artie.bucco
01.06.08, 13:31
miasta, gdzie można dostać zzo nieodpłatnie można policzyć na palcach jednej ręki
porodówki, gdzie jest zzo odpłatne, stanowią znakomitą mniejszość
gros polskich szpitali nie daje kobiecie prawa do znieczulenia
Tymczasem jeden poród trwa 3h a drugi 13h
dla jednej rodzącej ból jest do wytrzymania, dla drugiej przypomina
13-godzinne obdzieranie ze skóry
w jakiej innej dziedzinie medycyny za normalne uznaje się kilkunastogodzinne
cierpienie pacjenta a wzruszeniem ramion zbywa żebranie o znieczulenie?
Gdzie oprócz porodówek na koszmarny ból proponuje się piłkę i prysznic?
tymczasem na forum babki sie nawzajem przekonują, że znieczulenia brać nie
warto, ze się wytrzyma, że owszem boli ale do wytrzymania etc...
jakim cudem?
mam wrażenie, ze media, plastikowe gazetki, po części szkoły rodzenia +
partiarchalna kultura skutecznie trzymają kobiety w przekonaniu, że ma boleć,
musi boleć, ból jest niezbędny do urodzenia czy o zgrozo! napływu uczuć
macierzyńskich
tymczasem poza porodówką kto normalny powie, ze rozrywający ból jest cudowny?
która się delektuje świdrującym bólem zęba, która ściśnie męża za ramię "dasz
radę, wycięcie wyrostka bez znieczulenia na pewno da się wytrzymać, to tylko 5
godzin a ja bez znieczulenia rodziłam 10"
na wszelki wypadek: ok, mam świadomość, że są kobiety dla których ten ból jest
potrzebny i cudowny (choć mam też przekonanie, że gdzieś kiedyś ktoś im
krzywdę wyrządził)
Jakim cudem jednak w XXI wieku z tego dziwacznego podejścia robi sie polską normę?