Dodaj do ulubionych

Znieczulenie podpajęczynówkowe - odczucia

26.09.08, 11:52
Proszę o informacje jak odczuwałyście znieczulenie podpajeczynówkowe.
Czy zastrzyk znieczulający bardzo boli?
I bardzo mnie martwi, że jeśli człowiek nie czuje nic od pasa w dół
to musi to być psychicznie okropne uczucie sparaliżowania i braku
mozliwości poruszenia np. palcami u stóp.
Jak długo taka dretwota sie utrzymuje?
No i co z tym podnoszeniem głowy po znieczuleniu, jak na przyklad
nakarmić dziecko piersią bez dźwignięcia głowy (??).
Obserwuj wątek
    • beliska Re: Znieczulenie podpajęczynówkowe - odczucia 26.09.08, 12:26
      Trzy tygodnie temu miałam bardzo ciężką cesarkę ze znieczuleniem podpajęczynówkowym. Sama cesarka rewelacja! Miałam super miła panią anestezjolog, która wszytsko tłumaczyła i wręcz kojąco działała.
      Siadasz na łóżku-stole operacyjnym, robisz 'grzbiet kota'czyli wyginasz kręgosłup opierając się o pielęgniarkę i czujesz jakby Cię ktoś szpileczką DOTKNĄŁ w plecki. Nie czułam żadnego wkłucia i pojęcia nie miałam,że to już po. Nastepnie szybciutko kładziesz się i anestezojog sprawdza czucie psikając czymś zimnym/wodą?/ gdzies w rękę i w nogi, znów ręka i uda,reka -brzuch, reka -pod piesiami. Czucie poniżej piersi jest słabsze niz na ręce. W miare utraty czucia, łózko unosi Ci nogi w górę. Oczywiście masz podłączone kroplówki itd.
      Jak porównam wkłówanie wenflonów i tej igiełki w kręgosłup, to nie ma co porownywacsmile
      Bardzo się bałam, wiedząc,że ze mną nie będzie to takie hop siup,ale kiedy usłyszałam,że jest już po pierwsym cięciu i profesor 'jest w srodku' przestałam. Ważne jest tylko dziecko!!! Nie myślisz już o niczym innym,a tylko o tym,że za moment zobaczysz swoje dziecko. Poczułam jeszcze na prawej ręce/ którą miałam włożoną pod pupę, by nie ruszac nią/ciepły płym - do dziś nie wiem, co to było-czy z mojego brzucha, czy coś innegosmile
      Wcale ten brak czucia nie przeszkadza,a przynajmniej ja nie zwrociłam najmniejszej uwagi na to.
      Potem pokazują ci dziecko i jest to najcudowniejsza chwila w zyciu!
      A po tym już masz wszystko w nosie, bo twoja pociecha jest już bezpieczna. Ja zasnęłam na kilkanaście minut/podano mi coś/ z uwagi na to, co robiono ze mną.
      Póxniej leżysz na separatkach z reguły około 6 godzin i powoli odzyskujesz czucie. Nuuuda-proponuję wtedy załatwić telefony, smsy o ile pozwolą miec tam telefon. Możesz miec mega swędzenie. Mnie już dekolt swędział. To normalne. Nie boli nic, bo otrzymujesz leki przeciwbólowe.
      Na oddział położnic trafiłam dopiero po 14h,ale były jakies komplikacje i robiono mi badania non stop.
      Jazda zaczęła się rano czyli około dobę po cięciu,ale to już inna historia i każda kobieta inaczej reaguje na operację.
      Głowę niby masz trzymac płasko na poduszce. Ja poruszałam i przede wsystkim unosiłam i schylałam do córeczki. Nie bolala mnie. Były jednak dziewczyny, które miały mega ból głowy później.
      Opisałam najdokładniej jak mogłam. Nic się nie bój. To nie jest takie straszne-więcej strachu niż warte tegosmile
      Powodzenia!
    • julia78 Re: Znieczulenie podpajęczynówkowe - odczucia 26.09.08, 12:31
      trudno powiedzieć czy boli bo zrobiono mi je w momencie gdy skurcze były chyba
      co 2 min. i bolało tak, że było mi juz wszystko jedno co mi zrobią winkJak się
      wkłuwali poczułam lekki ból ale całkowicie do zniesienia.

      Co do uczucia bezwładu-faktycznie idiotyczne uczucie. Widziałam jak podnieśli mi
      nogi i dopiero po chwili zdałam sobie sprawę, że to jakies znajome nogi czyli
      moje ;P

      Bezwład trwał kilka godzin.

      Głowy nie podnosiłam bo dostałam dziecko dopiero po kilku godzinach jak i tak
      mogłam już powoli wstawać.

      Generalnie nie miałam żadnych komplikacji po tym znieczuleniu i ogólnie po cc.
      Tydzień po cc prawie nie pamiętałam, że byłam cięta. Nie wzięłam ani jednej
      tabl. przeciwbólowej bo nie było takiej potrzeby.
      • anulka25 Re: Znieczulenie podpajęczynówkowe - odczucia 26.09.08, 12:57
        witaj,

        mnie wklucie az tak bardzo nie bolalo. zreszta nie wiem, tak bardzo
        chcialam zeby bole skurczowe mi przeszly ze bylam gotowa na
        wszystko. a potem...jaka ulga! ja coprawda totalnego bezwladu nie
        miala, bo jakos u mnie to znieczulenie nie chcialo dzialac, dopiero
        jak 3 raz mi zwiekszyli dawke poczulam sie dziwnie. mialam ciezkie
        nogi, jak mnie zwozili z porodowki to mi nogi z wozka na podloge
        spadly, teraz mi sie chce smiac z tego. po paru godzinach przeszlo,
        mi przechpodzilo dluzej bo dali mi dawke jak dla konia smile glowe
        moglam podnosic, zabraniali mi tylko chodzic, jak znieczulenie juz
        przeszlo.
      • wij-drewniak Re: Znieczulenie podpajęczynówkowe - odczucia 27.09.08, 00:15
        Ja też miałam cc po próbie porodu naturalnego, w czasie skurczy
        partych, więc największymproblemem było zrobienie kociego grzbietu i
        utrzymanie go do wkłucia w bezruchu między skurczami. Bólu nie
        czułam, za to po 15 sekundach przestałam czuć wszystko związane ze
        skurczami i porodem. Było to cudowne uczucie. Potem pamiętam, że
        miałam wrażenie że posiadam 4 nogi bo myślałam że leżą na płasko a
        tu zobaczyłam jeszcze dodatkowe kolana smile (podnieŚli mi nogi bo Z
        jakiegoŚ powodu byłam łyŻecZkowana).
        Potem na Sali pooperacyjnej prZeZ bodajŻe 10 godzin muSiałam leżeć
        na płasko, ale mogłam kręcić głową. Dziecko było na noworodkach.
        Tobyłanoc, trochę przysypiałam. Rano spionizowali i przywieźli
        dziecko, wtedy już mogłam wstawać. Nie miałam żadnych przykrych
        dolegliwości mimo iż swobodnie kręciłam tą głową, a wodą zwilżałam
        usta dość obficie (piłam w zasadzie po mikrołyku)
    • deodyma Re: Znieczulenie podpajęczynówkowe - odczucia 26.09.08, 13:27
      mnie zastrzyk nie bolalsmile szczerze mowiac to myslalam, ze te klucie
      bedzie wygladalo gorzej, ale igla byla tak cieniutka, ze prawie jej
      nie czulam. po zastrzyku poczulam rozchodzace sie cieplo w dolnej
      czesci ciala, glownie w nogachsmile podczas zabiegu wciaz mialam
      wrazenie, ze mam ugiete nogi w kolanach a lezalam plasko.
      anastezjolog tlumaczyla, ze to taki efekt daje znieczulenie. dziwnie
      sie czulam ze swiadomoscia, ze nie moge sie ruszac, ale cale
      szczescie moglam ruszac rekoma, wiec juz po cc lezalam sobie sama na
      sali, babki z oddzialu wlaczyly mi telewizor i smigalam pilotem po
      kanalachsmile wiec nie bylo az tak zle. fakt, ze nie wolno bylo
      podnosic glowy o czym zapomnialam. podnioslam ja kilka razy, efektem
      tego byl potem czterodniowy bol glowysad co do dretwoty, to
      odchodzila mi okolo doby. wiem, ze wieczorem moglam juz ruszac
      palcami u stop, ale jeszcze mrowki po nogach chodzily. wiem, ze po
      cc na sale przywiezli mnie po godz 9 ranosmile ok godz 10 juz cala
      rodzinka wiedziala, ze jest juz po wszystkim i do dzis pamietam, ze
      moja mama, maz i tesciowa, byli w szoku, ze tak szybko to poszlosmile
      co do karmienia, karmilam malego na lezaco, jakos tak bokiem. nie
      bylo wygodnie, no ale coz. takie uroki po cesarce.
      • id.kulka Re: Znieczulenie podpajęczynówkowe - odczucia 27.09.08, 14:06
        Cesarka nr 1.
        Znieczulenie podpajęczynówkowe. Podania nie pamiętam, bo byłam w
        takim stresie (nagłe cc z powodu spadku tętna dziecka) i w dodatku
        ze skurczami. Sama operacja: dziwne uczucie miętoszenia brzucha smile
        Nie bolesne, nie przyjemne, właśnie trochę dziwne. U mnie pojawiły
        się też mdłości. Uczucie bezwładu rzeczywiście jest mało komfortowe,
        ale to już chyba osobnicza kwestia. Ustępuje w ciągu kilku godzin,
        od góry w dół. Dziecko pomaga przystawić położna, taki maluch
        zresztą possie parę minut i uśnie w błogostanie smile
        Cesarka nr 2.
        Największym zaskoczeniem jeśli chodzi o odczucia było to... że
        wszystko czułam uncertain Znieczulenie nie zadziałało, podali mi narkozę.
        Mając porównanie - polecam znieczulenie pp. Jest się przytomnym cały
        czas, widzi dziecko od razu po wydobyciu (drugiego syna zobacyzłam
        dopiero następnego dnia, bo były komplikacje), znieczulenie schodzi
        stopniowe, a po wybudzeniu z narkozy od razu poczułam okropny ból w
        miejscu rany.
    • yola13 Re: Znieczulenie podpajęczynówkowe - odczucia 28.09.08, 09:46
      zastrzyk w ogóle Cie nie boli, miejsce wkłucia jest wczesniej
      znieczulone, czujesz to jak ukłucie komara powiedzmy, najpierw
      zaczyna się robic gorąco w nogach a potem juz zaczynasz czuc
      dretwienie i po jakichs 10 minutach nic nie czujesz, naprawde nie ma
      się czego bac, i nie jest to zadne straszne psychiczne uczucie, brak
      czucia trwa ok. 3-4 godzin, ja głowy nie mogłam podnosic przez 24h,
      nakarmic dziecko mozesz bez podnoszenia głowy, mozesz się lekko
      obrócic na bok,dziecko przyniesie ci pielęgniarka, teraz z
      perspektywy czasu twierdze ze to był komfort rodzenia(przez cc)a nie
      jakiś wielki problem.
      • yola13 Re: Znieczulenie podpajęczynówkowe - odczucia 28.09.08, 09:52
        znieczulenie najlepiej jak zrobią igłą 26G lub 27 G, grubsze igły od
        tych moga spowodowac popunkcyjne bóle głowy- ale o tym żaden lekarz
        ci nie powie, ja się dowiedziałam z internetu, ja miałam robione
        znieczulenie igłą 26G i nie miałam żadnych bóli głowy
    • osa551 Re: Znieczulenie podpajęczynówkowe - odczucia 28.09.08, 10:17
      Samo znieczulanie nie bardzo boli. Uczucie dziwne, bo Ci się wydaje, że masz
      kończyny i je czujesz a ich nie czujesz. Jak mnie przenosili ze stołu na łóżko
      to widziałam moje kolano, ale dopiero po chwili zajarzyłam, że to moje.

      Miałam 2 razy cc, wierz mi jeśli nawet wystąpił ból głowy to ja go nie
      zauważyłam przy tym, że trzeba było nakarmić dziecko i wytrzymać ból aż Ketonal
      zacznie działać. Ze skutków ubocznych znieczulenia ja akurat miałam dreszcze,
      które zaczynały się na sali operacyjnej i trwały jakieś 2 godziny.

      Po pierwszym cc karmiłam dziecko następnego dnia, po drugim cc karmiłam od razu
      po przewiezieniu na salę pooperacyjną. Jak masz drące dziecko do nakarmienia i
      nie możesz się ruszać a dzieckiem przy Twojej piersi manewruje położna to
      naprawdę ból głowy to pikuś.
      • agar2208 ja miałam planowana cesarkę 28.09.08, 12:11
        Znieczulenie nie bolało, najpierw znieczulaja miejsce, później czujesz lekkie
        ukłucie i rozchodzący się zastrzyk, ale nie jest to takie straszne. To, że nie
        czujesz nóog, też nie jest straszne( mi się cały czas wydawało, że ruszam
        palcami u nóg). Dla mnie najgorsze było wydobycie dziecka. Czułam jak mnie
        nacinają ( wyobrażałam sobie, że nic nie będę czuc) i strasznie mnie szarpali ,
        bsynuś był nogami w dół i nie mogli go wyciągną. Jak już wyciągną dziecko, to
        anestezjolig podaje środek uspokajajacy i tlen.
        Dziecko zaraz mi przyniesiono. Chciałam również, żeby mi je na noc zostawilismile
        Nogi zaczęłam czu około godziny po cc. Znieczulenie zaczęło puszczac. Sam ból po
        cc przynajmniej dla mnie nie był straszny ( wyobrażałam sobie, że będzie
        gorzej). Przez 24 godz. nie mogłam wsyawa z łózka i podnosic głowy( obracałam ją
        jednak na boki i podciągałam sie wyżej na poduszce). Dostajesz na początku
        kroplówki i przeciwbólowe. Później w miarę potrzeby zastrzyk przeciwbólowy ( ja
        brałam tylko 2 razy). Synuś do początku był ze mną. Jak już mogłam ( na 2 dzień)
        wstawa, sama go przewijałam). Rana boli przy wstawaniu, ale da się wytrzymac. Ja
        bardzo bałam sie tego bólu po cesarce, a samej cesarki nie. Było jednak
        odwrotnie. Cesarka mnie bolała, a później było ok.
    • kartoffeln_salat Re: Znieczulenie podpajęczynówkowe - odczucia 29.09.08, 10:48
      bardzo dziękuje za takie dokładne opisy - super.
      Może ktoś pomysli, że jestem masochistką, ale jest wrecz przeciwnie.
      Najbardziej mnie przeraża niewiedza, co mi będą robić, bo wtedy
      serce mi wali jak oszalałe non-stop na widok białych fartuchów (lub
      zielonych).
      Jeśli wiem krok po kroku jak zabieg przebiega to jest mi łatwiej sie
      odpręzyć na kilka sekund przynajmniej i spinać się tylko w momentach
      gdy coś robią. A po za tym jak już wiem jakie etapy mineły to
      łatwiej mi dotrwać do konca.

      Boje sie jeszcze tego wenflonu i cewnika, to musi chyba cały czas
      boleć i przy wkłuwaniu sad.

      Nigdy w ogóle nie byłam w szpitalu, wiec to juz i tak niezły horror.
      • agar2208 Re: Znieczulenie podpajęczynówkowe - odczucia 29.09.08, 13:35
        szpital nie jest taki straszny. ja też nigdy wcześniej nie leżałam w szpitalu i
        strasznie się balam. Było ok. Pielęgniarki są wprawione i wkłucia wenflonu
        prawie nie czułam, a póżniej nie zwracasz uwagi, że go masz. Załozenie cewnika
        yteż nie jest straszne. Mi zakładali przed zabiegiem, ale da sie wytrzyma, rurkę
        smarują srodkiem przeciwbólowym i jest ok. Prawie nic nie czujesz. A później jak
        masz przy sobie dziecko to juz całkiem zapominasz o bólu.
        Mi przed cc pani anestezjolog wyjasniła wszystko co i jak po kkoleii.
        Tak więc nie martw się na zapas. Wszystko jest do przezycia smile
        • mamciulka-nikulka Re: Znieczulenie podpajęczynówkowe - odczucia 29.09.08, 14:01
          Przy skurczach porodowych wkłucie welfronu, założenie cewnika czy
          znieczulenie to pikuś smile Znieczulenia w ogóle nie poczułam,
          zakładanie cewnika to chwila moment choć dość nieprzyjemne uczucie,
          brak czucia to komfort, nagle czujesz, że nic nie czujesz wink nic nie
          boli, mi anestezjolog po podaniu znieczulenia powiedział: "proszę
          podnieść lewą nogę", próbowałam, ale ona dalej leżała, więc
          przystąpili do operacji. Nic nie czułam dopiero jak wyjmowali małego
          poczułam jak zapadł mi się brzuch. Potem jak mnie zszywali to trochę
          czułam, że mną szarpią na boki, ale to nic nie bolało tylko takie
          wrażenie głupie. Po cc nie miałam żadnych dolegliwości typu zawroty
          głowy czy bóle głowy, samą głowę podnosiłam, gorzej było z
          siadaniem, trochę to trwało, bo czując każdy szew miałam wrażenie,
          że się rozpruję jak się napnę mocniej żeby usiąść. To wrażenie
          minęło jak zdjęli mi szwy.
    • marta2202 Re: Znieczulenie podpajęczynówkowe - odczucia 29.09.08, 14:24
      Ja to do dziś nie wiem jakie maiła to znieczulenie, było w kręgosłup
      czułam tylko ukłucie i dalej już nic. Wiem ze anastezjolog sprawdzał
      zimnym wacikiem raz noga raz reka (na nodze czułam że mnie dotyka a
      na ręce zimne dotykanie), później powturzył to brzuch-ręka.
      Następnie lekarze ci od cc zaczęli rozkładać jaieś płachty nademną,
      robili to jak roboty surprised , zakryto mi widok i jeszcze poczułam jak
      te płachty materiału spinają mi klamerkami do skóry zostawiając
      sparkę na cięcie (oczywiście to spięcie mnie bolało o czym
      powiedziałm anastezjologowi). Cięcia skalpelem nie czułam ale
      później szrpanie (spanikowałm powiedziałam że wszystko czuję to mnie
      uśpili). Wybudzenie jeszcze na sali operacyjnej i czułam szrpanie
      jak mnie zszywali (ale byłam półprzytomna), powiedzieli że córeczka,
      zdrowa. Nie wiem kiedy mnie ubralismile póżniej już czułam jak mną
      rzucają z łóżka na łóżkosmile Zaraz przyszedł mąż i moja mama
      (wcześniej byli przy mierzeniu i warzeniu córki), a zaraz położna
      przyniosła i pokazała córeczkę.
      Ja miałam cesarkę wieczorem, przez kilka godzin podawane jakieś
      kroplówki, do tego doszły drgawki okropna sprawa (ale nic nie boli),
      jak ustąpiły drgawki to pamiętam ze bolał mnie brzuch jak nabierałam
      powietrza przeponą-oddychałm klatką piersiową i było ok.
      Nogi czułam takie ciążkie kloce ale po woli to puszczało. Leżałm
      przez 24h nie mogłam podnosić głowy z poduszki ale obracać na boki
      tak.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka