Dodaj do ulubionych

Styczeń 2011:D

    • karolina_zet ostatnie 2 miesiace 07.11.10, 19:07
      Jak tam u Was dziewczyny? Fielki final coraz blizej!
      Mi zostalo dokladnie 2 miesiace.
      Bez dwoch zdan zrobilo sie juz ciezko. Nadal staram sie funkcjonowac w miare normalnie ale juz marze o porodzie. Chodze ciagle do pracy ( planuje wlasciwie do samych Swiat) i staram sie nie zaniedbywac naszej trzylatki ale czuje sie jak slon. Na plusie 6 kg wiec zwinnosc nie tawink
      Troche chodze na basen i w weekendy na kilkugodzinne spacery ale duzy brzuch daje sie we znaki. Mam wrazenie ze skora na nim juz bardziej sie nie rozciagnie...smile
      • ginag Re: ostatnie 2 miesiace 08.11.10, 14:27
        U mnie nieco ponizej 3 m-ce do godziny 0. Jakos tak bez specjalnych wrazen. Nadal nic nie kupilam i nie wiem jakie dac imiewink Niespecjalnie mysle o przyszlosci i ogolnie o ciazy. Maluch rusza sie bardzo duzo i niezmiennie wprawia mnie to w dobry humorwink Przytlam z 8-9kg, ale mi nie jest ciezko. Ogolnie moze bycwink
        • czarodziejka000 Re: ostatnie 2 miesiace 08.11.10, 21:53
          A ja mam praktycznie wsio co potrzebne bedzie,w wiekszosci to rzeczy w spadku,leza i czekaja. Czuje sie od paru tygodni tak sobie,bo straszliwie bola mnie biodra sad a juz wieczorami to masakra,mam problem odwrocic sie z boku na bok. Czasem daje o sobie znac kregoslup. Przytylam 9 kg. Najgorzej ze moja 2 latka ma to wszystko "gdzies" i daje wycisk sad
          10 tego mam usg,wiec dowiem sie jak maly sie ma i ile wazy,bo ciekawa jestem,czy bedzie wagi piorkowej jak siostra czy jak na faceta przystalo.... wink
          • przyszla_mamuska Re: ostatnie 2 miesiace 09.11.10, 11:14
            a mnie tez już ciężko się zrobiło... właśnie mamy małe malowanie naszego lokum (zwłaszcza pokoju dla córci), musimy jeszcze zamówić komodę i kołyskę. wózek już zadatkowany i czeka na odbiór (na wszelki wypadek gdyby ktoś chciał mi w tym kolorze go zwinąć). poza tym dzień w dzień myśle o porodzie, ale pozytywnie. chodzimy do szkoły rodzenia,co bardzo mnie cieszy, bo super są te zajęcia.
            tez przytyłam 6kg. do końca zostało 10 tygodni smile nadal chwilami mam skurcze, zobaczymy na kolejnej wizycie czy wszystko u mnie ok smile
            ale nam te ciąże przeleciały dziewczyny smile
            • alicja7-84 Re: ostatnie 2 miesiace 15.11.10, 14:24
              Oj...dopiero znalazłam to forum smile
              mi też dokładnie 10 tygodni zostało do urodzenia Zuzi...pierwsze dziecko, więc troszkę się boję porodu, w ogóle nigdy nie byłam w szpitalu, więc to już dla mnie duży stres...dzisiaj zaczęłam pranie rzeczy dziecięcych - sporo mam w spadku, inne sama kupiłam - wszystko trzeba odświeżyć, wyprasować, a nie wiem czy później będę miała siłę, także powoli się za to zabieram smile
    • skda1994 Re: Styczeń 2011:D 16.11.10, 15:55
      WITAM.I JA SPODZIEWAM SIE NA STYCZNIA )) MAM PROBLEM Z USTALENIEM DATY PORODU DOKŁADNEJ , ALE NA PEWNO MA BYĆ TO STYCZEN )) SPODZIEWAM SIĘ SYNKA-WCZORAJ BYŁAM NA USG -NIBY TYDZIEN 31 I MAŁY WAŻY 2250. NIE WIEM CZY TO DUŻO , CZY MAŁO ALE SKORO LEKARZ NIC NIE MÓWIŁ-( NIE MOWA JAKIS )) ) TO CHYBA DOBRZE? ILE WARZY WASZE BEYBY W TYM OKRESIE CIĄŻY-31 ? POZDRAWIAM WSZYSTKIE MAMY
      • czarodziejka000 Re: Styczeń 2011:D 19.11.10, 14:27
        Moj synek to mikrus,tak jak coreczka .
        Mialam usg w 31 tc i 4 d i waga 1770 smile
        Corka w tym samym czasie wazyla 1510 i urodzila sie w 38 tyg z waga 2500.
        Tym razem czeka mnie naturalny porod,wiec mam nadzieje ze syn bedzie raczej z tych drobnych dzieciaczkow wink
        • przyszla_mamuska Re: Styczeń 2011:D 19.11.10, 23:04
          nasza córcia w 30tc miała dokładnie 1425gram smile podobno jest oki, ale ponad 2 kg to juz duże dziecko.
    • brandy2 Re: Styczeń 2011:D 24.11.10, 22:53
      Hej mamusie !

      Właśnie wróciłam z USG......32 tydzień, nadal chłopczyk smile wszystko OK i waga 2600 (!!!)-nie chce być gorszy od starszej siostry (5100 g).... i w związku z wielkimi wymiarami termin przesuwa się coraz bliżej z OM - 20 styczeń a z dzisiejszego USG - 1.01.2011 smile
      A co u Was ?
      • mishoko Re: Styczeń 2011:D 25.11.10, 10:57
        Witam,
        nasza córeczka na ostatnim USG (w 32 tyg) ważyła 1,8 kg i zdawało mi się, że to dużo...ale jak tu czytam, Wasze dzieciaczki niektóre ponad 2kg już w tym czasie mają więc może moja nie będzie taka wielka i uda się naturalnie urodzić, bez większych cięć i obrażeń.
        Pozdrawiam
        • ewitak1 Re: Styczeń 2011:D 25.11.10, 15:20
          Cześć!
          Ja mam USG jutro i to będzie już 32 tydz. ale już na ostatnim powiedziano mi że synek jest duży (jutro napiszę dokładnie). A zmieniając temat jakie planujecie kupić kosmetyki dla swoich maleństw bo ja chyba BUBCHEN serie "baby first". Macie już gotowe wyprawki? Ja mam po starszym synku i trochę się tego uzbierało.
          • ladyann77 Re: Styczeń 2011:D 25.11.10, 15:41
            Ja też po USG - syn (wielkojajeczny i długonogi, jak go określiła gin), w 31+4 tc waży 1786g, więc chyba zupełnie w normie...

            Termin porodu przesunął mi się na 18 stycznia (w urodziny mojej siostry mam rodzić! A dzień wcześniej urodziny obchodził nasz Dziadek).

            W sobotę zaczynam kolejne studia... Mam nadzieję, że się jakoś uda wyrwać na poród, a potem szybko nadrobić... Całe szczęście eksternistycznie, więc same egzaminy, ale uczyć się trzeba... trochę nie wiem, kiedy smile - w domu 13-miesięczny Potwór - nasza córa smile.

            Trzymajcie kciuki za mnie - ja ściskam za Was/
    • izabaka1 Re: Styczeń 2011:D 25.11.10, 21:38
      Mój termin wypada na 01.01.11 - bardzo chciałabym trafić w taką datę ale coś mi się zdaje że może to być jeszcze w grudniu. Po wczorajszym badaniu usg pokazało 34 +5 maleństwo ma 2500, nie wiem czy to dużo czy mało? Jestem na diecie i na insulinie więc cieszę się że mały nie rośnie za szybko jak to bywa u "słodkich mam". Pozdrawiam styczniówki, może mnie też się uda.
      • izabaka1 Re: Styczeń 2011:D co tak cicho? 29.11.10, 19:17
        Co u was dziewczyny? Co nagle tak wszystkie zamilkły? Mamy jeszcze trochę czasu, więc piszcie coś, jak się czujecie, jak maluszki, miło powymieniać się wrażeniami.
        • ladyann77 Re: Styczeń 2011:D co tak cicho? 29.11.10, 20:22
          Ja dzisiaj poległam - strrrasznie boli mnie podbrzusze (takie bardzo nieprzyjemne ciągnięcie), w krzyżu nie lepiej. Prawie nie mogę chodzić... Polazłam na zakupy, ale człapałam z prędkością ślimaka... i wróciłam do domu.

          Wzięłam no-spę, ale pomogło na krótko. Generalnie mam wszystkiego dość...

          Poza tym śnieg i wieje, że hej. A mówiłam już, że świat jest do doopy?
          • ewitak1 Re: Styczeń 2011:D co tak cicho? 30.11.10, 10:19
            No, jakoś mało rozmowne jesteśmy ostatnio ale może to wina pogody. u mnie tez wieje i sypie i na polu -8, no ale jak na moje miejsce zamieszkania to nie tragedia. ja czuje się dobrze, mam dużo ruchu przy moim czterolatku ale to dobrze. Jedyne co mnie przygnębia to to, że chcą mi wysłać męża na delegacje (od 6 grudnia) i przez rok przyjeżdżał by tylko na weekendy. Ale jestem dobrej myśli może dam rade (z pierwszym było to samo).
            Trzymajcie się to już niedługo.
            • karolina_zet kto odlicza juz dni? 30.11.10, 12:31
              ja mam termin na 9 stycznia ale 17 grudnia dopiero sie dowiem czy lozysko przesunelo sie na tyle abym mogla rodzic naturalnie. Preferencji nie mamsmile Tez jestem ciagle na pelnych obrotach: praca plus trzylatka w domu. Musze jednak troche w grudniu zwolnic aby miec czas sie spakowac i wyprac ciuszki. Poza tym czuje sie dobrze, duzo nie przytylam, choc brzuch mam zdecydowanie wiekszy niz przy pierwszej ciazy. Nadal negocjujemy imiona, no ale w sumie to nie problem - oby tylko wszytsko dobrze bylo!
              No i jeszcze te Swieta po drodze - do nas przyjezdzaja goscie na kilka dni i juz mezus wie ze zbyt wiele ode mnie oczekiwac nie moze!
              • izabaka1 Re: kto odlicza juz dni? 01.12.10, 12:43
                ja mam termin na 01.01.11, ale czy wytrzymam ? Wczoraj byłam u lekarza i powiedział, że ujście na grubość palca ? cokolwiek to znaczy ... mówi, że może być to jeszcze 2,3, tygodnie a może być w terminie. Wizytę kontrolną w szpitalu mam na 15.12 - i nie wiem czy wrócę do domu. Chyba już pora pakować torbę?
                • przyszla_mamuska Re: kto odlicza juz dni? 01.12.10, 13:01
                  ciężko uwierzyć w to, że dopiero powstał wątek a tu już prawie wszystkie na wylocie smile strasznie szybko ta ciąża leci.
                  mój termin to 21 stycznia, więc zostało mi jeszcze 7 tygodni. pewnie jak większość z was chciałabym już urodzić bo jest mi dość niewygodnie. przytyłam 8 kg, brzuch w sumie nie jakiś ogromny, ale i tak mi ciężko. nogi zaczęły puchnąć i dłonie drętwieją. moja torba jeszcze nie jest spakowana. muszę dokupić jeszcze kilka drobiazgów, a tak to jesteśmy wyrobieni w czasie smile
                  pozdrawiam
                  • olkaslask Re: kto odlicza juz dni? 02.12.10, 18:11
                    Cześć dawno mnie tutaj niebyło ja mam termin na 23 stycznia i tylko moge pozazdrościś tych 8 kilo,u mnie jest już 15sadchoć przy pierwszym synu przytyłam 26 kilogramów,więc niema reguły.Ale to prawda już bym chciała jak wy by było już po wszystkim,ale niestety jeszcze troche.Ale najważniejsze jest to by dzidziusie były zdrowe.póki co serdecznie pozdrawiam i dużo cierpliwości życzesmile
                    • czarodziejka000 wczorajszy kiepski dzien 03.12.10, 09:47
                      Najpierw myslalam ze to niestrawnosc,byla biegunka,nudnosci a potem ok 14-15 pojawil sie bol podbrzusza taki jak na okres ale duuuzo slabszy i napiety brzuch.Wzielam no-spe,polozylam sie ale t6o niewiele dalo. Caly czas zastanawialam sie czy powinnam jechac na Izbe do szpitala,chocby po to zeby sie upewnic ze wszystko dobrze,ale zwlekalam,bo ruchy czulam,plamienia nie bylo. I tak czekalam az wszystko ustanie do 23-24 w nocy!
                      Obiecalam sobia ze jak dzis bedzie to samo to pojade do szpitala,ale jak narazie to brzuch jest tylko troche napiety ale nic innego sie nie dzieje,wiec znow czekam. To skonczone 35 tyg ciazy. czy to normalne na tym etapie? Wiem ze to moze glupie pytanie ale w pierwszej ciazy takie sytuacje mi sie nie zdarzaly.
                      Moze ktos sie podzieli swoim doswidczeniem.
                      • cylia9 Re: wczorajszy kiepski dzien 03.12.10, 11:00
                        jednym z "przepowiadaczy" porodowych moze byc biegunka ...

                        zrob test wodny smile jesli zlapia cie dzis skurcze to wejdz do wanny z ciepla woda, posiedz chwile. jesli napiecie/skurcze mina, to znaczy, ze alarm jest falszywy.

                        koncze 32 tydzien i przedwczoraj/wczoraj mam silniejsze niz do tej pory skurcze - ale mijaja, nie sa regularne, staram sie po prostu wiecej odpoczywac.
                        • przyszla_mamuska Re: wczorajszy kiepski dzien 03.12.10, 20:02
                          ja wiem co to skurcze i aż mi się szyjka zaczęła skracać lekko... od 27tc biorę luteinę podjęzykowo. wszystko jest dobrze, szyjka w normie, mała waży 1900gram więc nie jakiś olbrzym ale jest ok smile dziś kończymy 33tc smile pozdrawiam
                          • czarodziejka000 Re: wczorajszy kiepski dzien 03.12.10, 22:32
                            Po rozmowie telefonicznej z lekarzem prowadzacym,zjawilam sie na IP
                            Zrobiono KTG oraz badanie.
                            Wszystko Ok to co sie wydarzylo moze byc wynikiem "przedzwigania sie"
                            Zlecono oprocz No-Spy i Magnezu, Cordafen 4*1 tb dziennie przez 3 dni,potem tylko No-Spa i Magnez.
                            Dobrze ze wszystko dobrze smile
                            • cylia9 Re: wczorajszy kiepski dzien 03.12.10, 23:04
                              ok, ze dziecko jeszcze poczeka smile pozdrawiam
    • tanera Re: Styczeń 2011:D 12.12.10, 21:03
      Witam Was wszystkie, ja również mam termin na styczeń 2011 a dokładnie na 16go.
      Torby macie już spakowane? bo ja postanowiłam równo miesiąc przed się spakować, czyli za kilka dni przejdę do rzeczy, eh...ale ten czas leci...
      Czy jest ktoś z Bielska-Białej lub okolic?
      • przyszla_mamuska Re: Styczeń 2011:D 13.12.10, 10:09
        moja kumpela ma termin za 2 tygodnie i dziś rano mi dzwoniła że wody jej odchodzą, więc się wystraszyłam i zaczęłam prać ubranka smile
        torbę tez spakuję jeszcze przed świętami, a to będzie na miesiąc przed bo termin mam na 21 stycznia.
        jak się czujecie?? bo do mnie to nadal w ogóle nie dociera haha
        pozdrawiam
        • czarodziejka000 Re: Styczeń 2011:D 13.12.10, 15:48
          To i ja sie przypomne.
          Po niedawnych tajemniczych bolach ,wszystko sie wyciszylo. Maly dzis nadaktywny (ale starsze spokojne) tongue_out
          Torbe mam spakowana ,pakowalam ja wtedy jak mnnie tak te bolesci zlapaly,bo sie wystraszylam tongue_out
          Staram sie nie myslec o porodzie ale o swietach. jeszcze w tym tygodniu na zakupy z mezem pojedziemy,trzeba liste zrobic.
          pozdrawiam! smile
          • ladyann77 Re: Styczeń 2011:D 14.12.10, 11:28
            U mnie sytuacja przedstawia się następująco:

            Jestem "na wygnaniu" w domu rodziców, bo z mężem wymyśliliśmy sobie, że warto odremontować łazienkę. Odremontować to ładne słowo, u nas raczej to totalna demolka i budowanie przybytku na nowo. W najbliższy piątek mają skończyć, w sobotę sprzątanie, w niedzielę wracam.

            W sobotę mam dwa egzaminy, mam nadzieję, że ostatnie przed rozwiązaniem. Muszę sobie zrobić chwilkę przerwy, bo nie wyrabiam.

            W domu 14-miesięczna córka, która właśnie zaczęła chodzić... Zadziwia Einsteina, bo niczym wolny elektron potrafi być w wielu miejscach jednocześnie, a ja z brzuchem słabo nadążam z interwencjami. Ostatnio cudem uratowałam babciną chińską wazę, bo już prawie leciała na podłogę wink. No i próbuję się jednocześnie uczyć, pilnować Małej i ogarniać dom.

            Na Wigilię obiecałam trochę popichcić, ale chyba ograniczę się do sernika.

            Strasznie puchną mi nogi (35 tc) i czuję się jak sportowa wersja czołgu...

            Termin mam na 18 stycznia, zastanawiam się, czy optymistycznie zapisać się na kolejny egzamin na 29.01.2011...
            • mishoko Re: Styczeń 2011:D 15.12.10, 09:32
              Podziwiam zapał do nauki na takim etapie ciąży i przy tylu obowiązkach domowych.
              Remont rozumiem - my kilka tygodni temu zakończyliśmy przedpokój - okropne to było. Wygnanie do mamy...cieszę się, że już wróciliśmy i posprzątane po...na łazienkę się przymierzaliśmy, ale ostatecznie zrezygnowaliśmy - zaczekamy do wiosny, będzie cieplej smile

              U nas kończy się 37tc. Ciężko już jest. Szczególnie nocami. Trudno znaleźć jakąkolwiek, w miarę wygodną pozycję do snu. Wstawanie do toalety kilka razy. Dzidzia się wtedy budzi i zaczyna skakać przez kilkanaście minut, nim zaśnie ponownie....oj byle wytrwać.

              Dziś pierwsze KTG i ostatnie (planowe) USG. Ciekawa jestem ile waży - mnie się czasem zdaje, że tonę smile
              I na pewno nasza Córeczka będzie bardzo wysoka...czuję to, gdy wypręża nóżki. Aż mam wrażenie, że mi je do gardła wbije.

              Poza tym wszystko już czeka, tylko wciąż nie mogę się uporać z zakończeniem prania ciuszków. Kiedy już mi się zdaje, że to koniec...ktoś nagle daje w prezencie kolejną siatkę...ale trzeba się cieszyć - na pewno nam ubranek nie zabrakniesmile

              Pozdrawiam Was serdecznie. Trzymajcie się ciepło to tego naszego stycznia smile

              A w ramach przygotowań do świąt, dla tych, które radzą sobie z szydełkiem, polecam aniołki na choinkę
              www.kuradomowa.com/zrobtosama/wzor_na_plaski_aniolek_szydelkowy.shtml
              Ja je zaczęłam produkować, fajnie odstresowują i zawsze trochę czasu zajmują...a przy takim oczekiwaniu to czasem ważne smile

              • cylia9 Re: Styczeń 2011:D 15.12.10, 12:07
                34 tydzien, my tez po malym remoncie (malowanie mieszkania..mam nadzieje, ze namowie M. na odmalowanie kuchni i juz bedzie komplet).

                ciuchy uprane/uprasowane, czekaja. wiekszosc zakupow oraz darowizn za nami (zostal materacyk i wanna, moze dzis podjade; wozek odbiore dopiero w styczniu, zeby nie zagracac mieszkania juz teraz smile

                musze pomyslec co tu na swieta przygotowac (cale szczescie ze jedziemy do rodziny i zawsze przygotowujemy swieta wspolnie, kazdy przywozi swoje specjalnosci i smakolyki, wiec mniej bieganiny i pracy dla gospodarza wigilii) - jestem we frakcji sernika i ryby w ciescie smile

                a czas do swiat umile sobie filcowaniem bombek (dla rodziny i znajomych) - ostatnio sie nauczylam i tak zamierzam dotrwac do swiat. pozniej jeszcze tylko miesiac i mlody zawita do nassmile
              • mishoko Re: Styczeń 2011:D 27.12.10, 22:40
                No i urodziliśmysmile
                Dzień po ostatniej wizycie (na której pani doktor stwierdziła, że możemy nie doczekać do planowanego terminu - 9.01). To był 37tc.
                Ależ lekarka była zdziwiona, gdy w dwa dni po tamtej wizycie, przy porannym obchodzie, zobaczyła mnie w łóżku, bez brzucha smile
                Nasza Urszulka miała 55cm i 3100g
                Jest piękna.
                Poród - no cóż - te z Was, które to już kiedyś przeżyły, zrozumieją.
                Pozostałym nie powiem nic - to po prostu trzeba przeżyć, nie da się opisać...ani tego bólu, ani późniejszej radości ze spotkania z nowo narodzonym dzieciątkiem, które ląduje na Waszym brzuchu.
                Niestety Urszulka owinęła sie dwukrotnie pępowiną (wokół głowy i brzuszka)
                Na szczęście zostałam sporo nacięta, dzięki czemu szybciej urodziłam i mała nie przydusiła się.
                Ale i tak przeżyliśmy chwile grozy - nie zapłakała od razu, była śnieżnobiała...
                Początkowo dostała 7 punktów. Po 10 minutach wyrównała już do 10
                Mąż nie przecinał pępowiny - akcja musiała być wykonana ekspresowo, położna (cudowna kobieta p. Dorota) zadziałała momentalnie
                PO porodzie 6 godzin Mała była pod lampą, obserwowana przez lekarzy i pielęgniarki.
                Ja cierpiałam nie mogąc wstać, aby ją zobaczyć, przytulić, przystawić do piersi

                Ale jakże cudowne było nasze spotkaniem kiedy już ją przywieźli...nie da się opisać tej radości.
                Życzę Wam wszystkim tak sprawnego porodu- od odejścia wód o 21.30 do narodzin o 5.05
                Pierwszą fazę (od 0.30 do 4.30) spędziliśmy prawie całkiem sami (w małym pokoiku, wychodząc od czasu do czasu na spacerek)
                o 4.30 przeszliśmy do sali porodowej. Na fotelu usiadłam o 4.45 - 15 minut parcia i dziecko było na świecie

                Teraz już jesteśmy w domu, po 9-dniowym pobycie w szpitalu!
                Czemu tak długo? Najpierw antybiotyk osłonowy na sterptococus (ja miałam go dostać przed porodem, ale jestem uczulona na penicylinę, a tylko ten z listy mieli wtedy na oddziale).
                Po posiewie okazało się, że dziecko na szczęście nie złapało go ode mnie.
                A potem jeszcze fototerapia na silną żółtaczkę.
                Wigilia spędzona w szpitalu.
                Za to w Boże Narodzenie świątedczny obiad jedliśmy już w naszym domu
                Jest cudownie.
                Pozdrawiam
                I życzę Wam wszystkim powodzenia
                • mysiolinka Re: Styczeń 2011:D 28.12.10, 02:10
                  no to mamy pierwszą styczniówkę rozpakowaną w grudniu wink
                  serdecznie gratuluję i życzę dużo radości w opiece nad malutką
                  • ladyann77 Re: Styczeń 2011:D 28.12.10, 08:16
                    Mishoko - gratulacje, cieszę się, że wszystko dobrze się skończyło.

                    U mnie rozwarcie na jeden palec, główka przyparta, więc czekam... Termin mam na 18 stycznia, ale ginekolog powiedziała, że raczej nie dotrwam... Mam nadzieję, że uda się donosić do stycznia. Mam się oszczędzać, ale trudno to osiągnąć, gdy po mieszkaniu fruwa tornado numer 1 - piętnastomiesięczna Ala wink.

                    Nie mam skurczy, syn się okrutnie wierci, więc symptomów porodu nie mam. Jestem zmęczona i obolała, trudno mi znaleźć odpowiednią pozycję do spania... właśnie teraz, gdy nasze dziecię numer 1 zaczęło przesypiać calutkie noce... już zaraz ten błogostan się zakończy, kiedy dołączy do nas Wrzaskun numer 2...

                    Przetrwamy, czego i Wam życzę wink.
    • karolina_zet Re: Styczeń 2011:D 15.12.10, 13:25
      Ja juz czasami chcialabym aby juz bylo po - no ale mysle sobie ze teraz bobas przynajmniej jest cicho a pozniej sie dopiero zacznie. Termin mam na 9 stycznia ale ( ze mialam nisko lozysko i rozchodzi mi sie spojenie) w piatek lekarze podejma decyje czy nie zrobia cesarki - wtedy bedzie wczesniej. Pracuje juz tylko 3 dni w tygodniu wiec troche odpoczywam, wokol kreci sie zywiolowa trzylatka wiec jescze probuje za nia nadarzyc.
      Ciuszki mam juz powyciagane z szaf i zakupy dla siebie tez zrobilam. Nic jeszcze nie spakowalam. Zaczelam jednak robic zapasy zywnosciowe - troche gotowac ( i mrozic ) na Swieta. Choinka juz od pocztaku miesiaca stoi ( jak nigdy) - bo pomyslalam ze w razie to maz z corka moga jej nie ubrac na czaswink Takie fiziu miziu.
      Gnebilam tez meza o zrobienie kilku prac domowych z ktorymi zwlekal - juz prawie wszytsko zrobil smile Wiadomo z nami lepiej nie zadzierac.
      W nocy i mi tez jest ciezko - mistrzostwem swiata jest przewrocenie sie na drugi bok. Staram sie jednak zapamietywac kazda chwile - bo latwo sie zapomina, a ze to chyba nasze ostatnie dziecko to juz nigdy tak nie bedzie.
      • czarodziejka000 Re: Styczeń 2011:D 20.12.10, 14:15
        A ja chce urodzic...juz teraz...nawet dzis...!!! Jestem w trakcie 38 tygodnia,cora tez wyskoczyla w 38 tc...
        Przynajmniej mialabym z glowy te swiateczne wariactwo!!! tongue_out
        Strasznie juz mi sie to wszystko dluzy sad
    • tanera Re: Styczeń 2011:D 21.12.10, 19:10
      Ja mam termin na połowę stycznia, torba spakowana, ciuszki na wyjście naszykowane i ogólnie nie mam siły. Jeszcze tydzień temu byłam pełna energii, szaleństwo przedświąteczne na całego, a w tym tygodniu nie mam siły na nic, nawet zmyje kilka naczyń i już muszę się położyć na 15 minut. Jak ostatnie miesiące nie mogłam spać, wystarczyło mi jakieś 5h/dobę (z przerwami długimi bezsennymi nocami) tak teraz śpię i śpię i w nocy i w dzień. Więc chyba organizm zbiera siły na ten wielki dzień wink To moje pierwsze dziecko więc sama nie wiem jak to będzie, pewnie rozumiecie i pamiętacie jak to było w przypadku Waszych pierwszych porodów.
      I mam nadzieję że urodzę w styczniu a nie w grudniu, bo chcę jeszcze pojeść do syta i to na co mam ochotę bo potem już menu ograniczone.
      Wesołych Świąt dla wszystkich!
      • przyszla_mamuska Re: Styczeń 2011:D 22.12.10, 09:46
        a u nas został równo miesiąc i wczoraj na wizycie zaczęłam się stresować bo wyszło że maleństwo ma tylko około 2300gram. lekarz mówi że dzieci są różne i nie mam na to patrzeć, bo wszystko jest oki. z jednej strony się cieszę, że nie będę rodzić 4kg dziecka wink
        moja torba jeszcze nie spakowana. jedynie ubranka wyprane, poprasowane i poukładane.
        od wczorajszej wizyty pierwszy raz zaczęłam bać się porodu, szpitala i tego żeby z dzieckiem wszystko było ok.
        czy wy też tak macie? bo może mi hormony ciążowe na głowę biją wink
        pozdrawiam
        • tanera Re: Styczeń 2011:D 22.12.10, 16:40
          Myślę, że waga nie ma tu nic do rzeczy, a na pewno będzie Ci lżej podczas samego porodu, poza tym usg często się myli i może być tak że urodzisz o kilogram większego niż pokazuje na badaniu - u moich znajomych były duże rozbieżności między usg a faktyczną wagą urodzeniową. Ja się zastanawiałam czy moja nie będzie za duża jak się urodzi, bo równo 4 tyg przed terminem pokazało 3.2kg, więc myślę sobie ile jeszcze przez miesiąc przybędzie, ale poprosiłam o drugi pomiar i pokazało 3 kg, więc zawsze jest jakiś błąd pomiaru.
          Ja o samym porodzie poczytałam raz a konkretnie, fazy porodu, co jak przebiega i jakoś o tym nie myślę, stresuje mnie natomiast sam pobyt w szpitalu i otoczka przed i po-porodowa, te wszystkie zabiegi golenie, lewatywa, a potem to leżenie we własnym sosie wink do tego nigdy w życiu nie byłam w szpitalu i sama myśl że będę tam kilka dni przeraża mnie, choć każdy mi mówi że pobyt w szpitalu to jest pikuś w porównaniu do porodu. Póki co odważna jestem, bo przecież co ma być to będzie, przejdziemy przez to razem, i ja i dzidziuś bo dla dzidzi to niezwykły wysiłek, więc nie cierpimy same wink no i mąż mówi że chciałby nam towarzyszyć, zobaczymy.
          A czy któraś z Was miała "swoją" położną podczas porodu?
    • tanera Do: Mishoko 28.12.10, 11:19
      Gratuluję smile no wszystkie jesteśmy już coraz bliżej końca i początku smile ja nie czuje skurczy, wizytę mam dopiero za tydzień, zobaczymy co mi powie. Termin na połowę stycznia ale jak widać różnie to może być. Mishoko z jakiego miasta jesteś, tzn gdzie rodziłaś?
      Raz jeszcze gratuluję i życzę szybkiego uczenia się siebie nawzajem smile
      • izabaka1 40 tydzień i jeszcze w domu- normalne? 28.12.10, 15:45
        Witam dziewczyny, u mnie właśnie kończy się 40 tydzień, chodzę na ktg 2 razy w tygodniu i na razie nic, ostatnio pani doktor powiedziała, że przyjmą mnie na oddział jak skończę 41 tygodni. Trochę się boję, bo mam swoje lata, a podrugie jestem na insulinie więc poród musi być w odpowiednim szpitalu a nie gdzie dojadę. Może któraś z was też tak miała, że minął termin i nic się nie działo, ja się bardzo denerwuję tym czekaniem. Jak rodziłam córkę ale to było 7 lat temu, to na 5 dni przed terminem przyjęli mnie na oddział i byłam pod obserwacją - a córka urodziła się idealnie w terminie- ze względu na cukrzycę ciążową miałam wywoływany poród, a teraz widzę że nikt się nie przejmuje, czy to jest norma czy ja jestem przewrażliwiona? Nie boję się o siebie tylko o dziecko. Pozdrawiam wszystkie styczniówki.
      • ewitak1 Re: Do: Mishoko 30.12.10, 20:40
        Cześć.
        Na początku gratuluje Mishoko.
        Ja dziś byłam na kontroli no i to 36tc i synek waży 3200.
        Dostałam już też skierowanie do szpitala gdyby zaczęło się coś dziać bo będę mieć cc.
        Za 2 tygodnie jeszcze jedna wizyta z ustaleniem dokładnej daty cc.
        Trzymajcie się bo do końca (i początku) już blisko.
        • tanera wszystkiego dobrego 31.12.10, 10:36
          Hej dziewczyny, termin coraz bliżej, życzę wszystkim styczniówkom szybkiego, łagodnego rozwiązania, i zdrowia dużo zdrowia!
          Sobie też tego życzę, zaczyna mnie brać stresik.
          • przyszla_mamuska Re: wszystkiego dobrego 31.12.10, 11:02
            ja też wam życzę szybkich i bezbolesnych porodów dziewczyny smile ale nam to przeleciało.
            tym które mają już swoje pociechy serdecznie gratuluję smile
            moja torba do szpitala już spakowana, zostały nam teoretycznie 3 tygodnie. cała reszta już gotowa, ale jakoś nadal to do mnie nie dociera, że niebawem będziemy mieć dziecko smile))) organizuję sobie czas, żeby nie myśleć o porodzie bo też chwilami zaczynam się stresować uncertain
            pozdrawiam
            • ladyann77 Re: wszystkiego dobrego 31.12.10, 11:27
              Jak ten czas na grzybach leci, no popatrz Pani...wink

              Ja też mam już torbę w progu, Młode No. 1 ochoczo ją co jakiś czas próbuje rozpakować i zapakować po swojemu... Żebym się nie zdziwiła w szpitalu, że zamiast niedrapek dla Młodego nr. 2 mam... misiaczka-przytulaczka lub kulę testową...wink

              To już 37 tydzień, mam rozwarcie i marzę, żeby udało się dziś nie rodzić i dotrwać do przyszłego roku...

              Gładkiego porodu wszystkim życzę i zdrowych potomków!
      • mishoko Re: Do: Tanera 31.12.10, 14:04
        Jestem z Krakowa, rodziłam w Narutowiczu.
        trafiłam tuz przed otwarciem nowego oddziału, niestety nie załapałam się na nowoczesne łóżka obniżane pilotem, sale 2osobowe z łazienkami i wszystkie inne udogodnienia.
        dla zainteresowanych od dzisiejszej nocy wszystkie kobiety rodzą już na pewno na nowej części
        ja widziałam te sale - jeśli któraś z Was się zastanawia - polecam
        ale tak naprawdę najważniejszy jest personel
        jak już pisałam, ja trafiłam na samych świetnych ludzi (i położna i lekarze i pediatrzy i pielęgniarki - te szczególnie złote kobiety)
        a teraz, kiedy już i standard porodówki jest najwyższy i tacy ludzie ( personel przecież się nie zmienia) nic tylko rodzić w Narutowiczu.
        powodzenia dziewczyny
        przetrwacie to
        a radość potem...nie do opisaniasmile
        • czarodziejka000 Re: Do: Tanera 01.01.11, 00:51
          Ja tez zycze wszystkiego naj w Nowym Roku.
          Gratuluje tym ktore juz "PO" i trzymam kciuki za te "PRZED" a tym samym takze za siebie tongue_out
          Termin za pare dni,wiec mam juz takiego stracha ze szok!... uncertain
        • tanera Re: Do: Tanera 03.01.11, 10:30
          Ja będę rodzić w Bielsku-Białej, szpital wybrałam, zobaczymy jak to będzie, na pewno nie jest tam tak nowocześnie jak na Narutowicza, ale co ma być to będzie...
          • mysiolinka Re: Do: Tanera 03.01.11, 12:13
            Dziewczyny, też się tak stresujecie jak ja?
            Niby jeszcze 12 dni do terminu, ale ja już czuję presję no i zwyczajnie boję się..a z drugiej strony nie mogę doczekać się maleństwa..chyba zeświruję wink
            • ladyann77 Re: Do: Tanera 03.01.11, 14:01
              Ja w zasadzie wcale się nie stresuję - może dlatego, że 15 m-cy temu rodziłam pierwsze dziecko i mam bardzo dobre wspomnienia z porodu... Bardziej martwię się koniecznością pozostawienia samych na parę dni taty z Małolatą smile.
              • brandy2 Re: Do: Tanera 03.01.11, 14:29
                ja z kolei...boje się żeby nie zaczęło się wcześniej.......... po traumie z pierwszego porodu zakończonego CC.......... głównym wyznacznikiem tego że znów będzie CC (czego bardzo chcę) jest waga małego.....więc siedzę i się pasę big_grin i modlę... jeszcze trochę, jeszcze trochę
                • tanera badania na koniec ciąży 04.01.11, 10:05
                  Mam do Was jeszcze pytanko czy miałyście robione takie badanie jak wymaz z pochwy, w kierunku paciorkowca chyba to jest. Mój lekarz nic mi nie mówił, a dopiero teraz słyszę, że to ważne żeby zrobić, bo można noworodka zarazić, i pani z lab. nawet stwierdziła, że mogę już z tym nie zdążyć...
                  • cylia9 Re: badania na koniec ciąży 04.01.11, 10:37
                    wymaz w kierunku paciorkowca jest wazny (na izbie przyjec chca miec tez taki dokument przy przyjmowaniu do porodu) - skontaktuj sie z lekarzem albo zrob szybko prywatnie.
                    • mishoko Re: badania na koniec ciąży 06.01.11, 19:29
                      dziewczyny, zróbcie koniecznie wymaz z pochwy,
                      mnie wyszło, że mam streptococus (podobno 50% populacji ją ma)
                      ważne jest, aby, jeśli macie tę bakterię, podano wam antybiotyk przed porodem (aby ochronić dziecko w czasie przejścia przez kanał rodny
                      mnie mieli podać jeden z czterech podanych antybiotyków - niestety na oddziale nie mieli wtedy nic poza penicyliną, na którą mam uczulenie
                      dlatego mojej Urszulce musieli przez cztery dni podawać profilaktycznie antybiotyki, na wypadek, gdyby się zaraziła
                      cztery dni czekania, czy wszystko będzie ok - na szczęście okazało się, że nie złapała bakterii ode mnie - ale strach był
                      a taka bakteria u noworodka może powodować m.in. zapalenie opon mózgowych, sepsę, porażenie i inne okropieństwa
                      dopilnujcie tego koniecznie
                      pozdrawiam
                      mishoko

                      > wymaz w kierunku paciorkowca jest wazny (na izbie przyjec chca miec tez taki do
                      > kument przy przyjmowaniu do porodu) - skontaktuj sie z lekarzem albo zrob szybk
                      > o prywatnie.
                      • tanera Re: badania na koniec ciąży 07.01.11, 14:43
                        Zrobiłam ten wymaz, czekam na wyniki, termin mam na 16, wyniki mam mieć ok 12-13go. Mam nadzieję, że do tego czasu nie urodzę, bo chciałabym wiedzieć czy jest wszystko ok, a jeśli nie to będą w szpitalu wiedzieli jak działać żeby było ok (mam taką nadzieję). Szkoda, że nie jest to obowiązkowe badanie, wtedy każda by to miała "z marszu" robione.
                        Pozdrawiam wszystkie styczniówki, coś ostatnio cicho na forum.

                      • czarodziejka000 4 go o godz 4.30 urodzilam :) 07.01.11, 14:48
                        Witam. Ja juz "rozpakowalam sie " big_grin
                        Rodzilam sn na Zelaznej.
                        Skorcze zaczely sie jeszcze z niedzieli na pn w nocy ale bardzo nieregularne. W pn po poludniu byly juz i w miare regularne i odczuwalne.
                        Ok godz 23 na IP odeszly mi wody. Syna urodzilam o 4.30.
                        Mialam nacinane krocze i podana oxy na parte. Wczesniej mialam podane znieczulenie ale na partych niestety juz nie dzialalo,Byla tez super polozna i dwie lekarki. Powiem nawet ze pan anestezjolog tez byl mily,choc probowal mnie odwiesc od znieczulenia.
                        Rodzilam z mezem. NIestety jedynym minusem to to,ze brak jest miejsc na oddziale polozniczym,cale 3 dni spedzilam z innymi mamami i dzieciaczkami na salach porodowych,przerobionych na poporodowe.
                        W tej chwili sa wstrzymane przyjecia do porodow.
                        Maly jest cudny wink
                        Ma 58 cm i 3610 wagi,czarne wlosy po mamie i jasne oczy po tacie smile

                        Zycze wszystkim szczesliwego i szybkiego rozwiazania. Pozdrawiamy smile
                        • tanera Re: 4 go o godz 4.30 urodzilam :) 07.01.11, 14:56
                          Gratulacje smile super że już jesteście "rozpakowani" suspicious
                          ciekawa jestem kiedy mnie dopadnie to wszystko....
                          • mysiolinka Re: 4 go o godz 4.30 urodzilam :) 12.01.11, 20:55
                            jak tam styczniówki rozpakowujecie się? ja właśnie wróciłam od lekarza i niestety jeszcze mi przyjdzie poczekać choć do terminu 3 dni..to raczej młody nie urodzi się w terminie, brzuszek wysoko, główka jeszcze nie wstawiona, szyjka zamknięta..OMG
                            A ja już tak chcę go przytulić..
                        • cylia9 Re: 4 go o godz 4.30 urodzilam :) 07.01.11, 15:30
                          gratulacje! czyli Twoje dolegliwosci to byly typowe bole przepowiadajace (3 grudnia smile

                          przede mna jeszcze troche czasu (30.1), ostatnie przygotowania i ahoj przygodo smile
                        • brandy2 Re: 4 go o godz 4.30 urodzilam :) 07.01.11, 17:53
                          przede wszystkim serdeczne gratulację mamusiu ! smile
                          ale z tym "przeładowaniem" na Żelaznej troszkę mnie osłabiłaś........ teraz stresuję się jeszczed bardziej..... całą ciążę chodziłam do lekarza stamtąd, tylko po to żeby mieć tam możliwość wjazdu, a tu takie niusy...........
                          • ladyann77 Re: 4 go o godz 4.30 urodzilam :) 08.01.11, 19:41
                            Wygląda na to, że jest nas NAPRAWDĘ dużo, bo w Wawie jest problem przeładowanych porodówek. Żelazna to kolejny szpital (po Madalińskiego, gdzie mam zamiar rodzić), gdzie robi się ciasno... Moja kuzynka rodziła tam 6 stycznia i... wraz z Małym była na korytarzu, a na dodatek z dużym rozwarciem czekała na salę porodową...

                            Najwyraźniej kwiecień/maj 2010 był wyjątkowo gorący big_grin.
                            • tanera Re: 4 go o godz 4.30 urodzilam :) 08.01.11, 21:06
                              dziewczyny na prawdę taki problem z miejscami w Wawie? szok, ale podobno wyż teraz. Ja w małym mieście chyba nie powinno być problemu.
                              • cylia9 Re: 4 go o godz 4.30 urodzilam :) 08.01.11, 23:17
                                bylam na zelaznej 27 grudnia i na porodowce byla jedna rodzaca....
                                moze teraz jakis wysyp grudniowych, ktore wstrzymaly sie na poczatek roku tongue_out
    • karolina_zet juz jest! 13.01.11, 10:16
      I z nami juz tez jest nasz synus - urodzil sie 7 stycznia ( termin mialam na 9-tego), wazyl 3600 i jest fantastyczny!
      Trzymajcie sie dziewczyny.
      • tanera Re: juz jest! 14.01.11, 19:26
        GRATULUJĘ MAMUSIOM smile
        ja wciąż przed i w dodatku na antybiotykach, a termin za 2 dni
        • ladyann77 Re: juz jest! 18.01.11, 16:18
          Znów cisza w tym wątku, niech się meldują rozpakowane!

          U mnie (39tc) po wczorajszym USG i badaniu ginka postanowiła, że jeśli Adaś nie urodzi się do piątku, to w piątek rano melduję się na bloku... Szyjki praktycznie nie mam, od tygodni chodzę z rozwarciem (ostatnio na 3 palce), a skurczy ani widu, ani słychu... Dzieć waży 3300g i chętnie się ujawni, gdybym dała mu szansę.

          A zakończyć musimy na dniach, bo mam nadciśnienie i cukrzycę...
          • tanera Re: juz jest! 18.01.11, 21:21
            ja już mam 40tc i nic!! mam czekać cierpliwie wink
      • brandy2 Re: juz jest! 19.01.11, 16:58
        Ja też już pooooooooooo smile
        17 stycznia miałam termin CC, jednak 13-go wieczorem zaczęły mi wypływać wody; pojechałam do szpitala i po 2 godzinach po CC już był - mój syneczek Borysek 4500g i 58cm smile
        cała "akcja" odbyła się na Żelaznej w Wawie; jakoże mam porównanie z innym szpitalem teraz mogę się wypowiedzieć; całkiem miło, nie powiem, pomocne w każdej chwili dnia i nocy położne, z czystym sercem mogę polecić "Zośkę"
        • cylia9 Re: juz jest! 19.01.11, 23:40
          gratulacje dla bezzalogowych smile radosnego macierzynstwa!
          • ladyann77 Re: juz jest! 20.01.11, 09:02
            Gratulacje dla liczby pojedynczej!

            Ja, o ile dzisiaj nic się nie wydarzy, jestem umówiona na jutro rano na wywołanie...
            Taki prezent na Dzień Babci planuję smile.

            Trzymajcie się ciepło i życzę wszystkim podwójnym gładkiego porodu i zdrowych maluchów. A tym rozpakowanym - samych radości.
    • przyszla_mamuska ja też już jestem mamą :) 24.01.11, 11:17
      urodziłam przeszło 2 tygodnie przed terminem, 5 stycznia smile wszystko jest dobrze, mała jest cudowna i grzeczna. poród miałam taki że nawet mi się nie marzyło. zero traumy poporodowej, nawet nie byłam nacinana... bajka.
      pozdrawiam
      • ladyann77 Re: ja też już jestem mamą :) 24.01.11, 13:12
        No to ja już po tej stronie!

        Adaś urodził się 21.01, 57cm i 4155g (a miał ważyć 3300!), siłami natury, w 2,5h.smile. Powoli dochodzę do siebie i próbuję ogarnąć dom i 15-miesięczna siostrę, która nie rozumie czemu nie dajemy się jej pobawić nową lalką smile.

        Pozdrawiam i trzymam kciuki za nierozpakowane!
        • cylia9 Re: ja też już jestem mamą :) 24.01.11, 15:30
          duzo radosci!

          u mnie zostal tydzien do TP, ale wolalabym przeniesc sie na luty .... smile
      • mysiolinka Re: ja też już jestem mamą :) 28.01.11, 22:49
        my też rozpakowani!!! 22 stycznia Leon pojawił się w naszym życiu i nadał mu sens!!
    • tanera urodziłam 31.01.11, 17:05
      23.stycznia urodziłam po całonocnych skurczach o 5.20nad ranem przyszła na świat siłami natury Marysia 3500g i 56 cm smile z każdym dniem kocham ją coraz bardziej smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka