mama_madzia
18.10.03, 20:21
Jestem po raz drugi w ciaży, ok. 9 tydz. Mam objawy typowe dla tego okresu -
mdłości, osłabienie, senność, ale niepokoi mnie mój stan psychiczny (tego w
pierwszej ciąży mimo złego samopoczucia fizycznego nie doświadczałam) -
totalne zniechęcenie do życia.
Nie mam ochoty na nic, rano marzę o tym by dzień już się skończył, nie mogę
czytać (a bardzo to lubiłam w wolnych chwilach), nic nie sprawia mi radości,
właściwie mogłabym nie żyć, tak mi wszystko zobojętniało. Bardzo chciałam
zajść w ciążę, więc powinnam być szczęśliwa, a mnie po prostu wszystko wisi.
Co gorsza, bardzo pogorszył się mój stosunek do mojej córeczki. Nie tylko
jestem dużo mniej cierpliwa wobec niej, ale tez pojawiła się jakaś
obojętność, a nawet niechęć. Kiedyś w chwilach smutku czy załamania
wiedziałam, że muszę żyć dla niej, teraz nie jest to takie oczywiste...
Spędzam większą część dnia w domu, opiekując się dzieckiem. Wcześniej to mi
odpowiadało, za to teraz mam czasem wrażenie, że oszaleję w tych czterech
ścianach, chociaż właściwie nie wiem czego bym w zamian chciała.
Gdybym czuła się tak nie będąc w ciąży, stwierdziłabym, że dopadła mnie
jakaś straszna depresja i pomyślałabym poważnie o leczeniu. Owszem bywały w
życiu doły, ale nie taka zupełna apatia. Nie wiem, czy coś złego się ze mną
dzieje, czy to tylko z powodu ciąży (w głębi ducha mam taką nadzieję).
Proszę, niech ktoś rozwieje moje wątpliwości.
Magda