Dodaj do ulubionych

byłam na usg

20.09.11, 20:39
Ciąża jest w macicy, więc problem cp zakończony...widziałam pulsującą "kropkę", mam piękne zdjęcie. Doktor mówi tylko, że troszkę za mała ta ciąża względem ostatniej miesiączki, ale biorąc pod uwagę kwestię późnej owulacji, wszystko może byc ok, w co staram się wierzyć. Wiem, że może być różnie, bo to wczesny poczatek, ale staram się wierzyć, że będzie ok...
Biorąc pod uwagę fakt, ze we środę ubiegłą nic nie było widać, a że plamiłam, lekarka stwierdziła, że wszystko wypłynęło, to może jednak coś tam się dzieje pozytywnego i dziecko rozwinie się jak należy...oby...
Obserwuj wątek
    • naftalka5 Re: byłam na usg 20.09.11, 21:26
      No to świetnie smile Nie martw się, wszystko będzie dobrze smile W 6tc miałam duże krwawienie, była to żywa krew. Zdarzyło się to raz i minęło. Dzisiaj mam ślicznego, zdrowego synka. Przykładem jest tez moja siostra krwawiąca od początku ciąży. W12tc karetka wzięła ją z domu a słowa lekarza: no to jedziemy na czyszczenie" nie pozostawialy wątpliwości. Okazało się jednak, że był to krwiak na kosmówce. Musiała leżeć do 7ego mca. Wszystko dobrze się skończyło. Ma fajną córeczkę.
      Głowa do góry kochana smile
    • magdusia11 Re: byłam na usg 20.09.11, 21:26
      Mam nadzieję, że to USG Cię uspokoiło i teraz pozytywniej będzisz spoglądać w przyszłość smile trzymam kciukasy i przytulam moooocno smile
      • ziarenko-piasku Re: byłam na usg 21.09.11, 08:27
        Dziękuję dziewczynkismile

        Zaraz idę do swojego lekarza z tym wynikiem i mam nadzieję, że dostanę od niego również zastrzyk spokoju i pozytywnego patrzenia w przyszłość.

        Bardzo się cieszę, że udało mi się jednak wczoraj wieczorem zrobić to usg w szpitalu, bo akurat miał dyzur lekarz, który jest w tym wyśmienity-badanie wykonywał baaardzo długo i dokładniesmile
        • annika23 Re: byłam na usg 21.09.11, 09:06
          To super wieści, teraz dużo spokoju i optymizmusmile
    • anekk_r Re: byłam na usg 21.09.11, 09:21
      W ktorym tyg byłać na USG?
      Ja jestem poczatek 7tc, jutro idę do lekarza i zastanawiam sie czy będzie coś widać.
      • ziarenko-piasku Re: byłam na usg 21.09.11, 11:24
        Pierwsze usg tydzień temu we środę - wg OM, był to 6 tydzień - nie było widać zupełnie nic!
        Wczoraj "pulsujący kropek" wprawdzie mniejszy, bo określony na 5tydzień i 6 dni. Natomiast u mnie przyjeta została wersja późnej owulacji sprawdzonej testami (do 18 dc owulacja nie wystapiła) i wedle tej wersji, dzis doktor optymistycznie podsumował-jest super!
        Dostałam nadal duphaston, foliki i odpoczywanie (L4). Za tydzień mam przyjść z morfologią, moczem, glukozą itp.

        W pierwszej ciązy pierwsze usg miałam w 10tyg i wtedy było wszystko fajnie widać, teraz sytuacja wyglądała tak, bo plamiłam i pobolewał mnie brzuch, gdyby nie to napewno tak wczesnie usg bym nie zrobiła.
      • ziarenko-piasku Re: byłam na usg 21.09.11, 11:27
        aha i jeszcze optymistyczna beta z wczoraj 10000wink
        Narastała tak 549-->2000--->3700--->10000 Miedzy dwoma ostatnimi wynikami było 5dni
        • anekk_r Re: byłam na usg 21.09.11, 12:05
          Mnie też brzuch pobolewa ale tylko czasami, zazwyczaj wieczorem. Czytałam, że to normalne. Ale za to piersi rosną i senna jestem. aha i zjadłabym "konia z kopytami" smile
          • ziarenko-piasku Re: byłam na usg 21.09.11, 12:11
            Lekkie pobolewanie brzucha, to normalne, pamietam, ze w mojej pierwszej ksiązkowej ciazy to trwało do ok 12 tygodnia
            smile
        • peg32 Re: byłam na usg 21.09.11, 17:14
          ziarenko, bardzo się cieszę, że to nie cpsmile jestem przekonana, że z ciążą będzie wszystko ok
          a tak z ciekawości, czy rzeczywiście pokręciłam z tą wysokością bety podczas usg? tzn. czy w dniu wcześniejszego usg betę miałaś poniżej tysiąca?
          • ziarenko-piasku Re: byłam na usg 21.09.11, 18:20
            W czasie I usg, beta była napewno powyżej 1000, więc nie wiem dlaczego nic nie było widać. Czytałam wiele postów i pisały dziewczyny, że czasem nie było nic widać w 7 tygodniu, a beta była dośc wysoka, dlatego nie wiem jak to byc powinno i od czego zależy, mam tylko nadzieję, że to nie bedzie miało negatwnego wpływu na moje dziecko.
            • peg32 Re: byłam na usg 21.09.11, 19:27
              skoro ciąża jest tam gdzie trzeba, wszystko będzie oksmile
              wychodzi na to, że normy medyczne to jedno, a natura i tak wie najlepiejwink
    • agnrek Re: byłam na usg 21.09.11, 11:59
      W 2001 roku, gdy starałam się o dziecko, na tym forum pojawił się post od dziewczyny, która miała bardzo pdoobną sytuację, ale u niej nie było to plamienie, ale obfite krwawienie. Większość foremek pewnie nie wirzyło w to, że ciąża się utrzyma, dziewczyna zniknęła na kilka tygodni z forum, po czym się pojawiła z wiadomością, że wszystko jest dobrze i ciąża rozwija się prawidłowo smile
      • malabum Re: byłam na usg 21.09.11, 17:44
        gratuluję ziarenko. WIEDZIAŁAM!! Trzymam za Was kciuki.
        • ziarenko-piasku Malabum 22.09.11, 09:09
          bardzo Ci dziekuję, kciuki się przydadzą. Musze dotrwać z nadzieją do następnego usg. Modlę się codziennie żeby ten "pulsujacy Kropek" rósł. O tym mysle codziennie-żeby wszystko było dobrzesmile
          • ziarenko-piasku Re: Malabum 22.09.11, 09:21
            gratuluję ziarenko. WIEDZIAŁAM!! Trzymam za Was kciuki.

            WIEDZIAŁEM - tak samo wykrzyknął mój lekarz, jak przyszłam ze zdjęciem USG i wynikiem betywink
    • kkitka Re: byłam na usg 22.09.11, 10:27
      To bardzo się cieszę, że widziałaś już "pulsującą" kropkę smile niech rośnie zdrowo!
      • ziarenko-piasku Re: byłam na usg 28.09.11, 13:13
        Dziś byłam u lekarza, wszystkie wyniki (morfologia, glukoza, mocz..) w normie.
        Lekarz nastawiony optymistycznie a ja znów mam jakies "strachy" w głowie. Nie wiem, ale chyba do nast usg juz pozostanę taka niespokojna. Strasznie się martwię czy ten mój "kropek" rośnie, tak strasznie boję się cieszyc ta ciazą...
        Nastepna wizyte mam 6 X i mam nadzieję na usg...
        Dziewczynki, czy jesli ciaża sie nie rozwija, to są jakies symptomy, czy raczej nie?
        • jeza_bell Re: byłam na usg 28.09.11, 13:43
          czy jesli ciaża sie nie rozwija, to są jakies symptomy, czy raczej
          > nie?

          Tak- mogą gwałtownie wycofać się wszystkie objawy ciąży, ale... ich nagły brak może też zwiastować wszystko w jak najlepszym porządku.
          Nie schizuj wink
          • ziarenko-piasku Re: byłam na usg 28.09.11, 17:43
            Łatwo mówić...trudniej zrobić...
    • anialaura Re: byłam na usg 30.09.11, 13:23
      witam
      bylam na usg okazuje sie ze jestem w 7tc. Pecherzyk jest splaszczony i lekarz nie mogl znalezc echa serca. Nic mi nie dolega czuje sie swietnie. Wczesniej poronilam juz raz w 8tc a druga ciaza byla zagrozona ale mam cudna 4 latke. Czy jest jeszcze szansa ze plod bedzie sie extra rozwijal i nie prornie. Lekarz kazal mi przyjsc za tydzien
      • malabum ziarenko co tam słychać? 06.10.11, 13:21
        jesli dobrze zapamiętałam to dziś miałaś termin kolejnej wizyty i usg??
        • ziarenko-piasku Re: ziarenko co tam słychać? 06.10.11, 15:38
          Witaj, dzieki za pamięćsmile
          Wizyte mam jutro i mam nadzieję, że dr zleci usg bo tylko ono może mnie uspokoic.
          Odkąd widziałam "pulsującego kropka" mineło17 dni, więc pewnie duzo się zmieniło.
          Generalnie czuje się dobrze. Plamienia całkowicie ustały ponad 2 tyg temu, jedynie jestem bardziej senna, ciągle chce mi się siusiu i delikatnie czuje piersi po bokach przy ucisku.
          Nadal biorę duphaston i duzo odpoczywam...ehhh...tak strasznie bym chciała żeby Maluszek urósł ile trzeba i miał sie dobrze...
          • malabum Re: ziarenko co tam słychać? 07.10.11, 07:47
            no to informuj, z tego co piszesz na bank wszystko jest super.
            • malabum Re: ziarenko co tam słychać? 08.10.11, 17:44
              hej ziarenko? Wszystko ok? czemu nic nie piszesz?
              • ziarenko-piasku Re: ziarenko co tam słychać? 10.10.11, 07:40
                Malabum...wszystko ok...przynajmniej tak twierdzi dr. Zlecił usg, ale dopiero w ost tyg. października, będzie to 11/12 tydzień. Wszystkie pozostałe wyniki sa bardzo dobre.
                Czuje sie dość dobrze, ale mimo to bardzo duzo odpoczywam. Poniewaz jest to bardzo dobry lekarz i ufam mu bardzo, musze przetrwać ten czassmile
    • mola_84 Re: byłam na usg 10.10.11, 08:33
      od kilku dobrych tygodni podgladam twoj watek smile Kibicuje ci od samego poczatku, chcialam poczekac az napiszesz jakas radosna wiadomosc i wlasnie dzisiaj chcialam ci napisac ze z calego serca zycze ci abys do konca dotrwala bez problemow i wlasnie na koncu ten maly cud ktory urodzisz ci to wszystko wynagrodzil. Bede trzymac za ¨was¨ kciuki Pozdrawiam i trzymaj sie cieplutko
      • ziarenko-piasku Re: byłam na usg 10.10.11, 09:55
        mola_84 bardzo, bardzo Ci dziekuję.
        Takie słowa rówież bardzo pomagaja przetrwać, musze być silna i cierpliwa.

        Pozdrawiamsmile
        • malabum I jak ziarenko?? 28.10.11, 10:14
          wszystko ok?
          • ziarenko-piasku Re: I jak ziarenko?? 29.10.11, 08:39
            Usg we czwartek dopiero (tak wyszło)...reszta ok w sumie - tyle co z wizyt i pozostałych badań, lekarz zadowolony. Wczeraj skończyłam 12 tc, ale spokój zyskam dopiero w czwartek.
            ...Hmmm...no i brzuszek jakiś taki wystający się zrobiłwink
            • malabum Re: I jak ziarenko?? 30.10.11, 12:41
              super wieści!
              • ziarenko-piasku Po usg... 03.11.11, 13:56
                Pełna nadziei i optymizmy zdaje relacje wszystkim, którzy mi kibicowali...Wynik badania usg:
                W jamie macicy widoczny pojedyńczy płód żywy o prawidłowej aktywności ruchowej.
                CRL - 49,2mm, - 11w5d, NT - 1,4 mm, FHR-154/min. Trofoblast na scianie przedniej.
                Lekarz wykonujący badanie podkreslił, że wszystko wygląda jak najbardziej w porządku.

                Nadal utrzymuje się wersja późnej owulacji (najwczesniej w 20dc) bowiem wg om jest to 12w5d a wg badania 11w5d...oczywiscie delikatnie mnie to martwi, ale staram sie nie szalećwink
                • ziarenko-piasku Dodam coś między wierszami... 03.11.11, 16:26
                  Ja od jakiegoś czasu przestałam podczytywać Internet i uspokoiłam się, nie wyszukuje sobie nowych problemów.
                  Ale mam poczucie, że powinnam zwrócić uwagę na mój przypadek, który może dać wiele nadziei, mamom w podobnych sytuacjach.
                  Plamienia od 5 tygodnia, w 6 tyg brak ciazy na usg i stwierdzenie lekarki – „wszystko najpewniej wyleciało”…, potem za tydzień piekny „Pulsujący Kropek”, potem znów 5 dni plamień…
                  A z objawów ciąży-kicha!!! Piersi bez zmian, mdłości minimalne, nawet może naciągane, a to ponoć źle wróży. Ano przepraszam, częste siusianie to fakt-jedyny wyraźny objaw!!!
                  Senna byłam, a jakże, ale co to znaczy – byłam na zwolnieniu, miałam kiepski nastrój, miałam leżeć i wypoczywać więc naturalne, że przysypiałam w ciągu dnia!
                  I to tyle…mam nadzieję, że dotrwam w dwupaku do pięknego majawink

                  Gdy 10 lat temu będąc w pierwszej ciąży, nie było tak dostępnego Internetu – byłam bardzo spokojna, wyluzowana, pierwsze usg w 11 tyg, całkowity lajt…a dzis, miałam wrażenie, ze w Tworkach wyladuję.wink

                  To co można przeczytać w necie napawa jedynie strachem i obawami, oczywiście jest wiele przydatnych informacji. A ja jakis czas temu na „majówkach” napisałam post, taki nieciążowy – poprosiłam o polecenie jakiejś dobrej ksiązki, filmu na ten czas oczekiwania, żeby miło spędzić chwile i wiecie co…nikt nie odpisał…bez komentarza…


                  Dziękuje wszystkim za dobre słowa i pozdrawiam ciepło i trzymam kciuki za wszystkie przyszłe i obecne mamy
                  • mola_84 Re: Dodam coś między wierszami... 04.11.11, 12:59
                    Ziarenko, badzo sie ciesze ze same pozytywne rzeczy nam tu piszesz, masz racje z internetu mozna wyczytac wiele nieprzyjemnosci ale rowniez pomocnych informacji. My na styczniowkach gadamy nawet jak dzis widzialam o tipsach, pokoikach juz dla dzieci, staramy sie wspierac psychicznie i mi przykladowo duzo daje ze ktos mnie rozumie bo moj M ostatnio ciagle tylko mi mowi ze jestem zmierzła, nie stara sie mnie zrozumieć woli sie nie odzywać. Pewnie i wy na waszym majówkowym forum niedługo do tego samego dojdziecie. Dodam ci jeszcze że twoj przypadek to przykład na to ze nie wolno tracić nadziei. Widzisz moja bratowa po dwoch poronieniach trafila z plamieniami do szpitala w 5 tc. bliżniaczej. Mieli ją czyścić bo bali sie że sie wykrwawi ale przez weekend nie bylo lekarza, no wiec kazali jej dużo chodzic bo może akurat sama sie wyczyści naturalnie. Efekt: po weekendzie juz tylko lekko plamila wiec zrobili USG i okazało sie ze serducha biją i dzisiaj ma piękne dwie 5 letnie blądynki. Strasznie wszystko przeżywała ale udało sie i dzieki temu że był weekend ona utrzymała ciąże. Dodam ze pojedyńcze płody roniła wiec jej powiedziałam ze Bóg chciał aby miała bliżniaki i tyle. Głowa do góry u ciebie mam nadzieje już wszystko bedzie dobrze, staraj sie dużo odpoczywać , mam nadzieje ze teraz bedziesz pełna optymizmu. Buziaki i dawaj czasem znać co u ciebie.
                    • malabum Re: Dodam coś między wierszami... 04.11.11, 15:50
                      wspaniałe wieścismile))
                      p.s. Ja też byłam majówką(2010)
                      polecam książkę:" Balsam dla duszy przyszłej matki"- zapewniam świetny relaks.
                  • basia_8791 Re: Dodam coś między wierszami... 05.11.11, 12:38
                    Polecam forresta gumpa ksiązke- swietna!
                    • ziarenko-piasku Re: Dodam coś między wierszami... 07.11.11, 11:12
                      dzięki kochane...poczytam cos napewnowink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka