agata.23
01.09.09, 11:03
Witam,
Jestem w 33tc, mój mąż od pewnego czasu ma problmy skórne, niestety
okazało się, że to świerzb. Wykwity skórne u męża występują już od
dwóch tygodni. Ja i mój pięcioletni syn na razie nie mamy żadnych
objawów. Czy to możliwe, że nie zaraziliśmy się tym pasożytem?
Podobno cała rodzia musi przejść leczenie i sterylizację domu.
Jeśli nie ud nam się wyleczyć teg pasożyta do czasu poroduto jakie
konsekwencje może to mieć na noworodka? Czy podczas porodu powinnam p
[oinformować o tym zdarzenu położne? Gdyby wytąpiły u mnie obajwy to
czy jest to groźne dla mojego jeszcze nienarodzonego dziecka?
Pozdrwiam