plumcio
07.06.04, 11:05
Kochane dziewczyny,
bylam w zeszly czwartek na wczesnijeszym USG bo bolala mnie jedna strona
brzucha.
OM mialam 28-29 kwietnia.Takc wiec według kalendarza bylo to dokladnie 5
tygodni od ostatnej miesiaczki.Test ciazowy pozytywny.
Lekarz zobaczyl na ekranie pecherzk a w nim podwojne echo ( czyli ze jest tam
tkanka) Pecherzyk mial srednice 7mm. Wedlug mnie to chyba wszystko w
najlepszym porzadku, ale lekarz kazal zrobic powtorne USg za Tydzien, zglosic
sie jak najszybciej doi mojej lekarki prowdzacej bo " pecherzyk jest za cos
za MALY".
Choc uwazam ze nie ma racji i w ogole po tej calej historii wybieram sie dzis
do innego lekarza ( dr Zwolinskiego) to jednak bardzo sie stresuje.
Przeciez zaplodnienie moglo byc pozniej, a nawet jesli nie to 7 mm to chyba
prawidlowy obraz ( przynajmnije sadzac z poprzedniej ciazy i z waszych postow)
Jak mozna na tak wczesnym etapie miec watpliwosci co do rozwoju zarodka.
Jak mozna powiedziec cos takiego kobiecie w ciazy?!!
Przecie to za wczesnie!
W dodatku na moje pytanie czy przynajmniej ten pecherzyk jest w macicy
powiedzila ze tak ale do konca nic nie moze potwierdzic. Czy tak trudno
odroznic macice od jajowodu? Ja rozumiem ze dopoki nie ma tam bijacego
serduszka to nikt nie potwierdzi na 100% ciazy no ale dobry specjalista
potrafi chyb a odpowiedzic na podstawowe pytania.
Blagam pocieszcie mnie. Do wizyty i Ginekologa jeszcze tyle godzin....
Plumcio