Jestem załamana. Trzy tygodnie temu zaczęłam brać Meridię 10. Po 2
tygodniach odstawiłam bo wyjechalismy na urlop i tam zaczęłam się
źle czuć. Dzisiaj zrobiłam test, bo okres spóźnia mi się juz kilka
dni i bach! pozytywny
Kurczę, że też akurat teraz! Tego dziecka nie planowałam. I jeszcze
ta cholerna meridia...
Czy są tu dziewczyny, które zaszły w ciążę podczas brania tego leku?
Czy 2 tygodniowe zażywanie na samym początku ciąży może mieć duże
skutki uboczne?
BTW cały czas mam bóle w dole brzucha jak w trakcie okresu, to chyba
niezbyt dobry objaw przy ciąży?
Dziewczyny skrobnijcie coś pocieszającego bo zwariuję