tola_i_tolek
18.06.10, 16:11
Jestem w 27 tc, już nie pracuję- ale w domu mam rozbrykaną ponad
dwulatkę, mąż w pracy do 18, 19 i naprawdę juz zaczynałam wymiękać.
W końcu postanowiłam: przede wszystkim gotowanie- mąż może zjeść w
pracy ale ja i dziacko musimy się dobrze i zdrowo odżywiać,pranie i
prasowanie- lubię wyglądać schludnie. Resztę olałam- jak mam chęć to
coś sprzątne, jak nie to jest bałagan, mąż w wolnej chwili przeleci
podłogi na mokro. Przed samym porodem wezme jakąś panią sprzątającą,
żeby mi odpicowała mieszkanko.
Mam dużo czasu dla dziecka, odpoczywam i cieszę się ciążą.