Domyślam się, że wody relatywnie rzadko (a może nie?) odchodzą w tak
spektakularny sposób, jak na amerykańskich filmach - chlup i całe wiadro.
Ostatnio dręczy mnie jednak myśl, że odejdą mi w nocy - a wtedy podobno
jednorazowo odchodzi ich więcej, bo w pozycji horyzontalnej główka dziecka już
tak dobrze nie "korkuje" ujścia jak wtedy, gdy się stoi. Do dziewczyn, którym
wody odeszły w nocy: może to durne pytanie, ale udało się nie zniszczyć
łóżka??? Mieszkam w wynajmowanym mieszkaniu i wolałabym nie odkupować
właścicielce kanapy

Zaczęłam ostatnio podkładać pod prześcieradło takie
fizelinowe podkłady szpitalne, ale w sumie nie wiem, czy jakby przyszło co do
czego, to czy w ogóle coś to pomoże... A spanie na ceracie jakoś mi się nie
uśmiecha