Na koncert Jarra w 12 tc ??

24.11.08, 19:50
Może znów zadam głupie pytanie, ale w zasadzie sama nie dostrzegam żadnych przeciwwskazań. Za tydzień na Torwarze jest koncert Jarra, którego po prostu uwielbiam. Czy głośna muzyka elektroniczna, może stanowić jakieś zagrożenie dla 12 tygodniowego płodu ? Gdyby ten koncert był w innym mieście, pewnie bym sobie go odpuściła (chociaż do Gdańska gnałam poprzednio specjalnie), ale jest w moim własnym mieście i serce by mi chyba pękło gdybym nie mogła na niego pójść.
Jak myślicie, kupować jutro bilety bez obaw ?
    • majeczka262 Re: Na koncert Jarra w 12 tc ?? 24.11.08, 19:56
      Może dla maleństwa być za głośno,ja byłam na weselu w 14tc i
      maleństwo nie mogło wytrzymać,tak było głośno i okopało mnie nieźle.
      No i zależy jak długo zamierzasz stać?czy siedzieć?żeby Ci sie słabo
      nie zrobiło lub duszno.
      Jak mama zadowolona,to dziecko szczęśliwe,więc innych przeciwwskazań
      nie widzę.
      • majcikg Re: Na koncert Jarra w 12 tc ?? 24.11.08, 20:00
        Dziewczyny, o czym Wy mówicie? Dziecko zaczyna słyszeć dobrze po 20
        tygodniu ciąży. Jeżeli nie ma przeciwwskazań, ciąża nie jest
        zagrożona, to idź kochana i baw się dobrze smile
      • figa33 Re: Na koncert Jarra w 12 tc ?? 24.11.08, 20:03
        Miejsca na Torwarze sa tylko siedzące,więc pod tym względem jest pełna kultura smile
        Nie pomyliłas się z tym 14 tc ? Wtedy już czuć ruchy ? Jestem teraz w 11 tc, moja fasolka ma raptem 6cm i z całą pewnością za tydzień kopać nie będzie, wydaje mi się że nawet i za 3 tygodnie to chyba jeszcze za wczesnie ?
        Jeśli chodzi o ogólne samopoczucie, czuję się właściwie idealnie, czasem poważnie zastanawiam się czy czy na pewno jestem w ciąży wink
        • katia.seitz Re: Na koncert Jarra w 12 tc ?? 24.11.08, 22:02
          Nie ma żadnych przeciwskazań. Dziecko w tym czasie jeszcze nie słyszy...
          A czucie ruchów płodu w 14 tygodniu to delikatnie mówiąc jakiś nadzwyczajny fenomen.
      • deela Re: Na koncert Jarra w 12 tc ?? 24.11.08, 23:30
        > Może dla maleństwa być za głośno,ja byłam na weselu w 14tc i
        w 14 tc ciazy cie cos okopalo? ciekawe co? moze glista? bo na pewno nie plod ktory:
        1) jeszcze nic nie slyszy przez powloki brzuszne
        2) ty jeszcze nie wyczuwasz ruchow plodu
    • uccellino Re: Na koncert Jarra w 12 tc ?? 24.11.08, 22:04
      Dziecko zaczyna słyszeć między 16 a 20 tc.
      Jesli Ty czujesz się dobrze, to go ahead!
    • korrra Re: Na koncert Jarra w 12 tc ?? 24.11.08, 22:21
      Ja bym poszła, a na Jarra to już na pewno smile Przez większość ciąży
      słuchałam głosno muzyki w domu, przy sprzątaniu na przykład.
    • magluu Re: Na koncert Jarra w 12 tc ?? 24.11.08, 23:08
      Sama niedawno miałam taki dylemat. Zdecydowałam, że idę. Nie mniej
      jednak w kasiążce "W oczekiwaniu na dziecko" napisane jest,
      że "(...) Wszystkie przyszłe matki powinny unikać słuchania głośnej
      muzyki (szczególnie w zamkniętym pomieszczeniu, np. samochodzie)
      oraz chodzenia na koncerty rockowe."
      • rudy_wyjec Re: Na koncert Jarra w 12 tc ?? 25.11.08, 00:01
        Ta książka to jakiś rodzaj Biblii?
        • balsamina-niecierpek Re: Na koncert Jarra w 12 tc ?? 25.11.08, 00:39
          Mam ją i traktuję z duuużym dystansem.
    • balsamina-niecierpek Re: Na koncert Jarra w 12 tc ?? 25.11.08, 00:38
      Też mówię - idź. Jarre to nie heavy metal, pogo tańczyć nie
      będziesz, bijatyki ani przepychania też raczej być nie powinno smile
      Tylko unikaj tłoku, raczej wyjdź chwilę później, nie pchaj się w
      tłum.
      • figa33 Re: Na koncert Jarra w 12 tc ?? 25.11.08, 10:02
        No więc właśnie na spokojnie analizowałam jeszcze dziś rano i
        uznałam, że przecież to nie koncert rockowy, gdzie będę skakać itp.
        Muzyka jest spokojna, nawet jeśli głośna, to mnie zawsze wprawia w
        bardzo pozytywny nastrój. Z koncertu gdańskiego mam naprawdę cudowne
        wspomnienia i sądzę, że w tym przypadku będzie podobnie. No i kiedyś
        maluchowi opowiem, że był na koncercie prekursora muzyki elektro,
        jak pewnie już nikt o nim nie będzie pamiętał.. wink
        Mam tylko nadzieję że dostanę dzis jeszcze bilety !
        • a.bc Re: Na koncert Jarra w 12 tc ?? 25.11.08, 11:32
          Uwazam,ze pójście na ten koncert to lekkomyślnosc z twojej strony
          Po pierwsze głośna muzyka nie za dobrze wpływa zna dziecko.
          Poza tym czy ty sie nie boisz tłoku i duszności- co będzie jak
          zemdlejesz?
          Poza tym jaką masz gwarancję,że tłum cię nie ściśnie, nie tratuje?
          Na takich imprezach nikt sie nie zastanawia,ze obok stoi kobieta w
          ciąży.
          • figa33 Re: Na koncert Jarra w 12 tc ?? 25.11.08, 11:49
            a.bc napisała:

            > Uwazam,ze pójście na ten koncert to lekkomyślnosc z twojej strony
            > Po pierwsze głośna muzyka nie za dobrze wpływa zna dziecko.
            > Poza tym czy ty sie nie boisz tłoku i duszności- co będzie jak
            > zemdlejesz?
            > Poza tym jaką masz gwarancję,że tłum cię nie ściśnie, nie tratuje?
            > Na takich imprezach nikt sie nie zastanawia,ze obok stoi kobieta w
            > ciąży.

            Kurcze, przecież Jarre to nie Metallica ! Na takim koncercie
            grzecznie sobie siedzisz na swoim numerowanym siedzeniu i słuchasz
            super muzy. Torwar to nic innego jak kryte lodowisko (z 5 razy
            mniejszy niż Spodek na przykład). Byłam tam na niejednej imprezie
            (targi) czy koncercie. Na Jarra przychodzi zupełnie inny rodzaj
            słuchaczy niż na koncerty rockowe czy metalowe. Nikt nie skacze,
            ludzie często po 40-tce, pełna kultura.

            No i ja nie będę stać tylko siedzieć, miejsca są numerowane.
            Odnośnie wpływu głośnych dźwięków na płód, pisano wczesniej że to
            jeszcze za młody wiek aby dziecko mogło coś usłyszeć. Swoja drogą,
            chyba gorsze dźwięki pochłaniam codziennie w sumie dwie godziny
            (rano w drodze do i wieczorem z pracy) kiedy przebijam się
            autobusami i tramwajami przez zakorkowaną stolicę.

            Odnośnie mojego samopoczucia, w życiu nie czułam się lepiej, od
            początku ciąży nie miałam ani jednego niepokojącego symptomu,
            żadnych nudności, wymiotów, skokow ciśnienia, bólów głowy itp. Byłam
            kilka dni temu na wizycie, lekarka potwierdziła moją dobra formę.
            Akurat w dniu koncertu rano będę na usg, oczywiście gdyby lekarka
            cokolwiek złego zaobserwowała i zabroniła, posłucham jej.
            Póki co, nie widzę jednak żadnych przeciwwskazań.
            • a.bc Re: Na koncert Jarra w 12 tc ?? 25.11.08, 16:43
              Słuchaj zapytałaś o zdanie to je wyraziłam skoro nie widzisz
              przeciwskazań... w sumie to twoje dziecko i twoja decyzja....
              A tak swoja drogą to na kazdym koncercie znajdzie sie jakas łajza,
              która nie zachowuje sie tak jak powinna - jesli cie ktos popchnie
              albo zwyczajnie przy wyjsciu będzie tlok i duszno?
              Wejscie i wyjscie na koncert= tłok
              A co bedzie (powtarzam sie )jak zemdlejesz?A co będzie jak bedziesz
              musiała iść do toalety?...
              Rozumiem uczestnictwo w jakichś kameralnych imprezach ale wielki
              koncert w tłumie? Podziwiam pomysł
              • dorianne.gray Re: Na koncert Jarra w 12 tc ?? 25.11.08, 17:14
                Interesujące, bywałam na koncertach, na Torwarze również, jakoś nie
                wchodziłam ani nie wychodziłam w tłoku i ścisku. Koncerty na
                Torwarze zresztą do wielkich nie należą... tam kameralnie jest
                raczej...
              • figa33 Re: Na koncert Jarra w 12 tc ?? 26.11.08, 10:07
                a.bc napisała:

                > Słuchaj zapytałaś o zdanie to je wyraziłam skoro nie widzisz
                > przeciwskazań... w sumie to twoje dziecko i twoja decyzja....
                > A tak swoja drogą to na kazdym koncercie znajdzie sie jakas łajza,
                > która nie zachowuje sie tak jak powinna - jesli cie ktos popchnie
                > albo zwyczajnie przy wyjsciu będzie tlok i duszno?
                > Wejscie i wyjscie na koncert= tłok
                > A co bedzie (powtarzam sie )jak zemdlejesz?A co będzie jak
                bedziesz
                > musiała iść do toalety?...
                > Rozumiem uczestnictwo w jakichś kameralnych imprezach ale wielki
                > koncert w tłumie? Podziwiam pomysł

                Cieszę się że odpowiedziałaś i szanuję Twoją odpowiedź, bo na pewno
                sporo w niej racjonalnych argumentów.
                Odnośnie tłoku, myślę że w większym ścisku jeżdżę codziennie
                (niestety) warszawską komunikacją miejską i to moim zdaniem jest o
                wiele bardziej niebezpieczne. Dziś np żałowałam rano że brzucha
                jeszcze nie widać (nie nastawiam się że wiele się zmieni kiedy
                będzie widoczny, ale zobaczymy), ponieważ przez całą drogę do pracy
                w 3 autobusach musiałam stać w sumie ponad godzinę. W pewnym
                momencie autobus szarpnął hamując przed przejściem dla pieszych a ja
                poleciałam przez pół pojazdu i wylądowałam prawie na szybie
                kierowcy. Mój bład, że się nie trzynałam ? Trzymałam się i to mocno,
                ale szarpnięcie było zbyt silne.
                Na Torwarze wyjście do toalety jest bardzo proste, jest ich bardzo
                wiele i umiejscowione dogodnie, a wyjście bez komplikacji, podobnie
                jak w teatrze. Myślę że ilościowo (słuchających) na Torwarze jest
                mniej wiecej tyle samo co np w Teatrze Wielkim.
                No i generalnie idę z nastawieniem, że czekają mnie fajne i miłe
                przeżycia wizualno-muzyczne, a nie ze strachem, że może coś złego mi
                się przydaży smile
                Za niecały tydzień opowiem, jak było wink
                • figa33 I już po ... 02.12.08, 10:45
                  No więc wczoraj był chyba najwspanialszy jak dotąd poniedziałek w
                  moim życiu ! smile
                  Rano o 8:00 miałam usg, na które poszliśmy razem. Wrażenia tak
                  silne, że z tego wszystkiego zapomniałam nawet zapytać lekarkę, czy
                  widzi jakieś przeciwwskazania dla koncertu. Maluch ma się świetnie,
                  wszystko przebiega modelowo, kurcze, ma dopiero 5 cm ! big_grin

                  Reszta dnia też upłynęła miło, bo w końcu powiedziałam w pracy. Po
                  prostu jak przyszłam rano to już na wejściu było widać,
                  że "przybyłam z kosmosu" - niby oczy zapłakane (oczywiście ze
                  szczęścia), i uśmiech, jakiego na ogół nigdy u mnie nie widać smile
                  Byłam bardzo miło zaskoczona reakcją, obydwaj szefowie wiedzieli już
                  wcześniej, ale byli bardzo dyskretni smile A wczoraj dowiedziała się
                  cała reszta i dopiero się zaczęła zabawa, hehe...

                  No i wieczorem koncert. Przyszłam na szczęście odpowiednio
                  wcześniej, wiec bez najmniejszego problemu dotarłam do swojego
                  miejsca. W przeciwieństwie do organizacji koncertu w Gdańsku, gdzie
                  właściwie o organizacji nie można było powiedzieć jednego dobrego
                  słowa, tu organizatorzy i ochrona spisali się na piątkę. Nie było
                  żadnego ścisku, przepychanek itp. Pełna kultura. Sam Jarre jak
                  zwykle zachwycony pobytem w Polsce + wspaniały kontakt z
                  publicznością. Dał naprawdę świetny koncert, o dziwo okazało się że
                  jednak w zamkniętych i małych jak na Torwar miejscach, też można
                  stworzyć świetny show.
                  Na sam koniec nie wytrzymałam, i pomimo że miejsce miałam całkiem
                  niezłe, jakoś spontanicznie znalazłam się pod samą sceną, oczywiście
                  zachowując wszelki zdrowy rozsądek. Dopiero tam można było poczuć
                  prawdziwy klimat tego koncertu. Nie będę się już rozpisywać, bo to
                  nie forum o muzyce, ale jestem super szczęśliwa, że tam byłam. a
                  koncertu chyba długo nie zapomnę, kiedyś opowiem o nim Maluchowi,
                  nawet porobiłam specjalnie całą masę zdjęć i filmików, żeby Jej albo
                  Mu kiedyś pokazać smile
                  • balsamina-niecierpek Re: I już po ... 02.12.08, 18:16
                    No i bardzo dobrze! smile
                    • embeel Re: I już po ... 02.12.08, 18:45
                      no właśnie! bardzo dobrze! ja byłam na Jacku Johnsonie w 5-tym i na Coldplay w 7 -mym i było super
Pełna wersja