reteczu
22.07.09, 17:56
Gdy urodziłam pierwszą córkę, na obiad pacjentkom podano ziemniaki,
kotlet mielony i młodą kapustę.
Jakoś wktótce po obiedzie pojawiła się neonatolog, która z
oburzeniem, podniesionym głosem zapytała mnie:"I pani to zjadła?" Po
czym dorzuciła:"Przecież pani karmi, kapusta jest wzdymająca, nie
wolno jej jeść!".
Dokładnie nie pamiętam, jak na to zareagowałam, bo było to ponad 6
lat temu,a tkwiłam w poporodowym szoku (urodziłam miesiąc przed
termine), ale uważam to za absurd nad absurdami - przecież na tym
oddziale leżały matki karmiące, to dlaczego im zaserwowano takie
menu?
Z jakimi absurdami Wy się zetknęłyście?