01.09.09, 11:03
Witam,

Jestem w 33tc, mój mąż od pewnego czasu ma problmy skórne, niestety
okazało się, że to świerzb. Wykwity skórne u męża występują już od
dwóch tygodni. Ja i mój pięcioletni syn na razie nie mamy żadnych
objawów. Czy to możliwe, że nie zaraziliśmy się tym pasożytem?
Podobno cała rodzia musi przejść leczenie i sterylizację domu.
Jeśli nie ud nam się wyleczyć teg pasożyta do czasu poroduto jakie
konsekwencje może to mieć na noworodka? Czy podczas porodu powinnam p
[oinformować o tym zdarzenu położne? Gdyby wytąpiły u mnie obajwy to
czy jest to groźne dla mojego jeszcze nienarodzonego dziecka?

Pozdrwiam
Obserwuj wątek
    • agnieszka.lojek Re: świerzb 01.09.09, 17:35
      Świerzb bytuje w skórze człowieka. Do zakażenia dochodzi najczęściej
      przez kontakt bezpośredni. Czlonkowie rodziny powinni być
      przeleczeni... Myślę że Pani i synek powinni otrzymać leczenie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka