Dodaj do ulubionych

Starające się z trójmiasta

    • wrzesniowaania Re: Starające się z trójmiasta 01.10.05, 20:40
      dzięki za odpowiedź. W razie czego mmucha zwrócę się do Ciebie o ten tel do
      niego. Ma.adzia ja też jestem z demptowa.od niedawna.
      • ata76 Re: Wrześniowa Aniu 02.10.05, 20:42
        ja też leczyłam się u Szczypka.....generalnie bardzo miły...z ludzkim
        podejściem....faktycznie pracuje w szpitalu w Redłowie.....co prawda mnie
        odesłał do kliniki leczenia niepłodności, bo stwierdził, że nie pomoże, ale to
        też o nim dobrze świadczy, bo przynajmniej nie ściamniał i nie udawał, że wie
        co dalej robić

        Zwiatrem, super fotka z usg Śrubki!!!!

        Patchuli, trzymam kciuki za Ciebie w kwestii wiadomej i Twojego Tatę!!!!!!!!!!!!
        • zwiatrem Re: Wrześniowa Aniu 02.10.05, 21:16
          Dzięki Ata76. Sądziłam, że nikt nie będzie wiedział co tam na tym zdjęciu jest,
          ale w końcu uznaliśmy z mężem że na komputerze bardziej widać niż w dłoniach;
          byliśmy dzisiaj na ktg, usg i badanku łeeee, nienawidzę badanek i szpitali
          nienawidzę, a i lakarzy tez nienawidzę, o i jeszcze tych no sal porodowych tez
          nie kocham-całuję-kobranocka i wszystkim _MILUSIEGO poniedziałku
          • aga5556 Re: Wrześniowa Aniu 02.10.05, 21:43
            Aniu-ja wogóle nie jestem w stanie Ci pomóc bo gdyńskich lekarzy nie znam.
            Zwiatrem faktycznie na takich zdjęciach niby nic nie widać ale jak się wie, że
            to obraz małego człowieczka to wzrusza. Mnie przypomniało nie tak dawne zdjecia
            USG mojej córy. Trzymajcie sie ciepło. Zwiatrem za miesiac będzie to juz chyba
            za Tobą. Mój nastrój jest średni-córeczka niby temp. nie ma ale ten ciagły
            kaszel i płacz nie wiedzieć czemu no i przyziemny ale arcytrudny problem
            podania lekarstw.Cwana juz- nawet soków nie chce bo wie że jej wlewam. Na
            przymus reaguje wymiotami.Jutro do lekarza. Niby to banalne przeziebienie
            gdybym spojrzała z zewnątrz ale innaczej patrzy sie od środka.Okazuje sie ze w
            tym semestrze chyba nie mam zaocznych więc problem opieki weekendowej się
            rozwiąże ale jeszcze raz Zwiatrem dziękuję ze pomyślałąś o mnie.
            • zwiatrem Aga5556 03.10.05, 09:41
              Wiesz co? Niepokoi Cię kaszel córci? Moge Ci polecić i napisać na pismie, że
              bardzo skuteczny jest Stodal, Drosetux - obydwa to syropy homeopatyczne. Są
              bardzo skuteczne i bez recepty. Nie maja smaku leków, lecz sa niemożliwie
              słodkie. Teraz wkrótce będą grzać kaloryfery, więc i nawilżanie będzie
              konieczne w umiarkowanym stopniu. Ponawilżaj ja teraz koniecznie. Na uporczywy
              kaszel jest też syrop z cebuli bardzo skutefczny, tyle, że zanim go sobie
              zrobisz to potrwa. A leków postaraj się nie chować w sokach, bo nie będzie nic
              chciała jeść ani pić przez długi czas "obrażona" na ewentualne pułapki...Mój
              syn potrafił dwa tygodnie nie jeść i nic pić bo tam dawałam lekarstwa. Ale w
              sumie to i tak każda mamunia ma swoje patenty na swoje dziecko.
              Ja idę wieczorem na Zaspę do "mojej"położnej dowiedzieć się co i jak. Och.
              termin 10 października, pewnie i tak przejdzie obok mnie jak zwykle.
              Pozdrawiam.
              • aga5556 Zwiatrem 03.10.05, 14:11
                Dziękuję. Katar, kaszel dalej.Okazało sie też że jest też jakis ropień w buzi-
                może go jeszcze nie było w czwartek bo jakoś nie chcę mi sie wierzyć żeby dr go
                nie zauważył i juz wiem czemu córcia płacze i pokazuje na policzek że ją tam
                boli. Syropz cebuli juz wypróbowałam i nawet pomagał ale to chyba trzeba robić
                przerwy?Ja też miałąm położną na Zaspie-a nawet tak wyszło że dwie: może pani
                Ewa lub Małgosia?
                • zwiatrem połozna ... 03.10.05, 21:17
                  Małgosia, własnie wrócilismy z Zaspy. Ona twierdzi, że jednak mimo, że jest
                  zwolenniczką naturalnych to mam ochydny wywiad i bardzo obciążony dlatego
                  miłoby było mieć cc, ale jak nam wiadomo czekamy i tyle, może śrubeczka sama
                  się narodzi? Przy okazji się dowiedzoiałam, że to pierwsze narodziny mojego
                  synala, mnie zepsuły...mam blizny na szyjce i teraz dlatego tak jest.
                  Pozdrawiam Cię i córcię. Biedna mała, boli buźka na pewno.
                  • aga5556 Re: połozna ... 03.10.05, 21:57
                    Odniosłam wrażenie że cc u Ciebie jest już zdecydowane. A wygląda na to, że nie
                    skoro umawiasz sie z położną. Ja byłam umówiona z p. Ewą-do niej chodziłąm na
                    ktg ale jednak z powodu choroby p.Ewy była ze mną p.Małgosia. Jeśli to ta-bo w
                    sumie niejedna Małgosia pewnie tam pracuje. A dlaczego ona jest zwolenniczką
                    naturalnych? I mała refleksja odnośnie lekarzy to jakim ufać jak mówią co
                    innego.Na te same pytania pediatra do której zwykle chodzę odpowiedziała
                    dokłądnie inaczej niz czwartkowy doktor. Nie uwazam ją za guru, choć w
                    pierwszym tygodniu życia mojej córy zareagowała dobrze. Chyba rozsądek pozostaje
                    • zwiatrem Re: połozna ... 04.10.05, 12:33
                      CC zdecydowane...nawet nie wiesz ile wysiłku lekarze wkładaja w mówienie
                      kobiecie , że ona nie ma racji, wczoraj ta poołożna, powiedziała mi , że dziwi
                      się stanowisku obecnego lekarza, bo i tak i tak przy cc, recznie się wydobywa
                      to co mnie się wydobedzie przy uspieniu po porodzie. Mnie to dlatego deprecha
                      zjada i radosci we mnie nie ma. Każdy mówi co innego. Poniewaz lekarz boi się
                      krwotoku i przygotował nas na jeszcze inna tragoiczną mozliwośc to po prostu
                      jutro oddaję sama sobie krew i mąż tez mi ja odda, szpital potem
                      skrzyżuje...wiesz ostatnio po przetoczeniu miałam w sobie jakiś dziwny
                      pierwiastek i wiem tez z doświadczenia , ze krwidawca to i pali i wypije jak
                      trzeba i cholerykiem jest ....różne mam doświadczenia, wiem jedno, że jesli
                      sama o siebie nie zawalczę i nie obstawię się na zapas to w ostatniej chwili
                      nieczego mi nie braknie. Wolę coś mieć i NIE MUSIEĆ SKORZYSTAĆ , niż nie mieć a
                      musieć skorzystać.
                      Połoznym trudno się dziwic, że są zwolenniczkami naturalnych porodów, ale sama
                      ta wczoraj przyznała, że to żadna natura w moim przypadku, jest pełna nadziei,
                      iz może tym razem, mała sama się narodzi. Wszyscy mi to móią. A najgłupsze co
                      mogę słyszeć i też mówią wszyscy to "niech pani będzie dobrej mysli"...

                      Co do pediatry to przepraszam, ze nie spisał się. Nam pomógl w sytuacjach w
                      których inni robli experymenty na zdrowiu moich dzieci. Niedźwiednik jest
                      bardzo z niego zadowolniony, bo on inaczej podchodzi do pediatrii, niż
                      standardowe lecznictwo.
                      Pozdrawiam
    • pszczolaasia Re: Starające się z trójmiasta 03.10.05, 10:10
      witam w poniedziałeksmile)
      chcialam Wam powiedzieć- witam miłe Paniesmile))
      Śrubka jest przeslicznasmile))) podobna jak dwie krople wody do mamusi co?smile))
      Wrześniowa Mamo- ja polecam Szczypka, jestem z niego zadowolona. jest miły,
      fachowy, kulturalny, fachowy. nie naciąga na badania. polecam.
      widziałysmy się z Magdąsmile) znaczy Ata, ja i Magda, spotkałyśmy się wczoraj na
      pifkusmile) fajnie byłosmile))
      pozdrawiamwink
      • zwiatrem Re: Starające się z trójmiasta 03.10.05, 12:13
        Na pifku były i toast za nas wypiły....(hm) a wypiły? Ja natomiast jeszcze
        dzisiaj lecę do położnej na randkęęęęę, a w ogóle to coś mnie omamiło i w
        Allegro kupiłam już kilka córciowych rzeczy...no co? niech sobie ma no nie?
        Właśnie ktoś mi oferuje nowa kołyskę za 55 zł. Jejku i pogoda taka piękna, to
        może jak to mówia lekarze (łeee) bedzie dobrze? Tylu miłych ludzi spotykam
        ostatnio.
        Och -teraz lecę do okna zerkać na zeberkę, bo moi starsi wracaja sami przez
        ulicę ze szkoły.
        A propos portretu córci, to wiecie co? nie umiem jej sobie wyobrazić. Ja tylko
        mamą facetów byłam, wczoraj zagadnęłam taka położną, która mi robiła ktg, a ona
        na to, że córeczki są inne "wie pani, zupełnie inne są dziewczynki, jak z
        kosmosu, takie no inne..."no i co by to nie znaczyło, to teraz JAKA ONA JEST?
        • pszczolaasia Re: Starające się z trójmiasta 03.10.05, 13:03
          nie no..jaka niecierpliwasmile))) jeszcze troche wytrzymaj i zobaczyszsmile)))))
          no jak nie wypiły jak wypiły!!!!!!!smile)))))))))))
          • zwiatrem Re: Starające się z trójmiasta 03.10.05, 13:48
            Wiesz co Pscółka? Jesteś mistcem ceremonii smile dzięki za pamięć Waszą.
            aaaa dowiedziałam się też, że teściowa to inny gatunek człowieka, a my też
            teściowe będziemy buuuuuuu
            • ata76 Re: Starające się z trójmiasta 03.10.05, 14:15
              bycie teściową to dla mnie tak odległa przyszłości, że o tym nie myslę wink)))
              a poza tym z mężem mam ustalone, że bęę zrzędliwą teściową, więc bójcie się
              młodzi wink)))
              • pszczolaasia Re: Starające się z trójmiasta 03.10.05, 14:26
                no ale my to my taksmile))) my będziemy zupelnie inne taksmile)))
              • ata76 Re: Starające się z trójmiasta 03.10.05, 14:29
                a przece ja nie pisze....że Wy takie będziecie wink))
                • pszczolaasia Re: Starające się z trójmiasta 03.10.05, 14:31
                  jak cię znam, tez nie bedziesz zrzędliwa, wiec nie zrzędźbig_grinD
    • ma.dzia Re: Starające się z trójmiasta 04.10.05, 09:16
      Czesc dziewczynysmile Zwiatrem jak patrze na zdjecie Srubki to mam wrazenie,ze ona
      do nas macha... Slabo widac ale nie wazne bo kobiety to odbieraja jak nalezy i
      widza co ma byc na takim zdjeciuwink Aniu sasiadko moja milo mismile Potwierdzam
      spotkanie z Ata i Pszczola, babki w deche, nie ma co! Mam nadzieje,ze jeszcze
      sie spotkamy. Ja osobiscie skonczylam plamic, cos okolo 22dc,wiec jeszcze
      czekam z testem, nawet z Pszczola sie umowlysmy na testowanie ale juz nie
      pamietam na kiedywink testy bede zamawiac z allegro to moze za kilka dni, teraz
      jeszcze nie, nie spieszy mi siesmile
      • zwiatrem Re: Starające się z trójmiasta 04.10.05, 10:27
        cześć Magda
        śrubka na tym zdjęciu to jej portret, sam policzek, nosio, kawałek górnej wargi
        ust i czoło,a ja dzisiaj załatwiam hasło "jak oddać krew dla samej siebie'",
        mąż mi tez nieco odda, mamy tę sama grupę i stacja krwiodawstwa mi ja przepada
        a szpital skrzyżuje (beda krzyżowac muchę z pająkiem), szlag mnie trafia na te
        załatwienia wszystkie, jakbym do trumny się szykowała, no uczucie jest
        strasznie przgnębiające. Ja po prostu nie chcę otrzymac obcej krwi, juz miałam
        takie przetaczania i dziwnie mi po nich.
        Pozdrawiam Was, i trzymam kciuki chocby nie wiem co i jak się działo. BO? BO
        WIEM < ŻE NIE MA NIC PIęKNIEJSZEGO I INTYMNIEJSZEGO NAD DOTYK ZE ŚRODKA
        CIAŁA>TAKI MAŁYMI PALUSZKAMI>
      • pszczolaasia Re: Starające się z trójmiasta 04.10.05, 14:23
        no paczcie..Magda dyplomatka... nie pamięta na kiedy się umawiałyśmy z
        testowaniemsmile))) Magda-13.10!!! jak wcześniej nie bedzie wiadomosmile)) ty też
        jesteś w dechesmile))))) najważniejsze, ze skończyłaś plamićsmile))
        • ata76 Re: Starające się z trójmiasta 04.10.05, 20:30
          Magda i vice versal jak mawia pewna psiapsióła!!!! A jeśli chodzi o plamienie
          to super, że już się skończyło...może moja teoria była jednak trafna, czego
          Tobie oczywiście życzę!!!
    • ma.dzia Re: Starające się z trójmiasta 05.10.05, 09:09
      Pszczola oczywiscie 13.10!!! Chwilowe zacmienie mialamwinkTo przez tego typa co
      sie dosiadl na przystanku jak sie umawialysmysmile)) To bedzie za tydzien czyli
      testy moge zamowic w niedziele albo w poniedzialek to powinno byc akurat i
      wczesniej nie bedzie kusilo.
      Ata jesli mialyscie racje z tymi plamieniami to normalnie w morde jeza juz po
      mniewink
      • patchuli pojawiam się i znikam ;) 05.10.05, 09:40
        coś ostatnio rzadko do Was zaglądam bo ciągle coś innego jest do zrobienia...
        ech... tatko już po zabiegu - dziękuję Wam za kciukasy - poskutkowało bo
        narazie jest dobrze smile

        w kwestii starań - program FF coś mi miesza, temperatura moja jakaś
        nieokreślona... wczoraj skoczyła z 36.3 na 37.00 a dzisiaju już tyklo 36.6 i
        nic z tego nie kumam... aż mi się odechciewa ją mierzyć... ale obiecałam gince,
        że się poobserwuję po antykach by wiedzieć co w trawie piszczy wrazie
        problemów... już mam wizje bezowulacyjnego cyklu...

        mam nadzieję, że u Was lepsza sytuacja i że niebawem będzie wysyp IIkreskówek wink
        • ma.dzia Re: pojawiam się i znikam ;) 05.10.05, 09:46
          Pachuli ja Ci mowie,ze czasem lepiej odbic i zajac sie innymi sprawamismile A ta
          temperatura to sie nie przejmuj bo zeby pomiary byly dokladne to trzeba spac
          conajmniej 8h, nie pic, nie wstawac w nocy i mierzyc zawsze o tej samej h zanim
          wstaniesz,wiec zaklocic wynik jest latwo. Pozdrawiam!
        • ma.dzia testy 05.10.05, 09:47
          www.allegro.pl/show_item.php?item=66066431 tutaj chyba sobie kupiesmile ale
          korci zeby tak juz... ale bede twarda bo tak mnie tylko chwilami nachodziwink
        • pszczolaasia Re: pojawiam się i znikam ;) 05.10.05, 09:52
          w kwesti mierzenia tempki- nigdy nie mierzyłam, bo nie chcialam sama siebie
          nakręcać. bo wiem, ze bym sie nakręcała. ale pozdrawiam Patchuli.
      • pszczolaasia Re: Starające się z trójmiasta 05.10.05, 09:46
        a wiesz, ze ten gość mi trzymał miejsce w autobusie?????? nie
        skorzystałam...smile))
        • ma.dzia Re: Starające się z trójmiasta 05.10.05, 09:48
          Czyli normalnie chcial cholewy smalic??? A to dran jedensmile))
          • pszczolaasia Re: Starające się z trójmiasta 05.10.05, 09:49
            nieeeee...on chciał podyskutować sobie trochę..pogadać o tak powiedział-
            pogadaćbig_grinD ale twarda byłamsmile
            pooglądałam sobie Ineczkę- no wysoka jestsmile)) ale żeby tam duża zaraz..smile)))))
            • aga5556 Dziewczyny 05.10.05, 11:02
              Miło dziewczyny spędzacie czas na spotkaniach z małymi przygodami.Co do
              temp.stwierdziłam że zaczne mierzyć ale juz pierwszego dnia doszłam do wniosku,
              że u mnie to nigdy nie będzie wiarygodne:co godzinę, dwie wstaję do córeczki z
              niewyspania zapominam zeby nie wstc a i termometr w zasiegu ręki zapominam
              położyć chroniąc przed małymi rączkami. Zwiatrem a co do lekarza to nie
              twierdzę, ze jest zły, tyle osób go chwali, ze coś w tym musi być.Jask kiedyś
              będę potrzebowałą to pewnie jeszcze skorzystam. Czyli u Ciebie kulminacja
              nerwów. Szybko minie-oby
              • patchuli Re: Dziewczyny 05.10.05, 11:47
                zakłóceń to ja mam coniemiara w tym cyklu
                wczoraj, dzisiaj i jutro dentysta - do tego jutro wizyta na chirurgi więc się
                krew poleje... ale cóż - niekedy trzeba sobie coś wyrwać

                także pewnie temperatura mi spadnie do zera wink
                • zwiatrem Re: Dziewczyny 05.10.05, 20:35
                  Cześc
                  rozśpiewałyscie wreszcie to forum na nowo, jakoś smutecznie było ostatnio.
                  Trzymam za te IIkreskówki Wasze, ale co jest to jest a co ma być to i
                  będzie smile) Jakby co to będę Wam rozdawać słodkie ślicznościowe maleńkie
                  ubranka, po mojej malutkiej córci....ostatnio zgrzeszyłam i kupiłam kilka
                  rzeczy na Allegro i kołyskę Jej kupiłam, więc będzie z czego wybierać.
                  Pozdrawiam i polecam się pamięci.
    • ma.dzia Re: Starające się z trójmiasta 06.10.05, 08:57
      Pachu;i ja trzymam kciuki zebys przezyla i zeby ta temperatura nie spadal az
      tak bardzowink
      Zwiatrem propozycja bardzo mila ale mam nadzieje,ze zdazymy zaciazyc zanim te
      ciuszki z mody nie wyjdawink sama wiesz jak to w dzisiejszych czasach bywa,
      dziewynki stroja sie juz jak to sie mowi "od kolyski"wlaniesmile)) A tak na
      powanie to zawsze zastanawiala mnie kolyska... jak juz bedziesz uzyawac to
      podzielisz sie spostrzezeniami.
      Pszczola nie pochwalisz sie ile pan komputerowiec krzyknal Ci za naprawe?
      Ata, Ata co tam u Ciebie?
      • pszczolaasia Re: Starające się z trójmiasta 06.10.05, 09:20
        Pan właśnie mi wyznał, ze nie ma jeszcze dla mnie odpowiedzi, bo kolega który
        plytę główną oglada jeszcze nie przelutował kondesatora czy coś tam takiego...
        ale powiem Ci w tajemnicy, ze modem leży na biurku w honorowym miejscu tuż obok
        monitorasmile)))) i czeka....
        • ma.dzia Re: Starające się z trójmiasta 06.10.05, 12:20
          Razaca niesprawiedliwosc na tym swiecie panuje! Modem lezy sobie w najlepsze a
          po piwku ledwie wspomnienie...
          • ata76 Re: Starające się z trójmiasta 06.10.05, 12:27
            no i fotki Magda....fotki smile)))
            • pszczolaasia Re: Starające się z trójmiasta 06.10.05, 13:08
              big_grinDD
            • ma.dzia Re: Starające się z trójmiasta 06.10.05, 15:40
              Ata kochana czy Ty wiesz co to znaczy patrzec a nie moc nawet powachac?
              • ata76 Re: Starające się z trójmiasta 06.10.05, 17:16
                Magda, o tym nie pomyślałam wink))))))
              • pszczolaasia Re: Starające się z trójmiasta 07.10.05, 08:35
                to jak lizanie cukierka przez szybkę tak??smile))))))))))
          • zwiatrem profilaktyka 06.10.05, 21:24
            1-teraz moje roczne chore bolą uszka bolą buuuu;
            2-krwi ot tak sobie oddać nie można botrzeba się nabiegac i naznosic swistków,
            pozwoleń od połoznika i takie tam bla bla.... kazali mi tak nie przesadzać -
            jasne lepiej mi przetoczyć obcą, po co moją lub męża... ale my uparci jesteśmy;
            3-DOLIVAXIL -polecam profilaktyka przecigrypowa do stosowania w prewencji
            grypy do stosowania w tym sezonie grypowym składnik czynny preparatu odpowiada
            aktywnemu w danym sezonie wirusowi....
            a ja położyć się idę -zmęczone jesteśmy
          • ma.dzia Czesc:) 10.10.05, 09:03
            No to mamy poniedzialeksmile Wyobrazcie sobie,ze moja bliska kolezanka, zaszla w
            ciaze po pierwszej probie! Ma synka 2,9 miesiecy i teraz namowila meza na
            drugie i juz. Fajnie co?
            Aga ja sie nie szczepilam przeciwko grypie i teraz mam stracha a nie chce robic
            tego w trakcie staran. Czytalam rozne opinie na ten temat jedni lekarze
            zalecaja odczekac 3 miesiace a inni tylko 2 tygodnie i badz tu madra. U nas
            cala rodzina zazywa tran i czosnek w kapsulkach,wiec mam nadzieje,ze to nas
            uodporni i wierze w to,ze grypa sie nie rozszaleje. Jak juz zajde to postaram
            nie pchac sie miedzy ludzi i moze jakos przetrwam...
            Zwiatrem tak sobie mysle,ze w kazdej chwili srubka moze zaczac sie wkrecac do
            wyjscia dlatego trzymam kciuki, moze juz jestescie w szpitalu?
            Pszczola! do 13.10 to juz z gorki mamy co? Ja tam sie jakos specjalnie ciazowo
            nie czuje a nawet czuje sie taj jak miesiac temu,wiec chyba tak latwo ze mna
            nie bedzie. Skusilam sie wczoraj i zamowilam sobie 2 testy z allegro od
            Ewyanalityk za cale 5.98zl wink Jesli kaska dojdzie dzis to jak wysle jutro to
            beda na srode a to znaczy,ze pewnie w czwartek rano zrobie.
            Ata napisz co tam u Ciebie.
            To sie rozpisalam co?
      • ata76 Re: Starające się z trójmiasta 06.10.05, 09:44
        cześć dziewczyny!!!!

        Magda, u mnie cisza i spokój w kwestii zasadniczej....a tak poza tym póki co
        żyje kupnem nowego umundurowania na strzelanki wink))
    • pszczolaasia Zwiatrem a ile Wam jeszcze zostało do godziny "0"? 06.10.05, 13:23
      • zwiatrem Re: Zwiatrem a ile Wam jeszcze zostało do godziny 06.10.05, 21:28
        Powzruszałabym sobie ramionami ale i te mam zmęczone-tego nie wie nikt, godzina
        zero to od 29 września do 12 października (???) "se" czekamy aż lożysko będzie
        miało slady starzenia się a wody cechy malejace itd, albo tętno małej się
        zacznie-wiadomo co....nie bedę dalej pisac bo doła dostanę...
        • pszczolaasia Re: Zwiatrem a ile Wam jeszcze zostało do godziny 07.10.05, 08:35
          do diabła!!! widac ,że Śrubka charakterna jest!!!smile))))))
          moja koleżanka, której źle wyliczyli termin urodziła wczoraj jakby to miesiąc
          po drugim terminie.... czym się Zwiatrem i postaraj si nie dołować...kiss**
          ucałuj Szrańczęsmile))
          • zwiatrem Re: Zwiatrem a ile Wam jeszcze zostało do godziny 07.10.05, 19:36
            cześć, że miłego weekendu Wam życzę to "se" wiedzcie, a że moje dzieci są
            zawsze narodzone GRUBO po terminie to tys prowda, 10 lat temu 45 tydzień, 8 lat
            temu 44 tydzień, rok temu 44 tydzień, a w ogóle to wkurzyła mnie taka jedna,
            kupiła ode mnie buty na Allegro , gdzie była podana długość wkładki a pisze mi
            dzisiaj po tygodniu, że za małe i...co ? i teraz bujać mi tu będzie...zwracam
            jej kaske i mam to w nosie, kłamie jak nic.Ależ jestem zła.
            Wiecie ile kasztanów na Jaśkowej Dolinie?????
            Zbieraliśmy ponad10kg w godzinę. Szarańcza ma zajecie -postanowili policzyć ten
            plecak kasztanów. No niech ich....
            Całuski.
            • zwiatrem czy da się mieć dzieci w Polsce.... 08.10.05, 16:22
              serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34591,2957607.html
              jak nastrój ducha w tak piękną pogodę?
              • aga5556 Re: czy da się mieć dzieci w Polsce.... 08.10.05, 18:59
                Nastrój ducha całkiem całkiem. A u Ciebie? Pogoda umila oczekiwania? A co do
                artykułu to coś w tych utrudnieniach dla kobiet jest.Ja nie narzekam na swoją
                dyrekcję-wprost przeciwnie zajecia mam ułożone super tak jak chcę - w te dni,
                które chcę. ALe po urlopie macierzyńskim oberwało mi sie finansowo i nie chodzi
                o nagrody tylko ustawową podwyżkę. A ja nawet w trakcie urlopu mac. byłam do
                dyspozycji. Naiwna. Czy szczepionka przeciw grypie może zaszkodzić jesli
                robiłam ją dzień przed lub po ewentualnym zajściu. Byłam z córeczką na
                badaniach i od ręki można było zrobić a w ogólnym zamieszaniu zapomniałam o
                staraniach.Myślicie, ze ewentualnie może zaszkodzić. Martwię sie - chyba trochę
                na zapas.
                • aga5556 P.S. do szczepionek 08.10.05, 19:24
                  Chciałam mężowi kupic Dolivaxil-ale chyba do nas doszła panika przed ptasią
                  grypą-wykupiony we wszystkich osiedlowych aptakach.Moja córeczka-chyba za mała
                  nawet na homeopatyczną szczepionkę.A ja zrobiłam sobie pierwszy raz w zyciu i
                  to dlatego, że okazało sie takie proste szybkie i przy okazji. Poeksperymentuję
                  ale przykłądy z otoczenia różnie pokazują. A Wy się szczepicie?Zwiatrem -
                  szczepisz dzieci?
                  • aga5556 Martwię się 08.10.05, 20:53
                    Poczytałam o przypadku poronieniu prawdopodobnie po szczepieniu.I znalazłam
                    opinie lekarzy-dwa tygodnie po szczepieniu można zacząć starania. Jednak za
                    mądra to nie jestem. Ale to chyba przez te długie starania jakoś mi
                    spowszechniały. W tym miesiacu to wolałąbym jednak zeby nic z tego nie
                    wyszło.Napiszcie coś bo sie sama nakręciłam
                    • zwiatrem Re: Martwię się 08.10.05, 21:27
                      Wiesz co? mnie nikt zęba nie chce usunąć bo albo karmię albo jestem w ciąży i
                      straszono mnie poronieniem opd znieczulenia, teraz mnie straszą chorobą
                      psychiczną dziecka od ...zepsutego zęba. Myslę, że trzeba usiąść sobie w fotelu
                      i powiedzieć > stało się > bo widzisz jest co jest> pomyśl po męsku > mężczyźni
                      to świat faktów i to dokonanych>i choćby ni wiem co się działo to już historii
                      nie odwołasz i choćbyś nie wiem jak chciała >wirus wprowadzony do organizmu
                      musi wywołać jakies reakcje, po to jest > ale czy od razu najgorsze?? > wiesz
                      już na pewno, że ja nie umiem pocieszać ale....jeśli czujesz się tak bardzo
                      zagrożona to może pomów o tym z mężem, wieczór filmowy razem może jakoś Was
                      wyciszy, jego ramiona uspokoją . no dalej uśamiechnij się do mnie> nocą nie
                      umiem wstać z łóżka, mój brzuch ma 118cm, nie mogę na IV bez windy wyjść, też
                      sie nakręcam w końcu ostatni okres miałam 6 stycznia więc już czas... a tu nic
                      i długo nic
                      całuski dla Was
                      • aga5556 Re: Martwię się 08.10.05, 21:36
                        Wiem-niepotrzebnie sie nakręcam bo tyle sie staram ze prawdopodobnie nie
                        jestem. A jak będę to też jakis znak.Pozatym znalazłam też informację, że te
                        szczepionki zasadniczo nie powinny zaszkodzić-profilaktycznie zaleca sie
                        odczekanie 1 cyklu.Wybacz to marudzenie-właściwie obiektywnie-narazie nie ma
                        sprawy.Trzymaj się o by to juz szybko i możliwie bezboleśnie było za tobą
                  • zwiatrem Re: P.S. do szczepionek 08.10.05, 21:19
                    co do szczepionki typu Dolivaxil, to mój 14 miesięczny Karol już ją otrzymał,
                    zreszta kiedyś miałam świetnego homeopatę daleko stad i u kilku miesięcznego
                    syna najpierw homeo-potem antybiotyk...z tym, że ostatnio słyszałam ze coraz
                    wiecej ludzi nazywa homeo.bujdą.a dzieci lepiej szczepić niż potam żałować-
                    ciągle mam w pamięci kobietę, która usiadła do komputeras i pytała co zrobić w
                    19 tygodniu, bo przestaje odczuwać ruchy, i prosiłam idź do lekarza, zadzwon
                    chociaż a ona tak na tym forum pytała i pytała 4 dni w sumie- a dziecku
                    przestało końcu bić serduszko, znalazłam ja na innym forum >po stracie> i
                    napisałam że mi przykro, tylko do dzisiaj nie rozumiem dlaczego ten sam czas,
                    który mogła poświęcić na telefon do położnika siadała do komputera, kiedy u
                    mojej małej coś nie tak było, mąż siedział przy brzuchu kilkanaście minut
                    słuchał a potem wsiadalismy w autko i do szpitala> każdy jednak musi swoje
                    decyzje podjąć sam bo tylko on rachunki za nią zapłaci...
                    • aga5556 Re: P.S. do szczepionek 08.10.05, 21:27
                      Skoro piszesz, że dałaś swojemy najmłodszemu synkowi to zastanawiam się czy nie
                      dać córeczce.Ma rok i 7 miesiecy.Też kiedyś jechałąm do szpitala przerazona, że
                      się nie rusza-jak byłam w ciąży
                      • zwiatrem Re: P.S. do szczepionek 08.10.05, 21:34
                        wiesz, zadzwoń do Waszego lekarza, ale pamiętam jak ten ghomeopata _ordynatoor
                        pediatrii w Al.Kujawskim mawiał, prosze pamiętać nigdy ale to nigdy nie dotykac
                        tego gołą ręką (granulek) i wiedzieć, że źle podany lek homeopatyczny nie
                        działa wcale...podawał mi wtedy wysokie potencje leków skomasowanych i o
                        wszelakich działaniach a synowi, który miał 40 stopni gorączki w 6 miesiącu co
                        5 minut podawałam Balledonne 9CH jadąc do niego w nocy samochodem-ale to sa
                        moje historie, ja namówiłam wtedy na takie leki swoją byłą teściową, byłą
                        szwageirke pielęgniarkę ale juz moje rady raz na tym forum nie wypaliły, zatem
                        sama siebie zapytaj smile smile
                        P.S. DOlivaxil Karolkowi podalismy wczoraj podczas gorączki, (tak jak na ulotce
                        jest napisane) i dzisiaj nic nie było ani wczorajszej nocy, jak chcesz zaraz Ci
                        zeskanuję ulotkę i podeślę na e-maila????????
                        • aga5556 Re: P.S. do szczepionek 08.10.05, 21:37
                          Prześlij-dziękuję
                          • zwiatrem dolivaxil ulotka 08.10.05, 21:45
                            zaraz wysyłam
    • aga5556 Dostałam ulotkę 08.10.05, 22:09
      Dostałam-bardzo dziękuję.Jak podałaś synkowi?Pod język do rozpuszczenia -nie ma
      na to szans. Można w czymś rozpuscić, np.podać z małą ilościa soku?Co do
      konsultacji lekarskich to -trafiłam ostatnio do trzech lekarzy i zasadniczo
      mówili co innego. Uswiadomiłam sobie, że jedynie doktor F. spojrzał dziecku do
      ucha-nic nie było ale dobrze o nim świadczy.
      • zwiatrem Re: Dostałam ulotkę 08.10.05, 22:23
        podaj Jej jedną maleńka granuleczkę, ona jest wielkości 1mm, no może 1,5mm nie
        wolno rozpuszczać w sokach, musiałam rozpuszczać w minimum wody -kilka kropel,
        natomiast Karolowi podałam do buziaczka wsypując po kilknascie granuleczek, bo
        oen są słodziutkie, maleńkie, białę, słodkie granuleczki. Namów Ja na takie
        cukiereczki, nie wolno oich gryźć, lecz bardzo szybko rozpuszczaja się w ślinie
        w ustach, nie wolno ich dotykac wtedy za nic na świecie bo zejdzie to co ma
        zostac> dobra>mądrości moich to tyle>Folwarski małemu zajrzał do ucha na
        szczęście, bo od tego miał goraczkę i nie zabronił mi Dolivaxilu podczas
        choroby (normalna szczepionke trzeba podać po tygodniu od choroby, kiedy nikt w
        domu nie jest chory a Dolivaxil mozna nawet podczas goraczki), jest za, zreszta
        to do niego biegamy żeby w ośrodku nie stac po 3 godziny>
        dobranocka moje Droga.jak co to pisz
        • efqa Re: Dostałam ulotkę 10.10.05, 14:02
          Ja też się własnie nad tą szczepionką zastanawiam.
          Młody przyniósł jakąś zarazę z przedszkola i cały dom chrycha i prycha
          także nie ma szans na normalną szczepionkę. A zaszczepić chcę.
          Co roku się szczepiłam i było dobrze. No i luby nie będzie miał wymówki, że nie
          może bo się źle czuje (a prawdę mówiąc boi się zastrzyków jak to prawdziwy
          facet smile )
          Zwiatrem torba już spakowana? Pobiegaj po schodach, umyj podłogę i okna to się
          może śrubka ruszy smile
          Powodzenia
          Ewa
          • zwiatrem mycie okien??? 10.10.05, 16:07
            Cześć,
            odpada, nigdy w życiu, żadne tam mycie okien, wieszanie firanek, ja mam tyle
            obowiązków każdego dnia, że teraz po prostu przysypiam i leżę, nie mogę
            chodzić, więc okna umyję w listopadzie. Byłam na ktg na Zaspie wczoraj, bo
            jakos w środku dziwnie było, poza tym to nie wierzę, że samo się zacznie, skoro
            nigdy się nie zaczęło. Będzie jak będzie, , mam skurcze, ale szyjka ma blizny,
            więc....zreszta, nie chcę mi się o tym gadać.
            Dolivaxil jeszcze może w marketach jest, specjalnie wczoraj z mężem
            podjechalismy do Reala i ostatnie 3 kupiłam, żeby cała rodzina się
            podszczepiła, zwłaszcza, że można to stosowac podczas choroby jak i podczas
            choroby członków rodzinki-pozdrawiam. Część szarańczy chora, część bawi się w
            pion decyzyjny a ja "se"odpoczywam">uff>zjadłabym pieczonego kurczaka albo
            jakiegoś wędzonego. Baj baj i niech tę @ szlag jasny...
            • aga5556 Dolivaxil-raz jeszcze 10.10.05, 18:04
              Kupiłam Dolivaxil-nie zaszkodzi. Tylko jak dawkować dziecku? Na forum homeopat.
              czytałam że można 1/3 fiolki a jakiś homeopata dawkował po 6 granulek. Upewniam
              sie ile ty dałas. A wogóle to kupiłam bez problemu w pierwszej aptece do której
              weszłam. Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za wszystkie informacje
              • zwiatrem Re: Dolivaxil-raz jeszcze 10.10.05, 21:10
                Karolowi i pozostałym chłopcom podałam po całej fioleczce leku, z tym, że
                Karolkowi podawałam po kilka granulek aż do wyczerpania fileczki do buziaczka
                ale po 5 minutach juz było po wszystkim, nie wiem co piszą na forum. Nie wiem,
                co Ci moja Droga powiedzieć, sama decyduję, wiem jedno, że jedna dawka w
                homeopatii to jedna dawka, i tak ma być.
                My dzisiaj mamy drapiace gardła, jakies takie grypowe rozemocjonowanie, ale to
                też tak może być. Działa w naszym ciele jakby wyciągając z niego przygotowanie
                (jak działać podczas grypy.) Zresztą w przeciwskazanich nie było mowy o
                dzieciach i podaniu niepełnej dawki.
                Pojęcia nie mam na ile jestem w tych swoich wypowiedziach klarowna. Jeśli
                jakoś jeszcze bym mogła pomóc to pisz na dana1969@go2.pl, tam odbieram bardzo
                osobistą pocztę mkilka razy dziennie.
                Pozdrawiam.
            • efqa Re: mycie okien??? 11.10.05, 11:25
              Szkoda tylko że nie można się na zapas wyspać przed urodzeniem dziecka smile
              Wypoczywaj i zajadaj cytrusy-póki możesz smile
              I kurczaka pieczonego też oczywiście. Potem przymusowa dieta.
              Pamiętam jak po 6 mies. skusiłam się na truskawki bo się kończyły.
              Młodego wysypało niesamowicie. Ale tylko po pierwszym razie smile
              A ja jestem wniebowzięta bo moje dziecię zaczęło samo zasypiać!!! Bez powrotów
              co kilka minut. I to tak jakoś nagle samo przyszło. HURRAA!!
              Problem był w tym, że po godzinie usypiania go sama zazwyczaj zasypiałam w
              ciuchach i potem nie miałam siły już nic zrobić.
              A teraz kończą się troskliwe misiaki na minimini, butla, lekarstwa, karaluchy
              pod poduchy, cmok w noc i idę sobie smile No bajka normalnie smile
              Mam znowu napad energetyczny bo szykuję się do robienia pokoi na prawie
              gotowo smile Ach jak ja lubię malowanie. Zaraz się lepiej czuję.
              No i już październik więc jeszcze 2 miechy i będziemy znowu próbować. smile
              Ewa
              Ewa
              • zwiatrem Re: mycie okien??? 11.10.05, 12:46
                cześć efqa, z tym spaniem to odsyopiam zaległości 15 miesięczne, od narodzin
                Malucha nie spypaimy, ostatnio ja też słabo, wiesz jak jest, 4 kilo dzidzia, 4
                litry wód płodowych, 1, 5kg łożysko i przewróc się z tym na boczek albo wstań
                siusiu...uff.
                Jestesmy po terminie, godzina zero minęła. Jutro kontrolka w szpitalu i
                zobaczymy. Nowy lekarz znowu kolejny raz co innego mówi. Straciłam i do niego
                zaufanie, mimo, że polecany był.
                A dieta? To dopiero mnie czeka, moje dzieci z urodzenia wszystkie bezmleczne,
                więć wiesz już jaka dieta mnie czeka. Upiorne to wszystko. Ale da się z tym
                życ, i to jest najważniejsze.
                Bardzo to cudnie, że Dzidek sam usypia. Ja wiele lat spiewałam moim starszym
                kołysanki oj się działo.
                Wtedy jedna przez nich ulubiona była jakos tak (...)chciałabym ci pomalować
                wszystkie ściany na zielono...(...) ja tez uwielbiam malowanie, gipsowanie i
                najbardziej chyba to wciąga mnie to kiedy wszyscy sobie wyszli. Powodzenia i
                solidnego pedzla.
                A ja "lecę" na obiadek.
    • pszczolaasia Re: Starające się z trójmiasta 10.10.05, 09:13
      no Magda sama będziesz testowaćsmile
      ja mam dziś 1 dcsmile letę czytaćsmile
      • ma.dzia Re: Starające się z trójmiasta 10.10.05, 09:21
        no zesz kuwa jego tamtego no malpa z tej malpy no!!! Normalnie szansy nie dala
        no! Nie ma litosci... trzymaj sie!
        • pszczolaasia Re: Starające się z trójmiasta 10.10.05, 12:17
          powiem Ci, ze jakoś dziwnie... poczulam ulgę...smile)
    • pszczolaasia Re: Starające się z trójmiasta 11.10.05, 13:56
      witam dziewczynysmile
      dziś już mnei brzusio nei boli, więc nastrój jakby lepszy. aczkolwiek...niezbyt
      lepszysmile typowe- kobity same nie wiedzą czego chcąsmile
      Magda a jak u Ciebie? cisza?
      • ma.dzia Re: Starające się z trójmiasta 11.10.05, 14:56
        Czesc Pszczolasmile do mnie to dzis juz rano testy przyjechaly ale sie
        powstrzymalam, zrobie jutro rano. Ogolnie to czuje sie normalnie troche boli
        mnie w dole brzucha ale wole sie za bardzo nie wsluchiwac w siebie bo jeszcze
        uslysze cos czego nie masmile jutro wszystko sie wyjasnic powinno. Rano zrobie
        test (chyba,ze @ sie zjawi) i jak Marka wyprwie do pracy to siade do kompa i
        napisze jaki wynikwink Kciukow nie trzymajcie bo jak wlasnie typowa kobieta nie
        do konca wiem czego chce... buziaki!
        • pszczolaasia Re: Starające się z trójmiasta 11.10.05, 15:19
          no widzisz to całkiem tak jak jasmile)))) to jak Ci się nie uda...to chyba na piwo
          znowu idziemy co? big_grinDD moze Zwiatrem urodzi Śrubke to okazyję stosowną
          będziemy miałybig_grinDD
          pozdrówka. spadam do domu.
          p.s. informatyk nie odbiera już ode mnie telefonów.... nie wiecie
          czemu???????big_grinD
          • zwiatrem Re: Starające się z trójmiasta 11.10.05, 17:23
            Ależ ja Wam zacznę zazdrościć, "se" możecie robić co chcecie, a my nadal 2 w 1
            jak szampon do włosów.
            Stagnacja. Fuj, nie kocham tak "se" być i nic.
            • ma.dzia to idziemy na piwo... 12.10.05, 08:35
              jedna krecha,ktora nie zostawia watpliwosci. Jajniki mnie tak napierdzielaja od
              wczoraj,ze mam ich dosc. @ jeszcze niet i to jest chyba najgorsze chociaz w
              sumie to dzis mam termin jak wskazuja najnowsze obliczenia. Mysle, ze gdyby cos
              bylo to by bylo cokolwiek widac dlatego zglaszam sie na ochotnika na piwo na
              najblizszy weekendsmile
              • pszczolaasia Re: to idziemy na piwo... 12.10.05, 08:57
                jesli wszystko pojdzie dobrze, to wisz...Michu osobisty idzie na mecz w
                spobotę..ale nie wiem..bo moze mi coś wypaść- dam ci znać!!!!!!! ale
                wiesz..przykro mi z powodu I krechy...
                a Zwiatrem niech pogada ze Śrubką co? niech powie Śrubce, ze jak nie wyjdzie
                zara, to ciotki przyjadą i z nią pogadają....smile)))))))) pozdrófkasmile))))
                • ata76 Re: to idziemy na piwo... 12.10.05, 12:02
                  Magda, przykro mi z powodu 1 krechy sad((

                  Zwiatrem, oby Śrubka zechciała jak najszybciej pojawić się już w "tym"
                  świecie!!!
                  • zwiatrem Re: to idziemy na piwo... 12.10.05, 12:32
                    Dzięki kobietki, toaścik za zdrowy rozum mojej małej kobietki i za Wasze
                    zdrowie.
                    Co u Patchuli jakoś cicho tak bardzo u Niej....
              • efqa testowanie 12.10.05, 14:06
                A wiecie co. Oberwało mi sie od mojego lekarza jak pobiegłam do niego ostatnio
                w 5 tygodniu ciąży. Powiedział, że kobiety nie powinny robić sobie testów tak
                szybko bo potem jest tylko niepotrzebny stres. Testuje się i idzie do lekarza
                40dnia cylku bez @. Nigdy prędzej. Tłumaczył mi, że testy ciążowe mogą wykazać
                ciążę hormonalną-bez jajeczka, mnóstwo ciąż "leci" do tego czasu i jest
                traktowane jak spóźniona @ itp. Tylko beta hcg pokaże co powinna.
                Ja oczywiście poprzednio zrobiłam test jeszcze przed spodziewanym @ i wyszło
                negatywnie. teoretycznie test miał być dobry po 6 dniu. Ale tu chodzi o 6 dzień
                po zagnieżdżeniu. Czyli dopiero po spodziewanym terminie @. Oczywiście w dniu
                terminu test był pozytywny a tydzień później już po wszystkim sad
                Także chyba zacznę słuchać mojego dr. Tylko jak tu tyle czasu wytrzymać, co?

                Zwiatrem no to spodziewamy się niedługo dłuższej przerwy w pisaniu??
                Czy możesz poprosić kogoś żeby dał znać co i jak jak będzie po wszystkim
                żebyśmy się nie denerwowały?

                Cierpliwości wszystkim życzę smile
                Ewa
                • ata76 Re: testowanie 12.10.05, 14:19
                  Efqa, słusznie zauważyła, że fajnie gdybyśmy wiedziały co i jak u Zwiatrem!!!
                  a jeśli chodzi o testowanie to też to słyszałam tą teorię, i w sumie jest
                  niepozbawiona logiki
                  • pszczolaasia Re: testowanie 12.10.05, 15:13
                    tylko ta ciekawość...smile))))
                    • ma.dzia Re: testowanie 12.10.05, 15:18
                      Lekarzom to latwo mowic, nigdy nie musza testowac to niech sie nie wymadrzajawink
                      jak robilam test w ciazy z Inka to 5 dni po terminie@ wyszla slaba kreska,wiec
                      roznie to bywa. Zamowilam sobie specjalnie 2 testy za laczna sume 5,59 czy
                      jakos tak,wiec nie zaluje.
                      Pszczola gdyby co to moj telefon maszsmile a jak nie dasz rady to z lustrem bede
                      picsmile))
                • zwiatrem Zaczyna sie pogoń za niczym... 12.10.05, 19:33
                  cześć Dziewczyny
                  1. najnowsze badanko usg mówi, że młoda laska jest około wagi 4500 (plus minus
                  pół kg), przepływy krwi ma dobre.
                  2. lekarz juz zmienił zdanie, sugeruje poniedziałkowe wywołanie porodu
                  (oksy?), a mówił, że po 4 kilogramach obligatoryjnie robi się na zaspie
                  cc!!!!!!!!
                  Wyszłam i wsiadłam do auta, i łzy mi popłynęły.
                  Jak to mozliwe, że jeden lekarz ma tyle wersji, i tyle słów rzuca na wiatr?
                  Jak to możliwe, że ustalenia nie są dotrzymywane?
                  Jak to możliwe, że i tym razem ma być tak jak oni chcą, a ja nie mam prawa
                  nawet negocjacji?
                  A Ja MOJE DROGIE KOLEŻANKI< MAM DOŚĆ> SIEBIE> WSZYSTKIEGO INNEGO> NIE WIADOMO
                  CZEGO>Poczułam się dzisiaj oszukana, złapana w pułapkę>
                  więc zostałam małpą w klatce i moge sobie płakać buuuu.
                  Pozdrawiam Was .
                  Jakby co to podam Wam nr telefonu do siebie, może któraś się odważy i zadzwoni
                  do nas do szpitala i zaśpiewa szeptem "sto lat, sto lat"....
                  • aga5556 Re: Zaczyna sie pogoń za niczym... 12.10.05, 20:05
                    Biedna Zwiatrem-strasznie nerwowe chwile przed TObą. Za jakiś tyddzień powinno
                    być po wszystkim. Nie rozumiem tego lekarza. Mogę zapytać czy chodzisz do niego
                    prywatnie? Zwłaszcza dwaj z Zaspy są znani.Ewentualnie wchodzi w gre opłacone
                    cc. Wskazania są!!! więc lekarz oczywiście sie zgodzi. Moze na to czeka?
                    Chociaż wiem że to nie tanio. Podaj numer. Ja znów mam Olę z temperaturą,znów
                    zostawie ją w domu i znów odkładam robotę.I sama nie weim czy mam się starać,
                    chociaż starać to sie mogę bo nic z tego nie wynika.Jedna sprzecznośc-wiem.
                    Odezwij się. I wiesz , że jak jest źle to musi być i dobrze.
                    • zwiatrem Re: Zaczyna sie pogoń za niczym... 12.10.05, 20:37
                      lekarz do którego chodzę to ten do którego poszłam teraz w 9 miesiącu do Lotni
                      i to po znajomości prywatnie!!!!!A co Oli to może to jest reakcja na dolivaxil?
                      Jesli Jej podałaś? My jesteśmy zagrypieni homeopatycznie, ale tego nie leczymy,
                      organizmy się tak zmuszają do pracy , no ale kiedy jest gorączka to wiadomo,
                      że to coś więcej. Miej w domu Eurespal, Ibufen w zawiesinie, Drosetux,
                      Euphorboium(krople homeo do nosa w atomizerze) rozrzedzaja katar, śluzówkę
                      obkurczają i łatwiej wykichać lub wydalić taki katar. Jak mała dostanie
                      pierwszych objawów to użyj tych leków zgodnie z ulotką i wtedy do lekarza.
                      Zazwyczaj podtrzymuja te same dawki i te same leki.Ale....to jest tylko moja
                      sugestia. Pamietaj, ja za Ciebie nie moge decydować. Zresztą nie ma nawet
                      takiego prawa. Ja po prostu te leki mam na stanbay w domu i każdemu je solę w
                      razie potrzeby.
                      Idę sie położyć.
                      Kołyska jest zarąbista, miło popatrzeć. Szeroka, prosta, ładna.
                      • aga5556 Re: Zaczyna sie pogoń za niczym... 12.10.05, 21:02
                        Zwiatrem-chyba trochę lepszy masz nastrój.No i ta kołyska.Czyli jeden z dwóch
                        lekarzy wchodzi w gre-obaj na B., jeden o niezbyt chlubnym historycznie
                        nazwisku. Czytałam o nich-i że nie robią problemu z cc.Moja znajoma miała cc
                        chodząc do nich prywatnie. Podanie Oli Dolivaxu zostawiłam na piatek przed
                        weekendem ze względu na ewentualne dolegliwości. Mam ibum, krople Euphorbium
                        też-daję jej. Eurespal nie wchodzi w gre, choć też mam, Ola zwraca-nie
                        toleruje. Syropów mam mnóstwo, maści, kropli i innych wspomagaczy - Żłobek
                        niestety jest nieustannym czynnikiem chorobotwórczym. Kaszlu nie ma. Dam jej
                        Rutinaceę i pewnie wapno. Sama już nie wiem. Zwiatrem ja piszac to co piszę
                        czekam na twoje zdanie i dziękuję za to. Nie rozmyślisz się co do telefonu?
                        • zwiatrem Re: Zaczyna sie pogoń za niczym... 13.10.05, 07:31
                          Wiesz, ja to przepraszam, że tak Ci piszę co stosować zanim do lekarza....Skoro
                          Eurespal jest zbyt ochydny(to fakt) to może pyrosal_łatwiej w sokiem pomieszać
                          i jest przeciwzapalny. A dolivaxil podaj nawet teraz, Karolowi zatrzymało
                          chorobę, nam wywoało objawy grypowe bez grypy.
                          A z tym cc to wiesz co? Mam dość. Miało być tak-(>>>winkpani ma 3 wskazania do cc,
                          teraz mi proponuje wywołanie porodu w wagą dziecka rzeczywiście 5 kg czyli plus
                          minus 4500>>>czyli niczym się to nie różni od wojewódzkiego.
                          Kazał mężowi oddać krew dla mnie potem zaprzeczył.A to było 3 dni załatwiania
                          świstków. Mówił, że dziecko w ostatnim czasie nie przybędzie z 35oona 5 bo NIE
                          MA TAK W NATURZE a wczoraj??????zapoytałam jak to możliwe, że teraz tak jest
                          choć wiele wysiłku włozył w to by nam objaśniać, że w zyciu płodowym dzieci tak
                          szybko nie przybierają na wadze. Było 3800 wczoraj 5000 i co? A minęło 2
                          tygodnie i aparaty do usg te same więc...
                          Kiedy ktoś mnie zawiedzie, nie daj boże traktuje jak przysłowiową blondynkę, to
                          wiesz co? Ja bardzo wtedy w środku jestem zniszczona. Straciłam do niego
                          zaufanie, choć on idzie trudną drogą i może to jest powodem, bo rozwód to nic
                          miłego, wiem coś o tym.
                          Ciepłego Wam życzę śniadanka, co krew ogrzewa.
                          Uśmiechu Oli bez temperaturki, a ja dzisiaj na masaż....szyjki wobrażasz to
                          sobie?
                          łeeee

                          Natura deszczu jest jednaka, powoduje, że rosną ciernie na bagnach jak i kwitną
                          kwiaty w ogrodzie.
                          • aga5556 Re: Zaczyna sie pogoń za niczym... 13.10.05, 08:31
                            Zwiatrem-z tym lekarzem to dziwne.Zastanawiam się jak tłumaczy zmianę zdania.
                            Masaz szyjki-nie mialam ale wiele slyszalam. Trzymajcie sie ze Srobka cieplo i
                            czekamy na wiesc ze w koncu jestes w podwojnej osobie.Wszystko sie konczy:zle
                            tez. Córeczka juz wczoraj bez temp.,dzis tez.Nie wiem co to jest. Ona czuje sie
                            lepiej niz ja bo chyba odchorowuje szczepionke.
                            • zwiatrem Re: Zaczyna sie pogoń za niczym... 13.10.05, 16:55
                              masaż szyjki to paskudztwo, i boli, no i mam 4cm rozwarcie i jestem w domu, źle
                              mi jest, nie czuje się dobrze, do szafy na wieszak bym się schowała i w kąciku
                              posiedziała. Małe chochonie ciągle pytają kiedy mama się lepiej poczuje...
                              jutro kolejna wizyta w szpitaqlu, zaraz idziemy prasować malutkie sliczne
                              ubranka dla lalki.
                              buuuuu
                              a co doszczepionki, to przynajmniej działa skoro daje efekty choroby, ale i tak
                              mi się jakoś dziwnie czuje.
                              No to jesli jutro nic nie napiszę to znaczy, że śrubka zmusiła doktora do
                              działania, albo raczej on Ją zmusił.
                              Baj bawcie sie dobrze.
                              • aga5556 Re: Zaczyna sie pogoń za niczym... 13.10.05, 18:19
                                Może i lepiej żeby się zdecydowali szybciej i Srubeczka i doktor.Sróbeczka się
                                nie śpieszy-moja córa się spieszyła. Dałam jej szczepionkę-zobaczymy. Pierwszy
                                lek którego chciała wiecej.A dobrze to sie chyba będzie bawić Pszczoła na
                                meczu. Daj jakiś znak życia.
                  • pszczolaasia DAWAJ TEN NUMER!!!!!!!! NA PRIVA MOZESZ DAĆ:)))))) 13.10.05, 08:48

                    • pszczolaasia sorry...się mi wrzasło..:))):) 13.10.05, 08:49

                      • ma.dzia Re: sorry...się mi wrzasło..:))):) 13.10.05, 08:58
                        Zwiatrem kochana idz poprostu w poniedzialek do szpitala, zajma sie Toba i
                        zrobia Ci ta cesarke zobaczysz. Wyslij swoj numer do Pszczoly, tak ladnie o
                        niego poprosila ;D a ona sie podzieli ze mna szczesliwa nowina bo jak wszystkie
                        zaczniemy wydzwaniac na oddzial to jeszcze komore Ci zabiora wink
                        • efqa Re: sorry...się mi wrzasło..:))):) 13.10.05, 10:13
                          Popieram. Idź w poniedziałek do szpitala i ... co będzie to będzie.
                          Nie ma co się zamartwiać o rzeczy na które nie mamy wpływu. Pomyśl sobie, że
                          już niedługo będzie po wszystkim smile
                          A my czekamy na wieści.
                          Ewa
                          • zwiatrem Re: sorry...się mi wrzasło..:))):) 13.10.05, 19:07
                            oj niestety zrobił mi lekarz rozwarcie na 4 cm i jutro mam iść do lekarza w
                            szpitalu, a do cc, to wiecie co? TO JEST SKANDAL!!Kiedyś Wam opowiem-"poezja".
                            na nic kobieta nie ma wpływu, chocby kichała i nie wiem jak tłumaczy ła to jest
                            nikim ważnym.
                            Juz wiem gdzie jest cc jak się chce w SSwismed-koszt-4.000zł Taką dzisiaj info
                            usłyszałam.
                            • efqa Re: sorry...się mi wrzasło..:))):) 14.10.05, 10:00
                              Oj nacierpisz się dziewczyno. Kurde. Współczuję.
                              Nie wiem jak przed porodem ale ja z całego porodu jako najbardziej bolesny
                              pamiętam masaż szyjki. Uciekałam od lekarki ile wlezie. Brrr.
                              Ja miałam zero akcji i dostałam tonę oxy więc niewiele z porodu pamiętam (na
                              mnie działała jak narkotyk).
                              Trzeba mieć nadzieję, że na dyżurze będzie jakis normalny lekarz i od razu
                              zrobią cesarkę. A myślałaś o innym szpitalu? Może w Redłowie by inaczej do tego
                              podeszli? Może przejdź się do któregoś z lekarzy z Redłowa i podpytaj?
                              Już nie wiem co radzić. Mogę tylko trzymac kciuki, żeby wszystko było dobrze.
                              Ewa
                              • zwiatrem masaż .... 14.10.05, 14:00
                                masaż szyjki to wielkie gó..no, poza tym boli mnie teraz okrutnie brzuch cały
                                czas non-stop>>>byłam na ktg i jest ciągły skurcz do 65% a w sumie rowarcie ise
                                nie polepsza.
                                Zatem w poniedziałek mam być na czczo i na 9 rano na oksy.
                                No i tak wiem, że nikt nic nie wie, ani ja ani oni.
                                Miłego weekendu Kobiety, czekam na okazyjkę komu tu gratulować, bo widzę, że
                                coś gdzieś się kroi...w razie czego oddaję za pół darmo garderobę ciążową.

                                Gdyby nie było mnie tutaj w poniedziałek wieczorkiem to jesteśmy na bank w
                                szpitalu.
    • ma.dzia Re: Starające się z trójmiasta 14.10.05, 08:57
      Czesc ! U mnie 32 dc a @ nie ma. Milalam robic test ale zapomnialam sie rano w
      ubikaji i sie wysikalam do konca;D no nic, zrobie sobie jutro a moze do
      niedzieli poczekam? Jesli nie jestem w ciazy to @ moglaby sie pojawic bo juz
      mnie to denerwuje. Teraz sobie mysle czy te plamienia od 18dc do 21dc to nie
      bylo oznaka czegos zlego, jakiegos zapalenia czy czegos tam... Chyba jednak
      wizyta u gina sie przyda...
      • efqa Re: Starające się z trójmiasta 14.10.05, 09:55
        Ma.dzia, jeżeli masz @ regularne to może się jednak udało?
        Plamienia (jeśli były brązowe i delikatne) mogły być implantacyjne.
        Poczekaj do tego 40 dnia i idź do gina który ma usg. Wtedy jakby co to będzie
        już widac fasolkę. Poza tym możesz już miec pierwsze oznaki ciąży.
        Nabrzmiałe "czułe" piersi, uczucie wzdętego brzucha. Może nawet mdłości. No i
        takie "wrażenie" jak przed @. Ja to zazwyczaj na początku ciąży biegałam do
        kibelka co chwila bo miałam wrażenie że zaraz @ się zacznie.
        Trzymam kciuki.
        • ma.dzia Re: Starające się z trójmiasta 14.10.05, 10:03
          Przez dwa miechy bralam piguly potem dwa cykle byly po 30 dni,wiec sama nie
          wiem. W sumie to nieczuje nic, czasami jajniki bola... kusi mnie zeby bete
          zrobic dzis, bede po poludniu w centrum to moglabym sie skusic... jak mi
          starczy cierpliwosci to zaczekam.
          • zwiatrem beta zrobiona?? 14.10.05, 14:03
            Cześć m.adzia.
            już wiesz jak to jest?, Czy jeszcze czekasz na jakies testy albo co....?
            Pozdrawiam małą Ineczkę chorowitkę smile smile
            • adetox Re: beta zrobiona?? 14.10.05, 14:25
              Zwiatrem nie bede panikowac i poczekam z testem chociaz do niedzieli. A co do
              rozwarcia to jak rodzilam ostatnio to mi lekarze zaproponowali taki zel za
              160zl, ktory robi rozwarcie. Faktycznie podzialal zel+oxytocyna i urodzialm
              jakos. Zel nazywa sie prepidil. Zycze Ci powodzenia i mam nadzieje,ze pojdzie
              samosmile
              • zwiatrem Re: beta zrobiona?? 14.10.05, 15:54
                ale ja nie chcę rodzić dzieciny o wadze 4500 i większej, wyszło że ma 5000 ale
                błedy sa plus minu pół kilograma, zresztą ten żel, nikt nie wie dlaczegop nie
                pomagał nigdy. Podobno dlatego, że moja szyjka to blizna a nie mięsień.
                i tak mam dość
                • ma.dzia Re: beta zrobiona?? 14.10.05, 20:30
                  Hej! Wczesniej to ja pisalam ale z konta kumpelki przez pomylke(bylam u
                  znajomej i przez . Bylam zobaczyc malego dzidziusia, ktory sie urodzil miesiac
                  temu i sie napatrzylam i wzdycham teraz. Poplotkowalam i kumpela namowila mnie
                  na testowanie jutro. Zobaczymy. Jak wracalam przez centrum to musialam sie
                  siedzenia w trajtku trzymac zeby na bete nie wysiasc.
                  Zwiatrem zobaczysz,ze zrobia Ci cesrake. Do poniedzialku Twoja Srubka bedzie
                  jeszcze wieksza i beda musieli zrobic ci cc. Poki co pisz, ja trzymam kciuki!
                  • zwiatrem Jestem neutralna, tak najlepiej 14.10.05, 22:17
                    Mówisz, że dzidziusia obejrzałaś? A wiesz co mówią stare porzekadła ....?że jak
                    się jaka panna zapatrzy na dziecinę to i rychło swoją będzie miała, więc jeśli
                    się nie napatrzyłaś za dobrze, to zaraz po powrocie ze szpitala wysyłam Ci
                    zdjęcia malutkiej i "se" wtedy patrz co niemiara (aż do skutku), chyba że w
                    międzyczasie jakaś wielka beta wyskoczy jak oko proroka>>to wtedy toastom nie
                    będzie końca>>
                    telefonowałam do położnej aby była czujna w poniedziałek i sama powiedziała, że
                    skoro ja taka drobna (hi hi rozmiar42-44) to powinni zająć jakieś
                    konkretniejsze stanowisko niż oksy.
                    Pousmichałysmy się do siebie i tyle.
                    A że mam kłopoty wielkie aby się optymistycznie nastawiać to nie mam ich w
                    ogóle aby byc neutralną, zatem nie wyobrażam sobie niczego-wiem tylko czego nie
                    chcę i to w sumie mi służy za afirmację, wręcz za wizualizację.
                    całuski
                    • aga5556 Re: Jestem neutralna, tak najlepiej 14.10.05, 23:27
                      Faktycznie coś mi sie wydaje że Ma.dzia ma racje z cc-ja też piszę sie na
                      zdjecia Śrubeczki bo chyba swoje dziecko zaczne traktować w kategoriach cudu,
                      który przez przypadek mi się udał i wiecej nie wyjdzie. Ma.dzia nasze córeczki
                      chyba w podobnym wieku. Acha-mój Mąż twierdzi, że go otrułam bo po Dolivaxilu
                      źle sie czuje i ma dreszcze-jak twierdzi, po córeczce nie widać.Moze to
                      wcale "nie jest taki pic na wodę" jak mówią o homeopatii. Druga dawka też tak
                      działa? Spokoju wszystkim
                      • zwiatrem Re: Jestem neutralna, tak najlepiej 15.10.05, 15:46
                        dolivaxil tak działa, wuywołuje objawy któe ciało musi sobie samo zwalczyć, mój
                        mąż też miał dreszcze, ja też gardło i pseudo katar też...
                        pozdrawiam Was cieplutko....znowu jadę do szpitala bo coś dziwnego ....pewnie
                        to nic ważnego ale położna prosiła aby przyjechać.
                        • zwiatrem Re: Jestem neutralna, tak najlepiej 17.10.05, 08:16
                          my nadal dwa w jednym - tak wyszło...
                          • pszczolaasia Re: Jestem neutralna, tak najlepiej 17.10.05, 09:24
                            ale wciąz w domciu??? cóż twoja księżniczka na wielką cierpliwośc wystawia cię
                            i oby wynagrodziła Ci twe trudy późniejsmile)) czekamy na każde info..i trzymamy
                            kciukasysmile
                            a co u Magdy????????????????????
                            Aga na meczu nie byłam walczyłam z moim goopim kompem w domu..i doopa..dziś
                            powtórka z rozrywki- do informatyka i do neostrady!!! mam dość!!!! ale
                            pozdraiwam Was cieputkosmile)
                            • ma.dzia ja tez bez zmian 17.10.05, 09:35
                              czyli chyba 35dc a tej cholernej @nie widac. wczoraj powtorzylam test i krecha
                              jedna,wiec to onacza,ze cos mi sie pochrzanilo i to ostro. Bola mnie jajniki i
                              teraz zaczal napierdzielac krzyz to oznacza moze,ze urodze ta cholere @. ten
                              bol jajnikow mnie zaniepokoil,wiec pojde do gina wna dniach, dam mu jeszcze
                              jedna szanse.
                              • aga5556 Re: ja tez bez zmian 17.10.05, 10:17
                                A ja już przyjęłam, że zostałyście w sobotę-a to uparciuszka.Ponoć jak sie
                                pierwsze dziecko wcześniej urodzi to tak zostaje przy kolejnym i odwrotnie-
                                chyba pisałaś że twoje dzieci sie nie śpieszyły.Za to mój drugi maluch mógłby
                                być wcześniej-mógłby bo podobnie jak Ma.dzia czuję że nadchodzi @.I też myślę o
                                wizycie u gin..Chyba przebiję 14miesięczne oczekiwania na pierwszą córeczkę.A
                                pozatym w sierpniu mam ślub brata i sama nie wiem czy nie zrobic teraz przerwy
                                bo wyszło by akurat w termin a to 600km. Ma.dzia ile starałaś sie o córeczke?
                                Pszczoła a co do meczy-naprawdę lubisz - czy chodzisz dla towarzystwa? Moja
                                przyjaciólka jest zakręcona na punkcie piłki nożnej-ile ja musiałam mimowolnie
                                bramek podziwiać.
                                • pszczolaasia Re: ja tez bez zmian 17.10.05, 10:32
                                  Magda..dziwne to jest...no nic to wizytacja Cię czeka. ja idę we wtorek do cud-
                                  Dochtorkasmile musimy strategie omówić i sprawdzić o co chodzi z tym bólme
                                  jajników.
                                  Aga- na pierwszy mecz poszlam bo kuzynka miala darmową wejściwkę. poszlam z
                                  Tomkiem przez ciekawość i ku mojemu zaskoczeniu spodobało mi się. zaczęlismy
                                  chodzić regularnie. mój mąż to w tej chwili kibol do potegi n-tej. mnie w końcu
                                  zaczęło jakby to nużyćsmile w każdym razie w pewnym momencie koledzy Tomka z meczu
                                  zażartowaliu sobei, ze to ja jestem Jonaszem i dlatego przegfrywaja co dalo mi
                                  pretekst do tego, zeby nie przychodzićsmile) teraz się smieje, z nich, ze jak
                                  wystawią mi zaproszenie zlotymi literami wypisane i dostanę kwiatki to wtedy
                                  przyjdę na meczsmile))) ale bez emocji już. znudziło mnie to. aczkolwiek- można
                                  sie wywrzeszczeć i odstresowaćsmile))
                                  • ma.dzia pszczola 17.10.05, 10:43
                                    cos mamy z tymi jajnikami co? moze to po pigulach. Nie skusisz sie na ziolka?
                                    • pszczolaasia Re: pszczola 17.10.05, 10:47
                                      eeee nie...smile
                                      • ma.dzia uzasadnij! ;) 17.10.05, 10:50

                                        • pszczolaasia Re: uzasadnij! ;) 17.10.05, 11:04
                                          z ziół to ja pifo..big_grinD
                                          • ma.dzia he he he ja tez;) 17.10.05, 11:11

                                            • pszczolaasia Re: he he he ja tez;) 17.10.05, 11:37
                                              smile))))
                                • ma.dzia Re: ja tez bez zmian 17.10.05, 10:42
                                  Aga o corcie staralam sie poltora roku. Wczesniej przez 4 lata bralam piguly i
                                  jak odstawilam to przez rok nie moglam zajasc az w koncu @ mi sie zatrzymala
                                  ale w ciazy nie bylam. Gin zrobil usg i okazalo sie,ze mam 12 torbieli na
                                  jajnikach, po 6 na kazdym co oznaczalo,ze od czasu odstawienia pigul nie
                                  mialam owu bo jajeczka nie pekaly. Torbiele byly male,wiec gin powiedzial,ze
                                  musze zrobic 3 miesieczna kuracje pigulami anty to torbiele zejda a potem sie
                                  zobaczy. W miedzy czasie zmienilam chlopawink i w sumie zaszlam w 3 cyklu po
                                  pigulach na totalnym luzie, wakacje, alkohol i te sprawy... W druga ciaze jak
                                  chcialam zajsc to pol roku znowu okazalo sie,ze mam drobne torbiele na
                                  jajnikach i teraz prawdopodobnie bedzie to samo. Pojde do gina po @ ale i tak
                                  kupie sobie ziolka na prace jajnikow i zobacze co bedzie. Ja sama planowalam
                                  brac slu w czerwcu 06 ale jakos nie moge sie powstrzymacsmile slub nie zajac! U
                                  Ciebie troche inna sytuacja i nie wiem jak bym postapila.
                                  • zwiatrem Re: ja tez bez zmian 17.10.05, 11:26
                                    Wiecie co? a może to jak z przesileniem wiosennym, Wasze organizmy po prostu
                                    daja znać, że jesień i ich dotyczy, może sobie po prostu odpoczną i jajniki,
                                    może miałyście inefekcję - tak różnie sobie myslę, bo mnie jajniki wysiadały na
                                    jesień, kiedy katarki się pojawiały częściej niż w roku - a już na pewno
                                    jesienią i wiosna szalały co niemiara _ to miało być tłumaczenie rzecz jasna,
                                    pocieszać nie będę. Bardzo nie lubię jednak czytać, że macie kłopociki, gdybym
                                    mogła pomóc pewnie bym pomogła, a tak poględzić tylko mogę.
                                    U mnie z kolei to co się dzieje z moim ciałęm -nie bardzo mi się podoba. Boli,
                                    bardzo dokucza, a dziecko nic. Generalnie pozostaje mi czekanie, bo...lekarz to
                                    dziwny człowiek, przekonałam się w sobotę, kiedy z awarią pojechałam się zbadać
                                    i ....WYSZŁO SZYDŁO z wora.
                                    Zdecydowaliśmy z mężem, że zostanę w domu jak najdłużej, nie będę dziecka na
                                    siłę z brzucha wydzierać!!!! Tymbardziej, że mam też inne dzieci i obowiążki,
                                    których nie ma kto po mnie przejąć.
                                    Przytulam Was ciepło!!! Maluję ostatnie witraże do szkoły dla chłopaków. Może
                                    coś poszyję jeszcze, oj żeby tylko czas szybciej leciał
                                    • pszczolaasia Re: ja tez bez zmian 17.10.05, 11:36
                                      może spróbuj babcinych sposobów - wieszanie firane, mycia okien, czerwonego
                                      winka i seksiku he? nie znam się tak tylko gadam...smile))
                                      a w kwestii próblemów to wiesz..cóż- co ma być to będzie. i nic na to nie
                                      poradzęsmile pozdrawiam cieplutko Cibie, Szarańczę i oporną Śrubkęsmile))
                                      i ofcors- inne dziewczyny teżsmile))))
                                    • aga5556 Re: ja tez bez zmian 17.10.05, 11:39
                                      Zwiatrem intryguje mnie ten twój lekarz bo sporo słyszałam-raczej dobrego, złe
                                      czytałam tylko w internecie.Oczywisće zanim wogóle jestem w ciąży juz robie
                                      rozeznanie co do porodu ale ja tak zawsze na zapas. Pszczoła-też mam męża
                                      kibica ale jakoś nudzą mnie mecze. A M. uparł sie że na 40-te urodziny pojedzie
                                      do Berlina-niekoniecznie na mecz Poski z komś tam. Ja bym nawet chętnie
                                      pojechałą z nim,tylko z kim dziecko zostawić. A co do jajników to mnie bolą na
                                      okrągło-prawie cały miesiac, robiłam usg kilka razy-wszystko ok więc jak nie
                                      wiadomo co to diagnoza: zaburzenia hormonalne. Ma.dzia czyli starasz i starałaś
                                      sie dłuzej niz ja nawet jakoś mnie to w pewnym sensie pociesza. Tym bardziej że
                                      mam wątpliwości"organizacyjne" co do drugiej ciąży.
                                      • pszczolaasia Re: ja tez bez zmian 17.10.05, 11:43
                                        no mnie właśnie zaczęły najierw boleć po pozamacicznej. a teraz po odstawieniu
                                        antyków, to już wogle..no nic. się obaczysmile))))
                                      • zwiatrem Re: ja tez bez zmian 17.10.05, 12:58
                                        z tym lekarzem B. jest tak, że zły on nie jest, ale nie jest w pionie
                                        decyzyjnym i to co nam zaproponował aby dokonać ewentualnie cc to przeszło
                                        nasze pojęcie, nie chodziło o kaskę....tylko strach jego.
                                        • ata76 Re: ja tez bez zmian 17.10.05, 13:21
                                          Cześć dziewczyny!!!

                                          Zwiatrem, kurde wczesniej nie zdawałam sobie sprawy, że z cc są takie
                                          problemy....trzymajcie się i oby jak najszybciej wszystko szybko się pozytywnie
                                          rozwiązało!!!

                                          Widzę dziewczyny, ze się wizytowo-ginekologicznie zrobiło, więc się
                                          dopisuje....tyle tylko, że mnie już dziś czeka pierwsza wizyta w klinice
                                          Invicta....kurcze trochę się denerwuje, bo do Szczypka byłam już przyzwyczajona
                                          i to bedzie nowy gin, którego nie znam....ale dziś się wszystko wyjaśni, węc
                                          pozyjemy ...zobaczymy

                                          pozdrawiam cieplutko
                                          • pszczolaasia Re: ja tez bez zmian 17.10.05, 14:01
                                            Ata bądź dobrej myśli...kiss**
                                          • zwiatrem KCIUKI TRZYMAĆ? 17.10.05, 14:07
                                            No to trzymam, piszcie potem koniecznie co i jak.
                                            Może Patchuli zajrzy i dopisze coś miłego-ona kardiologicznie nas odświeży (?)
                                            życzę Wam miłego tygodnia kobiety.
                                            • aga5556 Re: KCIUKI TRZYMAĆ? 17.10.05, 14:38
                                              A ja ciagle patrzę czy jeszcze jesteś Zwiatrem czy nie żeby zacząć odliczać
                                              conajmniej te cztery dni. Właśnie sama do siebie się śmieję bo przeczytałam
                                              odpowiedź na pytanie co to jest system lenny: grupa ludzi tkająca len!!!Dobrych
                                              humorów w tym tygodniu
                                              • pszczolaasia Re: KCIUKI TRZYMAĆ? 17.10.05, 15:22
                                                no cóż spadam dziewczyny do domusmile
                                                jakby co proszę o infow sprawie e-koleżanki Zwiatrem!!!!!
                                                ja idę dzisiejszy wieczór spędzić na wizytacji u informatykow w sparwie kompa a
                                                potem z neostradą bedę gadać..wrr...już nei wiem co gorszesmile))))))
                                                miłego wieczorasmile)))))))
                                                • zwiatrem wody płodowe 18.10.05, 10:00
                                                  dziewczyney tego jeszcze nie było qypływaja mi wody, czekam na męską pomoc,
                                                  jedzie , a ja narazie Wam mówię baj baj
                                                  • ma.dzia Re: wody płodowe 18.10.05, 10:12
                                                    No kochana trzymam kciuki! podaje Ci moj numer na poczte jak zdazysz to zanotuj
                                                    i napisz smsa jak urodzisz! Trzymaj sie, ucaluj Srubke od cioci jak sie tylko
                                                    urodzismile sciskam!!!!!!!!!!!!
                                                  • efqa Re: wody płodowe 18.10.05, 10:19
                                                    No to się zaczęło!!!
                                                    Powodzenia Wam obu i czekamy na wieści.
                                                    Ściskam kciuki (tylko jak ja teraz pracowac będę?)
                                                    Ewa
                                                  • ata76 Re: wody płodowe 18.10.05, 11:16
                                                    Zwiatrem powodzenia i również trzymam kciuki!!!!!
                                                  • pszczolaasia Re: wody płodowe 18.10.05, 11:54
                                                    no to bedziermy mialy Śrubkę!!!!!!!!! o matko!!!!!!!!! trzym się!!!!!!!!
    • ma.dzia Re: Starające się z trójmiasta 19.10.05, 09:15
      Czesc dziewczyny. Zwiatrem chyba zamkneli w szpitalu co? Ma ktos w koncu ten
      numer do niej?
      Ata co u Ciebie? mialas chyba wizyte w Invictcie?
      Ja trzydziestyktorys dzien cyklu i NIC. Krzyz mnie bolal ale chyba od tego,ze
      wieszlam pranie i zawialo... Jak sie nic nie zmieni do poniedzialku to ide do
      gina.
      • ata76 Re: Starające się z trójmiasta 19.10.05, 10:01
        cześć Magda....na pewno Pszczoła ma numer do Zwiatrem!!!

        powtarzałaś teścior???? czy nie chcesz???

        a jeśli o mnie, to byłam w Invictcie w poniedziałek....zelcił mi do zrobieni 8
        badań, między innymi prolaktynę i jakieś tam inne (oczywiście za kasę, a nie w
        ramach NZF-u, choć mialam skierowanie, no ale to inna inszość)...z wynikami mam
        iść do niego w nastepną środę....na razie będzie 3-miesięczny okre różnorakich
        badań, po których wszystko powinno być wiadomo....taki jest w każdym razie
        plan.....póki co to nie potrafię jednoznacznie powiedzieć, czy jestem
        zadowolona, czy nie z nowego doktorka......mam mieszane uczucia
        • aga5556 Re: Starające się z trójmiasta 19.10.05, 10:12
          Witajcie.Zwiatrem już napewno z córeczką obok.Moj porod tez sie tak zaczął od
          wód i wtedy juz jedno wyjscie. A ja mam dzis @ - moze i dobrze bo wzięłam
          szczepionkę przeciw grypie w terminie owu. więc martwiłabym się. Też muszę o
          gin.pomyśleć.Ata ile płaciłas za wizyte i badania?
          • ata76 Re: Starające się z trójmiasta 19.10.05, 10:20
            Aga, wizyty tam kosztują 60 zł, w tym jest usg...pierwsza wizyta zawsze
            odpłatna, następne jeśli się jest ze skierowania mogą być w ramach NZF-u,
            oczywiście jeśli będzie wolny termin....a za 8 badań zapłaciłam 269 zł
          • pszczolaasia Re: Starające się z trójmiasta 19.10.05, 10:20
            smsa do Zwiatrem wyslalam..czekam na info...
            Magda dziwne to jest wiesz moze jednak? ile dni jesteś po terminie?
          • kinia.gda Re: Starające się z trójmiasta 24.10.05, 10:51
            Cześć kobitki! łikend minął..moje objawy jakby też...poczekam...jeszcze 5
            dni!!! Nastrój w związku z tym jasny, nie pomógl nawet kupiony wczoraj cudnej
            urody płaszczyk.Aga 5556, no niestety, ale chyba mnie z kimś pomyliłaś. Ja nie
            mam jeszcze żadnego dzieciątka choć wiek może się zgadzać :}Po prostu tak jak w
            życiu- jak lata sposobne to mąż nie ten, jak mąż ten to lata nie tak sposobne:}
            Pozdrawiam wszystkie trójmiaścianki<dżises..jak to brzmi:}, a może to nie jest
            poprawna forma:}> Poprawcie mnie jak się mylę
        • ma.dzia Re: Starające się z trójmiasta 19.10.05, 12:27
          Ata ja powtarzalam test w niedziele i wiecej nie chce. Poczekam na @ albo
          wizyte u gina.
          Tobie zycze zeby badania daly sensowna odpowiedz, ktora przyczyni sie do tego
          abys zaciazylasmile
          • ata76 Re: Starające się z trójmiasta 19.10.05, 13:17
            dzięki Magda, ale mam wrażenie, że to tak szybko się nie skończy
        • zwiatrem cześć Ciotki małej królewny 21.10.05, 19:42
          no...uffff, jestem usz w domciu....poprawka - jezdeśmy usz w domciu...było jak
          było, lecz się skończyło-pozdrawiam Was- miłego jesiennego weekendu Ciotuchny
    • pszczolaasia info od Zwiatrem:) 19.10.05, 10:52
      "witaj, urodziła się wczoraj późnym popołudniem, wylgląda jak Królewna,
      zasłużyła sobie na toast"
      więc dziewczyny te ktore mogą- dzisiaj wieczorkiem zdrowie Śrubki
      pijemysmile))))))) zapytałam się o szczegóły operacyjne typu- wrozst, waga itd.
      zobaczymy czy odpowie... jak miala CC to moze nie meić sil...no ale zdrófka
      Śrubki po raz pierwszy i niesutający wypijmysmile)))))))))))))))))))))))))
      • ata76 Re: info od Zwiatrem:) 19.10.05, 10:54
        super!!!!Zdrowie Królewny i mamusi smile)))
        • ma.dzia Re: info od Zwiatrem:) 19.10.05, 12:24
          No pieknie!!! Gratulacje!!! Ja naleze to tych co okazji nie pomijaja,wiec
          toasTY z mojej strony jak w bankusmile
          • aga5556 Re: info od Zwiatrem:) 19.10.05, 12:31
            Ja też zatoastuję wieczorem!!!
            • pszczolaasia to co kupujemy? wino czy wódzię??:DDD 19.10.05, 12:49

              • pszczolaasia w związku z tym, że u Magdy syt. neiwyjaśniona 19.10.05, 12:50
                Magda bezie pić wodę z cytryną!!smile)))))
                • aga5556 Re: w związku z tym, że u Magdy syt. neiwyjaśnion 19.10.05, 13:01
                  Ja mam jeszcze w lodówce żóbróweczkę więc tym uhonoruję okoliczność wielką
                • ma.dzia Re: w związku z tym, że u Magdy syt. neiwyjaśnion 19.10.05, 13:11
                  co nie wyjasniona? u mnie niewyjasniona? ja tam 2 testy zrobilam i swoje
                  wiembig_grinDD Ty mnie pszczola od toastu nie odwiedziesz!
                  • ata76 Re: w związku z tym, że u Magdy syt. neiwyjaśnion 19.10.05, 13:15
                    a ja się dziś mogę poszaleć, bo mąż w pracy, więc nikt mnie nie będzie
                    oglądał...barek cały mój...więc wybór duzy i toasty mogę pic do bólu smile
                    • pszczolaasia jedziemy do Aty!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 19.10.05, 13:19

                      • ata76 Re: jedziemy do Aty!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 19.10.05, 13:20
                        hihihihih....jak się nie wystraszycie bałaganu, to zapraszam big_grin
                        • pszczolaasia Re: jedziemy do Aty!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 19.10.05, 13:23
                          ja dziś kompa bedę ustawiać..Boshe moze wreszcie net będę miala!!!!!!
                          • ma.dzia Re: jedziemy do Aty!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 19.10.05, 14:02
                            Ty sie Ata balaganem nie wykrecajwink gadaj co masz w barku i ile meza nie
                            bedziebig_grin
                            • ata76 Re: jedziemy do Aty!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 19.10.05, 14:04
                              męża dziś nie będzie, bo ma służbę 24 h, a w barku jest pare dobroci big_grin
                              • pszczolaasia Re: jedziemy do Aty!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 19.10.05, 14:07
                                uuuuuuuu....nie kuś mnie szatanie..big_grin
                                • ma.dzia Re: jedziemy do Aty!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 19.10.05, 14:09
                                  to masz fajniewink
                                  • ata76 Re: jedziemy do Aty!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 19.10.05, 14:14
                                    jesli chodzi o barek to a i owszem....jeśli o siedzenie samej w domu to już
                                    mniej....a tak wogóle to w sumie mogłybyśmy kiedyś się umówic np. u mnie w
                                    domu ....tylko tak wiecie, żebym wczesniej jednak ogarnęła w domu, zrobić
                                    babskie spotkanie...mój M. ma często słuzby, więc to byłoby do zrobienia
                                    • ma.dzia Re: jedziemy do Aty!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 19.10.05, 14:24
                                      No propozycja ,ze tak powiem godna przemysleniasmile a balaganem to sie nie
                                      przejmuj, wpadniemy posprzatamysmile
                                      Efqa poszlo, wazne ze srubeczka jest juz naswiecie. Opijasz z nami?
                                      • efqa Re: jedziemy do Aty!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.10.05, 08:59
                                        A jakże.
                                        Aż mi się palce plączą smile
                                        Zdrófko
                                        E.
                                        P.s. No i znowu kurde zazdroszczę "udanego" dzidziusia. Bueeeeee.
                                        Przygnębił mnie ostatnio program w TV w którym powiedzieli ile ciąż kończy się
                                        u nas niepowodzeniem. Kobity które rodzą bez problemów chyba sobie z tego nie
                                        zdają sprawy. Ja też tak kiedyś miałam. Naiwna.
                                        To taki akcencik do pominięcia w tej radosnej chwili smile)))))
                                        • pszczolaasia Re: jedziemy do Aty!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.10.05, 09:14
                                          akcencik..jednakowoż niestety prawdziwy. Efqa jak sie czujesz?
                                          Śrubka wczoraj została opita solidnie!!!!!! Ata skuta , ja skuta..Magda się
                                          jeszcze nie odzywa więc chyba do domu doszla...;DDD
                                          • ma.dzia pszczolko 20.10.05, 09:28
                                            ja do domu łódką bols przyplynelamwink
                                            A teraz historia z dreszczykiem... pisalam ostatnio,ze moja kolezanka zaszla w
                                            ciaze za pierwszym razem z czego byla bardzo zadowolona. W niedziele zaczela
                                            plamic, pojechala do szpitala gdzie zostala potraktowana jak gowniara bo
                                            sznowny pan doktor nie widziala pecherzyka ciazowego i dal jej odczuc,ze sobie
                                            wymyslila ciaze (4-5tc)i odeslal do domu nie dajac nawet duphastonu. W
                                            poniedzialek wieczorem zaczela lekko krwawic i we wtorek poszla do swojego
                                            gina. Ten zrobil usg, powiedzial,ze nic nie widzi i albo to poronienie albo
                                            pozamaciczna. Dziewczyna przezyla koszmar bo pierwsza ciaze poronila w 8
                                            tygodniu (teraz ma synka w wieku Inki) i wie co to znaczy. Pojechala wczoraj
                                            do szpitala zalamana z cisnieniem 190/170! Dzis rano dzwoni do mnie i ryczy,
                                            Maaagda, Maaaaaaaaaaagda i ryczy ja pytam co????? a ona mi mowi,ze widzla
                                            bijace serduszko!!! malenstwo ma 3mm i juz mu bije serce! Przez moment chcialam
                                            wpasc do szpitala i tego pierwszego lekarza zarabac pala! Teraz mi przeszlo ale
                                            kurka wodna jak Ci lekarze moga tak ludzi straszyc? ciesze sie jest oksmile
                                            • pszczolaasia Re: pszczolko 20.10.05, 09:41
                                              pewno na starego trafiła..on jest dziwny...tylko nei pamiętam jak on sie
                                              nazywa... a wiesz dla lekarzy wczesna ciąża to wiesz... ech najważniejsze, ze
                                              szystko się dobrze skończyłosmile))
                                              a ty? jak tam.... wiesz o co się pytam..i nie chodzi mi o kacabig_grinD
                                              • ata76 Re: 6 laski 20.10.05, 09:50
                                                kurde...szok, ale dobrze że wsio ok z koleżanką!!!!!!
                                              • ma.dzia Re: pszczolko 20.10.05, 09:51
                                                ja nie mam koncepcji. Testu nie bede kupowala bo jak wydam kase a potem zobacze
                                                1 kreske to sie wkurze. Zaczekam do poniedzialku i ide do gina. W sumie to mi
                                                sie tydzien spoznia,wiec jeszcze paniki nie ma.
                                            • efqa Re: pszczolko 21.10.05, 10:44
                                              Ja miałam podobnie z tym plamieniem. Zaszłam w ciążę z marszu i już cała
                                              rozanielona bo dostałam zgodę na dzidzię wcześniej niż się spodziewałam. No i
                                              jak zaczęłam krwawić w 5tc to w panice biegałam po różnych przychodniach żeby
                                              mnie ktoś oblukał. No i na szczęście nie było nikogo bo bym dostała na
                                              podtrzymanie.
                                              Poprosiłam mojego prywatnego żeby przyjął mnie u siebie (tego dnia nie
                                              przyjmował) no i zrobił mi usg i się okazało, że to pozam. Więc jakbym dostała
                                              duphastonu to by było bardzo źle. Też mówił, że taka mała ciąża to jeszcze nic
                                              pewnego bo dużo z nich się naturalnie czyści jak coś tam źle pójdzie.
                                              Dlatego właśnie dostałam ochrzan za takie szybkie testowanie. Jakbym nie
                                              wiedziała, że zaszłam to bym się nie stresowała tylko potraktowała to
                                              krwawienie jako spóźnioną @. Ależ ja teraz jestem mądra. wink
                                              A za te 2 miesiące pewnie będę testowała w terminie @ smile
                                              Jako urodzona optymistka (mimo, że kilka razy los mnie znokautował) zakładam,
                                              że teraz się uda i będę miała swoją własną śrubkę smile Moje dziecię potrzebuje
                                              rodzeństwa do bicia smile
                                              A w 4 tyg. pęcherzyka można jeszcze nie zobaczyć-zwłaszcza na szpitalowych usg!
                                              Co nie zmienia faktu, że lekarz powinien chociaz betę zlecić.
                                              No i znowu się rozpisałam. Ot, gaduła jestem smile
                                              Miłego weekendu wszystkim życzę i przespanych nocy naszej "nowej" mamusi smile
                                              E.
                                              • pszczolaasia Re: pszczolko 21.10.05, 11:02
                                                ale my lubimy gadułysmile)) w każdym razie ja lubiewink) bo sama nią jestem moze
                                                dlategosmile)) pozdrófkismile))
                                          • efqa Re: jedziemy do Aty!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 21.10.05, 10:32
                                            Ja mam malutkiego kaca
                                            Dobrze, że już prawie weekend smile
          • efqa Re: info od Zwiatrem:) 19.10.05, 14:17
            Uff
            No to dobrze, że się dobrze skończyło!! smile
            Dosyć szybko chyba poszło? Raczej cesarkowo niż naturalnie.
            Delikatne uściski dla Śrubki i mamusi smile
            Ewa
            • pszczolaasia Re: info od Zwiatrem:) 19.10.05, 14:31
              nic nie wiem, nie odpisala więcej...musimy grzecznie poczekać, aż tu przyjdzie
              i wszystko sama opowiesmile
    • pszczolaasia Re: Starające się z trójmiasta 20.10.05, 10:26
      mamy ucalowania od Królewny Śrubkismile))))))))))))))))))))))))
      • ma.dzia Re: Starające się z trójmiasta 20.10.05, 10:28
        dziekismile moglaby chociaz Zwiatrem napisac kiedy wychodza do domu, nieladnie tak
        ciotki w niepewnosci trzymacwink
        • pszczolaasia Re: Starające się z trójmiasta 20.10.05, 10:30
          wiz... nie chcę dzwonić, bo moze wiesz...obudzę Śrubke czy cos...smile))
          • pszczolaasia Re: Starające się z trójmiasta 20.10.05, 10:34
            pisze, ze czuje sie jak młody Bógsmile)) znaczy Zwiaterm się czuje jak młody
            Bógsmile)))
      • ata76 Re: Starające się z trójmiasta 20.10.05, 10:32
        ojejkuś Królewna Śrubka nas pozdrawia smile))))) my ją tysz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • pszczolaasia gadałam z Zwiatrem:))))))) jeju, ale ma miły glos. 20.10.05, 10:46
      a Śrubka akurat ssałasmile))))))))))))))) jest podobno slicznasmile)) no wierzę!!!!!
      4400 kg żywej wagi i 60 cm długoścismile))))))))))
      Zwiaterm czuje się jak młody Bóg, ale ma do lekarza pretensje. jak wróci to
      sama opowie.
      w każdym razie rodził naturalnie, poszlo szybko. nie miala cc. ja nie kumam o
      co cho...jak wróci to opowie samasmile))) w każdym razie glos miala pełen
      dumysmile))))))))))) wyjdzie moze w sobotesmile)))))))) macie szystkie pzodrowki od
      dumnej mamy i slicznej córcismile))))))))))))))))))))
      • ata76 Re: gadałam z Zwiatrem:))))))) jeju, ale ma miły 20.10.05, 10:52
        hihihihihi...ja slyszałam wszystko, ale jednostronnie wink))

        to czekamy na Zwiatrem i jej Śrubkę smile))))))))
        • ma.dzia Re: gadałam z Zwiatrem:))))))) jeju, ale ma miły 20.10.05, 11:31
          no i super, czekamysmile
      • efqa Re: gadałam z Zwiatrem:))))))) jeju, ale ma miły 21.10.05, 10:31
        Pozdrów dziewczyny koniecznie smile
    • pszczolaasia info od Zwiaterm- 21.10.05, 08:45
      Królewna przybiera na wadze i świat oglądasmile))))))))))))))
      • ma.dzia Re: info od Zwiaterm- 21.10.05, 10:14
        to pozdrow je serdeczniesmile
        u mnie bez zmian
        moja kolezanka jednak poronila i smutno mi okrutnie...
        • pszczolaasia Re: info od Zwiaterm- 21.10.05, 10:38
          ojej.... bądź z nią...to ważne... kurcze szkoda.
          • kinia.gda Re: info od Zwiaterm- 21.10.05, 12:25
            CZeść dziewczyny! Od 2 miesięcy mieszkam w Gdańsku, od 1 roku stram się zostać
            mamą. Qrde..może to już nie długo?! Jeszcze 7 dni i wtedy stanie się jasne. Na
            razie...schiza totalna. Tak się wschuchuję we własne ciało szukając ew.objawów,
            że narząd słuchu *wg Darwina mam pewnie powiększony. Tak, wiem że to nic nie
            daje i że nie trzeba się tak bardzo stresować. Wiedza jedno, pragnienia drugie.
            Wierzę, że łatwiej mi będzie w tak miłym towarzystwie:} Pozdrwiam serdecznie
            • pszczolaasia Re: info od Zwiaterm- 21.10.05, 12:27
              witam w klubie starających się nie-schizowaćsmile))
              a gdzie Patchuli???? jak tatko????????
            • aga5556 Re: info od Zwiaterm- 21.10.05, 14:38
              Czyli Zwiatrem wkrótce zawita tu osobiscie.
              Witaj Kinia-ja też gdańszczanka "nabyta" - od 3 lat. Podejrzałam w innym watku
              że właściwie mamy podobny wiek i podobnie długo sie staram o drugiego Malucha.
              Ma.dzia-przygnębiająca wiadomość o koleżance. A wogóle fatalny dziś dzień-praca
              pod górkę.
    • ma.dzia Re: Starające się z trójmiasta 21.10.05, 12:35
      witamy,witamysmile
    • kinia.gda Re: Starające się z trójmiasta 21.10.05, 19:08
      Żegnam się z Wami na weekend..chlip, chlip. U mnie bez zmian- okrrrutnie bolące
      piersi, właściwie sutki, no i te mdłości. Kupiłam wodę mocno gazowaną, bo jakoś
      łatwiej mi funkcjonować. Ponoć to dobrze tak ćwiczyć różne cechy i umiejętności
      np. cierpliwość, ale....krótko mówiąc trafia mnie. Jeszcze 7 dni!!!
      Pozdrawiam Was dziewczyny z mojego nowego miasta.
      • ata76 Re: Starające się z trójmiasta 21.10.05, 19:18
        Witam nową koleżankę Kinię!!!!!!! I póki co cierpliwości zyczę, a już wkrótce
        upragnionych 2-ch kreseczek!!!

        Magda, przykro mi z powodu koleżanki sad((
    • aga5556 Re: Starające się z trójmiasta 21.10.05, 20:03
      Jak się cieszę, że już jesteście. Jak znajdziesz chwilkę napisz jak było, jak
      Śrubeczka-jakie imię jej dacie, jak szpital-lepszy niż Wojewódzki?Ostrożne
      całuski dla Malutkiej
      • pszczolaasia Aga...zgłoopłam..Zwiatrem już jest?? 21.10.05, 20:32
        czy piszesz do mojego posta? bo mi mówiła wczoraj, ze wychodzi w sobotę...smile)
        • ma.dzia no jest! 21.10.05, 20:38
          Zwiatrem witajcie! Buziaki dla Srubeczki! czekamy na wiesci i zdjecia!
          • pszczolaasia ale gdzie?????????? 21.10.05, 20:50
            ja nie widzę!!!!!!!!
            • ata76 Re: ale gdzie?????????? 21.10.05, 20:53
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=27674064&a=30784536 kilka postów
              wyżej!!!!
          • ata76 Re: no jest! 21.10.05, 20:51
            witajcie witajcie Zwiatrem i Srubeczka smile)))))))))))))))))
            i podpisuję się pod tym co napisała Magda (wieści i zdjęcia) !!!!
            • zwiatrem cześć Coiotki Królewny 21.10.05, 21:46
              no...uffff, jestem usz w domciu....poprawka - jezdeśmy usz w domciu...było jak
              było, lecz się skończyło-pozdrawiam Was- miłego jesiennego weekendu Ciotuchny -
              a lekarzom gnojkom nie ufać tak na sto procent, procenty to tylko aby wypić i
              uszsz....
              • pszczolaasia no kurde!!!! szukałam, szuklałam i znaleźć nie 21.10.05, 21:52
                mogłam!!!!!!! szesćsmile))) a w zasadzie witojciesmile)))))))))
                kciałam uprzejmnie donieść, ze Śrubka została solidnie opitasmile))))))))) i teraz
                bez dwóch zdań czekamy na fotysmile)))))))))))))))
                • zwiatrem FOTA Królewny-Śrubki 21.10.05, 22:40
                  fotolink.fm.interia.pl/obrazki/emi.jpg
                  Oto fota numer 1 z pierwszej doby laluni, reszta w swoim czasie, to jest
                  niebolącego mojego ciała, narazie boli wszystko buuuu....pozdrawiam Wasz hart
                  ducha i gardła Wasze opite.
                  • pszczolaasia Re: FOTA Królewny-Śrubki 21.10.05, 22:46
                    jeneczki.... ło matko..... nie no..jakie włoski!!!!!!!!!!!! ide robić coś
                    takiego samego!!!!!!!! wołam Micha i spadam!!!!!!!!!!!!kiss****************
                  • aga5556 Re: FOTA Królewny-Śrubki 22.10.05, 00:47
                    Jakie słodkie małe czarne z węglikami zamiast oczu! To chyba też idę do dzieła
                    śladem Pszczóły.
                    • pszczolaasia Re: FOTA Królewny-Śrubki 22.10.05, 00:49
                      ty jeszcze nie śpisz???????? Aga!!!!!!!!big_grinDDD ja lecę..smile))
                      • ma.dzia Re: FOTA Królewny-Śrubki 23.10.05, 17:53
                        słodka kruszynkasmile naprawde az sie chce takie piekne malenstwo miec przy
                        sobie...
    • aga5556 Kiepski wieczór 23.10.05, 20:42
      Wybaczcie ale musiałam sobie to napisać-ale wynik wyborów!!Pije wino żeby sobie
      humor poprawić i nie oglądam więcej!
      • aga5556 Re: Kiepski wieczór 23.10.05, 20:44
        Pomyślałam właśnie, że to pierwsze (wprawdzie bierne) wybory w życiu Śrubeczki.
      • pszczolaasia weź Aga nic nie gadaj...ja jestem wrakiem.... 23.10.05, 21:16
        wrakiem czlowieka...jestem załamana.... tera jeszcze koalicja się zmieni..i PiS
        z LPR-em i Samoobroną sie dogada i będzie bajka kuwa....
        • aga5556 Re: weź Aga nic nie gadaj...ja jestem wrakiem.... 23.10.05, 21:35
          Mnie też to ruszyło ale LpR chyba się z nikim nie dogada bo ostatnio sam nie
          może sie dogadać. Przynajmniej mam taką nadzieję. Co tam historia kołem sie
          toczy - w końcu historyk jestem - poczekajmy na zwrot akcji...kiedyś. A
          niewiele brakowało to wrócilibyśmy do Romusa i Romulusa-jedyne bliźniaki, które
          razem rządziły, nikt inny do głowy mi nie przychodzi.
          • pszczolaasia ide się upić....... 23.10.05, 21:49

            • aga5556 ja tez....... 23.10.05, 22:04
              już czuję się lepiej...
            • aga5556 Pszczoło... 24.10.05, 09:14
              otrząsnęłaś się już? Bo ja nie bardzo-chyba zrobię odwyk od wiadomości bo
              drażni mnie triumfujący Pis. Kiedy zdejmą te plakaty???!!!!
              • pszczolaasia dziś doszłam do wniosku, ze wiesz gorzej by 24.10.05, 09:31
                było jakby Endrju wygrał, wiec...cóż..smile))))) cza żyć dalej...choć z bólem w
                sercusmile) pomyśl sobei, ze zrobiliśmy wszystko co mozliwe, a że reszta
                społeczeństwa rządzi ojciec zalożyciel, to cóz... szkoda.
                • ma.dzia umowilam sie dopiero na jutro na 16:00 24.10.05, 09:34

    • ma.dzia Re: Starające się z trójmiasta 24.10.05, 09:31
      Widze,ze zalamka na calego... wszyscy zalamani, nikt na kaczora nie glosowal a
      jednak wygral... No coz, miejmy nadzieje,ze gorzej nie bedziewink
      Dziewczyny co u Was? Jak Srubka sobie zyje? Jak ma na imie? Moze sie okaze.ze
      Zwiatrem zawalczy w urzedzie o nowe imie jak to ja walczylam o Inkesmile
      U mnie totalna cisza, juz nic mnie nie boli, nawt jajniki sa cichutko, mialam
      isc dzis do gina ale wybieram sie na wizyte platna a kaska przyjdzie o domu
      dopiero wieczorem, wiec pojde jutro.
      tak sobie jeszcze pomyslalam,ze skoro Srubka jest juz na swiecie i zaczal sie
      nowy etap to moze zalozymy sobie nowy watek? Oczywiscie mam nadzieje,ze
      Zwiatrem nas nie opuscismile
      • ata76 Re: 6 laski 24.10.05, 09:36
        Magda i to jest coś co mnie tez frapuje.....z kim by nie rozmowiać, to wszyscy
        głosowali na Tuska, tyle ze jakoś większość zdobył KAczor....dziwne, ale jak
        widać możliwe

        a w kwestii nowego wątku, to mi jest wszystko jedno....dostosuje się do reszty
        i jutro do ginka idziesz.....a ja w środę....czyli zapowiada się
        tydzień "ginekologiczny" wink)) a swoją grogą do Szczypka idziesz?????
        • pszczolaasia Re: 6 laski 24.10.05, 10:28
          no możemy zalożyć, bo mi po przekroczeniu 500-postów szwankuje odświeżanie
          stronwink))
          własnie jak cię czytalam Magda to zaczełam z Atą się śmiać, z tego
          stwierdzeniasmile))
          własnei jak Śrubka będzie miala na imie?
          Magda do Szczypka idziesz?
          • ma.dzia Re: 6 laski 24.10.05, 10:36
            Ide do swojego, dam mu szanse...zobacze co wymysli. No i zakladam nowy watek!
            • ata76 Re: 6 laski 24.10.05, 10:48
              to daj linka do nowego wątku smile
    • pszczolaasia przechodzimy do części II:))))))))))))))))))))))) 24.10.05, 10:57
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=30889294
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka