Witajcie,
jestem tu nowiutka

Po 5 latach starań, biegania po klinikach, stał się naturalny cud. Ciągle w to jeszcze nie umiem uwierzyć

Wczoraj byłam na pierszym USG. Serduszko pięknie bije. Ginekolog powiedział, że wszystko ok. Ale moja kruszyna ma 4 mm. W internecie czytam, że w 7 tygodniu powinna mieć już 6-8 mm. Gin niczego niepokojącego nie widział. Czy to ja schizuję?