Dodaj do ulubionych

dziewczyny....jestem zrzędą.

28.07.09, 11:13
Jestem w 20tygodniu ciąży i mój mąż stwierdził że zrobiłam się nie do
zniesienia.Nie potrafię się z nim kochać bo strach że coś stanie się dziecku
mnie paraliżuje.poza tym jestem tak przewrażliwiona na punkcie mojego MALUSZKA
że cały czas myślę żeby wszystko było dobrze i żeby było zdrowe.jak sobie
poradzić z takimi lękami?czy tylko psycholog da tu rade?
Obserwuj wątek
    • olenka_a Re: dziewczyny....jestem zrzędą. 28.07.09, 13:29
      Pewnie masz za duzo czasu na myślenie i ciągle przesiadujesz w necie
      i czytasz o powikłaniach i ewentualnych chorobach. Chodzisz do
      pracy? Masz hobby?

      Ja mam ciążę leżącą, 30tc, miekka szyjka, fenoterol, pessar, itd.
      Jak sie kłociłam z mężem i do tego ciągle przesiadywałam na
      wczesniakach to tez tak schizowałam. W poprzedniej ciąży - też
      zagrożonej - nie miałam dostepu do internetu i nieświadoma zagrożeń
      dociągnęłam do 37tc smile)) Ostatnio sama odcięłam sie od tych
      wiadomości i teraz jestem spokojna i zadowolona, wiem,że będzie ok.

      Tak więc odpuść sobie czytanie internetu i zajmij sie czymś co
      sprawi Ci przyjemność. Pozdrawiam!
    • olgaaaa24 Re: dziewczyny....jestem zrzędą. 28.07.09, 19:06
      Moja ciąża była bardzo trudna i cieszę się że nie miałam wtedy internetu.Jak
      teraz czytam już po czasie co mogło się stać to mi słabo.Polecam Ci odłączenie
      się od wszystkich informacji sieciowych zacznij planować wyprawkę, poczytaj
      książkę,zaufaj swojemu lekarzowi.Ciesz się kochana tym błogim lenistwem bo
      później czeka Cię sporo pracy.A jeśli nie zmienisz podejścia to depresja
      poporodowa pewna.Po urodzeniu dziecka przy najmniej w pierwszym miesiącu nie ma
      sielanki.Musisz się nauczyć rozpoznawać jego potrzeby a to wcale nie
      łatwe.Najlepiej będzie jak teraz się tym zajmiesz czytając odpowiednią
      lekturę.Wszystkie złe myśli przejdą.I oczywiście zajmij się mężem.Jeśli teraz
      będziecie mieli dobre relacje to i po porodzie będzie Wam łatwiej
      wytrwać.Pozdrawiam.
      • Gość: kasia Re: dziewczyny....jestem zrzędą. IP: *.jjs-isp.pl 28.07.09, 20:45
        Nie jestes zrzeda tylko histeryczka.To wymaga pomocy,bo sie
        wykonczysz.I dziecko przy okazji,bo takie zachowanie tez jest
        przyczyna poronien.Wiec skoro tak Ci zalezy na dziecku to psycholog
        czy psychiatra na pewno sie przyda.
        Pozatym zaden facet nie jest z zelaza.Ich cierpliwosc tez ma swoje
        granice.A potem placz,ze ma kochanke albo odszedl....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka