Dodaj do ulubionych

wody odchodzęce nocą...

22.02.09, 11:12
Domyślam się, że wody relatywnie rzadko (a może nie?) odchodzą w tak
spektakularny sposób, jak na amerykańskich filmach - chlup i całe wiadro.
Ostatnio dręczy mnie jednak myśl, że odejdą mi w nocy - a wtedy podobno
jednorazowo odchodzi ich więcej, bo w pozycji horyzontalnej główka dziecka już
tak dobrze nie "korkuje" ujścia jak wtedy, gdy się stoi. Do dziewczyn, którym
wody odeszły w nocy: może to durne pytanie, ale udało się nie zniszczyć
łóżka??? Mieszkam w wynajmowanym mieszkaniu i wolałabym nie odkupować
właścicielce kanapy wink Zaczęłam ostatnio podkładać pod prześcieradło takie
fizelinowe podkłady szpitalne, ale w sumie nie wiem, czy jakby przyszło co do
czego, to czy w ogóle coś to pomoże... A spanie na ceracie jakoś mi się nie
uśmiecha wink
Obserwuj wątek
    • pacynka27 Re: wody odchodzęce nocą... 22.02.09, 11:21
      Mi wody zaczęły odchodzić nocą. Przebudziłam się gdy poczułam wilgoć na
      bieliźnie. Majtki były trochę mokre ale prześcieradło nie. Miałam nadzieje, że
      to nie wody, bo byłam śpiąca i do porodu mi się nie spieszyło wink Zmieniłam
      majtki znów się położyłam i znów trochę pociekło. Wsadziłam podpaskę i było git
      przez 2 godziny bo potem zaczęły się skurcze....
      Nie wiem ile tych wód było ale nic się nie zmoczyło poza dwoma parami majtek i
      podpaski. No ale może niektórym kobietom chlustają po całym pokoju smile
      • dragica Re: wody odchodzęce nocą... 22.02.09, 11:25
        Wprawdzie u mnie wody nie odeszly noca,a rano,jednak -
        chlusnelo.Zazaczylam slad wodami od sypialni,poprzez kuchnie do
        lazienki...Najsmieszniejsze bylo,ze to w zaden sposob nie mozna
        kontrolowac-ja sobie usiadlam na WC a wody lecialy
        ciurkiem.Przemoczylo mi rzecznik/podpasku przesiakaly wciagu 5
        minut/i spodnie.W czasie KTG przemoczylam lozko.
    • lukrecja34 Re: wody odchodzęce nocą... 22.02.09, 12:02
      ja tam bardziej martwiłabym się o odejście wód np. na zakupach lub w urzędziesmile
      a wracając do pytania-mnie odeszły w spektakularny sposób,miałam wrażenie,że
      poleciało ze mnie cale wiadro.miało to miejsce na kanapie,w dzień.wód miałam
      bardzo dużo,zachlapałam klatkę schodową,windę,w taksówce siedziałam na poduszce
      ale wejście na porodówkę ochrzciłamsmile
      aha-na kanapie ślad nie został..
      • mroovka84 Re: wody odchodzęce nocą... 23.02.09, 11:13
        Moje wody odeszly w nocy...Czulam jednak ze cos sie wydazy(Bylam w 30 Tyg)nie
        spalam cala noc..Jak caly czas bylam w pozycji lezacej..Jednak jak odeszly to
        chyba polowa!!!! myslalam ze sie poprostu posikalam...ochrzcilam dwie
        karetki(bylam w 2 szpitalach)dwie porodowki...i jeszcze troszke zostalo bo
        urodzilam 2 dni pozniej smile
    • mama_frania Re: wody odchodzęce nocą... 22.02.09, 13:11
      Ja zdążyłam wstać z łóżka i wtedy chlusnęło- ale też raczej nie całe wiadro- ja
      bym powiedziala że jakieś dwie szklanki smile
    • dzika41 Re: wody odchodzęce nocą... 22.02.09, 13:33
      mnie w nocy obudził skurcz i dopiero jak wstałam z łóżka to poczułam że coś
      chlusnęło, ok 0,5 l
      i później co chwilę ciekło ze mnie ale już nie tak duże ilości
    • dag_dag Re: wody odchodzęce nocą... 22.02.09, 14:04
      No to mi wody odeszły jak na filmie niemal. O trzeciej w nocy obudziłam się
      tonąc, a potem co krok to jakby ktoś wiadrem lał wink Dosłownie tej nocy
      podłożyliśmy ceraty i właśnie takie podkłady pod prześcieradło i to uratowało
      materac, bo wód było naprawdę mnóstwo...
      • ophelia78 Re: wody odchodzęce nocą... 22.02.09, 19:12
        To ja chyba zainwestuję w jakąś ceratę... wink
    • kasia.46 Re: wody odchodzęce nocą... 22.02.09, 19:32
      Mi zaczeło się od silnych skurczy, jak dojechałam do szpitala na
      poczekalni delikatnie odchodziły mi wody, przy badaniu i przejściu
      na salę porodową leciało mi trochę po nogach, a w rezultacie i tak
      położna przebiła mi pęcherz i wtedy dopiero pociekło zdziwiłam się
      ile tego było!
    • sophie2202 Re: wody odchodzęce nocą... 22.02.09, 20:10
      Ja byłam w pozycji stojacej i chlusneło ze mnie jak z wiadra, ale ja
      juz nawet wtedy nie miała ubranej bielizny bo skurcze były tak silne
      i za jakieś 5 minut urodziłam.
      Kup sobie takie ceratowe przescieradło na gumce, na to połóż z dwa
      normalne i może nie bedzie ci to przeszkadzało spać, a nie bedziesz
      sie denerwowac że zachlapiesz komus łózko.
      • guruburu Re: wody odchodzęce nocą... 22.02.09, 21:17
        tak, kazdy Ci powie, ze wody odchodzace w nocy to jeden z kolejnych mitow
        ciezarnych, a jednak wink. Dla mnie to nie byl problem, bo materac byl juz
        zabezpieczony wspomnianym odpowiednim rodzajem nieprzemakalnego ochraniacza pod
        przescieradlem, ktore kupilam z perspektywa wspolnego spania z dzieckiem w
        lozku. I dobrze, ze zaczelam takowego ochraniacza uzywac juz przed porodem smile
        • embeel Re: wody odchodzęce nocą... 22.02.09, 22:18
          też się strasznie togo bałam, podkładałam ręcznik. Teściowa pocieszała, że są
          najczęściej przezroczyste, aby się nie martwić materacem...chlupnęło na całego w
          pozycji stojącej, w sklepie.

          Powodzenia!
          --
          Zdobyliśmy Południe
          • maroco1977 Re: wody odchodzęce nocą... 23.02.09, 01:00
            Chyba sie przeniose na inna strone lozka, bo normalnie spie jak koala prawie
            calym cialem na moim M, wiec jesli ktos/cos sie zmoczy w pierwszej kolejnosci to
            onbig_grin
    • szampanna Re: wody odchodzęce nocą... 23.02.09, 10:33
      Mi odeszły za pierwszym razem właśnie nocą, w czasie snu - obudziłam
      się po prostu w mokrym łóżku (więcej w wątku poród na wesoło). Nie
      byłam przygotowana na to, bo było jeszcze trochę czasu do punktu
      zero wink, więc żadnych cerat nie miałam. Kiedy po tygodniu wróciłam
      ze szpitala, materac wyglądał normalnie, nie miał też zapachu.
      Używaliśmy go jeszcze kilka lat. Za drugim razem stało się to w
      dzień, zalałam więc tylko swoje mieszkanie i spodnie, ale za to
      przed drzwiami porodówki chlusnęło chyba pół wiadra wink
    • budzik11 Re: wody odchodzęce nocą... 23.02.09, 10:40
      W sklepach medycznych/ze sprzętem rehabilitacyjnym (może tez w aptekach?) można
      kupić specjalne chłonne acz nieprzepuszczalne podkłady na łóżko, przewidziane do
      osób obłożnie chorych, często niekontrolujących pęcherza. Polecam, bo mnie też
      wody odeszły w nocy i został ślad na materacu. Po porodzie tez może się przydać,
      bo obficie się krwawi.
      BTW - nie wierz w historie o zalewaniu wodami płodowymi klatki schodowej,
      taksówki, całego mieszkania itd - tych wód zwyczajnie nie ma aż tak dużo, żeby
      wywołać taką powódź, przy objętości wód > 2 litry jest to już wielowodzie, czyli
      patologia ciąży.
    • zebroid_dziki Re: wody odchodzęce nocą... 23.02.09, 11:56
      mi wody odeszły o 5 rano. Obudziłam się, bo zachciało mi się siusiu
      i ledwo wstałam z łóżka, a tu chluuuust! smile zrobiłam drugi krok i
      znowu chluśnięcie smile miałam sporo tych wód i za cholere nie mogłam
      opanować tego chlustania smile W życiu nie byłam bardziej przerażona :p
    • oli.2 A czemu cerata? Są super podkłady 23.02.09, 21:50
      Są takie podkłady do łóżeczek dziecięcych z nieprzemakalnego
      materiału ale i zarazem nie mającego nic wspólnego z ceratą
      (szeleszczącą, zsuwającą się , nie przepuszczalną ). Ja kupiłam taki
      do kołyski dziecka za 15zł, producent: Niemcy, wodoszczelny ale
      bardzo przyjemny, mięciutki, nie zsuwający się.
      Poszukaj w sklepach dziecięcych, na pewno przyda ci się później do
      łóżeczka dziecka.
      Ja podkładałam synkowi pod prześcieradło do ok.4 roku życia bo bałam
      się że moze mu się zdażyć w nocy zmoczyć łózko (ale się nie zdazyło;-
      ))
      • oli.2 Re: A czemu cerata? Są super podkłady 23.02.09, 21:51
        sama śpię na takim od 2 tyg, jestem w 39tyg wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka