24.07.08, 17:05
Witam wszystkie przyszłe mamy.
Nie mam komu tego powiedzieć, więc postanowiłam się wygadać na forum i poprosić o wsparcie. Mam 27 lat i tydzień temu dowiedziałam się, że będę mamą. Dziecko nie było planowane, ale po pierwszym szoku, oboje z mężem wpadliśmy w euforię. Do czasu...To dopiero 6 tydzień i po przeczytaniu tony książek dowiedziałam się, że to najtrudniejszy czas i najbardziej niebezpieczny. Do tego choruję na niedoczynność tarczycy, co dodatkowo zwiększa ryzyko niepowodzenia. Właśnie mama powiedziała mi, że nie byłam szczepiona na różyczkę i nigdy na nią nie chorowałam. Strach, który mnie paraliżuje teraz jest nie do opisania. Każda drobna wysypka i swędzące miejsce spędza mi sen z powiek. Nie wyobrażam sobie jak bym się czuła, gdyby mojemu maleństwu coś zagrażało, a jednocześnie martwiąc się źle wpływam na nie i kółko się zamyka.
Co mam robić?
Obserwuj wątek
    • carinica011 Re: strach... 24.07.08, 17:12
      po pierwsze przestań czytać to forum: jeśli masz skłonności do wmawiania sobie
      takich rzeczy, to w ogóle porzuć internet, jeśli masz wątpliwości dzwoń do
      lekarza. zapomnij, że jesteś w ciąży i przypomnij sobie w okolicach odejście wód!
      taką radę usłyszałam od mojej ginekolog, działa. pod wpływem forum prawie
      wmówiłam sobie zatrucie ciążowe, niepotrzebny stres.
      pamiętaj, że lekarz prowadzący ciążę zna cię lepiej niż forumowiczki!
      • mama.mimi Re: strach... 24.07.08, 17:24
        najważniejsze dla Ciebie to wyciszyć emocje, to jest klucz do
        większości sukcesów smile) emocje mogą zniszczyć ciążę, nie tarczyca,
        nie różyczka, a emocje sa najgorsze, wiem niestety co mówie sad
        też mam niedoczynność, mój profesorek endokrynolog zwiększył mi
        dawkę euthyroxu na czas ciąży i kazał się nie martwic, bo to powinno
        wystarczyc i co jakiś czas mam kontrolnie zrobić badania poziomu
        hormonów tarczycy i siedzieć spokojnie.
        Dodatkowe emocje mogą dodatkowo zblokować tarczycę, więc olej forum
        wszelakie, pytaj kompetentnego lekarza, nie dopytuj, nie doszukuj
        się bo zwariujesz i ciąża padnie.
        pozdrawiam
        monika
    • eyes69 Przestan czytac te "durne" kasiazki 24.07.08, 18:07
      "Durne" bo po przeczytaniu takiej lektury zawsze jakies niemile
      mysli przychodza.

      Zamiast sie tresowac, to idz sobie kup loda, bo cieplo i zapomnij o
      tym, co przeczytalas.
      Im mniej wiesz, tym lepiej dla Ciebie, bo glupoty do glowy nie
      przychodza.
    • nglka Re: strach... 24.07.08, 18:46
      momm.y napisała:

      > To dopiero 6 tydzień i po przeczytaniu tony książek dowiedziałam
      > się, że to najtrudniejszy czas i najbardziej niebezpieczny.

      Wszystkie początki są najtrudniejsze a zobacz ile dzieci się rodzi. Nie
      wpłyniesz na coś, co jest przesądzone. Jeśli zarodek ma wady, to dojdzie do
      samoistnego poronienia i nie zapobiegniesz temu i tak dalej. KAŻDA z nas to
      przechodzi


      > Do tego choruję na niedoczynność tarczycy, co dodatkowo zwiększa
      > ryzyko niepowodzenia.

      Niedoczynność jest groźna, gdy niekontrolowana i nieleczona. Jak się leczysz i
      badasz regularnie to masz takie same szanse donosić ciążę, jak każda z nas.


      > Właśnie mama powiedziała mi, że nie byłam szczepiona na różyczkę i
      > nigdy na nią nie chorowałam. Strach, który mnie paraliżuje teraz
      > jest nie do opisania. Każda drobna wysypka i swędzące miejsce
      > spędza mi sen z powiek.

      Wiesz ile jest chorób, których nie przechorowałaś a które są dla płodu groźne?
      Mrowie. Mało tego, na większość z nich nawet nie ma szczepionek uodparniających.
      Dlaczego zakładasz, że akurat teraz coś miałoby się przypałętać?
      Przy okazji:mnie mama mówiła również, że nie byłam szczepiona i nie chorowałam
      (byłam chora na coś tam w dniach, kiedy robili szczepionki w szkole a one i tak
      do tego czasu nie byłyby już ważne) i co? Robiłam badanie i wyszła odporność.
      powtórzyłam ze zdziwienia - musiałam przechorować bezobjawowo. Zrób dziewczyno
      po prostu IgM i IgG z różyczki, toxoplasmosy, Cytomegalii, Chlamydii i będzie
      spokój.
      Co do swędzenia - na początku ciąży swędzenie i wysypka jak i duszności to rzecz
      normalna.
      Takim podejściem jakie masz działasz na szkodę ciąży bo stres to dopiero może
      doprowadzić do powikłań. Ja dostałam skurczów z plamieniem , po kłótni z
      facetem. Jak się czymś martwię, od razu macica mi się stawia i kierunek łóżko.
      Najlepiej będzie gdy zrozumiesz, że żadna z tych chorób może nie być tak groźna
      dla dziecka, jak Twój paniczny strach_o_wszystko.

      > Nie wyobrażam sobie jak bym się czuła, gdyby mojemu maleństwu coś
      > zagrażało, a jednocześnie martwiąc się źle wpływam na nie i kółko
      > się zamyka.

      poczytaj punkt wyżej o stresie.

      > Co mam robić?

      W Twoim przypadku: niczego więcej nie czytać i żyć tak jakbyś nie była w ciąży,
      nie chuchaj na ciążę jak na jajko bo wykończysz siebie a może i ciążę. W ogóle
      przestań czytać o chorobach, o przechodzeniu ciąży. Czytaj dopiero, jeśli masz
      jakieś wątpliwości a nie jak leci i o wszystkim.
    • alicja0000 Re: strach... 24.07.08, 20:30
      nie czytaj o tym co może stanowić zagrożenie w ciąży bo to tylko durne
      nakręcanie spirali. Potem doszukujesz się u siebie jakiś książkowych objawów
      choroby i się stresujesz. Jeśli nie chorowałaś na różyczkę to staraj się unikać
      kontaktu z ludźmi chorymi jeśli chodzi o tarczycę lekarz udzieli Ci wszelkich
      informacji bądź inne forumowiczki znające się na tym. Generalnie nie ma co się
      dołować -co ma być to i tak będzie, choć byś leżała z nogami w górze 9 miesięcy
      w łóżku. Dbaj o siebie, jedz zdrowe produkty, kwas foliowy, posłuchaj miłej
      muzyki ,którą lubisz a i Twoje dziecko będzie miało wspaniałe warunki do
      rozwoju. Trzymaj się-w ciąży najgorzej jest schizować.
    • 24milenka Szczepienia na różyczkę robił się w szkole. 24.07.08, 23:14
      Twoja mama może nie wiedzieć, że byłaś szczepiona na różyczkę, bo te szczepienia
      robiło się ok 13-letnim dziewczynkom w szkole. Tak więc sprawdź w swojej
      szkolnej karcie zdrowia. O ile ją zachowałaś.
    • beatazet Re: strach... 25.07.08, 09:10
      Nie martw się tyle, bo zmartwienie i stres to dopiero źle wpływa na ciążę (
      żartuję!). Pocieszę cię może, znam wiele osób chorujących na tarczycę , które
      urodziły zdrowe dzieci. Niedoczynność to pikuś ( sama mam i mam zdrową
      trzyletnią córeczkę, a teraz jestem w drugiej ciąży) podobno trudniej jest przy
      nadczynności, bo leki inne. Ale też się zdrowe dzieci rodzą.
      Ty się przestań przejmować i zacznij się cieszyć, bo zaraz mogą przyjść
      dolegliwości ciążowe typu wymioty itp. i trzeba będzie to jakoś przetrwać, a
      tylko pozytywne myślenie pozwoli smile Gratuluję smile
    • variuss Re: strach... 25.07.08, 09:18
      Przede wszystkim - gratuluję!

      Powtórze za poprzedniczką: zrób proste badanie krwi, w kierunku IgM
      i IgG z różyczki - na prawdę trudno się nią zarazić (chyba że jesteś
      np przedszkolanką).
      Równie dobrze mozna sie nabawić schizy z powodu toxoplazmozy- nie ma
      na nią szczepionki. Cytomegalia np czai się na kazdym kroku, w
      każdym autobusie, w kazdym markecie i można na nią zachorowac wiecej
      niz 1 raz - gdyby sie tak przejmować co sie moze stać, to można by
      wylądować w wariatkowie.
      • ania_kr Re: strach... 25.07.08, 10:11
        Nie przejmuj się różyczką, ja byłam szczepiona i chorowałam na nią w
        dzieciństwie i w badaniach i tak wyszło że nie mam przeciwciał czyli
        nie jestem odporna. Lekarz wytłumaczył mi, że wiele szczepień
        przestaje działać po kilkunastu latach, więc możliwe że jesteś na
        takim samym etapie jak większość Polek. Pracuję w szkole z maluchami
        i przez 4 lata pracy nie było dziecka z różyczką w sąsiednim
        przedszkolu też nie, więc ryzyko jest niewielkie...
        • momm.y Re: strach... 25.07.08, 17:02
          Bardzo Wam wszystkim dziękuję za wsparcie i mądre słowa. Tak to już ze mną jest,
          że panikuję bez większej potrzeby, ale tak wcale nie musi być i dla dobra tej
          kruszynki w moim brzuchu postaram się to zmienić smile
          Jeszcze raz dziękuję i życzę wszystkim przede wszystkim zdrowia.
          • agatka.007 Re: strach... 26.07.08, 17:34
            Witaj,
            przeżywalam jakiś czas temu podobne lęki, bałam się toksoplazmozysad.
            Zaszlam w ciążę nieplanowaną i niechcianą, to czwarte dziecko . Początkowo nie
            chciałam tej ciązy a potem jak zobaczyłam w 11 tc moje maleństwo zaczełam się
            marwić że zachoruję na toksoplazmozę , nie mam odporności a zaopiekowałam się
            tuz przed ciąża trzema kotami z ulicy.
            A dziś....13 lipca urodziłam zdrowego dużego chłopca, jest mi bardzo drogi i
            kocham go równie mocno jak starsze dzieci a na toksoplazmoze nie zachorowałam.
            Co do szczepień na rózyczke , jestem w podobnym wieku co ty i pamiętam że w
            szkole szczepiono wszystkie dziewczynki, wiec dlaczego Ty miałabyś nie być
            zaszczepiona? Może Twoja mam tego nie pamieta.
            Myśl pozytywnie, zobaczysz wszystko się ułoży i za niecałe 8 miesiecy urodzisz
            zdrowego maluszka.
            O swoich lękach powiedz prowadzącemu ginowi, on na pewno zleci dodatkowe
            bafdania , bo Twój spokój jest teraz najważniejszy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka