Dodaj do ulubionych

stres w ciazy

20.04.09, 07:11
witam, mam pytanie dot. stresu czy on rzeczywiscie jest taki
szkodliwy dla plodu? co sie moze stac? uszkadza plod?ostatnio mialam
stresy, napady placzu,ogolnie dopadly mnie czarne mysli, mam
streaszne wyrzuty sumienia ze to zaszkodzi dziecku, sama sie
nakrecam i nie umiem z tego wyjsc, jestem przerazona. co stres
powoduje, czy powinnam sie obawiac o moje dziecko, ten stresjuz
troche u mnie trwa jakies 3 -4 tygodnie. juz nie mam do siebie sil.
Obserwuj wątek
    • tylna.szyba Re: stres w ciazy 20.04.09, 07:59
      Stres nie uszkodzi plodu. Mozesz sie spokojnie dalej stresowac smile
      • nglka Re: stres w ciazy 20.04.09, 09:15
        tylna.szyba napisała:

        > Stres nie uszkodzi plodu. Mozesz sie spokojnie dalej stresowac smile

        Niezła rada...
        Stres podwyższa stężenie prolaktyny w organizmie a ta odpowiedzialna jest między
        innymi za skurcze macicy, co może we wczesnej ciąży prowadzić do poronienia a w
        późniejszej - do przedwczesnego porodu.
        Dotyczy nie tylko samego stresu, co wszystkich emocji. Niebezpieczne bywają
        nagłe, bardzo silne emocje, bądź długotrwałe przebywanie w sytuacji stresowej.
        • tylna.szyba Re: stres w ciazy 20.04.09, 09:54
          Nie slyszalam o poronieniach ze stresu....moze gdyby watkodawczyni
          byra regularnie torturowana przez Chinczykow to tak ale napady placzu
          sa wliczone w ciaze...przestancie pisac pierdoly, ze emocje moga
          doprowadzic do poronienia....Pewnie tak samo jak cegla moze spasc na
          glowe, kiedy idziesz na ulice, tez prawdopodobne, no nie?
          • nglka Re: stres w ciazy 20.04.09, 11:50
            tylna.szyba napisała:

            > Nie slyszalam o poronieniach ze stresu....moze gdyby watkodawczyni
            > byra regularnie torturowana przez Chinczykow to tak ale napady placzu
            > sa wliczone w ciaze...przestancie pisac pierdoly, ze emocje moga
            > doprowadzic do poronienia....Pewnie tak samo jak cegla moze spasc na
            > glowe, kiedy idziesz na ulice, tez prawdopodobne, no nie?

            Umiesz czytać ze zrozumieniem?To wróć i przeczytaj mój post tyle razy - aż
            zrozumiesz.
            SILNE emocje bądź DŁUGOTRWAŁY stres jak najbardziej mogą doprowadzić do
            poronienia lub przedwczesnego porodu.
            Jeśli uważasz, że popłakanie sobie w poduszkę, czy wybuch w kłótni to silne
            emocje - gratuluję bezbolesnego życia.
            Silne, długotrwałe emocje, to sytuacja, w której np dowiadujemy się, że b.
            bliska nam osoba nie żyje, lub jest śmiertelnie chora, a nie, że "coś mnie wkur*a"
    • apetita29 Re: stres w ciazy 20.04.09, 08:33
      Hej, chyba mam podobny problem. Staraliśmy się o Dzidzię 2 lata.
      Leczyłam się i przy pomocy leków udało się. Jak tylko okazało się,
      że udało się -byłam tak szczęsliwa...ale trwało to krótko. Od 6-tego
      tyg. ciąży dopadały mnie czarne mysli, żę może poronię, że
      nieodpowiednio się odźywiam, albo coś gorszego mnie dopadnie. Gdy
      dobrnęłam do 12-tygodnia z utęsknieniem czekałam na usg genetyczne-
      czułam się dobrze, żadnych krwawień i wymiotów, myślałam, żę
      najgorsze mam za sobą. NA wizycie lekarka robiąc mi usg-od razu
      wystraszyła mnie i kazała jechać do spzitala, bo z łozyskiem jest
      coś nie tak (za duże, za grube, przestrzenie hypoechogeniczne).
      Płakałam, wyłam i pakowałam się do szpitala. Tam mnie zbadali i
      powiedzieli, ze z Dzidzią jest wszystko ok i z łożyskiem raczej też-
      zalecili kontrolę za tydzień. Kolejna kontrola wykazała, że wszytko
      jest ok.A ja nadal w stresie żyję.No bo skoro jest ok to dlaczego
      moja lekarka tak spanikowała? Jestem w 15tyg. i zaczyna mnie często
      boleć głowa i zaczyna mnie mdlić. Już sił do siebie nie mam - a tak
      bardzo chcę się cieszyć Naszą Dzidzią.Boję sie nawet chwalić, że
      jestem w ciąży -wiedzą ci, co muszą..Brzuszka prawie nie widać...
      • dn22 Re: stres w ciazy 20.04.09, 09:36
        Świetnie Cie rozumiem. Rok temu poroniłam w 9 tc, teraz jestem w 17
        tc i od początku ciąży mam czarne myśli. Czasami budzę się w nocy z
        walącym ze strachu sercem i gulą w gardle, bo cos złego mi sie
        przysniło. Staram sie z tym walczyć, mysleć pozytywnie, kupiłam
        sobie książke o medytacjach, muzykę relaksacyjną, a jak strach nie
        daje mi życ ratuje się herbatką rumiankowa i melisą w tabletkach.
        Ciągle sobie powtarzam, że wszystko bedzie dobrze i już we wrześniu
        będę miała zdrowiutkie dziecko - staram sie w to wierzyc z całego
        serca i to mi pomaga. Tylko czasami dusi mnie strach...
        Trzymajcie sie!
        • 820weronika Re: stres w ciazy 20.04.09, 11:43
          Moja pierwsza ciąża również zakończyła się niepowodzeniem - w 20
          tyg. Też boję się chwalić że jestem w ciąży, wie tylko rodzina.
          Staram się myśleć pozytywnie bo usg genetyczne nie wykazało żadnych
          nieprawidłowości, ale jakby sytuacja sie powtórzyła nie wiem jakbym
          to zniosła. Nie mogę się odczekać kiedy mój brzuch będzie bardziej
          widoczny. Ale chyba ten strach pozostanie i pewnie tak naprawdę
          nigdy się nie skończy, bo potem będziemy się martwić już o narodzone
          dziecko.
    • igwiazda Re: stres w ciazy 20.04.09, 12:03
      Wszyscy sie rozpisują o poronieniu...a inne skutki stresu lub wielokrotnych krótkotrwałych stresów? A tzw mediatory stresu, inaczej hormony, np adrenalina. Któraś kiedykolwiek pamieta co się działo kiedy panicznie sie przestraszyła lub była tak zmeczona długim biegiem, ze nie mogła złapac tchu? Za to odpowiedzialana jest m.in adrenalina, która oprócz tego ze jest wywalana z waszych nadnerczy i powoduje to wszystko w waszym organizmie (galopujące bicie serca, pocenie, drzenie miesni, przyspieszenie oddechu) to przechodzi tez do płodu... Nie komentuję dalej... bo sama zyje w stresie od kilku tyg-> ciąża zagrożona.

      https://dzidziusiowo.pl/php/img-14112009012.jpg

    • mg29045 Re: stres w ciazy 20.04.09, 12:04
      Asiu potrzebujesz pogadac o tym co czujesz to bardzo chetnie tez mam ten problem
      i rozumiem ciebie doskonale napisz mg29045@wp.pl moze ew na gadu pozdrawiam cie
      i niedenerwuj sie magda

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka