Dodaj do ulubionych

po odejściu wód karetka?czy samochód?

08.06.09, 19:02
Jestm w 38tc dziś lekarz mi powiedział, że po odejściu wód mam wezwać
pogotowie, anie jechać sama do szpitala, bo pępowina może wypaść i będzie
nieciekawie. Wątpię raczej żeby ratownicy umieli postępować w takich
przypadkach, a specjalistycznej na pewno nie przyślą. Z resztą okulista, czy
70letni internista na karetce też, a tacy u nas jeżdżąsmile
Obserwuj wątek
    • kasiak37 Re: po odejściu wód karetka?czy samochód? 08.06.09, 19:09
      ale oni nie maja postepowac tylko dowiezc Cie do szpitala NA LEZACO wlasnie po
      to zeby pepowina nie wypadla.
    • wiesia140 Re: po odejściu wód karetka?czy samochód? 08.06.09, 19:10
      W karetce jest większa szansa, ze ktoś udzieli ci pomocy niż w prywatnym
      samochodzie, no chyba, ze twój mąż to lekarz ginekolog mający cały zestaw
      porodowy w aucie w razie czego.
      • wiesia140 Re: po odejściu wód karetka?czy samochód? 08.06.09, 19:21
        Mnie na szkoleniu kiedyś doradzili, żeby ciężarną z ryzykiem wypadnięcia
        pępowiny ułożyć na noszach, znieść do karetki, a tam dodatkowo podłożyć coś
        pod pupę pacjentki, aby ta znajdowała się nieco powyżej ( zmniejsza nacisk
        dziecka), szczęśliwie nie miałam okazji tego próbować.
        • dziub_dziubasek Re: po odejściu wód karetka?czy samochód? 08.06.09, 19:24
          A mi na szkole rodzenia mówili, ze powinnam się w miarę sprawnie do szpitala
          stawić jesli odejdą mi wody. Nikt nie mówił o karetce. znajomej polozna kazała
          po odejściu wód jeszcze sobie kilka godzin w domu posiedzieć (dziewczyna nie
          miała skurczy) i dopiero rano zjawić się w szpitalu.
          • maiwlys Re: po odejściu wód karetka?czy samochód? 08.06.09, 23:30

            dziub_dziubasek napisała:
            > po odejściu wód jeszcze sobie kilka godzin w domu posiedzieć
            (dziewczyna nie
            > miała skurczy) i dopiero rano zjawić się w szpitalu.


            NO nie wiem , nie wiem. Ja bym polemizowała. Mojej znajomej odeszly
            wody, nie wiedziala do konca czy to wody czy mocz bo odbylo sie to w
            toalecie przy załatwianiu potrzeby i nie pojechała do szpitala, bóli
            nie miała, niestety dziecko umarło bo za późno przyjechała do
            szpitala, nie było wod. NIe wiem jak to jest naprawde, ale ja na
            pewno nie czekałabym do rana po odejsciu wod bo ktos mi tak
            powiedzial i w zyciu nie pozwolilabym sie "wygonic" ze szpitala.
      • maiwlys Re: po odejściu wód karetka?czy samochód? 08.06.09, 23:26
        wiesia140 napisała:

        > W karetce jest większa szansa, ze ktoś udzieli ci pomocy niż w
        prywatnym
        > samochodzie, no chyba, ze twój mąż to lekarz ginekolog mający cały
        zestaw
        > porodowy w aucie w razie czego.

        Wlasnie to samo mialam napisac, predzej uratuja ci zycie w karetce,
        nawet jesli bedzie to lekarz internista, niz uratuje ci je maz, poza
        tym karetka moz ejechac na sygnal w razie wiekszych komplikacji, ale
        jej zadaniem w tym momencie bedzie dowiezienie cie bezpiecznie do
        szpitala.
    • 18_lipcowa1 jezusie 08.06.09, 19:24
      ja wszystkie baby co znam to jechaly rodzic autem po odejsciu wod i
      nic im nie wypadlo
      • wiesia140 Re: jezusie 08.06.09, 19:28
        Nie znam dokładnie jak jest umiejscowiony płód tej pani, może jest duże ryzyko
        wypadnięcia pępowiny, tak też się zdarza, to że nie zdarzyło mnie zawozić taka
        pacjentkę nie znaczy, że moje koleżanki nie miały takiego przypadku.
      • kasiak37 Re: jezusie 08.06.09, 20:00
        jezeli glowa dziecka nie jest przyparta do wchodu a wody odejda to wtedy dopiero
        "jezusie" bo nalezy sie modlic wlasnie zeby ta pepowina nie wypadla...
        • wiesia140 Re: jezusie 08.06.09, 20:08
          Być może położną nie jestem Powtórzyłam tylko to co mi doradzili pani
          doświadczona położna na szkoleniu.
          • izazdo co tam polozna 09.06.09, 10:02
            przeciez lipcowa wszystkie rozumy pozjadala

            porod JEST podstawa do wezwania karetki, zreszta o slusznosci wezwania decyduje
            DYSPOZYTOR, ktory potrafi odmowic, jesli nie widzi koniecznosci i skoro NIE
            odmawia wyslania karetki (wiadomo, ze nie "R" tylko sanitarki z kogutem) do
            porodu to znaczy, ze wezwanie karetki do porodu jest uzasadnione, zwlaszcza
            jesli rodzi sie w duzym miescie w godzinach szczytu komunikacyjnego
            • memphis90 Re: co tam polozna 10.06.09, 22:12
              Hmm, pierwsze słyszę, żeby poród był podstawą do wzywania karetki...
              Bez przesady, poród nie trwa 5 minut, spokojnie nawet w korku można
              dojechać do szpitala na czas. Jasne, zdarzają się specyficzne
              przypadki, ale nie róbmy z nich świętej zasady.
              • izazdo a jednak - podstawa prawna 10.06.09, 22:23
                Art. 28. Ustawy o zakładach opieki zdrowotnej

                "Pogotowie ratunkowe udziela świadczeń zdrowotnych w razie wypadku, urazu,
                porodu, nagłego zachorowania lub nagłego pogorszenia stanu zdrowia,
                powodujących zagrożenie życia."

                www.portalmed.pl/xml/prawo/medycyna/medycyna/r2006/061600u
    • tygrysiatko1 Re: po odejściu wód karetka?czy samochód? 08.06.09, 19:42
      jeżeli przyślą zespól z ratownikiem to on jumie sobie radzić z takim
      przypadkiem... lekarz okulista i internista też... nawet ten
      70letni... to jest akurat zupełnie podstawowa podstawa...
      • wiesia140 Re: po odejściu wód karetka?czy samochód? 08.06.09, 19:45
        dokładnie
    • wakacyjna_iguana Re: po odejściu wód karetka?czy samochód? 08.06.09, 20:03
      Zonk jest taki, że karetka zawiezie Cię do najbliższego szpitala a nie do
      wybranego w innym mieście w którym chciałas rodzićsad Dlatego ja bym się
      wpakowała jednak we własne auto z mężem chyba....
      • wiesia140 Re: po odejściu wód karetka?czy samochód? 08.06.09, 20:11
        Oto właśnie chodzi,żeby jak najszybciej dotarła do najbliższego szpitala po
        co ryzykować.
        • wakacyjna_iguana Re: po odejściu wód karetka?czy samochód? 08.06.09, 20:18
          Ale kurczę ja np. w moim mieście mam 1 szpital w którym jest beznadziejnie p/w
          porodów, w życiu tutaj rodzić nie będę!!!!!
    • nati.82 Re: po odejściu wód karetka?czy samochód? 08.06.09, 20:22
      Czy wy wszystkie upadłyście na głowę? Jeszcze nie słyszałam, żeby karetka
      jechała po ciężarną tylko dlatego, że jej wody odeszły. Kiedyś kobiety w takich
      przypadkach na pieszo szły do szpitala, rodziły i żyły, a wy, mając samochody,
      chcecie wzywać karetkę jak do wypadku?
      • wiesia140 Re: po odejściu wód karetka?czy samochód? 08.06.09, 20:32
        Jeśli wezwanie jest uzasadnione to przyjedzie, tym bardziej, że ta pani może
        mieć to wpisane w karcie ciąży. Wystarczy, że im opiszę dokładnie sytuację z tą
        pępowiną. Mnie na przykład karetka wiozła z krwotokiem . Pracując na pogotowiu
        też zawoziłam ciężarne z przodującym łożyskiem, poronienia z krwotokiem, z
        zagrażającym wypadnięciem pępowiny mi się nie zdarzyło, ale autorce wątku
        doradzałabym się słuchać lekarza, wypadnięcie pępowiny to spore zagrożenie dla
        dziecka.
        • nati.82 Re: po odejściu wód karetka?czy samochód? 09.06.09, 09:19
          Uzasadniony przypadek to nie każdy przypadek.
      • okina Re: po odejściu wód karetka?czy samochód? 09.06.09, 08:03
        W trakcie zajec w szkole rodzenia poradzono nam ze w przypadku
        rozpoczeyego porodu najlepiej zadzwonic po karatke bo czlowiek nie
        martwi sie przynajmniej odsylaniem z jednego szpitala do drugiego.
    • madzia.7 o matko i córko lub synie 08.06.09, 20:30
      to moja pierwsza ciąża, nie wiem za dużo, ale po przeczytaniu
      takiego posta można się tylko przestraszyć jak sie nie zna tematu!
      Ja też nie słyszałam, żeby karetkie wzywać...ciekawe swoją drogą czy
      by przyjechała..???? Myśle, ze przyjechalaby tylko jak działo by się
      coś niedobrego a odpłynięcie wód to coś naturalnego-
      Daje, że by nie chcieli przyjechać....
      • wiesia140 Re: o matko i córko lub synie 08.06.09, 20:43
        Tu nie chodzi o wody tylko o wypadającą pępowinę.
    • ala.81 Re: po odejściu wód karetka?czy samochód? 08.06.09, 20:37
      mnie odeszły wody płodowe po ukończonym 34tc
      zadzwoniłam do swojego lekarza który powiedział "natychmiast do szpitala"
      miałam jechać z chłopakiem siostry jego samochodem (bo męża akurat nie było)
      jednak on, za namową kogoś tam, zadzwonił on na pogotowie, które nie chciało po
      mnie przyjechać ALE pewnie z tego powodu, że zapomniał dodać, że to jest poród
      przedwczesny wink
      ostatecznie pogotowie przyjechało
      • wiesia140 Re: po odejściu wód karetka?czy samochód? 08.06.09, 20:44
        Do przedwczesnych też jeździ.
    • kaeira Re: po odejściu wód karetka?czy samochód? 08.06.09, 20:49
      Jakie pogotowie???! Pierwsze słyszę o czymś takim.

      Mi odeszły wody ok 11 wieczorem, zero skurczów. Po konsultacji z położną zaczęłam spokojnie wybierać się do szpitala. (Gdyby nie to, że wykryto mi paciorkowca B, i konieczny był antybiotyk dożylnie, który należy podawać co 4 godziny, szczególnie w sytuacji odejścia wód, czekałabym w domu na skurcze na pewno co najmniej do rana).
      Wyjechaliśmy po 1 w nocy, a potem jeszcze krążyliśmy po Wołominie chyba z godzinę, bo zgubiliśmy się po ciemku, hehe. Nawet nie byłam szczególnie zestresowana "ani też przemoczona".
      Nikt (lekarz, położna) ani przed ani w trakcie porodu nie zająknął się żadnym "wypadaniu pępowiny" i karetce tylko dlatego, że zaczęły odchodzić wody.

      Możesz jeszcze zadać pytanie ekspertowi na forum eksperckim "Ciąża bez lęku" (dr. A. Kurczuk-Powolny).
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=1144


      -----------------

      PS. W ogóle natychmiastowa jazda do szpitala w sytuacji, kiedy wody odchodzą, a nie pojawiły się skurcze, wcale nie zawsze jest konieczna albo zalecana. Owszem, w Polsce większość lekarzy zaleca jazdę do szpitala, ale na świecie wcale nie jest to powszechna praktyka.

      Cytuję eksperta forum "Dobry poród" (położna p. Katarzyna Oleś):
      "Wbrew temu, co sądzi się
      powszechnie w Polsce - po odejściu płynu owodniowego bezpieczniej
      jest pozostać przez jakiś czas w domu (zwykle mówi się o 12
      godzinach), niż być w szpitalu. Domowe bakterie mamy "oswojone" i
      mama ( a wraz z nią dziecko) mają cały arsenał przeciwciał, dzięki
      którym są chronieni przed infekcją. Znacznie łatwiej o zakażenie w
      szpitalu. W wielu krajach panuje znacznie bardziej liberalne
      podejście do odejścia płynu owodniowego - zwykle czeka się z
      interwencją co najmniej 48 godz., a często jeszcze dobę - bo badania
      wskazują, że ponad 98% ciąż kończy się do tego momentu samoistnym
      porodem."

      (Oczywiście w sytuacji czekania po odejściu wód trzeba *bardzo* uważać na możliwą infekcję - mierzyć kilka razy na dzień temperaturę, sprawdzać czy nie pojawiają się wody zielone albo cuchnące, nie brać kąpieli (prysznic OK). I nie wprowadzać niczego do pochwy (stosunek wykluczony, a badań wewnętrznych powinno się unikać albo robić jak najmniej).

      A tu jeszcze cytat z p. Oleś, jeżeli chodzi o odejście wód juz w trakcie akcji porodowej:
      "Proszę pamiętać, że pęcherz
      płodowy najczęściej pęka samoistnie na granicy I i II okresu - przy
      dynamicznie przebiegającym porodzie moment po pęknięciu pęcherza,
      kiedy zwykle na jakiś czas skurcze robią się dużo mniej intensywne,
      to najwyższy czas, żeby jechać do szpitala. "
    • 18_lipcowa1 Re: po odejściu wód karetka?czy samochód? 08.06.09, 20:57
      jaka wypadajaca pepowina o czym wy piszecie?
      nie znam ciezarnej co karetke wzywala do siebie jak jej wody
      odeszly...
      • wiesia140 Re: po odejściu wód karetka?czy samochód? 08.06.09, 21:11
        autorka wątku sama pisze, ze lekarz jej powiedział o ryzyku wypadnięcia pępowiny
        .Sam też doradził karetkę, to znaczy , ze widzi takie powody.
        • wiesia140 Re: po odejściu wód karetka?czy samochód? 08.06.09, 21:36
          Jestm w 38tc dziś lekarz mi powiedział, że po odejściu wód mam wezwać
          pogotowie, anie jechać sama do szpitala, bo pępowina może wypaść i będzie
          nieciekawie. Wątpię raczej żeby ratownicy umieli postępować w takich
          przypadkach, a specjalistycznej na pewno nie przyślą. Z resztą okulista, czy
          70letni internista na karetce też, a tacy u nas jeżdżą
        • schwarzerkater Re: po odejściu wód karetka?czy samochód? 08.06.09, 21:38
          A ja w pierwszej ciazy wezwalam karetke. Bylam niedoswiadczona i myslalam, ze mi
          wody odeszly. Ale one tylko troche sie saczyly. Jednak karetka przyjechala
          natychmiast i bez zadnych zbednych pytan zabrali mnie do szpitala. I dobrze, bo
          wtedy nie mialam jeszcze samochodu...
          A po dwoch godzinach dziecie bylo na swiecie. Wtedy nie slyszalam o czyms takim
          jak wypadajaca pepowina (11 lat temu).

          W drugiej ciazy bylam juz lepiej poinformowana. Moja ginekolozka zapewniala na
          ostatniej wizycie juz po terminie, ze dzidzius jest dobrze i gleboko ulozony i
          wypadniecie pepowiny mi nie grozi.
          Dlatego do konca nastawialam sie, ze pojedziemy autem, a w razie jakby maz nie
          zdazyl na czas to pojade sama. A jakze...
          Po odejsciu wod mialam tak silne skurcze, ze koncentrowalam sie juz tylko na
          oddychaniu, nie bylo mowy o prowadzeniu samochodu. Do szpitala dojechalismy
          7-mio centymetrowym rozwarciem. Po 40- minutach nasza corcia byla juz na
          swiecie. Dobrze, ze do szpitala niedaleko smile
          • wiesia140 Re: po odejściu wód karetka?czy samochód? 08.06.09, 21:48
            Autorka zrobi ja zechce, bo ma wolną wolę. Ja jej doradzam słuchać, się lekarza
            skoro tak mówi widocznie takie ryzyko jest. Doradzając jej na forum biorę
            część odpowiedzialności za nią i za dziecko. Widziałam już śmierć dziecka
            nikomu tego nie życzę.
    • pagaa Re: po odejściu wód karetka?czy samochód? 08.06.09, 21:54
      słuchajcie, wypadnięcie pępowiny się zdarza i to nic smiesznego jest. Lekarz
      robi USG, widzi jak to tam wszystko wygląda, układa się, może znalazł jakąś
      przyczynę, że wydał taki nakaz. ja się na tym nie znam, ale skoro tak
      powiedział, to raczej nie dla własnego widzimisię. karetka przyjeżdża do
      rodzącej najszybciej jak się da, trzeba mówić po prostu, że wody odeszły a
      lekarz nakazał wezwać pogotowie ze względu an ryzyko wypadnięcia pępowiny. jakby
      mi takie cos powiedział, to nawet gdyby to był jedeny szpital w okolicy, co nie
      chcę w nim rodzić, to bym pojechała, bo to dla dziecka, a na pewno kobiety tam
      też rodzą. a jeżeli lekarz nie mówi nic o takim zagrożeniu, to mozna sobie
      jechac samochodem nawet daleko gdzieś rodzić.
      tu jest nieco o tym więcej napisane:
      www.forumginekologiczne.pl/txt/print,3885,0
    • kamelia04.08.2007 ubawiłam się 08.06.09, 22:29
      bez histerii proszę, po kiego licha pogotowie??
      Wsiadasz do samochodu i albo sama jedziesz, albo każesz się wieźć.
    • szampanna Re: po odejściu wód karetka?czy samochód? 08.06.09, 23:05
      Słuchajcie kobity. W normalnej sytuacji nie ma potrzeby wzywać
      karetki, bo wody odeszły - wiem co mówię, także z dwukrotnego
      doświadczenia, kiedy to dotarłam do szpitala o własnych siłach i po
      paru godzinach od odejścia wód, na spokojnie.
      Ale jeśli główka nie jest przyparta, tylko sobie pływa gdzieś tam
      wyżej - a rozwarcie już jest lub może się szybko zrobić, pępowina
      faktycznie może wypaść i kłopoty gotowe. Więc w tej konkretnej
      sytuacji posłuchałabym lekarza.
      Ja sama mam teraz podobne zalecenie - co prawda nie karetka, ale po
      odejściu wód mam pędzić do szpitala i nie czekać w domu na skurcze -
      ze względu na wywiad właśnie (2 szybkie porody). Więc zapewne i tu
      istnieje realny powód zalecenia takiego postępowania.
      • wiesia140 Re: po odejściu wód karetka?czy samochód? 08.06.09, 23:40
        Ginekolodzy są dalecy z reguły od wzywania pogotowia do porodu, więc jeśli ten
        to zaleca, to znaczy, że ma powód i to dobry. A do tej co się tak ubawiła:
        ryzyko śmierci dziecka z powodu wypadnięcia pępowiny jest takie śmieszne.... .
        W sytuacji , gdy jest ciąża donoszona , dziecko ułożone książkowo.Nie ma
        żadnego ryzyka ani wypadnięcia pępowiny, ani łożyska przodującego, krwotoku to
        możecie jechać sobie własnym samochodem nawet na koniec Polski jak macie takie
        życzenie, wasz wybór, ale jak coś jest nie tak to się wzywa karetkę i jedzie tam
        gdzie jest najbliżej.
    • fossetta Re: po odejściu wód karetka?czy samochód? 09.06.09, 09:29
      windel09 napisała:

      > Jestm w 38tc dziś lekarz mi powiedział, że po odejściu wód mam
      wezwać
      > pogotowie,a nie jechać sama do szpitala..

      Skoro lekarz powiedział, a Ty w pełni mu ufasz..nie widzę powodu aby
      sie zastanawiać.
      Chociaż osobiście, kiedy odeszły mi wody-zielone (pierwsza ciąża
      zakończona poronieniem), a do męża nie mogłam się dodzwonić
      zadzwoniłam po taksówkę-nie przyszło mi do głowy, że można wezwać
      karetkę. Ale Ty sama wiesz, co dla Ciebie i Twojego dziecka jest
      najlepsze, powodzeniasmile
      • pagaa Re: po odejściu wód karetka?czy samochód? 09.06.09, 12:08
        a jeszcze tak sobie pomyślałam. bo jak mieszkasz w małej miejscowości, to można
        się w samochód władować i szybko pojechać, ale jak mieszkasz w duzym mieście, to
        korki trzeba brać pod uwagę-to tez zależy o której zacznie się poród. bo tak np.
        wrocław, godz. 15, 16 i miałabym się samochodem tarabanić...karetka omija korkiwink
    • princy-mincy Re: po odejściu wód karetka?czy samochód? 09.06.09, 12:29
      Wg mnie lekarz podal powod, dla ktorego masz wezwac karetke- ryzyko
      wypadniecia pepowiny.
      Widocznie wg niego uzasadnia to kurs karetka, ktora nawet jesli nie
      pomoze to jednak szybciej przejedzie przez miasto w godzinach
      szczytu niz samochod prywatny.
      • wiesia140 Re: po odejściu wód karetka?czy samochód? 09.06.09, 13:21
        "Władować w samochód". W tej sytuacji ona ma nie chodzić. Mają ją znieść i
        przenieść lub przewieźć na noszach. jeśli główka nie jest przyparta do wchodu,
        to w przypadku odpłynięcia wód ryzyko wypadnięcia pępowiny jest spore.
    • ewcia1980 Re: po odejściu wód karetka?czy samochód? 10.06.09, 11:45
      u mnie oba porody zaczeły sie od odejścia wód.
      i za kazdym razem maz wiózł mnie do szpitala.
      prawde mówiac nie przyszło mi do głowy wzywac pogotowie.

      ale jesli twój lekarz podał konkretny powód dlaczego
      powinnas jechac karetka to ja posłuchałabym lekarza a nie ...
      madralińskich
      forumowiczek.
      szczególnie tych mocno ubawionych.
      bo nie sadze, ze lakarz kazdej jednej pacjentce kaze wzywac
      pogotowie.
      sa zapewne sytuacje gdy jest to uzasadnione.
    • hanalui Re: po odejściu wód karetka?czy samochód? 10.06.09, 11:54
      Rozumiem ze chodzi o ten konkretny przypadek zalozycielki i ze
      lekarz stwierdzil juz spore rozwarcie przy badaniu.
      U mnie wody odeszly a ja jeszcze przez najblizsze 2 dni rozwarcia
      nie mialam, w 2 dobie podano mi oxi i cos ruszylo wiec nie za bardzo
      wiem ktorecy mialoby np w moim wypadku cos wypasc smile
    • deodyma Re: po odejściu wód karetka?czy samochód? 10.06.09, 12:01
      no nie wiem, ale gdy w kwietniu moja kolezance odeszly wody, maz
      odpalil auto i zawiozl ja do szpitala.
      innej z moich kolezanek w 28 tc odeszly nagle wody, wiec pojechala
      do szpitala a tam okazalo sie, ze szpital nie ma oddzialu dla
      wczesniakow i musiala czekac na karetke, ktora zawiezie ja do
      szpitala w miescie, ktore znajduje sie 40 kilosow od naszego.
      poniewaz nie mogla doczekac sie karetki, sasiad zawiozl ja swoim
      autem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka