!!!!
              >powiem ze ma mi dac L4 bo odpoczac sobie musze i
              > jeszcze meza do niego z ta sama prozba wysle, a co tam- bedziemy
              > sobie odpoczywac we dwoje na L4 ( w tajemnicy powiem Ci ze maz ma
              > bardzo stresujaca prace i tez pewnie by chetnie sobie odpoczal
              pare
              > tygodni, czemu nie- prawda?), a moze zaraz caly blok o takiej
              checy
              > poinformuje (o mozliwosci pobierania zwolnien L4 na odpoczynek) i
              > sobie przed blokiem piknik odprezajaco- odpoczywajacy urzadzimy-
              > fajnie bedzie, no i oczywiscie lekarza na niego zaprosimy co by mu
              > za te L4 podziekowac.
              I bardzo prosze nie ironizuj bo to nie ma najmniejszego sensu.
              Mówiąc o odpoczynku nie mam NA MYŚLI TEGO CO TY PROPONUJESZ. Ale jak
              widac nie rozumiemy się.
              Powiedz mi prosze w takim razie co mam zrobić z dzieckiem do czasu
              az skoczy tyle aby dostać się do żłobka!!!
              albo nie nie wysilaj się bo i tak pewnie do żadnego konsensusu nie
              dojdziemy. tym bardziej,że teoria teorią a życie życiem( mam tu na
              myśli co pracodawca powinien zrobić gdy pracowanica pracuje w
              uciążliwych warunkach a co robi -)
              i znam troche życie więc nie zarzucaj mi prosze kombinatorstwa bo
              musiałabyś spojrzeć w lustro i pewnie nie raz powiedziec do siebie
              to samo.
              pozdrawiam
            • magnolia22 Re: ginekolog państwo a L4 28.05.08, 13:04
              Anita, Kobieto, skąd w Tobie tyle jadu?
              Jestem w 18tc i do tej pory biegam do roboty. I mam zamiar biegać do
              kiedy będę się dobrze czuła. Nie rozumiem babek, które jak tylko się
              dowiadują o ciąży lecą na wyścigi po L4; chyba bym oszalała siedząc
              w domu cały czas. No i faktycznie nie do końca to uczciwe.
              Ale wiem, że są kobiety które gorzej znoszą ciążę niż ja i może nie
              chcą narażać dzieciaka, bo czasem nie tak łatwo zajść w tę
              upragnioną ciążę. I nie każda ma wersal w robocie, a stresujących
              szefów i różne dziwne wertepy do pokonania.

              To tak po krótce.
              Trochę więcej ZROZUMIENIA dla różnych sytuacji i więcej atencji dla
              własnej ORTOGRAFII.

              pozdro
      • deela Re: ginekolog państwo a L4 28.05.08, 12:13
        > nie przejmuj się 'Matkami-Polkami'[,chcą pracować w ciąży-niech pracują.
        a ja jestem przekonana ze Matki Polki leca na zwolnienie jak tylko dwie krechy
        zobacza
        ty chyba nie wiesz co znaczy ten stereotyp :F
        • hymka12 Re: ginekolog państwo a L4 28.05.08, 12:23
          Dziewczyny uważam że L4 to indywiudualna sprawa kazdej kobiety. Ja
          jak będe w ciąży napewno jak tylko bedę potrzebowała pójdę na
          zwolnienie moje zdrowie i dziecka najwazniejsza poza tym nie mam
          jakichkolwiek sentymentów do pracodawcy moje życie moja sprawa.
          pracodawca też nie nosi nas na rękach wiec nie bede miala sktupółów
          wykorzystać L4 celem odpoczynku.
          dziwią mnie posty kobiet, które tak negują kobiety, które chcą
          skorzystać z L4 ....

          pozdrwiam i życzę zdrówka
          Marta
        • beciunia35 Re: ginekolog państwo a L4 28.05.08, 23:54
          coś mi się wydaje,że osobie o nicku 'dee
          la'ma misję jakąś do spełnienia na tym forum żeby
          pognębić osoby na L4-już gdzieś kiedyś też tak bardzo zajadle wypowiadała się na
          temat L4,ciekawe czy sama jest taka uczciwa?a co do okradania Ciebie
          deelo-myślę,że swój jad skieruj w inną stronę!!!każda z nas pracujących osób
          płaci składki,więc nie z Twoich pieniędzy idzie na świadczenia chorobowe!A co mi
          państwo zaoferuje jak będę pracowała w ciąży i coś będzie nie tak z moją
          dzidzią?NIC nawet po macierzyńskim albo praca,albo wychowawczy bezpłatny!!!i
          mamy mieć skrupuły? no bez przesady!!!
          • deela Re: ginekolog państwo a L4 29.05.08, 12:18
            > coś mi się wydaje,że osobie o nicku 'dee
            > la'ma misję jakąś do spełnienia na tym forum żeby
            > pognębić osoby na L4-już gdzieś kiedyś też tak bardzo zajadle wypowiadała się n
            > a
            > temat L4,
            nie po prostu jestem zlosliwa i uwielbiam wytykac katolickiemu spoleczenstwu
            jacy z nich oszusci i kretacze

            > temat L4,ciekawe czy sama jest taka uczciwa?a co do okradania Ciebie

            jest - zszokowana?

            > deelo-myślę,że swój jad skieruj w inną stronę!!!każda z nas pracujących osób
            > płaci składki,więc nie z Twoich pieniędzy idzie na świadczenia chorobowe!

            wiesz co - tysiac razy pisalam jak dziala system rozliczen w ZUS i z jakich
            skladek sa zwolnienia oplacane, moze sie doksztalc jak nie wiesz ze twoje
            skladki juz dawno poszly na czyjes emerytury i zwolnienia
            ech
    • beciunia35 Re: ginekolog państwo a L4 28.05.08, 12:54
      wkurzają mnie te niektóre posty! ja nie poleciałam na L4 po znalezieniu dwóch
      kresek na teście,ale nadal pracowałam w 3 miejscach-jestem pielęgniarką,więc
      moja praca nie należy do lekki8ch jakby ktoś nie wiedział!!!!w pierwszej ciąży
      pracowałam do końca po 12 godz tez w szpitalu,a że miałam umowę na czas
      określony[przez 3lata] po macierzyńskim u7ltimatum'albo wracam,albo nie
      przedłużają mi umowy' i co mi przyszło z mojej pracy podczas ciąży? co mi po
      uczciwości?Więc teraz mam w nosie zakichany systemj,który mnie też ma gdzieś!!!A
      na L4 jestem bo mam ciążę zagrożona! ale nawet gdyby nie była-poszłabym na L4
      bez żadnych skrupułów!A jak to sobie wyobrażacie? miałabym pracować czasami po
      24 godz na dobę?sama wychowuję moje pierwsze dziecko,nigdy nie brałam L4 nawet
      gdy chorowała!!@! i jak państwo mi pomogło? WCALE
    • mirkad Re: ginekolog państwo a L4 28.05.08, 14:49
      i znów nagonka
      a dlaczego nikt nie pyszczy w obronie matek wczesniaków - takich
      jak ja?!!!!!!!!!!!!!!!!
      tak bardzo was boli L4 wzięte w ciąży dla odpoczynku - uczciwość,
      publiczne pieniadze itp. itd. A dlaczego was nie boli sytuacja taka
      jak moja - Milenka spędziła cały mój macierzyński w szpitalu, żeby
      móc się nią zając i zrehabilitować musiałam wziąć wychowawczy -
      oczywiście niepłatny; nasze kochane państwo też niewiele zrobiło by
      umożliwic mi lepszy dostęp do specjalistów - płaciłam z własnej
      kieszeni; może lepiej skierujcie swój jad i zawziętość w imię
      lepszej sprawy????????????????????
      • kira_koslin Re: ginekolog państwo a L4 28.05.08, 15:10
        I to jest własnie chore.
        ja naparwde nie wnikam kto i z jakiego powodu jest na L4 w czasie
        ciąży. Bez sensu jest demonizowanie że ktos tutaj kogos okrada!
        • deodyma Re: ginekolog państwo a L4 28.05.08, 15:18
          wlasniesmile jak tylko pojawia sie taki watek, to od razu rozrasta sie do
          niebotycznych rozmiarow i jest jeden wielki krzyksmile co niektore osoby to na tym
          forum specjalna misje chyba majasmile a moze niech tak w realu zaczna scigac
          kombinatoow, naciagaczy i oszustow? bo tutaj to chyba niewiele zdzialaja ta
          swoja pisanina...
    • stazjana Re: ginekolog państwo a L4 28.05.08, 15:42
      Ja narazie jestem w 8tc.
      U mnie w pracy przełozona wie, że ejstwm w ciąży. Fakt, że praca
      przy biurku, ale dosyć odpowiedzialana *(jak każda). narazie czuję
      się w mkiiarę ok, prócz porannych podłych mdłości, które przeciągają
      się na drogę do pracy jest ok. No ale ta senność... bardzo mnie
      męczy. Być może na L4 pójdę po 3 miesiącu, dla dobra dziecka i
      swojego.

      Moja rada, pamiętaj, że są 182 dni L4, w czasie których ZUS Ci
      płaci, potem nie ma juś świadczenia (dopiero macierzyńskie) i musisz
      się ubiegać o świadczenie rehabilitacyjne.

    • tena Re: ginekolog państwo a L4 29.05.08, 09:20
      Śledzę wątki o L4 od czasu jak tylko na nim wylądowałam.
      Wywołują one mnóstwo emocji więc ja przytoczę swój przykład.
      Otóż jak dowiedziałam się, że jestem w ciąży poinformowałam przełożonych, zaczęłam brać witaminy i oczywiście starałam się nie pracować w nadgodzinach. Myślałam, że to wystarczy, bo przecież ciąża to nie choroba, a ja czuję się świetnie (praca przy biurku, żadnych mdłości, bóli głowy itp). Nie wzięłam tylko pod uwagę, że charakter pracy też ma znaczenie. Podjęłam się stresujących projektów, zresztą jak zawsze - myślałam organizm jest już przyzwyczajony, witaminy przecież biorę. I tak doszłam do 7 miesiąca, aż tu nagle informacja od gina - zagrożenie ciąży. Od tamtej pory leżę prawie plackiem by nie urodzić wcześniej. Mam nadzieję, że wytrwam jeszcze miesiąc.
      Cały czas się zastanawiam, czy gdybym zwolniła tempo, odpoczęła tak jak potrzeba, czy mogłabym teraz kupować wyprawkę dla mojego dziecka jak inne mamy? Jak bardzo moja praca wpłynęła na zagrożenie wcześniejszym porodem?
      Powiem tak: łatwo jest wziąć L4, a jeszcze łatwiej jest krytykować innych za jego wzięcie… porozumienia brak…
    • andzia22l1 Re: ginekolog państwo a L4 29.05.08, 10:11
      ja popieram L4smile
      jestem teraz w drugiej ciąży - ok 7 tydzień i czuje się kiepsko, ból
      głowy, mdłości, senność,duszność a to początek i powiem szczerze ze
      gdyby to był juz 3msc to bez żadnego "ale" poszłabym na zwolnienie
      lek,
      mam niby lekką pracę- praca biurowa -przy komputerze ale jednak na
      wieczór jestem tak zmęczona że nie mam ochoty na nic, a mam jeszcze
      synka 2.5latka, który także oczekuje ode mnie zabawy, bycia razem
      itp a ja po całym dniu pracy 9-18 poprostu nie mam na to ochoty,
      wiem nie ma lekko i dlatego po pracy zawsze te 3h spędzam je z
      synkiem,
      nie muszę chyba pisac jak wygląda domek po całym tygodniu -
      przezucania rzeczy ?? smile

      dlatego uważam że jeśli czujesz taką potrzebę to idź na l4 i
      odpocznij to Twój wybór- ja go w każdym bądź razie popieram smile
      • mamus-ia111 Re: ginekolog państwo a L4 29.05.08, 10:58
        Jesli chodzi o L4 to ja tez popieram!
        Kobieta w ciazy(nie kazda) czuje sie w pierwszych miesiacach jak chora(bol
        glowy,sennosc,mdlosci itd) wiec dlaczego mialaby nie skorzystac ze zwolnienia
        lekarskiego.Dlaczego ma wykorzystywac urlop skoro bedzie jej potrzebny,bo nie
        bedzie jej mial kto siedziec z dzieckiem????

        Anitoz tego co piszesz odczulam ,ze strasznie meczy Cie macierzynstwo w obcym
        kraju?A moze poprostu kestes zazdrosna ,ze ludzie sobie radza,a Ty tam nie
        jestes w stanie nic jak Ty to nazwalas "wykombinowac"?

        Nie rozumiem niektorych kobiet.
        A tak na marginesie sa kobiety ktore pracuja w lakierniach,w zakladach
        fryzjeskich,maja stycznosc z chemikaliami i co mianowicie maja sie
        narazac????????????????
        Pozdrawiam wszystkie wyzwolone od zla kobiety.
      • annapa7 Re: ginekolog państwo a L4 29.05.08, 12:12
        A dlaczego dopiero gdyby to był 3 mc? Przecież to właśnie I trymestr
        daje na ogół najbardziej popalić... Ja wzięłam zwolnienie jakoś
        chyba w 8tc właśnie dlatego, że dolegliwości wczesnociążowe nie dały
        mi normalnie funkcjonować, o pracy nie wspominając. L4 oczywiście
        ciążowe, z kodem B, 100% płatne. Jeżeli się źle czujesz, to nie
        czekaj, aż będzie jeszcze gorzej.
    • annubis74 Re: ginekolog państwo a L4 29.05.08, 11:02
      zależy pewnie od lekarza
      mnie państwowy gin sam zasugerował pójście na zwolnienie od 8
      miesiąca żebym poodpoczywała, mimo że ciąża przebiega bez problemów
      ale jeśli jesteś na poczatku ciąży i już chcesz odpoczywać może być
      różnie
      • karmasz Re: ginekolog państwo a L4 29.05.08, 18:59
        Nie mialam zagrozonej ciazy i mimo to bylam cala na zwolnieniu. Jak slysze,ze
        ciaza to nie choroba i mozna a nawet trzeba pracowac i zachowywac sie jakby niby
        nic to wpadam w szal. Tak mowia chyba tylko kobiety ktore super znosza ciaze i
        nie maja zielonego pojecia jak podle mozna sie w ciazy czuc. Oczywiscie,ze ciaza
        to nie choroba tylko naturalny stan fizjologiczny ale nigdy nie czulam sie tak
        chora jak w ciazy. Myslalma ,ze umre ,ze nie dam rady.
        Nie bede opisywac jak sie czulam,co menie bolalo itp,itd.
        Nie wiedze nic zlego w tym ,ze ciezarna chce odpoczac na L4. Jesli ktos ma katar
        i bol glowy idzie na zwolnienie bo jest chory i to nie jest oszustwo. Jesli
        ciezarna jest slaba,nie ma sily rano wstawac i stac w autobusach, jesli
        wymiotuje, ma migreny, bole watroby czy kregoslupa to przeciez nic sie nie
        dzieje. Ma zapychac do roboty bo przeciez opisane wyzej bolaczki sa typowe dla
        ciazy a nie dla jakiejs jednostki chorobowej.???Wiec jesli jest na zwolnieniu to
        dopuscila sie przestepstwa?
        Spokojnie idz na L4 i opoczywaj. Zwykly internista tez da ci zwolnienie na 2 tyg
        albo dluzej.
        • karmasz Re: ginekolog państwo a L4 29.05.08, 19:38
          W pierwszej ciazy pracowalam 4 pierwsze mies.Choc zasypialam przy biurku i
          kiepski byl ze mnie pracownik mialam skrupuły by isc na L4.Dopiero jak ciaza
          byla zagrozona i kazano mi lezec bylam do konca na L4.Bylo mi strasznie
          glupio,choc inni tlumaczyli ,ze dziecko jest najwazniejsze,zebym sie nie
          przejmowala praca. Dodatkowo przejmowalam sie "ludzkim gadaniem". Pracuje z
          kobietami (matkami i babciami) ktore tak samo jak i na tym forum nie rozumieja
          innych kobiet sa zawistne,zlosliwe i zazdrosne.
          Moja kolezanka do konca ciazy pracowala,siedziala nawet po godzinach. Nikt nie
          mial skrupułow by dolozyc jej pracy za kolezanki ktore przebywaly na urlopie.
          Mowila ,ze zalezy jej na pracy i swoja postawa chce to udowodnic. Zalezalo jej
          by po maciezynskiem wrocic na swoje stanowisko. Pracowala do 8 mies. A i tak
          miano pretensje ,ze poszla na miesiac na zwolnienie zamiast rodzic i
          jednoczesnie robic roczne zestawienie. Po maciezynskim i wykorzystanym urlopie
          wreczono jej wypowiedzenie. Nikt sie nie przejmowal jej losem. Nikt nie
          myslal,za to bedzie zyla.
          Tak wiec nie mozna wymagac,ze ciezarna bardziej bedzie sie przejmowac
          ZUSem,pracodawca,czy kolezankami w pracy niz zdrowiem i zyciem wlasnym i dziecka.
        • ally Re: ginekolog państwo a L4 29.05.08, 19:41
          tylko że jak sie czlowiek fatalnie czuje, to nie idzie na zwolnienie w celach
          wypoczynkowych, tylko po to, by wyzdrowiec, tak? a tu jest mowa o l4, zeby sobie
          odpoczac
          • deodyma Re: ginekolog państwo a L4 29.05.08, 19:47
            ale to ciazasmile nie jakis katareksmile chociaz znam i takie nawiedzone
            osoby, ktore zapierniczaja do roboty z goraczka i zapaleniem pluc,
            lub oskrzeli. a dlaczego nie ida na l4? z milosci do pracy> czy moze
            boja sie, ze jak pojda na zwolnienie, to ta ukochana prace straca?
          • kira_koslin Re: ginekolog państwo a L4 29.05.08, 21:27
            Póki ktos nie dowiedzie, że cięzarna idąca na L4 ma na pewno lewe L4
            ma co za rym idzie okrada własnie tę osobę, ja bede twierdzic niech
            każdy dba o swoje sprawy a innych nie sparwdza z jakiego powodu ma
            zwolnienie!!
          • beciunia35 Re: ginekolog państwo a L4 29.05.08, 21:44
            ally-Ty chyba nigdy nie byłaś zmęczona w ciąży!!!!ja jak wcześniej pisałam
            jestem naL4 od ok5tc,nic poza chodzeniem nie wolno mi robić,tzn sprzątać nosić
            zakupów itd,ale czasami zwykły spacer powoduje zmęczenie,a gdzie tu dodać
            upały!!!Jak autprka postu ma pchotę odpocząć na L4-niech tak zrobi,ma do tego
            prawo,bo po urodzeniu dziecla nie będzie juz na to czasu!!!A po powrocie do
            pracy po macierzyńskim ktoś będzie nam współczuł,że nie jesteśm6y wyspane,bo
            dziecko w nocy płakało???
            • ally Re: ginekolog państwo a L4 31.05.08, 14:35
              uspokój się i przestań wrzeszczeć. owszem, jeśli ktoś sie czuje fatalnie, niech
              idzie na zwolnienie, czy jest w ciąży czy nie jest. nie nazywajmy tego jednak
              odpoczynkiem, bo to kojarzy się z urlopem wypoczynkowym. jakbym była pracodawcą
              i usłyszała, że ktoś idzie na L4, by sobie "odpocząć", to bym go wywaliła przy
              pierwszej nadarzającej sie okazji. CO INNEGO iść na zwolnienie z powodu złego
              samopoczucia, bo do tego właśnie służy zwolnienie. nie mylmy więc pojęć.
          • galela Re: ginekolog państwo a L4 29.05.08, 21:46
            Tak bo jeśli kobieta jest w ciąży i źle się czuje, to przecież nawet
            będąc na L4 nie wyzdrowieje. Jak ma wyzdrowieć z ciąży? Jeśli
            wymiotuje, zasypia na stojąco, nie ma sił, boli ją głowa czy coś
            innego to idzie na L4 celem odpoczynku bo już nie daje rady po
            prostu. Wiadomo że nie wyzdrowieje bo ten stan jest wynikiem ciąży
            nie choroby. Ale co za różnica? Jeśli się źle czuje to powinna być
            na zwolnieniu lekarskim nieważne dlaczego.
            • 83kimi Re: ginekolog państwo a L4 31.05.08, 18:12
              Ja w ciąży nie jestem i na razie nie planuję, ale uważam, że kobiety
              w ciąży mają prawo iść na zwolnienie, wiadomo, że jednak często
              gorzej się czują i ciężko im wysiedzieć 8 h w pracy. Ja obecnie
              pracuję w biurze, siedzę 8 h przy komputerze w klimatyzowanym
              pomieszczeniu, boli mnie od tego kręgosłup, oczy, od klimatyzacji
              często jestem podziębiona, nie wyobrażam sobie siedzenia tam z
              brzuchem.
              Jeśli chodzi o pracodawcę, to wcale nie jest w takiej złej sytuacji,
              ponieważ za kobietę w ciąży płaci ZUS, a pracodawca ma możliwość
              zatrudnienia osoby na zastępstwo - okres wypowiedzenia to 3 dni,
              można też zatrudnić na ten czas stażystę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka