Dodaj do ulubionych

Rzuciłam palenie:)

11.09.08, 12:10
Wiem, że dla niepalących to żaden powód do świętowania, ale ja
jestem z siebie straaaasznie dumnasmile Dwa tygodnie temu dowiedziałam
się, że jestem w piątym tygodniu ciąży i się zaparłam, że rzucę w
ciągu dwóch tygodni choćby nie wiem co. No i nie palę!!! Się chwalę
teraz wszem i wobec, żeby mnie inni dopingowali, bo to naprawdę
łatwe nie jest. Więc się chwalę i Wamsmile Hurrraaaa!!!
Obserwuj wątek
    • blueberry77 Re: Rzuciłam palenie:) 11.09.08, 12:20
      Hej! Gratuluję, jest się z czego cieszyć smile. Ja też rzuciłam palenie od razu jak
      się dowiedziałam o ciąży i tak nie palę już od 2 lat i 2 miesięcy smile I jestem
      baaardzo zadowolona. Życzę ci wytrwałości i trzymam kciuki.
    • maaril_1978 Re: Rzuciłam palenie:) 11.09.08, 12:20
      gratulujęsmile
      ja o ciąży dowiedziałam się wcześnie(4 tygodnie od ostatniej
      miesiączki) i rzuciłam palenie kiedy test wyszedł mi pozytywnie.

      zrobiłam test, zapaliłam paierosa, sprawdziłam wynik i już nie
      zapaliłam więcej.
      a najlepsze jest to, że nawet za mną nie chodzi chęc zapalenia.
    • gonia28b Re: Rzuciłam palenie:) 11.09.08, 12:21
      fakt - papieros to chyba dla mnie jedyna rzecz, której nigdy w
      ustach nie miałam... wink
      ale mój mąż kiedyś palił, ale rzucił kilka lat temu
      dlatego składam serdecznie gratulacie! smile))))
    • kamelia04.08.2007 i bardzo dobrze, tak trzymać, gratuluję 11.09.08, 12:32
      bo to wyczyn nie lada. Moja matka tak jak Mark Twain rzucała
      palenie - 17 razy. Wreszcie sie udało po 37 latach.
      • mezi6 Re: i bardzo dobrze, tak trzymać, gratuluję 11.09.08, 12:47
        Ile ja razy rzucałam palenie, teraz też ciąża ale mam chęć cały czas na
        zapalenie sobie chociaż jednego, i pewnie jak tylko od cyca odsunę to zacznę
        znowu, chociaż nie chciałabym tego. Może mąż też rzuci palenie, to może razem
        już nie będziemy palić. Ale najgorsze że znajomi prawie wszyscy wokół mnie palą
        i tak jak było i przy pierwszej ciąży że "u mnie się nie paliło" to w ogóle nie
        przychodzili.
        a tak w ogóle to GRATULUJĘ i ciąży i rzucenia palenia!!!
        • postka Re: i bardzo dobrze, tak trzymać, gratuluję 11.09.08, 13:50
          Ja mam ogromną nadzieję, że już nie wrócę nigdysmile Kiedyś próbowałam
          rzucać i jedno co pamiętam, to to, że po kilkutygodniowej przerwie w
          paleniu ten pierwszy papieros był okrutnie obrzydliwy i sama się
          zastanawiałam po co właściwie ja to robię? No, ale wróciłam wtedy...

          Mąż mój pali, na razie nie deklaruje rzucania, ale zapewne przemyśli
          temat, bo zaczęłam go z domu ganiać z papierosami i musi palić na
          balkonie. Teraz to mamy jesień, więc nie jest źle, ale przed nami
          dłuuuga zima, więc może zmieni zdanie dygocąc na mrozie w klapkachsmile

          Znajomi też w większości palą, ale sami mają dzieci, więc ostatnio
          jest moda na palenie balkonowe i w zasadzie nikogo już to nie
          dziwi...

          Mnie niestety nie odrzuciło tak naturalnie, więc ciężko nad sobą
          pracuję - ostatni tydzień zaciągając się R1 wyobrażałam sobie, że
          moje dziecko jest spowite dymem tytoniowym, krztusi się i krzyczy do
          mnie NIE PAL MAMO!!!CO MI ROBISZ!!! Wizualizacje naprawdę pomogłysmile
    • sja75 Re: Rzuciłam palenie:) 11.09.08, 13:31
      suuuper!mnie tez sie udało jakos szybko i nadal trwam w abstynencji wink.mnie po
      prostu samo odrzuciło .Wytrwania życzę!
      • plusskwa Re: Rzuciłam palenie:) 11.09.08, 13:53
        Gratuluję! Ja zrobiłam podobnie do ciebie, w parcy zapaliłam sobie
        papierosa, w domu wieczorem zrobiłam test i tak od 24 tygodni nie
        palę! Ale nawet mnie nie ciągnie! Nie kusi!
    • patysia00 Re: Rzuciłam palenie:) 11.09.08, 14:33
      Ja ostatniego papierosa spaliłam 25 sierpnia 2007 roku o godzinie
      16:15tongue_out Chciałam pokazać chłopakowi, że mogę rzucić w każdej chwili.
      No i rzuciłam. I żartowałam sobie wtedy, że organizm potrzebuje roku
      na to, żeby się oczyścić z tego syfu, więc za rok w sierpniu zrobimy
      sobie dzidziusiatongue_out No ale zrobiliśmy sobie go w kwietniu i bardzo
      się cieszę, że już wtedy rzuciłamtongue_out I ja też jestem z siebie dumna!
      Bo po 4 latach palenia, poprostu wypaliłam ostatniego fajka i więcej
      nie zapaliłamtongue_out
    • justyna6684 Re: Rzuciłam palenie:) 11.09.08, 16:39
      Gratulacje!!! Ja nigdy nie paliłam ale mąż pali od ośmiu lat i
      ciągle chce rzucić, no ale niestety, brak mu silnej woli.
    • lukrecja34 Re: Rzuciłam palenie:) 11.09.08, 17:33
      cieszę się razem z tobąsmile))ja też zapaliłam ostatniego papierosa w dniu,w którym
      dowiedziałam się o ciąży czyli 11 lat temu.do dziś nie palę i smród papierosów
      powoduje u mnie mdłości więc raczej nie wrócę do nałogu.
      • adula2 Re: Rzuciłam palenie:) 22.09.08, 18:24
        może któras z was odpowie mi na dręczące mnie pytanie- czy tabex może zaszkodzić
        dziecku bardziej niż papierosy?
        Pytam bo koleżanka pali w ciąży, ja rzuciłam po tabexie,tylko nie wiem czy moge
        jej to zaproponować,w ulotce pisze, że należy powiadomić lekarza, anie pisze Nie
        stosować w ciąży!
    • alicja0000 Re: Rzuciłam palenie:) 22.09.08, 19:13
      Brawooo!!! Tak trzymaj i bądź silna- dla swojej dzidzi.
    • neti181 Re: Rzuciłam palenie:) 22.09.08, 19:19
      przepieknie wielkie brava dla tej Pani , kochana ja tez jak sie dowiedzialam ze
      bede miec bobaska rzucilam palenie , dokladnie dowiedzialam sie w 5 tygodniu a
      rzucilam do 2 tygodni pozniej , stopniowo ograniczalam az w koncu koniec i tez
      jestem z siebie cholernie dumna , jedyne co mnie gryzlo to to ze w 5 miesiacu
      przez 2 tygodnie nie mogla sie odpedzic od mysli o papierosi i sie ugielam - tak
      przyznaje sie zapalilam jednego papierosa nawet nie do konca ale jednak nic mnie
      nie usprawiedliwia i mam wyrzuty do dzis , zaznaczam ze palilam 10 lat , ale to
      byl tylko ten jeden i juz napewno dopuki maluszek nie przestanie jesc odemnie
      nie zapale , 3mam kciuki za Ciebie napewno dasz rade , daj znac jak Ci idzie
    • artdesign84 to chyba normalne 23.09.08, 00:16
      że sie nie pali w ciąży ..
      ja paliłam 9 lat i rzuciłam w jeden dzień
      gratuluję Ci, ale nie widzę tu powodu do bycia z siebie dumnej, wg
      mnie to normale co robi kobieta w ciąży - nie pali ...
      PS. Paliłam po 2 paczki dziennie
    • postka Re: Rzuciłam palenie:) 23.09.08, 09:53
      widzę, że się wątek odgrzebałsmile

      kończymy dzisiaj dziewiąty tydzień i nadal nie palęsmile Ciągnie mnie
      szczerze mówiąc strasznie, jak czasami zawieje dymem z balkonu, to
      aż mnie w żołądku skręca, ale trudno - powiedziałam A, trzeba
      powiedzieć B.

      Tak sobie myślę, że tak mnie ciągnie cały czas dlatego, że zawsze
      lubiłam palić i nigdy nie odczuwałam żadnych dolegliwości z tym
      związanych, a paliłam 10 lat po paczce dziennie. Żadnego kaszlu,
      kaców papierosowych, nic, sama przyjemność. A zapach dymu uwielbiam
      po prostu. No i jestem wychowana na fajkach i wśród fajek - moi
      rodzice palą od zawsze, mama tylko na ciąże rzucała. Może dlatego
      jestem uodporniona na zapach papierosów i wcale mi nie przeszkadza,
      a wręcz przeciwnie...

      No ale póki co zapominam o temacie - jeszcze trzydzieści tygodni
      plus pół roku karmieniasmile
    • habibeti Re: Rzuciłam palenie:) 23.09.08, 10:19
      Moje gratulacje!!! Palenie to naprawdę wstrętny nawyk, sam w sobie a co
      najważniejsze krzywda dla dzidziusia! Tak trzymac!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka