elizabetka84 04.09.08, 21:00 Mam pytanie jak wygląda cesarka krok po kroku od przyjęcia do szpitala po przewiezienie na sale. Za tydzień będę mieć CC i wolałabym wiedzieć na co mam się przygotować> Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
azille Re: cesarka krok po kroku 04.09.08, 21:16 1. przyjezdzasz do szpitala 2. wypelniasz ankiete i lokują cie w pokoju 3. daja ci koszule do przebrania i idziesz na sale operacyjna 4. zakladaj ci cewnik 5. znieczulenie (roznie, mnie uspiono ale zalezy od Ciebie) 6. (w moim przypadku) budzisz się i za chwilę dostajesz dziecko a normalnie dostajesz dziecko juz na sali operacyjnek tuz po wyjeciu 7. nie taki diabeł straszny jak go malują ) Odpowiedz Link Zgłoś
elizabetka84 Re: cesarka krok po kroku 04.09.08, 21:19 Dziekuje może mniej będe sie stresować Odpowiedz Link Zgłoś
azille Re: cesarka krok po kroku 04.09.08, 21:22 Jeśli masz jakieś szczególne pytania to chętnie Ci odpowiem mój nr GG: 6587229 Odpowiedz Link Zgłoś
ninotshka Re: cesarka krok po kroku 04.09.08, 22:37 u mnie tak: - wypelnianie papierkow + ktg - golenie na fotelu - tylko tej gdzie bedzie ciecie - przebieranko w szpitalna koszule - lezenie na lozku i czekanie az kroplowki sie wchlona , w tym czasie wywiad z anestezjologiem - ja dostawalam jakies leki na uspokojenie, i cos co przygotuje mnie na spadki cisnienia w trakcie podawania znieczulenia (nie wiem czy z nerwow, czy z przepelnienia plynami latalam 3 razy siku,a raczej toczylam sie do wc ) - przewiezienie na sale przygotowawcza - gdzie zabieraja koszule i przykrywaja przescieradlem - przewiezienie na sale operacyjna - podanie znieczulenia - ja mialam podpajeczynowkowe - podlaczenie cewnika - lezysz juz oslonieta od czesci "operacyjnej" przescieradelkiem, a oni w tym czasie wykonuja ciecie - czujesz jakby ugniatanie w okolicach piersi, serca, a to po prostu jest wypychanie dziecka - za chwile uslyszysz placz i tadaam - wlasnie zostalas Mama jakies 5 minut po polozeniu sie - wiem bo zegar widzialam - na pewno Ci pokaza, a moze dotkna buzia Dziecka do Twojego policzka, a moze poloza Ci na piersi? nie wiem. mi tylko pokazali. fizycznie nie moglam dotknac bo rece sa rozlozone na krzyz i przypiete pasami dla bezpieczenstwa. ale za mala polecial moj maz - potem szyja jakies pol godziny - ladujesz na pooperacyjnej - i roznie to bywa, albo masz dziecko przy sobie albo nie (ja nie mialam) - wioza Cie juz do Twojej sali generalnie nie ma sie czego bac ja przez caly zabieg sie smialam, bo to takie dziwne uczucie. odlot na maxa, najwiekszy relaks w zyciu cos jak by Cie przykryli tona grubych kocow i dotykali.mnie to bardzo laskotalo bardzo wazna rzecz - zaraz po podaniu znieczulenia moze Ci sie zrobic niedobrze, musisz wtedy baaardzo gleboko oddychac, zeby dotlenic dziecko ktore zaraz beda wyciagac, musisz myslec ze tlen jest mu teraz potrzebny. jak sie do tego zastosujesz to dosyc szybko przejdzie, a czasem zdarza sie ze dziewczyny wymiotuja dlatego pamietaj o glebokim oddychaniu na samym poczatku zreszta anestezjolog zauwazy ze sie cos dzieje, i bedzie sie pytal.mi podali tlen i zrobilam pare glebokich wdechow i szybko przeszlo generalnie jak cos sie dzieje nie tak, wszystko od razu mow sluchaj uwaznie anestezjologa jak tlumaczy jak masz sie zachowac w trakcie podawania znieczulenia, u mnie bylo ze probuja 2 razy sie wkluc jak nie da rady to narkoza (czego bardzo nie chcialam) i udalo sie za 1. razem generalnie bardzo milo wspominam sam zabieg a pozniej no coz - boli, ale kazdy ma inny prog bolu i masz obowiazek prosic o przeciwbolowe i z tego korzystaj, a do domu kup duze opakowanie Apapu - przyda sie Odpowiedz Link Zgłoś
matka.kobitka Re: cesarka krok po kroku 04.09.08, 23:22 Niestety też już jestem zainteresowana - będę mieć cc w ogólnym. Mam jeszcze pytanie o lewatywę - robią czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
beata214 Re: cesarka krok po kroku 05.09.08, 08:19 Robią. Bo po operacji leżysz min.8h. Odpowiedz Link Zgłoś
karolina10000 Re: cesarka krok po kroku 05.09.08, 08:23 Ja miałąm cc w znieczleniu ogólnym, co prawda ze wskazań medycznych, ale sam też takie wolę. Nie wyobrażam sobie być świadoma w trakcie cięcia.Brrrr Lewatywę miałam, to nic takiego, a kilka dni po zabiegu jesteś szczęśliwa, że ją miałaś. Niemiło wspominam jedynie zakąłdanie cewnika i wybudzanie z narkozy (kilka minut)Miałam problem ze złapaniem oddechu.ALe potem już bylo dobrze, mogłam szybko wstać co jest abrdzo ważne, nie trzeba leżeć płasko. Nie miałam mdłości ani wymiotów. Odpowiedz Link Zgłoś
yo-ki ja też to będę przechodzić..... 05.09.08, 08:33 ......dokładnie 23.09 ...22.09 idę na odział a 23 .09 cięcie) po raz drugi..wiem jka to wygląda..jedyne co teraz zmienię to założenie cewnika już po znieczuleniu- nic nie czujesz a tak to dziwne uczucie...najgorsze to ta lewatywa;-(( ...później kryzysowe 2 dni i organizm zaczyna normalnie wracać do formy ..pamiętam 4 dobę- tyle sił i enrgii...i ogromna chęć opuszczenia szpitala..wyszłam dopiero na 5 dobę!!!od poniedziałku zaczynam odliczać 14 dni...13 dni... Odpowiedz Link Zgłoś
lubie_gazete Re: ja też to będę przechodzić..... 06.09.08, 10:24 Co jest nieprzyjemnego w lewatywie? Ta cieplutka cicho szemrząca woda... Odpowiedz Link Zgłoś
matka.kobitka Re: karolina10000 05.09.08, 08:42 A kiedy mogłaś przystawić dziecko do piersi? I jak było z laktacją? Wiem, że dużo dziewczyn przez to przechodzi, ale jednak się boję. Pierwsze 2 porody miałam lekkie i szybkie, a teraz ze względu na kręgosłup muszę mieć cc. Odpowiedz Link Zgłoś
olik128 Re: karolina10000 05.09.08, 09:22 Jestem po 2 cc. Pierwsza w znieczuleniu ogólnym, dziecko przystawione do piersi zaraz po wybudzeniu się z narkozy, druga w innym szpitalu, widziałam dziecko zaraz po wyjęciu z brzucha a karmiłam dopiero po 3 dobach, ze względu na antybiotyk jaki ja otrzymywałam. Byłam wtedy przerażona, że koniec karmienia a jednak dziecko karmiłam do 2 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
karolina10000 Re: karolina10000 05.09.08, 09:45 Przystawić mogłam niedługo po cc, na sali pooperacyjnej.Piersią z wyboru nie karmię. Pokarmu na początku było mało,ale pewnie gdyby mi zależało mogłabym karmić piersią. Odpowiedz Link Zgłoś
aprylis1 Re: karolina10000 05.09.08, 09:57 Witaj matko.kobitko -mam podobny problem-pierwsze dziecko rodziłam sn i teraz też ze względu na kręgosłup mam mieć cc w ogólnym... Jeżeli to nie tajemnica-możesz mi napisać skąd jesteś (gdzie będziesz rodzić) i na kiedy masz wyznaczony termin porodu ? Ja jestem z W-wy, termin na styczeń. Odpowiedz Link Zgłoś
matka.kobitka Re: karolina10000 05.09.08, 17:38 Też jestem z Wa-wy, ale termin mam na 8 listopada. A rodzić chciałam w szpitalu Orłowskiego, bo tam miałam poprzednie porody i było ok. A Ty w którym szpitalu? Odpowiedz Link Zgłoś
aprylis1 Re: karolina10000 05.09.08, 21:58 Ja na obsmarowywanej co jakiś czas Karowej, której ja nie mam nic do zarzucenia no i tam rodziłam córkę, dotego dochodzi: lekarz prowadzący i ...od niedawna koleżanka ojca, która pracuje tam jako położna. Mam nadzieję, że te porody też będziemy mile wspominać!!!! Będziesz rodzić jako pierwsza-podzielisz się "wrażeniami"? Dodatkowo opowiesz mi jak to wydarzenie przeżył Twój kręgosłup. Mój adres: aprylis1@gazeta.pl Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
matka.kobitka Re: karolina10000 05.09.08, 22:59 Pewnie, że się podzielę. Dam znać jak tylko będę coś wiedzieć. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
horneta Re: cesarka krok po kroku 05.09.08, 09:33 Cesrka planowa: 1. przyjazd + formalności na Izbie przyjęć + przebranie w koszulkę i wejście na salę do CC (obok sa do porodu). 2. cewnik, kroplówka nawadniająca + znieczulenie 3. cięcie - po cieciu pokazali mi malucha, dotknełam go i oddałam na ważenie i mierzenie 4. szycie, dziecko było obok 5. przewiezienie na sale - dziecko od razu było ze mną Odpowiedz Link Zgłoś
gosc132 Re: cesarka krok po kroku 05.09.08, 11:05 cenne uwagi ninotshka, mialam dwie cc i nikt mi nie mowwil o oddychaniu i o spdku cisnieni a przerazilo mnie to!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mw144 Re: cesarka krok po kroku 05.09.08, 11:42 Porodówka warszawska 1.15:00 Przyjęcie do szpitala mimo braku wolnych miejsc, bo stanowczo postawiłam sprawe, że do domu już nie wracam (to była moja trzecia już wizyta na izbie przyjęć-razem z torbą-do planwanego cc). 2.15:30 Lewatywa. 3.16-18:30 Czekanie na wolne miesce w piżamie na korytarzu na szpitalnej ławce. 4.18:30-19:00 Kroplówki, KTG i wywiad do operacji - tym razem na kozece w sali porodowej, bo głupio było tak na korytarzu. Mówię paniom, że tętno na KTG zanika, one na to, że widocznie to tylko dzidziuś się przesunął i dlatego nie słychać bicia serca. 5. 19:15 Sala operacyjna, cewnik, znieczulenie, cięcie - okazuje się, że nie "dzidziuś się przesunął" tylko się dusił bo był 3 razy owinięty pępowiną i serce przestawało bić. Reanimacja, bo już prawie nie oddychał. Po 5 min okazuje się, że prawdopodobnie będzie żył, po 10 min że na pewno będzie żył. 6. 19:45 Wywiezienie na salę pooperacyjną i następnego dnia rano już można biegać Odpowiedz Link Zgłoś
osa551 Re: cesarka krok po kroku 05.09.08, 15:13 Wydaje się, że żadna z dziewczyn tego nie napisała, ale zdarza się po znieczuleniu zewnątrzoponowym i podpajęczynówkowym, że występują dreszcze. Mną telepało jeszcze na sali operacyjnej i później jakieś 4 godziny. To jest normalny objaw, po prostu Cię przykrywają po cc i tyle. Ja miałam 2 cc i po każdym mną telepało. Za drugim razem nauczona doświadczeniem jak tylko poczułam, że znieczulenie ustępuje w stopach i kolanach - od razu zaczęłam wrzeszczeć o środek przeciwbólowy. Mnie po cc bolało. Zapytaj od kiedy możesz się próbować ruszać i od razu zacznij delikatnie zmieniać pozycję to pozwoli Ci szybciej dość do siebie. Oczywiście przesada w każdą stronę jest niezdrowa. Odpowiedz Link Zgłoś
huchler Re: cesarka krok po kroku 05.09.08, 15:59 ja też miałam straszliwe dreszcze ale przykryto mnie dwoma kocami i później było ok. moja rada - nie grać bohatera, bo ja uwazałam, że tylko trochę mnie boli, że wytrzymam (kiedy znieczulenie w kręgosłup przestawało działac)a później zaczęłam odczuwać potworne skurcze i za nim zaczęło działać znieczulenie myślałam, że nie wyrobię.... Później dwie doby leżałam i wyjęcie cewnika i pierwsze siusiu nie było przyjemne. No i ta dieta... uważałam, że otrzymany sucharek trzeciego dnia to poprostu rarytas Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.chonly Re: cesarka krok po kroku 05.09.08, 15:59 U mnie bylo tak: zadnych formalnosci - to zalatwia sie juz duzo przed, zeby wlasnie uniknac bieganiny w dniu porodu. USG, KTG itp., zadnej lewatywy,(tylko na zyczenie), golenie tylko w miejscu ciecia. Cewnik. Przebranie sie, przewiezienie na sale. Znieczulenie i jeszcze w trakcie podawania znieczulenia ciecie. Dziwne uczucie cisniecia i szarpania ciala - wyciaganie dziecka Straszne mdlosci, bleeee. Dziecko przystawili do buzi i zabrali do pomiarow Zszycie i przewiezienie na normalna porodowke, gdzie dziecko bylo juz od razu ze mna. Jak zaczelo mna telepac, dostalam od razu srodek przeciwko drgawkom - zadzialalo po ok 30 sekundach Na zyczenie dostalam tylko 2 kroplowki z lekami przeciwbolowymi zaraz po operacji. Wiecej lekow przeciwbolowych nigdy nie bralam. Wstalam jak tylko ustapilo znieczulenie z nog i moglam sie poruszyc. Wtedy tez zdjeli cewnik. To chyba wszystko z wazniejszych rzeczy Nie ma sie co bac. Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.chonly Re: cesarka krok po kroku 05.09.08, 16:04 PS. na dreszcze normalnie nie pomaga za bardzo okrywanie (no troszke moze), bo wynikaja one ze stezenia lekow w organizmie, a nie z goraczki. Dlatego ja dostalam na to jakis srodek i przeszlo w pol minuty, albo szybciej. Co do jedzenia - moglam jesc od razu - nawet pytali sie czy mi sniadanka nie przyniesc. Odpowiedz Link Zgłoś
ninotshka Re: cesarka krok po kroku 05.09.08, 16:35 teraz tez mi sie przypomnialo ze mialam dreszcze - ale myslalam ze to raczej z emocji wiele z Was pisze ze nieprzyjemne jest zakladanie cewnika - nie rozumiem dlaczego nie robia tego po podaniu znieczulenia, na sali operacyjnej (ja tak wlasnie mialam) - moze mona faktycznie o to poprosic? ba! a nawet zazadac. dziecko do karmienia dostalam po niecalych 24 godzinach - taka filozofia szpitala ze organizm musi pozbyc sie substancji znieczulajacej lewatywy nie mialam - nawet mi nie proponowano zreszta dzien wczesniej jak wyszlo ze bedzie cc po prostu zjadlam obiad, a kolacji juz nie, zeby zoladek i jelita nie byly przepelnione pierwsze siku to dramat, ale dalo sie przezyc zaraz kiedy mozna zaczac sie ruszac, trzeba od razu zaczac to robic, bo szybciej organizm dochodzi do siebie generalnie pierwsza wizyta w kibelku w celu nr 2 przebiegla lepiej niz pierwsze siku a na problemy zatwardzeniowe to polecam Colon C - blonnik ktory miesza sie z sokiem albo woda i pije codziennie po porodzie super reguluje wyproznienia - jak ktos ma problemy aahaa no i przed cc koniecznie trzeba byc na czczo Odpowiedz Link Zgłoś
ola_wrobel Re: cesarka krok po kroku 05.09.08, 21:59 u mnie tak: dzien przed: jedzenie tylko sloiczkow dla dzieci - dzieki temu nie mialam lewatywy bo miec nie chcialam i nie zaluje ! dzien 0. 9.00 przyjazd do szpitala ktg, kroplowka, pidzama, formalnosci, wyjecie ubranek dla dziecka, rozmowa z położną 10.30 - sala operacyjna i zalozene cewnika juz po znieczuleniu - podpajenczynówkowe. chcialo mi sie spac i caly czas do mnie mowil cos maz albo anestezjolog 11.00 po kilku szarpnieciach pokazali mi córke potem jej mycie, wazenie 11.30 po zszyciu odwiezenie do pokoju razem z córką. dreszcze - rzeczywiscie mna trzesło ale po godzinie przeszło. Małą karmilam od razu. do jedzenia kleik i sucharki ok 14.00 zaczeło odchodzić znieczulenie ale pompa dyfuzyjną podawano mi je do kregosłupa jeszcze do 2 w nocy wiec bolu zero. 9.00 wstalam z łózka i to na tyle. sama zajmowalam sie małą, czulam się dobrze. prysznic, toaleta. do jedzenia kleik i sucharki kolejnego dnia wyszłam do domu. Naprawde dobrze wspominam cc. Mialam rok temu, blizna w tej chwili jest juz niewidoczna! szfy zdjęli mi po tygodniu. CC mialam metodą izraelską - mieśnie rozrywane a nie ciete - tak sie podobno lepiej zrasta. Pozdrawiam ! Odpowiedz Link Zgłoś
aga4774 Re: cesarka krok po kroku 06.09.08, 10:18 u mnie było podobnie, najgorsze było wstanie z łóżka następnego dnia-na początku strasznie kręciło mi się w głowie i bardzo bolało, ale jak tylko się "rozchodziłam" nie było już tak źle najgorsza pierwsze kilka godzin kiedy trzeba leżeć i się nie ruszać, dzieciątko przystawili mi do piersi już pierwszego dnia, następnego była już cały czas ze mną... Odpowiedz Link Zgłoś
lady_sphinx Re: cesarka krok po kroku 06.09.08, 13:02 1. 9:00 Próba wywołania porodu - podanie oksytocyny. Kiepskie KTG. Golenie, przejście na salę operacyjną. Rozebranie się z koszulki. 2. 10:15 Podanie znieczulenia zewnątrz oponowego, założenie cewnika, położenie się na stole operacyjnym. 3. w trakcie cesarki (przy przecinaniu powłok brzusznych) zaczęło mnie szczypać podbrzusze więc podano mi dodatkową dawkę znieczulenia. 10:30 po kilku szrpnięciach wyjęto dziecko, pokazano i zabrano do mycia i ważenia (tam doglądał tego mąż). Czyste przyniesiono na sale operacyjną do pocałowania i zabrano. W trakcie szycia zrobiło mi się słabo, więc podano mi tlen - anastezjolog kazał głęboko odyychać. Operacja skończyła się o 10:50 i przewieziono mnie na salę pooperacyjną gdzie dziecko już czekało i przystawiono je do piersi. Po operacji czucie w nogach miało wrócić około 14 (tak zostałam poinformowana) ale wróciło w południe, więc od razu podano mi leki przeciwbólowe w kroplówce, potem zastrzyki i na końcu podawali APAP na życzenie (nie trzeba zgrywać bohaterki, nam w szpitalu tłumaczyli, że ma nie boleć). 4. U nnie w szpitalu po cesarce pionizuje po 12 godzinach od operacji. Mnie się trafiła jakaś nadgorliwa położna i kazała wstawać o 20 (czyli po 9 godzinach) wcześniej wyjęła cewnik, a że dalej byłam na jakimś przeciwbólu podanym w zastrzyku więc nawet nie poczułam. Miałam dwa podejścia do wstania, ale zrobiło mi sie słabo, więc na salę poporodową przewieźli mnie na fotelu (na kółkach, takim standardowym do pracy przy biurku). O 22 wstałam już sama i poszłam do toalety zgięta w pół niczym 90 letnia babunia. Do godziny 2 nad ranem położna przychodziła i podawała dziecko do karmienia, potem kazano sobie radzic samemu z wstawaniem do dziecka, karmieniem i przewijaniem. Pozdrawiam - nie taki diabeł straszny jakim go malują Odpowiedz Link Zgłoś