mond33
22.07.09, 11:26
Z góry przepraszam, bo wątków na ten temat owszem bez liku, ale ja po
przeczytaniu 6 odleciałam będąc głupsza niż zanim zaczęłam czytać. Każdy co
innego pisze, różne wizje, różne odpowiedzi, jedni nazywają coś normą, inni
każą lecieć do lekarza itd. Kołomyja. Spróbujmy więc ustalić dokładnie i
sprecyzować co jest normalne, a co wskazuje na to, że od normy odbiega. Będę
bardzo wdzięczna. Otóż:
Wchodzę w 9 miesiąc (36 tc). Moje stopy są potrójnie większe niż posiadam w
rzeczywistości. Puchną. Ok, to powiedzmy efekt normalny jeśli chodzi o stan
ciąży zaawansowanej. Jednak czytam tu dużo info, że wszystko jest normalne
kiedy wstajemy rano ze stopami o normalnym wyglądzie, a ewentualnie wraz z
biegiem dnia do wieczora opuchlizna nam się powiększa. Ja tak nie mam. Wstaję
ze stopami gigantami i kładę się z gigantami. Dodatkowo opuchlizna ta jest
dość bolesna, mnie np. utrudnia chodzenie i to w stopniu znacznym. Unikanie
soli, układanie nóg wyżej, moczenie w chłodnej wodzie, częste zmiany pozycji
nic nie dają i nie koją dolegliwości. Czy zatem sytuacja, w której opuchlizna
w ogóle nie schodzi jest normalna w 9 miesiącu czy trzeba bić na alarm i
skonsultować się natychmiast z lekarzem (ja go zobaczę dopiero po jego urlopie
dlatego pytam czy przypadkiem skoro to tak ważne nie szukać na ten moment
innego)? W wyszukiwarce znalazłam multum odpowiedzi ale różnych. Od
przekonywań, że to całkiem normalne do krzyków i nazywania tych dolegliwości
zatruciem ciążowym.
Druga sprawa. Do opuchniętych stóp dochodzą opuchnięte palce rąk. Rano nie ma
możliwości, by je zgiąć, ciężko nawet utrzymać w nich ucho od kubka z herbatą.
Po południu dolegliwość lekko mija, na wieczór znów jest. Opuchlizna palców
rąk też w ogóle nie mija. Czuć czasem również dość bolesne promieniowanie, czy
też mrowienie. I tu też, doszukałam się odpowiedzi, że to normalne i po
porodzie mija, niektórzy polecali zwiększenie dawek magnezu (ja mam wyniki
dobre) a ci ostatni krzyczeli, że to jakieś zapalenie cieśni nadgarstka i
serdecznie współczuło w związku z tym.
Teraz tak. Czy opuchlizna stóp i rąk niesie za sobą to samo? No i co niesie?
Normalność czy ciężkie schorzenia? Pomóżcie mi to sensownie poskładać.