hadita
01.09.09, 23:29
Wiem, ze moj problem moze sie wydawac wydumany, ale prawda jest taka, ze nie
moge sie pogodzic z tym, ze mialam cesarke. Czy to normalne, czy świruję?
Minęły juz niemal 3 mc, a ja pękam z zazdrosci, gdy slysze, ze ktos znajomy
rodzil naturalnie. Moje CC nie bylo planowane. Wody odeszly mi o 3 w nocy -
zielone, ale nie mialam skurczy. od 10 do 16 bylam pod kroplowka, ale zero
akcji porodowej, rozwarcie na 3 cm i w ogole nie roslo. Na stole operacyjnym
uslyszalam, ze dziecko bylo owiniete pepowina. Dwukrotnie.
Nigdy nie zapomne tej samotnej nocy po porodzie, bez czucia w nogach, na innym
pietrze szpitala niz moje dziecko, ktore zobaczylam dokladnie dopiero
nastepnego dnia. Moze to glupie, ale wydaje mi sie, ze zupelnie inna więź bym
miala z malenstwem, gdybym rodzila naturalnie. Poza tym mała jest strasznie
placzliwa, wrazliwa i czasem zastanawiam sie, czy nie jest to wina wlasnie
tego porodu i jej samotnosci zaraz po nim.
Po tej glupiej cesarce mialam same problemy: nie udawalo mi sie karmic
dziecka, ktore zostalo juz przyzwyczajone do butli; dopiero dzieki wspanialej
doradczyni laktacyjnej po 2 tyg. zaczelam karmic tylko piersia. Oczywiscie
oslabiony organizm "odwdzieczyl" sie zapaleniem uszu (bylam wiekszosc dnia
sama, glucha, z 3-tygodniowym niemowlakiem), a krwawienia mialam przez ponad 2
miesiace. Po tych 2 miesiacach odwazylam sie spojrzec na blizne. Akurat to
mnie nie wzrusza, nigdy nie bylam fanka bikini, ale tego, co zobaczylam w
odbiciu lampy nad stolem operacyjnym, predko nie zapomne.
Wiem, ze wiele kobiet swiadomie wybiera cc, czesto placac za to krocie, ale
moze warto zastanowic sie 2 razy. Nie mam skali porownawczej, nie wiem, jaki
porod bylby bardziej bolesny. Moje skurcze po oksytocynie bolaly jak cholera i
nie moglam juz wytrzymac, blagalam lekarzy o pomoc. Mozliwe, ze bolalo tak
bardzo, bo dziecko bylo zle ulozone, owieniete ta pepowina, zaklinowane, nie
wiem. Faktem jest, ze widzialam kobiety po sn, ktore chodzily same niemal
zaraz po porodzie; po cc nie da sie wstac od razu. Tak czy owak, 3mam kciuki
za wszystkie przyszle mamy, ale szczegolnie za te, ktore swiadomie chca rodzic
naturalnie.