zebra51 17.08.05, 13:42 Zapraszam do czesci trzeciej Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zebra51 Re: co do slubu i wesela 17.08.05, 13:45 ciesze sie, ze mam juz to za soba... Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Re: Sierpniowe starania III 17.08.05, 13:47 Dzięki, ja już w poniedziałek jęczałam, że serwer nas nie ogarnia i opóźnia. A tymczasem zmykam, bo mam tłumaczenia na mieście. Wieczorkiem mam nadzieję zobaczyć całe elaboraty ślubno-weselne . Pa dziewczyny! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Sierpniowe starania III 17.08.05, 13:52 I ja tez już tu jestem A czemuż to zeberko cieszysz się że masz to już za sobą? Czy aż tak źle wspominasz przygotowania? Ja chętnie bym się cofnęła.. Odpowiedz Link Zgłoś
zebra51 Re: Sierpniowe starania III 17.08.05, 13:55 Ślub byl dla mnie bardzo milym i podnioslym przezyciem, reszta dla mnie byla zbedna. Mecza mnie takie uroczystosci. wprawdzie to bylo tylko takie przyjecie, bez poprawin, ale i tak meczace. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Sierpniowe starania III 17.08.05, 14:01 To masz podobny stosunek do imprez jak mój M. On też wciąż mi powtarzał że wolałby kameralny ślub i bez żadnych szopek. Ale teraz jest zadowolony że było weselicho Odpowiedz Link Zgłoś
eda1282 Re: Sierpniowe starania III 17.08.05, 14:03 no ładnie nie było mnie pare chwilek a tu nowy wątek a ja już się przestraszyłam że się zgubiłam moja data to 26-06-2004 a wspomnienia nie za wesołe może jutro wam opisze Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: Sierpniowe starania III 17.08.05, 15:20 tu cicho, tam cicho, nie rozdwoje sie ze sprawdzaniem postów Odpowiedz Link Zgłoś
eda1282 Re: Sierpniowe starania III 17.08.05, 15:30 miejmy nadzieje że ta trzecia część będzie najbardziej płodna w podwójne kreseczki Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Sierpniowe starania III 17.08.05, 15:33 melduje sie na czesci trzeciej Odpowiedz Link Zgłoś
sabina9 Re: Sierpniowe starania III 17.08.05, 15:39 uprzejmie donoszę, że znalazłam część III i wpisuję się na listę obecności. Wprawdzie dziś swoją aktywność ograniczam do "podczytywania", ale będzie lepiej! Myślę, że pomysł z opisaniem swoich słubów i wesel już za chwilę ożywi forum, bo przecież jest co wspominać... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: Sierpniowe starania III 17.08.05, 16:35 O, widzę, że wateczek nowy mamy! Ja jeszcze w pracy, ale napewno odezwę się jeszcze jak będę w domku )) A z moim ślubem, to prawie wszystkie na bieżąco byłyście i dzielnie mi kibicowałyście )) Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: Sierpniowe starania III 17.08.05, 20:06 również melduje się na III wątku!!! ależ Wy dziewczyny macie wenę.....postów wciąz przybaywa...jestem pod wrażeniem.....ja w pracy nie ogarniam tego wszytkiego...w domuu zresztą czasem też nie ale do rzeczy....wiem, że trochę nie wczas, ale Balbinko straszliwie mi przykro, ale z drugiej strony, tak jak mówi Monia i wszytkie inne dziewczyny...na pewno w końcu Ci się uda i będziesz nam się tu chwalić pięknymi dwoma kreseczkami!!! Stokrtotko, jesli chodzi o Ciebie, to kurcze...również mi przykro,ale z tego co pamiętam u Ciebie @ jeszcze niet,a póki niet, to ject nadzieja....no chyba że pisałaś co innego , to wtedy przepraszam za moją nieuwagę Sabina i Erga, bardzo serdecznie dziękuję za zdjęcia i za pamięć!!!! Piękne fotki...piekne dziewczyny ))))))))))) Monia, Ty się kochana nie przejmuj....jestem przekonana, że po wizycie obwieścisz nam tylko same dobre wieści ))) Jutka, coś czytałam, że chcesz testować przed terminem....stanowczo mówię nie )) a poważniej to jestem przeciwniczką zbyt wczesnego testowania i dla swojego dobra, żeby się nie stresować, poczekaj....ale oczywiście zrobisz jak będziesz uważała!!! Agmani...gratulacje co do ustaleniea terminu ślubu!!!! w kwestii przygotowań i całego tego zamieszania, to trochę zgadzam się z Zebra...ja w każdym razie wolę awić się na cudzych weselach niż sama organizować taką impreże....ale z drugiej strony, to przygotowania, oczekiwanie i sam ślub, to wyjątowy czas...i fajnie wraca się wspomnieniami do niego....w trakcie jest trochę...sama zobaczysz jak ) Cytruś, a jak tam plama???? zeszła????? Nerwy już opadły???? Wróciłaś do siebie???? pozdrawiam wszytkie dziewqczyny, których imiennie nie wymieniłam, za co przepraszam, ale nie jestem wstanie spamiętać tego wszytskiego co piszecie!! Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: Sierpniowe starania III 17.08.05, 20:24 Atko, a Ty gdzie się podziewasz? Pojawiasz się i znikasz Zgadzam się całkowicie z Twoimi poglądami co do wcześniejszego testowania, ale cóż... przeszkadza mi ten test leżący obok no i cierpliwością nie zostałam obdarowana. a im szybciej się przekonam, tym lepiej dla mojego zdrowia psychicznego. jeśli będzie 1 kreska to przynajmniej będę wiedziała na czym stoję. A jak u Ciebie sprawy wyglądają? Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: Sierpniowe starania III 17.08.05, 22:58 Jutka....rozumiem...rozumiem...ale wiesz...Pszczoła będzie lać )) a jesli o mnie chodzi, to jestem w trakcie "radosnego" oczekiwania....toeretycznie @ powinna się zjawić 20...oby się oczywiście nie zjawiła....w każdym razie najwcześniej będę testować 21 lub 22...oczywiście pod warunkiem, że szanowna wredota nie okaże się punktualna jak zawsze a wracając jeszcze raz do Ciebie....to trzymam oczywista kciuki...wrazie co jesli jednak test Ciebie za bardzo nie skusi, to możemy razem poczekać ) Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: : Monisiu 17.08.05, 23:47 Gdzie ty się podziewasz kochana!!!Czekamy na wiadomosci!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: wątek umiera 17.08.05, 20:11 oj Jutko....trochę wiary w możliwości dziewczyn ))) a tak na marginesie to pochwalę się Wam, bo swego czasu był wątek ksiązkowy, że wczoraj zaczęłam czytać "Powstanie 44" Normana Daviesa...co prawda jetem raczej przy początku, ale już ksiązka zrobiła na mnie wrażenie...nie spodziewałam się czegoś takiego z "ust" brytyjskiego historyka....naprawdę robi wrażenie....aczkolwiek historia jak dla nas Polaków jest znana, ale jednak!! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: wątek umiera 17.08.05, 20:13 No tak już nowy wateczek zalożony!Kochane, nie uwierzycie, idę zabalować do nowej knajpy( znajoma mnie na siłę chce pocieszyć),na pogaduchy bez facetów. A ja dopiero odżyłam przed godziną.Strasznie mnie bolał brzuch.I kurka okropna ta małpa , teraz jakieś ogromne grupy krwi ze mnie wyszły, aż się wystraszyłam. Myślałam, ze monia już wróciła od ginka, ale pewnie z mezusiem świętują dobre nowinki. Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: wątek umiera 17.08.05, 20:25 baw się dobrze Balbinko, odreaguj stres i staw czoła kolejnemu cyklowi! Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: wątek umiera 17.08.05, 20:57 melduję się na III częsci, muszę jeszcze doczytać drugą.Balbinko, głowa do góry-napewno niedługo nadejdzie to ,na co czekasz. tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10715;107/st/19961028/n/Kuba/dt/7/k/00fb/age.png Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia się melduje!!!! 17.08.05, 21:00 jestem!!!! Jutka zdecydowanie nie testuj przed!!!! nie chcę cię tu straszyć, ale ja tu klapsy rozdaje, za wcześniejsze testowanie!!!! DDD nie ma co szkoda nerwów.. Monia wróciła??? czy wszyscy mają moje foty? Cytruś cmoki!!! ślub- mój był daaaaawno , dawno temu 9 lat. 13.07.1996. same wiecie nie pamiętam za dużo DDD ja bawiłam się doskonaleDD Michu zwany Osobistym gorzej bo z nerw chyba miał rozwolnienie i można powiedzieć, połowe wesela przesiedział w kiblu D ściskam...padam dziś dziewczyny na twarz...))) Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: się melduje!!!! 17.08.05, 21:05 Witaj Pszczółko! Ja Twoje foty mam, ale nie mogę ich obejrzeć w domu, więc przesłałam do pracy. Jutro zobaczę Ty jesteś weteranka mężatka, a ja pewnie następna z datą 23.06.2001. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: się melduje!!!! 17.08.05, 21:16 dostałam fotki od Sabiny i Cytrusowej;super babki z Was.Cytruś, ta mała od dywanu sliczna jest, ale ma diabełka w oczkach Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: się melduje!!!! 17.08.05, 21:29 Pszczółko, super foteczki, teraz dopiero obejżałam )). A Amelka Ant jak z obrazka! Fajnie, że się spotkałyście Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: się melduje!!!! 17.08.05, 21:31 ytrusia, ja też poproszę zdjęcia ))! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: się melduje!!!! 17.08.05, 22:04 Nie poszłam do knajpki, ponieważ kumpeli dzieciątka zastrajkowały i nijak nie mogła wymknać się cichaczem.Trudno...tak bywa.A mój meżulo właśnie świętuje wygraną polskiego zespołu. Jutka, ja trochę starsza jestem, jeśli chodzi o kierat małżenski...12.06.1999, o cały wiek no nie? Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: się melduje!!!! 17.08.05, 22:36 czyli ja najstarsza stażem...)))) cóż, życie)))) dziołchy..oczy mi się klejom...spadam..dobranoc, pochły na noc!!!! karaluchy pod poduchy... Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: się melduje!!!! 17.08.05, 22:54 Balbinko szkoda, że imprezka nie wypaliła, ale może so się odwlecze to nie uciecze??? a jesli chodzi o staż, to jestem blisko Jutki, bo 08.09.2001 Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Można do Was ?? 17.08.05, 21:55 Chetnie sie przyłaczę, a co tam. Może słówko o sobie: 6-ty cykl starań, pierwszy z testami owu. Dzis zrobiłam drugi test i jeszcze kreska za blada żeby uznać wynik za poz. Kurzcze, siedzę z moimi wykresami i gapie się w nie ja k ahipnotyzowana. Łudzę się że coś z nich wyczytam , jakiś klucz, coś co pomoze mi złapać wkońcu tę wstrętną owulację. Do tej pory opierałam się tylko na temp i sluzie ale jakoś bez efektu. Z tymi testami wiąże naprawde duże nadzieje, Boziu jedyna, już nie wiem jak wylezę z kolejnej deprechy jesli mimo testów nici wyjdą. Trzymam kciukiza Was kochne, komus się uda na pewno, moze nie wszystkim na raz ale statystyka podpowiada że do kogoś szczęsci musi zawitać. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Można do Was ?? 17.08.05, 22:00 No pewnie, że można a nawet trzeba.Witam nową foremkę!Ale, ale.... nie byłaj już z nami na lipcowych??? Czy mi czaszka nawala? Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: Można do Was ?? 17.08.05, 22:53 ooooo i ja również przyłączam się do powitań nowej foremki....witaj witaj w naszym gronie!!!! Oczywiście życzę jak najszybszego zafasolkowania....w kwestii testów owu nie ma doświadczenia, więc nic nie potrafię powiedzieć...ale generalnie myśl przewodnia ze statystykami podoba mi się )) Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Po wizycie u gina 17.08.05, 23:46 Ponieważ nie przeczytałam wszystkich postów nie wiedziałam że jest już nowy tak więc wklejam mój post ze starego wątku: Witajcie kochane Nie miałam światła więc nie mogłam do Was zajrzeć. Chcę Wam powiedzieć, że widziałam mojego brzdąca. Jest bardzo ruchliwy, ruszał rączkami i nóżkami i chyba nawet podrapał się w nosek. Byliśmy obydwoje wzruszeni. No i najważniejsze, że jest zdrowy i rozwija sie prawidłowo!!!!!!!!!! Nie muszę też brać nic na podtrzymanie ciąży, żadnych zastrzyków ani duphastonu. Mam odpoczywać i sie nie martwić . Niestety nie mam dla Was zdjęcia bo gin zrobił zdjęcie samej główki. Następna wizyta za trzy tygodnie. Jestem spokojna i szczęśliwa Monika Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Po wizycie u gina 17.08.05, 23:49 Super, rewelka, no widzisz, jest fantastycznie!!!No !!!!!!!!!!!!!!!!!!! Moge już puscić te kciukasy i położyć sie spać. Buziaczki!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Re: Po wizycie u gina 17.08.05, 23:50 Dziewczyny Bardzo Wam dziekuję za trzymanie kciuków. Jak widzicie pomogło. Pozdrawiam serdecznie Monika Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: Po wizycie u gina 17.08.05, 23:58 Monika,to super wieści, ale nie moglo być przecież inaczej....to teraz spokojniutko (jak mawia mój gin)odpoczywaj sobie i ciesz się zdrowo rozwijąjacym się Bąbelkiem pod Twoim sercem!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
keri5 Re: Sierpniowe starania III 18.08.05, 07:45 Witam!!! Ja dzisiaj ranny ptaszek i od razu na forum bo jesteśmy na starym mieszkanku. Miałam wczoraj dylemat bo mężuś zaczął malowanie a mi strasznie przeszkadzał zapach farby, pomimo zamkniętych drzwi do pokoju w którym śpimy i otwartych wszystkich okien. W końcu zdecydowaliśmy że przyjedziemy tutaj a mąż będzie niestety dojeżdzał codziennie. Najważniejsze zdrowie dzidzi, a przecież nie mam pewności że te opary by jej nie zaszkodziły. Wybieram się dzisiaj do gina bo ostatnio był na urlopie i nie poszłam we wtorek, dowiem się też jak określi wiek mojej ciąży, bo wg moich obliczeń to dzisiaj kończę 3 tydzień od zapłodnienia ale podobno liczy się od ostatniej @ to z kolei byłby ok 7 tydz. może zobaczę już serduszko. Wczoraj wieczór bolał mnie troszkę brzuch i od razu się położyłam i zasnęłam. Nadal mam te stany poddenerwowania szczególnie rano ale przynajmniej wiem że to wina najprawdopodobniej hormonów. Moniko a ty będziesz chciała znać płeć swojego maleństwa? a może już znasz tylko ja coś przeoczyłam? Megi proszę jeszcze raz o twoje zdjęcia, bo nie doszły!!!! bardzo ładnie proszę!!!! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
eda1282 Witam czwartkowo 18.08.05, 08:22 Witam wszystkie foremeczki i oczywiście naszą nową foremeczke bardzo mi miło że zechciałaś do nas dołączyć obiecałam wczoraj że napisze kilka słów o moim ślubie Więć ślub sam w sobie był ok bardzo miło wspominam ceremonie ślubną ślubu udzielał nam świetny księżulu który całą msze nas rozśmieszał Wesela nie mieliśmy bo ja najchętniej to wzięłabym ślub w tajemnicy przed całym światem ale niestety zdawałam sobie sprawe że rodzince się to nie spodoba więc przystałam na małe przyjęcie dla najbliższych tak więc my z mężem przygotowaliśmy się do ślubu a przygotowanie imprezki zostawiliśmy rodzicą my nie mielibyśmy jak tego zrobić bo braliśmy ślub w miejscowości z której pochodze a nie mieszkamy a to spora odległość Teraz napisze o tych przykrych rzeczach: Za świadków poprosiliśmy moją siostre ze szwagrem, ale niestety okazało się że ciężarna nie może być świadkiem na ślubie(jakiś przesąd) ale wolałam się nie narażać, więc poprosiliśmy mojego brata z narzeczoną ( oni mieli się pobrać cztery miesiące po nas) dwa tygodnie przed uroczystościa mój brat trafił do szpitala a tydzień przed ślubem moja ciężarna siostra (ja tylko chodziłam i ryczałam), siostre jej gin. skierowała do szpitala bo podejrzewała że dzidziuś jest martwy jak się póżniej okazało to nie była prawda a dzidzia była zdrowa siostra wyszła ze szpitala ale my nie mieliśmy świadka więc w końcu świadkowali nam moja przyszła bratowa i szwagier. W trakcie mojego ślubu mój brat leżał w szpitalu i czekał na operacje serca A że on jest znaczy był duszą towarzystwa to strasznie odczuwało się jego brak dlatego tez moja radośc pomieszana była ze smutkiem. Dwa tygodnie po moim ślubie w tym samym kościele przed tym samym ołtarzem odbył się pogrzeb mojego brata. a ja prze prawie rok czasu nie mogłam oglądać moich ślubnych zdjęć bo myślałam o brakującej tam osobie.( a i jeszcze tak by tego było mało w dzień śmierci mojego brata moja bratowa (miałam dwóch braci) urodziła synka pierwszego wnuka moich rodziców) i to by było natyle ale się rozpisałam pewnie beż ładu i składu ale bardzo się śpiesze bo mam dużo pracy jak chcecie to nie czytajcie Odpowiedz Link Zgłoś
zebra51 Re: Witam czwartkowo 18.08.05, 08:28 Edo, przykro mi zpowodu smirci Twojego brata Czasem zycie pisze dla nas ciezkie scenariusze. Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: Witam czwartkowo 18.08.05, 09:06 Eda, to strasznie przykre wydarzenie, bardzo mi przykro. W tak radosnym dniu takie smutne zdarzenia. Mam nadzieje, ze od tego czasu Twoje życie jest i będzie już tylko radosne... Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Do Edy 18.08.05, 10:47 Kochana To strasznie smutna historia. Jestem pewna, że Twój brat czuwa nad Tobą i jest Twoim aniołem stróżem. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: Do Edy 18.08.05, 19:16 Edo...to strasznie smutne, że tak się stało....tak jak napisala Monia...pewnie teraz Twój brat czuwa nad Tobą!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
eda1282 Do Keri 18.08.05, 08:23 Keri lepiej nie wdychać tych oparów z farby bo mogą zaszkodzić dzidzi szczególnie w pierwszym trymestrze Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: Sierpniowe starania III 18.08.05, 08:28 Witam w sloneczny poranek! Melduję się w trzeciej częsci wątku. Wczoraj podczytywałam troche, ale miałam dosć kiepski nastrój i nie mialam siły sie odezwać. Dzis jest juz znacznie lepiej z moim nastrojem. Pszczółko dziękuję za piękne zdjęcia. Monisiu cieszę się że z dzidzią wszystko dobrze i rośnie zdrowo. Keri życzę udanej wizyty u lekarza. Pozdrawiam wszystkie dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Do Keri 18.08.05, 10:36 Tak chcę znać wcześniej płeć dzidzi bo nie wiem jak ją teraz nazywać. Teoretycznie wczoraj miałam szansę dowiedzieć się jaka płeć ale maluszek ustawił sie bokiem a poza tym w tym tyg nie ma rzadnej pewności czy gin sie nie pomyli. Większość lekarzy nie chce mówić na tym etapie bo szansa na prawidłową diagnozę jest niewielka ok 40% Po co mam sie nastawic np na chłopczyka a okaże się że to dziewczynka albo odwrotnie. A Ty napewno zobaczysz juz serduszko. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 dołączam do grona... 18.08.05, 09:00 I - kreskowych (( na nic przeczucia, na nic sny, nawet mój mąż miał dzisiaj sen z naszym dzidziusiem w roli głównej. za to na teście nawet śladu drugiek kreski nie było ehhhh, do bani i nie sądzę, ze zrobiłam za wcześnie, myślę, ze już by cos wykazał ten wstrętny teścior : (((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Re: dołączam do grona... 18.08.05, 10:51 Jutko A kiedy powinna przyjść @ ? Monika Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: dołączam do grona... 18.08.05, 10:53 zakładając, ze cykle mam ok. 30-31 dni to w niedzielę albo poniedziałek. to pierwszy cykl po odstawieniu tabletek, więc powinien być w miarę regularnie. Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Re: dołączam do grona... 18.08.05, 11:18 To Ty w niedzielę powinnaś robic test a zrobiłaś dzisiaj? No nie naślę na Ciebie pszczółkę. Ona będzie lać. Dziewczynko kochana ile razy mam podawać siebie jako doskonały przykład, że NIE NALEŻY ROBIC TESTU ZA WCZEŚNIE!!!!!! Monika Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: dołączam do grona... 18.08.05, 11:44 Ja wiem Moniś, że nie nalezy i że mi powtarzałyście, ale i tak myśle, ze mogło już cos wykazać jakby cos było. Zobaczymy, ale nie łudzę się. Jajniki cały czas mnie bolą, ale pewnie przed @. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: dołączam do grona... 18.08.05, 11:59 pijacych kawusię.... bo na super okłady musze trochę poczekac....hihihi. Keri, nareszcie nas odwiedziłaś,zostaw te mieszkanko śmierdzące farbami i przesiaduj tu z nami, póki możesz...bo rozumiem ,ze nowe gniazdko sobie wijecie....Ale zmiany was czekają,no no no ...i pochwal nam się jakie jest to nowe mieszkanko!Mam nadzieje, ze już dziś będziesz mogła zobaczyć bijace serducho maleństwa...czekamy na sprawozdanie! Monia, widzę, że emanujesz ogromną radością, trzymaj tak dalej !!! A jak zakupy oświetleniowe? Wybraliście już to łóżeczko do sypialni???Pamiętaj, by było bardzo solidne......bo niedługo w trójeczkę będziecie sypiać. Jutko, powtórzę za innymi, póki małpy nie ma jest nadzieja!Uszy do góry, nie martwić mi się na zapas!A pszoła bić będzie, oj, bedzie...nawet nie wiesz jak boli.....ojojoj. Megi, płucz gardełko dentoseptem, albo solą emską, tantum verdep także polecam.A okładziki jak najbardziej wskazane....dla was. Nikusiu, skąd te doły? Może faktycznie humorki już iście ciażowe? Zobaczymy. Eda, przeczytałam twoją historię.Brak mi słów.Jestem przekonana, że twój brat czuwa nad całą rodzinką i nad swoją narzeczoną.Pisałaś, że zawsze był duszą towarzystwa, zatem pewnie nie chciałby , byś się tak bardzo smuciła.Ściskam cię mocno, kochana!!!! Pkanetko, gdzie jesteś???Czyżby tyle nowych kredycików do rozdania??? Atko, nie czytałam tej książki, ale dziś idę do biblioteki i przy dużym szczęściu może ją dostanę. Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Do Balbinki 18.08.05, 12:29 Kochana Znalazłam sypialnię moich marzeń i zasłony, firanki i kape na łózko. Sypialnię zrobi nam stolarz z Mazur z ciosanego dębu. A zasłony i reszta materiałów są kremowe w piekne niebieskie kwiaty chyba róże (mam błękitne sciany w sypialni) Wszystko będzie kosztować majątek ale muszę to mieć. Jak juz będzie gotowa to prześlę zdjęcia. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re sypialnia 18.08.05, 12:47 Monia, piękna edzie ta twoja sypialnia, jestem o tym głęboko przekonana, no i oczywiście czekam na zdjęcia, gdy już będzie gotowa.My też myśleliśmy początkowo o niebieskim kolorze, ale w końcu zdecydowaliśmy się na bardzo jasny pastelik zieleni.Zasłonki mam w kolorze butelkowej zieleni,firanki do wymiany. Nie dostałam jeszcze odpowiedniej kapy na łóżko, a mebelki są w kolorze olchy i służą nam już 6 lat, zatem nic nowego, chociaż jeszcze w salonach meblowych na topie. Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: Re sypialnia 18.08.05, 12:50 Balbinko, ja tez mam zieloną sypialnie- kolor- miętowy cukierek do tego mebelki w okleinie brzozowej, takie jaśniutkie. bardzo fajnie się w niej czuję Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Re: Re sypialnia 18.08.05, 13:02 www.ekomebel.pl Tam są moje mebelki. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: Sierpniowe starania III 18.08.05, 09:03 a teraz, jak już wywaliłam z siebie żółć, to mogę pisać dalej Monis, bardzo, bardzo się cieszę, ze wszystko gra!!! To dopiero musi być uczucie zobaczyc maluszka na usg, szok na samą myśl ciarki mnie przechodzą. Cudnie, ciesze się!!! Monias3 witamy! Balbinko, co sie odwlecze... to wiesz co Keri, lepiej nie wdychaj oparów, a po wizycie u lekarza koniecznie nam powiedz co i jak. Niko, a skąd to podły nastrój? Cos się stało? I ide czytać post Edy o weselu... zaraz wracam Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: Sierpniowe starania III 18.08.05, 09:14 Jutko przykro mi że pojawila się jedna smutna kreseczka na teście, ale skoro @ jeszcze nie ma to moze prorocze sny za kilka dni się spełnią i do jednej kreseczki dołączy druga. Wiesz nie wiem skąd ten nastrój, niby nic sie nie stało, ale i tak pół dnia mi się płakać chciało ot tak bez powodu. Dopiero pod wieczór humor mi sie poprawił. Moze to oznaki zblizającej się @. Chociaż wtedy to jestem raczej rozdrażniona, a nie smutna. Dzis juz jest dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Niko 18.08.05, 09:17 a może u Ciebie to hormonki jakies ciążowe ? ) OBY!!! Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: Niko 18.08.05, 09:25 Nie wiem, ale cieszylabym sie gdyby to było własnie to. Objawow zadnych specjalnie nie czuje, tylko od dwóch dni bolą mnie sutki, a właściwie nie tyle bolą co są strasznie wrazliwe na dotyk. Ale narazie sie nie nastawiam. Zeby sie nie rozczarowć. Dlatego z testem tez czekam conajmniej do 24.08. Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: Niko 18.08.05, 09:33 no wrażliwość sutków to na pewno jeden z objawow, choć nie zawsze tak musi byc. Ale trzymam kciuki strasznie mocno. Zresztą za Was wszystkie, kciuków mi nie staryczy, więc na zmiane Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: Niko 18.08.05, 09:40 Dlatego tak bardzo sie nie nastawiam, bo jeden objaw to niewiele. W zeszłym miesiacu cały czas doszukiwałam się objawów i potem rozczarowanie było spore, zwłaszcza ze @ spózniła sie 6 dni i mialam juz nadzieje ze sie udało. Dlatego teraz staram sie na spokojnie do tego podejsc. Chociaz czuje ze przez najblizsze kilka dni będzie nerwówka i czekanie. Ja za Ciebie tez trzymam kciuki i za wszystkie pozostałe dziewczyny Oby jak najszybciej spełniły sie nasze marzenia )) Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa dzien dobry 18.08.05, 09:48 Eda - nie powiem, by mnie nie wzruszla Twoja historaia, przytualm cie. i wiem, ze nic bez przyczyny sie nie dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: dzien dobry 18.08.05, 09:50 dziewczyny, ja mam dzis chyba 10dc, a cykle 31-32dniowe i mam do was pytanie: wczoraj wieczorem duzo sluzu mialam, takiego lekko zabarwionego, nie do konca przezroczycstego, ale raczej przezroczysty. i ciagnący sie, jak bialko. to chyba jeszcze za wczesnie na plodny. przedwczoraj sie bzykalismy,t o moze jeszcze reszta? aaa, no i czyje ogolnie wilgoc, i jakies fajne sny miaalam Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: dzien dobry 18.08.05, 09:57 Czyli widzę, że w podobnym momencie jesteśmy Cytrusowo U mnie 8 dzien cyklu, cykle 30-31 dniowe. Chyba troszke za wcześnie na dni płodne U Ciebie, no ale tego nikt nie może wykluczyc Więc może? Odpowiedz Link Zgłoś
gosiashek Re: dzien dobry 18.08.05, 11:31 a ze sie tak wtrace! ja ci mowie: dzialajcie! w tamtym cylku tez tak mialam , najpierw sluz-wydawalo mi sie za wczesnie , potem bole ovu i staranka i ...NICI! pewnie za pozno! sluz to lepszy objaw owu! Do roboty! Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: dzien dobry 18.08.05, 11:34 No my działamy czy jest sluz czy go nie ma Myślisz, że nadgorliwi jesteśmy? Odpowiedz Link Zgłoś
zebra51 Re: Sierpniowe starania III 18.08.05, 09:18 Jutka, no co Ty? W 27dc spodziewasz sie jednoznacznego wyniku?? Czytalas, kiedy test wyszedl Monice? 5 dni po terminie. Moniko, pozdrawiam Na kiedy masz termin? Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: Sierpniowe starania III 18.08.05, 09:20 No niby tak Zeberko, ale jakoś straciłam nadzieję. Nie mam zadnych objawów, jajniki mnie po prostu przed @ bolą. Szczerze wątpię, żeby test nie pokazał. Przynajmniej sie ostudziłam. Za Ciebie trzymam kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
keri5 Re: Sierpniowe starania III 18.08.05, 09:25 Jutko przykro mi że tylko jedna wstrętna krecha, ale póki nie ma @ zawsze jest nadzieja, jestem tego najlepszym przykładem, głowka do góry!!! A oczywiście jak przyjdę od gina to zdam relacje od razu!! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Keri 18.08.05, 09:53 a przypomnij mi w którym dc robiłas pierwszy test, a w którym następny i jak długie masz cykle Eeee, dajecie mi nadzieje, a powinnam się łudzić Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: Keri 18.08.05, 09:59 miało byc, że NIE powinnam się łudzić... czas na kawę Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Do zebry 18.08.05, 10:54 Termin mam na 18 lutego. Wczoraj zaczęliśmy 15 tydz. Ale ten czas szybko leci. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Jutko!!! 18.08.05, 09:23 Jutko dziś w czasie dojazdu do pracy myślałam o Tobie i cieszyłam się, że zobaczę Twój radosny post. Trzymam się więc wesji, że za szybko zrobiłaś test i dobre wiadomości od Ciebie dotrą do nas w późniejszym terminie Moniko ja wiedziałam, że wszytsko u Ciebie i maluszka będzie ok Rośnijcie zdrowo!!! Eda przykro mi z powodu Twojego brata. To musiał być dla Ciebie, dla Was bardzo ciężkie. Wiem sama jak bardzo jestem związana z moim bratem i wyobrażam sobie jak taka strata musi boleć. U mnie nadal lekki ból gardła i katar, ale to dopiero 8 dzień cyklu wiec szybko zamierzam się wyleczyć i zacząć staranka. Zgodnie z zaleceniami Jutki były okłady z młodego ciała nie wiem czy pomogły ale napewno były baaardzo przyjemne A w stolicy znów słońce!!! optymistyczna m. Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: Jutko!!! 18.08.05, 09:31 Dziękuję Megi za dobre myśli Ale i tak nie sądzę. Trudno, to dopiero pierwsze strarania po pozamacicznej. okłady to dobra rzecz, proponuje stosowac je do całkowitego wyleczenia a później celem profilaktyki Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Jutko!!! 18.08.05, 09:38 No skoro tak mówisz zatem nie pozostaje nam z mężem nic innego jak się zastosowac Mam nadzieję, że te okłądy ina @ pomogą przynajmniej na jakiś czas ( okolo 9 miesięcy ) Dziewczyny może dobrze byłoby przenieść tutaj naszą listę i ją uaktualnić o nowe foremki? Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 I po pierwszej kawie.. 18.08.05, 10:05 Witam nową foremkę Monias - obyś jak najszybciej znalazła się na liście zafasolkowanych! Co do testów owu - nie próbowałam bo szkoda się stresować Monia - cieszę się zę z twoim maleństwem jest wszystko OK. I tak będzie do końca! A ty bądź spokojna! Keri - musisz uważać na was! Lepiej nie wdychaj oparów. Siedź sobie spokojnie na starym mieszkanku - posiedzisz sobie z nami )) Eda-strasznie mi przyktro z powodu śmierci brata i przykrych wspomnień. Jutko, jak to się mówi póki małpy niet jest nadzieja! Więc się nie załamuj! A za testowanko przed terminem masz ode mnie klapsa! A co do snów to śniła mi się MAŁPA - ta wrednota że przyszła. I krew mnie zalała (dosłownie) hehe. A póki co ani owu ani małpy. 50 dc. Choć ostatnio śluzik jakby lepszy choć strasznie go mało. dziś tempka leciuchno skoczyła - wszystko zależy od jutra. Jeśli będzie wyższa to znaczy że wczoraj była OWU. Ale nie chcę zapeszać bo jak jutro znowu spadnie.. echhh szkoda gadać Odpowiedz Link Zgłoś
sabina9 Dzień dobry!!!! 18.08.05, 09:38 Witam się w ten słoneczny poranek! Moniko, cieszę się, że już jesteś spokojna a z Twoim maluszkiem wszystko w porządku. Tyle dobrych fluidów nie mogło nie zadziałać ))) Jutko, może to rzeczywiście zbyt wcześnie? A jeśli nie, to przecież wrzesień to też piękny miesiąc! Witam też oczywiście nową foremkę! Czuj się jak w domu ! Pszczółko i Melbo - dziękuję za piękne zdjęcia. Ale nad tym morzem pięknie!!! Eda, to niesamowite jak radość i nowe życie splata się ze smutkiem i śmiercią… Bardzo współczuję Ci z powodu utraty brata. Megi, kuruj gardziołko, sposób skuteczny (i przyjemny co też bardzo istotne!) już znasz! A może jeszcze „skutki uboczne” w postaci dwóch kresek się pokażą? Trzymam kciuki! Wszystkim życzę dobrego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 kotek 18.08.05, 10:30 miałam kiedyś kotka, jak tylko wprowadziliśmy sie do naszego domku on sobie po prostu przyszedł i zamieszkał z nami. Przywiązaliśmy się do niego strasznie, on zresztą tez, jak tylko słyszał nasz samochód wracający z pracy to zaraz leciał z lasu do domu, taka biała kulka o szybkości pocisku, żeby jak najszybciej się z nami przytulić. I po roku pewnego dnia nie wrócił, nie wiemy co się z nim stało, czy ktoś go zabrał, czy coś złego mu się stało. szukalismy go, ale na darmo. Teraz znowu chciałabym kotka, choć boję się, ze nie będzie taki kochany jak tamten (naprawde był wyjątkowy). Mój mąż sie sprzeciwia w związku ze staraniami o odziecko. Myslicie, ze mógłby mnie czymś zarazić? Tamten całe dnie spędzał na dworze, a potem robiłam badania na toxo i okazało się, ze nigdy nie chorowałam. Moi rodzice mają dwa koty i też nic mi się nie stało. Jak myślicie? Mi się tak chce mieć taką przytulankę... Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: kotek 18.08.05, 10:32 hmmm....kotek....no nie wiem, a dlaczego mialabys nie miec??? j tak walcze o psa, ale mamy tu w Niemczech durnego wlasciciela, ktory sie nie zgadza, i tak sie mecze...ja stara pisara...on mi proponuje koty...a ja nie lubie kotow alw gdybym lubila, to przy tej mozliwosci co mamy tutaj, nie zastanawialabym sie dlugo Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: kotek 18.08.05, 10:38 no bo koty, zreszta psy chyba tez, moga zarazic toxo i zdaje się bruceliozą, co nie jest bezpieczne w ciąży i przy zajściu przeszkadza ja tam sie nie boje, ale mój mąż tak Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Re: kotek 18.08.05, 11:22 Ja też zaliczam się do kociar, po prostu jestem z kotami wychowana. Kotów przez nasz dom przewinęło się parę, bo jednak kadencja psa trwa trochę dłużej niż kota. Najbardziej z dzieciństwa pamiętam kocura, buraska, którego ktoś wyrzucił na przystanku PKS. Kot się snuł, a ja zaczęłam do niego biegać, karmić go, przemawiać (miałam wtedy góra z 5 lat) i w końcu oswoiłam na tyle, że poszedł ze mną do domu. Potem, jak skończyły się wakacje i tylko przyjeżdżaliśmy do dziadków na weekend, to kot po prostu słyszał nasz samochód od lasu, biegł do samochodu, za samochodem i jak go się tylko wpuściło, to łapał mnie za szyję jak dziecko i trzymał. Ot, taka kocia miłość. Teraz u mojej mamy jest kot dziwak. Znaleziony na parkingu jako kocie niemowlę, ślepy, łapy mu się rozjeżdżały, mogłam go nosić na dłoni. Ledwo piszczał, lekarz powiedział, że uratowany już praktycznie w agonii (ktoś był na tyle mądry, żeby wyrzucić biedaka w listopadzie w deszcz i niech se myszy łapie). Kot nauczył się jeść z palca i do dzisiaj tak je np. jogurty. Roboty na jakieś pół godziny, bo trzeba mu taki jogurt czy serek podawać na palcu. Prawie perwersja... Marcus też ma kota, tego którego widziałyście na zdjęciu. Miał jeszcze innego, zbója totalnego, który mu skakał przez balkon i zwiewał rządzić po śmietnikach. Jak mu kiedyś zwiał, to on coś napisał na kocim forum, ja mu odpisałam... i tak od słowa do słowa )). Potem się okazało, że jego znajoma jest znajomą mojej koleżanki zza biurka z ówczesnej firmy... No i finał wiadomy )). Kot oczywiści ejest już wspólny. CZasem nie może się zdecydować, po kim ma łazić w nocy, jak nam wejdzie do łóżka. Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Do agmani 18.08.05, 11:28 Toz to scenariusz na film o miłości. To musicie tego kota bardzo kochać. W koncu Was połączył. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: kotek 18.08.05, 12:04 A ja kotki toleruję tylko z daleka.Piękne są , fakt, ale jakoś nie pragnę mieć żadnego w domku.Chciałabym mieć spanielka, albo jamniczka długowłosego, ale niestety nie zdecydujemy się, bo biedactwo długo musiałoby być same w domku. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: kotek 18.08.05, 12:09 Agmani,zatem mężusia zapoznałaś dzięki kocim namiętnościom do łazęgowania!Dobre! Odpowiedz Link Zgłoś
hortika Re: kotek 18.08.05, 11:25 jutka- ja mam od 12 lat koty i też nie przechodziłam toxo... myślę, że strach ma duże oczy. Jęzeli grzebiesz w ogrodzie-też możesz się zarazić i mięsem też. Ja mam taką filozofię, że nie można dać się ześwirować Kot w domu to jest to!!! Są cudowne, egoistyczne, ale i bardzo przywiązane do ludzi, uwielbiam ten spokój, który odczuwam jak przytulam się do rozmrucznego kota.. Psy też lubię, ale ze względu na "wędrowny" tryb życia na razie nie mogę sobie na nie pozwolić. MOnia-wiedziałam, że wszystko będzie ok, ale się cieszę, ze już się nie musisz denerwować! eda-bardzo smutna ta Twoja historia, tak Ci współczuję.. moja data ślubu to 13.10 2001 roku. Ślub odbył się w Bytomiu -najbardziej pamiętam księdza, który przy komunii powiedział do mojego męża-podając mu kielich-"a teraz do dna!" Nie muszę dodawać, że został jego ulubionym księdzem od tej pory.. Samo wesele odbyło się w pałacu (!) w Koszęcinie-cudowne miejsce z przepięknym parkiem-polecam.. BYło świetnie, ale nie chciałabym jeszcze raz... tyle przygotowań i nerwów.. Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Re: kotek 18.08.05, 11:23 Jutko Jeżeli sie starasz o dzidzię to lepiej poczekaj z tym kotkiem. Wiesz one roznoszą rózne choroby. Ze zwierząt domowych to kot jest najgorszym nosicielem. A robiłaś badania na toxo? Moja sąsiadka straciła dzidzię w 25tyg bo poszła do koleżanki i kot sie o nią otarł a ona nie miała przeciwciał. Niestety płód został zainfekowany i teraz przez kota chodzi na cmentarz. Ja mam przeciwciała a mimo to omijam i koty i psy i wszelkie zwierzęta. Lepiej dmuchać na zimno bo jak moja koleżanka mówi, tak trudno zajśc a tak szybko można stracic. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 znowu tu pusto 18.08.05, 11:10 ja nie wiem co sie dzieje, sama tu jestem ? Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: znowu tu pusto 18.08.05, 11:21 I ja jestem tylko chwilo musze zagladać ukradkiem Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Re: znowu tu pusto 18.08.05, 11:23 A ja muszę się trochę pokłócić w konsulacie, jak skończę, to wrócę. Odpowiedz Link Zgłoś
hortika Re: znowu tu pusto 18.08.05, 11:29 Monika- z całą pewnością koleżanka nie zaraziła sie toxo prze kota który się otarł!!! To jest niemozliwe, naprawdę duzo prościej zarazić się jedzac niedokładnie myte warzywa, grzebiąc w ziemi, lub przez zjedzenie mięsa. A posiadaczki kota i szczęśliwe przyszłe mamusie po prostu nie powiiny serwisować kociej kuwety- bo to źródło zakażeń! Odpowiedz Link Zgłoś
sabina9 Re: znowu tu pusto 18.08.05, 11:28 oj nie jesteś tu sama! ja raczej jestem psiarą niż kociarą - zawsze miałam psa, ale teraz niestety moja psica została z moimi rodzicami - chyba przeprowadzka do wawy nie zrobiłąby jej dobrze - ma już swoje lata, no i u rodziców ma ogórd i codzienne spacery z moją mamą. no i bardzo mi jej brakuje, bo też lubiłam wracać do domu, w którym ktoś tak się cieszył! jeśli chodzi o te choroby, to też słyszałam, że zwierzaki mogą być niebezpieczne. Ale po rozmowach z lekarzami (mam dość liczne grono znajomych wsród nich) stwierdzam, że chyba nie należy przesadzać. Jeśli z Twoim układem odpornościowym ok, jak mówiłaś robiłaś badania i też są ok, to wystarczy przestrzegać podstawowe zasady higieny (mycie rąk, niewpuszczanie zwierzaków do łóżka) i dbanie o zdrowie zwierzaka (to znów wiedza od weterynarza - moja siostra była w ciąży jak jeszcze mieszkałam z rodzicami i psicą) - szczepienia + trochę częstsze odrobaczanie (też gdy maluch już będzie na świecie). Dodam, że nasza psica mieszka w domu, a jest dość dużych rozmiarów (bernardyn), siostra przez całą ciąże nie miała żadnych problemów, Zuzia zdrowiutka a psica jest jej ulubioną zabawką podczas częstych wizyt u dziadków - biega za nią non- stop, kładzie się na niej, głaszcze i co tylko. uff, rozpisałam się dodam jeszcze, że razem z mężem postanowiliśmy, że razem z dzieciaczkiem (jak oczywiście będzie wszytsko ok) pojawi się u nas pies. Jak patrzę na moją siostrzenicę bawiącą się z psem to widzę jak kontakt ze zwierzęciem ją rozwija. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 przygotowania ślubne 18.08.05, 11:32 Dziewczyny piszecie, że te przygotowania przedślubne to straszne są a moją wymarzona pracą jest własnie organizacja ślubów i wesel ale jakoś jeszcze nie udało mi się tych planó zrealizować Mam nadzieję, że kiedyś się uda Odpowiedz Link Zgłoś
hortika Lista-uaktualnijcie się:) 18.08.05, 11:51 -------------------------------------------------------------------------------- * Sierpniowe * starające * się: 1. Gviazdka3 - 27 lat; Śląsk; Aniołek (31.03.2005); I cykl nowych starań:0) 2. Pkaneta - 31 lat, Dolny Śląsk, Córcia -6 lat - a kto by liczył który to cykl?? )) 3. Monisku32 - 32 lata, Warszawa, 2 cykl starań, 1dc 4. Erga4 - 26 lat, 15 miesiąc starań i uciążliwie długaśne cykle 5. Jaga211 - 26 lat, 1 cykl starań i 8dc 6. jutka7 - 28 lat, 1 ciąża pozmamaciczna na koncie, pierwszy miesiąc starań po niej 7. Finka11 - 27 lat, już nawet nie piszę który miesiąc starań, co by innych nie straszyć 8. Nika112 - 30 lat, Dolny Śląsk, 2 cykl starań 9. Ata76 - 29 lat (już niestety bliżej niż dalej), rok starań; 4 dc; Gdynia 10. stokrotka76, jeszcze 28 lat , Warszawa, 3 cykl staranek, 24dc 11. Agmani, 26, niestety jeszcze Wawa, początek nowego ślicznego cyklu, z którego pewnie nic nie będzie. 12. kateb007, 27 lat i w zasadzie to 3 cykl starań, 13. hortika, 30 lat, Warszawa 14. Wiinga - Gośka, 28 lat, Aniołek 2003, 13-miesięczny syn Bartuś, 1 cykl starań 15. Melba7 - 30 lat, Warszawa, syn Kubuś, 2 cykl starań NASZE SZCZĘŚLIWE ZAFASOLKOWANE: 1. bombamonika - 11tc 2. lalisia78 - 27 lat,szczęśliwa mamusia Alicji 01.05.2004, Śląsk 3. ciuforek 4. agajak2003 - 30 lat, mama prawie 2-letniego Kubusia, za pierwszym razem 5. aga75 - Aga - 30 lat, pierwsze dziecko, owoc majowych starań 6. igusiasylwusia - 27 lat, córeczka Iga (4,5 roku) 7. bet4 8. Keri5 - 23 lata, Kraków, OCZEKUJĄCE NA STARANKA = ODWIEDZINKI: 1. pszczołaasia, 31 latek, mama 2 Aniołków ( II i V 2005), Gdynia 2. sabina9 Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Lista-uaktualnijcie się:) 18.08.05, 11:54 o ja sie zgubilam? To sie dopisze * Sierpniowe * starające * się: 1. Gviazdka3 - 27 lat; Śląsk; Aniołek (31.03.2005); I cykl nowych starań:0) 2. Pkaneta - 31 lat, Dolny Śląsk, Córcia -6 lat - a kto by liczył który to cykl?? )) 3. Monisku32 - 32 lata, Warszawa, 2 cykl starań, 1dc 4. Erga4 - 26 lat, 15 miesiąc starań i uciążliwie długaśne cykle 5. Jaga211 - 26 lat, 1 cykl starań i 8dc 6. jutka7 - 28 lat, 1 ciąża pozmamaciczna na koncie, pierwszy miesiąc starań po niej 7. Finka11 - 27 lat, już nawet nie piszę który miesiąc starań, co by innych nie straszyć 8. Nika112 - 30 lat, Dolny Śląsk, 2 cykl starań 9. Ata76 - 29 lat (już niestety bliżej niż dalej), rok starań; 4 dc; Gdynia 10. stokrotka76, jeszcze 28 lat , Warszawa, 3 cykl staranek, 24dc 11. Agmani, 26, niestety jeszcze Wawa, początek nowego ślicznego cyklu, z którego pewnie nic nie będzie. 12. kateb007, 27 lat i w zasadzie to 3 cykl starań, 13. hortika, 30 lat, Warszawa 14. Wiinga - Gośka, 28 lat, Aniołek 2003, 13-miesięczny syn Bartuś, 1 cykl starań 15. Melba7 - 30 lat, Warszawa, syn Kubuś, 2 cykl starań 16. megi.1 - 26 lat, córeczka Alicja- aniołek II.2005, 3 cykl starań, Warszawa NASZE SZCZĘŚLIWE ZAFASOLKOWANE: 1. bombamonika - 11tc 2. lalisia78 - 27 lat,szczęśliwa mamusia Alicji 01.05.2004, Śląsk 3. ciuforek 4. agajak2003 - 30 lat, mama prawie 2-letniego Kubusia, za pierwszym razem 5. aga75 - Aga - 30 lat, pierwsze dziecko, owoc majowych starań 6. igusiasylwusia - 27 lat, córeczka Iga (4,5 roku) 7. bet4 8. Keri5 - 23 lata, Kraków, OCZEKUJĄCE NA STARANKA = ODWIEDZINKI: 1. pszczołaasia, 31 latek, mama 2 Aniołków ( II i V 2005), Gdynia 2. sabina9 Odpowiedz Link Zgłoś
kateb007 Re: Lista-uaktualnijcie się:) 18.08.05, 12:02 * Sierpniowe * starające * się: 1. Gviazdka3 - 27 lat; Śląsk; Aniołek (31.03.2005); I cykl nowych starań:0) 2. Pkaneta - 31 lat, Dolny Śląsk, Córcia -6 lat - a kto by liczył który to cykl?? )) 3. Monisku32 - 32 lata, Warszawa, 2 cykl starań, 1dc 4. Erga4 - 26 lat, 15 miesiąc starań i uciążliwie długaśne cykle 5. Jaga211 - 26 lat, 1 cykl starań i 8dc 6. jutka7 - 28 lat, 1 ciąża pozmamaciczna na koncie, pierwszy miesiąc starań po niej 7. Finka11 - 27 lat, już nawet nie piszę który miesiąc starań, co by innych nie straszyć 8. Nika112 - 30 lat, Dolny Śląsk, 2 cykl starań 9. Ata76 - 29 lat (już niestety bliżej niż dalej), rok starań; 4 dc; Gdynia 10. stokrotka76, jeszcze 28 lat , Warszawa, 3 cykl staranek, 24dc 11. Agmani, 26, niestety jeszcze Wawa, początek nowego ślicznego cyklu, z którego pewnie nic nie będzie. 12. kateb007, 27 lat i w zasadzie to 4 cykl starań, Łódź, 13. hortika, 30 lat, Warszawa 14. Wiinga - Gośka, 28 lat, Aniołek 2003, 13-miesięczny syn Bartuś, 1 cykl starań 15. Melba7 - 30 lat, Warszawa, syn Kubuś, 2 cykl starań NASZE SZCZĘŚLIWE ZAFASOLKOWANE: 1. bombamonika - 11tc 2. lalisia78 - 27 lat,szczęśliwa mamusia Alicji 01.05.2004, Śląsk 3. ciuforek 4. agajak2003 - 30 lat, mama prawie 2-letniego Kubusia, za pierwszym razem 5. aga75 - Aga - 30 lat, pierwsze dziecko, owoc majowych starań 6. igusiasylwusia - 27 lat, córeczka Iga (4,5 roku) 7. bet4 8. Keri5 - 23 lata, Kraków, OCZEKUJĄCE NA STARANKA = ODWIEDZINKI: 1. pszczołaasia, 31 latek, mama 2 Aniołków ( II i V 2005), Gdynia 2. sabina9 Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Lista-uaktualnijcie się:) 18.08.05, 12:15 No to jeszcze raz * Sierpniowe * starające * się: 1. Gviazdka3 - 27 lat; Śląsk; Aniołek (31.03.2005); I cykl nowych starań:0) 2. Pkaneta - 31 lat, Dolny Śląsk, Córcia -6 lat - a kto by liczył który to cykl?? )) 3. Monisku32 - 32 lata, Warszawa, 2 cykl starań, 1dc 4. Erga4 - 26 lat, 15 miesiąc starań i uciążliwie długaśne cykle 5. Jaga211 - 26 lat, 1 cykl starań i 8dc 6. jutka7 - 28 lat, 1 ciąża pozmamaciczna na koncie, pierwszy miesiąc starań po niej 7. Finka11 - 27 lat, już nawet nie piszę który miesiąc starań, co by innych nie straszyć 8. Nika112 - 30 lat, Dolny Śląsk, 2 cykl starań 9. Ata76 - 29 lat (już niestety bliżej niż dalej), rok starań; 4 dc; Gdynia 10. stokrotka76, jeszcze 28 lat , Warszawa, 3 cykl staranek, 24dc 11. Agmani, 26, niestety jeszcze Wawa, początek nowego ślicznego cyklu, z którego pewnie nic nie będzie. 12. kateb007, 27 lat i w zasadzie to 4 cykl starań, Łódź, 13. hortika, 30 lat, Warszawa 14. Wiinga - Gośka, 28 lat, Aniołek 2003, 13-miesięczny syn Bartuś, 1 cykl starań 15. Melba7 - 30 lat, Warszawa, syn Kubuś, 2 cykl starań 16. megi.1 - 26 lat, córeczka Alicja- aniołek II.2005, 3 cykl starań, Warszawa NASZE SZCZĘŚLIWE ZAFASOLKOWANE: 1. bombamonika - 11tc 2. lalisia78 - 27 lat,szczęśliwa mamusia Alicji 01.05.2004, Śląsk 3. ciuforek 4. agajak2003 - 30 lat, mama prawie 2-letniego Kubusia, za pierwszym razem 5. aga75 - Aga - 30 lat, pierwsze dziecko, owoc majowych starań 6. igusiasylwusia - 27 lat, córeczka Iga (4,5 roku) 7. bet4 8. Keri5 - 23 lata, Kraków, OCZEKUJĄCE NA STARANKA = ODWIEDZINKI: 1. pszczołaasia, 31 latek, mama 2 Aniołków ( II i V 2005), Gdynia 2. sabina9 Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Lista-uaktualnijcie się:) 18.08.05, 12:26 Dziewczyny wciagnijcie i mnie na listę, ja jakoś nie umiem sie dopisać bez przepisywania calości;-((( balbinka74, 31 wiosen,aniołek 2000, ponad 4 latka starań o maleństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 wciągnęłam Balbinko :) 18.08.05, 12:27 * Sierpniowe * starające * się: 1. Gviazdka3 - 27 lat; Śląsk; Aniołek (31.03.2005); I cykl nowych starań:0) 2. Pkaneta - 31 lat, Dolny Śląsk, Córcia -6 lat - a kto by liczył który to cykl?? )) 3. Monisku32 - 32 lata, Warszawa, 2 cykl starań, 1dc 4. Erga4 - 26 lat, 15 miesiąc starań i uciążliwie długaśne cykle 5. Jaga211 - 26 lat, 1 cykl starań i 8dc 6. jutka7 - 28 lat, 1 ciąża pozmamaciczna na koncie, pierwszy miesiąc starań po niej 7. Finka11 - 27 lat, już nawet nie piszę który miesiąc starań, co by innych nie straszyć 8. Nika112 - 30 lat, Dolny Śląsk, 2 cykl starań 9. Ata76 - 29 lat (już niestety bliżej niż dalej), rok starań; 4 dc; Gdynia 10. stokrotka76, jeszcze 28 lat , Warszawa, 3 cykl staranek, 24dc 11. Agmani, 26, niestety jeszcze Wawa, początek nowego ślicznego cyklu, z którego pewnie nic nie będzie. 12. kateb007, 27 lat i w zasadzie to 4 cykl starań, Łódź, 13. hortika, 30 lat, Warszawa 14. Wiinga - Gośka, 28 lat, Aniołek 2003, 13-miesięczny syn Bartuś, 1 cykl starań 15. Melba7 - 30 lat, Warszawa, syn Kubuś, 2 cykl starań 16. megi.1 - 26 lat, córeczka Alicja- aniołek II.2005, 3 cykl starań, Warszawa 17. balbinka74, 31 wiosen,aniołek 2000, ponad 4 latka starań o maleństwo NASZE SZCZĘŚLIWE ZAFASOLKOWANE: 1. bombamonika - 11tc 2. lalisia78 - 27 lat,szczęśliwa mamusia Alicji 01.05.2004, Śląsk 3. ciuforek 4. agajak2003 - 30 lat, mama prawie 2-letniego Kubusia, za pierwszym razem 5. aga75 - Aga - 30 lat, pierwsze dziecko, owoc majowych starań 6. igusiasylwusia - 27 lat, córeczka Iga (4,5 roku) 7. bet4 8. Keri5 - 23 lata, Kraków, OCZEKUJĄCE NA STARANKA = ODWIEDZINKI: 1. pszczołaasia, 31 latek, mama 2 Aniołków ( II i V 2005), Gdynia 2. sabina9 Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: wciągnęłam Balbinko :) 18.08.05, 12:39 Dziękuje dziewczyny!No to teraz bedę podwajała starania, zobaczymy co na to mój meżuś. Megi,szkoda, że tak daleko od siebie mieszkamy.....buuuuu połączyłybyśmy przyjemne z pożytecznym. Odpowiedz Link Zgłoś
kateb007 Re: Lista-uaktualnijcie się:) 18.08.05, 12:29 * Sierpniowe * starające * się: 1. Gviazdka3 - 27 lat; Śląsk; Aniołek (31.03.2005); I cykl nowych starań:0) 2. Pkaneta - 31 lat, Dolny Śląsk, Córcia -6 lat - a kto by liczył który to cykl?? )) 3. Monisku32 - 32 lata, Warszawa, 2 cykl starań, 1dc 4. Erga4 - 26 lat, 15 miesiąc starań i uciążliwie długaśne cykle 5. Jaga211 - 26 lat, 1 cykl starań i 8dc 6. jutka7 - 28 lat, 1 ciąża pozmamaciczna na koncie, pierwszy miesiąc starań po niej 7. Finka11 - 27 lat, już nawet nie piszę który miesiąc starań, co by innych nie straszyć 8. Nika112 - 30 lat, Dolny Śląsk, 2 cykl starań 9. Ata76 - 29 lat (już niestety bliżej niż dalej), rok starań; 4 dc; Gdynia 10. stokrotka76, jeszcze 28 lat , Warszawa, 3 cykl staranek, 24dc 11. Agmani, 26, niestety jeszcze Wawa, początek nowego ślicznego cyklu, z którego pewnie nic nie będzie. 12. kateb007, 27 lat i w zasadzie to 4 cykl starań, Łódź, 13. hortika, 30 lat, Warszawa 14. Wiinga - Gośka, 28 lat, Aniołek 2003, 13-miesięczny syn Bartuś, 1 cykl starań 15. Melba7 - 30 lat, Warszawa, syn Kubuś, 2 cykl starań 16. megi.1 - 26 lat, córeczka Alicja- aniołek II.2005, 3 cykl starań, Warszawa 17. balbinka74, 31 wiosen,aniołek 2000, ponad 4 latka starań o maleństwo NASZE SZCZĘŚLIWE ZAFASOLKOWANE: 1. bombamonika - 11tc 2. lalisia78 - 27 lat,szczęśliwa mamusia Alicji 01.05.2004, Śląsk 3. ciuforek 4. agajak2003 - 30 lat, mama prawie 2-letniego Kubusia, za pierwszym razem 5. aga75 - Aga - 30 lat, pierwsze dziecko, owoc majowych starań 6. igusiasylwusia - 27 lat, córeczka Iga (4,5 roku) 7. bet4 8. Keri5 - 23 lata, Kraków, OCZEKUJĄCE NA STARANKA = ODWIEDZINKI: 1. pszczołaasia, 31 latek, mama 2 Aniołków ( II i V 2005), Gdynia 2. sabina9 Odpowiedz Link Zgłoś
eda1282 Re: Lista-uaktualnijcie się:) 19.08.05, 08:39 > * Sierpniowe * starające * się: > > 1. Gviazdka3 - 27 lat; Śląsk; Aniołek (31.03.2005); I cykl nowych starań:0) > 2. Pkaneta - 31 lat, Dolny Śląsk, Córcia -6 lat - a kto by liczył który to > cykl?? )) > 3. Monisku32 - 32 lata, Warszawa, 2 cykl starań, 1dc > 4. Erga4 - 26 lat, 15 miesiąc starań i uciążliwie długaśne cykle > 5. Jaga211 - 26 lat, 1 cykl starań i 8dc > 6. jutka7 - 28 lat, 1 ciąża pozmamaciczna na koncie, pierwszy miesiąc starań po > niej > 7. Finka11 - 27 lat, już nawet nie piszę który miesiąc starań, co by innych > nie straszyć > 8. Nika112 - 30 lat, Dolny Śląsk, 2 cykl starań > 9. Ata76 - 29 lat (już niestety bliżej niż dalej), rok starań; 4 dc; Gdynia > 10. stokrotka76, jeszcze 28 lat , Warszawa, 3 cykl staranek, 24dc > 11. Agmani, 26, niestety jeszcze Wawa, początek nowego ślicznego cyklu, z > którego pewnie nic nie będzie. > 12. kateb007, 27 lat i w zasadzie to 4 cykl starań, Łódź, > 13. hortika, 30 lat, Warszawa > 14. Wiinga - Gośka, 28 lat, Aniołek 2003, 13-miesięczny syn Bartuś, 1 cykl > starań > 15. Melba7 - 30 lat, Warszawa, syn Kubuś, 2 cykl starań > 16. megi.1 - 26 lat, córeczka Alicja- aniołek II.2005, 3 cykl starań, Warszawa > 17. balbinka74, 31 wiosen,aniołek 2000, ponad 4 latka starań o maleństwo > 18. eda1282, 23 lat, warszawa > NASZE SZCZĘŚLIWE ZAFASOLKOWANE: > > 1. bombamonika - 11tc > 2. lalisia78 - 27 lat,szczęśliwa mamusia Alicji 01.05.2004, Śląsk > 3. ciuforek > 4. agajak2003 - 30 lat, mama prawie 2-letniego Kubusia, za pierwszym razem > 5. aga75 - Aga - 30 lat, pierwsze dziecko, owoc majowych starań > 6. igusiasylwusia - 27 lat, córeczka Iga (4,5 roku) > 7. bet4 > 8. Keri5 - 23 lata, Kraków, > > OCZEKUJĄCE NA STARANKA = ODWIEDZINKI: > > 1. pszczołaasia, 31 latek, mama 2 Aniołków ( II i V 2005), Gdynia > 2. sabina9 Odpowiedz Link Zgłoś
hortika przygotowania ślubne 18.08.05, 11:53 megi-ja myślę, że cudze wesela i przyjęcia to fajnie organizować, ale przy swoim to za suzo stresu Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: przygotowania ślubne 18.08.05, 11:55 Hortika ja nawet swoje mogłabym znów zorganizowac Ja po prostu uwielbiam organizować Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: przygotowania ślubne 18.08.05, 12:18 Megi, mam tak samo.Po przygotowaniach mojego, nic już mnie nie może zadziwić i pomagałam organizować już trzy inne.Kurka, założymy firmę co, jak nas z pracy wyrzucą??? Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: przygotowania ślubne 18.08.05, 12:22 Bardzo chętnie Tylko nie wiem dlaczego musimy czekać aż nas wyrzucą? Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: przygotowania ślubne 18.08.05, 11:56 Megi, super sprawa, myśle, ze bardzo przyszlościowa działalnośc, a niepopularna chyba jeszcze u nas. A przecież "wynajęcie" osoby, która zepnie wszystko w całość i młodzi nie muszą się o to martwić to ułatwia życie wszystkim. Zakładaj swoją działalność i na pewno znajdziesz mase klientów Był kiedyś taki słabiutki filn z Jeniffer Lopez, nie pamiętam tytułu, ale ona własnie się czymś takim zajmowała. Odpowiedz Link Zgłoś
hortika do Balbinki i Pkanety 18.08.05, 12:00 dziewczyny, czy Wy zapisałyście na forum te przepisy, o których mówiłyście-bo nie mogę znaleźć... chodzi mi o rafaello i placek kawowy. Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: do Balbinki i Pkanety 18.08.05, 12:08 przepis na placek kawowy Balbinka podała w poprzednim wątku, a rafaello chyba jeszcze nie było Odpowiedz Link Zgłoś
sabina9 Re: do Balbinki i Pkanety 18.08.05, 12:12 ja taka cwana byłam, że sobie to zanotowałam! )) Ciasto Biszkopt: 5 jaj, 5 łyżek mąki pszennej, 5 łyżek cukru. Krem: 2 opakowania kremu do tortu( firma cykoria)śmietankowego lub waniliowego, ubić w 2 szklankach mleka przez 3 min. pół kostki margaryny(kasia)rozpuścić , ostudzić, dodać do kremu i nadal ubijać przez 2 min., w połowie szkl. wody rozpuścić 4 saszetki kawy cappuccino( dobrze wymieszać) dodać 2-3 kieliszki wódki lub spirytusu, wlać do kremu,miksować jednocześnie wsypujac 4 saszetki śmietan-fixu. Masę wyłożyć na biszkopt,wygładzić, posypać kawą. Smacznego! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: do Balbinki i Pkanety 18.08.05, 12:29 Właśnie, właśnie, ja też proszę o przepis na to ciasto kokosowe od Pkanetki. a mój przepis znajdziecie na wątku II i jest kierowany do Pkanetki, chyba z 16 lub 17. Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 jeszcze pomarudzę 18.08.05, 12:19 ale czuję, ze to naprawdę @ się zbliża i to bolesna, poprzednim razem była bardzo bolesna, a teraz te bolące jajniki wskazują na to samo tak więc już naprawdę się nie łudzę Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Re: jeszcze pomarudzę 18.08.05, 12:21 Zredukuj sobie trochę bolesność, choćby czerwonym winkiem przed. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: jeszcze pomarudzę 18.08.05, 12:29 Jutko tak bardzo chciałabym żeby to nie była @!!! Przytulam Cie mocno m. Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: jeszcze pomarudzę 18.08.05, 12:33 Dziękuję Megi, bardzo mnie wspierasz! Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: jeszcze pomarudzę 18.08.05, 13:26 Jutko od tego tu jesteśmy!!! Żebyśmy mogły wzajemnie sobie dodawać otuchy, dzielić nasze radości i smutki. W kupie raźniej Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: jeszcze pomarudzę 18.08.05, 12:34 Jutko, ból brzucha wcale nie musi małpy oznaczać, dobrze wiesz.A ociupinka winka nie zaszkodzi na rozluźnienie.Miejmy nadzieje, ze to małpisko jednak sie nie pojawi.Moje złe wiadomości miały być ostatnimi!! Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Re: jeszcze pomarudzę 18.08.05, 12:38 Oczywiście, że sie nie pojawi! Po co Ci ona? Powiedz małpie a kysz )). Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Re: jeszcze pomarudzę 18.08.05, 12:36 Moja @ też nadchodzi, piersi mi eksplodują jak jakiej Pameli czy Sabrinie i żrę, bo jedzeniem to tego nie da się nazwać. Czyli jak się staraliśmy, to owu nie było, a jak przestaliśmy to była. Jakbyście miały tak samo, to może jakoś profilaktycznie się nie starać? W końcu jak to jest, że dzieciaki potrafią wpaść od jednego razu po dyskotece, a dziewczyny w sile wieku i rozumu walczą latami???? Nie rozumiem tego świata. Odpowiedz Link Zgłoś
kateb007 Witam.. 18.08.05, 12:43 Moja szwagierka była ostatnio u gina, bo też starają się ze szwagrem ok. pół roku i nic. Gin jej powiedział, że to teraz normalne, takie czasy przyszły że o dzieci trzeba się naprawdę starać. I jeszcze powiedział, że te pół roku to tylko rozgrzewka i żeby nie brać pod uwagę tego czasu, dopiero teraz może czekać na jakieś efekty. Ze niby od 0,5 roku do 1,5 się dziewczyny strają teraz. Kurcze to naprawdę przygnębiające! Ja jak podejmę jakąś decyzję i na coś się zdecyduję to chciałabym od razu, a tu niestey. Cierpliwość, cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość. Zobaczycie dziewczyny już niedługo zaczniemy zafasolkowywać jak grzyby po deszczu Odpowiedz Link Zgłoś
zebra51 Re: nie bylo mnie 2 godziny 18.08.05, 13:01 a tu tyle postow!! Tak trzymac. Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: nie bylo mnie 2 godziny 18.08.05, 13:06 a Ty byś cos też napisała Zebra, a nie tylko podglądasz Odpowiedz Link Zgłoś
zebra51 Re: nie bylo mnie 2 godziny 18.08.05, 13:11 Bo ja taka malomowna jestem i niesmiala ) A powaznie, roboty mam w pizdu, wiec czasu na pisanie nie wiele. A w domu mam modem i z reszta daje swoim oczom spokoj, odpoczywaja od monitora. Ciekawe co bedzie w ciazy, co szef na to, ze bede chciala krocej siedziec przed kompem... Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: nie bylo mnie 2 godziny 18.08.05, 13:41 no tak, ja tez jestem małomówna wbrew pozorom na pracy skoncentrować się nie mogę, dluuugo juz tak mam, chociaż szef dziś wrócił z urlopu a w domu niestety siedze przed kompem, bo sie od forum uzalezniłam! Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 spotkanie w warszawie 18.08.05, 13:45 Miłe warszawianki, może ustalimy już jakiś wstępny termin spotkania? Co powiecie na niedzielne popołudnie 28 sierpnia (stokrotka juz powinna być w stolicy)? Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Re: spotkanie w warszawie 18.08.05, 14:17 Mnie tez pasuje 28 sierpnia. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
sabina9 Re: spotkanie w warszawie 18.08.05, 19:33 i ja dopisuję się na ten termin! tylko gdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: nie bylo mnie 2 godziny 18.08.05, 13:48 Tak, same małomówne i codziennie 100-200 postów przybywa Aż strach pomyśleć co by było jakbyśmy były wygadane Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: nie bylo mnie 2 godziny 18.08.05, 14:27 hi hi, dobre Megi strach pomysleć ) Odpowiedz Link Zgłoś
kateb007 Re: nie bylo mnie 2 godziny 18.08.05, 14:34 Dziewczyny, ja jestem cały czas z Wami tylko trochem zajęta. Będę się odzywać w miarę możliwości Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: nie bylo mnie 2 godziny 18.08.05, 15:03 Ja też tu jestem - tylko pracy mam dzisiaj tyle co zebra czyli w pizdu pozdrawiam i znikam Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: nie bylo mnie 2 godziny 18.08.05, 15:13 no tak. ja jestem, robie obiad i sie spijam likierem kawowym. dostalam znow newsa-bombe, kolezanka na ktorej slub idziemy, jesrt w 2 mcu ciazy. ciesze sie bardzo, jestem dumna z nich ale... ale to mnie przeroslo. za duzo w tym roku jest zaciazonych w moim sąsiedztwie i z moich koleżanek. a ja zostalam sama - tzn. inie w ciazy. i tak jest naprawde, nie wyolbrzymiam, nie panikuje i nie dramatyzuje. ide sobie. pa Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 moj slub 18.08.05, 15:17 Jako ze cisza na forum zapadła a ja mam chwilkę czasu to opiszę jak wyglądał nasz ślub. Jako, że pochodzę ze śląska cieszyńskiego to cała impreza zaczyna sie około tygodnia wcześniej, kiedyto panna młoda (czli ja ) roznosi kołacze. Kołacze są dwa: jeden z serem drugi z makiem i obdarowuje się nimi rodzine i sąsiadów (ewentualnie współpracowników w pracy). Jeżeli panna młoda ma siostry (ja nie mam) to mogą jej w tym pomóc. Gdy już kołacze były rozniesione to przyszedł czas na przyjazd rodziny mojego męża z drugiego końca polski. Mieliśmy zarezerwowany mały dworek tzn. na poddaszu były pokoje a na parterze sala weselna. Rodzinę mojego męża wiozł na miejsce taksówkarz, który lat temu 26 przywoził mnie i moja mamę ze szpitala gdy pojawiłam się na świecie - fajny zbieg okoliczności Później była osotatnia moja panieńska noc w domu rodziców (nawet udało mi się troszkę pospać) a o poranku czyste szaleństwo czyli fryzjer, kosmetyczka itd. o 13.00 zajechał pod nasz dom mój przyszły mąż z rodzicami. Rodzice nas pobłogosławili no i czas był jechać do kościoła. Gdy wchodzilismy, nasza kolezanka zagrała na naszą prośbę "Wiosnę" Vivaldiego na skrzypcach (do dziś ten utwór wzbudza we mnie te wspaniałe wspomnienia). Mój mąż przeczytałczytanie, znajomi modlitwę wiernych. Później byłą przysięga, której moc poznałam dopiero gdy trafiłam do szpitala i mój mąż każdego dnia czuwał przy moim łóżku. Po ślubie były oczywiście życzenia i przejazd na sale a tam już zabawa do białego rana no i nasza noc poslubna ale to już nasza słodka tajemnica m. Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: moj slub 18.08.05, 15:36 Megi, jaki piękny zwyczaj z tymi kołaczami! nie sądziłam, ze gdzieś jeszcze ostały się i praktykowane są takie zwyczaje. Super!!! Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Re: moj slub 18.08.05, 16:37 Te kołacze są u Was i potem na południe, na Morawach też je spotkałam... O rany, co za smak! Kolejne ze wspomnień dzieciństwa. Szkoda, że u nas się takch nie robi!!! Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Cześć dziewczyny! 18.08.05, 18:17 Melduję się dopiero teraz, w pracy nie było czasu Wyobraźcie sobie, że @ nadal nie ma, brzuch boli... Niw eim co o tym myśleć? Ff sugeruje, żeby test zrobić dopiero 23 sierpnia, zrobię 20 albo 21 rano. Dziś 45 dc, 15 dzień po owu - jak ja dawno takiego cyklu długirgo nie miałam! Może się udało, może nie... 28 sierpnia na spotkanko powinien być ok )) Lecę na zakupki i na pocztę! Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: Cześć dziewczyny! 18.08.05, 19:49 witam się po pracy!!!! Jutka...kurcze...nie tak mialo być, ale wiesz, że przeciez nic nie jest przesądzone....co prawda pisałaś, że raczej nic z tego, ale ja tam nadal nie jestem pewna...w końcu znamy przypadki, że testy wychodziły dopiero po terminie @, tak więc jeszcze nie wszytko przesądzone!! Keri, nosz jestem ciekawa jak tam Twoja wizyta.....czekam niecierliwie na info Balbinko i Megi...pomysł z organizacją wesel super....no dziewczyny może będziemy miały znajomości u prefesjonalistek )) a jesli chodzi o film z Jenifer Lopez, o którym pisała Jutka to był zdaje się "Powiedz tak" no widzę dziewczyny że się szykuje spotkanko w stolicy....ale macie fajnie )) Stokrtoko, czyżby czyżyk jak mawiała kiedyś Pszczoła )) Ergo, ja przeczytałam wszytkie posty ....więc również i Twój, dotyczący przygotowań do ślubu )) ....jejku która to pisala o tygodniowych przygotowaniach przedślubnych....chyba Megi....mam nadzieję, że nie pomyliłam osoby....w każdym razie zrobiło to na mnie wrażenie...zwłaszcza te kołacze i kultywowanie tradycji )) Cytruś, kochana....nie martw się...w końcu i na Ciebie przyjdzie kolej, a poza tym jeszcze nie wszytkie Twoje koleżanki są w ciązy, na przykład ja...przeca tez się znamy ))...a tak powaznie, to wiem, że czasem to dołuje, ale w końcu i nas przyjdzie czas, może już wkrótce!!! Balbinko i jak po wizycie w bibliotece???? Jakie ksiązki wypożyczyłaś????? a ja mam dziś totalnego wku.. po pracy.....rzadko mi się tak zdarza....znaczy w takim stopniu...normalnie cala chodze z nerw....jakbym mogła, to bym kopnęła w cztery litety mojego szefa Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: moj slub 18.08.05, 18:33 Ale mnie zaskoczyłaś megi z tymi kołaczami. Nie słyszałam o takim zwyczaju. Ja już o swoim weselu pisałam w końcówce poprzedniego wątku (nie wiem czy ktoś przeczytał. A jeśli chodzi o ślub... Może to i dziwne ale ja nie chciałam u siebie robić szopki z tymi orkiestrami pod oknem itp. Dlatego też wybraliśmy całkiem dla nas obcy kościół w Bieczu (miałam tam 60 km!) - klasztor franciszkański- i tam też załatwiliśmy restaurację z hotelem. W tymże hotelu spędziłam swoją ostatnią panieńską noc wraz z mamą )I właśnie do hotelu przyjechał po mnie mój małżonek i tam też było błogosławieństwo. Reszta już była raczej tradycyjna Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia dziewczyny...140????? miejscie litość....:DDD 18.08.05, 19:54 idę czytać... Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: dziewczyny...140????? miejscie litość....:DDD 18.08.05, 20:03 hehehehe....trza to przyznać, że dziewczyny dają radę....aż się strach bać, co byłoby, gdyby były bardziej wygadane ))) Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia JUTKA!!!!!!!!!! zrobiłaś???????? 18.08.05, 20:07 a w niedzielę masz dopiero @ dostać???????????????? gdzie mieszkasz!!!!!!!! jadę na Boga!!!!!!! alesz...będzie krzyk!!!!!!!! nie no...ja nie mogę...wy sie chyba lubicie terroryzowac same!!!!!!!! Jutka, jak cię lubię , obiecaj, ze nigdy więcej tego nie zrobisz!!!!!!! Stokrotka też prosze mi tu przyrzec!!!!! nosz patrzcie na Monię czy Keri, testowały wcześniej tak? i tylko doły łapały!!! jak sie krecha będzie miał apojawić to się pojawi i tyle!!!!! lecę czytać dalej... Ata cmoki;**** Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia no!!! widzę, że dziewczyny znają mnie już 18.08.05, 20:10 trochęDDD idę czytać dalej!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: no!!! widzę, że dziewczyny znają mnie już 18.08.05, 20:27 Jutka to twoja pierwsza @ po pozamaicznej? czy nie? ile musiałaś odczekać? bóle jajników są w zasadzie, wiesz.. takim jednym z objawów)) Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: no!!! widzę, że dziewczyny znają mnie już 18.08.05, 20:31 jeszcze jedno..bolesnośc @ można równiez zredukować...seksikiem)) taaa moje miłe..podczas tkz. szumnie zwanego orgazmu w organiźmie kobiety wyzwalają się endorfiny czy coś tam takiego...w każdym razie te hormony szczęściaDD i one powodują zmniejszenie odczuwalności bólu podczas porodu i podczas @. także mile Panie kochac się z Panami swymi przed terminem 2 jak najczęściej!!! przydybać ich do ściany i wykorzystać!!!!! a co!!!! ))) Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Megi puść farbę...jak t bylo z tą nocą... ja wam 18.08.05, 20:36 mogę powiedzieć, a co mi tam...byliśmy tak skonani, ze nic z tego))) skończyliśmy balować o 6-stej nad ranem potem jeszcze do domu Osobisty mnie tylko przez drzwi wrzucił do domu i padliśmy an kanapę ziuźkać.... odbiliśmy sobie kiedy indziejDD z nawiązkąD Balbinka...kochana moja!!! jesteś w moim wieku!!!!!! Boshe jak sie cieszę, zem nie najstarsza tutaj!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Cytruś a ja to co???/ tez nei jestem!!! a tak poza 18.08.05, 20:37 tym to ściskam *** i idę sobie bo gadac nie kcecie ze mną ((( Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Asia nie uciekaj 18.08.05, 20:43 i dzieci nie demoralizuj pytaniami , no dobra, chociaz jak się starają, to pewnie już wiedzą, co robić. Pomysł z osobistym masz dobry, mi też sie nazbierało z hektolitr wody, jajniki grają, stanik eksploduje, podziębiam się (czuję się jakbym miala stan podgorączkowy) i po prostu stękam jak stara babcia. Chyba jeszcze takich fajerwerków przed @ nie notowałam, przynajmniej po hormonach, bo wcześniej to kabarety bywały od szpitala do szpitala. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Asia nie uciekaj 18.08.05, 21:15 Agmani coś mi się zdaje, że my w jednym wieku jesteśmy albo i ja starsza jestem więc Ty mi tutaj o demoralizacji dzieci nie opowiadaj ooo chyba sąsiedzi też przeczytali post Pszczoly o recepcie na mniejszą bolesność @ i stosują właśnie w praktyce No chyba, że to w celach prokreacyjnych Drogie koleżanki a przypadkiem żadna z Was nad nami nie mieszka? Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: Asia nie uciekaj 18.08.05, 21:20 pode mną mieszka moja babcia...więc chyba ja nieDD nie żałuj sąsiadom, niech se pochasają)) oświadczam, ze pifko piję i w głowie mi się już kolebie trochę...DDD kończy mi się @@@@@ i od jutra zaczynam 2 cykl, więc jestem w szampańskim nastroju, bo jeszcze tyko jeden i wracam do staranek)) Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Asia nie uciekaj 18.08.05, 21:24 Pszczola a czy Twój talent literacki rozkwita wraz ze wzrostem promili we krwi? Gratulacje z okazji kończącej sie @ i bliskiego powrotu do starań!!! Z takiej okazji można się zanietrzeźwić Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: Asia nie uciekaj 18.08.05, 21:27 eeee podobno mam gadnego od dzieckaDDD ciężko moi rodzice mieli ze mną...DD Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Asia nie uciekaj 18.08.05, 21:30 No nikt nie mówił że trud rodzicielski to bułka z masłem Ja w młodości zachodziłam za skórę rodzicielom dość celnymi ripostami Ja twierdzę, że to oznaka mojej inteligencji Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: jutko-w sprawie toxo i kota 18.08.05, 20:57 Jutko, słońce- przesledziłam wątek i zauwazyłam ,że chcesz kota, ale masz watpliwosci. Jako lekarz wet i parazytolog chciałabym rozwiać Twoje watpliwosci.Po pierwsze- toksoplazmoże najczęsciej ( w 80% przypadków!!!) fundujemy sobie , jedząc tatarka, metkę, czy też inne niedogotowane czy niedosmazone mięso.Koty mogą przenosić toksoplazmozę, ale sieją oocystami T. Gondii przez 2-3 tygodnie swojego życia, po pierwszym kontakcie z tym pasozytem, najczęsciej jako kocięta.Póżniej pasozyt umiejscawia się w tkankach kota (na takiej samej zasadzie , jak w mięsie wołowym, wieprzowym)-kot wchodzi w fazę tkankową toksoplazmozy, i żeby złapać od niego to paskudztwo, trzeba go zjeść na surowood psa się nie zarazisz, chyba że go zjesz.Kiedy byłam w pierwszej ciązy miałam negatywne miana przeciwciał, pomimo odwiecznych kontaktów z kotami, chorymi i zdrowymi.Teraz tez mam negatywne- a pracuję z chorymi zwierzetami.Tyle ze nie jadam tatara, bo nie lubię i już.Więc widzisz,ze nie ma się czego bać, oczywiscie przy zachowaniu elementarnych zasad higieny...Nie chcę namawiać na siłę, ale kot to super sprawa, a dwa koty- jeszcze lepszaPozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 do Edy 18.08.05, 20:58 dopiero teraz przeczytałam.Sciskam Cię mocno Masz opiekę- tam, na górze Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 :) 18.08.05, 21:11 A ja siedzę z herbatką i czytam wasze posty Ślubny (lubię to śląskie określenie ) na piwku z kolegami a ja w domu z katarem!!! I to ma być sprawiedliwość!!!??? Pszczołą o nocy poślubnej farby nie puszczę bo a nuż kiedyś to moje wnuki czytać będą i po 70-tce będę się jeszcze musiała rumienić Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia eeee...skasujemy jak będziemy stare:DDDD 18.08.05, 21:14 czyli za jakieś 100 latDDD a dzieci niech się uczą!!!! jak z dobrych rąk wiedzę posiądą to tylko z dobrym skutkiem dla nich))) anie z podworka i takie tam))) Agmani!!!! znam ten ból aż za dobrze... niestety i nei ja to wymysliła, ale autentycznie wyczytalam to w jakims naukowym piśmie) serio-serio nie kituje )) w kwestii kotów się mi przypomniało- ja jestem psiara)) nosz uwilebiam psiaki)) kotki jakoś tak nie lubią mnei, aj nie lubię ich(( małe śmieszą mnie i tyle..no bo co moze być śmieszniejszego niż taka głupota - kociak malutki???? no chyab głupota psiak )) Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: eeee...skasujemy jak będziemy stare:DDDD 18.08.05, 21:17 A oni za 100 lat to jeszcze sex będą uprawiać? Tkie to niechigieniczne i wogóle))) Ja też po stronie psów się opowiadam A im większy pies tym bardziej Najbardziej za dogami i bernardynami Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: eeee...skasujemy jak będziemy stare:DDDD 18.08.05, 21:26 bernardynki są przesłodkie...a jak są małe to takie kulki!!!! ło matko jakie pikne są!!1 ja mam takiego jakiegoś kaukazowatego pomieszańca z huskim albo innym takim. wiesz parę razy spotkaliśmy takich ludzi i oni mówili nam, ze byli na Kamczatce i tam takie same psy ciagnęły sanie z Huskimi i Alaskanami. i zawsze chcieli jes kupić bo są piękne i pytali się gdzie myśmy naszego kupili. a myśmy go dostali od koleżanki, która wzięła go do domu. bo się błąkał szczeniaczek 3 dzień po dworzu, zima była, dała ogloszeni nikt sie nie zjawił, więc dała go nam... mówię ci jaki był przerażony..jaki dziki..my may teorię pewną. bo ta koleżanka mieszkała koło hotelowców, gdzie Rosjanie zamieszkiwali na handel. i nam się wydaje, ze oni sprowadzili cały miot, bo on jak bnył mały to czysty kaukaz wyglądał.i bardzo lubił wódkę. a Ruscy usypiaja tak pieski jak przez granicę przejeżdżają, zeby nei piszczały. wszystkiego tego się dowiedzialam u weterynarza, jak poszliśmy z nim na pierwszą kontrolę...nmyślałam, ze kogś zabiję z nerw... żeby tak stworzenie potraktować..a wogle wqrwiają mnie ludzie, którzy wyworzą psy do lasu przywiązują do drzewa..koty w worku wrzucają do lasu, albo do wody..no ludzie!!!! ja jestem osobiście gotowa takiego kogoś tak samo potraktować, niech zdycha!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Uprzejmie wnioskuję o dobicie 18.08.05, 21:32 Pszczółko, tylko moje kochanie przyleci dopiero jutro, a ja stękam od kilku godzin. Jak się muszę schylić, to mi się brzuch od dołu nie mieści. CZuję się gruba, stara, sflaczała, jękotliwa... smacznego! Ciągle żrę musztardę, a wczoraj jak nie miałam dostępu do musztardy to wciełam 2 kebaby z ekstra sosem ostrym. Kto mnie odstrzeli ze względów humanitarnych? Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: Uprzejmie wnioskuję o dobicie 18.08.05, 21:36 f życiu mnie na o nie namófisz...never!!! DD Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Uprzejmie wnioskuję o dobicie 18.08.05, 21:54 czyżby jakiś western się pojawił w wątku? strzelanka? Pszczoła kontra agmani. no no mam nadzieję że ślepakami )) a za zbyt wczesne testowanko ja juz od pszczoły dostałam lanie więc nigdy przenigdy tego błędu nie powtórzę. Do dzis mnie pupa boli. A co do nocy poślubnej pszcółko my też zakończyliśmy imprezkę nad ranem i dopiero o 7.30 wylądowaliśmy w łożu hotelo-małżeńskim. Mimo zmęczenia daliśmy rade.. nie raz DDD Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: Uprzejmie wnioskuję o dobicie 18.08.05, 21:55 my nie...się przyznam)) i nie będę sie strzelkać z Agmani) never!!! właśnie pisze, zę nigdy w życiu..po tyłku za gupie pomysły mogę strzelić, ale nie szczelać))) Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Re: Uprzejmie wnioskuję o dobicie 18.08.05, 21:59 Strzel mnie po tylcu, błagam, może mi apetyt przejdzie. Ja już nie mogę. Ja naprawdę normalnie to prawie francuski piesek jestem, a teraz siedzę i widzę dwie oponki z tłuszczu. Naprawdę nikt nie dobije błagającej? Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: Uprzejmie wnioskuję o dobicie 18.08.05, 22:06 bez jaj Agmani!!!!! nikt tu nikogo dobijac nie będzie!!!! **** na pewno nie jest tak źle i tyle..przestań bzdurki opoiwadać))) Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Uprzejmie wnioskuję o dobicie 18.08.05, 22:18 Agmani, coś mi się wydaje, że ty staranek już nie uskutecznisz w 2006, bo wszysto zostało już zrobione jak się patrzy!!!A już niedługo usłyszymy radosną nowinę i termin ślubu pewnikiem sie zmieni..., bo panna mloda na ostatnich nogach będzie hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Uprzejmie wnioskuję o dobicie 18.08.05, 21:39 Agmani ja jedynie mogę Cię wspomóc jedząc razem z toba słoik musztardy choć szczerze przyznam, że wolałabym ketchup Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Re: Uprzejmie wnioskuję o dobicie 18.08.05, 21:50 Już dużo mi tej musztardy nie zostało. Ketchup może być. Ze swojej strony oferuję - uwaga - mortadelę z zatopionymi w niej pieczarkami z puszki (jaka pyszna, taka syntetyczno-słono-kwaśna) i baleron wędzony na surowo. Pani w sklepie mięsnym mnie zna, więc musiałam trzy razy powtarzać, co chcę. Nie było to łatwe, bo ślina leciała mi z brody na koszulę. Do tego mam resztkę ogórków, czarny chleb i nutellę. REflektujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Uprzejmie wnioskuję o dobicie 18.08.05, 21:53 No mortadeli nie mogę się oprzeć Mogę dorzucić korniszony, maślankę i połowę bombonierki To gdzie się spotykamy? Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Re: Uprzejmie wnioskuję o dobicie 18.08.05, 21:56 Czytając wepchnęłam ogóra do paszczy, więc Twoje się przydadzą. Skocz do mnie, mam Tesco całodobowe, to uzupełnimy zapasy jakby co. Korniszonek z czekoladką, mniam mniam. Wyglądam i czuję się jak potwór. Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: Uprzejmie wnioskuję o dobicie 18.08.05, 21:56 jesus ja się mogie dołączyć... ja mam kiszaki samorobne!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Uprzejmie wnioskuję o dobicie 18.08.05, 21:59 A ja wchłonęłam boczuś z musztardą - po brodzie mi tłuszcz kapał, ale pies mi mordę lizał. bo ja tez psiara jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Uprzejmie wnioskuję o dobicie 18.08.05, 22:01 Pszczola to mnie przebiłaś - korniszony są sklepowe. Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Re: Uprzejmie wnioskuję o dobicie 18.08.05, 22:06 Dawajcie jedne i drugie. Bo nie przeboleję, że musztarda się skończyła!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: Uprzejmie wnioskuję o dobicie 18.08.05, 22:07 3 dni robiłam!!! muszą być dobre))) jak dotrwają..bo już polo zżarta..nosz co ja na to poradzę uwielbiam))) Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: Uprzejmie wnioskuję o dobicie 18.08.05, 22:08 ja ogóreczki lubię...ale jednak bardziej na świeżo.....aczkolwiek dobry korniszon nie jest zły ))) Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Uprzejmie wnioskuję o dobicie 18.08.05, 22:09 Pszczola ja nad kiszone przedkładam tylko małosolne w wykonaniu mojej mamy I zgadzam się, ogórki uzależniają!!! Powinny być na nich jakieś ostrzeżenia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: Uprzejmie wnioskuję o dobicie 18.08.05, 22:10 zwłaszcza świeże )))))))))) wiem wiem...jestem monotematyczna )) Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia no nie wiem Ata, ale dla mnie to było perwersyjne 18.08.05, 22:15 te świerze ogórkiDD Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: no nie wiem Ata, ale dla mnie to było perwers 18.08.05, 22:16 Boshe...świeże miało być..... Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: no nie wiem Ata, ale dla mnie to było perwers 18.08.05, 22:17 no no no Pszczólko...ja nie wiem z czym Ci się swieże ogórki kojarzą .....hihihihihi Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: no nie wiem Ata, ale dla mnie to było perwers 18.08.05, 22:19 Zgadzam się - świeże soczyste i kurcze wiem że to może głupio zabrzmi ale twardziutkie (w kiszonych nie lubię takich zflaczałych) Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: no nie wiem Ata, ale dla mnie to było perwers 18.08.05, 22:23 SDDD a tak na poważnie, to ja tez wolę te jędrne..DD Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Re: no nie wiem Ata, ale dla mnie to było perwers 18.08.05, 22:24 Naprawdę nam wątek skasują... DDDDDDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: no nie wiem Ata, ale dla mnie to było perwers 18.08.05, 22:25 Eeee tam skasuja, na forum "kuchnia" przeniosą lub na "sex i erotyka" Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: no nie wiem Ata, ale dla mnie to było perwers 18.08.05, 22:25 ale dlaczego???????? przecież my tu w oczekiwaniu na zapełnbiamy sobie czas pogaduszkamiD io dobrymi radamiD i wogle wiecie...no!!! jasne jak słońceDD Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: no nie wiem Ata, ale dla mnie to było perwers 18.08.05, 22:28 my tu gadu gadu a tu juz ponad 200 postów. Nasza małomówność się uwidacznia Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: no nie wiem Ata, ale dla mnie to było perwers 18.08.05, 22:32 dziewczy no co Wy...przeca my własnie cały czas w temacie.... w końcu od ogórków niedaleko do....."konsumcji" )))) Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: no nie wiem Ata, ale dla mnie to było perwers 18.08.05, 22:33 Jasne - a w ogórkach co jest?? 90% wody i... nasionka. Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: no nie wiem Ata, ale dla mnie to było perwers 18.08.05, 22:34 Erga...masz rację...nosz sama biologia się kłania ))) Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: no nie wiem Ata, ale dla mnie to było perwers 18.08.05, 22:41 No , to wpiszcie mnie także na liste fanek ogórków, ale takich konserwowych- słodko-kwaśnych barrrrdzo ostrych!!!I grzybki też uwielbiam!!! Megi, ze mnie to dopiero był czort w dzieciństwie.Konan niszczyciel.Do dziś słynę ze zniszczenia w ciągu 5 minut 2 tortów( stojacych na stole) , wyrzucania wszystkiego z szaf, a potem , gdy już szafy zamkięto na cztery spusty, zaklejania dziurek od klucza plasteliną)))).Miałam wtedy 15 miesięcy. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: no nie wiem Ata, ale dla mnie to było perwers 18.08.05, 22:42 Balbinko wzorze mój niedościgniony))) Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: no nie wiem Ata, ale dla mnie to było perwers 18.08.05, 22:47 A nie uciekłam, tylko za wami nie nadążam.Mnie nie tak łatwo zgorszyć, musicie wymyśleć coś pikantniejszego.A kebaby lubicie???? Bo ja po kawale z turecką knajpą , już nie ruszę. Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: no nie wiem Ata, ale dla mnie to było perwers 18.08.05, 22:49 Balbinko...ja nie wątpiłam w to, że Ciebie tak łatwo zgorszyć...ale ponawiam pytanie....dlaczego piszesz na poprzedniej stronce, a nie już na następnej????? Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: babeczki 18.08.05, 22:26 Ależ się uśmiałam!!!! Niezły humorek zawitał, oby tak dalej! A ja nocy poślubnej nie miałam....buuuuu, bo małpa przyszła z opóźnieniem i akurat załapała się na imprezkę!!!A moja mama nam hotel zarezerwowała, byśmy mogli sami poszaleć, bo pełen dom gości.Odbiliśmy sobie na tygodniu miodowym 2 tygodnie po ślubie.No i żartowalismy sobie, że możemy ślub unieważnić, bo non konsumatum, a na dodatek mój młody małżonek z rodzicami do domku grzecznie wrócił i słomianą wdową dzień po ślubie zostałam. Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: :) 18.08.05, 21:56 i tu mnie zastrzeliłaś.....bo się przyznaję, że mąż to Ślązak i trochę po śląsku mówi.....ostatnio nawet śpiewał mi "Jolkę" w śląskim wykonaniu..... pamiętam tylko słowa..." Felka Felka pamiętasz jak ja cie pszoł..." tyle że już nie wiem co to znaczy Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: agmani:)czyzby zachcianki?;) 18.08.05, 22:01 no też tak własnie się zastanawiam...skąd u Agmani takie zachcianki )) Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Re: agmani:)czyzby zachcianki?;) 18.08.05, 22:03 Nie no, przecież szlaban na dzidziusia, coby po weselu z wkładkami laktacyjnymi nie biegać. Zresztą w tym cyklu widzieliśmy się raz tylko. Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: agmani:)czyzby zachcianki?;) 18.08.05, 22:04 czasami wystarczy raz a dobrze )))) Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: agmani:)czyzby zachcianki?;) 18.08.05, 22:10 dokładnie...Ata pamiętasz taki artykuł ktoś cytował na forum "dla starających się", że czasem z takiej radości, że się kogoś dawno nei widziało, to znaczy... męża nie kochanka..ustalmy to na samym początkuDD, może być owulacja)) pamiętasz to????? Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: agmani:)czyzby zachcianki?;) 18.08.05, 22:12 ano ....pamiętam....ale pamiętam też jeszcze inny artykuł....to tak w kwestii kochanka...oczywiście nic tu nie mam na myśli Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Re: agmani:)czyzby zachcianki?;) 18.08.05, 22:12 Ale to jeszcze nie jest mój mąż, nie łapię się na teorię!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: agmani:)czyzby zachcianki?;) 18.08.05, 22:14 To tym bardziej agmani ))) Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: agmani:)czyzby zachcianki?;) 18.08.05, 22:14 Pszczola na widok kochanka to nie wzbudza się owulacja? A pdobno co 5 dziecko nie ejst wychowywane przez tatusia, więc jak to się dzieje Kochanek- 100% środek anty? Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: agmani:)czyzby zachcianki?;) 18.08.05, 22:16 no więc własnie...ten drugi artykuł dotyczył tego, że w pewnych sytuacjach jest duże prawopodobieństwo zajścia właśnei z kochankiem, a nie meżem Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: agmani:)czyzby zachcianki?;) 18.08.05, 22:18 no właśnie wzbudza się))) z tego....eeeeee...podniecenia sytuacją D potrafi dojść podobno do owulacji..także, co jest już smutne, w wyniku gwałtu i każdego innego gwałtownego stresu... ale mówmy o rzeczach przyjemnych )) Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Re: agmani:)czyzby zachcianki?;) 18.08.05, 22:22 To co, magisterka mi wzbudziła owulację??? To ja się po Nobla zgłoszę z tym odkryciem. Ale za 9 miesięcy to ja mam weselicho wydawać, a nie na porodówkę. Chyba pójdę zapić ten nadmiar rewelacji, co to człowiek w internecie wyczyta )). Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Re: agmani:)czyzby zachcianki?;) 18.08.05, 22:25 To odkryłyśmy wspólnymi siłami: starające się do książek!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: agmani:)czyzby zachcianki?;) 18.08.05, 22:33 eeee nie kce mi się)) ja już swoje 5 lat odpękalam...nie kce mi się...nie zwolniłabyś mnie???? kochanka sobie nie kcę brać..muszę jak nic Osobistego wyslać gddzieś na 4 dni..i jak wróci to kto wie)) Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: agmani:)czyzby zachcianki?;) 18.08.05, 22:04 No moze to był właśnie TEN raz ! a ślub można zawsze połączyć z chrzcinami Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Re: agmani:)czyzby zachcianki?;) 18.08.05, 22:11 Wprawdzie mi się wszystko plątało w organiźmie, bo byłam przemęczona i zestresowana, więc poleciałam kalendarzykiem (pierwszy raz w życiu ten grzech), ale baaaaaaaaaaaardzo bym się zdziwiła. Brzuch mnie boli, a przestać żreć nie mogę. Jak potwór jakiś! Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: agmani:)czyzby zachcianki?;) 18.08.05, 22:13 niezbadane są scieżki opatrzności Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: Sierpniowe starania III 18.08.05, 22:06 tak się mi przypomniało....a co u Ciuforka słychać?????? ma któraś z nią kontakt????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Re: Sierpniowe starania III 18.08.05, 22:07 Ciuforek ma własne forum. Stęk, stęk... Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: Sierpniowe starania III 18.08.05, 22:14 Agmani....puść farbę ....o co chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Re: Sierpniowe starania III 18.08.05, 22:15 Tak, na prywatnych "dzieckowych" jest forum "luty 2006" i założyciel ciuforek. Widziałam. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Sierpniowe starania III 18.08.05, 22:18 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29891 Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:32 Pij, pij, przynajmniej nie będę piła do lustra . Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:33 ja piję tylko kawę....ale co tam...kubek zawsze mogę wznieść )) a toast...za to że jutro piątek????? Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:34 A ja jakiś likierek dorwałam. No to zdrówko! Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:34 no za to to ja to pifko do dna kuwa wypiję))) a toaścik dodatkowo..ja wiem za kogo piję)) Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:36 ojojojoj ja teraz doczytałam...zę to miał być toast za kogoś, a nie za coś...ale złożcie to na karb późnej pory Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:35 Za piątek? To ja piję za przylot mojego ukochanego w piątek! Ale jakbyście dołożyły intencje mszalne, to bym piła mniej egoistycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:37 To wypijmy za ogórki! wszystkjie: kiszone, korniszone, małosolne i te świeżutkie twardziutkie! Za to że są! Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:38 no Erga...widzę, ze zloty środek znalazłaś...normalnie salomonowe rozwiązanie ....hihihihhi Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:38 Tak jest, trzeci kieliszek za ogórki! Do dna! Ale się uspołeczniam! Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:39 mnie się w głowie już kolebie...D widzę podwojnie jakoś tak dziwnie...ale co mi tam za ogórki zawsze wypiję!!! do dnaaaa...:!!!!DD Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 no ja was nie poznaję...;) 18.08.05, 22:40 dołaczam się wodą z cytryną do toastu Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:37 a co mi tam...dołoże się))) poszalałyśmy co??? jutro rano nas zakrzyczą...)) ale o mi tam!!! dla mnie też nie jesteście łaskawe!!! kończę na 30. przychodze, a tu 140 !!!! to niech teraz mają))) Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:41 Kurcze ale tempo narzuciłyście z tym piciem - potrzech kielonkach aż mi się ciepło zrobiło. A tu jeszcze muszę z mężulem pohasać. nie mogę się upić Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:44 erga4 napisała: > Pij pij, będziesz łatwiejsza Erga....znaczy się to o sobie też w pewnym sensie pisalaś...dobrze dedukuje )) Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:45 baaaardzo dobrze. mój mężulo już zaciera ręce Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:46 No więc, tak mawiał mój byly narzeczony, co to mnie koniecznie chciał zaciążyć. Ale byłam mądrzejsza od niego, chociaż smarkata. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:40 No to całkiem fajny toaścik: zdrowia, milosci, pieniedzy i CZASU zeby z tego wszystkigo skorzystac Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:41 Megi....brawo...brawo...piękny toaścik...i jakże głeboki ))) Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:42 nie no..koleżanka argumenta tym toastem wytrąciła mnie z rękiDDD nieeee to piękny toaścik))) Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:43 Albo taki: Oby nasi meżowie i kochankowie nigdy sie nie spotkali )) Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia jesteście szalne...;DDDD ten mi się jeszcze 18.08.05, 22:46 bardziej podobałDDD Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:44 Aż szkoda nie wypić. To jeszcze jeden! Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:45 A co, doprowadzę Was do upojenia alkocholowego )) kolejny: Szable w dłoń...aby nasze dzieci miały obrzydliwie bogatych rodziców!! Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:47 Megoooskarbnico toastów....a każdy jeden coraz lepszy ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:47 oczywiście Megi mialo być....taaaa...to te toasty )) Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:47 Poczekaj, bo butelka się kończy. Muszę znaleźć coś innego i piję dalej, ale poczekaj na sierotę. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:48 Ostatni Przyznaję, że toasty są znalezione a nie moje A więc: Jechała caryca Katarzyna przez Rosję, jechała wiele dni, aż jej się chłopa bardzo zachciało. Ale stangret stary, lejbgwardziści niezbyt atrakcyjni... Cóż czynić... Aż tu nagle zobaczyła w polu młodego przystojnego oracza. Kazała stangretowi podjechać bliżej, wystawiła głowę z karety i zawołała: - Chłopie, caryca do ciebie mówi! - Chłop aż upadł na kolana. - Nie klękaj mi tu, tylko się rozbieraj! - Chłop posłusznie ściągnął koszulę. - Chłopie, portki też! - Chłop ściągnął portki, zasłaniając przyrodzenie kapeluszem. - Chłopie! Do cholery! Ręce do góry! - Chłop podniósł ręce do góry, a wtedy kapelusz... ... został, gdzie był. Panie i Panowie: Wypijmy za siłę, która podtrzymała ten kapelusz!!! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:49 Oj siła jest wielka.. Ale moment działajacy na kapelusz.... uuu Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:51 łojejza...toż musial być chwat .....a więc trza się pokłonić cudownym siłom natury ))) Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:47 Ej bo jeszcze chwila i na izbę nas przeniosą z wątku w oczekiwaniu na wątek AA Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:48 AA w oczekiwaniu????????????? DDDDDDDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:51 ale jazda, jak toasty, to może teraz, za bociany, by coś na, tu zrzuciły jeszcze tego roku Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: Za kogo toast? 18.08.05, 22:54 za to jeszcze wypiję!!!!!!! i naprawdę dobranoc)))) papatki)) Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia szable w dłoń??? :DDD Misiu!!!!! 18.08.05, 22:51 szable w dłoń!!!!! DD dziewczyny spadam...wziął....DDD a tak na poważnie jestem uchlana..jak miły Bóg nawaliłyście mnie!!! do witra. p.s. skończyła się @...rozumiecie..ja muszę!!!! 5 dni posuchy!!! wybaczcie... Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: szable w dłoń??? :DDD Misiu!!!!! 18.08.05, 22:52 Pszczola dostajesz od nas dyspense Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: szable w dłoń??? :DDD Misiu!!!!! 18.08.05, 22:52 Jasne pszczółko - szabla w dłoń!!! hmm niech będzie że w dłoń. Ja też ruszam do walki - ojjj juz mi sie w główce kręci Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: o laskawe...dzięki:DDD 18.08.05, 22:57 Ja też pędze do łóżeczka - oj chyba na czworaka.. Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: szable w dłoń??? :DDD Misiu!!!!! 18.08.05, 22:54 no to tera rozumiem skąd u Pszczoły te skojarzenia od ogórków do....dziewczyna po prostu dawno "ruszana" nie była ) Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: szable w dłoń??? :DDD Misiu!!!!! 18.08.05, 22:55 No tak. Cza ją wyłonacyć! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re:Atko 18.08.05, 23:02 nadal nie wiem o co chodzi z tą poprzednia stronką???Ciemna jestem ot co.Wytłumacz mi łopatologicznie, bo zgłupiałam na amen Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re:Atko 19.08.05, 08:28 Atce chodziło o poprzednią stronke czyli posty od 101-200. Podczas gdy myśmy już pisały na 201-... Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: a Balbinka gdzie uciekła??????????? 18.08.05, 22:40 napisała parę pościków na poprzedniej stronie i uciekła....czemu????? Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Re: a Balbinka gdzie uciekła??????????? 18.08.05, 22:41 No chyba nie zgorszona! hihi, my tu tylko o ogórkach... kobiety... kuchnia... te sprawy... Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: Sierpniowe starania III 18.08.05, 23:00 no dziewczynki...na mnie już też pora...idę się "poczukać" z mężem....taaa...to jedynce co mi się utrwałiło z wycieczki do Pragi....znaczy jedyne słowo, które zapamiętalam z języka naszych sąsiadow bawcie się dobrze dziewczyny!!!!!!! Kolorowych snów Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: Sierpniowe starania III 18.08.05, 23:01 oczywiście miało być poszukać a nie poczukać ))) Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Re: dobranoc:) 18.08.05, 23:02 Dobranoc Wam . Też chyba mi łepetyna opada. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: dobranoc:) 18.08.05, 23:04 No tak a mnie zostawily, ładne kolezanki...ale wybaczam, bo widzę, ze rozgrzały się i do roboty męzów zapędziły! Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: dobranoc:) 18.08.05, 23:06 Balbinko, mój mąż na piwku ale ja biorę don corleona pod pachę i idę czytać do łóżka Do jutra Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Re: dobranoc:) 18.08.05, 23:06 Szczęściary!!! Nie ma jak sobie w pustym łóżku pochlipać w poduszkę... Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa taaaa 18.08.05, 23:20 a ja zawsze budze sie z reką w nocniku - jeestem dopiero teraz. a was juz nie ma. buuu no nic... moj mąz podsuypia, ja sie kiepsko czuje wiec z czukania nici Co mozna wziac jeszcze na zolądek poza krpolami mietowymi, by przestlao mulic i mdlic??? Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Witam w piątek 19.08.05, 08:04 Ciekawe, dlaczego mi niedobrze. Wolę nie wspominać, co mi wczoraj wpadło do paszczy. Dzisiaj muszę upiec ciasto - i wreszcie nie korci mnie już, żeby dodać do niego musztardę. No, ciekawe, kiedy reszta dziewczyn się podniesie . Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Witam w piątek 19.08.05, 08:26 Dzień dobryyyy! ale mnie główka boli-chyba po wczorajszej popijewie Agmani a cóż takiego ci do paszczy wpadło? czyżby ogóreczek?? Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Re: Witam w piątek 19.08.05, 08:29 Czyżby jeden? Hehe, co za piękny poranek tam, gdzie król chadza piechotą. Cały brzuch mnie boli! Odpowiedz Link Zgłoś
eda1282 Re: Witam w piątek 19.08.05, 08:37 Witam w piątek ależ się rozpisałyście ja mam zawalenie w pracy ale już niedługo luz (oby wytrwać do wtorku) dziękuje wam za słowa otuczy i współczucia a teraz wracam do czytania i musze jeszcze uaktualnić liste bo chyba mnie ktoś pominął życze miłego dzionka Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Witam w piątek 19.08.05, 08:54 Ja dziś pracuję z domu więc będę do Was zaglądać Muszę wyleczyć ten ból gardła, bo katar to chyba sam przejdzie po tych 7 dniach. Oj działo się wczoraj, działo)) Mam nadzieję, że i dzisiaj nie zabraknie nam weny twórczej. Agmani to co po ogóreczku na dobry początek dnia? Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Do Megi 19.08.05, 09:01 A co może być lepszego na dobry początek dnia niż rzyganko o poranku? DD Jak duch wyglądam. Upiór z Luwru. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Agmani:) 19.08.05, 09:05 Jaki tam upiór, źle interpretujesz fakty Po prostu masz bladą - alabastrową cerę, której zazdrościłyby Ci nasze prababki Ja za to mam rozkosznie czerwony nos(jak nie przymierzajac Rudolf-czerwononosy renifer) z powodu kataru Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Re: Agmani:) 19.08.05, 09:23 Z tą cerą to akurat zgadłaś Meguś, bo ja jestem bledzizna patentowana. Ale teraz po ekscesach łazienkowych jestem czerwona i spocona, jak po pracach polowych. Strasznie się człowiek nacierpi za te mieszanki, mój brzuch robi zadymę, a zamiast stanika musiałam włożyć opalacz, bo luźniejszy. No, cudo urody normalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Pszczólko 19.08.05, 09:34 nie podziękowałam za zdjęcia!!! piękne, wielkie dzięki. Najbardziej mi się łania podoba ) zaraz wyślę Ci swoje jeśli chcesz oczywiście Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Agmani 19.08.05, 09:34 Ty jesteś w ciąży na 100%!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! wiesz o tym, prawda?? to znaczy domyslasz się?? Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Re: Agmani 19.08.05, 09:43 Słuchaj, no nie da się tego a priori wykluczyć, bo w końcu nie stosowaliśmy zasady szklanki zimnej wody. Ale zdziwiłabym się mocno. Na razie zdycham i kwilę. Pewnie będziemy obie miały podobnie @, moja, jak policzyłam pewnie w poniedziałek. Mam gęsią skórkę od bólu brzucha i chyba popatrzę, czy są jakieś nieprzeterminowane proszki. Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: Agmani 19.08.05, 09:45 lepiej nic nie bierz, a jesli musisz to no-spe, ją w ciąży brać można podobno ) Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Re: Agmani 19.08.05, 09:57 Jutka, błagam, nie nakręcaj mnie, ja już i tak piszczę z bólu. A od dawna miałam bezbolesne okresy, może z godzinkę coś pokłuło, ale to tak, że nawet nikt się nie skapnął. A dzisiaj rzyganko nie pomogło i normalnie jestem sama w domu, a wydaję odgłosy. Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: Agmani 19.08.05, 10:00 ja Cię nie nakręcam Kochana, ale wymioty rano??? no chyba nie z powodu @ kiedy masz ją dostać? i ta wszędzie przewijająca sie musztarda ) Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Re: Agmani 19.08.05, 10:04 Wymioty mogą być z przejedzenia. A musztardę czasem jem przed @. Małpa ma przyjść w poniedziałek. Nic, tylko odczekać. Chociaż bez bólu brzucha byłoby milej. Ałaaaaaa! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Agmani 19.08.05, 10:19 Oj agmani też mam jakies takie przeczucia.. Lepoiej nic nie bierz ostrego na ten ból. Lepiej nie ryzykować. Wymioty owszem mogą być po wczorajszym zakrapianym ogóreczku z musztardą, mortadelą i boczuciem ale wiesz, lepiej dmuchać na zimne Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Agmani 19.08.05, 10:28 Agmani posluchaj madrych kobiet z tego forum!!!! Dziewczyny Ci dobrze radza, nie szalej z lekarstwami. Jak przyjdzie @ - trudno jezlei nie przyjdzie bedziesz spokojniejsza ze nie faszerowalas sie lekami Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Re: Agmani 19.08.05, 10:33 Dziewczyny, posłucham się Was i za radą Cytruska wypiję herbatkę ziołową. Nie myślałam, że będę marzyć o kacu, ale cudny by był w porównaniu z tym bólem brzucha. Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Nie, no przeszłyście same siebie!!! 19.08.05, 08:52 A mnie znowu impra ominęła Jak siedze na forum po południu to cisza aż dudni, jak mnie nie ma to pijaństwo ma miejsce! ) A ile toastów! Megi, Ty chyba tylko na imprezki chodzisz, co? ) Pszczółko, nie bij Kochana, choc mi tu grożono Tobą Odpowiadam na Twoje pytania- po pozamacicznej miałam @ zaraz po operacji, potem jakoś miesiąc później i wtedy zaczęłam brać antyki i brałam 2 miechy, a teraz czekam na pierwszą @ po antykach, tzn. nie czekam, ale się jej spodziewam. Melba- strasznie dziękuję za info o kocie, skopiuje Twoją wypowiedź naukową i wyślę swojemy slubnemu, bo to on się boi i powiedział, że się zgodzi jak go przekonam. Tak więc argumenty mam ) Wielkie dzięki! A kota żywcem pożreć nie zamierzamy Atko, Megi, jesteście kochane Agmani- Ty na pewno zaciążyłaś!!! To niemożliwe, zeby tak mieszać smaki bez powodu No Kochana, odpuściłaś sobie i masz! Ciesze się )))) Erga, Ty erotomanko Ogóreczek do buzi, no no ) Na razie to tyle co mi się udało zapamietac po tej masakrycznbej ilości postów. Boszzz, powariowały i tyle mnie ominęło. Miłego dzionka życzę! Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Nie, no przeszłyście same siebie!!! 19.08.05, 08:57 Jutko muszę Cię rozczarować ale ja ogólnie mało imprezowa jestem i raczej niepijąca Najstraszniejsze jest to że ja mogę mieć taki humor na trzeźwo Co się odwlecze to nie uciecze jak mawiają mądrzy ludzie więc kiedys i Ty trafisz tu na jakieś pijaństwo a następnego dnia będziesz żałować ze względu na ból głowy Miłego dnia!!! m. ps. Mam nadzieję, że @ się nie pojawiła? Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: Nie, no przeszłyście same siebie!!! 19.08.05, 09:21 No no no, niezła imprezka tu wczoraj była, a ja wczoraj skromniutko tylko jedno piwko wieczorkiem. Musze chyba zmolestować Słonko moje o internet w domu, bo za dużo omija. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: jak tam po imprezce? 19.08.05, 09:22 Agmani, ja mam jakies dziwne przeczucia związane z twoją osobą Trochę wam dziewczyny zazdroszczę tej popijawy, ja się trochę bałam, bo być może się udało i mam małego lokatorapowiedzcie mi, kiedt testować? ostatni cykl 28 dni, owu była teraz niedziela- poniedziałek, to był 15-16 dc, teraz mam 20 dc. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: jak tam po imprezce? 19.08.05, 09:25 I pobolewa mnie jak przed @!!!! dlaczego?czyżby dziecię się mościło? Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: jak tam po imprezce? 19.08.05, 09:30 Melbo, może się mościć, jak najbardziej ) OBY!!! A z testowaniem- ja jestem narwana, więc nic nie radze! dziewczyny pewnie krzykna, że przynajmniej w dniu spodziewanej @, a Pszczoła na strazy stoi i bić będzie jesli wczesniej zatestujesz Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Re: jak tam po imprezce? 19.08.05, 09:28 Zawsze mówią, żeby testować w dniu @, albo po, jesli nie nadeszła, bo inaczej testy lubią kłamać. Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Melba 19.08.05, 10:57 wysłałam Twoją opinię na temat kota mężowi, węszę zwycięstwo tak mi juz brakuje przytulanki Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: Nie, no przeszłyście same siebie!!! 19.08.05, 09:31 Megi, ja żartowałam ja tez niepijąca jestem @ nie ma, ale czuję ją w powietrzu, naprawdę, dzis juz nie czuję wyraźnie jajników tylko dół brzucha, piersi niewrażliwe na dotyk w ogóle, pryszcz na brodzie, no nie ma nadziei Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Nie, no przeszłyście same siebie!!! 19.08.05, 09:48 Zbijcie mnie, jesli zatestuję przed 28 Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: Nie, no przeszłyście same siebie!!! 19.08.05, 10:05 witam sie w piątek...z pracy...jestem w szoku, że udalo mi się wejść Melba...nie testuj przed terminem...najwcześniej w dniu spodziewanej @, a najlepiej po Agmani....no no no....ja tam nie chce nakręcać...ale ..... Jutka....a co Ty wczoraj robiła, że Ciebie z nami wieczorem nie było, ja się grzecznie pytam ))) Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Nie, no przeszłyście same siebie!!! 19.08.05, 10:20 zgadza sie - przeszlyscie same siebie, hihih. ja wczoraj nic nie drinknęlam wieczorem, za to wczesniej w ciagu dnia jak dowiedzialam sie o kolejnej zaciazonej i to przyszlej pannie mlodej, na ktorej slubie bawimy sie w nast. sobote, to musialam, jak Bog mi swiadkiem musialam. I wytrąbilam likieru kawowego, nie pamietam juz ile tego bylo Robie sie normalnie alkoholiczka, haha. bo kto to widzial pic w srdoku dnia.... Agamani - ja tam ci nie mwoie o ciazy, bo wiem ze te twoje objawy niestety mogą wspolgrac z @. oj znam ten bol, znam. niestety. Wez sobei zaparz herbatke na żołądek, w najgorszym przypadku mietową. no i jak cie boli, to nospa - jak dziewczyny piszą - i moze paracetamol, apap czy cokolwiek z paracetamolem. to można. Reszta dziewczyn - jak wy w takim tempie bedziecie produkowac posty, to ja wysiadam Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Nie, no przeszłyście same siebie!!! 19.08.05, 10:25 Cytrusowo doskonale Cie rozumiem. Czasami wiadomosc o kolejnej ciazy dobija czlowieka na calej linii. Nie wiem dlaczego tak jest, bo przeciez ciesze sie ze ludzie nie musza przechodzic takich koszmarow jak np. ja. A co produkowania postow to przeciez Pszcola nie moze sie nudzic jak wpadnie tu wieczorem My to robimy z dobrego serca Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Nie, no przeszłyście same siebie!!! 19.08.05, 10:27 Cytrusowa, ja też zawsze łapię doła po wiadomościach ciążowych. Kurcze jak tylko się dowiem o jakiejś zaciązonej niewiaście to ryczę jak bóbr! Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Nie, no przeszłyście same siebie!!! 19.08.05, 10:29 wiecie co jest w tym wszystkim niemile? ze to nie dobija mnie wiadomosc o ciazy, tylko to, ze to kolejna laska z mojego otoczenia, ktora zaciazyla. ja zostalam teraz sama - wszystkie juz zaciazyly, a kilka z nich juz z drugim. w ten sposob nie spelni sie niestety moje pragnienie posiadania pierwszego dziecka przed 30tką Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Jutko 19.08.05, 10:25 Ja erotomanka?? no co ty? a co do ogóreczka to chyba tylko do buzi się nadaje :- ) Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Atko 19.08.05, 10:45 no po sklepach biegałam, bo jutro jade na wesele i nie mam co założyć. Ale nic nie kupiłam, a namęczyłam się bardzo. Zresztą mi nigdy nie wychodzą zakupy jak mam jakiś cel, najlepsze są przypadkowe zakupy. a gdybym wiedziała, ze tu taka impra... Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 HURRRRA !! 19.08.05, 10:55 FF wykrył mi owu !!! o kurcza jakże sie cieszę. Oby to była prawda. Lepsza owu w 48dc niz wogóle ))) Dziś 51 dc czyli 3 dpo. Jak jutro tempka będize wyższą to znaczy że była owu !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: HURRRRA !! 19.08.05, 11:04 Oj żebyś wiedziała. Dziś mało się do pracy nie spóźniłam bo rano jeszcze zbałamuciłam mężula Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: HURRRRA !! 19.08.05, 11:12 O Ty )) kiedy takie czasy u nas były, ho ho! no to jeszcze powtórka z rozrywki, a my trzymamy kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: HURRRRA !! 19.08.05, 11:18 OK dzięki choć dziś już pewnie nie będzie warunków bo jedziemy na weekend do teściów. No ale może gdzieś w plenerze... na działeczce.. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: HURRRRA !! 19.08.05, 11:20 Erga ja tez trzymam kciuki!!! Troszke kusza mnie te testy owulacyjne ale mam obawy, ze z nimi stresowalabym sie jeszcze bardziej. Jak nasze starania przez kilka miesiecy nie przyniosa efektow to chyba sprobuje kupic te testy. Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Re: HURRRRA !! 19.08.05, 11:23 W plenerku to całkiem, całkiem . A za dwa tygodnie usłyszymy nowinę na forum! )))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: HURRRRA !! 19.08.05, 11:26 Wlasnie, lista starajacych sie jest stanowczo za dluga i trzeba popracowac nad jej skroceniem Ja sie staram ze wszytskich sil razem z mezem Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: HURRRRA !! 19.08.05, 11:27 Ale co prawda to prawda - w plenerku jest super. tylko ostatnio troszkę mrówki nas pogryzły bo jakoś tak blisko miały mrowisko czerwone zołzy Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: HURRRRA !! 19.08.05, 11:33 musze przyznac, że my ostatnio takich sexcesów nie uprawialiśmy ale jak sobie przypomne czasy młodości i nasze początki, to ho ho czas powrócić do dobrego... Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Re: HURRRRA !! 19.08.05, 12:05 No to do dzieła maleńka!!!!!!!! MOnika Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Biszkopt 19.08.05, 11:35 Dziewczyny, ja wiem, że to nie na temat, ale któraś z Was mogłaby mi podrzucic proporcje na biszkopta? Dzięki! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Biszkopt 19.08.05, 11:38 jak to nie na temat? ostatnio bardzo duzo rozmawiamy o kulinariach i przetworach kuchnia.o2.pl/przepisy/obiekt_int.php?id_p=827 tu znalazłam prosty przepis Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Biszkopt 19.08.05, 11:39 Mozna tak: 6 bialek zmiksowac na sztywno z szescioma lyzkami cukru wrzucic do tego zoltka i 6 kopiastych lyzek maki wymieszanej z lyzeczka proszku do pieczenia. Zamieszac zeby nie bylo grudek. Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Re: Biszkopt 19.08.05, 11:42 O dzięki, tu jest proszek, to mnie trochę uspokaja. Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Re: Sierpniowe starania III 19.08.05, 11:40 No to poszalałyście kochane wczoraj. Ale fajna imprezka. Aż sie boje co by się działo gdybyśmy sie wszystkie spotkały i zrobiły imprezkę. Ja niestety mogę tylko powąchać alkohol ale co tam nie trzeba pić żeby sie dobrze bawić. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
zebra51 Re: Sierpniowe starania III 19.08.05, 11:43 Dziewczyny nie macie litosci z ilascia pisanych postow ) U mnie dzis kiepsko Wszystko mnie boli. Jeszcze dwa dni do @ a juz objawy sie zaczely. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Sierpniowe starania III 19.08.05, 11:44 Monia, ja tez uważam że bez alkoholu mozna się super bawić. Powiem ci szczerze że zwykle na imprezach nie lubię spożywać alkoholu-lepiej bawię się bez. Bo mam wtedy więcej energii i nie chce mi się spac. Ale czasami w domu wieczorkiem lubię sie napić - tak fajnie się później zasypia Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Sierpniowe starania III 19.08.05, 11:45 A wczoraj było bardzo sympatycznie Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Re: Sierpniowe starania III 19.08.05, 12:08 Ja od wczoraj jestem bez męża, wraca dopiero w niedzielę. Nawet kochanka sobie nie moge przyprowadzić bo kto zechce taką fokę. Dobrze, że jest mój maluszek w brzuchu to przynajmniej z kimś inteligentnym porozmawiam hihihi No i mogę sobie popisać z Wami, nie będzie mi smutno. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: Sierpniowe starania III 19.08.05, 12:16 Kochana, czasami fajnie tak sobie pobyć samej w domu, ja czasami lubię. Można nic nie robić albo dużo zrobić i nikt nie przeszkadza, można czytać, tylko na ogół gotować się nie chce. Ale można przygotować cos pysznego na powrót męża Odpowiedz Link Zgłoś
kateb007 Pilss, 19.08.05, 11:49 dziewczyny litości, przecia ja nic innego nie robie tylko czytam i czytam i czytam i...... i nadrabiam i nadrabiam. No naprawdę, i nic powiedzieć nie moge bo tylko czytam!! Pozdrawiam przyszłe mamy te zaciążone i te co będą zaciążone Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Pilss, 19.08.05, 12:07 Cześć Kochane Sorki że się nie odzywam ale mam mega doła. Wczoraj dostałam @ - ja wiem że na nic się nie nastawiałam ale doła i tak mam. Sporo żeście napisały. Wracam do czytania Postaram się wyrwać z doła i coś skrobnąć Aneta Pszczółko- i inne chętne kobitki - przepis na Rafaello wyślę wieczorkiem z domku Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Anetko 19.08.05, 12:08 juz myślałam, że się na nas obraziłaś Pisz Kochana. I nie martw się, bardzo proszę.... Wiem, ze na nic słowa pocieszenia, ale w końcu się uda, zobaczysz! Brakowało tu Ciebie! Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Re: Anetko 19.08.05, 12:12 Pomyśl, że w tym cyklu będziesz brała clo i owu na pewno będzie. Zapytaj tylko gina czy mozna jakoś zmniejszyć Ci dawkę żebyś nie wyprodukowała 6 pęcherzyków bo znowu będzie problem z pęknięciem. Może po pół tabletki, nie wiem. A co z badaniem męża i przepływem? Monika Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Anetko 19.08.05, 12:22 Dzięki Kochane- jest mi odrazu lepiej jak wiem że jestem tutaj otoczona tyloma życzliwymi osobami Moniu- testu na przepływ ani na drożność jeszcze nie miałam - na drożność będę miała robiony test 10 dc. A mężulo mój jest już po badankach - Pani laborantka powiedziała że wyniki są w zasadzie ok- mieści się gdzieś pośrodku skali - w 1 ml hihih ma ok. 60 mln.żołnierzyków o prawidłowej budowie - dość żwawych. Ok. 30% z całości jest martwa - jak myślicie jaki to wynik?? Można go jakoś poprawić?? Wracam do czytania Postaram się do Was jeszcze dzisiaj odezwać Papatki Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Re: Anetko 19.08.05, 14:04 Kochana To bardzo dobry wynik. Tylko 30% martwych. Tu już nie ma czego poprawiać. Zawsze jest troche martwych nie ma faceta który ma wszystkie żywe a 30% to doskonały wynik. A ile ma ruchliwych bo to jest ważne? Monika Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Re: Sierpniowe starania III 19.08.05, 12:04 A ja przed ciążą dużo imprezowałam i zawsze jakieś piwka były. Nie lubie mocnego olkoholu ale Warka strong i winko różane, które kupuje w Belgii albo tutaj Carlo Rossi tez uwielbiam. Zawsze mówiłam, ze tylko ciąża mnie ustrzeże przed alkoholizmem hihihi Teraz czasami mam ochotę ale nawet lampki nie piję bo poczytałam troche o alkoholu w ciąży i aż mnie zmroziło. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
kateb007 Re: Sierpniowe starania III 19.08.05, 12:10 Carlo Rossi różowe to moje ulubine winko!! Dziewczyny, dziś idę na wieczór panieński mojej koleżanki, będzie się działo!! Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Re: Sierpniowe starania III 19.08.05, 12:14 Oj to nie jedna butelka Carlo Rossi pęknie. Jeżeli masz ochotę to wpadaj do mnie mam otwartą butelkę której nie zdąrzylam wypić i pewnie się zmarnuje. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
kateb007 Re: Sierpniowe starania III 19.08.05, 12:16 Chętnie, chętnie, tylko tak w biały dzień będziemy popijać ? Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Re: Sierpniowe starania III 19.08.05, 14:00 Wpadłam zobaczyć co tu piszecie bo sprzątam i troszkę brzuch mnie zaczął boleć więc mam przymusowy odpoczynek. Skończyłam łazienkę a teraz salon. Mieszkanie trochę zaniedbane bo nie mogłam fizycznie pracować a wiecie jak facet sprząta. Korzystam, że go nie ma w domu i powolutku będę robić błysk. Oj przydałoby się jakieś piwko do tego sprzątania. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Re: Sierpniowe starania III 19.08.05, 14:08 Mój Adaś miał sie urodzić w moje 30 urodziny. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Sierpniowe starania III 19.08.05, 14:59 Monia nie szalej z tymi porządkami. Wytrzymasz w lekkim nieładzie. Teraz dzidzia jest najważniejsza a nie jakiś tam bałagan Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 a ja będę balować 19.08.05, 12:17 na weselu w Licheniu! Nigdy nie byłam w tej słynnej bazylice, więc pooglądam sobie. A Wy jakie macie plany na weekend? Odpowiedz Link Zgłoś
kateb007 Re: a ja będę balować 19.08.05, 12:21 No ja właśnie idę dziś na wieczór panieński i mam zamiar sobie zaszaleć. Natomiast jutro panowie nasi mają wieczór kawalerski (nie udało się zgrać terminów) a my z dziewczynami też się spotkamy a co? Może skoczymy do kina i napewno bez wina się nie obędzie. Cytrusowo, pamiętasz ja też idę na wesele w przyszłą sob i panna młoda też w ciąży!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: a ja będę balować 19.08.05, 12:24 Ja planuje doleczyc moje przeziebienie, poczytac ksiazki, ugotowac cos dobrego, poprzytulac sie z mezem Z mniej przyjemnych czynnosci to mam sterte ubran do wyprasowania. Tak wiec dziewczyny wyszalejcie sie za mnie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Re: a ja będę balować 19.08.05, 12:32 Ja będę się cieszyć obecnością mojej drugiej połowy, pojedziemy zadatkować salę (do dziś nie wierzę, że ją dostaliśmy!), a potem jakieś rowerki, a potem... Przynajmniej sobie odpoczniecie ode mnie , bo M mnie zawsze goni od kompa, jak siedzę na polskich stronach, których on nie rozumie, hihi. Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Winko 19.08.05, 12:35 No właśnie, u nas najwięcej osób reprezentuje taki pogląd jak Moniś, czyli broń Boże alkoholu w ciąży. Tymczasem moja przyszła teściowa uważa czerwone wino za zdrowe i wręcz nieodzowne. I ten pogląd przeważa w jej stronach, czyli tam, gdzie po wino można iść do winnicy sąsiada. Tak sobie myślę, jakie względne te zalecenia. Odpowiedz Link Zgłoś
hortika Re: Winko 19.08.05, 12:44 czesć, taka fajna libacja, a mnie nie było buuuuuuu...... Cytruś-ja też chciałam dzidzie przed 30, a teraz mi już wszystko jedno kiedy, byle była. jedno pewne-przed 30 już nie da rady. Odpowiedz Link Zgłoś
kateb007 Re: Winko 19.08.05, 12:50 Ja uważam, że jedna lampka wina raz na jakiś czas nikomu nie zaszkodzi - słowa mojego kolegi lekarza. Zgadzam się z nim, a po drugie tak lubię winko że ciężko by mi było z niego zrezygnować Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Winko 19.08.05, 13:05 pkanetko strasznie mi przykro że ta wredna małpa nadeszła. chyba następne cykle będziemy wspólnie stymulować ja już w środę mam wizytę której nie mogę sie doczekać. (szok-nie myślałam że kiedyś będę czekała z nicierpliwością na rozkraczenie się przed lekarzem i to w dodatku facetem) Kurczę nigdy nie byłam u faceta.. aż mi ciarki przechodzą Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Winko 19.08.05, 13:19 Ergo, dla mnie jest wazne zaufanie do lekarza. Po stracie Alicji poszlam do ginekologa-kobiety i wyszlam ze lzami, gdy w ramach pocieszenia powiedziala mi: "nie Ty pierwsza nie ostatnia". Ginekolga, ktory teraz nade mna czuwa, poznalam gdy lezalam w szpitalu w ciazy. Jest to czlowiek dosc mlody ale jednoczesnie bardzo wrazliwy. Potrafil przyjsc do nas po porodzie i tak po ludzku wyrazic nam swoje wspolczucie, potrafil powiedziec ze podziwia mojego meza ze byl przy mnie przez caly ten czas. Mam nadzieje, ze dane nam bedzie oddac w jego rece nasza kolejna ciaze. Mysle ze plec naprawde nie ma tu znaczenia jezeli lekarz jest dobrym fachowcem i dobrym czlowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Winko 19.08.05, 13:27 to ja wam teraz opowiem o kolezance, wlasnie tej, ktora w ostatni weekend byla u ans z mezem i dziecmi. nie mialam okazji jej poznac jak byla w ciazy z poprzendimi dziecmi, ale teraz jest z trzecim. jak my bylismy u nich wczesniej, to pila szampana. pozniej przyjechali do ans, pilysmy sobie martini. i jest wszystko ok Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Winko 19.08.05, 13:33 Wiesz, takich lekarzy powinni wystrzelać. Jak można tak powiedzieć kobiecie której serce prawie pękło??? no jak??? i to kobieta! normalnie trzymajcie mnie bo.. Tak bardzo ci współczuję- przytulam cię mocno i wierzę że teraz przed toba już tylko chwile szczęścia Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Winko 19.08.05, 13:43 Dziekuje Ergo. Nie chcialam sie skarzyc, po prostu chcialam Ci dodac otuchy przed wizyta u "faceta". Ja od mojego ginekologa dostalam dwa miesiace temu zielone swiatlo na starnia i mam sie zjawic jak pojawia sie na tescie 2 kreski, wyobrazasz sobie zatem ze nie moge sie doczekac tej kolejnej wizyty Za oknem slonce, za oknem po boisku faceci biegaja bez koszulek, a ja siedze w swetrze i wspieram przemysl papierniczy a dokladnie firme velvet bo lubie ich chusteczki higieniczne w dodatku maja takie fajne pudelka z chusteczkami na ktorych sa male psiaki Dziewczyny juz prawie 14.00!!! i za niedlugo zaczynamy weekend!!! Odpowiedz Link Zgłoś
eda1282 do megi 19.08.05, 15:09 Megi czy ten lekarz jest z wawy? jeśli tak to gdzie przyjmuje czy prywatnie czy w ramach funduszu może bym się do niego zgłosiła jak już wkońcu zobacze te wymarzone dwie kreseczki będe wdzięczna za info Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: do megi 19.08.05, 15:32 Eda, tak lekarz jest z Wawy. W ramach funduszu przyjmuje tylko w szpitalu sw. Zofii a poza tym ma prywatna praktyke i przyjmuje w fundacji przyszpitalnej. Ceny takie warszawskie czyli okolo 100zl za wizyte. Jezeli Cie interesuje kontakt to napisz, wysle Ci. Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Ergo 19.08.05, 14:09 Faceci są zdecydowanie delikatniejsi. Ja wolę ginów facetów. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Re: Winko 19.08.05, 14:07 Mnie też gin powiedział, że lampka raz w miesiącu nie zaszkodzi ale ja nie chcę sobie smaka robić bo zawsze wypijałam butelkę hihihi Monika Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 niby się nie denerwuje a jednak... 19.08.05, 14:40 powiem Wam coś- jestem bardzo zadowolona ze swojej pracy, mam tu super zespół, a jednak pojawiła się okazja przejścia do innego działu w mojej firmie, takiego, o którymś kiedyś marzyłam, ściśle związanego z moim wykształceniem i zawodem, wzięłam udział w rekrutacji łącznie z osobami z zewnątrz (ogłoszenie w prasie) i jestem już w finale. Czeka mnie rozmowa z Prezesem francuzem, którego znam, współpracuję z nim, a ponieważ go znam to wiem, ze może podjąć zupełnie dziwną decyzję w sprawie wyboru osoby na to stanowisko. Lepszego kandydata nie znajdzie- nie jestem nieskromna- tylko po prostu znam firmę, ludzi, projekty, angielski itp., spełniam wszystkie wymagania na to stanowisko. A jednak boję się, ze pójdzie na łatwiznę i stwierdzi, ze jak mnie wybierze to będzie musiał szukać kogoś na moje miejsce itp. i wybierze tę druga osobę. Do czego zmierzam- mianowicie jestem o krok od spełnienia jednego z moich marzeń, choć teraz już nie jestem całkowicie przekonana, ze to będzie dobry wybór, bo pewnie osoby z tego departamentu zrzucą na mnie rzeczy, których same nie lubią, tu mam świetną pozycję, tam zacznę od nowa, tu mam świetny zespół, tam na pewno taki nie będzie. Ale... tam zacznę robić nowe rzeczy. W przyszłym tygodniu sie rozstrzygnie kto zostanie wybrany na to stanowisko. Tłumaczę sobie, ze jeśli nie ja, to nic się nie stanie, bo mi tu dobrze, a jednak... troszkę się denerwuję. Sorry, musiałam się wygadać. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: niby się nie denerwuje a jednak... 19.08.05, 15:35 Jutko wiem jak to jest walczyc o wymarzona prace i trzymam kciuki zeby Ci sie udalo. Ja chwilowo porzucilam zamysl zmiany pracy w zwiazku ze staraniami i ewentualnym dosc dlugim zwolnieniem. Moze podaj nam adres tego francuza to my go przekonamy? Mysle ze nie mialby szans gdyby Pszczola go zaczela przekonywac)) Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: niby się nie denerwuje a jednak... 19.08.05, 15:37 ) a on wrażliwy bardzo na wdzięki kobiet, jak każdy Francuz zresztą no ciekawa jestem jak to wszystko się potoczy... Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: niby się nie denerwuje a jednak... 19.08.05, 15:38 Jutka jak on wrazliwy na wdzieki kobiece jest to patrzac na Twoje zdjecia to juz masz pewna ta prace Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: niby się nie denerwuje a jednak... 19.08.05, 15:42 Megi, Kochana jesteś myśle, ze on weźmie pod uwagę wiele aspektów, m.in. wynagrodzenie, które zażądałam niemałe, a co, skoro mam przechodzić z dobrego to niech mi porządnie zapłaca a to jest sknerus, więc weźmie kogoś z zewnątrz na pewno za dużo mniejsze pieniądze oj, miałam się tym nie denerwować! Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Re: niby się nie denerwuje a jednak... 19.08.05, 15:44 Też Ci gratuluję i trzymam kciuki. Ja też dostałam awans w pracy, zmieniłam dział i otocznie ale popracowałam na tym stanowisku 2tyg bo zaszłam. Teraz firma szuka kogoś na moje zastępstwo. Nie wiem czy jak wróce po dwóch latach to nadal będę mogła tam pracować bo ktoś za mnie "odwali całą robotę" Najwyżej wrócę na stare śmieci. Dzidzia jest naważniejsza!!! Monika Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: niby się nie denerwuje a jednak... 19.08.05, 15:47 No własnie dlatego nie będzie to dramat jesli nie wyjdzie w końcu i ja niedługo zajdę zakładam natomiast optymistyczny wariant, ze będę świetnie znosiła ciążę i pracowała do końca A Ty Moniczko musisz być na zwolnieniu? Czy chcesz? Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Re: niby się nie denerwuje a jednak... 19.08.05, 16:24 Jutko Jak wiesz gin odstawił mi juz leki podtrzymujące ciążę więc mogłabym wrócić do pracy ale nie chcę. Praca wymaga zaangażowania, ruchu, energii i czasu a to może zaszkodzic dzidzi. Boje sie krwiaka więc wolę większość czasu spędzać na kanapie. Na nowym stanowisku jestem samodzielną jednostką podlegajacą bezpośrednio pod zarząd firmy więc albo pracuje pełna parą albo nie. Nie mogłabym popracować msc a potem iść na zwolnienie. A w ciąży różnie bywa. Jestem osobą która pracuje bardzo dokładnie i z oddaniem więc nie chcę robić coś w połowie. Wiesz ja straciłam dwie ciąże więc się wszystkiego boję ale Ty możesz spokojnie pracować do końca jeżeli wszystko będzie dobrze. Wiele dziewczyn jest aktywnych zawodowo do końca ciąży. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: niby się nie denerwuje a jednak... 19.08.05, 16:36 Moniczko, też bym pewnie siedziała po takich przejściach w domu. Zupełnie to rozumiem. A co to za stanowisko, na które awansowałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Re: niby się nie denerwuje a jednak... 19.08.05, 16:54 Byłam produkct managerem a awansowałam na specjaliste ds certyfikacji i homologacji. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia uwagi do części I którą przeczytałam... 19.08.05, 14:51 Agmani się nie broń..my swoje wiemy))))) Megi co w tym złego, ze masz zly humor na Boga na trzeźwo???????? kissy!!!! Jutka czyli czekamy i oczywiście, ze chcę twoję zdjecia!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Melba jak zatestujesz przed terminem.... 19.08.05, 14:59 to normalnie...klaps jak nic!!!!1 od cioci Pszoły!!!!! ))) Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Jutka:)) dzięki za foty:))))) 19.08.05, 15:04 Boshe jaka ona szczupła.... jaka chudziutka.... i taka podrózniczka jesteś) pozazdrościć..zwlaszcza Wielkiego kanionu... pozazdrościć))) tam naprawde jest tak pieknie jak mi się wydaje, ze jest? Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: Jutka:)) dzięki za foty:))))) 19.08.05, 15:07 dokładnie Pszczółko, jest tak pięknie jak Ci się wydaje, ze jest ) albo może nawet piękniej! chciałabym tam znowu pojechać... Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Melba jak zatestujesz przed terminem.... 19.08.05, 15:07 Już 15 minęła! jeszcze chwila i weekend! Oj poszaleję sobie troszku. Pszczółko nie mogę coś rozpakować tych twoich zdjęć - spróbuje u teściów na kompie. Tu nie mam winrara Ale chyba macie racje z facetem. Ponoć on jest specem od niepłodności i takich tam. A ta moja dotychczasowa to taka zwykła ginka - pierwszego kontaktu. Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: Melba jak zatestujesz przed terminem.... 19.08.05, 15:11 erga wyślę ci z domu niespakowane))) ty się na razie nie martw moimi fotami, ty się czyms inny martw)) na kleszcze wex sobie jakis sprej i w krzaczory z menszem , ale już)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
eda1282 Re: Melba jak zatestujesz przed terminem.... 19.08.05, 15:13 pszczółeczko a czy i ja mogłabym dostac takie niespakowane bo tych ni ciorta nie moge otworzyć Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: Melba jak zatestujesz przed terminem.... 19.08.05, 15:15 spoko, ale z domu))) Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Melba jak zatestujesz przed terminem.... 19.08.05, 15:14 Tak jest!! Grzeczniutko stosuję się do rozkazu! jeszcze pół godzinki i weekend! uciekam na polowanie na kleszcze Odpowiedz Link Zgłoś
eda1282 Re: Melba jak zatestujesz przed terminem.... 19.08.05, 15:16 ergo nie zapomnij zabrać też czegoś na komary bo śmiesznie będziecie wyglądali odpędzając komary w trakcie........ Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: Melba jak zatestujesz przed terminem.... 19.08.05, 15:22 dobra przyznaję się bez bicia....nie przeczytałam wszytkiego....bo mi net w pracy nie hula.......ale przypomniało mi się, że nie dostałam fot od Agmani i Nata Home.......dlaczego ja się pytam?????????????????????? Pkanetko, przykro mi bardzo z powodu @, ale z drugiej strony teraz przed Tobą ważne badania i kto wie....może akurat będzie upragniony rezultat!!! Erga....no no no ...widzę że dziś z rana nie próżnowałaś...zuch dziewczyna ))) Jutka, skoro byłaś wczoraj na zakupach , to jesteś usprawiedliwiona )) Monia, Ty się nie forsuj za bardzo...!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Kolejne wiadomości o Gviazdki 19.08.05, 15:39 Właśnie dostałam smsa od Gviazki. Bidulka dostała @ i musiała sie wypłakać mężusiowi w ramie. Na szczęście do niedzieli zostaja nad morzem bo piekna pogoda więc myslę że i humorek wróci. Kazała Was wszystkie pozdrowić co niniejszym czynię. Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Kolejne wiadomości o Gviazdki 19.08.05, 15:46 ((( Dlaczego tak malo dobrych wiadomosci w sierpniu????!!!!! Moniko pozdrow od nas Gviazdke!!! Odpowiedz Link Zgłoś