Dodaj do ulubionych

łykanie tabletek!!!!!!!!!koszmar!!!!!!!!!

15.02.05, 22:42
Witajcie dziewczyny!Mam na imię Kasia i piszę z loginu męża.
Mój problem tkwi w tym, iż nie potrafię łykać tabletek. Z reguły nigdy nie
brałam, ewentualnie te, które można rozpuścić, ale to tylko w nagłym
przypadku.Jestem w 4m ciąży, jak dotąd brałam tylko folik (rozpuszczony w
płynie(sok itd.),zatkany nos i dopiero łykam).Czy zażywanie witamin w
tabletkach to konieczność????Wychodzę z takiego założenia, że w naturalny
sposób też można pozyskać witaminy.
Odpiszcie proszę, co robić, a może któraś z was zna jakieś witaminy w
płynie.POMOCYYYYYYYYYYYYYYY!!!!!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • oczy_czarne Re: łykanie tabletek!!!!!!!!!koszmar!!!!!!!!! 16.02.05, 09:02
      czesc, ja tez nie potrafie połknąć duzych tabletek, a biorę Prenatal i to male
      nie jest.... Nie wiem czy robie źle czy dobrze, ale inaczej bym w ogole nie
      połknęła, dlatego rozgryzam ją najpierw zębami i malutkie kawaleczki łykam....
    • ma.dzia Re: łykanie tabletek!!!!!!!!!koszmar!!!!!!!!! 16.02.05, 09:54
      Mysle,ze mozesz rozkruszyc tabletke i polknac ja razem z jakims sokiem. A
      naturalne dostarczanie witamin to owoce i warzywa, koniecznie surowe, najlepiej
      w postaci sokow. Jesli masz sokowirowke to bierzesz sobie np. buraka,
      marchewke, pietruszke, jablko (ze skorkami) i do sokowirowki. Codzienna
      kombinacja takich warzywek (innych tez) powinna zagwarantowac dostarczenie
      witamin.
    • pomme Re: łykanie tabletek!!!!!!!!!koszmar!!!!!!!!! 16.02.05, 15:08
      Ja też nie cierpię tabletek. Folik mam w ciupeńkich tabletkach ale prenatal to
      jakieś gigant objętości ma. Rano mam największe mdłości jakbym łyknęła cos tak
      wielkiego to chyba bym natychmist zwróciła. Podobnie jak dziewczyny krusze
      tabletki
    • przeciwcialo Re: łykanie tabletek!!!!!!!!!koszmar!!!!!!!!! 16.02.05, 16:10
      Dwie ciąże przeszłam bez witamin bo ich nie toleruję. Tylko kwas foliowy. A
      teraz pomyślałam że moze spróbuje bo latka lecą. I co? wylądowałam na izbie
      przyjęc z takimi bolesciami ze hoho.Nadal nic nie łykam tylko dbam o dietę.
      Lekarka kazała mi jesc dużo owoców, jarzyn, chude mięso. Lubię szpinak wiec tez
      go jem. A rozgryziona witamina dla cięzarnych musi być okropna. Bądź dobrej
      myśli i dobrze się odżywiaj.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka