Dodaj do ulubionych

kurzajki w ciąży

22.07.09, 15:56
jestem w 27 tc i od jakiegos czasu zauważyłam pojawianie sie
kurzajek wiem że są one wynikiem słabej odporności organizmu;
pojawiła mi na policzku i rośnie z dnia na dzien i pod okiem a także
na palcu u ręki. Czy kurzajki można zamrozić albo coś
zastosować .proszę piszcie
Obserwuj wątek
    • sophie2202 Re: kurzajki w ciąży 22.07.09, 18:18
      Ja miałam kurzajki jak bylam nastolatka i jedyne co mi pomogło to
      jaskółcze ziele. Urywałam tą roslinke i smarowałam kurzajki sokiem,
      niestety bardzo barwi na pomarańczowo. To z babcinych sposobów, a
      najlepiej to chyba zapytac w aptece, napewno cos mają.
    • agacik10 Re: kurzajki w ciąży 27.07.09, 19:24
      hej, ja miałam wymrażaną kurzajkę. Zabieg miałam przeprowadzony
      ok.29 tc, więc spokojnie. Zabieg jest bezbolesny, tyle, że trzeba
      potem chronić wymrożone miejsca przed słońcem. Pozdrawiam
      • meusus Re: kurzajki w ciąży 27.07.09, 20:30
        w ciąży i okresie karmienia tylko można wymrazać
        • loseg2 Re: kurzajki w ciąży 15.09.09, 22:12
          Postanowilam dopisac sie do tego postu, zeby przestrzec wszystkie
          przyszle mamy przed wymrazaniem kurzajek w ciazy.
          Mialam dwie kurzajski na stopie, ok 30 tgc ciazy poszlam do
          dermatologa, zeby cos z tym zrobic, bo jedna z kurzajek byla duza i
          uwierala podczas chodzenia. Zaproponowano mi wymrazanie cieklym
          azotem jako jedyny mozliwy w ciazy sposob. Samo wymrazanie owszem,
          nie bolalo, ale co bylo potem....myslalam ze nie wytrzymam, zaraz po
          zabiegu slabo mi sie robilo z bolu, caly tydzien stopa okropnie
          bolala, puchla, po prostu wszystko mnie w srodku stopy rwało, nie
          moglam chodzic, ciagle zbierala sie woda z krwia. pomoglo mi tylko
          przykladanie Amolu na waciku. Przed zabiegiem pytalam dermatologa,
          czy w jakis sposob wplynie to na dziecko, to mnie wysmiala, ze niby
          w jaki??? Po trzech tygodniach zamrazanie nalezalo powtorzyc, mniej
          bolalo, ale bolalo, pomagal Amol. Jak sie wymraza taka kurzajke, to
          w tym miejscu pozostaje chwilowo takie wypalone miejsce, taki niby
          dół. Jak urodzil sie moj synek, to dech mi w piersiach zaparlo, bo
          pod szyjka, przy mostku, mial jakby wypalona plame, taka sama jak
          miejsce wypalania po kurzajce. Jest to ciemna okragla blizna-dołek.
          Niestety blizna nie schodzi, no i do konca zycia bede sie na te
          blizne patrzec. Najbardziej bolalo mnie to, ze moze bolalo i moje
          dziecko, chce mi sie plakac z mojej wlasnej glupoty, przeciez moglam
          zaczekac. Nie wiem, moze "zapatrzylam" sie w to wypalane miejsce,
          czy cos, nie ma teraz sensu tego roztrzasac, ale teraz wierze, ze
          wszystko, absolutnie wszystko ma wplyw na nasze nienarodzone
          dziecko.Niech ludzie sobie mysla i mowia co chca, ja sama tego
          doswiadczylam i przestrzegam inne mamy.
          • walasia1 Re: kurzajki w ciąży 15.09.09, 23:21
            ehh zabobony.
            Na Wertnerze w UK jak wół pisze, żeby nie użąć ciąży, a Wertner wymraża kurzajki.
            Ponad to kurzajki to nie wynik słabej odporności, a zarażenia się od kogoś
            będącego nosicielem. Kurzajki powoduje wirus.
            • edziakrys Re: kurzajki w ciąży 16.09.09, 09:13
              Ja mam na pięcie kurzajkę mozaikową (istne dziadostwo, BARDZO trudne do
              wytępienia). leczę ja od kilkunastu lat i niedawno dopiero było widać efekty
              i.... zaszłam w ciążę (drugą). Mój gin stanowczo zabronił robić cokolwiek,
              ewentualnie używać lapisu (wiecie jak to działa? Na tak dużą-nie działa!!!) I
              cała kuracja na nicsad Ale za to mój synuś rośnie w moc i siłęsmile
    • antosiczek Re: kurzajki w ciąży 17.09.09, 22:35
      Ja miałam w pierwszej ciąży usuwane poprzez wyłyżeczkowanie. Lekarz
      powiedział, że przed porodem koniecznie powinnam sie ich pozbyć bo
      mogę zarazić noworodka przy czynnościach pielęgnacyjnych. teraz
      jestem także w ciąży i znowu je mam na dłoni, wybieram się w
      przyszłym tygodniu do dermatologa.
    • paul_ina Re: kurzajki w ciąży 17.09.09, 22:56
      ha! właśnie zauważyłam takie cholerstwo na dwóch palcach, nie wiedziałam, co to jest, kurcze, do dermatologa..
    • antosiczek Re: kurzajki w ciąży 25.09.09, 22:31
      Przez dwa tygodnie mam zmiękczyć cholerstwo duofilmem (potem
      łyżeczkowanie), ale zamiast niego zrobiłam tańszy lek; skórkę
      cytryny maceruje się w occie spirytusowym i odpowiedni kawałem
      przykłada na kurzaję i zakleja plastrem bez opatrunku. Po dwóch
      dniach tak zmiękła, ze wczoraj wyrwałam większość pęsetą. Zostało
      coś jeszcze, więc na nowo przyłożę cytrynkę i może obejdzie się bez
      łyżeczkowania smile
      • czrabl Re: kurzajki w ciąży 27.09.09, 19:38
        W pierwszej ciązy miałam dwa razy wymrażane i żadnych problemów. Rzeczywiscie
        troche boli, ale szybko mozna sie ich pozbyc. Jesli odpowiednio wczesnie sie
        zgłosi do dermatologa to nawet jedno wymrazanie wystarczy. A plamy u dziecka to
        zabobony. Wazne zeby nie przeniosło sie na dziecko.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka