Wiem, że dla niepalących to żaden powód do świętowania, ale ja
jestem z siebie straaaasznie dumna

Dwa tygodnie temu dowiedziałam
się, że jestem w piątym tygodniu ciąży i się zaparłam, że rzucę w
ciągu dwóch tygodni choćby nie wiem co. No i nie palę!!! Się chwalę
teraz wszem i wobec, żeby mnie inni dopingowali, bo to naprawdę
łatwe nie jest. Więc się chwalę i Wam

Hurrraaaa!!!