Dodaj do ulubionych

czy bakt. streptococus w posiewie pochwy grozna??

28.02.09, 08:06
witam,
Jestem w 37 tc, w 36 tc wyszła mi w posiewie bakteria STREPTOCOCUS w
licznej ilości. Wiem, ze nie ma sensu jej leczyc w ciazy ale powinno
sie podac antybiotyk przy porodzie. Czy ta bakteria jest teraz na
koncu ciazy grozna???czy moze w jakis sposób teraz zarazic moje
malenstwo? Bardzo prosze o pilna odp bo sie bardzo niepokoje...

Czy antybiotyk jest ogólnie dostetpny w szpitalach przy porodzie? Bo
słyszałam historie, gdzie nie podano antybiotyku i noworodki po
kilku dniach w domu zmarły... sad Prosze o pomoc.
Obserwuj wątek
    • marcowa_mama Re: czy bakt. streptococus w posiewie pochwy gro 28.02.09, 08:48
      Hej, ja jestem w 38 t.c. i wczoraj dowiedziałam się, że też mam to
      świństwo. We wtorek idę do lekarza dowiem się, czy każde brać
      antybiotyk. Na pewno musisz domagać się podania antybiotyku na
      minimum 4 godziny przed porodem. Poniżej podaję link do wątku
      streptococus. Mam nadzieję, że z naszymi naleństwami będzie
      wszystko w porządku. Bunia0969 daj znać, co Ci zalecił Twój
      ginekolog.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=57306527
      Będzie dobrze! Trzymam kciuki za nasze babelki. Pozdrawiam!
      • marcowa_anula Re: czy bakt. streptococus w posiewie pochwy gro 28.02.09, 10:54
        Hej dziewczyny, u mnie prawie dwa tyg temu też wyszedł paciorkowiec i inne syfy, lekarz od razu przepisał mi robione globulki z antybiotykiem, jesli zdążę to powtórzę wymaz i sprawdzę czy zadziałało, jeśli nie to koniecznie musimy domagać się podania antybiotyku przed porodem (tak jak napisała marcowa_mama) 4 godz przed, jesli ten przedział czasowy nie zostanie zachowany to dziecko musi mieć podanym antybiotyk. Myślę, że nawet jeśli nam podadzą to warto wyegzekwować żeby zbadali też noworodka czy się nie zaraził żeby w razie czego też został poddany leczeniu.
        Najważniejsze, że wiemy, że to mamy wtedy wiemy też jak się zachować i co egzekwować od lekarzy. Ja przynajmniej tak się pocieszam.
        • marcowa_mama Re: do marcowa_anula 28.02.09, 11:27
          marcowa_anula czy możesz napisać, co Ci przepisano? I gdzie rodzisz?
          Boję się, że moja gin może odmówić podania mi antybiotyku przed
          porodem - widziała przecież moje wyniki badań i jedyną jej
          odpowiedzią było, abym zgłosiła się na wizytę w terminie planowym, a
          nie na cito. A to jeszcze 3 dni!
          Pozdrawiam.
          • marcowa_anula Re: do marcowa_anula 28.02.09, 12:45
            W tyc globulkach, co mi gin przepisał był między innymi augmentin i nystatyna i jakieś dodatki, już nie pamiętam. Co do leczenia to wiem, ze lekarze różnie podchodzą, są tacy, którzy nie wierzą w skuteczność leczenia tego badziewia w ciąży tylko skupiają się na podaniu antybiotyku przed samym porodem albo kurację dla dziecka. Weź ze sobą wynik wymazu na porodówkę i pokaż na samym wstępie, że wykryto to u Ciebie, MUSZĄ jakoś na to zareagować. Albo idealnie byłoby gdybyś jeszcze dała radę podpytać swojego lekarza jakie są procedury w miejscu gdzie będziesz rodziła. Ja rodzę na Dolnym Śląsku, w Lubinie.
            Trzymam kciuki, daj znać jak to wszystko u Ciebie przebiega. Będzie dobrze smile
            • carolinecat Re: do marcowa_anula 28.02.09, 13:27
              dziewczyny, spokojnie, mnóstwo dziewczyn to ma. najważniejsze, że wiecie,
              musicie tylko koniecznie powiedzieć o tym przy przyjęciu.

              antybiotyku przed porodem nie ma specjalnie sensu brać, bo bakteria jest trudna
              do utłuczenia i istnieje mała szansa, że się jej pozbędziecie, a co najwyżej
              może się uodpornić na kolejny antybiotyk. poza tym streptococcus bardzo łatwo
              się odnawia.

              mnie podano antybiotyk dożylnie. akcja rozwijała się na tyle powoli, że zdążył
              zadziałać, zanim Młoda wyskoczyła na świat. potem w szpitalu monitorowano jej
              poziom CRP, żeby wykluczyć ewentualną infekcję. z kolei na sali leżała ze mną
              dziewczyna, która urodziła błyskawicznie, więc antybiotyk podano dziecku i
              codziennie robiono badania krwi.

              aha, na moich wynikach był wykaz antybiotyków, na które odporna jest moja
              bakteria, to bardzo ułatwiło lekarce wybór leku.
              • puellapulchra Re: do marcowa_anula 28.02.09, 15:42
                > antybiotyku przed porodem nie ma specjalnie sensu brać, bo
                bakteria jest trudna
                > do utłuczenia i istnieje mała szansa, że się jej pozbędziecie, a
                co najwyżej
                > może się uodpornić na kolejny antybiotyk. poza tym streptococcus
                bardzo łatwo
                > się odnawia.

                Bez przesady, aż tak szybko się nie odnawia. Pewnie nie ma sensu
                leczyć go w 16tc. Ja w 37tc dostałam antybiotyki. Przy porodzie już
                nic nie dostałam, lekarze w szpitalu wiedzieli o paciorkowcu i kiedy
                oraz czym go wyleczono. Dziecko zdrowe, pierwszy katar złapała mając
                pół roku.

                A co do tego, że antybiotyk najpóźniej 4 godziny przed porodem... Ja
                urodziłam w 2h od pierwszego skurczu, co w takiej sytuacji? big_grin
                • marcowa_anula Re: do marcowa_anula 28.02.09, 16:25
                  Wtedy podaje się antybiotyk dziecku.
                • carolinecat Re: do marcowa_anula 28.02.09, 17:46
                  puellapulchra, a robiłaś powtórny wymaz, że miałaś pewność, że go wyleczono? jak
                  już pisałam, streptococcusy szybko się uodparniają na różne antybiotyki, jeżeli
                  ktoś często bierze np. ampicylinę, to podawanie jej na kilka tygodni przed
                  porodem może się mijać z celem, bo bakteria jest już dawno odporna. to trochę
                  rosyjska ruletka, dlatego bez powtórnego wymazu każdy odpowiedzialny lekarz
                  powinien podać zapobiegawczo antybiotyk przy porodzie. a po co dwa razy ładować
                  w siebie chemię?
                  • puellapulchra Re: do marcowa_anula 28.02.09, 22:10
                    Nie miałam powtórnego wymazu, dziecko nie dostało żadnego
                    antybiotyku po porodzie.
                    Nie wiem, dlaczego, w świetle tego co piszesz, nie zalecono mi
                    powtórnego wymazu, ani też w szpitalu jak pojechałam do porodu i 2
                    lekarzy oglądało wynik posiewu z antybiogramem i zaleconą kuracją -
                    żaden z nich nie napomknął o możliwości powrotu paciorkowca w
                    międzyczasie. Zapisany antybiotyk widziałam pierwszy raz w życiu na
                    oczy, nawet nie pamiętam nazwy, więc u mnie nie mogło być mowy o
                    uodpornieniu.
                    Mój lekarz (od lat zresztą) jest cenionym specjalistą, ufam mu
                    bezgranicznie w kwestiach ginekologicznych, dlatego piszę to, co
                    piszę.
                    I to jest cała moja wiedza o paciorkowcu, o którego istnieniu w
                    ogóle dowiedziałam się mając w ręku wynik posiewu.
                    Jeśli to była rosyjska ruletka, to znaczy, że miałam szczęście - a
                    właściwie córka, nie ja.
                    • ness_ka Re: do marcowa_anula 03.03.09, 16:53
                      Może nie rosyjska ruletka, ale dzisiaj dowiedziałam się, że ok. 6-7% dzieci
                      zakaża się przy porodzie jeśli matka ma tego paciorkowca. Czyli 6-7 dzieci na
                      100, to wbrew pozorom duże ryzyko dla maleńkiego organizmu...
                      Kilka miesięcy temu był tu na forum wątek, że dziecko zmarło kilkanaście dni po
                      porodzie, bo nie podano mu od razu antybiotyku a potem zlekceważono objawy
                      rozwijającej się w wyniku zakażenia paciorkowcem sepsy.
                      Z kolei antybiotyk też nie jest przecież neutralny dla wątroby noworodka.
                      Jednak, mimo ponad 90% szans, że nie stanie się zupełnie nic złego i poniżej
                      10%, że dziecko będzie miało np. wrodzone zapalenie płuc, trudno ryzykować,
                      lepiej dopilnować podanie dziecku antybiotyku i wykonanie niezbędnych posiewów.
    • szyszunia11 Re: czy bakt. streptococus w posiewie pochwy gro 28.02.09, 22:59
      też mam tego paciorkowca. Też się naczytałam, także na tym forum - i miałam obłęd w oczach kiedy zobaczyłam swój wynik posiewu. Temat wywałkowałam z moim lekarzem prowadzącym na dzisiątą stronę - nie byłabym sobą gdybym tak nie podeszła do sprawy. Wiem, że to mądry lekarz, który zresztą jako jeden z pierwszych kilka lat temu zaczął w szpitalu w którym pracuje zlecać pacjentkom rutynowo badanie na paciorkowca.
      Wnioski (w skrócie):
      1. Obecność paciorkowca jest bardzo powszechna, duzy odsetek z nas go ma nic o tym nie wiedząc.
      2. Nie stosuje się antybiotykoterapii w czasie ciąży, gdyż nie ma gwarancji całkowitego wytłuczenia bakterii, za to jest duże ryzyko wyhodowania szczepów opornych, które potem trudniej będzie zwalczyć.
      3. Dlatego z atakiem odpowiednim antybiotykiem nalezy czekać do kluczowego moemntu, kiedy dziecko może się zarazić, czyli do porodu - wtedy wtedy też antybiotyk zadziała najsilniej i to w najwazniejszym momencie.
      4. Antybiotyk musi zostać podany 4 godziny przed pęknięciem pęcherza płodowego, natomiast jeśli to niemożliwe, np. nasz poród zacznie się od odejścia wód, antybiotyk otrzymuje dziecko, nie rodząca.
      5. Dobrze wiedzieć wcześniej jaka w szpitalu w którym zamierzamy rodzić jest procedura odnosnie pacjentek z paciorkowcem, kto wie - może gdzieniegdzie panuje jeszcze ignorancja?

      Jak umawiałam się z położną, to pierwsze pytanie jakie padło to czy mam wynik odnośnie paciorkowca + jej reakcja "aha, to podamy przy porodzie antybiotyk". Na wszelki wypadek oczywiście nalezy o tym paciorkowcu pamiętać i ogłosić jego obecność zaraz po przybyciu do szpitalasmile

      Ogólnie - tragiczne historie zdarzają się niestety, nawet z błahych powodów, ale samym paciorkowcem jako takim nie ma co się stresować, wazna jest świadomość i zastosowanie odpowiedniej procedury.
      • marcowa_mama do szyszunia11 03.03.09, 15:35
        szyszunia11 tak trzymać! To jest dobre podejście! Jestem po wizycie
        u swojego gina - powiedział to samo, o czym napisałaś. Przez kilka
        dni żyłam w stresie czytając wyniki badań klinicznych prowadzonych
        na kobietach w ciąży z GBS + oraz przeglądając różne fora.
        Nie zalecono mi antybiotyku przed porodem, bo nie wiadomo, czy da
        radę tego "dziada" wyleczyc (a to już tylko 2 tygodnie).
        Najważniejsze, że wiemy, że to mamy i musimy domagać się antybiotyku.
        Pozdrawiam wszystkie GBS dodatnie !!!
    • doriskos Re: czy bakt. streptococus w posiewie pochwy gro 09.03.09, 20:14
      Dziewczyny jak to dobrze że na was zawsze można liczyć. Ja dzisiaj odebrałam wyniki i byłam dość zaniepokojona. Do porodu niecałe trzy tyg. a tu jeszcze jakiś syf. I przecież nigdy nie odczuwałam jakiś dolegliwości, a tu taka niespodzianka. Dziękuję za wszystkie wiadomości. Jutro mam wizyte u swojego gina i zobaczę co on zdecyduje więc może będę mogła dodać coś od siebie. Prawda jest taka że nikt nie uspokoi tak jak osoba z tym samym problemem. Pozdrawiam i dam znać jak będę coś wiedzieć.
      • marcowa_mama Czas podania antybiotyku 10.03.09, 11:22
        Ilu lekarzy, tyle opinii dotyczących podawania antybiotyku.
        W internecie wyczytałam, że należy go podać min. 4 godziny przed
        porodem, moja gin twierdzi, że 6 godzin przed. Dzisiaj na Izbie
        Przyjęć szpitala, w którym mam rodzić powiedziano mi, że można podać
        nawet 0,5 godz. przed porodem (w przypadku np. gdy odejdą wody i
        poród przebiega szybko) - matka dostaje dożylnie tak czy siak
        pierwszą dawkę UDERZENIOWĄ - 2 gramy antybiotyku, który przenika
        przez łożysko do dziecka.
        Pozdrawiam!
    • atucapijo Re: czy bakt. streptococus w posiewie pochwy gro 10.03.09, 15:23
      U mnei w szpitalu jesli nie masz badan zrobionych max 4 tygodnie
      przed przyjeciem, to terapia antybiotykowa jest robiona i matce, i
      dziecku na wjezdzie do szpitala. zaden pediatra nie ryzykuje, ,bo
      naprawde to groozna bakteria, i faktycznie moze prowadzic do smierci
      noworodka. ale nie tylko ta moze wam pogorszyc humor - moja
      kolezanka miala ok strepto, ale pozytywne costam innego, i w koncu
      trzymali i ja, i corke 3 tyg w szpitalu, po sie zarazila podczas
      porodu...
    • variuss Re: czy bakt. streptococus w posiewie pochwy gro 11.03.09, 09:59
      Też miałam, dostałam antybiotyk w czasie ciąży ( kuracja trwa 10 dni- powinnaś zdążyć ją wziąść przed porodem).
      Na porodówce pokazałam wynik posiewu - jest tam wymagany- i lekarka zapytała mnie, czy miałam leczoną tą bakterię w czasie ciaży BO TO JEST KONIECZNE. W czasie porodu dostałam 2x antybiotyk dożylnie (długo rodziłam). Ważne też to, że nie odeszły mi wody (na końcówce maiałm przebijany pęcherz) co mogło uchronić dziecko przed bakterią.
      Po proodzie molestowałam lekarzy o zrobienie kontrolnego badania krwi u synka. Krew pobrano, rzekomo przebadano i rzekomo wszystko wyszło okej- wyników oczywiście na oczy nie widziałam , podobnie jak morfologii(państwowa służba zdrowia ....)
      Wszystko zakończyło się pomyślnie- synek zdrów jak ryba. Mi jednak infekcja wróciła 2 miesiące po porodze i bujam się dalej z leczeniem.
    • dorisw1978 do marcowej anuli 11.03.09, 10:06
      przepraszam, że ja nie bardzo w związku z tematem, ale napisałaś, że rodzisz w Lubinie, może w "Feminie'? ja rodziłam tam 4 lata temu i zastanawiam się, czy coś się tam zmieniło...
      • marcowa_anula Re: do marcowej anuli 11.03.09, 10:30
        Tak, w Feminie. To mój pierwszy poród więc teoretycznie wiem, czego się spodziewać, ale praktycznie... smile Zobaczymy. A jakie są Twoje wspomnienia z porodu w Feminie?
        U mnie na dzień dzisiejszy ma być poród sn. Trochę obawiam się tego, że nie ma opcji znieczulenia, ale ja twarda kobita jestem i mam nadzieję, że dam radę (przy ewentualnej pomocy innych "wynalazków" łagodzących ból" wink ). Na forum "szpitale" też jest wątek o feminie.
        Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka