planowanie dziecka

27.06.04, 00:46
Witajcie, niedługo będę miała 28 lat, ale o dziecko chciałabym się zacząć
starać dopiero za 2 lata. Poprostu wogóle jeszcze nie czuję takiej potrzeby
mimo, że jestem kilka lat po ślubie.
Czy mam się bać tego, że planuje dziecko po 30stce?
Czy rzeczywiście ryzyko występowania wad zależy od wieku?
Czy lepiej zrobic to wbrew sobie i teraz zajść w ciążę - mam mieszane uczucia
i jestem w trakcie realizacji innych ważnych dla mnie spraw.
teraz jestem na antykoncepcji hormonalnej. Jakiego rodzaju problemów moge się
ewentualnie spodziewać?
    • ania19821 Re: planowanie dziecka 27.06.04, 11:55
      Problemów jakich możesz się spodziewać to problem z zajściem w ciążę. Badania
      wykazują że im kobieta jest starsza tym występują większe trudności z
      zapłodnieniem. Oczywiście to nie jest regułą u każdego. Poza tym większe
      prawdopodobieństwo urodzenia dziecka z jakąś wadą. Ja mam niecałe 22 lata i to
      jest mój pierwszy cykl starań o ciążę i nie wiem czy się udało czy nie. To
      wcale nie jest takie proste....
    • gagat100 Re: planowanie dziecka 27.06.04, 15:30
      Jak bedziesz w ciazy "potrzeba" sama przyjdzie -tak dzialaja hormony.
      Ja planowania zaczelam jak mialam 27 lat (rok temu), wlasnie zaczelam mieszkac
      z nazeczonym z ktorym znamy sie od podstawowki i stwierdzilam ze to odpowiednia
      pora. Zaszlam w ciaze w noc sylwestrowa (tak mysle, bardzo sie cieszylam, zanim
      poszlam do lekarza popytalam sie w rodzinie o choroby, poronienia i takie tam..
      wszystko bylo w pozadku, tak sie cieszylismy az pewnego dnia.....
      dzis jestem 3 mies od zabiegu badania wyszly na szczescie dobrze i znow
      zaczynamy starania.
      Powiem Tobie tak, czy zastanawialas sie kiedys jakby to bylo gdybys nie mogla
      po 30 zajsc w ciaze i trzeba by zaczac leczenie i trwalo by np 5 lat??
      urodzenie w tym wieku hhmmm nie dokoncze.
      Lekarz mi powiedzial ze teraz poronienia to norma, 60% zaplodnien tak sie
      konczy, wiec zastanow sie dobrze!!!

      Wejdz na stronke "poronienia" trudna ciaza" i poczytaj sobie ile jest problemow
      z zajsciem w ciaze i utrzymaniem jej 9 miesiecy.
    • nika2002 Re: planowanie dziecka 27.06.04, 20:20
      może troszeczkę rozwieje te czarne myśli.byłam w podobnej sytuacji jak Ty.bałam
      się ze bedę miała problemy z zajsciem w ciąze,że dziecko może mieć jakies wady
      itp.mimo tych wszystkich obaw zdecydowałam sie na ciąże dopiero w wieku 30
      lat.pozytywny test to był mój prezent na moję 30-tke.starania trwały jeden
      cykl,liczyłam ze potrwają jakieś pół roku a potem w razie niepowodzenia
      zaplanowałam wizytę u lekarza.dzięki bogu obylo sie bez tego.calą ciążę
      przechodziłam do pracy,czułam sie świetnie.na zwolnienie poszłam 3 dni przed
      terminem.urodziłam.i chociaż niekiedy zaluję ze tak "póżno" sie zdecydowaliśmy
      na dziecko,uważam ze jak ktoś ma mieć problemy z zajściem w ciąże albo dziecko
      ma być (pfu...pfu...) chore to wiek nie odgrywa tak istotnej roli.wiadomo że
      leczenie niepłodnośći ciągnie się latami i wtedy gdy sie zaczyna po 30 moze
      zabraknąć czasu ,a bywa i tak ze wszystko przychodzi łatwo.młode 20 latki mogą
      też urodzić chore dziecko,(z wiekiem ryzyko niektorych chorób rośnie)a w razie
      niepowodzenia mają 10 lat więcej na leczenie.jest to indywidualna sprawa każdej
      z nas i najlepiej gdy rodzi sie maluszek wtedy gdy jesteśmy do tego
      gotowe.zycze wszystkim szbkich zajść,przyjemnych ciąż i łatwych porodów a co
      najważniesze -ZDROWYCH DZIECIACZKÓW.pozdrawiam.
    • batinka1 Re: planowanie dziecka 27.06.04, 21:47
      Wiesz, z tym planowaniem to jest całkiem inaczej - i nie chodzi mi o to, gdy
      dzidzius pojawia się w najbardziej nieoczekiwanym momencie i nasze plany czy to
      zawodowe, czy osobiste ulegaja zmianie, ale o samą chęć posiadania
      dzidziusia. Jeastem w twoim wieku i planowałam jeszcze, no z rok, poczekać z
      dzidziusiem i wcale przez ten czas o nim nie myśleć. A tu nagle - pach - i myśl
      o dzidziusiu mnie nie odstępuje. Teraz to już nie ma znaczenia to, że dzidzuś
      mógłby pokrzyżować mi plany, o nie. Chcę go mieć, z każdą chwilą coraz
      bardziej. Myślałam, że mi to przejdzie, ale na szczęscie nie. Porobiłam sobie
      badania ( niestety nie mam jeszcze wyników) i jak wszystko ze mną w porządku,
      to lipiec będzie pracowity, a jak z "pracy" nie będzie kołaczy, to i następne
      miesiące.
      Miejmy tylko nadzieję, że nasz wiek nie będzie dla nas przeszkodą.
    • dorotek.k Re: planowanie dziecka 27.06.04, 23:02
      Serdecznie dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
      Przeglądałam posty i zaczęłam myśleć o moim wieku i o tym że jednak nie jestem
      jeszcze gotowa na dziecko, a traktuję tę sprawę bardzo poważnie i chciałabym
      psychicznie odpowiednio się do tego nastawić. Widziałam że dużo dziewczyn
      dopiero po 30 decyduje się na dziecko i nic strasznego się nie dzieje, ale
      wiadomo - wszystko może się zdażyć, można stracić poprostu szanse na jego
      posiadanie.
      Jak narazie nie żałuję, że wcześniej nie urodziłam dziecka np w wieku 24-25 lat
      zaraz po studiach, nie mówię że to gorzej czy lepiej, poprostu inaczej i to
      inaczej mi odpowiadało i nadal odpowiada.
      Jestem osobą, która dość mocno angażuje sie w to co robi, tak prawdopodobnie
      zaangażuję się w wychowywanie dziecka, dlatego do momentu jego posiadania
      chciałabym pozamykać pewne sprawy, aby mnie nie rozpraszały, a jak ich nie
      zamknę to raczej nie da mi to spokoju. Nie chcę po latach ponosić ryzyka stania
      się sfrustrowana matką, która w głębi duszy żałuje, że przez dziecko czegoś tam
      nie dokonała. Nie wiem czy to jest dobre podejście, może tak może nie, chyba
      nie ma na to jednej, obiektywnej odpowiedzi. Każdy z nas jest inny i co innego
      go uszczęśliwia.
      Tak piszę i piszę, i właśnie zaczynam sobie zdawać sprawę, że szukam jakiegoś
      zrozumienia i że próbuję się chyba usprawiedliwić dlaczego chcę odłożyć plany
      macierzyńskie na później. Powoli zaczynam odczuwac presję otoczenia, bo to już
      tyle po ślubie, bo to ten wiek, bo to największe szczęście kobiety a reszta
      jest nieważna (mam ochotę odp wtedy - zależy dla kogo)itd Nie uległam temu jak
      do tej pory i nie chcę tego robić ale trochę przestaje sobie z tym radzić i
      stąd pewnie mój post.
      Pozdrawiam wszystkich i życze zdrowia Wam i Waszym pociechom
      • dorotek.k Re: planowanie dziecka 27.06.04, 23:07
        Mam jeszcze jedno pyt:
        Jaka jest różnica, z medycznego punktu widzenia, w staraniu sie o pierwsze
        dziecko w wieku powiedzmy 30 lat w przypadku kiedy wcześniej stosowano
        antykoncepcję hormonalną i w przypadku kiedy nie uzywano wogóle hormonów?
    • tomoe Re: planowanie dziecka 28.06.04, 12:09
      cześć. Ze staraniami i planami różnie bywa. Ja planowałam, ze zacznę się starać
      w wieku 28 lat, a przedtem popracuję, zrobię sobie portfolio itd. Niestety życie
      trochę pokrzyżowało moje plany... najpierw wyleciałam z pracy, potem był kryzys
      i nic nie mogłam znaleźć, a kiedy zgodnie z planem zaczęłam się starać o
      dziecko, okazało się, ze nic z tego nie wychodzi... utknęłam w martwym punkcie,
      bałam się szukac pracy bo cały czas mi się zdawało ze za chwilę zajdę w ciążę, a
      jednocześnie co miesiąc przezywałam rozczarowanie i kupowałam podpaski. W ciążę
      zaszłam po roku i 2 miesiącach od odstawienia antykoncepcji, pracy nie mam od
      ponad 2 lat.Jeżeli teraz np. poronię, będę musiała podjąć decyzję - albo całkiem
      rezygnuję z zycia zawodowego i znowu próbuje zajść w ciążę (a ile to potrwa -
      następny rok?!) albo rezygnuję z dzieci i zaczynam szukac pracy... bez sensu,
      co? mam nadzieję,ze mnie to nie spotka. W każdym razie jeśli nie czujesz ochoty,
      to się nie staraj, bo po co robić coś na siłę. Tylko weź potem poprawkę, że
      faktycznie zajście w ciążę nie jest czasem tak proste i szybkie, jak się
      człowiekowi wydaje. A moze zachce Ci się za rok? Co do wad wrodzonych: jeśli
      chodzi o zespół downa, prawdopodobieństwo wystapienia go wynosi: przy matce 20
      lat 1 na 1300 urodzeń (podaję przyblizone, bo dokładnie nie pamiętam), przy 25
      lat 1: 1100, przy 30 lat - 1:800, przy 35 lat 1:300. ja mam 29 z hakiem i staram
      się o tym po prostu nie myśleć... pozdrawiam
    • gosiiik Re: planowanie dziecka 01.07.04, 00:16
      Kochana wiek moze nie ma az takiego duzego znaczenia ale wez pod uwage ze o
      dziecko wczale nie tak łatwo. Moge ci polecic forum niepłodnosc, wejdz i zobacz
      jak wygladaja starania. to nie jest tak ze teraz chcesz jest przytulanko a
      potem dzidzi. Jezeli jeszcze nie czujesz sie ns silach na dxiecko to porób
      sobie badania aby potem nie tracic czasu.
Pełna wersja