Cześć dziewczyny!
Jestem w 20 tygodniu. Wiem, że należałoby się martwić, gdybym miała b.
wysokie ciśnienie, ale u mnie jest akurat odwrotnie. Mam średnio 80/50,
czasami niższe (zwłaszcza, jak były upały, teraz raczej nie). Jest to dość
kłopotliwe - ból głowy non-stop (bardziej takie ćmienie, ale męczące),
ciągłe poczucie braku powietrza, sinienie kończyn, zawroty głowy, omdlenia.
Znienawidziłam komunikację miejską

bo za każdym razem robi mi się słabo
(co to będzie, jak brzuszek urośnie), sklepy, kościoły itp. Za każdym razem,
kiedy wychodzę z domu, boję się, że się znowu wywrócę na ulicy! (a nie
powiem, żeby ludzie byli bardzo chętni zapytać, jak sie ktoś czuje i czy
może trzeba pomóc

.
Proszę, poradźcie, co z tym robić! Jak sobie chociaż trochę poprawić
krążenie... Mam nadzieję, że Małe jest zaopatrzone wystarczająco i po prostu
dla mnie juz nie starcza

.
Wielkie dzieki
M.