Dodaj do ulubionych

Borelioza w ciąży

13.11.03, 13:02
Proszę o wszelkie informacje na temat boreliozy (lub innych odkleszczowych).
Objawy, jak się leczy, na ile choroba jest groźna dla matki i dziecka,
interesuje mnie wszystko. Choroba jeszcze nie została potwierdzona, ale wiele
na to wskazuje. Czy ktoś przechodził ją w czasie ciąży?
Marudzik
Obserwuj wątek
    • glupiakazia Re: Borelioza w ciąży 13.11.03, 13:47
      Nic się nie martw. Żona mojego kolegi złapała to do kleszcza tego lata, a była
      wtedy w 4 mies. Poleżała trochę w szpitalu zakaźnym, brała penicylinę, ale
      najważniejsze, że powiedzieli, że bakteria wywołująca boreliozę jest za duża
      żeby przejść przez łożysko, więc dziecku nic nie groziło. Ma rodzić w grudniu i
      na razie wszystko jest ok. Pzdr! I nie denerwuj się!
      • marudzik Re: Borelioza w ciąży 13.11.03, 23:14
        Dzięki za pocieszenie. Ja dostałam antybiotyk amoksycylinę, który mam brać
        przez 3 tygodnie, podobno bezpieczny w ciąży. Mam nadzieję, że wszystko będzie
        dobrze.
        Pozdrawiam,
        Marudzik
        • marudzik Re: Borelioza w ciąży 30.11.03, 01:57
          Dowiedziałam się, że dziecko może być zarażone i mieć boreliozę wrodzoną.
          Lekarz ze Szpitala Zakaźnego nie zajmuje się ciążą, ale powiedział że można
          wykonać badanie krwi pępowinowej w tym kierunku i jeśli dziecko będzie zarażone
          zacząć leczyć jeszcze przed porodem - zmienić antybiotyk który biorę
          (amoksycylinę bezpieczną w ciąży) na inny niedozwolony w ciąży, czyli taki
          który przejdzie przez łożysko.
          Czy ktoś wie czy i gdzie badania krwi pępowinowej w kierunku boreliozy są
          wykonywane? Czy takie badanie jest ryzykowne, może lepiej przebadać i
          ewentualnie leczyć dziecko po porodzie?
          W IMiD powiedziano nam, że badania prenatalne wykonuje się tylko do 20 tyg.
          Może jednak ktoś wie więcej, albo wie gdzie mogę się czegoś dowiedzieć?
          Zamierzam jeszcze pytać w Szpitalu na Karowej (W-wa). Nie chcę dowiedzieć się
          za późno, że mogłam zrobić coś dla dziecka wcześniej, a nie zrobiłam...
          Marudzik
    • anna223 Re: Borelioza w ciąży 30.11.03, 12:58
      Mój teść jest jednym z dwóch bardzo trudnych przypadków tej choroby w Polsce.
      Leczy się w Warszawie u specjalisty chorób odzwierzęcych. Choróbsko prowadzi do
      zapalenia opon mózgowych lub choroby stawów. Trzeba szybko reagować i leczyć,
      bo spóźnienie może kkosztować twoje życie. Co do ciąży to nie wiem.
    • szymekg1 Re: Borelioza w ciąży 30.11.03, 22:47
      Czesc,
      podobnie jak Ciebie ugryzl mnie kleszcz i okazalo sie, ze mam borelioze (15
      tydz. ciazy). Leczylam sie w Zakaznym u pani dr. Marcinkowskiej. Bardzo mila
      kobieta, ktora jest podobno najwiekszym specjalista od boreliozy w tym szpitalu
      i leczyla juz kilka ciezarnych. Ja bralam przez 2 tyg pencylino pochodny
      antybiotyk, ktory przenikal przez lozysko.
      Obecnie jestem w 28 tyg. po dwoch USG i wszystko (na ile mozna to ocenic) jest
      jak najbardziej ok. Synek ostro kopie i szaleje w brzuch wiec mysle, ze
      wszystko jest ok.
      Rozmawialam z wieloma lekarzami i wszyscy twierdza, ze nie ma dowodow na to, ze
      choroba powoduje negatywne rezultaty u dziecka. Niestety nie ma tez pewnosci,
      ze tak nie jest.
      Dr. Marcinkowska twierdzi, ze wszystkie dzieci, ktorych matki leczyla w ciazy
      sa zdowe.
      Mnie kazano pobrac dopiero krew dziecka po urodzeniu z tym, ze chorobe ta leczy
      sie objawow wiec sam fakt, ze sa przeciwciala we krwi nie oznacza podania
      antybiotyku.
      Mam nadzieje, ze Cie troche pocieszylam. Ja strasznie sie denerwowalam wiec
      wiem przez co przechodzisz.
      Pozdrawiam
      • marudzik Re: Borelioza w ciąży 01.12.03, 12:35
        Dzięki za cenne informacje. Ja leczę się przy Szpitalu Zakaźnym u dr Kajfasza.
        Byłam u niego dopiero raz (wcześniej dostałam antybiotyk na Izbie Przyjęć),
        teraz idę w ten piątek. Miałam wrażenie, że on nie leczył ciężarnych i niewiele
        wie na ten temat. Czy od razu dostałaś antybiotyk przenikający przez łożysko?
        Jeszcze przed badaniem Twoich przeciwciał i bez badania przeciwciał dziecka?
        Może powinnam skonsultować się z bardziej doświadczonym lekarzem, poszłam do
        tego, do którego mnie najwcześniej zapisano. Czy leżałaś w szpitalu, czy tylko
        chodzisz do Przychodni Przyszpitalnej jak ja? Przepraszam za tyle pytań, ale to
        dla mnie bardzo ważne. Możesz odpowiedzieć na priv na mój adres gazetowy.
        Pozdrawiam,
        Marudzik
    • szymekg1 Re: Borelioza w ciąży 01.12.03, 14:20
      Napisalam na priv
      • marudzik Re: Borelioza w ciąży 02.12.03, 17:25
        > Napisalam na priv

        Niestety, nic nie dotarło sad
        Moje adresy: marudzik@gazeta.pl lub marudzik@poczta.onet.pl

        Marudzik
    • szymekg1 Re: Borelioza w ciąży 03.12.03, 14:30
      Mam jakiegos strasznego pecha z poczta gazety. Dzisiaj jeszcze raz napisalam Ci
      maila (strasznie dlugiego) i obawiam sie, ze znowu gdzies zaginol bo nie moglam
      go znalesc...
      Wiec jeszcze raz.
      Ja tez trafialm najpierw na izbe prrzyjec z rumienem wokol tajemniczego
      ugryzienia. Poniewaz nie byli pewni co to takiego to umowili mnie nastepnego
      dnia do p. dr Marcinkowskiej, ktora prowadzial kilka przypadkow kobiet w ciazy
      z borelioza.
      Pani dr okazala sie bardzo mila osoba, ktora poniewaz nie byla 100% pewna czy
      to kleszcz mnie ugryzl (nie widzialm potwora i mialam dziwny bombel) zlcial mi
      pobranie przeciwcial. Wyszly lekko dodatnie po 2,5 tyg po ugryzieniu. (Podobno
      najczesciej wychodza dodatnie po 4-6 tyg lekarze wiec wola profilaktycznie
      podac antybiotyk). Dostalam wiec antybiotyk (sprawdzialam tez amokscycyline)na
      2 tyg.
      Antybiotyk ten (konsultowalam to z 2 ginekokogami) przenika przez lozysko i
      leczy rowniez diecko.
      Jest to najbezpieczniejszy z antybiotykow podawanych ciezarnym. Leczy sie nim
      rowniez wiekszosc infekcji drog moczowych u ciezarnych.
      Po zakonczeniu kuracji bylam na kontroli i na tym koniec z zakaznym. Dopiero po
      urodzeniu dziecka mam pobrac jemu (synek) i sobie przeciwciala.
      Nie wiem dlaczego ktos powiedzial Ci te dziwne rzeczy o antybiotyku i krwi
      pempowinowej...
      Nie wiem co by zmienilo pobranie krwi - antybiotyk ktory bierzesz leczy was
      oboje. Nawet po zakonczeniu kuracji antybiotykowej przeciwciala rosna (taki
      jest nasz system odpornosciowy) ale tego sie nie leczy jezeli nie ma objawow II
      lub III fazy borezliozy (miesniowo - nerwowej). Ale Ciebie to nie dotyczy bo
      wyleczy Ci ten antybiotyk, ktory dostalas!!!
      Ja mialam robione 2 USG po ugryzieniu w 17 i 22 tyg. i wedlug innych moj
      synek ,rozwija sie prawidlowo i jest zdrowiutki. Teraz jestem w 28 tyg. i
      niezle szaleja tez w moim brzuszku.
      P. Dr Marcinkowska powiedziala mi, ze te przypadki boreliozy, ktore miala
      zakonczyly sie urodzeniem zrowych dzieci.
      Mysle, ze nalezy byc dobrej mysli.
      Rozmawialam z wieloma lekarzami i wszyscy mi mowili, ze nie ma dowodow na to
      aby dzieci matek, ktore przechodzily borelioze w ciazy mialy jakies powiklania.
      Nie ma tez nistety dowodow, ze tak nie jest... Jest to dosc nie zbadania
      dziedzina.
      Ale nasze dzieci beda zdrowe!!!
      Jezeli lekarz z zakaznego u ktorego bylas jest nie zabardzo ok to sprobuj
      skontaktowac sie dr Marcinkowska. Zadzwon na I oddzial (632 40 93) i opowiedz
      jaka jest sytacja (jestem pewna, ze pomoze) lub odwiedz ja w przychodni
      przyjmuje we wtorki od 14-15. Paniami w rejestracji sie nie przejmuj - pobierz
      tylko karte i idz prosto do gabinetu!
      Zycze powodzenia. Daj znac jak tam Ci poszlo.
      A tak wogole to jak doszlo do tego, ze kazalo sie ze to borelioza?
      Pozdrawiam,
      Agnieszka
      • marudzik Re: Borelioza w ciąży 05.12.03, 17:06
        > A tak wogole to jak doszlo do tego, ze kazalo sie ze to borelioza?

        Bardzo dziękuję za informacje. Czyli brałyśmy ten sam antybiotyk (mój preparat
        nazywał się Duomox 1000). Trochę mnie uspokoiłaś. Chyba na razie nic więcej nie
        mogę zrobić. Mnie powiedziano że on w niewielkim stopniu przechodzi przez
        łożysko i żeby leczyć dziecko należałoby go zmienić na inny. Tylko na razie nie
        wiadomo czy dziecko zostało zarażone, dowiem się prawdopodobnie po porodzie.
        Lekarz mówi mi tylko to co wyczytał w książkach, ale tak naprawdę nie wie jakie
        są możliwości leczenia takich przypadków w Polsce.

        Dziś odebrałam wynik przeciwciał, z tego co pamiętam to IgM jest 14,6 (lekarz
        powiedział, że dużo).

        Domyślałam się od razu że to borelioza - byłam w lesie, znalazłam kleszcza (po
        kilku dniach dopiero), objawy grypopodobne pojawiły się po 2 tyg. po ukąszeniu.
        Objawy chyba nietypowe, bo bardzo wysoka gorączka przez 5 dni, potem dopiero
        ból gardła, oskrzeli, katar, bóle mięśni i stawów. Po 3 tygodniach choroby
        nadal czułam się źle i wtedy pojawił się rumień, wcale nie w miejscu ukąszenia,
        kilka powiększających się czerwonych plam na nogach. Lekarze (byłam chyba u 4-
        ech internistów podczas choroby i dzwoniłam po różnych szpitalach) wykluczali
        choroby odkleszczowe, mimo że wszystkich informowałam o ukąszeniu. W Zakaźnym
        powiedziano (telefonicznie), że nie mam co przyjeżdżać, bo wcześniej niż po 4
        tyg. od ukąszenia nie zrobią mi badań (bo za wcześnie) - wtedy jeszcze nie było
        rumienia, a poza tym nie przyjmą bez skierowania... Gdy zauważyłam plamy
        poszłam po prostu po skierowanie, na szczęście trafiłam na lekarkę, która nie
        robiła problemu.

        Teraz mam ponownie zbadać przeciwciała pod koniec stycznia. Lekarz powiedział,
        że powinny spadać - to będzie świadczyło o wyzdrowieniu. Zobaczymy...

        Dzięki jeszcze raz za cenne informacje. Mój lekarz nie zna żadnego przypadku
        ciężarnej z boreliozą. Forum eDziecka jest niezastąpione... Mam nadzieję, że
        nadal będziemy w kontakcie.

        Marudzik
        • szymekg1 Re: Borelioza w ciąży 07.12.03, 19:44
          No coz mialysmy pecha. Ja tez bylam w lesie czego bardzo dlugo nie moglam sobie
          darowac (co mnie tam zagnalo...) ale tak naprawde to moglam zlapac kleszcza
          nawet na spacerze w parku.
          Ja tez mam nadzieje, ze bedziemy w kontakcie. Mam porod na 1 marca i lekarka
          kazala mi zrobic przeciwciala dopiero po urodzeniu dziecka czyli ponad 0,5 roku
          po ukonszeniu... Co lekarz to opinia.
          Pozdrawiam
          Agnieszka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka