elcondor
21.07.09, 12:47
Jestem w dziewiątym miesiącu ciąży, więc wcale się nie dziwię, że je mam. Tylko że o ile w pierwszej ciąży były dość płytkie, na biodrach, to teraz mam je pod i nad pępkiem i są strrrraszne. Głębokie, fioletowo - czerwone, swędzące i bolące. Te z poprzedniej ciąży prawie znikły po kremie intensywnym Mustela, ale w naszych aptekach trudno go dostać i kupiłam parę dni temu balsam Vichy. Katastrofa. Swędzi jeszcze bardziej, pod pępkiem pojawiły się czerwone krostki i rozstępy wyglądają jakby za chwilę miały zmienić się w żywe rany. Nie wiem czy to reakcja na ten balsam, ale na wszelki wypadek przestałam używać. Po domu chodzę z gołym brzuchem, dotyk jakiekolwiek tkaniny to męka. Mama dała mi maść propolisową z nagietkiem - nie wiem czy mam tym smarować.
Poszłabym do lekarza, ale dermatolog w mojej poradni już mnie parę razy srodze zawiódł, zresztą nie wiem czy to już problem medyczny, czy jeszcze kosmetyczny (dlatego umieszczam ten sam wątek też na forum Uroda).
Czy ktoś coś poradzi?