Dodaj do ulubionych

Ściąganie szwów.

05.02.09, 15:02
W poniedziałek przychodzi położna, żeby ściągnać mi szwy. Teraz szwy mnie
ciągna tak, że nie mogę siadać, wstawać i boli wciąż. Podmywam się słabym
strumieniem prysznica, bo nie wyobrażam sobie dotknąc tego miejsca, jak
pomyślę, że położna będzie tam grzebać to słabo mi się robi... Jak Wy to
odczułyście?
Obserwuj wątek
    • rufcio Re: Ściąganie szwów. 05.02.09, 15:11
      Czy piszecz o szwach po cc ?
      Ja miałam założony szew na całej długości cięcia jeden, taką
      śmieszną trochę jak żyłka nitką smile
      Po 7 dniach przyszedł czas jego ściągnięcia, bałam się prawie jak
      porodu smile
      Na szczęście robiła to moja kochana pani ginekoloszka, która też
      przyjęła na świat mojego synka smile
      Kazała mi się połozyć na kozetce, przemyła rankę ( ja miałam ręce
      spocone jak przed maturą smile i powiedziała raz, dwa, trzy i na trzy
      poprostu pociągneła energicznie za jeden koniec. nawet nie zdążyłam
      złapać oddechu, miałam łzy w oczach, choć nic nie bolało smile
      Uczucie śmieszne, ale naprawdę bardzo dużo zależy jak sprawnie
      położna Ci to zrobi, najpierw może ją zapytaj jak to będzie
      przebiegało . Nie martw się nie będzie tak żle...to tylko szwy,
      pomyśl, że inne w tej chwili będą rodziły smile to dopiero strach smile
    • zielony_beret Re: Ściąganie szwów. 05.02.09, 15:11
      ja miałam rozpuszczalne.
      chyba, że mówimy o szwach po cc?
      • cafe_tee Re: Ściąganie szwów. 05.02.09, 15:13
        rufcio napisała:

        > moja kochana pani ginekoloszka,

        Przepraszam. Kto??

        • rufcio Re: Ściąganie szwów. 05.02.09, 15:17
          nie umiesz czytać czy w czym problem smile. nie każdy lekarz to drań,
          a mój lekarz jest cudowną kobietą, którą darzę szacunkiem i
          zaufaniem. Dbała przez 9 miesięcy o mnie o o moje maleństwo to chyba
          ważne prawda ?????
          • pomidorekk Re: Ściąganie szwów. 05.02.09, 15:22
            koleżance raczej chodziło o to, że nie ma czegoś takiego w słowniku
            polskim jak "ginekoloszka". Być może można się jeszcze pokusić o
            słowo "ginekolożka", ale lekarz ginekolog brzmi najbardziej
            poprawnie.
            • rufcio Re: Ściąganie szwów. 05.02.09, 15:26
              słowo ginekoloszka zostało użyte w pełnej świadomości i to
              przez "sz" smile. trzeba trochę humoru w zyciu codziennym, ale
              oczywiscie mogę również użyć formy " mój zaufany ginekolog -
              połoznik ", gdybym miała zastanawiać się nad formami uzywanych na
              forum słów...zwariowała bym ... więc trochę luzu dziewczyny smile
    • mama_frania Re: Ściąganie szwów. 05.02.09, 15:23
      Po pierwszym porodzie miałam zdejmowane jeszcze w szpitalu- bolało potwornie,
      mimo że połozna się starała, ale i tak się poryczałam na fotelu. Po drugim
      mialam rozpuszczalne szwy, ale mi nie chciały się rozpuścić i 5 tygodni z tym
      cholerstwem laziłam. Jakbym wiedziała, to też bym sobie zażyczyła zdjęcia tych
      szwów w szpitalu (leżałam 2 tygodnie), bo to chwilka bólu i po sprawie.
    • uleczka.pl Re: Ściąganie szwów. 05.02.09, 15:25
      Prawie 14 lat temu po porodzie sn miałam szwy rozpuszczalne, teraz 4
      lata temu po cc też miałam szwy rozpuszczalne . Czy jeszcze szyją
      zwykłymi szwami ? Boże po co ?
      • magdabdg Re: Ściąganie szwów. 05.02.09, 16:07
        Chodzi o poród sn. No właśnie jak się pytałam podczas szycia kiedy szwy będa
        ściągane, to lekarka powiedziała, że to są rozpuszczalne, a na wypisie ze
        szpitala mam napisane, że szwy ściągać nie wcześniej niż w 9 dobie po porodzie
        ... więc sama nie wiem, może dlatego, że rozpuszczaj a się ponoć 5 tygodni, a ja
        5 tyg z tym ciągnięciem bym chyba nie wytrzymała, choć ściągania też się boje
    • kasiali32 Re: Ściąganie szwów. 05.02.09, 16:16
      To był najpiękniejszy dzień. Szwy bolały i ciągnęły. Położna zrobiła to tak
      delikatnie, że jedyne wrażenie to ogromna ulga........ smile
    • ewcia1980 Re: Ściąganie szwów. 05.02.09, 16:54
      ja szwy miałam zdejmowane w szpitalu, 7 dni po porodzie.
      powiem szczerze - mnie to bolało potwornie bo "pozaciagałam" szwy i
      lekarzowi trudno było je wyjac.
      miałam tak samo jak ty czyli uczucie ciagniecia i ból.
      i również bałam sie dotknac moje krocze podczas mycia bo ból był
      straszny.
      ale po wyjeciu szwów - niewyobrazalan ulga.
      no i co najwazniejsze przestało bolec.
    • fabiankaa Re: Ściąganie szwów. 05.02.09, 17:00
      Spokojnie, droga Bydgoszczanko smile) Mnie nie bolało nic, a ulga była
      kolosalna.
    • fabiankaa Re: Ściąganie szwów. 05.02.09, 17:01
      Acha.. a obolałe krocze polecam nasiadówki z wody z szarym mydłem -
      polozna poleciła, bardzo pomogło.
      • lubie_gazete Re: Ściąganie szwów. 05.02.09, 17:09
        Heh,Ty znowu z tym mydłem wyjeżdżasz.
        P.s. Czy było to mydło: Biały Jeleń?
        • fabiankaa Re: Ściąganie szwów. 05.02.09, 17:36
          Tak, drogi trollu, szare mydło jest genialne na tego typu rzeczy.
          Całkiem mozliwe, ze to był byiały jeleń, nie pamietam. Ale pomógł
          bardzo szybko.
          • pestka_ks Nie całkiem 06.02.09, 09:33
            Tu pozwolę się nie zgodzić- jeśli szwy ciągną i wżynają się, tak że odbierają
            możliwość normalnego funkcjonowania, to szare mydło jeszcze zaostrzy te
            odczucia, bo działa ściągająco! Szare mydło jest idealnym "wspomagaczem"
            prawidłowego gojenia ran, ale jeśli szwy nie dają takich przykrych oznak. Wiem z
            własnego doświadczenia. Mnie na "rozciągnięcie" szwów pomagało skrapianie
            podpaski Rivanolem i kilkoma kroplami oliwki dla dzieci. Oczywiście, pomimo, że
            szwy teoretycznie rozpuszczalne, to w 5-6 dobie po porodzie pojechałam je zdjąć,
            bo mnie dodatkowo uczuliły i powodowały bardzo przykre dolegliwości, tak że
            byłam niezdolna do funkcjonowaniasad
    • niunia8982.2 Re: Ściąganie szwów. 05.02.09, 17:01
      ja byłam nacinana i miałam 3 szwy na zewnatrz,2 same odpadł a jeden cholerny sie
      trzymał.Przy ściaganiu tego szwu troche piekło,ale dodam ,że przed sciagnieciem
      chodziłam normalnie i siadałam,nic mnie nie ciagło.
      A szwy ze środka jak mi położna ściągała to swędziało smile
      Ogólnie to nic strasznego,ja tez przezywałam jak to bedzie,a wszystko poszło
      sprawnie i szybko smile
      Pozdrawiam

      Nasze szczęście -Brajanek 19.12.08r smile
    • elkam80 Szwy rozpuszczalne - info 05.02.09, 17:02
      Tak na marginesie - szwy rozpuszczalne rozpuszczają się i wchłaniają nawet do 3
      miesięcy!!! Tak więc w przeciągu załużmy 5 tyg nie ma co tego oczekiwać.
      • bezak25 Re: Szwy rozpuszczalne - info 05.02.09, 17:51
        nic się nie bój, nawet nie wiesz jaką ulgę poczujesz, ściąganie nie boli, a
        ratuje tyłek tongue_out
    • alicja0000 Re: Ściąganie szwów. 05.02.09, 17:55
      boli jak cholera mimo , ze wszyscy mi wmawiali, ze nie boli. Dostałam kilka
      godzin wcześniej znieczulenie ale i tak bolało. Jak już ściągnie jest
      zdecydowanie lepiej ale wyciąganie tych nitek naprawde boli,
      • kacperkowa1 Re: Ściąganie szwów. 05.02.09, 19:50
        a mnie po cc został szew, zauważyłam że to szew dopiero po kilku
        miesiącach, kiedy wrósł już w ciało ale ja się takich rzeczy nie
        boję trochę się napracowałam i..sama wyciagnęłam niebieską żyłkę
        wielkości haczyka ha..
        • artdesign84 Re: Ściąganie szwów. 06.02.09, 05:24
          ha
          szwy ściagasz, ale czytać ze zrozumieniem to już nie da rady wink
          ha
    • aga_in29 Re: Ściąganie szwów. 06.02.09, 09:36
      Szwy ciągnęły okropnie, zdjęłam w 6 dobie, przy ściąganiu szczypało,
      ale bez przesady, żadne tam ból to nie był. Po zdjęciu ulga ogromna,
      można było normalnie siedzieć smile
    • wakacyjna_iguana Re: Ściąganie szwów. 06.02.09, 09:49
      Nie martw się. Ja też z tych wrazliwców, miałam szwy w kroczu po nacięciu
      nierozpuszczalne (mój szpital nie stosuje niestety rozpuszczalnych). Miałam
      ściągane chyba 2 tyg. po porodzie w gabinecie mojej pani ginekolog, troszkę
      szczypało a ja myślałam że dostanę zawału!!! Na szczęście potem mogłam wreszcie
      usiąść normalnie na tyłku.
    • zefirekk Re: Ściąganie szwów. 06.02.09, 20:44
      ja miałam rozpuszczalne szwy i nic nie czułam. pierwsze 5 dni po porodzie czułam takie ciągnięcie, ale potem zupełnie to przeszło - bo pewnie się rozpuściły smile Ale kłopotów ze siadaniem nie miałam. 3 miesiące po porodzie nawet blizny pod palcem nie czuć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka