Dodaj do ulubionych

USG, a wady serca płodu.

12.12.03, 20:31
Czy wiecie coś na temat jakie jest prawdopodobieństwo wykrycia wad serca
płodu na USG. Pytam, bo koleżanka robiła USG kilkanaście razy(ciąża nie była
zagrożona)i to podobno na dobrym szpitalnym sprzęcie, a dzieciątko urodziło
się z 6-ma poważnymi wadami serca. Nie mogę pojąć jak to możliwe, że lekarz
tego nie zdiagnozował?!
Obserwuj wątek
    • malwes Re: USG, a wady serca płodu. 12.12.03, 23:23
      Witaj,
      Podobno tak się zdarza sad((
      Spróbuj może zajrzeć na stronę www.szpitalkarowa.pl tam jest taki stary wywiad
      z kardiologiem dziecięcym (chyba) o tytule: "Zdiagnozuj serce za płodu" czy co
      takiego (niestety to jest "podstrona" i nie można zamieścić bezpośredniego
      linku). Tak mi się wydaje, że tam coś kiedyś czytałam na ten temat.
      Pozdrawiam gorąco.
      • amania Re: USG, a wady serca płodu. 12.12.03, 23:34
        Poważne wady serca łatwo wykryć. Jednak jeśli wada nie jest bardzo widoczna,
        to trzeba dobrego sprzętu, ale przede wszystkim dobrego specjalisty. Tacy są
        np. w Łodzi w ICZMP. Dojrzą wszystko, kazdą wadę.
        • madeyowa Re: USG, a wady serca płodu. 15.12.03, 14:47
          W tym wywiadzie wyczytałam, że faktycznie poważne wady serca można wykryć już
          w czasie ciąży, także myślę, że w tym przypadku lekarz jednak nie był zbyt
          dobrym specjalistą w odczytywaniu obrazu USG. Poza tym dowiedziałam się
          jeszcze z wypowiedzi tego kardiologa, że serce dziecka wygląda inaczej po
          porodzie niż przed.
          • malwes Re: USG, a wady serca płodu. 15.12.03, 16:41
            Witajcie!

            Wyszperałam jeszcze stroniczkę z artykułem, gdzie jest napisane m.in., że
            prawdopodobieństwo wykrycia wszystkich wad serca przex bdb ultrasonologa i na
            bdp sprzęcie jest tylko 70%. To się zgadza z tym, co kiedyś mi mówił lekarz.
            Niestety pewnych reczy nie da się zdiagnozować sad(((

            www.noworodek.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=11
            Pozdrawiam
            • soni Re: USG, a wady serca płodu. 16.12.03, 00:48
              osobiscie jestem dwa lata po operacji wady serca, ktora wczesniej nie byla
              wykryta
              sa takie rodzaje wad, jak moja /niedomykalnosc przegrody miedzyprzedsionkowej/,
              ktore mozna stwierdzic dopiero po urodzeniu sie dziecka, poniewaz owa przegroda
              dopiero wtedy powstaje

              i jak widac mozna przezyc caly kawal zycia nawet o wadzie nie wiedzac
    • maadzik3 Re: USG, a wady serca płodu. 19.12.03, 10:47
      Witaj. Wady serca mozna wykryc, ale:
      1/ na dobrym sprzecie,
      2/ musi byc dobry operator (naprawde ktos kto sie na tym zna),
      3/ najlepiej pomiedzy 20-24 tygodniem ciazy, potem serduszko zaslaniaja zebra.
      Mozna mierzyc przeplywy, aorte itd. Ja widzialam kazda komore, ale wiem od pani
      doktor (b. dobrej) ze te wady czesto sa niediagnozowane (i niestety tez znam
      takie przypadki) mimo ze mozna, bo zle jest odczytany obraz USG. W razie czego
      dam namiary na dobra specjalistke, ale w Katowicach (nie wiem skad jestes).
      M.
      • jaga2003 Re: USG, a wady serca płodu. 19.12.03, 11:05
        Ja sobie (tzn dzidziusiowi smile robiłam specjalne usg - echo serca płodu. Badanie
        robił kardiolog, w szpitalu dziecięcym wyspecjalizowanym w operacjach serduszek
        noworodkom (Kraków). Raczej nie było wskazań, po prostu miałam "dojście" i je
        wykorzystałam (kosztowało 80 zł). Doktor badał 40 minut i stwierdził, że to, co
        może ocenić jest w porządku, ale wiadomo, że nie wszystko widać, więc gwarancji
        dać nie może. Ja się jednak uspokoiłam, że co mogłam, to zrobiłam a reszta w
        rękach wiadomo kogo. I tak sobie myślę, że może takie badanie powinien robić
        właśnie kardiolog - może zauważy więcej niż nawet super specjalista położnik?
        pozdrawiam i tfu, tfu, niech wady trzymają się z dala od naszych dzieciąteksmile
        jaga
        • madeyowa Re: USG, a wady serca płodu. 19.12.03, 23:25
          Niestety, dzisiaj byłam na pogrzebie tego dzieciątka. Lekarze nie byli w
          stanie mu pomóc. Walczyli o niego, poleciał nawet do Lodzi do Centrum Zdrowia
          Dziecka..., ale nic nie mogli zrobić żeby mu pomóc. Jego rodzice cierpią
          strasznie, ponieważ starali się o dziecko przez kilka lat, pózniej pierwszą
          ciążę stracili, no i ten Malutki był dla nich całą nadzieją. Na koniec
          usłyszeli od lekarza, żeby z dziećmi dali sobie spokój. Chociaż nie jest pewne
          na 100% czy to była sprawa genetyczna. Oni mówią, że nawet jeżeli nie, to i
          tak nie mają już sił, żeby walczyć. Ale przecież czas goi rany i mam nadzieję,
          że dla nich też jeszcze zaświeci słoneczko. Strasznie to z mężem przeżywamy,
          spłakaliśmy się niesamowicie...Każdego dnia dziękuję Bogu, że moje dzieci są
          zdrowe, bo większej tragedii niż śmierć dziecka nie ma na tej ziemi...
          Przepraszam, że piszę Wam o takich strasznych rzeczach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka