Dodaj do ulubionych

Sierpniowe starania III

17.08.05, 13:42
Zapraszam do czesci trzeciej smile
Obserwuj wątek
    • zebra51 Re: co do slubu i wesela 17.08.05, 13:45
      ciesze sie, ze mam juz to za soba...
    • agmani Re: Sierpniowe starania III 17.08.05, 13:47
      Dzięki, ja już w poniedziałek jęczałam, że serwer nas nie ogarnia i opóźnia. A
      tymczasem zmykam, bo mam tłumaczenia na mieście. Wieczorkiem mam nadzieję
      zobaczyć całe elaboraty ślubno-weselne smile. Pa dziewczyny!
      • erga4 Re: Sierpniowe starania III 17.08.05, 13:52
        I ja tez już tu jestem smile
        A czemuż to zeberko cieszysz się że masz to już za sobą? Czy aż tak źle
        wspominasz przygotowania? Ja chętnie bym się cofnęła..
        • zebra51 Re: Sierpniowe starania III 17.08.05, 13:55
          Ślub byl dla mnie bardzo milym i podnioslym przezyciem, reszta dla mnie byla
          zbedna.
          Mecza mnie takie uroczystosci. wprawdzie to bylo tylko takie przyjecie, bez
          poprawin, ale i tak meczace.
          • erga4 Re: Sierpniowe starania III 17.08.05, 14:01
            To masz podobny stosunek do imprez jak mój M. smile On też wciąż mi powtarzał że
            wolałby kameralny ślub i bez żadnych szopek. Ale teraz jest zadowolony że było
            weselicho smile
          • eda1282 Re: Sierpniowe starania III 17.08.05, 14:03
            no ładnie nie było mnie pare
            chwilek a tu nowy wątek
            a ja już się przestraszyłam że się zgubiłam
            moja data to 26-06-2004
            a wspomnienia nie za wesołe
            może jutro wam opisze
    • jutka7 Re: Sierpniowe starania III 17.08.05, 15:20
      tu cicho, tam cicho, nie rozdwoje sie ze sprawdzaniem postów sad
      • kateb007 Re: Sierpniowe starania III 17.08.05, 15:28
        Melduję się na 3 części smile
        • eda1282 Re: Sierpniowe starania III 17.08.05, 15:30
          miejmy nadzieje że ta trzecia część będzie najbardziej płodna w podwójne
          kreseczki
          • cytrusowa Re: Sierpniowe starania III 17.08.05, 15:33
            melduje sie na czesci trzeciejsmile
            • sabina9 Re: Sierpniowe starania III 17.08.05, 15:39
              uprzejmie donoszę, że znalazłam część III i wpisuję się na listę obecności.
              Wprawdzie dziś swoją aktywność ograniczam do "podczytywania", ale będzie lepiej!
              Myślę, że pomysł z opisaniem swoich słubów i wesel już za chwilę ożywi forum,
              bo przecież jest co wspominać...
              pozdrawiam
              • stokrotka76 Re: Sierpniowe starania III 17.08.05, 16:35
                O, widzę, że wateczek nowy mamy! Ja jeszcze w pracy, ale napewno odezwę się
                jeszcze jak będę w domku smile))
                A z moim ślubem, to prawie wszystkie na bieżąco byłyście i dzielnie mi
                kibicowałyście smile))
                • ata76 Re: Sierpniowe starania III 17.08.05, 20:06
                  również melduje się na III wątku!!!

                  ależ Wy dziewczyny macie wenę.....postów wciąz przybaywa...jestem pod
                  wrażeniem.....ja w pracy nie ogarniam tego wszytkiego...w domuu zresztą czasem
                  też nie wink

                  ale do rzeczy....wiem, że trochę nie wczas, ale Balbinko straszliwie mi
                  przykro, ale z drugiej strony, tak jak mówi Monia i wszytkie inne
                  dziewczyny...na pewno w końcu Ci się uda i będziesz nam się tu chwalić pięknymi
                  dwoma kreseczkami!!!

                  Stokrtotko, jesli chodzi o Ciebie, to kurcze...również mi przykro,ale z tego co
                  pamiętam u Ciebie @ jeszcze niet,a póki niet, to ject nadzieja....no chyba że
                  pisałaś co innego , to wtedy przepraszam za moją nieuwagę

                  Sabina i Erga, bardzo serdecznie dziękuję za zdjęcia i za pamięć!!!! Piękne
                  fotki...piekne dziewczyny smile)))))))))))

                  Monia, Ty się kochana nie przejmuj....jestem przekonana, że po wizycie
                  obwieścisz nam tylko same dobre wieści smile)))

                  Jutka, coś czytałam, że chcesz testować przed terminem....stanowczo mówię
                  nie wink)) a poważniej to jestem przeciwniczką zbyt wczesnego testowania i dla
                  swojego dobra, żeby się nie stresować, poczekaj....ale oczywiście zrobisz jak
                  będziesz uważała!!!

                  Agmani...gratulacje co do ustaleniea terminu ślubu!!!!
                  w kwestii przygotowań i całego tego zamieszania, to trochę zgadzam się z
                  Zebra...ja w każdym razie wolę awić się na cudzych weselach niż sama
                  organizować taką impreże....ale z drugiej strony, to przygotowania, oczekiwanie
                  i sam ślub, to wyjątowy czas...i fajnie wraca się wspomnieniami do niego....w
                  trakcie jest trochę...sama zobaczysz jak wink)

                  Cytruś, a jak tam plama???? zeszła????? Nerwy już opadły???? Wróciłaś do
                  siebie????


                  pozdrawiam wszytkie dziewqczyny, których imiennie nie wymieniłam, za co
                  przepraszam, ale nie jestem wstanie spamiętać tego wszytskiego co piszecie!!
                  • jutka7 Re: Sierpniowe starania III 17.08.05, 20:24
                    Atko, a Ty gdzie się podziewasz? Pojawiasz się i znikasz smile
                    Zgadzam się całkowicie z Twoimi poglądami co do wcześniejszego testowania, ale
                    cóż... przeszkadza mi ten test leżący obok wink no i cierpliwością nie zostałam
                    obdarowana. a im szybciej się przekonam, tym lepiej dla mojego zdrowia
                    psychicznego. jeśli będzie 1 kreska to przynajmniej będę wiedziała na czym
                    stoję.
                    A jak u Ciebie sprawy wyglądają?
                    • ata76 Re: Sierpniowe starania III 17.08.05, 22:58
                      Jutka....rozumiem...rozumiem...ale wiesz...Pszczoła będzie lać wink))

                      a jesli o mnie chodzi, to jestem w trakcie "radosnego"
                      oczekiwania....toeretycznie @ powinna się zjawić 20...oby się oczywiście nie
                      zjawiła....w każdym razie najwcześniej będę testować 21 lub 22...oczywiście pod
                      warunkiem, że szanowna wredota nie okaże się punktualna jak zawsze

                      a wracając jeszcze raz do Ciebie....to trzymam oczywista kciuki...wrazie co
                      jesli jednak test Ciebie za bardzo nie skusi, to możemy razem poczekać wink)
                      • balbinka74 Re: : Monisiu 17.08.05, 23:47
                        Gdzie ty się podziewasz kochana!!!Czekamy na wiadomosci!!!
    • jutka7 wątek umiera 17.08.05, 19:59
      nor,alnie sad
      gdzie jesteście, co robicie?
      • ata76 Re: wątek umiera 17.08.05, 20:11
        oj Jutko....trochę wiary w możliwości dziewczyn wink)))

        a tak na marginesie to pochwalę się Wam, bo swego czasu był wątek ksiązkowy,
        że wczoraj zaczęłam czytać "Powstanie 44" Normana Daviesa...co prawda jetem
        raczej przy początku, ale już ksiązka zrobiła na mnie wrażenie...nie
        spodziewałam się czegoś takiego z "ust" brytyjskiego historyka....naprawdę robi
        wrażenie....aczkolwiek historia jak dla nas Polaków jest znana, ale jednak!!
      • balbinka74 Re: wątek umiera 17.08.05, 20:13
        No tak już nowy wateczek zalożony!Kochane, nie uwierzycie, idę zabalować do
        nowej knajpy( znajoma mnie na siłę chce pocieszyć),na pogaduchy bez facetów. A
        ja dopiero odżyłam przed godziną.Strasznie mnie bolał brzuch.I kurka okropna
        ta małpa , teraz jakieś ogromne grupy krwi ze mnie wyszły, aż się wystraszyłam.

        Myślałam, ze monia już wróciła od ginka, ale pewnie z mezusiem świętują dobre
        nowinki.
        • jutka7 Re: wątek umiera 17.08.05, 20:25
          baw się dobrze Balbinko, odreaguj stres i staw czoła kolejnemu cyklowi!
          • melba7 Re: wątek umiera 17.08.05, 20:57
            melduję się na III częsci, muszę jeszcze doczytać drugą.Balbinko, głowa do
            góry-napewno niedługo nadejdzie to ,na co czekasz.
            tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10715;107/st/19961028/n/Kuba/dt/7/k/00fb/age.png
    • pszczolaasia się melduje!!!! 17.08.05, 21:00
      jestem!!!!
      Jutka zdecydowanie nie testuj przed!!!! nie chcę cię tu straszyć, ale ja tu
      klapsy rozdaje, za wcześniejsze testowanie!!!! big_grinDDD nie ma co szkoda nerwów..
      Monia wróciła???
      czy wszyscy mają moje foty?
      Cytruś cmoki!!!
      ślub- mój był daaaaawno , dawno temu 9 lat. 13.07.1996. same wiecie nie
      pamiętam za dużo big_grinDDD ja bawiłam się doskonalebig_grinDD Michu zwany Osobistym
      gorzej bo z nerw chyba miał rozwolnienie i można powiedzieć, połowe wesela
      przesiedział w kiblu big_grinD ściskam...padam dziś dziewczyny na twarz...smile)))
      • jutka7 Re: się melduje!!!! 17.08.05, 21:05
        Witaj Pszczółko! Ja Twoje foty mam, ale nie mogę ich obejrzeć w domu, więc
        przesłałam do pracy. Jutro zobaczę smile
        Ty jesteś weteranka mężatka, a ja pewnie następna z datą 23.06.2001.
        • melba7 Re: się melduje!!!! 17.08.05, 21:16
          dostałam fotki od Sabiny i Cytrusowej;super babki z Was.Cytruś, ta mała od
          dywanu sliczna jest, ale ma diabełka w oczkachwink
      • stokrotka76 Re: się melduje!!!! 17.08.05, 21:29
        Pszczółko, super foteczki, teraz dopiero obejżałam smile)).
        A Amelka Ant jak z obrazka! Fajnie, że się spotkałyście smile
        • stokrotka76 Re: się melduje!!!! 17.08.05, 21:31
          ytrusia, ja też poproszę zdjęcia smile))!
          • stokrotka76 Re: się melduje!!!! 17.08.05, 21:33
            Cytrusia, oczywiście, hihi smile))
            • balbinka74 Re: się melduje!!!! 17.08.05, 22:04
              Nie poszłam do knajpki, ponieważ kumpeli dzieciątka zastrajkowały i nijak nie
              mogła wymknać się cichaczem.Trudno...tak bywa.A mój meżulo właśnie świętuje
              wygraną polskiego zespołu.
              Jutka, ja trochę starsza jestem, jeśli chodzi o kierat małżenski...12.06.1999,
              o cały wiek no nie?
              • pszczolaasia Re: się melduje!!!! 17.08.05, 22:36
                czyli ja najstarsza stażem...smile)))) cóż, życiesmile)))) dziołchy..oczy mi się
                klejom...spadam..dobranoc, pochły na noc!!!! karaluchy pod poduchy...
              • ata76 Re: się melduje!!!! 17.08.05, 22:54
                Balbinko szkoda, że imprezka nie wypaliła, ale może so się odwlecze to nie
                uciecze???

                a jesli chodzi o staż, to jestem blisko Jutki, bo 08.09.2001
    • monias3 Można do Was ?? 17.08.05, 21:55
      Chetnie sie przyłaczę, a co tam.
      Może słówko o sobie: 6-ty cykl starań, pierwszy z testami owu. Dzis zrobiłam
      drugi test i jeszcze kreska za blada żeby uznać wynik za poz.
      Kurzcze, siedzę z moimi wykresami i gapie się w nie ja k ahipnotyzowana. Łudzę
      się że coś z nich wyczytam , jakiś klucz, coś co pomoze mi złapać wkońcu tę
      wstrętną owulację. Do tej pory opierałam się tylko na temp i sluzie ale jakoś
      bez efektu. Z tymi testami wiąże naprawde duże nadzieje, Boziu jedyna, już nie
      wiem jak wylezę z kolejnej deprechy jesli mimo testów nici wyjdą.
      Trzymam kciukiza Was kochne, komus się uda na pewno, moze nie wszystkim na raz
      ale statystyka podpowiada że do kogoś szczęsci musi zawitać.
      • balbinka74 Re: Można do Was ?? 17.08.05, 22:00
        No pewnie, że można a nawet trzeba.Witam nową foremkę!Ale, ale.... nie byłaj
        już z nami na lipcowych??? Czy mi czaszka nawala?

        • ata76 Re: Można do Was ?? 17.08.05, 22:53
          ooooo i ja również przyłączam się do powitań nowej foremki....witaj witaj w
          naszym gronie!!!! Oczywiście życzę jak najszybszego zafasolkowania....w kwestii
          testów owu nie ma doświadczenia, więc nic nie potrafię powiedzieć...ale
          generalnie myśl przewodnia ze statystykami podoba mi się wink))
    • bombamonika Po wizycie u gina 17.08.05, 23:46
      Ponieważ nie przeczytałam wszystkich postów nie wiedziałam że jest już nowy tak
      więc wklejam mój post ze starego wątku:

      Witajcie kochane
      Nie miałam światła więc nie mogłam do Was zajrzeć.
      Chcę Wam powiedzieć, że widziałam mojego brzdąca.
      Jest bardzo ruchliwy, ruszał rączkami i nóżkami i chyba nawet podrapał się w
      nosek. Byliśmy obydwoje wzruszeni.
      No i najważniejsze, że jest zdrowy i rozwija sie prawidłowo!!!!!!!!!!
      Nie muszę też brać nic na podtrzymanie ciąży, żadnych zastrzyków ani duphastonu.
      Mam odpoczywać i sie nie martwić .
      Niestety nie mam dla Was zdjęcia bo gin zrobił zdjęcie samej główki.
      Następna wizyta za trzy tygodnie.
      Jestem spokojna i szczęśliwa
      Monika

      • balbinka74 Re: Po wizycie u gina 17.08.05, 23:49
        Super, rewelka, no widzisz, jest fantastycznie!!!No !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Moge już puscić te kciukasy i położyć sie spać. Buziaczki!!!!
      • bombamonika Re: Po wizycie u gina 17.08.05, 23:50
        Dziewczyny
        Bardzo Wam dziekuję za trzymanie kciuków.
        Jak widzicie pomogło.
        Pozdrawiam serdecznie
        Monika
        • ata76 Re: Po wizycie u gina 17.08.05, 23:58
          Monika,to super wieści, ale nie moglo być przecież inaczej....to teraz
          spokojniutko (jak mawia mój gin)odpoczywaj sobie i ciesz się zdrowo
          rozwijąjacym się Bąbelkiem pod Twoim sercem!!!!!
    • keri5 Re: Sierpniowe starania III 18.08.05, 07:45
      Witam!!!
      Ja dzisiaj ranny ptaszek i od razu na forum bo jesteśmy na starym mieszkanku.
      Miałam wczoraj dylemat bo mężuś zaczął malowanie a mi strasznie przeszkadzał
      zapach farby, pomimo zamkniętych drzwi do pokoju w którym śpimy i otwartych
      wszystkich okien. W końcu zdecydowaliśmy że przyjedziemy tutaj a mąż będzie
      niestety dojeżdzał codziennie. Najważniejsze zdrowie dzidzi, a przecież nie mam pewności że te opary by jej nie zaszkodziły. Wybieram się dzisiaj do gina
      bo ostatnio był na urlopie i nie poszłam we wtorek, dowiem się też jak
      określi wiek mojej ciąży, bo wg moich obliczeń to dzisiaj kończę 3 tydzień
      od zapłodnienia ale podobno liczy się od ostatniej @ to z kolei byłby ok 7 tydz.
      może zobaczę już serduszko. Wczoraj wieczór bolał mnie troszkę brzuch i od razu się położyłam i zasnęłam. Nadal mam te stany poddenerwowania szczególnie
      rano ale przynajmniej wiem że to wina najprawdopodobniej hormonów.

      Moniko a ty będziesz chciała znać płeć swojego maleństwa? a może już znasz tylko
      ja coś przeoczyłam?

      Megi proszę jeszcze raz o twoje zdjęcia, bo nie doszły!!!! bardzo ładnie proszę!!!!

      pozdrawiam

      • eda1282 Witam czwartkowo 18.08.05, 08:22
        Witam wszystkie foremeczki i oczywiście naszą nową foremeczke
        bardzo mi miło że zechciałaś do nas dołączyć
        obiecałam wczoraj że napisze kilka słów o moim ślubie
        Więć ślub sam w sobie był ok bardzo miło wspominam ceremonie ślubną
        ślubu udzielał nam świetny księżulu który całą msze nas rozśmieszał
        Wesela nie mieliśmy bo ja najchętniej to wzięłabym ślub w tajemnicy przed całym
        światem ale niestety zdawałam sobie sprawe że rodzince się to nie spodoba więc
        przystałam na małe przyjęcie dla najbliższych tak więc my z mężem
        przygotowaliśmy się do ślubu a przygotowanie imprezki zostawiliśmy rodzicą my
        nie mielibyśmy jak tego zrobić bo braliśmy ślub w miejscowości z której
        pochodze a nie mieszkamy a to spora odległość
        Teraz napisze o tych przykrych rzeczach:
        Za świadków poprosiliśmy moją siostre ze szwagrem, ale niestety okazało się że
        ciężarna nie może być świadkiem na ślubie(jakiś przesąd) ale wolałam się nie
        narażać, więc poprosiliśmy mojego brata z narzeczoną ( oni mieli się pobrać
        cztery miesiące po nas)
        dwa tygodnie przed uroczystościa mój brat trafił do szpitala
        a tydzień przed ślubem moja ciężarna siostra (ja tylko chodziłam i ryczałam),
        siostre jej gin. skierowała do szpitala bo podejrzewała że dzidziuś jest martwy
        jak się póżniej okazało to nie była prawda a dzidzia była zdrowa
        siostra wyszła ze szpitala ale my nie mieliśmy świadka więc w końcu świadkowali
        nam moja przyszła bratowa i szwagier.
        W trakcie mojego ślubu mój brat leżał w szpitalu i czekał na operacje serca
        A że on jest znaczy był duszą towarzystwa to strasznie odczuwało się jego brak
        dlatego tez moja radośc pomieszana była ze smutkiem.
        Dwa tygodnie po moim ślubie w tym samym kościele przed tym samym ołtarzem odbył
        się pogrzeb mojego brata. a ja prze prawie rok czasu nie mogłam oglądać moich
        ślubnych zdjęć bo myślałam o brakującej tam osobie.( a i jeszcze tak by tego
        było mało w dzień śmierci mojego brata moja bratowa (miałam dwóch braci)
        urodziła synka pierwszego wnuka moich rodziców)
        i to by było natyle ale się rozpisałam
        pewnie beż ładu i składu ale bardzo się śpiesze bo mam dużo pracy
        jak chcecie to nie czytajcie
        • zebra51 Re: Witam czwartkowo 18.08.05, 08:28
          Edo, przykro mi zpowodu smirci Twojego brata sad Czasem zycie pisze dla nas
          ciezkie scenariusze.
        • jutka7 Re: Witam czwartkowo 18.08.05, 09:06
          Eda, to strasznie przykre wydarzenie, bardzo mi przykro. W tak radosnym dniu
          takie smutne zdarzenia. Mam nadzieje, ze od tego czasu Twoje życie jest i
          będzie już tylko radosne...
        • bombamonika Do Edy 18.08.05, 10:47
          Kochana
          To strasznie smutna historia.
          Jestem pewna, że Twój brat czuwa nad Tobą i jest Twoim aniołem stróżem.
          Monika
          • ata76 Re: Do Edy 18.08.05, 19:16
            Edo...to strasznie smutne, że tak się stało....tak jak napisala Monia...pewnie
            teraz Twój brat czuwa nad Tobą!!!!
            • pszczolaasia Re: Do Edy 18.08.05, 20:00
              Eda ściskam...kiss***
      • eda1282 Do Keri 18.08.05, 08:23
        Keri lepiej nie wdychać tych oparów z farby bo mogą zaszkodzić dzidzi
        szczególnie w pierwszym trymestrze
      • nika112 Re: Sierpniowe starania III 18.08.05, 08:28
        Witam w sloneczny poranek!
        Melduję się w trzeciej częsci wątku. Wczoraj podczytywałam troche, ale miałam
        dosć kiepski nastrój i nie mialam siły sie odezwać.
        Dzis jest juz znacznie lepiej z moim nastrojem.

        Pszczółko dziękuję za piękne zdjęcia.
        Monisiu cieszę się że z dzidzią wszystko dobrze i rośnie zdrowo.
        Keri życzę udanej wizyty u lekarza.

        Pozdrawiam wszystkie dziewczyny

      • bombamonika Do Keri 18.08.05, 10:36
        Tak chcę znać wcześniej płeć dzidzi bo nie wiem jak ją teraz nazywać.
        Teoretycznie wczoraj miałam szansę dowiedzieć się jaka płeć ale maluszek
        ustawił sie bokiem a poza tym w tym tyg nie ma rzadnej pewności czy gin sie nie
        pomyli. Większość lekarzy nie chce mówić na tym etapie bo szansa na prawidłową
        diagnozę jest niewielka ok 40%
        Po co mam sie nastawic np na chłopczyka a okaże się że to dziewczynka albo
        odwrotnie.
        A Ty napewno zobaczysz juz serduszko.
        Monika
    • jutka7 dołączam do grona... 18.08.05, 09:00
      I - kreskowych sad(( na nic przeczucia, na nic sny, nawet mój mąż miał dzisiaj
      sen z naszym dzidziusiem w roli głównej. za to na teście nawet śladu drugiek
      kreski nie było sad
      ehhhh, do bani sad i nie sądzę, ze zrobiłam za wcześnie, myślę, ze już by cos
      wykazał ten wstrętny teścior :
      ((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((
      • bombamonika Re: dołączam do grona... 18.08.05, 10:51
        Jutko
        A kiedy powinna przyjść @ ?
        Monika
        • jutka7 Re: dołączam do grona... 18.08.05, 10:53
          zakładając, ze cykle mam ok. 30-31 dni to w niedzielę albo poniedziałek. to
          pierwszy cykl po odstawieniu tabletek, więc powinien być w miarę regularnie.
          • bombamonika Re: dołączam do grona... 18.08.05, 11:18
            To Ty w niedzielę powinnaś robic test a zrobiłaś dzisiaj?
            No nie naślę na Ciebie pszczółkę. Ona będzie lać.
            Dziewczynko kochana ile razy mam podawać siebie jako doskonały przykład, że
            NIE NALEŻY ROBIC TESTU ZA WCZEŚNIE!!!!!!
            Monika
            • jutka7 Re: dołączam do grona... 18.08.05, 11:44
              Ja wiem Moniś, że nie nalezy i że mi powtarzałyście, ale i tak myśle, ze mogło
              już cos wykazać jakby cos było. Zobaczymy, ale nie łudzę się. Jajniki cały czas
              mnie bolą, ale pewnie przed @.
            • balbinka74 Re: dołączam do grona... 18.08.05, 11:59
              pijacych kawusię.... bo na super okłady musze trochę poczekac....hihihi.

              Keri, nareszcie nas odwiedziłaś,zostaw te mieszkanko śmierdzące farbami i
              przesiaduj tu z nami, póki możesz...bo rozumiem ,ze nowe gniazdko sobie
              wijecie....Ale zmiany was czekają,no no no ...i pochwal nam się jakie jest to
              nowe mieszkanko!Mam nadzieje, ze już dziś będziesz mogła zobaczyć bijace
              serducho maleństwa...czekamy na sprawozdanie!

              Monia, widzę, że emanujesz ogromną radością, trzymaj tak dalej !!! A jak zakupy
              oświetleniowe? Wybraliście już to łóżeczko do sypialni???Pamiętaj, by było
              bardzo solidne......bo niedługo w trójeczkę będziecie sypiać.

              Jutko, powtórzę za innymi, póki małpy nie ma jest nadzieja!Uszy do góry, nie
              martwić mi się na zapas!A pszoła bić będzie, oj, bedzie...nawet nie wiesz jak
              boli.....ojojoj.

              Megi, płucz gardełko dentoseptem, albo solą emską, tantum verdep także
              polecam.A okładziki jak najbardziej wskazane....dla was.

              Nikusiu, skąd te doły? Może faktycznie humorki już iście ciażowe? Zobaczymy.

              Eda, przeczytałam twoją historię.Brak mi słów.Jestem przekonana, że twój brat
              czuwa nad całą rodzinką i nad swoją narzeczoną.Pisałaś, że zawsze był duszą
              towarzystwa, zatem pewnie nie chciałby , byś się tak bardzo smuciła.Ściskam cię
              mocno, kochana!!!!

              Pkanetko, gdzie jesteś???Czyżby tyle nowych kredycików do rozdania???

              Atko, nie czytałam tej książki, ale dziś idę do biblioteki i przy dużym
              szczęściu może ją dostanę.

              • bombamonika Do Balbinki 18.08.05, 12:29
                Kochana
                Znalazłam sypialnię moich marzeń i zasłony, firanki i kape na łózko.
                Sypialnię zrobi nam stolarz z Mazur z ciosanego dębu.
                A zasłony i reszta materiałów są kremowe w piekne niebieskie kwiaty chyba róże
                (mam błękitne sciany w sypialni)
                Wszystko będzie kosztować majątek ale muszę to mieć.
                Jak juz będzie gotowa to prześlę zdjęcia.
                Monika
                • balbinka74 Re sypialnia 18.08.05, 12:47
                  Monia, piękna edzie ta twoja sypialnia, jestem o tym głęboko przekonana, no i
                  oczywiście czekam na zdjęcia, gdy już będzie gotowa.My też myśleliśmy
                  początkowo o niebieskim kolorze, ale w końcu zdecydowaliśmy się na bardzo jasny
                  pastelik zieleni.Zasłonki mam w kolorze butelkowej zieleni,firanki do wymiany.
                  Nie dostałam jeszcze odpowiedniej kapy na łóżko, a mebelki są w kolorze olchy
                  i służą nam już 6 lat, zatem nic nowego, chociaż jeszcze w salonach meblowych
                  na topie.
                  • jutka7 Re: Re sypialnia 18.08.05, 12:50
                    Balbinko, ja tez mam zieloną sypialnie- kolor- miętowy cukierek smile
                    do tego mebelki w okleinie brzozowej, takie jaśniutkie.
                    bardzo fajnie się w niej czuję smile
                  • bombamonika Re: Re sypialnia 18.08.05, 13:02
                    www.ekomebel.pl
                    Tam są moje mebelki.
                    Monika
    • jutka7 Re: Sierpniowe starania III 18.08.05, 09:03
      a teraz, jak już wywaliłam z siebie żółć, to mogę pisać dalej
      Monis, bardzo, bardzo się cieszę, ze wszystko gra!!! To dopiero musi być
      uczucie zobaczyc maluszka na usg, szok smile na samą myśl ciarki mnie przechodzą.
      Cudnie, ciesze się!!!

      Monias3 witamy!

      Balbinko, co sie odwlecze... to wiesz co wink

      Keri, lepiej nie wdychaj oparów, a po wizycie u lekarza koniecznie nam powiedz
      co i jak.

      Niko, a skąd to podły nastrój? Cos się stało?

      I ide czytać post Edy o weselu...

      zaraz wracam
      • nika112 Re: Sierpniowe starania III 18.08.05, 09:14
        Jutko przykro mi że pojawila się jedna smutna kreseczka na teście, ale skoro @
        jeszcze nie ma to moze prorocze sny za kilka dni się spełnią i do jednej
        kreseczki dołączy druga.

        Wiesz nie wiem skąd ten nastrój, niby nic sie nie stało, ale i tak pół dnia mi
        się płakać chciało ot tak bez powodu. Dopiero pod wieczór humor mi sie
        poprawił. Moze to oznaki zblizającej się @. Chociaż wtedy to jestem raczej
        rozdrażniona, a nie smutna. Dzis juz jest dobrze.
        • jutka7 Niko 18.08.05, 09:17
          a może u Ciebie to hormonki jakies ciążowe ? smile) OBY!!!
          • nika112 Re: Niko 18.08.05, 09:25
            Nie wiem, ale cieszylabym sie gdyby to było własnie to.
            Objawow zadnych specjalnie nie czuje, tylko od dwóch dni bolą mnie sutki, a
            właściwie nie tyle bolą co są strasznie wrazliwe na dotyk.
            Ale narazie sie nie nastawiam. Zeby sie nie rozczarowć. Dlatego z testem tez
            czekam conajmniej do 24.08.
            • jutka7 Re: Niko 18.08.05, 09:33
              no wrażliwość sutków to na pewno jeden z objawow, choć nie zawsze tak musi byc.
              Ale trzymam kciuki strasznie mocno.
              Zresztą za Was wszystkie, kciuków mi nie staryczy, więc na zmiane smile
              • nika112 Re: Niko 18.08.05, 09:40
                Dlatego tak bardzo sie nie nastawiam, bo jeden objaw to niewiele. W zeszłym
                miesiacu cały czas doszukiwałam się objawów i potem rozczarowanie było spore,
                zwłaszcza ze @ spózniła sie 6 dni i mialam juz nadzieje ze sie udało. Dlatego
                teraz staram sie na spokojnie do tego podejsc.
                Chociaz czuje ze przez najblizsze kilka dni będzie nerwówka i czekanie.

                Ja za Ciebie tez trzymam kciuki i za wszystkie pozostałe dziewczyny
                Oby jak najszybciej spełniły sie nasze marzenia smile))
                • cytrusowa dzien dobry 18.08.05, 09:48
                  Eda - nie powiem, by mnie nie wzruszla Twoja historaia, przytualm cie. i wiem,
                  ze nic bez przyczyny sie nie dzieje.
                  • cytrusowa Re: dzien dobry 18.08.05, 09:50
                    dziewczyny, ja mam dzis chyba 10dc, a cykle 31-32dniowe i mam do was pytanie:
                    wczoraj wieczorem duzo sluzu mialam, takiego lekko zabarwionego, nie do konca
                    przezroczycstego, ale raczej przezroczysty. i ciagnący sie, jak bialko.
                    to chyba jeszcze za wczesnie na plodny.
                    przedwczoraj sie bzykalismy,t o moze jeszcze reszta?
                    aaa, no i czyje ogolnie wilgoc, i jakies fajne sny miaalamwink
                    • megi.1 Re: dzien dobry 18.08.05, 09:57
                      Czyli widzę, że w podobnym momencie jesteśmy Cytrusowosmile
                      U mnie 8 dzien cyklu, cykle 30-31 dniowe.
                      Chyba troszke za wcześnie na dni płodne U Ciebie, no ale tego nikt nie może
                      wykluczycwink
                      Więc może?smile
                    • gosiashek Re: dzien dobry 18.08.05, 11:31
                      a ze sie tak wtrace! ja ci mowie: dzialajcie! w tamtym cylku tez tak mialam ,
                      najpierw sluz-wydawalo mi sie za wczesnie , potem bole ovu i staranka
                      i ...NICI! pewnie za pozno! sluz to lepszy objaw owu! Do roboty!
                      • megi.1 Re: dzien dobry 18.08.05, 11:34
                        No my działamy czy jest sluz czy go nie masmile
                        Myślisz, że nadgorliwi jesteśmy?wink
        • zebra51 Re: Sierpniowe starania III 18.08.05, 09:18
          Jutka, no co Ty? W 27dc spodziewasz sie jednoznacznego wyniku?? Czytalas, kiedy
          test wyszedl Monice? 5 dni po terminie.

          Moniko, pozdrawiam smile Na kiedy masz termin?
          • jutka7 Re: Sierpniowe starania III 18.08.05, 09:20
            No niby tak Zeberko, ale jakoś straciłam nadzieję. Nie mam zadnych objawów,
            jajniki mnie po prostu przed @ bolą. Szczerze wątpię, żeby test nie pokazał.
            Przynajmniej sie ostudziłam.
            Za Ciebie trzymam kciuki!
            • keri5 Re: Sierpniowe starania III 18.08.05, 09:25
              Jutko przykro mi że tylko jedna wstrętna krecha, ale póki nie ma @ zawsze
              jest nadzieja, jestem tego najlepszym przykładem, głowka do góry!!!
              A oczywiście jak przyjdę od gina to zdam relacje od razu!!
              pozdrawiam

              • jutka7 Keri 18.08.05, 09:53
                a przypomnij mi w którym dc robiłas pierwszy test, a w którym następny i jak
                długie masz cykle

                Eeee, dajecie mi nadzieje, a powinnam się łudzić sad
                • jutka7 Re: Keri 18.08.05, 09:59
                  miało byc, że NIE powinnam się łudzić... czas na kawę
          • bombamonika Do zebry 18.08.05, 10:54
            Termin mam na 18 lutego.
            Wczoraj zaczęliśmy 15 tydz.
            Ale ten czas szybko leci.
            Monika
        • megi.1 Jutko!!! 18.08.05, 09:23
          Jutko dziś w czasie dojazdu do pracy myślałam o Tobie i cieszyłam się, że
          zobaczę Twój radosny post. Trzymam się więc wesji, że za szybko zrobiłaś test i
          dobre wiadomości od Ciebie dotrą do nas w późniejszym terminiesmile

          Moniko ja wiedziałam, że wszytsko u Ciebie i maluszka będzie oksmile Rośnijcie
          zdrowosmile!!!

          Eda przykro mi z powodu Twojego brata. To musiał być dla Ciebie, dla Was bardzo
          ciężkie. Wiem sama jak bardzo jestem związana z moim bratem i wyobrażam sobie
          jak taka strata musi boleć.

          U mnie nadal lekki ból gardła i katar, ale to dopiero 8 dzień cyklu wiec szybko
          zamierzam się wyleczyć i zacząć staranka. Zgodnie z zaleceniami Jutki były
          okłady z młodego ciaławink nie wiem czy pomogły ale napewno były baaardzo
          przyjemnesmile

          A w stolicy znów słońce!!!

          optymistyczna m.
          • jutka7 Re: Jutko!!! 18.08.05, 09:31
            Dziękuję Megi za dobre myśli smile Ale i tak nie sądzę. Trudno, to dopiero
            pierwsze strarania po pozamacicznej.

            okłady to dobra rzecz, proponuje stosowac je do całkowitego wyleczenia a
            później celem profilaktyki smile


            • megi.1 Re: Jutko!!! 18.08.05, 09:38
              No skoro tak mówiszsmile zatem nie pozostaje nam z mężem nic innego jak się
              zastosowacsmile Mam nadzieję, że te okłądy ina @ pomogą przynajmniej na jakiś czas
              ( okolo 9 miesięcywink )

              Dziewczyny może dobrze byłoby przenieść tutaj naszą listę i ją uaktualnić o
              nowe foremki?
            • erga4 I po pierwszej kawie.. 18.08.05, 10:05
              Witam nową foremkę Monias - obyś jak najszybciej znalazła się na liście
              zafasolkowanych! Co do testów owu - nie próbowałam bo szkoda się stresować smile

              Monia - cieszę się zę z twoim maleństwem jest wszystko OK. I tak będzie do
              końca! A ty bądź spokojna!

              Keri - musisz uważać na was! Lepiej nie wdychaj oparów. Siedź sobie spokojnie
              na starym mieszkanku - posiedzisz sobie z nami smile))

              Eda-strasznie mi przyktro z powodu śmierci brata i przykrych wspomnień.

              Jutko, jak to się mówi póki małpy niet jest nadzieja! Więc się nie załamuj! A
              za testowanko przed terminem masz ode mnie klapsa!

              A co do snów to śniła mi się MAŁPA - ta wrednota że przyszła. I krew mnie
              zalała (dosłownie) hehe. A póki co ani owu ani małpy. 50 dc. Choć ostatnio
              śluzik jakby lepszy choć strasznie go mało. dziś tempka leciuchno skoczyła -
              wszystko zależy od jutra. Jeśli będzie wyższa to znaczy że wczoraj była OWU.
              Ale nie chcę zapeszać bo jak jutro znowu spadnie.. echhh szkoda gadać
          • sabina9 Dzień dobry!!!! 18.08.05, 09:38
            Witam się w ten słoneczny poranek!

            Moniko, cieszę się, że już jesteś spokojna a z Twoim maluszkiem wszystko w
            porządku. Tyle dobrych fluidów nie mogło nie zadziałać wink)))

            Jutko, może to rzeczywiście zbyt wcześnie? A jeśli nie, to przecież wrzesień to
            też piękny miesiąc!

            Witam też oczywiście nową foremkę! Czuj się jak w domu wink!

            Pszczółko i Melbo - dziękuję za piękne zdjęcia. Ale nad tym morzem pięknie!!!

            Eda, to niesamowite jak radość i nowe życie splata się ze smutkiem i śmiercią…
            Bardzo współczuję Ci z powodu utraty brata.

            Megi, kuruj gardziołko, sposób skuteczny (i przyjemny co też bardzo istotne!)
            już znasz!
            A może jeszcze „skutki uboczne” w postaci dwóch kresek się pokażą? Trzymam
            kciuki!

            Wszystkim życzę dobrego dnia!
    • jutka7 kotek 18.08.05, 10:30
      miałam kiedyś kotka, jak tylko wprowadziliśmy sie do naszego domku on sobie po
      prostu przyszedł i zamieszkał z nami. Przywiązaliśmy się do niego strasznie, on
      zresztą tez, jak tylko słyszał nasz samochód wracający z pracy to zaraz leciał
      z lasu do domu, taka biała kulka o szybkości pocisku, żeby jak najszybciej się
      z nami przytulić. I po roku pewnego dnia nie wrócił, nie wiemy co się z nim
      stało, czy ktoś go zabrał, czy coś złego mu się stało. szukalismy go, ale na
      darmo.
      Teraz znowu chciałabym kotka, choć boję się, ze nie będzie taki kochany jak
      tamten (naprawde był wyjątkowy). Mój mąż sie sprzeciwia w związku ze staraniami
      o odziecko. Myslicie, ze mógłby mnie czymś zarazić? Tamten całe dnie spędzał na
      dworze, a potem robiłam badania na toxo i okazało się, ze nigdy nie chorowałam.
      Moi rodzice mają dwa koty i też nic mi się nie stało.
      Jak myślicie? Mi się tak chce mieć taką przytulankę...
      • cytrusowa Re: kotek 18.08.05, 10:32
        hmmm....kotek....no nie wiem, a dlaczego mialabys nie miec???

        j tak walcze o psa, ale mamy tu w Niemczech durnego wlasciciela, ktory sie nie
        zgadza, i tak sie mecze...ja stara pisara...on mi proponuje koty...a ja nie
        lubie kotowsad

        alw gdybym lubila, to przy tej mozliwosci co mamy tutaj, nie zastanawialabym sie
        dlugo
        • jutka7 Re: kotek 18.08.05, 10:38
          no bo koty, zreszta psy chyba tez, moga zarazic toxo i zdaje się bruceliozą, co
          nie jest bezpieczne w ciąży i przy zajściu przeszkadza
          ja tam sie nie boje, ale mój mąż tak
          • agmani Re: kotek 18.08.05, 11:22
            Ja też zaliczam się do kociar, po prostu jestem z kotami wychowana. Kotów przez
            nasz dom przewinęło się parę, bo jednak kadencja psa trwa trochę dłużej niż
            kota. Najbardziej z dzieciństwa pamiętam kocura, buraska, którego ktoś wyrzucił
            na przystanku PKS. Kot się snuł, a ja zaczęłam do niego biegać, karmić go,
            przemawiać (miałam wtedy góra z 5 lat) i w końcu oswoiłam na tyle, że poszedł
            ze mną do domu. Potem, jak skończyły się wakacje i tylko przyjeżdżaliśmy do
            dziadków na weekend, to kot po prostu słyszał nasz samochód od lasu, biegł do
            samochodu, za samochodem i jak go się tylko wpuściło, to łapał mnie za szyję
            jak dziecko i trzymał. Ot, taka kocia miłość.
            Teraz u mojej mamy jest kot dziwak. Znaleziony na parkingu jako kocie niemowlę,
            ślepy, łapy mu się rozjeżdżały, mogłam go nosić na dłoni. Ledwo piszczał,
            lekarz powiedział, że uratowany już praktycznie w agonii (ktoś był na tyle
            mądry, żeby wyrzucić biedaka w listopadzie w deszcz i niech se myszy łapie).
            Kot nauczył się jeść z palca i do dzisiaj tak je np. jogurty. Roboty na jakieś
            pół godziny, bo trzeba mu taki jogurt czy serek podawać na palcu. Prawie
            perwersja...
            Marcus też ma kota, tego którego widziałyście na zdjęciu. Miał jeszcze innego,
            zbója totalnego, który mu skakał przez balkon i zwiewał rządzić po śmietnikach.
            Jak mu kiedyś zwiał, to on coś napisał na kocim forum, ja mu odpisałam... i tak
            od słowa do słowa smile)). Potem się okazało, że jego znajoma jest znajomą mojej
            koleżanki zza biurka z ówczesnej firmy... No i finał wiadomy smile)). Kot
            oczywiści ejest już wspólny. CZasem nie może się zdecydować, po kim ma łazić w
            nocy, jak nam wejdzie do łóżka.
            • bombamonika Do agmani 18.08.05, 11:28
              Toz to scenariusz na film o miłości.
              To musicie tego kota bardzo kochać. W koncu Was połączył.
              Monika
            • balbinka74 Re: kotek 18.08.05, 12:04
              A ja kotki toleruję tylko z daleka.Piękne są , fakt, ale jakoś nie pragnę
              mieć żadnego w domku.Chciałabym mieć spanielka, albo jamniczka długowłosego,
              ale niestety nie zdecydujemy się, bo biedactwo długo musiałoby być same w
              domku.
            • balbinka74 Re: kotek 18.08.05, 12:09
              Agmani,zatem mężusia zapoznałaś dzięki kocim namiętnościom do łazęgowania!Dobre!
          • hortika Re: kotek 18.08.05, 11:25
            jutka- ja mam od 12 lat koty i też nie przechodziłam toxo... myślę, że strach
            ma duże oczy. Jęzeli grzebiesz w ogrodzie-też możesz się zarazić i mięsem też.
            Ja mam taką filozofię, że nie można dać się ześwirowaćsmile Kot w domu to jest
            to!!! Są cudowne, egoistyczne, ale i bardzo przywiązane do ludzi, uwielbiam ten
            spokój, który odczuwam jak przytulam się do rozmrucznego kota.. Psy też lubię,
            ale ze względu na "wędrowny" tryb życia na razie nie mogę sobie na nie pozwolić.
            MOnia-wiedziałam, że wszystko będzie ok, ale się cieszę, ze już się nie musisz
            denerwować!
            eda-bardzo smutna ta Twoja historia, tak Ci współczuję..
            moja data ślubu to 13.10 2001 roku. Ślub odbył się w Bytomiu -najbardziej
            pamiętam księdza, który przy komunii powiedział do mojego męża-podając mu
            kielich-"a teraz do dna!" Nie muszę dodawać, że został jego ulubionym księdzem
            od tej pory.. Samo wesele odbyło się w pałacu (!) w Koszęcinie-cudowne miejsce
            z przepięknym parkiem-polecam.. BYło świetnie, ale nie chciałabym jeszcze
            raz... tyle przygotowań i nerwów..
      • bombamonika Re: kotek 18.08.05, 11:23
        Jutko
        Jeżeli sie starasz o dzidzię to lepiej poczekaj z tym kotkiem.
        Wiesz one roznoszą rózne choroby. Ze zwierząt domowych to kot jest najgorszym
        nosicielem. A robiłaś badania na toxo?
        Moja sąsiadka straciła dzidzię w 25tyg bo poszła do koleżanki i kot sie o nią
        otarł a ona nie miała przeciwciał. Niestety płód został zainfekowany i teraz
        przez kota chodzi na cmentarz.
        Ja mam przeciwciała a mimo to omijam i koty i psy i wszelkie zwierzęta.
        Lepiej dmuchać na zimno bo jak moja koleżanka mówi, tak trudno zajśc a tak
        szybko można stracic.
        Monika
    • jutka7 znowu tu pusto 18.08.05, 11:10
      ja nie wiem co sie dzieje, sama tu jestem ?
      • bombamonika Re: znowu tu pusto 18.08.05, 11:18
        Jak to sama a ja?
        Monika
        • nika112 Re: znowu tu pusto 18.08.05, 11:21
          I ja jestem
          tylko chwilo musze zagladać ukradkiem wink
          • agmani Re: znowu tu pusto 18.08.05, 11:23
            A ja muszę się trochę pokłócić w konsulacie, jak skończę, to wrócę.
            • hortika Re: znowu tu pusto 18.08.05, 11:29
              Monika- z całą pewnością koleżanka nie zaraziła sie toxo prze kota który się
              otarł!!! To jest niemozliwe, naprawdę duzo prościej zarazić się jedzac
              niedokładnie myte warzywa, grzebiąc w ziemi, lub przez zjedzenie mięsa. A
              posiadaczki kota i szczęśliwe przyszłe mamusie po prostu nie powiiny serwisować
              kociej kuwety- bo to źródło zakażeń!
      • sabina9 Re: znowu tu pusto 18.08.05, 11:28
        oj nie jesteś tu sama!

        ja raczej jestem psiarą niż kociarą - zawsze miałam psa, ale teraz niestety
        moja psica została z moimi rodzicami - chyba przeprowadzka do wawy nie
        zrobiłąby jej dobrze - ma już swoje lata, no i u rodziców ma ogórd i codzienne
        spacery z moją mamą. no i bardzo mi jej brakuje, bo też lubiłam wracać do domu,
        w którym ktoś tak się cieszył!

        jeśli chodzi o te choroby, to też słyszałam, że zwierzaki mogą być
        niebezpieczne. Ale po rozmowach z lekarzami (mam dość liczne grono znajomych
        wsród nich) stwierdzam, że chyba nie należy przesadzać. Jeśli z Twoim układem
        odpornościowym ok, jak mówiłaś robiłaś badania i też są ok, to wystarczy
        przestrzegać podstawowe zasady higieny (mycie rąk, niewpuszczanie zwierzaków do
        łóżka) i dbanie o zdrowie zwierzaka (to znów wiedza od weterynarza - moja
        siostra była w ciąży jak jeszcze mieszkałam z rodzicami i psicą) - szczepienia
        + trochę częstsze odrobaczanie (też gdy maluch już będzie na świecie). Dodam,
        że nasza psica mieszka w domu, a jest dość dużych rozmiarów (bernardyn),
        siostra przez całą ciąże nie miała żadnych problemów, Zuzia zdrowiutka a psica
        jest jej ulubioną zabawką podczas częstych wizyt u dziadków - biega za nią non-
        stop, kładzie się na niej, głaszcze i co tylko.
        uff, rozpisałam się

        dodam jeszcze, że razem z mężem postanowiliśmy, że razem z dzieciaczkiem (jak
        oczywiście będzie wszytsko ok) pojawi się u nas pies. Jak patrzę na moją
        siostrzenicę bawiącą się z psem to widzę jak kontakt ze zwierzęciem ją rozwija.
    • megi.1 przygotowania ślubne 18.08.05, 11:32
      Dziewczyny piszecie, że te przygotowania przedślubne to straszne są a moją
      wymarzona pracą jest własnie organizacja ślubów i wesel ale jakoś jeszcze nie
      udało mi się tych planó zrealizowaćsmile Mam nadzieję, że kiedyś się udasmile
      • hortika Lista-uaktualnijcie się:) 18.08.05, 11:51
        --------------------------------------------------------------------------------
        * Sierpniowe * starające * się:

        1. Gviazdka3 - 27 lat; Śląsk; Aniołek (31.03.2005); I cykl nowych starań:0)
        2. Pkaneta - 31 lat, Dolny Śląsk, Córcia -6 lat - a kto by liczył który to
        cykl?? wink))
        3. Monisku32 - 32 lata, Warszawa, 2 cykl starań, 1dc
        4. Erga4 - 26 lat, 15 miesiąc starań i uciążliwie długaśne cykle
        5. Jaga211 - 26 lat, 1 cykl starań i 8dc
        6. jutka7 - 28 lat, 1 ciąża pozmamaciczna na koncie, pierwszy miesiąc starań po
        niej
        7. Finka11 - 27 lat, już nawet nie piszę który miesiąc starań, co by innych
        nie straszyć
        8. Nika112 - 30 lat, Dolny Śląsk, 2 cykl starań
        9. Ata76 - 29 lat (już niestety bliżej niż dalej), rok starań; 4 dc; Gdynia
        10. stokrotka76, jeszcze 28 lat wink, Warszawa, 3 cykl staranek, 24dc
        11. Agmani, 26, niestety jeszcze Wawa, początek nowego ślicznego cyklu, z
        którego pewnie nic nie będzie.
        12. kateb007, 27 lat i w zasadzie to 3 cykl starań,
        13. hortika, 30 lat, Warszawa
        14. Wiinga - Gośka, 28 lat, Aniołek 2003, 13-miesięczny syn Bartuś, 1 cykl
        starań
        15. Melba7 - 30 lat, Warszawa, syn Kubuś, 2 cykl starań

        NASZE SZCZĘŚLIWE ZAFASOLKOWANE:

        1. bombamonika - 11tc
        2. lalisia78 - 27 lat,szczęśliwa mamusia Alicji 01.05.2004, Śląsk
        3. ciuforek
        4. agajak2003 - 30 lat, mama prawie 2-letniego Kubusia, za pierwszym razem
        5. aga75 - Aga - 30 lat, pierwsze dziecko, owoc majowych starań
        6. igusiasylwusia - 27 lat, córeczka Iga (4,5 roku)
        7. bet4
        8. Keri5 - 23 lata, Kraków,

        OCZEKUJĄCE NA STARANKA = ODWIEDZINKI:

        1. pszczołaasia, 31 latek, mama 2 Aniołków ( II i V 2005), Gdynia
        2. sabina9

        • megi.1 Re: Lista-uaktualnijcie się:) 18.08.05, 11:54
          o ja sie zgubilam?sad
          To sie dopiszesmile

          * Sierpniowe * starające * się:

          1. Gviazdka3 - 27 lat; Śląsk; Aniołek (31.03.2005); I cykl nowych starań:0)
          2. Pkaneta - 31 lat, Dolny Śląsk, Córcia -6 lat - a kto by liczył który to
          cykl?? wink))
          3. Monisku32 - 32 lata, Warszawa, 2 cykl starań, 1dc
          4. Erga4 - 26 lat, 15 miesiąc starań i uciążliwie długaśne cykle
          5. Jaga211 - 26 lat, 1 cykl starań i 8dc
          6. jutka7 - 28 lat, 1 ciąża pozmamaciczna na koncie, pierwszy miesiąc starań po
          niej
          7. Finka11 - 27 lat, już nawet nie piszę który miesiąc starań, co by innych
          nie straszyć
          8. Nika112 - 30 lat, Dolny Śląsk, 2 cykl starań
          9. Ata76 - 29 lat (już niestety bliżej niż dalej), rok starań; 4 dc; Gdynia
          10. stokrotka76, jeszcze 28 lat wink, Warszawa, 3 cykl staranek, 24dc
          11. Agmani, 26, niestety jeszcze Wawa, początek nowego ślicznego cyklu, z
          którego pewnie nic nie będzie.
          12. kateb007, 27 lat i w zasadzie to 3 cykl starań,
          13. hortika, 30 lat, Warszawa
          14. Wiinga - Gośka, 28 lat, Aniołek 2003, 13-miesięczny syn Bartuś, 1 cykl
          starań
          15. Melba7 - 30 lat, Warszawa, syn Kubuś, 2 cykl starań
          16. megi.1 - 26 lat, córeczka Alicja- aniołek II.2005, 3 cykl starań, Warszawa

          NASZE SZCZĘŚLIWE ZAFASOLKOWANE:

          1. bombamonika - 11tc
          2. lalisia78 - 27 lat,szczęśliwa mamusia Alicji 01.05.2004, Śląsk
          3. ciuforek
          4. agajak2003 - 30 lat, mama prawie 2-letniego Kubusia, za pierwszym razem
          5. aga75 - Aga - 30 lat, pierwsze dziecko, owoc majowych starań
          6. igusiasylwusia - 27 lat, córeczka Iga (4,5 roku)
          7. bet4
          8. Keri5 - 23 lata, Kraków,

          OCZEKUJĄCE NA STARANKA = ODWIEDZINKI:

          1. pszczołaasia, 31 latek, mama 2 Aniołków ( II i V 2005), Gdynia
          2. sabina9
        • kateb007 Re: Lista-uaktualnijcie się:) 18.08.05, 12:02
          * Sierpniowe * starające * się:

          1. Gviazdka3 - 27 lat; Śląsk; Aniołek (31.03.2005); I cykl nowych starań:0)
          2. Pkaneta - 31 lat, Dolny Śląsk, Córcia -6 lat - a kto by liczył który to
          cykl?? wink))
          3. Monisku32 - 32 lata, Warszawa, 2 cykl starań, 1dc
          4. Erga4 - 26 lat, 15 miesiąc starań i uciążliwie długaśne cykle
          5. Jaga211 - 26 lat, 1 cykl starań i 8dc
          6. jutka7 - 28 lat, 1 ciąża pozmamaciczna na koncie, pierwszy miesiąc starań po
          niej
          7. Finka11 - 27 lat, już nawet nie piszę który miesiąc starań, co by innych
          nie straszyć
          8. Nika112 - 30 lat, Dolny Śląsk, 2 cykl starań
          9. Ata76 - 29 lat (już niestety bliżej niż dalej), rok starań; 4 dc; Gdynia
          10. stokrotka76, jeszcze 28 lat wink, Warszawa, 3 cykl staranek, 24dc
          11. Agmani, 26, niestety jeszcze Wawa, początek nowego ślicznego cyklu, z
          którego pewnie nic nie będzie.
          12. kateb007, 27 lat i w zasadzie to 4 cykl starań, Łódź,
          13. hortika, 30 lat, Warszawa
          14. Wiinga - Gośka, 28 lat, Aniołek 2003, 13-miesięczny syn Bartuś, 1 cykl
          starań
          15. Melba7 - 30 lat, Warszawa, syn Kubuś, 2 cykl starań

          NASZE SZCZĘŚLIWE ZAFASOLKOWANE:

          1. bombamonika - 11tc
          2. lalisia78 - 27 lat,szczęśliwa mamusia Alicji 01.05.2004, Śląsk
          3. ciuforek
          4. agajak2003 - 30 lat, mama prawie 2-letniego Kubusia, za pierwszym razem
          5. aga75 - Aga - 30 lat, pierwsze dziecko, owoc majowych starań
          6. igusiasylwusia - 27 lat, córeczka Iga (4,5 roku)
          7. bet4
          8. Keri5 - 23 lata, Kraków,

          OCZEKUJĄCE NA STARANKA = ODWIEDZINKI:

          1. pszczołaasia, 31 latek, mama 2 Aniołków ( II i V 2005), Gdynia
          2. sabina9

          • megi.1 Re: Lista-uaktualnijcie się:) 18.08.05, 12:15
            No to jeszcze raz


            * Sierpniowe * starające * się:

            1. Gviazdka3 - 27 lat; Śląsk; Aniołek (31.03.2005); I cykl nowych starań:0)
            2. Pkaneta - 31 lat, Dolny Śląsk, Córcia -6 lat - a kto by liczył który to
            cykl?? wink))
            3. Monisku32 - 32 lata, Warszawa, 2 cykl starań, 1dc
            4. Erga4 - 26 lat, 15 miesiąc starań i uciążliwie długaśne cykle
            5. Jaga211 - 26 lat, 1 cykl starań i 8dc
            6. jutka7 - 28 lat, 1 ciąża pozmamaciczna na koncie, pierwszy miesiąc starań po
            niej
            7. Finka11 - 27 lat, już nawet nie piszę który miesiąc starań, co by innych
            nie straszyć
            8. Nika112 - 30 lat, Dolny Śląsk, 2 cykl starań
            9. Ata76 - 29 lat (już niestety bliżej niż dalej), rok starań; 4 dc; Gdynia
            10. stokrotka76, jeszcze 28 lat wink, Warszawa, 3 cykl staranek, 24dc
            11. Agmani, 26, niestety jeszcze Wawa, początek nowego ślicznego cyklu, z
            którego pewnie nic nie będzie.
            12. kateb007, 27 lat i w zasadzie to 4 cykl starań, Łódź,
            13. hortika, 30 lat, Warszawa
            14. Wiinga - Gośka, 28 lat, Aniołek 2003, 13-miesięczny syn Bartuś, 1 cykl
            starań
            15. Melba7 - 30 lat, Warszawa, syn Kubuś, 2 cykl starań
            16. megi.1 - 26 lat, córeczka Alicja- aniołek II.2005, 3 cykl starań, Warszawa

            NASZE SZCZĘŚLIWE ZAFASOLKOWANE:

            1. bombamonika - 11tc
            2. lalisia78 - 27 lat,szczęśliwa mamusia Alicji 01.05.2004, Śląsk
            3. ciuforek
            4. agajak2003 - 30 lat, mama prawie 2-letniego Kubusia, za pierwszym razem
            5. aga75 - Aga - 30 lat, pierwsze dziecko, owoc majowych starań
            6. igusiasylwusia - 27 lat, córeczka Iga (4,5 roku)
            7. bet4
            8. Keri5 - 23 lata, Kraków,

            OCZEKUJĄCE NA STARANKA = ODWIEDZINKI:

            1. pszczołaasia, 31 latek, mama 2 Aniołków ( II i V 2005), Gdynia
            2. sabina9
            • balbinka74 Re: Lista-uaktualnijcie się:) 18.08.05, 12:26
              Dziewczyny wciagnijcie i mnie na listę, ja jakoś nie umiem sie dopisać bez
              przepisywania calości;-(((

              balbinka74, 31 wiosen,aniołek 2000, ponad 4 latka starań o maleństwo.
              • jutka7 wciągnęłam Balbinko :) 18.08.05, 12:27
                * Sierpniowe * starające * się:

                1. Gviazdka3 - 27 lat; Śląsk; Aniołek (31.03.2005); I cykl nowych starań:0)
                2. Pkaneta - 31 lat, Dolny Śląsk, Córcia -6 lat - a kto by liczył który to
                cykl?? wink))
                3. Monisku32 - 32 lata, Warszawa, 2 cykl starań, 1dc
                4. Erga4 - 26 lat, 15 miesiąc starań i uciążliwie długaśne cykle
                5. Jaga211 - 26 lat, 1 cykl starań i 8dc
                6. jutka7 - 28 lat, 1 ciąża pozmamaciczna na koncie, pierwszy miesiąc starań po
                niej
                7. Finka11 - 27 lat, już nawet nie piszę który miesiąc starań, co by innych
                nie straszyć
                8. Nika112 - 30 lat, Dolny Śląsk, 2 cykl starań
                9. Ata76 - 29 lat (już niestety bliżej niż dalej), rok starań; 4 dc; Gdynia
                10. stokrotka76, jeszcze 28 lat wink, Warszawa, 3 cykl staranek, 24dc
                11. Agmani, 26, niestety jeszcze Wawa, początek nowego ślicznego cyklu, z
                którego pewnie nic nie będzie.
                12. kateb007, 27 lat i w zasadzie to 4 cykl starań, Łódź,
                13. hortika, 30 lat, Warszawa
                14. Wiinga - Gośka, 28 lat, Aniołek 2003, 13-miesięczny syn Bartuś, 1 cykl
                starań
                15. Melba7 - 30 lat, Warszawa, syn Kubuś, 2 cykl starań
                16. megi.1 - 26 lat, córeczka Alicja- aniołek II.2005, 3 cykl starań, Warszawa
                17. balbinka74, 31 wiosen,aniołek 2000, ponad 4 latka starań o maleństwo

                NASZE SZCZĘŚLIWE ZAFASOLKOWANE:

                1. bombamonika - 11tc
                2. lalisia78 - 27 lat,szczęśliwa mamusia Alicji 01.05.2004, Śląsk
                3. ciuforek
                4. agajak2003 - 30 lat, mama prawie 2-letniego Kubusia, za pierwszym razem
                5. aga75 - Aga - 30 lat, pierwsze dziecko, owoc majowych starań
                6. igusiasylwusia - 27 lat, córeczka Iga (4,5 roku)
                7. bet4
                8. Keri5 - 23 lata, Kraków,

                OCZEKUJĄCE NA STARANKA = ODWIEDZINKI:

                1. pszczołaasia, 31 latek, mama 2 Aniołków ( II i V 2005), Gdynia
                2. sabina9

                • kateb007 Re: wciągnęłam Balbinko :) 18.08.05, 12:29
                  Ja też smile)
                  • balbinka74 Re: wciągnęłam Balbinko :) 18.08.05, 12:39
                    Dziękuje dziewczyny!No to teraz bedę podwajała starania, zobaczymy co na to
                    mój meżuś.

                    Megi,szkoda, że tak daleko od siebie mieszkamy.....buuuuu połączyłybyśmy
                    przyjemne z pożytecznym.
              • kateb007 Re: Lista-uaktualnijcie się:) 18.08.05, 12:29
                * Sierpniowe * starające * się:

                1. Gviazdka3 - 27 lat; Śląsk; Aniołek (31.03.2005); I cykl nowych starań:0)
                2. Pkaneta - 31 lat, Dolny Śląsk, Córcia -6 lat - a kto by liczył który to
                cykl?? wink))
                3. Monisku32 - 32 lata, Warszawa, 2 cykl starań, 1dc
                4. Erga4 - 26 lat, 15 miesiąc starań i uciążliwie długaśne cykle
                5. Jaga211 - 26 lat, 1 cykl starań i 8dc
                6. jutka7 - 28 lat, 1 ciąża pozmamaciczna na koncie, pierwszy miesiąc starań po
                niej
                7. Finka11 - 27 lat, już nawet nie piszę który miesiąc starań, co by innych
                nie straszyć
                8. Nika112 - 30 lat, Dolny Śląsk, 2 cykl starań
                9. Ata76 - 29 lat (już niestety bliżej niż dalej), rok starań; 4 dc; Gdynia
                10. stokrotka76, jeszcze 28 lat wink, Warszawa, 3 cykl staranek, 24dc
                11. Agmani, 26, niestety jeszcze Wawa, początek nowego ślicznego cyklu, z
                którego pewnie nic nie będzie.
                12. kateb007, 27 lat i w zasadzie to 4 cykl starań, Łódź,
                13. hortika, 30 lat, Warszawa
                14. Wiinga - Gośka, 28 lat, Aniołek 2003, 13-miesięczny syn Bartuś, 1 cykl
                starań
                15. Melba7 - 30 lat, Warszawa, syn Kubuś, 2 cykl starań
                16. megi.1 - 26 lat, córeczka Alicja- aniołek II.2005, 3 cykl starań, Warszawa
                17. balbinka74, 31 wiosen,aniołek 2000, ponad 4 latka starań o maleństwo

                NASZE SZCZĘŚLIWE ZAFASOLKOWANE:

                1. bombamonika - 11tc
                2. lalisia78 - 27 lat,szczęśliwa mamusia Alicji 01.05.2004, Śląsk
                3. ciuforek
                4. agajak2003 - 30 lat, mama prawie 2-letniego Kubusia, za pierwszym razem
                5. aga75 - Aga - 30 lat, pierwsze dziecko, owoc majowych starań
                6. igusiasylwusia - 27 lat, córeczka Iga (4,5 roku)
                7. bet4
                8. Keri5 - 23 lata, Kraków,

                OCZEKUJĄCE NA STARANKA = ODWIEDZINKI:

                1. pszczołaasia, 31 latek, mama 2 Aniołków ( II i V 2005), Gdynia
                2. sabina9
                • eda1282 Re: Lista-uaktualnijcie się:) 19.08.05, 08:39
                  > * Sierpniowe * starające * się:
                  >
                  > 1. Gviazdka3 - 27 lat; Śląsk; Aniołek (31.03.2005); I cykl nowych starań:0)
                  > 2. Pkaneta - 31 lat, Dolny Śląsk, Córcia -6 lat - a kto by liczył który to
                  > cykl?? wink))
                  > 3. Monisku32 - 32 lata, Warszawa, 2 cykl starań, 1dc
                  > 4. Erga4 - 26 lat, 15 miesiąc starań i uciążliwie długaśne cykle
                  > 5. Jaga211 - 26 lat, 1 cykl starań i 8dc
                  > 6. jutka7 - 28 lat, 1 ciąża pozmamaciczna na koncie, pierwszy miesiąc starań
                  po
                  > niej
                  > 7. Finka11 - 27 lat, już nawet nie piszę który miesiąc starań, co by innych
                  > nie straszyć
                  > 8. Nika112 - 30 lat, Dolny Śląsk, 2 cykl starań
                  > 9. Ata76 - 29 lat (już niestety bliżej niż dalej), rok starań; 4 dc; Gdynia
                  > 10. stokrotka76, jeszcze 28 lat wink, Warszawa, 3 cykl staranek, 24dc
                  > 11. Agmani, 26, niestety jeszcze Wawa, początek nowego ślicznego cyklu, z
                  > którego pewnie nic nie będzie.
                  > 12. kateb007, 27 lat i w zasadzie to 4 cykl starań, Łódź,
                  > 13. hortika, 30 lat, Warszawa
                  > 14. Wiinga - Gośka, 28 lat, Aniołek 2003, 13-miesięczny syn Bartuś, 1 cykl
                  > starań
                  > 15. Melba7 - 30 lat, Warszawa, syn Kubuś, 2 cykl starań
                  > 16. megi.1 - 26 lat, córeczka Alicja- aniołek II.2005, 3 cykl starań, Warszawa
                  > 17. balbinka74, 31 wiosen,aniołek 2000, ponad 4 latka starań o maleństwo
                  > 18. eda1282, 23 lat, warszawa

                  > NASZE SZCZĘŚLIWE ZAFASOLKOWANE:
                  >
                  > 1. bombamonika - 11tc
                  > 2. lalisia78 - 27 lat,szczęśliwa mamusia Alicji 01.05.2004, Śląsk
                  > 3. ciuforek
                  > 4. agajak2003 - 30 lat, mama prawie 2-letniego Kubusia, za pierwszym razem
                  > 5. aga75 - Aga - 30 lat, pierwsze dziecko, owoc majowych starań
                  > 6. igusiasylwusia - 27 lat, córeczka Iga (4,5 roku)
                  > 7. bet4
                  > 8. Keri5 - 23 lata, Kraków,
                  >
                  > OCZEKUJĄCE NA STARANKA = ODWIEDZINKI:
                  >
                  > 1. pszczołaasia, 31 latek, mama 2 Aniołków ( II i V 2005), Gdynia
                  > 2. sabina9
      • hortika przygotowania ślubne 18.08.05, 11:53
        megi-ja myślę, że cudze wesela i przyjęcia to fajnie organizować, ale przy
        swoim to za suzo stresusmile
        • megi.1 Re: przygotowania ślubne 18.08.05, 11:55
          Hortika ja nawet swoje mogłabym znów zorganizowacsmile
          Ja po prostu uwielbiam organizowaćsmile
          • balbinka74 Re: przygotowania ślubne 18.08.05, 12:18
            Megi, mam tak samo.Po przygotowaniach mojego, nic już mnie nie może zadziwić i
            pomagałam organizować już trzy inne.Kurka, założymy firmę co, jak nas z pracy
            wyrzucą???
            • megi.1 Re: przygotowania ślubne 18.08.05, 12:22
              Bardzo chętniesmile
              Tylko nie wiem dlaczego musimy czekać aż nas wyrzucą?wink
      • jutka7 Re: przygotowania ślubne 18.08.05, 11:56
        Megi, super sprawa, myśle, ze bardzo przyszlościowa działalnośc, a niepopularna
        chyba jeszcze u nas. A przecież "wynajęcie" osoby, która zepnie wszystko w
        całość i młodzi nie muszą się o to martwić to ułatwia życie wszystkim. Zakładaj
        swoją działalność i na pewno znajdziesz mase klientów smile
        Był kiedyś taki słabiutki filn z Jeniffer Lopez, nie pamiętam tytułu, ale ona
        własnie się czymś takim zajmowała.
        • hortika do Balbinki i Pkanety 18.08.05, 12:00
          dziewczyny, czy Wy zapisałyście na forum te przepisy, o których mówiłyście-bo
          nie mogę znaleźć... chodzi mi o rafaello i placek kawowy.
          • jutka7 Re: do Balbinki i Pkanety 18.08.05, 12:08
            przepis na placek kawowy Balbinka podała w poprzednim wątku, a rafaello chyba
            jeszcze nie było
            • sabina9 Re: do Balbinki i Pkanety 18.08.05, 12:12
              ja taka cwana byłam, że sobie to zanotowałam! wink))

              Ciasto
              Biszkopt: 5 jaj, 5 łyżek mąki pszennej, 5 łyżek cukru.
              Krem: 2 opakowania kremu do tortu( firma cykoria)śmietankowego lub waniliowego,
              ubić w 2 szklankach mleka przez 3 min. pół kostki margaryny(kasia)rozpuścić ,
              ostudzić, dodać do kremu i nadal ubijać przez 2 min., w połowie szkl. wody
              rozpuścić 4 saszetki kawy cappuccino( dobrze wymieszać) dodać 2-3 kieliszki
              wódki lub spirytusu, wlać do kremu,miksować jednocześnie wsypujac 4 saszetki
              śmietan-fixu. Masę wyłożyć na biszkopt,wygładzić, posypać kawą. Smacznego!
              • balbinka74 Re: do Balbinki i Pkanety 18.08.05, 12:29
                Właśnie, właśnie, ja też proszę o przepis na to ciasto kokosowe od Pkanetki.

                a mój przepis znajdziecie na wątku II i jest kierowany do Pkanetki, chyba z 16
                lub 17.
    • jutka7 jeszcze pomarudzę 18.08.05, 12:19
      ale czuję, ze to naprawdę @ się zbliża i to bolesna, poprzednim razem była
      bardzo bolesna, a teraz te bolące jajniki wskazują na to samo sad
      tak więc już naprawdę się nie łudzę
      • agmani Re: jeszcze pomarudzę 18.08.05, 12:21
        Zredukuj sobie trochę bolesność, choćby czerwonym winkiem przed.
        • megi.1 Re: jeszcze pomarudzę 18.08.05, 12:29
          Jutko tak bardzo chciałabym żeby to nie była @!!!

          Przytulam Cie mocno
          m.
          • jutka7 Re: jeszcze pomarudzę 18.08.05, 12:33
            Dziękuję Megi, bardzo mnie wspierasz!
            • megi.1 Re: jeszcze pomarudzę 18.08.05, 13:26
              Jutko od tego tu jesteśmy!!!
              Żebyśmy mogły wzajemnie sobie dodawać otuchy, dzielić nasze radości i smutki.
              W kupie raźniejwink
          • balbinka74 Re: jeszcze pomarudzę 18.08.05, 12:34
            Jutko, ból brzucha wcale nie musi małpy oznaczać, dobrze wiesz.A ociupinka
            winka nie zaszkodzi na rozluźnienie.Miejmy nadzieje, ze to małpisko jednak sie
            nie pojawi.Moje złe wiadomości miały być ostatnimi!!
            • agmani Re: jeszcze pomarudzę 18.08.05, 12:38
              Oczywiście, że sie nie pojawi! Po co Ci ona? Powiedz małpie a kysz smile)).
          • agmani Re: jeszcze pomarudzę 18.08.05, 12:36
            Moja @ też nadchodzi, piersi mi eksplodują jak jakiej Pameli czy Sabrinie i
            żrę, bo jedzeniem to tego nie da się nazwać. Czyli jak się staraliśmy, to owu
            nie było, a jak przestaliśmy to była. Jakbyście miały tak samo, to może jakoś
            profilaktycznie się nie starać? W końcu jak to jest, że dzieciaki potrafią
            wpaść od jednego razu po dyskotece, a dziewczyny w sile wieku i rozumu walczą
            latami???? Nie rozumiem tego świata.
            • kateb007 Witam.. 18.08.05, 12:43
              Moja szwagierka była ostatnio u gina, bo też starają się ze szwagrem ok. pół
              roku i nic. Gin jej powiedział, że to teraz normalne, takie czasy przyszły że o
              dzieci trzeba się naprawdę starać. I jeszcze powiedział, że te pół roku to
              tylko rozgrzewka i żeby nie brać pod uwagę tego czasu, dopiero teraz może
              czekać na jakieś efekty. Ze niby od 0,5 roku do 1,5 się dziewczyny strają teraz.
              Kurcze to naprawdę przygnębiające! Ja jak podejmę jakąś decyzję i na coś się
              zdecyduję to chciałabym od razu, a tu niestey. Cierpliwość, cierpliwość i
              jeszcze raz cierpliwość.
              Zobaczycie dziewczyny już niedługo zaczniemy zafasolkowywać jak grzyby po
              deszczu smile
              • zebra51 Re: nie bylo mnie 2 godziny 18.08.05, 13:01
                a tu tyle postow!!
                Tak trzymac.
                • jutka7 Re: nie bylo mnie 2 godziny 18.08.05, 13:06
                  a Ty byś cos też napisała Zebra, a nie tylko podglądasz smile
                  • zebra51 Re: nie bylo mnie 2 godziny 18.08.05, 13:11
                    Bo ja taka malomowna jestem i niesmiala smile)
                    A powaznie, roboty mam w pizdu, wiec czasu na pisanie nie wiele. A w domu mam
                    modem i z reszta daje swoim oczom spokoj, odpoczywaja od monitora.
                    Ciekawe co bedzie w ciazy, co szef na to, ze bede chciala krocej siedziec przed
                    kompem...
                    • jutka7 Re: nie bylo mnie 2 godziny 18.08.05, 13:41
                      no tak, ja tez jestem małomówna wbrew pozorom smile

                      na pracy skoncentrować się nie mogę, dluuugo juz tak mam, chociaż szef dziś
                      wrócił z urlopu

                      a w domu niestety siedze przed kompem, bo sie od forum uzalezniłam!
                      • megi.1 spotkanie w warszawie 18.08.05, 13:45
                        Miłe warszawianki, może ustalimy już jakiś wstępny termin spotkania?
                        Co powiecie na niedzielne popołudnie 28 sierpnia (stokrotka juz powinna być w
                        stolicy)?
                        • bombamonika Re: spotkanie w warszawie 18.08.05, 14:17
                          Mnie tez pasuje 28 sierpnia.
                          Monika
                          • sabina9 Re: spotkanie w warszawie 18.08.05, 19:33
                            i ja dopisuję się na ten termin!

                            tylko gdzie?
                      • megi.1 Re: nie bylo mnie 2 godziny 18.08.05, 13:48
                        Tak, same małomówne i codziennie 100-200 postów przybywasmile
                        Aż strach pomyśleć co by było jakbyśmy były wygadanewink
                        • jutka7 Re: nie bylo mnie 2 godziny 18.08.05, 14:27
                          hi hi, dobre Megi smile strach pomysleć smile)
                          • kateb007 Re: nie bylo mnie 2 godziny 18.08.05, 14:34
                            Dziewczyny, ja jestem cały czas z Wami tylko trochem zajęta. Będę się odzywać w
                            miarę możliwości smile
                            • erga4 Re: nie bylo mnie 2 godziny 18.08.05, 15:03
                              Ja też tu jestem - tylko pracy mam dzisiaj tyle co zebra czyli w pizdu smile
                              pozdrawiam i znikam smile
                              • cytrusowa Re: nie bylo mnie 2 godziny 18.08.05, 15:13
                                no tak.
                                ja jestem, robie obiad i sie spijamwink likierem kawowym.
                                dostalam znow newsa-bombe, kolezanka na ktorej slub idziemy, jesrt w 2 mcu
                                ciazy. ciesze sie bardzo, jestem dumna z nich ale...
                                ale to mnie przeroslo. za duzo w tym roku jest zaciazonych w moim sąsiedztwie i
                                z moich koleżanek.
                                a ja zostalam sama - tzn. inie w ciazy.
                                i tak jest naprawde, nie wyolbrzymiam, nie panikuje i nie dramatyzuje.
                                ide sobie.
                                pa
      • megi.1 moj slub 18.08.05, 15:17
        Jako ze cisza na forum zapadła a ja mam chwilkę czasu to opiszę jak wyglądał
        nasz ślub.

        Jako, że pochodzę ze śląska cieszyńskiego to cała impreza zaczyna sie około
        tygodnia wcześniej, kiedyto panna młoda (czli jasmile ) roznosi kołacze. Kołacze
        są dwa: jeden z serem drugi z makiem i obdarowuje się nimi rodzine i sąsiadów
        (ewentualnie współpracowników w pracy). Jeżeli panna młoda ma siostry (ja nie
        mam) to mogą jej w tym pomóc.

        Gdy już kołacze były rozniesione to przyszedł czas na przyjazd rodziny mojego
        męża z drugiego końca polskismile. Mieliśmy zarezerwowany mały dworek tzn. na
        poddaszu były pokoje a na parterze sala weselna. Rodzinę mojego męża wiozł na
        miejsce taksówkarz, który lat temu 26 przywoził mnie i moja mamę ze szpitala
        gdy pojawiłam się na świecie - fajny zbieg okolicznoścismile

        Później była osotatnia moja panieńska noc w domu rodziców (nawet udało mi się
        troszkę pospać) a o poranku czyste szaleństwo czyli fryzjer, kosmetyczka itd.
        o 13.00 zajechał pod nasz dom mój przyszły mąż z rodzicami. Rodzice nas
        pobłogosławili no i czas był jechać do kościoła.

        Gdy wchodzilismy, nasza kolezanka zagrała na naszą prośbę "Wiosnę" Vivaldiego
        na skrzypcach (do dziś ten utwór wzbudza we mnie te wspaniałe wspomnienia). Mój
        mąż przeczytałczytanie, znajomi modlitwę wiernych. Później byłą przysięga,
        której moc poznałam dopiero gdy trafiłam do szpitala i mój mąż każdego dnia
        czuwał przy moim łóżku.

        Po ślubie były oczywiście życzenia i przejazd na salesmile a tam już zabawa do
        białego rana no i nasza noc poslubna ale to już nasza słodka tajemnicasmile

        m.
        • jutka7 Re: moj slub 18.08.05, 15:36
          Megi, jaki piękny zwyczaj z tymi kołaczami! nie sądziłam, ze gdzieś jeszcze
          ostały się i praktykowane są takie zwyczaje. Super!!!
          • agmani Re: moj slub 18.08.05, 16:37
            Te kołacze są u Was i potem na południe, na Morawach też je spotkałam... O
            rany, co za smak! Kolejne ze wspomnień dzieciństwa. Szkoda, że u nas się takch
            nie robi!!!
            • stokrotka76 Cześć dziewczyny! 18.08.05, 18:17
              Melduję się dopiero teraz, w pracy nie było czasu smile

              Wyobraźcie sobie, że @ nadal nie ma, brzuch boli... Niw eim co o tym myśleć?
              Ff sugeruje, żeby test zrobić dopiero 23 sierpnia, zrobię 20 albo 21 rano. Dziś
              45 dc, 15 dzień po owu - jak ja dawno takiego cyklu długirgo nie miałam! Może
              się udało, może nie...

              28 sierpnia na spotkanko powinien być ok smile))

              Lecę na zakupki i na pocztę!
              • ata76 Re: Cześć dziewczyny! 18.08.05, 19:49
                witam się po pracy!!!!

                Jutka...kurcze...nie tak mialo być, ale wiesz, że przeciez nic nie jest
                przesądzone....co prawda pisałaś, że raczej nic z tego, ale ja tam nadal nie
                jestem pewna...w końcu znamy przypadki, że testy wychodziły dopiero po terminie
                @, tak więc jeszcze nie wszytko przesądzone!!

                Keri, nosz jestem ciekawa jak tam Twoja wizyta.....czekam niecierliwie na info

                Balbinko i Megi...pomysł z organizacją wesel super....no dziewczyny może
                będziemy miały znajomości u prefesjonalistek wink)) a jesli chodzi o film z
                Jenifer Lopez, o którym pisała Jutka to był zdaje się "Powiedz tak"

                no widzę dziewczyny że się szykuje spotkanko w stolicy....ale macie fajnie smile))

                Stokrtoko, czyżby czyżyk jak mawiała kiedyś Pszczoła wink))

                Ergo, ja przeczytałam wszytkie posty ....więc również i Twój, dotyczący
                przygotowań do ślubu smile))

                ....jejku która to pisala o tygodniowych przygotowaniach przedślubnych....chyba
                Megi....mam nadzieję, że nie pomyliłam osoby....w każdym razie zrobiło to na
                mnie wrażenie...zwłaszcza te kołacze i kultywowanie tradycji smile))

                Cytruś, kochana....nie martw się...w końcu i na Ciebie przyjdzie kolej, a poza
                tym jeszcze nie wszytkie Twoje koleżanki są w ciązy, na przykład ja...przeca
                tez się znamy wink))...a tak powaznie, to wiem, że czasem to dołuje, ale w końcu
                i nas przyjdzie czas, może już wkrótce!!!

                Balbinko i jak po wizycie w bibliotece???? Jakie ksiązki wypożyczyłaś?????

                a ja mam dziś totalnego wku.. po pracy.....rzadko mi się tak zdarza....znaczy
                w takim stopniu...normalnie cala chodze z nerw....jakbym mogła, to bym kopnęła
                w cztery litety mojego szefa
            • erga4 Re: moj slub 18.08.05, 18:33
              Ale mnie zaskoczyłaś megi z tymi kołaczami. Nie słyszałam o takim zwyczaju.
              Ja już o swoim weselu pisałam w końcówce poprzedniego wątku (nie wiem czy ktoś
              przeczytał. A jeśli chodzi o ślub... Może to i dziwne ale ja nie chciałam u
              siebie robić szopki z tymi orkiestrami pod oknem itp. Dlatego też wybraliśmy
              całkiem dla nas obcy kościół w Bieczu (miałam tam 60 km!) - klasztor
              franciszkański- i tam też załatwiliśmy restaurację z hotelem. W tymże hotelu
              spędziłam swoją ostatnią panieńską noc wraz z mamą smile)I właśnie do hotelu
              przyjechał po mnie mój małżonek i tam też było błogosławieństwo. Reszta już
              była raczej tradycyjna smile
    • pszczolaasia dziewczyny...140????? miejscie litość....:DDD 18.08.05, 19:54
      idę czytać...
      • ata76 Re: dziewczyny...140????? miejscie litość....:DDD 18.08.05, 20:03
        hehehehe....trza to przyznać, że dziewczyny dają radę....aż się strach bać, co
        byłoby, gdyby były bardziej wygadane wink)))
        • pszczolaasia JUTKA!!!!!!!!!! zrobiłaś???????? 18.08.05, 20:07
          a w niedzielę masz dopiero @ dostać???????????????? gdzie mieszkasz!!!!!!!!
          jadę na Boga!!!!!!! alesz...będzie krzyk!!!!!!!! nie no...ja nie mogę...wy sie
          chyba lubicie terroryzowac same!!!!!!!! Jutka, jak cię lubię , obiecaj, ze
          nigdy więcej tego nie zrobisz!!!!!!! Stokrotka też prosze mi tu przyrzec!!!!!
          nosz patrzcie na Monię czy Keri, testowały wcześniej tak? i tylko doły
          łapały!!! jak sie krecha będzie miał apojawić to się pojawi i tyle!!!!! lecę
          czytać dalej...
          Ata cmoki;****
          • pszczolaasia no!!! widzę, że dziewczyny znają mnie już 18.08.05, 20:10
            trochębig_grinDDD idę czytać dalej!!!
            • pszczolaasia Re: no!!! widzę, że dziewczyny znają mnie już 18.08.05, 20:27
              Jutka to twoja pierwsza @ po pozamaicznej? czy nie? ile musiałaś odczekać? bóle
              jajników są w zasadzie, wiesz.. takim jednym z objawówsmile))
              • pszczolaasia Re: no!!! widzę, że dziewczyny znają mnie już 18.08.05, 20:31
                jeszcze jedno..bolesnośc @ można równiez zredukować...seksikiemsmile)) taaa moje
                miłe..podczas tkz. szumnie zwanego orgazmu w organiźmie kobiety wyzwalają się
                endorfiny czy coś tam takiego...w każdym razie te hormony szczęściabig_grinDD i one
                powodują zmniejszenie odczuwalności bólu podczas porodu i podczas @. także mile
                Panie kochac się z Panami swymi przed terminem 2 jak najczęściej!!! przydybać
                ich do ściany i wykorzystać!!!!! a co!!!! smile)))
                • pszczolaasia Megi puść farbę...jak t bylo z tą nocą... ja wam 18.08.05, 20:36
                  mogę powiedzieć, a co mi tam...byliśmy tak skonani, ze nic z tegosmile)))
                  skończyliśmy balować o 6-stej nad ranem potem jeszcze do domusmile Osobisty mnie
                  tylko przez drzwi wrzucił do domu i padliśmy an kanapę ziuźkać.... odbiliśmy
                  sobie kiedy indziejbig_grinDD z nawiązkąbig_grinD
                  Balbinka...kochana moja!!! jesteś w moim wieku!!!!!! Boshe jak sie cieszę, zem
                  nie najstarsza tutaj!!!!!
                  • pszczolaasia Cytruś a ja to co???/ tez nei jestem!!! a tak poza 18.08.05, 20:37
                    tym to ściskam kiss*** i idę sobie bo gadac nie kcecie ze mną sad(((
                    • agmani Asia nie uciekaj 18.08.05, 20:43
                      i dzieci nie demoralizuj pytaniami wink, no dobra, chociaz jak się starają, to
                      pewnie już wiedzą, co robić. Pomysł z osobistym masz dobry, mi też sie
                      nazbierało z hektolitr wody, jajniki grają, stanik eksploduje, podziębiam się
                      (czuję się jakbym miala stan podgorączkowy) i po prostu stękam jak stara
                      babcia. Chyba jeszcze takich fajerwerków przed @ nie notowałam, przynajmniej po
                      hormonach, bo wcześniej to kabarety bywały od szpitala do szpitala.
                      • megi.1 Re: Asia nie uciekaj 18.08.05, 21:15
                        Agmani coś mi się zdaje, że my w jednym wieku jesteśmy albo i ja starsza jestem
                        więc Ty mi tutaj o demoralizacji dzieci nie opowiadajwink

                        ooo chyba sąsiedzi też przeczytali post Pszczoly o recepcie na mniejszą
                        bolesność @ i stosują właśnie w praktycewink No chyba, że to w celach
                        prokreacyjnychsmile Drogie koleżanki a przypadkiem żadna z Was nad nami nie
                        mieszka?wink
                        • pszczolaasia Re: Asia nie uciekaj 18.08.05, 21:20
                          pode mną mieszka moja babcia...więc chyba ja niebig_grinDD nie żałuj sąsiadom, niech
                          se pochasająsmile)) oświadczam, ze pifko piję i w głowie mi się już kolebie
                          trochę...big_grinDDD kończy mi się @@@@@ i od jutra zaczynam 2 cykl, więc jestem w
                          szampańskim nastroju, bo jeszcze tyko jeden i wracam do staraneksmile))
                          • megi.1 Re: Asia nie uciekaj 18.08.05, 21:24
                            Pszczola a czy Twój talent literacki rozkwita wraz ze wzrostem promili we
                            krwi?smile

                            Gratulacje z okazji kończącej sie @ i bliskiego powrotu do starańsmile!!! Z takiej
                            okazji można się zanietrzeźwić smile
                            • pszczolaasia Re: Asia nie uciekaj 18.08.05, 21:27
                              eeee podobno mam gadnego od dzieckabig_grinDDD ciężko moi rodzice mieli ze mną...big_grinDD
                              • megi.1 Re: Asia nie uciekaj 18.08.05, 21:30
                                No nikt nie mówił że trud rodzicielski to bułka z masłemwink

                                Ja w młodości zachodziłam za skórę rodzicielom dość celnymi ripostamiwink Ja
                                twierdzę, że to oznaka mojej inteligencjiwink
                    • melba7 Re: jutko-w sprawie toxo i kota 18.08.05, 20:57
                      Jutko, słońce- przesledziłam wątek i zauwazyłam ,że chcesz kota, ale masz
                      watpliwosci. Jako lekarz wet i parazytolog chciałabym rozwiać Twoje
                      watpliwosci.Po pierwsze- toksoplazmoże najczęsciej ( w 80% przypadków!!!)
                      fundujemy sobie , jedząc tatarka, metkę, czy też inne niedogotowane czy
                      niedosmazone mięso.Koty mogą przenosić toksoplazmozę, ale sieją oocystami T.
                      Gondii przez 2-3 tygodnie swojego życia, po pierwszym kontakcie z tym pasozytem,
                      najczęsciej jako kocięta.Póżniej pasozyt umiejscawia się w tkankach kota (na
                      takiej samej zasadzie , jak w mięsie wołowym, wieprzowym)-kot wchodzi w fazę
                      tkankową toksoplazmozy, i żeby złapać od niego to paskudztwo, trzeba go zjeść na
                      surowowinkod psa się nie zarazisz, chyba że go zjesz.Kiedy byłam w pierwszej ciązy
                      miałam negatywne miana przeciwciał, pomimo odwiecznych kontaktów z kotami,
                      chorymi i zdrowymi.Teraz tez mam negatywne- a pracuję z chorymi zwierzetami.Tyle
                      ze nie jadam tatara, bo nie lubię i już.Więc widzisz,ze nie ma się czego bać,
                      oczywiscie przy zachowaniu elementarnych zasad higieny...Nie chcę namawiać na
                      siłę, ale kot to super sprawa, a dwa koty- jeszcze lepszasmilePozdrawiamsmile
                      • melba7 do Edy 18.08.05, 20:58
                        dopiero teraz przeczytałam.Sciskam Cię mocnosad Masz opiekę- tam, na górze
                        • megi.1 :) 18.08.05, 21:11
                          A ja siedzę z herbatką i czytam wasze postysmile

                          Ślubny (lubię to śląskie określeniesmile ) na piwku z kolegami a ja w domu z
                          kataremsmile!!! I to ma być sprawiedliwość!!!???wink

                          Pszczołą o nocy poślubnej farby nie puszczę bo a nuż kiedyś to moje wnuki
                          czytać będą i po 70-tce będę się jeszcze musiała rumienićwink

                          • pszczolaasia eeee...skasujemy jak będziemy stare:DDDD 18.08.05, 21:14
                            czyli za jakieś 100 latbig_grinDDD a dzieci niech się uczą!!!! jak z dobrych rąk
                            wiedzę posiądą to tylko z dobrym skutkiem dla nichsmile))) anie z podworka i takie
                            tamsmile)))
                            Agmani!!!! znam ten ból aż za dobrze... niestety i nei ja to wymysliła, ale
                            autentycznie wyczytalam to w jakims naukowym piśmiesmile) serio-serio nie
                            kituje smile))
                            w kwestii kotów się mi przypomniało- ja jestem psiarasmile)) nosz uwilebiam
                            psiakismile)) kotki jakoś tak nie lubią mnei, aj nie lubię ichsad(( małe śmieszą
                            mnie i tyle..no bo co moze być śmieszniejszego niż taka głupota - kociak
                            malutki???? no chyab głupota psiak smile))
                            • megi.1 Re: eeee...skasujemy jak będziemy stare:DDDD 18.08.05, 21:17
                              A oni za 100 lat to jeszcze sex będą uprawiać?wink Tkie to niechigieniczne i
                              wogólewink)))

                              Ja też po stronie psów się opowiadamsmile A im większy pies tym bardziejsmile
                              Najbardziej za dogami i bernardynamismile
                              • pszczolaasia Re: eeee...skasujemy jak będziemy stare:DDDD 18.08.05, 21:26
                                bernardynki są przesłodkie...a jak są małe to takie kulki!!!! ło matko jakie
                                pikne są!!1 ja mam takiego jakiegoś kaukazowatego pomieszańca z huskim albo
                                innym takim. wiesz parę razy spotkaliśmy takich ludzi i oni mówili nam, ze byli
                                na Kamczatce i tam takie same psy ciagnęły sanie z Huskimi i Alaskanami. i
                                zawsze chcieli jes kupić bo są piękne i pytali się gdzie myśmy naszego kupili.
                                a myśmy go dostali od koleżanki, która wzięła go do domu. bo się błąkał
                                szczeniaczek 3 dzień po dworzu, zima była, dała ogloszeni nikt sie nie zjawił,
                                więc dała go nam... mówię ci jaki był przerażony..jaki dziki..my may teorię
                                pewną. bo ta koleżanka mieszkała koło hotelowców, gdzie Rosjanie zamieszkiwali
                                na handel. i nam się wydaje, ze oni sprowadzili cały miot, bo on jak bnył mały
                                to czysty kaukaz wyglądał.i bardzo lubił wódkę. a Ruscy usypiaja tak pieski jak
                                przez granicę przejeżdżają, zeby nei piszczały. wszystkiego tego się
                                dowiedzialam u weterynarza, jak poszliśmy z nim na pierwszą
                                kontrolę...nmyślałam, ze kogś zabiję z nerw... żeby tak stworzenie
                                potraktować..a wogle wqrwiają mnie ludzie, którzy wyworzą psy do lasu
                                przywiązują do drzewa..koty w worku wrzucają do lasu, albo do wody..no
                                ludzie!!!! ja jestem osobiście gotowa takiego kogoś tak samo potraktować, niech
                                zdycha!!!!!
                            • agmani Uprzejmie wnioskuję o dobicie 18.08.05, 21:32
                              Pszczółko, tylko moje kochanie przyleci dopiero jutro, a ja stękam od kilku
                              godzin. Jak się muszę schylić, to mi się brzuch od dołu nie mieści. CZuję się
                              gruba, stara, sflaczała, jękotliwa... smacznego! Ciągle żrę musztardę, a
                              wczoraj jak nie miałam dostępu do musztardy to wciełam 2 kebaby z ekstra sosem
                              ostrym. Kto mnie odstrzeli ze względów humanitarnych?
                              • pszczolaasia Re: Uprzejmie wnioskuję o dobicie 18.08.05, 21:36
                                f życiu mnie na o nie namófisz...never!!! big_grinDD
                                • erga4 Re: Uprzejmie wnioskuję o dobicie 18.08.05, 21:54
                                  czyżby jakiś western się pojawił w wątku? strzelanka? Pszczoła kontra agmani.
                                  no no mam nadzieję że ślepakami wink))
                                  a za zbyt wczesne testowanko ja juz od pszczoły dostałam lanie więc nigdy
                                  przenigdy tego błędu nie powtórzę. Do dzis mnie pupa boli.
                                  A co do nocy poślubnej pszcółko my też zakończyliśmy imprezkę nad ranem i
                                  dopiero o 7.30 wylądowaliśmy w łożu hotelo-małżeńskim. Mimo zmęczenia daliśmy
                                  rade.. nie raz big_grinDDD
                                  • pszczolaasia Re: Uprzejmie wnioskuję o dobicie 18.08.05, 21:55
                                    my nie...się przyznamsmile)) i nie będę sie strzelkać z Agmanismile) never!!! właśnie
                                    pisze, zę nigdy w życiu..po tyłku za gupie pomysły mogę strzelić, ale nie
                                    szczelaćsmile)))
                                    • agmani Re: Uprzejmie wnioskuję o dobicie 18.08.05, 21:59
                                      Strzel mnie po tylcu, błagam, może mi apetyt przejdzie. Ja już nie mogę. Ja
                                      naprawdę normalnie to prawie francuski piesek jestem, a teraz siedzę i widzę
                                      dwie oponki z tłuszczu. Naprawdę nikt nie dobije błagającej?
                                      • pszczolaasia Re: Uprzejmie wnioskuję o dobicie 18.08.05, 22:06
                                        bez jaj Agmani!!!!! nikt tu nikogo dobijac nie będzie!!!! kiss**** na pewno nie
                                        jest tak źle i tyle..przestań bzdurki opoiwadaćsmile)))
                                • balbinka74 Re: Uprzejmie wnioskuję o dobicie 18.08.05, 22:18
                                  Agmani, coś mi się wydaje, że ty staranek już nie uskutecznisz w 2006, bo
                                  wszysto zostało już zrobione jak się patrzy!!!A już niedługo usłyszymy radosną
                                  nowinę i termin ślubu pewnikiem sie zmieni..., bo panna mloda na ostatnich
                                  nogach będzie hihihi
                              • megi.1 Re: Uprzejmie wnioskuję o dobicie 18.08.05, 21:39
                                Agmani ja jedynie mogę Cię wspomóc jedząc razem z toba słoik musztardy choć
                                szczerze przyznam, że wolałabym ketchupsmile
                                • agmani Re: Uprzejmie wnioskuję o dobicie 18.08.05, 21:50
                                  Już dużo mi tej musztardy nie zostało. Ketchup może być. Ze swojej strony
                                  oferuję - uwaga - mortadelę z zatopionymi w niej pieczarkami z puszki (jaka
                                  pyszna, taka syntetyczno-słono-kwaśna) i baleron wędzony na surowo. Pani w
                                  sklepie mięsnym mnie zna, więc musiałam trzy razy powtarzać, co chcę. Nie było
                                  to łatwe, bo ślina leciała mi z brody na koszulę. Do tego mam resztkę ogórków,
                                  czarny chleb i nutellę. REflektujesz?
                                  • megi.1 Re: Uprzejmie wnioskuję o dobicie 18.08.05, 21:53
                                    No mortadeli nie mogę się oprzećsmile
                                    Mogę dorzucić korniszony, maślankę i połowę bombonierkismile
                                    To gdzie się spotykamy?smile
                                    • agmani Re: Uprzejmie wnioskuję o dobicie 18.08.05, 21:56
                                      Czytając wepchnęłam ogóra do paszczy, więc Twoje się przydadzą. Skocz do mnie,
                                      mam Tesco całodobowe, to uzupełnimy zapasy jakby co. Korniszonek z czekoladką,
                                      mniam mniam.
                                      Wyglądam i czuję się jak potwór.
                                    • pszczolaasia Re: Uprzejmie wnioskuję o dobicie 18.08.05, 21:56
                                      jesus ja się mogie dołączyć... ja mam kiszaki samorobne!!!!!!!
                                      • erga4 Re: Uprzejmie wnioskuję o dobicie 18.08.05, 21:59
                                        A ja wchłonęłam boczuś z musztardą - po brodzie mi tłuszcz kapał, ale pies mi
                                        mordę lizał.

                                        bo ja tez psiara jestem.
                                      • megi.1 Re: Uprzejmie wnioskuję o dobicie 18.08.05, 22:01
                                        Pszczola to mnie przebiłaś - korniszony są sklepowe.
                                        • agmani Re: Uprzejmie wnioskuję o dobicie 18.08.05, 22:06
                                          Dawajcie jedne i drugie. Bo nie przeboleję, że musztarda się skończyła!!!!
                                        • pszczolaasia Re: Uprzejmie wnioskuję o dobicie 18.08.05, 22:07
                                          3 dni robiłam!!! muszą być dobresmile))) jak dotrwają..bo już polo zżarta..nosz co
                                          ja na to poradzę uwielbiamsmile)))
                                          • ata76 Re: Uprzejmie wnioskuję o dobicie 18.08.05, 22:08
                                            ja ogóreczki lubię...ale jednak bardziej na świeżo.....aczkolwiek dobry
                                            korniszon nie jest zły wink)))
                                          • megi.1 Re: Uprzejmie wnioskuję o dobicie 18.08.05, 22:09
                                            Pszczola ja nad kiszone przedkładam tylko małosolne w wykonaniu mojej mamysmile
                                            I zgadzam się, ogórki uzależniają!!!
                                            Powinny być na nich jakieś ostrzeżenia!!!wink
                                            • ata76 Re: Uprzejmie wnioskuję o dobicie 18.08.05, 22:10
                                              zwłaszcza świeże smile))))))))))

                                              wiem wiem...jestem monotematyczna wink))
                                              • pszczolaasia no nie wiem Ata, ale dla mnie to było perwersyjne 18.08.05, 22:15
                                                te świerze ogórkibig_grinDD
                                                • pszczolaasia Re: no nie wiem Ata, ale dla mnie to było perwers 18.08.05, 22:16
                                                  Boshe...świeże miało być.....
                                                • ata76 Re: no nie wiem Ata, ale dla mnie to było perwers 18.08.05, 22:17
                                                  no no no Pszczólko...ja nie wiem z czym Ci się swieże ogórki
                                                  kojarzą .....hihihihihi
                                                  • erga4 Re: no nie wiem Ata, ale dla mnie to było perwers 18.08.05, 22:19
                                                    Zgadzam się - świeże soczyste i kurcze wiem że to może głupio zabrzmi ale
                                                    twardziutkie (w kiszonych nie lubię takich zflaczałych)
                                                  • pszczolaasia Re: no nie wiem Ata, ale dla mnie to było perwers 18.08.05, 22:23
                                                    big_grinSDDD a tak na poważnie, to ja tez wolę te jędrne..big_grinDD
                                                  • agmani Re: no nie wiem Ata, ale dla mnie to było perwers 18.08.05, 22:24
                                                    Naprawdę nam wątek skasują... big_grinDDDDDDDDDD
                                                  • megi.1 Re: no nie wiem Ata, ale dla mnie to było perwers 18.08.05, 22:25
                                                    Eeee tam skasuja, na forum "kuchnia" przeniosąwink
                                                    lub na "sex i erotyka" wink
                                                  • pszczolaasia Re: no nie wiem Ata, ale dla mnie to było perwers 18.08.05, 22:25
                                                    ale dlaczego???????? przecież my tu w oczekiwaniu na zapełnbiamy sobie czas
                                                    pogaduszkamibig_grinD io dobrymi radamibig_grinD i wogle wiecie...no!!! jasne jak
                                                    słońcebig_grinDD
                                                  • erga4 Re: no nie wiem Ata, ale dla mnie to było perwers 18.08.05, 22:28
                                                    my tu gadu gadu a tu juz ponad 200 postów. Nasza małomówność się uwidacznia
                                                  • ata76 Re: no nie wiem Ata, ale dla mnie to było perwers 18.08.05, 22:32
                                                    dziewczy no co Wy...przeca my własnie cały czas w temacie.... w końcu od
                                                    ogórków niedaleko do....."konsumcji" wink))))
                                                  • erga4 Re: no nie wiem Ata, ale dla mnie to było perwers 18.08.05, 22:33
                                                    Jasne - a w ogórkach co jest?? 90% wody i... nasionka.
                                                  • ata76 Re: no nie wiem Ata, ale dla mnie to było perwers 18.08.05, 22:34
                                                    Erga...masz rację...nosz sama biologia się kłania wink)))
                                                  • agmani Erga zabiłaś mnie tym tekstem!!!! 18.08.05, 22:37
                                                  • balbinka74 Re: no nie wiem Ata, ale dla mnie to było perwers 18.08.05, 22:41
                                                    No , to wpiszcie mnie także na liste fanek ogórków, ale takich konserwowych-
                                                    słodko-kwaśnych barrrrdzo ostrych!!!I grzybki też uwielbiam!!!

                                                    Megi, ze mnie to dopiero był czort w dzieciństwie.Konan niszczyciel.Do dziś
                                                    słynę ze zniszczenia w ciągu 5 minut 2 tortów( stojacych na stole) , wyrzucania
                                                    wszystkiego z szaf, a potem , gdy już szafy zamkięto na cztery spusty,
                                                    zaklejania dziurek od klucza plastelinąsmile)))).Miałam wtedy 15 miesięcy.
                                                  • megi.1 Re: no nie wiem Ata, ale dla mnie to było perwers 18.08.05, 22:42
                                                    Balbinko wzorze mój niedoścignionysmile)))
                                                  • balbinka74 Re: no nie wiem Ata, ale dla mnie to było perwers 18.08.05, 22:47
                                                    A nie uciekłam, tylko za wami nie nadążam.Mnie nie tak łatwo zgorszyć, musicie
                                                    wymyśleć coś pikantniejszego.A kebaby lubicie???? Bo ja po kawale z turecką
                                                    knajpą , już nie ruszę.
                                                  • ata76 Re: no nie wiem Ata, ale dla mnie to było perwers 18.08.05, 22:49
                                                    Balbinko...ja nie wątpiłam w to, że Ciebie tak łatwo zgorszyć...ale ponawiam
                                                    pytanie....dlaczego piszesz na poprzedniej stronce, a nie już na następnej?????
                                • balbinka74 Re: babeczki 18.08.05, 22:26
                                  Ależ się uśmiałam!!!! Niezły humorek zawitał, oby tak dalej!

                                  A ja nocy poślubnej nie miałam....buuuuu, bo małpa przyszła z opóźnieniem i
                                  akurat załapała się na imprezkę!!!A moja mama nam hotel zarezerwowała, byśmy
                                  mogli sami poszaleć, bo pełen dom gości.Odbiliśmy sobie na tygodniu miodowym 2
                                  tygodnie po ślubie.No i żartowalismy sobie, że możemy ślub unieważnić, bo non
                                  konsumatum, a na dodatek mój młody małżonek z rodzicami do domku grzecznie
                                  wrócił i słomianą wdową dzień po ślubie zostałam.
                          • ata76 Re: :) 18.08.05, 21:20
                            dziołcha...widza, że godosz po naszymu smile))
                            • megi.1 Re: :) 18.08.05, 21:26
                              ano dyckij godomsmile
                              • ata76 Re: :) 18.08.05, 21:56
                                i tu mnie zastrzeliłaś.....bo się przyznaję, że mąż to Ślązak i trochę po
                                śląsku mówi.....ostatnio nawet śpiewał mi "Jolkę" w śląskim wykonaniu.....
                                pamiętam tylko słowa..." Felka Felka pamiętasz jak ja cie pszoł..." tyle że już
                                nie wiem co to znaczy
                              • melba7 agmani:)czyzby zachcianki?;) 18.08.05, 21:58

                                • ata76 Re: agmani:)czyzby zachcianki?;) 18.08.05, 22:01
                                  no też tak własnie się zastanawiam...skąd u Agmani takie zachcianki wink))
                                • agmani Re: agmani:)czyzby zachcianki?;) 18.08.05, 22:03
                                  Nie no, przecież szlaban na dzidziusia, coby po weselu z wkładkami laktacyjnymi
                                  nie biegać.
                                  Zresztą w tym cyklu widzieliśmy się raz tylko.
                                  • ata76 Re: agmani:)czyzby zachcianki?;) 18.08.05, 22:04
                                    czasami wystarczy raz a dobrze wink))))
                                    • pszczolaasia Re: agmani:)czyzby zachcianki?;) 18.08.05, 22:10
                                      dokładnie...Ata pamiętasz taki artykuł ktoś cytował na forum "dla starających
                                      się", że czasem z takiej radości, że się kogoś dawno nei widziało, to znaczy...
                                      męża nie kochanka..ustalmy to na samym początkubig_grinDD, może być owulacjasmile))
                                      pamiętasz to?????
                                      • ata76 Re: agmani:)czyzby zachcianki?;) 18.08.05, 22:12
                                        ano ....pamiętam....ale pamiętam też jeszcze inny artykuł....to tak w kwestii
                                        kochanka...oczywiście nic tu nie mam na myśli
                                      • agmani Re: agmani:)czyzby zachcianki?;) 18.08.05, 22:12
                                        Ale to jeszcze nie jest mój mąż, nie łapię się na teorię!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                        • erga4 Re: agmani:)czyzby zachcianki?;) 18.08.05, 22:14
                                          To tym bardziej agmani smile)))
                                      • megi.1 Re: agmani:)czyzby zachcianki?;) 18.08.05, 22:14
                                        Pszczola na widok kochanka to nie wzbudza się owulacja?smile A pdobno co 5 dziecko
                                        nie ejst wychowywane przez tatusia, więc jak to się dziejewink

                                        Kochanek- 100% środek anty?wink
                                        • ata76 Re: agmani:)czyzby zachcianki?;) 18.08.05, 22:16
                                          no więc własnie...ten drugi artykuł dotyczył tego, że w pewnych sytuacjach jest
                                          duże prawopodobieństwo zajścia właśnei z kochankiem, a nie meżem
                                        • pszczolaasia Re: agmani:)czyzby zachcianki?;) 18.08.05, 22:18
                                          no właśnie wzbudza sięsmile))) z tego....eeeeee...podniecenia sytuacją big_grinD potrafi
                                          dojść podobno do owulacji..także, co jest już smutne, w wyniku gwałtu i każdego
                                          innego gwałtownego stresu... ale mówmy o rzeczach przyjemnych smile))
                                          • agmani Re: agmani:)czyzby zachcianki?;) 18.08.05, 22:22
                                            To co, magisterka mi wzbudziła owulację??? To ja się po Nobla zgłoszę z tym
                                            odkryciem.
                                            Ale za 9 miesięcy to ja mam weselicho wydawać, a nie na porodówkę. Chyba pójdę
                                            zapić ten nadmiar rewelacji, co to człowiek w internecie wyczyta wink)).
                                            • pszczolaasia Re: agmani:)czyzby zachcianki?;) 18.08.05, 22:23
                                              mogła!!!!
                                              • agmani Re: agmani:)czyzby zachcianki?;) 18.08.05, 22:25
                                                To odkryłyśmy wspólnymi siłami: starające się do książek!!!
                                                • pszczolaasia Re: agmani:)czyzby zachcianki?;) 18.08.05, 22:33
                                                  eeee nie kce mi sięsmile)) ja już swoje 5 lat odpękalam...nie kce mi się...nie
                                                  zwolniłabyś mnie???? kochanka sobie nie kcę brać..muszę jak nic Osobistego
                                                  wyslać gddzieś na 4 dni..i jak wróci to kto wiesmile))
                                  • erga4 Re: agmani:)czyzby zachcianki?;) 18.08.05, 22:04
                                    No moze to był właśnie TEN raz ! a ślub można zawsze połączyć z chrzcinami smile
                                    • agmani Re: agmani:)czyzby zachcianki?;) 18.08.05, 22:11
                                      Wprawdzie mi się wszystko plątało w organiźmie, bo byłam przemęczona i
                                      zestresowana, więc poleciałam kalendarzykiem (pierwszy raz w życiu ten grzech),
                                      ale baaaaaaaaaaaardzo bym się zdziwiła.
                                      Brzuch mnie boli, a przestać żreć nie mogę. Jak potwór jakiś!
                                      • ata76 Re: agmani:)czyzby zachcianki?;) 18.08.05, 22:13
                                        niezbadane są scieżki opatrzności
    • ata76 Re: Sierpniowe starania III 18.08.05, 22:06
      tak się mi przypomniało....a co u Ciuforka słychać?????? ma któraś z nią
      kontakt?????????????
      • agmani Re: Sierpniowe starania III 18.08.05, 22:07
        Ciuforek ma własne forum. Stęk, stęk...
        • pszczolaasia Re: Sierpniowe starania III 18.08.05, 22:08
          ???????
          • ata76 Re: Sierpniowe starania III 18.08.05, 22:14
            Agmani....puść farbę ....o co chodzi
          • agmani Re: Sierpniowe starania III 18.08.05, 22:15
            Tak, na prywatnych "dzieckowych" jest forum "luty 2006" i założyciel ciuforek.
            Widziałam.
            • erga4 Re: Sierpniowe starania III 18.08.05, 22:18
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29891
      • agmani Za kogo toast? 18.08.05, 22:30
        Pyszną Bobeline unicestwiam.
        • erga4 Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:31
          Wiesz ja tez się napiję. A co!
          • agmani Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:32
            Pij, pij, przynajmniej nie będę piła do lustra big_grin.
          • ata76 Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:33
            ja piję tylko kawę....ale co tam...kubek zawsze mogę wznieść smile))

            a toast...za to że jutro piątek?????
            • erga4 Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:34
              A ja jakiś likierek dorwałam. No to zdrówko!
            • pszczolaasia Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:34
              no za to to ja to pifko do dna kuwa wypijęsmile))) a toaścik dodatkowo..ja wiem za
              kogo pijęsmile))
              • ata76 Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:36
                ojojojoj ja teraz doczytałam...zę to miał być toast za kogoś, a nie za
                coś...ale złożcie to na karb późnej pory
            • agmani Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:35
              Za piątek? To ja piję za przylot mojego ukochanego w piątek! Ale jakbyście
              dołożyły intencje mszalne, to bym piła mniej egoistycznie.
              • erga4 Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:37
                To wypijmy za ogórki! wszystkjie: kiszone, korniszone, małosolne i te
                świeżutkie twardziutkie! Za to że są!
                • ata76 Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:38
                  no Erga...widzę, ze zloty środek znalazłaś...normalnie salomonowe
                  rozwiązanie ....hihihihhi
                • agmani Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:38
                  Tak jest, trzeci kieliszek za ogórki! Do dna! Ale się uspołeczniam!
                  • pszczolaasia Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:39
                    mnie się w głowie już kolebie...big_grinD widzę podwojnie jakoś tak dziwnie...ale co
                    mi tam za ogórki zawsze wypiję!!! do dnaaaa...:!!!!big_grinDD
                • melba7 no ja was nie poznaję...;) 18.08.05, 22:40
                  dołaczam się wodą z cytryną do toastusmile
              • pszczolaasia Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:37
                a co mi tam...dołoże sięsmile))) poszalałyśmy co??? jutro rano nas
                zakrzyczą...smile)) ale o mi tam!!! dla mnie też nie jesteście łaskawe!!! kończę
                na 30. przychodze, a tu 140 !!!! to niech teraz mająsmile)))
                • agmani Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:39
                  Asia, pij, nie marudź!
                  • erga4 Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:40
                    Pij pij, będziesz łatwiejsza smile
                    • erga4 Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:41
                      Kurcze ale tempo narzuciłyście z tym piciem - potrzech kielonkach aż mi się
                      ciepło zrobiło. A tu jeszcze muszę z mężulem pohasać. nie mogę się upić
                    • megi.1 Erga:))))) 18.08.05, 22:43
                    • ata76 Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:44
                      erga4 napisała:

                      > Pij pij, będziesz łatwiejsza smile


                      Erga....znaczy się to o sobie też w pewnym sensie pisalaś...dobrze
                      dedukuje wink))
                      • erga4 Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:45
                        baaaardzo dobrze. mój mężulo już zaciera ręce
                      • agmani Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:46
                        No więc, tak mawiał mój byly narzeczony, co to mnie koniecznie chciał zaciążyć.
                        Ale byłam mądrzejsza od niego, chociaż smarkata.
                • megi.1 Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:40
                  No to całkiem fajny toaścik:
                  zdrowia, milosci, pieniedzy i CZASU zeby z tego wszystkigo skorzystac smile
                  • ata76 Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:41
                    Megi....brawo...brawo...piękny toaścik...i jakże głeboki smile)))
                    • pszczolaasia Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:42
                      nie no..koleżanka argumenta tym toastem wytrąciła mnie z rękibig_grinDDD nieeee to
                      piękny toaściksmile)))
                      • megi.1 Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:43
                        Albo taki:
                        Oby nasi meżowie i kochankowie nigdy sie nie spotkali smile))
                        • ata76 Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:45
                          no i żeby tego toatu nie uslyszeli wink))
                          • pszczolaasia jesteście szalne...;DDDD ten mi się jeszcze 18.08.05, 22:46
                            bardziej podobałbig_grinDDD
                      • agmani Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:44
                        Aż szkoda nie wypić. To jeszcze jeden!
                        • megi.1 Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:45
                          A co, doprowadzę Was do upojenia alkocholowego smile))
                          kolejny:
                          Szable w dłoń...aby nasze dzieci miały obrzydliwie bogatych rodziców!! smile
                          • ata76 Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:47
                            Megoooskarbnico toastów....a każdy jeden coraz lepszy smile)))))
                            • ata76 Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:47
                              oczywiście Megi mialo być....taaaa...to te toasty wink))
                          • agmani Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:47
                            Poczekaj, bo butelka się kończy. Muszę znaleźć coś innego i piję dalej, ale
                            poczekaj na sierotę.
                            • megi.1 Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:48
                              Ostatnismile
                              Przyznaję, że toasty są znalezione a nie mojesmile
                              A więc:

                              Jechała caryca Katarzyna przez Rosję, jechała wiele dni, aż jej się chłopa
                              bardzo zachciało. Ale stangret stary, lejbgwardziści niezbyt atrakcyjni... Cóż
                              czynić... Aż tu nagle zobaczyła w polu młodego przystojnego oracza.

                              Kazała stangretowi podjechać bliżej, wystawiła głowę z karety i zawołała:

                              - Chłopie, caryca do ciebie mówi! -
                              Chłop aż upadł na kolana.
                              - Nie klękaj mi tu, tylko się rozbieraj! -
                              Chłop posłusznie ściągnął koszulę.
                              - Chłopie, portki też! -
                              Chłop ściągnął portki, zasłaniając przyrodzenie kapeluszem.
                              - Chłopie! Do cholery! Ręce do góry! -

                              Chłop podniósł ręce do góry, a wtedy kapelusz...

                              ... został, gdzie był.

                              Panie i Panowie:

                              Wypijmy za siłę, która podtrzymała ten kapeluszsmile!!!
                              • erga4 Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:49
                                Oj siła jest wielka.. Ale moment działajacy na kapelusz.... uuu
                                • ata76 Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:51
                                  łojejza...toż musial być chwat .....a więc trza się pokłonić cudownym siłom
                                  natury smile)))
                              • agmani Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:52
                                Ten to wezmę czymś 50%!!!!
                          • erga4 Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:47
                            Ej bo jeszcze chwila i na izbę nas przeniosą z wątku w oczekiwaniu na wątek AA
                            • agmani Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:48
                              AA w oczekiwaniu????????????? big_grinDDDDDDDDDDD
                              • balbinka74 Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:51
                                ale jazda, jak toasty, to może teraz, za bociany, by coś na, tu zrzuciły
                                jeszcze tego roku
                                • pszczolaasia Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:54
                                  za to jeszcze wypiję!!!!!!! i naprawdę dobranocsmile)))) papatkismile))
                                  • erga4 Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:56
                                    Oj za bociany ja tez walnę kielicha!
                                • ata76 Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:56
                                  Balbinko....cud toaścik!!!!
                          • pszczolaasia szable w dłoń??? :DDD Misiu!!!!! 18.08.05, 22:51
                            szable w dłoń!!!!! big_grinDD dziewczyny spadam...wziął....big_grinDDD a tak na poważnie
                            jestem uchlana..jak miły Bóg nawaliłyście mnie!!! do witra.
                            p.s. skończyła się @...rozumiecie..ja muszę!!!! 5 dni posuchy!!! wybaczcie...
                            • megi.1 Re: szable w dłoń??? :DDD Misiu!!!!! 18.08.05, 22:52
                              Pszczola dostajesz od nas dyspensesmile
                            • erga4 Re: szable w dłoń??? :DDD Misiu!!!!! 18.08.05, 22:52
                              Jasne pszczółko - szabla w dłoń!!! hmm niech będzie że w dłoń. Ja też ruszam do
                              walki - ojjj juz mi sie w główce kręci
                              • pszczolaasia o laskawe...dzięki:DDD 18.08.05, 22:53
                                dobranoc!!!
                                • erga4 Re: o laskawe...dzięki:DDD 18.08.05, 22:57
                                  Ja też pędze do łóżeczka - oj chyba na czworaka..
                              • ata76 Re: szable w dłoń??? :DDD Misiu!!!!! 18.08.05, 22:54
                                no to tera rozumiem skąd u Pszczoły te skojarzenia od ogórków do....dziewczyna
                                po prostu dawno "ruszana" nie była wink)
                                • erga4 Re: szable w dłoń??? :DDD Misiu!!!!! 18.08.05, 22:55
                                  No tak. Cza ją wyłonacyć!
                                • balbinka74 Re:Atko 18.08.05, 23:02
                                  nadal nie wiem o co chodzi z tą poprzednia stronką???Ciemna jestem ot
                                  co.Wytłumacz mi łopatologicznie, bo zgłupiałam na amen
                                  • erga4 Re:Atko 19.08.05, 08:28
                                    Atce chodziło o poprzednią stronke czyli posty od 101-200. Podczas gdy myśmy
                                    już pisały na 201-...
    • ata76 Re: a Balbinka gdzie uciekła??????????? 18.08.05, 22:40
      napisała parę pościków na poprzedniej stronie i uciekła....czemu?????
      • agmani Re: a Balbinka gdzie uciekła??????????? 18.08.05, 22:41
        No chyba nie zgorszona! hihi, my tu tylko o ogórkach... kobiety... kuchnia...
        te sprawy...
    • ata76 Re: Sierpniowe starania III 18.08.05, 23:00
      no dziewczynki...na mnie już też pora...idę się "poczukać" z mężem....taaa...to
      jedynce co mi się utrwałiło z wycieczki do Pragi....znaczy jedyne słowo, które
      zapamiętalam z języka naszych sąsiadow

      bawcie się dobrze dziewczyny!!!!!!! Kolorowych snów
      • ata76 Re: Sierpniowe starania III 18.08.05, 23:01
        oczywiście miało być poszukać a nie poczukać wink)))
      • megi.1 dobranoc:) 18.08.05, 23:01
        Ja też życzę dobrej nocywink

        m.
        • agmani Re: dobranoc:) 18.08.05, 23:02
          Dobranoc Wam smile.
          Też chyba mi łepetyna opada.
          • balbinka74 Re: dobranoc:) 18.08.05, 23:04
            No tak a mnie zostawily, ładne kolezanki...ale wybaczam, bo widzę, ze rozgrzały
            się i do roboty męzów zapędziły!
            • megi.1 Re: dobranoc:) 18.08.05, 23:06
              Balbinko, mój mąż na piwku ale ja biorę don corleona pod pachę i idę czytać do
              łóżkasmile Do jutrasmile
            • agmani Re: dobranoc:) 18.08.05, 23:06
              Szczęściary!!!
              Nie ma jak sobie w pustym łóżku pochlipać w poduszkę...
              • cytrusowa taaaa 18.08.05, 23:20
                a ja zawsze budze sie z reką w nocniku - jeestem dopiero teraz. a was juz nie ma.
                buuu
                no nic...
                moj mąz podsuypia, ja sie kiepsko czuje wiec z czukania nicisad

                Co mozna wziac jeszcze na zolądek poza krpolami mietowymi, by przestlao mulic i
                mdlic???
    • agmani Witam w piątek 19.08.05, 08:04
      Ciekawe, dlaczego mi niedobrze. Wolę nie wspominać, co mi wczoraj wpadło do
      paszczy. Dzisiaj muszę upiec ciasto - i wreszcie nie korci mnie już, żeby dodać
      do niego musztardę. No, ciekawe, kiedy reszta dziewczyn się podniesie smile.
      • erga4 Re: Witam w piątek 19.08.05, 08:26
        Dzień dobryyyy! ale mnie główka boli-chyba po wczorajszej popijewie smile
        Agmani a cóż takiego ci do paszczy wpadło? czyżby ogóreczek??
        • agmani Re: Witam w piątek 19.08.05, 08:29
          Czyżby jeden? Hehe, co za piękny poranek tam, gdzie król chadza piechotą. Cały
          brzuch mnie boli!
          • eda1282 Re: Witam w piątek 19.08.05, 08:37
            Witam w piątek
            ależ się rozpisałyście
            ja mam zawalenie w pracy ale już niedługo luz (oby wytrwać do wtorku)
            dziękuje wam za słowa otuczy i współczucia
            a teraz wracam do czytania i musze jeszcze uaktualnić liste bo chyba mnie ktoś
            pominął
            życze miłego dzionka
            • megi.1 Re: Witam w piątek 19.08.05, 08:54
              Ja dziś pracuję z domu więc będę do Was zaglądaćsmile
              Muszę wyleczyć ten ból gardła, bo katar to chyba sam przejdzie po tych 7 dniach.

              Oj działo się wczoraj, działosmile))
              Mam nadzieję, że i dzisiaj nie zabraknie nam weny twórczej.

              Agmani to co po ogóreczku na dobry początek dnia?wink
              • agmani Do Megi 19.08.05, 09:01
                A co może być lepszego na dobry początek dnia niż rzyganko o poranku? big_grinDD
                Jak duch wyglądam. Upiór z Luwru.
                • megi.1 Agmani:) 19.08.05, 09:05
                  Jaki tam upiór, źle interpretujesz faktysmile
                  Po prostu masz bladą - alabastrową cerę, której zazdrościłyby Ci nasze
                  prababkismile

                  Ja za to mam rozkosznie czerwony nos(jak nie przymierzajac Rudolf-czerwononosy
                  renifer) z powodu kataru smile
                  • agmani Re: Agmani:) 19.08.05, 09:23
                    Z tą cerą to akurat zgadłaś Meguś, bo ja jestem bledzizna patentowana.
                    Ale teraz po ekscesach łazienkowych jestem czerwona i spocona, jak po pracach
                    polowych. Strasznie się człowiek nacierpi za te mieszanki, mój brzuch robi
                    zadymę, a zamiast stanika musiałam włożyć opalacz, bo luźniejszy. No, cudo
                    urody normalnie.
                    • jutka7 Pszczólko 19.08.05, 09:34
                      nie podziękowałam za zdjęcia!!! piękne, wielkie dzięki. Najbardziej mi się
                      łania podoba smile) zaraz wyślę Ci swoje jeśli chcesz oczywiście
                • jutka7 Agmani 19.08.05, 09:34
                  Ty jesteś w ciąży na 100%!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! wiesz o tym, prawda??
                  to znaczy domyslasz się??
                  • agmani Re: Agmani 19.08.05, 09:43
                    Słuchaj, no nie da się tego a priori wykluczyć, bo w końcu nie stosowaliśmy
                    zasady szklanki zimnej wody. Ale zdziwiłabym się mocno. Na razie zdycham i
                    kwilę. Pewnie będziemy obie miały podobnie @, moja, jak policzyłam pewnie w
                    poniedziałek. Mam gęsią skórkę od bólu brzucha i chyba popatrzę, czy są jakieś
                    nieprzeterminowane proszki.
                    • jutka7 Re: Agmani 19.08.05, 09:45
                      lepiej nic nie bierz, a jesli musisz to no-spe, ją w ciąży brać można
                      podobno smile)
                      • agmani Re: Agmani 19.08.05, 09:57
                        Jutka, błagam, nie nakręcaj mnie, ja już i tak piszczę z bólu. A od dawna
                        miałam bezbolesne okresy, może z godzinkę coś pokłuło, ale to tak, że nawet
                        nikt się nie skapnął. A dzisiaj rzyganko nie pomogło i normalnie jestem sama w
                        domu, a wydaję odgłosy.
                        • jutka7 Re: Agmani 19.08.05, 10:00
                          ja Cię nie nakręcam Kochana, ale wymioty rano??? no chyba nie z powodu @
                          kiedy masz ją dostać?
                          i ta wszędzie przewijająca sie musztarda smile)
                          • agmani Re: Agmani 19.08.05, 10:04
                            Wymioty mogą być z przejedzenia. A musztardę czasem jem przed @.
                            Małpa ma przyjść w poniedziałek. Nic, tylko odczekać. Chociaż bez bólu brzucha
                            byłoby milej. Ałaaaaaa!
                            • erga4 Re: Agmani 19.08.05, 10:19
                              Oj agmani też mam jakies takie przeczucia.. Lepoiej nic nie bierz ostrego na
                              ten ból. Lepiej nie ryzykować. Wymioty owszem mogą być po wczorajszym
                              zakrapianym ogóreczku z musztardą, mortadelą i boczuciem ale wiesz, lepiej
                              dmuchać na zimne
                              • megi.1 Re: Agmani 19.08.05, 10:28
                                Agmani posluchaj madrych kobiet z tego forum!!!!
                                Dziewczyny Ci dobrze radza, nie szalej z lekarstwami.
                                Jak przyjdzie @ - trudno
                                jezlei nie przyjdzie bedziesz spokojniejsza ze nie faszerowalas sie lekamismile
                                • agmani Re: Agmani 19.08.05, 10:33
                                  Dziewczyny, posłucham się Was i za radą Cytruska wypiję herbatkę ziołową.
                                  Nie myślałam, że będę marzyć o kacu, ale cudny by był w porównaniu z tym bólem
                                  brzucha.
    • jutka7 Nie, no przeszłyście same siebie!!! 19.08.05, 08:52
      A mnie znowu impra ominęła sad Jak siedze na forum po południu to cisza aż
      dudni, jak mnie nie ma to pijaństwo ma miejsce! smile) A ile toastów! Megi, Ty
      chyba tylko na imprezki chodzisz, co? wink)

      Pszczółko, nie bij Kochana, choc mi tu grożono Tobą smile Odpowiadam na Twoje
      pytania- po pozamacicznej miałam @ zaraz po operacji, potem jakoś miesiąc
      później i wtedy zaczęłam brać antyki i brałam 2 miechy, a teraz czekam na
      pierwszą @ po antykach, tzn. nie czekam, ale się jej spodziewam.

      Melba- strasznie dziękuję za info o kocie, skopiuje Twoją wypowiedź naukową i
      wyślę swojemy slubnemu, bo to on się boi i powiedział, że się zgodzi jak go
      przekonam. Tak więc argumenty mam smile) Wielkie dzięki! A kota żywcem pożreć nie
      zamierzamy smile

      Atko, Megi, jesteście kochane smile

      Agmani- Ty na pewno zaciążyłaś!!! To niemożliwe, zeby tak mieszać smaki bez
      powodu smile No Kochana, odpuściłaś sobie i masz! Ciesze się smile))))

      Erga, Ty erotomanko smile Ogóreczek do buzi, no no smile)

      Na razie to tyle co mi się udało zapamietac po tej masakrycznbej ilości postów.
      Boszzz, powariowały smile i tyle mnie ominęło.

      Miłego dzionka życzę!
      • megi.1 Re: Nie, no przeszłyście same siebie!!! 19.08.05, 08:57
        Jutko muszę Cię rozczarować ale ja ogólnie mało imprezowa jestem i raczej
        niepijącasmile Najstraszniejsze jest to że ja mogę mieć taki humor na trzeźwowink

        Co się odwlecze to nie uciecze jak mawiają mądrzy ludzie więc kiedys i Ty
        trafisz tu na jakieś pijaństwo a następnego dnia będziesz żałować ze względu na
        ból głowysmile

        Miłego dnia!!!

        m.

        ps. Mam nadzieję, że @ się nie pojawiła?smile
        • nika112 Re: Nie, no przeszłyście same siebie!!! 19.08.05, 09:21
          No no no, niezła imprezka tu wczoraj była, a ja wczoraj skromniutko tylko jedno
          piwko wieczorkiem.
          Musze chyba zmolestować Słonko moje o internet w domu, bo za dużo omija.

          Pozdrowionka
        • melba7 Re: jak tam po imprezce? 19.08.05, 09:22
          Agmani, ja mam jakies dziwne przeczucia związane z twoją osobąwink
          Trochę wam dziewczyny zazdroszczę tej popijawy, ja się trochę bałam, bo być może
          się udało i mam małego lokatorasmilepowiedzcie mi, kiedt testować? ostatni cykl 28
          dni, owu była teraz niedziela- poniedziałek, to był 15-16 dc, teraz mam 20 dc.
          • melba7 Re: jak tam po imprezce? 19.08.05, 09:25
            I pobolewa mnie jak przed @!!!! dlaczego?czyżby dziecię się mościło?
            • jutka7 Re: jak tam po imprezce? 19.08.05, 09:30
              Melbo, może się mościć, jak najbardziej smile) OBY!!! A z testowaniem- ja jestem
              narwana, więc nic nie radze! dziewczyny pewnie krzykna, że przynajmniej w dniu
              spodziewanej @, a Pszczoła na strazy stoi i bić będzie jesli wczesniej
              zatestujesz smile
          • agmani Re: jak tam po imprezce? 19.08.05, 09:28
            Zawsze mówią, żeby testować w dniu @, albo po, jesli nie nadeszła, bo inaczej
            testy lubią kłamać.
          • jutka7 Melba 19.08.05, 10:57
            wysłałam Twoją opinię na temat kota mężowi, węszę zwycięstwo smile tak mi juz
            brakuje przytulanki smile
        • jutka7 Re: Nie, no przeszłyście same siebie!!! 19.08.05, 09:31
          Megi, ja żartowałam smile ja tez niepijąca jestem smile

          @ nie ma, ale czuję ją w powietrzu, naprawdę, dzis juz nie czuję wyraźnie
          jajników tylko dół brzucha, piersi niewrażliwe na dotyk w ogóle, pryszcz na
          brodzie, no nie ma nadziei sad
          • melba7 Re: Nie, no przeszłyście same siebie!!! 19.08.05, 09:48
            Zbijcie mnie, jesli zatestuję przed 28smile
            • ata76 Re: Nie, no przeszłyście same siebie!!! 19.08.05, 10:05
              witam sie w piątek...z pracy...jestem w szoku, że udalo mi się wejść

              Melba...nie testuj przed terminem...najwcześniej w dniu spodziewanej @, a
              najlepiej po

              Agmani....no no no....ja tam nie chce nakręcać...ale .....

              Jutka....a co Ty wczoraj robiła, że Ciebie z nami wieczorem nie było, ja się
              grzecznie pytam wink)))
              • cytrusowa Re: Nie, no przeszłyście same siebie!!! 19.08.05, 10:20
                zgadza sie - przeszlyscie same siebie, hihih.
                ja wczoraj nic nie drinknęlam wieczorem, za to wczesniej w ciagu dnia jak
                dowiedzialam sie o kolejnej zaciazonej i to przyszlej pannie mlodej, na ktorej
                slubie bawimy sie w nast. sobote, to musialam, jak Bog mi swiadkiem musialam.
                I wytrąbilam likieru kawowego, nie pamietam juz ile tego bylosmile
                Robie sie normalnie alkoholiczka, haha.
                bo kto to widzial pic w srdoku dnia....


                Agamani - ja tam ci nie mwoie o ciazy, bo wiem ze te twoje objawy niestety mogą
                wspolgrac z @. oj znam ten bol, znam. niestety. Wez sobei zaparz herbatke na
                żołądek, w najgorszym przypadku mietową. no i jak cie boli, to nospa - jak
                dziewczyny piszą - i moze paracetamol, apap czy cokolwiek z paracetamolem. to można.

                Reszta dziewczyn - jak wy w takim tempie bedziecie produkowac posty, to ja
                wysiadamwink


                • megi.1 Re: Nie, no przeszłyście same siebie!!! 19.08.05, 10:25
                  Cytrusowo doskonale Cie rozumiem. Czasami wiadomosc o kolejnej ciazy dobija
                  czlowieka na calej linii. Nie wiem dlaczego tak jest, bo przeciez ciesze sie ze
                  ludzie nie musza przechodzic takich koszmarow jak np. ja.

                  A co produkowania postow to przeciez Pszcola nie moze sie nudzic jak wpadnie tu
                  wieczoremsmile My to robimy z dobrego sercawink
                  • erga4 Re: Nie, no przeszłyście same siebie!!! 19.08.05, 10:27
                    Cytrusowa, ja też zawsze łapię doła po wiadomościach ciążowych. Kurcze jak
                    tylko się dowiem o jakiejś zaciązonej niewiaście to ryczę jak bóbr!
                    • cytrusowa Re: Nie, no przeszłyście same siebie!!! 19.08.05, 10:29
                      wiecie co jest w tym wszystkim niemile?
                      ze to nie dobija mnie wiadomosc o ciazy, tylko to, ze to kolejna laska z mojego
                      otoczenia, ktora zaciazyla. ja zostalam teraz sama - wszystkie juz zaciazyly, a
                      kilka z nich juz z drugim.

                      w ten sposob nie spelni sie niestety moje pragnienie posiadania pierwszego
                      dziecka przed 30tkąsad
                • erga4 Jutko 19.08.05, 10:25
                  Ja erotomanka?? no co ty? a co do ogóreczka to chyba tylko do buzi się nadaje :-
                  )
              • jutka7 Atko 19.08.05, 10:45
                no po sklepach biegałam, bo jutro jade na wesele i nie mam co założyć. Ale nic
                nie kupiłam, a namęczyłam się bardzo. Zresztą mi nigdy nie wychodzą zakupy jak
                mam jakiś cel, najlepsze są przypadkowe zakupy.
                a gdybym wiedziała, ze tu taka impra...
                • erga4 HURRRRA !! 19.08.05, 10:55
                  FF wykrył mi owu !!! o kurcza jakże sie cieszę. Oby to była prawda. Lepsza owu
                  w 48dc niz wogóle smile))) Dziś 51 dc czyli 3 dpo. Jak jutro tempka będize wyższą
                  to znaczy że była owu !!!!
                  • jutka7 Re: HURRRRA !! 19.08.05, 10:56
                    no to do dzieła Erga!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    • erga4 Re: HURRRRA !! 19.08.05, 11:04
                      Oj żebyś wiedziała. Dziś mało się do pracy nie spóźniłam bo rano jeszcze
                      zbałamuciłam mężula smile
                      • jutka7 Re: HURRRRA !! 19.08.05, 11:12
                        O Ty smile))
                        kiedy takie czasy u nas były, ho ho!
                        no to jeszcze powtórka z rozrywki, a my trzymamy kciuki smile
                        • erga4 Re: HURRRRA !! 19.08.05, 11:18
                          OK dzięki smile choć dziś już pewnie nie będzie warunków bo jedziemy na weekend
                          do teściów. No ale może gdzieś w plenerze... na działeczce..
                          • jutka7 Re: HURRRRA !! 19.08.05, 11:24
                            po drodze mozecie w las skręcić smile...
                        • megi.1 Re: HURRRRA !! 19.08.05, 11:20
                          Erga ja tez trzymam kciuki!!!smile

                          Troszke kusza mnie te testy owulacyjne ale mam obawy, ze z nimi stresowalabym
                          sie jeszcze bardziej. Jak nasze starania przez kilka miesiecy nie przyniosa
                          efektow to chyba sprobuje kupic te testy.
                          • agmani Re: HURRRRA !! 19.08.05, 11:23
                            W plenerku to całkiem, całkiem smile.
                            A za dwa tygodnie usłyszymy nowinę na forum! smile))))))))
                            • erga4 Re: HURRRRA !! 19.08.05, 11:25
                              jasne! że mam kleszcza na pupie smile
                            • megi.1 Re: HURRRRA !! 19.08.05, 11:26
                              Wlasnie, lista starajacych sie jest stanowczo za dluga i trzeba popracowac nad
                              jej skroceniemsmile Ja sie staram ze wszytskich sil razem z mezemsmile
                            • erga4 Re: HURRRRA !! 19.08.05, 11:27
                              Ale co prawda to prawda - w plenerku jest super. tylko ostatnio troszkę mrówki
                              nas pogryzły bo jakoś tak blisko miały mrowisko czerwone zołzy smile
                              • jutka7 Re: HURRRRA !! 19.08.05, 11:33
                                musze przyznac, że my ostatnio takich sexcesów nie uprawialiśmy smile ale jak
                                sobie przypomne czasy młodości i nasze początki, to ho ho smile
                                czas powrócić do dobrego...
                  • bombamonika Re: HURRRRA !! 19.08.05, 12:05
                    No to do dzieła maleńka!!!!!!!!
                    MOnika
    • agmani Biszkopt 19.08.05, 11:35
      Dziewczyny, ja wiem, że to nie na temat, ale któraś z Was mogłaby mi podrzucic
      proporcje na biszkopta? Dzięki!
      • erga4 Re: Biszkopt 19.08.05, 11:38
        jak to nie na temat? ostatnio bardzo duzo rozmawiamy o kulinariach i
        przetworach smile
        kuchnia.o2.pl/przepisy/obiekt_int.php?id_p=827
        tu znalazłam prosty przepis
        • agmani Re: Biszkopt 19.08.05, 11:40
          Myślisz, że bez proszku wyjdzie?
      • megi.1 Re: Biszkopt 19.08.05, 11:39
        Mozna tak:

        6 bialek zmiksowac na sztywno z szescioma lyzkami cukru
        wrzucic do tego zoltka i 6 kopiastych lyzek maki wymieszanej z lyzeczka proszku
        do pieczenia. Zamieszac zeby nie bylo grudek.
        • agmani Re: Biszkopt 19.08.05, 11:42
          O dzięki, tu jest proszek, to mnie trochę uspokaja.
    • bombamonika Re: Sierpniowe starania III 19.08.05, 11:40
      No to poszalałyście kochane wczoraj.
      Ale fajna imprezka.
      Aż sie boje co by się działo gdybyśmy sie wszystkie spotkały i zrobiły
      imprezkę.
      Ja niestety mogę tylko powąchać alkohol ale co tam nie trzeba pić żeby sie
      dobrze bawić.
      Monika
      • zebra51 Re: Sierpniowe starania III 19.08.05, 11:43
        Dziewczyny nie macie litosci z ilascia pisanych postow smile)

        U mnie dzis kiepsko sad Wszystko mnie boli. Jeszcze dwa dni do @ a juz objawy
        sie zaczely.
      • erga4 Re: Sierpniowe starania III 19.08.05, 11:44
        Monia, ja tez uważam że bez alkoholu mozna się super bawić. Powiem ci szczerze
        że zwykle na imprezach nie lubię spożywać alkoholu-lepiej bawię się bez. Bo mam
        wtedy więcej energii i nie chce mi się spac. Ale czasami w domu wieczorkiem
        lubię sie napić - tak fajnie się później zasypia
        • erga4 Re: Sierpniowe starania III 19.08.05, 11:45
          A wczoraj było bardzo sympatycznie smile
          • bombamonika Re: Sierpniowe starania III 19.08.05, 12:08
            Ja od wczoraj jestem bez męża, wraca dopiero w niedzielę.
            Nawet kochanka sobie nie moge przyprowadzić bo kto zechce taką fokę.
            Dobrze, że jest mój maluszek w brzuchu to przynajmniej z kimś inteligentnym
            porozmawiam hihihi

            No i mogę sobie popisać z Wami, nie będzie mi smutno.
            Monika
            • jutka7 Re: Sierpniowe starania III 19.08.05, 12:16
              Kochana, czasami fajnie tak sobie pobyć samej w domu, ja czasami lubię. Można
              nic nie robić albo dużo zrobić i nikt nie przeszkadza, można czytać, tylko na
              ogół gotować się nie chce. Ale można przygotować cos pysznego na powrót męża smile
        • kateb007 Pilss, 19.08.05, 11:49
          dziewczyny litości, przecia ja nic innego nie robie tylko czytam i czytam i
          czytam i...... i nadrabiam i nadrabiam. No naprawdę, i nic powiedzieć nie moge
          bo tylko czytam!!
          Pozdrawiam przyszłe mamy te zaciążone i te co będą zaciążone smile
          • pkaneta Re: Pilss, 19.08.05, 12:07
            Cześć Kochane
            Sorki że się nie odzywam ale mam mega doła. Wczoraj dostałam @ - ja wiem że na
            nic się nie nastawiałam ale doła i tak mam.
            Sporo żeście napisały.
            Wracam do czytania
            Postaram się wyrwać z doła i coś skrobnąć
            Aneta
            Pszczółko- i inne chętne kobitki - przepis na Rafaello wyślę wieczorkiem z domku
            • jutka7 Anetko 19.08.05, 12:08
              juz myślałam, że się na nas obraziłaś sad
              Pisz Kochana. I nie martw się, bardzo proszę.... Wiem, ze na nic słowa
              pocieszenia, ale w końcu się uda, zobaczysz!
              Brakowało tu Ciebie!
              • bombamonika Re: Anetko 19.08.05, 12:12
                Pomyśl, że w tym cyklu będziesz brała clo i owu na pewno będzie.
                Zapytaj tylko gina czy mozna jakoś zmniejszyć Ci dawkę żebyś nie wyprodukowała
                6 pęcherzyków bo znowu będzie problem z pęknięciem.
                Może po pół tabletki, nie wiem.
                A co z badaniem męża i przepływem?
                Monika
              • pkaneta Re: Anetko 19.08.05, 12:22
                Dzięki Kochane- jest mi odrazu lepiej jak wiem że jestem tutaj otoczona tyloma
                życzliwymi osobami
                Moniu- testu na przepływ ani na drożność jeszcze nie miałam - na drożność będę
                miała robiony test 10 dc.
                A mężulo mój jest już po badankach - Pani laborantka powiedziała że wyniki są w
                zasadzie ok- mieści się gdzieś pośrodku skali - w 1 ml hihih ma ok. 60
                mln.żołnierzyków o prawidłowej budowie - dość żwawych. Ok. 30% z całości jest
                martwa - jak myślicie jaki to wynik?? Można go jakoś poprawić??
                Wracam do czytania
                Postaram się do Was jeszcze dzisiaj odezwać
                Papatki
                Aneta
                • bombamonika Re: Anetko 19.08.05, 14:04
                  Kochana
                  To bardzo dobry wynik. Tylko 30% martwych.
                  Tu już nie ma czego poprawiać.
                  Zawsze jest troche martwych nie ma faceta który ma wszystkie żywe a 30% to
                  doskonały wynik. A ile ma ruchliwych bo to jest ważne?
                  Monika
        • bombamonika Re: Sierpniowe starania III 19.08.05, 12:04
          A ja przed ciążą dużo imprezowałam i zawsze jakieś piwka były.
          Nie lubie mocnego olkoholu ale Warka strong i winko różane, które kupuje w
          Belgii albo tutaj Carlo Rossi tez uwielbiam.
          Zawsze mówiłam, ze tylko ciąża mnie ustrzeże przed alkoholizmem hihihi
          Teraz czasami mam ochotę ale nawet lampki nie piję bo poczytałam troche o
          alkoholu w ciąży i aż mnie zmroziło.
          Monika
          • kateb007 Re: Sierpniowe starania III 19.08.05, 12:10
            Carlo Rossi różowe to moje ulubine winko!!
            Dziewczyny, dziś idę na wieczór panieński mojej koleżanki, będzie się działo!!
            • bombamonika Re: Sierpniowe starania III 19.08.05, 12:14
              Oj to nie jedna butelka Carlo Rossi pęknie.
              Jeżeli masz ochotę to wpadaj do mnie mam otwartą butelkę której nie zdąrzylam
              wypić i pewnie się zmarnuje.
              Monika
              • kateb007 Re: Sierpniowe starania III 19.08.05, 12:16
                Chętnie, chętnie, tylko tak w biały dzień będziemy popijać ?
                • bombamonika Re: Sierpniowe starania III 19.08.05, 14:00
                  Wpadłam zobaczyć co tu piszecie bo sprzątam i troszkę brzuch mnie zaczął boleć
                  więc mam przymusowy odpoczynek.
                  Skończyłam łazienkę a teraz salon. Mieszkanie trochę zaniedbane bo nie mogłam
                  fizycznie pracować a wiecie jak facet sprząta.
                  Korzystam, że go nie ma w domu i powolutku będę robić błysk.
                  Oj przydałoby się jakieś piwko do tego sprzątania.
                  Monika
                  • bombamonika Re: Sierpniowe starania III 19.08.05, 14:08
                    Mój Adaś miał sie urodzić w moje 30 urodziny.
                    Monika
                  • erga4 Re: Sierpniowe starania III 19.08.05, 14:59
                    Monia nie szalej z tymi porządkami. Wytrzymasz w lekkim nieładzie. Teraz
                    dzidzia jest najważniejsza a nie jakiś tam bałagan
              • jutka7 a ja będę balować 19.08.05, 12:17
                na weselu w Licheniu! Nigdy nie byłam w tej słynnej bazylice, więc pooglądam
                sobie.
                A Wy jakie macie plany na weekend?
                • kateb007 Re: a ja będę balować 19.08.05, 12:21
                  No ja właśnie idę dziś na wieczór panieński i mam zamiar sobie zaszaleć.
                  Natomiast jutro panowie nasi mają wieczór kawalerski (nie udało się zgrać
                  terminów) a my z dziewczynami też się spotkamy a co? Może skoczymy do kina i
                  napewno bez wina się nie obędzie.

                  Cytrusowo, pamiętasz ja też idę na wesele w przyszłą sob i panna młoda też w
                  ciąży!!!!!!!!!!!
                  • megi.1 Re: a ja będę balować 19.08.05, 12:24
                    Ja planuje doleczyc moje przeziebienie, poczytac ksiazki, ugotowac cos dobrego,
                    poprzytulac sie z mezemsmile
                    Z mniej przyjemnych czynnosci to mam sterte ubran do wyprasowania.

                    Tak wiec dziewczyny wyszalejcie sie za mniesmile!!!
                    • agmani Re: a ja będę balować 19.08.05, 12:32
                      Ja będę się cieszyć obecnością mojej drugiej połowy, pojedziemy zadatkować salę
                      (do dziś nie wierzę, że ją dostaliśmy!), a potem jakieś rowerki, a potem...
                      Przynajmniej sobie odpoczniecie ode mnie smile, bo M mnie zawsze goni od kompa,
                      jak siedzę na polskich stronach, których on nie rozumie, hihi.
              • agmani Winko 19.08.05, 12:35
                No właśnie, u nas najwięcej osób reprezentuje taki pogląd jak Moniś, czyli broń
                Boże alkoholu w ciąży. Tymczasem moja przyszła teściowa uważa czerwone wino za
                zdrowe i wręcz nieodzowne. I ten pogląd przeważa w jej stronach, czyli tam,
                gdzie po wino można iść do winnicy sąsiada. Tak sobie myślę, jakie względne te
                zalecenia.
                • hortika Re: Winko 19.08.05, 12:44
                  czesć,
                  taka fajna libacja, a mnie nie było buuuuuuu......
                  Cytruś-ja też chciałam dzidzie przed 30, a teraz mi już wszystko jedno kiedy,
                  byle była. jedno pewne-przed 30 już nie da rady.
                • kateb007 Re: Winko 19.08.05, 12:50
                  Ja uważam, że jedna lampka wina raz na jakiś czas nikomu nie zaszkodzi - słowa
                  mojego kolegi lekarza. Zgadzam się z nim, a po drugie tak lubię winko że ciężko
                  by mi było z niego zrezygnować smile
                  • erga4 Re: Winko 19.08.05, 13:05
                    pkanetko strasznie mi przykro że ta wredna małpa nadeszła. chyba następne cykle
                    będziemy wspólnie stymulować smile ja już w środę mam wizytę której nie mogę sie
                    doczekać. (szok-nie myślałam że kiedyś będę czekała z nicierpliwością na
                    rozkraczenie się przed lekarzem i to w dodatku facetem) Kurczę nigdy nie byłam
                    u faceta.. aż mi ciarki przechodzą
                    • megi.1 Re: Winko 19.08.05, 13:19
                      Ergo, dla mnie jest wazne zaufanie do lekarza. Po stracie Alicji poszlam do
                      ginekologa-kobiety i wyszlam ze lzami, gdy w ramach pocieszenia powiedziala
                      mi: "nie Ty pierwsza nie ostatnia". Ginekolga, ktory teraz nade mna czuwa,
                      poznalam gdy lezalam w szpitalu w ciazy. Jest to czlowiek dosc mlody ale
                      jednoczesnie bardzo wrazliwy. Potrafil przyjsc do nas po porodzie i tak po
                      ludzku wyrazic nam swoje wspolczucie, potrafil powiedziec ze podziwia mojego
                      meza ze byl przy mnie przez caly ten czas.
                      Mam nadzieje, ze dane nam bedzie oddac w jego rece nasza kolejna ciaze.

                      Mysle ze plec naprawde nie ma tu znaczenia jezeli lekarz jest dobrym fachowcem
                      i dobrym czlowiekiem.
                      • cytrusowa Re: Winko 19.08.05, 13:27
                        to ja wam teraz opowiem o kolezance, wlasnie tej, ktora w ostatni weekend byla u
                        ans z mezem i dziecmi.
                        nie mialam okazji jej poznac jak byla w ciazy z poprzendimi dziecmi, ale teraz
                        jest z trzecim. jak my bylismy u nich wczesniej, to pila szampana. pozniej
                        przyjechali do ans, pilysmy sobie martini.
                        i jest wszystko ok
                      • erga4 Re: Winko 19.08.05, 13:33
                        Wiesz, takich lekarzy powinni wystrzelać. Jak można tak powiedzieć kobiecie
                        której serce prawie pękło??? no jak??? i to kobieta! normalnie trzymajcie mnie
                        bo.. Tak bardzo ci współczuję- przytulam cię mocno i wierzę że teraz przed toba
                        już tylko chwile szczęścia smile
                        • megi.1 Re: Winko 19.08.05, 13:43
                          Dziekuje Ergo. Nie chcialam sie skarzyc, po prostu chcialam Ci dodac otuchy
                          przed wizyta u "faceta". Ja od mojego ginekologa dostalam dwa miesiace temu
                          zielone swiatlo na starnia i mam sie zjawic jak pojawia sie na tescie 2 kreski,
                          wyobrazasz sobie zatem ze nie moge sie doczekac tej kolejnej wizytysmile

                          Za oknem slonce, za oknem po boisku faceci biegaja bez koszulek, a ja siedze w
                          swetrze i wspieram przemysl papierniczy a dokladnie firme velvet bo lubie ich
                          chusteczki higienicznesmile w dodatku maja takie fajne pudelka z chusteczkami na
                          ktorych sa male psiakismile

                          Dziewczyny juz prawie 14.00!!! i za niedlugo zaczynamy weekendsmile!!!
                      • eda1282 do megi 19.08.05, 15:09
                        Megi czy ten lekarz jest z wawy? jeśli tak to gdzie przyjmuje
                        czy prywatnie czy w ramach funduszu
                        może bym się do niego zgłosiła jak już wkońcu zobacze te wymarzone dwie
                        kreseczki
                        będe wdzięczna za info
                        • megi.1 Re: do megi 19.08.05, 15:32
                          Eda, tak lekarz jest z Wawy. W ramach funduszu przyjmuje tylko w szpitalu sw.
                          Zofii a poza tym ma prywatna praktyke i przyjmuje w fundacji przyszpitalnej.
                          Ceny takie warszawskie czyli okolo 100zl za wizyte.
                          Jezeli Cie interesuje kontakt to napisz, wysle Ci.
                    • bombamonika Ergo 19.08.05, 14:09
                      Faceci są zdecydowanie delikatniejsi.
                      Ja wolę ginów facetów.
                      Monika
                  • bombamonika Re: Winko 19.08.05, 14:07
                    Mnie też gin powiedział, że lampka raz w miesiącu nie zaszkodzi ale ja nie chcę
                    sobie smaka robić bo zawsze wypijałam butelkę hihihi
                    Monika
    • jutka7 niby się nie denerwuje a jednak... 19.08.05, 14:40
      powiem Wam coś- jestem bardzo zadowolona ze swojej pracy, mam tu super zespół,
      a jednak pojawiła się okazja przejścia do innego działu w mojej firmie,
      takiego, o którymś kiedyś marzyłam, ściśle związanego z moim wykształceniem i
      zawodem, wzięłam udział w rekrutacji łącznie z osobami z zewnątrz (ogłoszenie w
      prasie) i jestem już w finale. Czeka mnie rozmowa z Prezesem francuzem, którego
      znam, współpracuję z nim, a ponieważ go znam to wiem, ze może podjąć zupełnie
      dziwną decyzję w sprawie wyboru osoby na to stanowisko. Lepszego kandydata nie
      znajdzie- nie jestem nieskromna- tylko po prostu znam firmę, ludzi, projekty,
      angielski itp., spełniam wszystkie wymagania na to stanowisko. A jednak boję
      się, ze pójdzie na łatwiznę i stwierdzi, ze jak mnie wybierze to będzie musiał
      szukać kogoś na moje miejsce itp. i wybierze tę druga osobę. Do czego zmierzam-
      mianowicie jestem o krok od spełnienia jednego z moich marzeń, choć teraz już
      nie jestem całkowicie przekonana, ze to będzie dobry wybór, bo pewnie osoby z
      tego departamentu zrzucą na mnie rzeczy, których same nie lubią, tu mam świetną
      pozycję, tam zacznę od nowa, tu mam świetny zespół, tam na pewno taki nie
      będzie. Ale... tam zacznę robić nowe rzeczy. W przyszłym tygodniu sie
      rozstrzygnie kto zostanie wybrany na to stanowisko. Tłumaczę sobie, ze jeśli
      nie ja, to nic się nie stanie, bo mi tu dobrze, a jednak... troszkę się
      denerwuję.
      Sorry, musiałam się wygadać.
      • megi.1 Re: niby się nie denerwuje a jednak... 19.08.05, 15:35
        Jutko wiem jak to jest walczyc o wymarzona prace i trzymam kciuki zeby Ci sie
        udalo. Ja chwilowo porzucilam zamysl zmiany pracy w zwiazku ze staraniami i
        ewentualnym dosc dlugim zwolnieniem.
        Moze podaj nam adres tego francuza to my go przekonamy?wink
        Mysle ze nie mialby szans gdyby Pszczola go zaczela przekonywacsmile))
        • jutka7 Re: niby się nie denerwuje a jednak... 19.08.05, 15:37
          smile) a on wrażliwy bardzo na wdzięki kobiet, jak każdy Francuz zresztą smile
          no ciekawa jestem jak to wszystko się potoczy...
          • megi.1 Re: niby się nie denerwuje a jednak... 19.08.05, 15:38
            Jutka jak on wrazliwy na wdzieki kobiece jest to patrzac na Twoje zdjecia to
            juz masz pewna ta pracesmile
            • jutka7 Re: niby się nie denerwuje a jednak... 19.08.05, 15:42
              Megi, Kochana jesteś smile
              myśle, ze on weźmie pod uwagę wiele aspektów, m.in. wynagrodzenie, które
              zażądałam niemałe, a co, skoro mam przechodzić z dobrego to niech mi porządnie
              zapłaca smile
              a to jest sknerus, więc weźmie kogoś z zewnątrz na pewno za dużo mniejsze
              pieniądze
              oj, miałam się tym nie denerwować!
        • bombamonika Re: niby się nie denerwuje a jednak... 19.08.05, 15:44
          Też Ci gratuluję i trzymam kciuki.
          Ja też dostałam awans w pracy, zmieniłam dział i otocznie ale popracowałam na
          tym stanowisku 2tyg bo zaszłam.
          Teraz firma szuka kogoś na moje zastępstwo.
          Nie wiem czy jak wróce po dwóch latach to nadal będę mogła tam pracować bo ktoś
          za mnie "odwali całą robotę"
          Najwyżej wrócę na stare śmieci.
          Dzidzia jest naważniejsza!!!
          Monika
          • jutka7 Re: niby się nie denerwuje a jednak... 19.08.05, 15:47
            No własnie dlatego nie będzie to dramat jesli nie wyjdzie smile
            w końcu i ja niedługo zajdę smile
            zakładam natomiast optymistyczny wariant, ze będę świetnie znosiła ciążę i
            pracowała do końca smile
            A Ty Moniczko musisz być na zwolnieniu? Czy chcesz?
            • bombamonika Re: niby się nie denerwuje a jednak... 19.08.05, 16:24
              Jutko
              Jak wiesz gin odstawił mi juz leki podtrzymujące ciążę więc mogłabym wrócić do
              pracy ale nie chcę.
              Praca wymaga zaangażowania, ruchu, energii i czasu a to może zaszkodzic dzidzi.
              Boje sie krwiaka więc wolę większość czasu spędzać na kanapie.
              Na nowym stanowisku jestem samodzielną jednostką podlegajacą bezpośrednio pod
              zarząd firmy więc albo pracuje pełna parą albo nie.
              Nie mogłabym popracować msc a potem iść na zwolnienie. A w ciąży różnie bywa.
              Jestem osobą która pracuje bardzo dokładnie i z oddaniem więc nie chcę robić
              coś w połowie.
              Wiesz ja straciłam dwie ciąże więc się wszystkiego boję ale Ty możesz spokojnie
              pracować do końca jeżeli wszystko będzie dobrze.
              Wiele dziewczyn jest aktywnych zawodowo do końca ciąży.
              Monika
              • jutka7 Re: niby się nie denerwuje a jednak... 19.08.05, 16:36
                Moniczko, też bym pewnie siedziała po takich przejściach w domu. Zupełnie to
                rozumiem. A co to za stanowisko, na które awansowałaś?
                • bombamonika Re: niby się nie denerwuje a jednak... 19.08.05, 16:54
                  Byłam produkct managerem a awansowałam na specjaliste ds certyfikacji i
                  homologacji.
                  Monika
    • pszczolaasia uwagi do części I którą przeczytałam... 19.08.05, 14:51
      Agmani się nie broń..my swoje wiemysmile)))))
      Megi co w tym złego, ze masz zly humor na Boga na trzeźwo???????? kissy!!!!
      Jutka czyli czekamy i oczywiście, ze chcę twoję zdjecia!!!!!!!!!!!!!
      • pszczolaasia Melba jak zatestujesz przed terminem.... 19.08.05, 14:59
        to normalnie...klaps jak nic!!!!1 od cioci Pszoły!!!!! smile)))
        • pszczolaasia Jutka:)) dzięki za foty:))))) 19.08.05, 15:04
          Boshe jaka ona szczupła.... jaka chudziutka.... i taka podrózniczka jesteśsmile)
          pozazdrościć..zwlaszcza Wielkiego kanionu... pozazdrościćsmile))) tam naprawde
          jest tak pieknie jak mi się wydaje, ze jest?
          • jutka7 Re: Jutka:)) dzięki za foty:))))) 19.08.05, 15:07
            dokładnie Pszczółko, jest tak pięknie jak Ci się wydaje, ze jest smile) albo może
            nawet piękniej! chciałabym tam znowu pojechać...
        • erga4 Re: Melba jak zatestujesz przed terminem.... 19.08.05, 15:07
          Już 15 minęła! jeszcze chwila i weekend! Oj poszaleję sobie troszku.

          Pszczółko nie mogę coś rozpakować tych twoich zdjęć - spróbuje u teściów na
          kompie. Tu nie mam winrara sad

          Ale chyba macie racje z facetem. Ponoć on jest specem od niepłodności i takich
          tam. A ta moja dotychczasowa to taka zwykła ginka - pierwszego kontaktu.
          • pszczolaasia Re: Melba jak zatestujesz przed terminem.... 19.08.05, 15:11
            erga wyślę ci z domu niespakowanesmile))) ty się na razie nie martw moimi fotami,
            ty się czyms inny martwsmile)) na kleszcze wex sobie jakis sprej i w krzaczory z
            menszem , ale jużsmile))))))
            • eda1282 Re: Melba jak zatestujesz przed terminem.... 19.08.05, 15:13
              pszczółeczko a czy i ja mogłabym dostac takie niespakowane bo tych ni ciorta
              nie moge otworzyć
              • pszczolaasia Re: Melba jak zatestujesz przed terminem.... 19.08.05, 15:15
                spoko, ale z domusmile)))
            • erga4 Re: Melba jak zatestujesz przed terminem.... 19.08.05, 15:14
              Tak jest!! Grzeczniutko stosuję się do rozkazu! jeszcze pół godzinki i weekend!
              uciekam na polowanie na kleszcze smile
              • eda1282 Re: Melba jak zatestujesz przed terminem.... 19.08.05, 15:16
                ergo nie zapomnij zabrać też czegoś na komary
                bo śmiesznie będziecie wyglądali odpędzając komary w trakcie........
                • ata76 Re: Melba jak zatestujesz przed terminem.... 19.08.05, 15:22
                  dobra przyznaję się bez bicia....nie przeczytałam wszytkiego....bo mi net w
                  pracy nie hula.......ale przypomniało mi się, że nie dostałam fot od Agmani i
                  Nata Home.......dlaczego ja się pytam??????????????????????

                  Pkanetko, przykro mi bardzo z powodu @, ale z drugiej strony teraz przed Tobą
                  ważne badania i kto wie....może akurat będzie upragniony rezultat!!!

                  Erga....no no no ...widzę że dziś z rana nie próżnowałaś...zuch dziewczyna smile)))

                  Jutka, skoro byłaś wczoraj na zakupach , to jesteś usprawiedliwiona wink))

                  Monia, Ty się nie forsuj za bardzo...!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                  • bombamonika Kolejne wiadomości o Gviazdki 19.08.05, 15:39
                    Właśnie dostałam smsa od Gviazki.
                    Bidulka dostała @ i musiała sie wypłakać mężusiowi w ramie.
                    Na szczęście do niedzieli zostaja nad morzem bo piekna pogoda więc myslę że i
                    humorek wróci.
                    Kazała Was wszystkie pozdrowić co niniejszym czynię.
                    Pozdrawiam
                    Monika
                    • megi.1 Re: Kolejne wiadomości o Gviazdki 19.08.05, 15:46
                      sad(((

                      Dlaczego tak malo dobrych wiadomosci w sierpniu????!!!!!

                      Moniko pozdrow od nas Gviazdke!!!
                      • ata76 Re: Kolejne wiadomości o Gviazdki 19.08.05, 16:51
                        sad((((

                        nie tak miało być

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka