Bezsennosc, 34 tydz.

11.08.08, 11:10
która z Was nie moze spac tak jak i ja? przekrecam sie z boku na
bok, chodza mi rece i nogi, nie pomaga przyjmowanie magnezu.
Zostało mi jeszcze ponad miesiac, chcialabym pospac zanim znowu bede
narazona na niewyspaniesmile

Macie jakies sposoby?gorace mleko z miodem?smile
    • justyna198390 Re: Bezsennosc, 34 tydz. 11.08.08, 11:17
      przy pierwszym dsziecku tak miałam.Poszłam do mojej ginekolog a ona przepisała
      mi hydroxyzynium 25,ale kazała mi abym brała tylko 1/4 tabletki i to tylko w
      razie naprawde jak nie będę mogła zasnąć.Brałam je tak przez 2 noce i juz potem
      zasypiałam bez proszków
    • aniuta75 Re: Bezsennosc, 34 tydz. 11.08.08, 11:25
      Książka smile - na mnie zawsze działa.
      A może za wcześnie się kładziesz? Jak wygląda Twój dzień? Może za dużo/za mało
      wrażeń?
    • staszkamama Re: Bezsennosc, 34 tydz. 11.08.08, 11:25
      Hehe, pocieszę Cię, też dzisiaj w nocy nie spałam tongue_out Zasnęłam o 23, po czym obudziłam się o 1 i do 5tej ani rusz... Padłam po 5tej i obudziłam się przed chwilą ;] A wszystko u mnie przez młodą, która w dzień śpi, jak ja chodzę, a w nocy w najlepsze buszuje sad(( Jak tu spać kiedy ktoś dosłownie urządza Ci remonty w brzuchu ;]]] Kopie, boksuje, przeciąga się, wpycha stopy pod żebra, grzebie łapkami w pęcherzu... i kręci się jak wiatrak na wietrze... Jak tak będzie po porodzie - spanie w dzień, a urzędowanie w nocy, to ja wymiękam sad((
      Zwłaszcza że mam w domu jeszcze 6latka, którym trzeba się zająć za dnia i odsypianie nie wchodzi w grę...

      U mnie na sen akurat pomaga ciepła herbata/mięta z cukrem + kanapki smile Jak się najem, krew odpływa do żołądka i z wolna przychodzi sen. Na głodniaka, z potwornym ssaniem w żołądku, nie ma co się nawet kłaść tongue_out

      Buziaki i życzmy sobie kolejnej przespanej nocy tongue_out
      mama Staszka (2002) i Zosi 35 tc
      • slonko1335 Re: Bezsennosc, 34 tydz. 11.08.08, 11:36
        Eh u mnie to samo, nie śpię pól nocy a potem nietomna w dzień chodzę. W nocy
        przewracam się z boku na bok, nie mogę znaleźć wygodnej pozycji, kręgosłup boli,
        skurcze nóg dokuczają, mąż obok pochrapujesad W pierwszej ciąży było niestety to
        samo, chyba taki los Ciężarówki...natura nas już przygotowuje do nieprzespanych
        nocek wink
        • tasiaanunia Re: Bezsennosc, 34 tydz. 11.08.08, 13:37
          oj..oj.. u mnie to samo...zaczynam 32tc a spać nie mogę już od dwóch tyg...plecy
          bolą...łóżko wydaje się za małe...skurcz nóg za skurczem...mały rewolucje w
          brzuchu robi....odsypiam rano ..ale mam jeszcze syna i nim też trzeba się
          zająć.....ehh ...takie to nasze życie...najpierw mdłości..teraz nieprzespane
          noce....oby do października...pozdrawiam
          • my_valenciana Re: Bezsennosc, 34 tydz. 11.08.08, 18:37
            Ja cierpię na bezsenność od 5 tyg ciąży - teraz jestem w 19.
            Wcześniej mogłam spać po 12- 13 godzin na dobę. Mi nie pomagało nic
            - spacery, czytanie książki, intensywne sprzątanie, ciepłe mleko,
            słodycze, spanie na głodniaka, spanie po jedzeniu, NIC. Po kilku
            dobach spania po 3 godziny - dostałam migreny, wymiotów. Lekarz
            zapisał mi diphergan - coś wspaniałego, pierwszej nocy przespałam
            chyba 14 godzin. Niestety organizm szybko przestał na niego reagować
            - spałam ciurkiem, ale z zasypianiem o 4, 6 nad ranem. Teraz lekarz
            doradził odstawienie. Jest lepiej bo śpię po kilka godzin, z tym, że
            w innych godzinach niż wszyscy wink A ha i jeszcze im mniej śpię, tym
            większe mam problemy w następnych dobach. Bardzo się boję co będzie
            30-40 tygodnia, jak maluch zacznie się ruszać intensywnie. Jest
            homeopatyczny środek, nazywa się sedatif pc - możesz spróbować, ale
            na mnie też nie działał.
    • ewcia1980 Re: Bezsennosc, 34 tydz. 11.08.08, 19:00
      I w poprzedniej ciazy i w tej cierpie na bezsennosc prawie od samego
      poczatku. I ostatnio niesiety było tak do samego konca.
      Własnie zaczełam 13tc i jestem wykonczona tym przewracaniem sie z
      boku na bok w nocy.
      Najgorsze, ze nic mi nie pomaga.
      nie kłade sie w dzien zeby wieczorem byc zmeczona.
      nie chodze za wczesnie spac
      przed spanie wietrze pokój i spie przy otwartym balkonie.
      przed spaniem pije ciepłe mleko
      piłam melise
      próbowałam Valerin mite (za rada lekarza)
      i nic...

      raz w tygodniu jak juz jestem totalnie wykonczona to przesypiam noc.
      własnie taka noc miałam z wczoraj na dzis a teraz .... kolejny
      tydzien bez spania.

      cóż zrobic!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja