Dodaj do ulubionych

Czy są tu dziewczyny, które nie brały hormonów?

16.11.08, 20:38
...przy plamieniu?

(Przepraszam, powtarzam wątek, bo nieopatrznie umieściłam go na "w
oczekiwaniu" - już doniosłam o skasowanie)

W mojej pierwszej ciązy plamiłam od 6-7 do ok 12 tygodnia i brałam duphaston.
Teraz sytuacja z plamieniem się powtarza (6 tydz.) ale tutaj, gdzie mieszkam
nie podaje się z reguły ciężarnym żadnych hormonów.
Biorąc pod uwagę, ze każda ciąża jest inna, chciałabym się jednak zapytać
osób, które (o ile tu są) nie brały tabletek hormonalnych w takim przypadku.
Będę wdzięczna za informacje smile
Pozdrawiam smile

Obserwuj wątek
    • kolina74 Re: Czy są tu dziewczyny, które nie brały hormonó 16.11.08, 22:03
      Tez krwawilam w podobnym okresie ja ty, mieszkam za granica, mialam robione 2
      razay USG jedno ok. 7-go tygodnia drugie po dwoch tygodniach, bylam 2 razy u
      ginekologa, zadnych lekow nie bralam. Krwawienia ustapily ok. 12 tygodnia. Synek
      ma dzis 15 m-cy, jest zdrowy, bardzo dobrze sie rozwija. Czytalam opinie, ze te
      hormony nie maja zadnego wplywu, dlatego w wielu krajach sie ich nie podaje.
      Powinnas udac sie do lekarza pierwszego kontaktu i powiedziec o tym, on cie
      pokieruje dalej. Wierze ze bedzie wszystko w porzadku i tego zycze.
    • kolina74 Re: Czy są tu dziewczyny, które nie brały hormonó 16.11.08, 22:04
      Dodam, ze w pierwszej ciazy tez krwawilam w podobnym okresie i tez nie bralam
      hormonow. Corka ma 6 lat jest zdrowa jak rybka.
      • kiraout Re: Czy są tu dziewczyny, które nie brały hormonó 16.11.08, 22:56
        Dzięki. No właśnie, w Polsce te leki dostaje się praktycznie na dzień dobry.
        Wtedy nie dyskutowałam, brałam jak dawali. Natomiast widząc, że
        tutaj(Londyn)babki nie biorą dosłownie nic do 12 -go tygodnia, absolutnie żadnej
        luteiny czy duphastonu, no-spy tym bardziej, zastanawiam się jak to możliwe i
        gdzie tkwi różnica i chciałabym mieć do tej kwestii jakiś stosunek, a nie tylko
        biernie brać lub nie brać.
        Szczerze mówiąc po wielu przemyśleniach i lekturze jestem skłonna przyznać
        tutejszym lekarzom rację! Choć wcześniej uważałam, że uprawiają selekcję naturalną.
    • malgosiek2 Re: Wklejone przez moderatora 17.11.08, 06:41
      Czy są tu dziewczyny, które nie brały hormonów
      monika7895 16.11.08, 11:07 Odpowiedz

      hej ja przez poczatek ciazy tz.do 12tc.plamilam,i jak poszlam do
      ginekologa okazalo sie ze mam krwiaka nic nie bralam,wchlonal sie po
      3 tyg.i plamienia ustaly,jestem teraz w 35tc,i przez cala ciaze nie
      bralam zadnych hormonow.pozdrawiam

      Re: Czy są tu dziewczyny, które nie brały hormonów
      ana-74 17.11.08, 00:39 Odpowiedz

      Ja jestem w Islandii plamilam w 12 tyg i 14 tyg po kilka dni ,
      teraz jestem w 17 tyg i zadnych tabletek mi nie przepisano,
      plamienia same ustaly
    • ewunia_uk Re: Czy są tu dziewczyny, które nie brały hormonó 17.11.08, 11:32
      "Spośród innych leków jedynie leczenie pochodnymi progesteronu i/lub
      lekami rozkurczającymi mięsień macicy ma ewentualne uzasadnienie
      patofizjologiczne jakkolwiek brak dowodów medycznych na skuteczność
      powyższego leczenia"
      cytat z "Rekomendacje Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego w
      zakresie wybranych patologii wczesnej ciąży oraz postępowania w
      ciąży po zapłodnieniu in vitro" - Prezes Zarządu Głównego
      Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego prof.dr hab.n.med. Marek
      Spaczyński

      W wiekszosci krajow tzw. "zachodnich" stosuje sie Medycyne Oparta na
      Dowodach (Evidence Based Medicine), ktorej jedna z zasad jest
      niestosowanie terapii, ktorych skutecznosci nie potwierdzily badania
      porownawcze, gdyz w takich wypadkach dzialanie uboczne lekow
      przewyzsza ewentualne korzysci (a dla pochodnych progesteronu
      badania nie stwierdzily jakichkolwiek korzysci dla zapobiegania
      poroneniu).

      Wydaje mi sie, ze w Polsce wielu lekarzy te hormony przepisuje, gdyz
      tego oczekuja pacjentki.
    • anettchen2306 Re: ja nie bralam 17.11.08, 12:19
      Ja tez plamilam. Dosc dlugo, kilka razy w ciagu 2 mcy. Nie byly to
      plamienia obfite ale byly. Poszlam od razu do mojej lekarki. Zrobila
      mi usg. Pierwsze co ustalila, ze te plamienia mniej wiecej wypadaly
      w okresie spodziewanej miesiaczki 8powiedziala, ze to czeste
      zjawisko, ze hormony sie "reguluja"). Potem zrobila usg - wyszlo
      nisko usadowione lozysko. Nastepnym pytaniem bylo pytanie o
      wspolzycie, bo ono tez moze powodowac plamienia przy nisko
      usadowionym lozysku. Nic niepokojacego ponadto nie stwierdzila -
      wszystkie parametry lozyska i dziecka w porzadku. Dostalam podwojna
      porcje magnezu i mialam wiecej odpoczywac - nie lezec plackiem ale
      odpoczywac. na lekkie skurcze (twardnienie brzucha, lekkie
      ciagniecie ku dolowi) tez nigdy nic nie dostalam, no poza magnezem,
      bo takie skurcze sa tutaj tez uwazane za cos normalnego. W Niemczech
      gdzie mieszkam tez nie podaje sie hormonow bez bezwzglednego
      wskazania medycznego, np ustalenia co powoduje plamienia. Nikt nie
      przepisze hormonow tak na wszelki wypadek! Tak samo jest ze wszelkim
      preparatami witaminowymi! To tutaj z tego forum dowiedzialam sie, ze
      praktycznie co druga dziewczyna lyka jakies hormony w ciazy, bierze
      nospe. Zaczelam watpic, ze cos z tutejsza medycyna nie tak! Jednak
      coraz czesciej sklaniam sie ku teori, ze to wlasnie w Polsce
      wszelkie specyfiki przepisuje sie lekka reka, tak na "wszelki
      wypadek". Nie dochodzi sie zrodla.
      • kiraout Re: ja nie bralam 17.11.08, 16:40
        Witam
        w poprzedniej ciąży zdarzyło mi się czterokrotnie (!!!), że lekarze ginekolodzy
        polecali mi brać specyfiki, na ulotkach których doczytywałam się później, że są
        absolutnie zabronione w tym okresie, w którym akurat byłam. Byłam wściekła,
        zrobiłam awantury z tego powodu, a hormony, których nota bene miałam mieć za
        mało, chyba jednak buzowały smile
        Naprawdę byłam zdruzgotana i poziomem wiedzy i przejęciem się medyków i
        wypisywaniem na chybił trafił leków, mimo, że nie jestem z tych, co to bez
        recepty z gabinetu nie wyjdą.
        Dlatego ten spokój i nie latanie i piszczenie wokół ciężarnej z lekami, tylko
        zalecenie zwyczajnego oszczędzania się w ciązy jakoś bardziej do mnie trafia. I
        własnie po dwóch takich dniach dolegliwości ustąpiły smile (tfu! tfu!)
      • jalawenda anettchen2306 17.11.08, 19:21
        anettchen2306

        W Niemczech
        gdzie mieszkam tez nie podaje sie hormonow bez bezwzglednego
        wskazania medycznego, np ustalenia co powoduje plamienia. Nikt nie
        przepisze hormonow tak na wszelki wypadek!

        Ja tez mieszkam w Niemczech i dostalam hormony mimo, ze nie mialam
        plamien. Nikt nie mierzyl mi poziomu hormonow wiec skad taka
        decyzja? A moze wskazaniem jest to, ze leciutko plamilam w pierwszej
        ciazy?
        Ja bralam hormony tak na wszelki wypadek i wcale nie mialam nic
        przeciwko temu.
        A gdyby nie hormony w pierwszej ciazy pewnie nie mialabym zdrowego,
        silnego czteroletniego chlopczyka. I cale szczescie, ze w tym czasie
        bylam w Polsce a nie np. w UK.
        Pozdrawiam,
        jalawenda
        • kiraout Re: anettchen2306 17.11.08, 21:29
          Nic nie zrozumiałam z tego co napisałaś...
          że niby nie miałas plamień, ale je miałaś.
          że brałaś hormony na wszelki wypadek, ale nikt Ci nie mierzył poziomu. I na pewno nie utrzymałabys ciąży bez nich - skąd ta pewność? przecież nie wiesz dlaczego przepisano Ci je i po co?
          Poza tym piszesz, ze mieszkasz w Niemczech i tam Ci przepisano, ale "cale szczescie, ze w tym czasie bylam w Polsce"

          Matko jedyna... smile
          • anettchen2306 Re: anettchen2306 18.11.08, 11:40
            No ja osobiscie nie znam wsrod licznych tutaj mam, np z Grupy
            Raczkujacej - zadnego przypadku brania hormonow tak "na wszelki
            wypadek" (a jest nas w grupie 18 mam)! Przepraszam znam jedna - ale
            w jej przypadku bylo in vitro i leczenie hormonalne jeszcze PRZED
            zajsciem w ciaze. Branie czegokolwiek w ciazy bez uzasadnienia mija
            sie ze sztuka medyczna. To tak, jakby zdrowej osobie wyciac wyrostek
            robaczkowy "na wszelki wypadek". Mi poziom hormonow zmierzono,
            dokladnie badano pod katem plamien. Na drugie dziecko czekalam 8
            lat, w miedzyczasie bylo poronienie, wiec nie sugerujcie, ze lekarze
            bagatelizowali moje objawy lub ze "nie zalezalo" mi . To poronienie
            ie bylo poprzedzone zadnymi objawami, nie bylo zadnych plamien,
            przyszlo nagle jak grom z jasnego nieba. Przy trzeciej ciazy lekarze
            o tym wiedzieli. I absolutnie NIKT nie przepisal mi niczego "na
            wszelki wypadek". Najczestsza przyczyna sa ciezkie wady
            genetyczne. Pozostale przypadki nie sa zbadane. Wiekszosc moich
            polskich znajomych i kolezanek brala preparaty hormonalne, bez
            ZADNYCH medycznych wskazan. Nie mialy ani plamien ani przedwczesnych
            skurczow! Mimo to byly faszerowane nospa praktycznie do samego konca
            ciazy.
            Z opieki podczas ciazy bylam bardzo zadowolona, mysle, ze w Polsce
            wiekszosc kobiet moze o takiej jedynie pomarzyc (wizyty co 3-4
            tygodnie, tak samo wizyty u poloznej, od 25 tc ktg co dwa tygodnie,
            po 32 tc co tydzien, w ostatnich 2 tc co drugi - trzeci dzien,
            szczegolowa informacja na temat badan prenatalnych, diety w czasie
            ciazy, dodatkowych platnych badan - nie musialam niczego szukac np w
            internecie lub zadawac pytania na tutejszym forum, zeby uzyskac
            jakas informacje - kompetentna informacje, nie placac absolutnie
            NIC).
    • maqqi Re: Czy są tu dziewczyny, które nie brały hormonó 17.11.08, 18:48
      Witaj, jestem w 10 tyg, tydzień wcześniej pojawiło się plamienie, doktor
      zalecił luteinę podjęzykową i odpoczynek, mogło być to spowodowane krwiakiem w
      jamie macicy, mam nadzieję że ten krwiak się wchłonie. Głowa do góry dla Ciebie.
      A swoją drogą dzięki dziewczyny, że piszecie o takich przypadłościach
      uspokajając jednocześnie!!
      pozdrawiam
    • agnieszkaela Re: Czy są tu dziewczyny, które nie brały hormonó 17.11.08, 19:51
      Nie bralam. Mialam krwiaka, ktory powodowal lekkie plamienia w
      pierwszym trymestrze. Zarowno moj polski ginekolog jak i tutejsi
      lekarze nie kazali nic brac. Mieszkam w Holandii gdzie rowniez nie
      bierze sie zadnych lekow bez wyraznego wskazania i szczegolowych
      badan hormonalnych. Synek zdrowy, 3 letni, ciaza dalej przebiegala
      bez zaklocen.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka