Dodaj do ulubionych

POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:)))

    • ktat Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) 02.11.05, 08:42
      u mnie 4dc
      juz lepiej sie czuje ale nie mam jak nadrobic bo juz na infolinii i szukam
      nowej pracy
      wiec chyba zawiesze staranka

      a bede miala nowego kopmpa w domu nie laptopa wiec juz bede nadrabiac w domu
      • erga4 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) 02.11.05, 08:53
        Witam nową foremkę Maleńką i powodzenia w starankach życzę! Napisz coś więcej
        os sobie-skąd jesteś ile latek i który cykl starań

        Ktat - biedaku - strasznie mi przykro z powodu infolinii ale może nie ma sensu
        zawieszać staranek.. Będzie co ma być.
        Mi umowa się kończy z dniem 31 grudnia i też nie wiem czy mi przedłużą ale to
        nie ma znaczenia - i jeśli tylko będzie możliwość staranek to będziemy
        próbować!

        A co do aniołka-myśłałam że bedzie ładniejszy ale to w końcu pierwszy wyrób.
        zaczęłam teraz robić bombkę szydełkową - kolejny będzie dzwoneczek smile
        • bebell Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) 02.11.05, 09:23
          Erga- mów sobie co chceszsmile)) mnie tam sie Twój Aniołek baardzo podoba! czekam
          tez z niecietpliwością na prezentację Mulata Altheii. Zazdroszcze Wam dziewczyny
          zdolnosci w dzierganiu...

          Maleńka- witajsmile)) no, i piszsmile)) no, i zdjęcia jakies swoje prześlij namsmile)) w
          zamian zostaniesz przez nas zasypana fotamismile))

          wracam do kieratu codziennegosmile)) to najlepsze lekarstwo na doły...
          lecę na bazar. mam super bazar niedaleko domu i będzie mi go strasznie brakowało
          jak sie przeprowadzimy...

          kasia
          • ktat Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) 02.11.05, 09:40
            narazie nie jest tak zle ale ja tu nie chce pracowac o bllllee

            no wlasnie nie wiem czy zmieniac i szukac nowej pracy i zawiesic staranka czy
            wlasnie starac sie dalej i zostac tu albo zmienic
            moj maz jest za staraniamui a reszta ulozy sie sama

            ja to rozwazam
          • malenka69 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) 02.11.05, 10:15
            O mnie troszke....hmmm....mam na imie Agnieszka,mieszkam w małej miejscowosci
            koło J.Gory.Mam 23 lata,mezusia Krzysia i złosliwego jamniora ktory sie wabi ARO smile
            Od tego miesiaca zaczynamy starania o bąbla.Mam nadzieje,ze nam wyjdzie cosik z
            tegosmile
            Poza tym jestem ponoc złośnicą i wredotą winkAle tak twierdzą ci, ktorzy chcą
            zrobic mi na złość bo ponoc fajnie wyglądam jak sie denerwuje ?! indifferent
            Zresztą wszelkie cechy charakteru jakie posiada zodiakalny BYK i ja posiadamsmile
            Pracuje, ucze sie, ot istna sielanka wink
            • cytrusowa Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) 02.11.05, 10:58
              czesc alski, witam też nową forumkę.

              bebell - nie martw sie tesciami, chociaz wiem, ze to trudno - tez mnie wkurza
              moja tesciowa i na pewnob edą ostre dymy na Świeta Bożego Narodzneia.

              ja mam tez mega dola niestety - kurde, chcialabym z powodu tesciwej - mzoe sie
              wymienimy??? bedzie nam latwiejsmile ja ci dam moejgo, ty mi swojego dola...
            • erga4 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) 02.11.05, 11:15
              Ktat-a może wytrzymaj jeszcze chwilke z rezygnowaniem z pracy a może się uda
              zafasolkować- a wtedy będzie ci wszystko jedno- 9 miesięcy wytrzymasz na
              infolinii..
              Mężuś ma rację! Co ma być to będzie.
              A przecież w międzyczasie możesz się rozglądać za czymś ciekawszym.. np. przez
              internet.

              Maleńka - miło cię poznać. Teraz przed tobą trudne zadanie-połapać się kto jest
              kto na forum smile Ale jak już wsiąkniesz w ten wątek to ciężko się stąd wyrwać.
              Pewnie pomoże ci w tym nasza lista.

              Althea-ja też jestem ciekawa anioła-mulata. Wysyłaj prędziutko foty
              • melba7 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) 02.11.05, 13:01
                ktat, raczej się nie zwalniaj, poszukaj czegoś po cichu, dobrze będzie.Balbinko,
                test kupiony?mam jakieś przeczucie.A tak w ogóle trzymajcie kciuki...mój
                szanowny idzie dziś na badania.Chciał pójśc sam.Mielismy wczoraj trudną rozmowę
                na temat 'co, jesli okaże się,że...'
                jestem pewna na 100% , że te badania wyjdą dobrze...ale stres jest.Małżon nie
                okazuje tego, ale bardzo się denerwuje.
                sygnaturkę wcięłowink
                • bebell Melba... 02.11.05, 13:02
                  pamiętam i kciuki trzymam!
                  będzie dobrze!

                  k.
                  • ma_ruda2 Re: Melba... 02.11.05, 13:07
                    Witam wszystkich!!!!! smile
                    Melba - wszystko bedzie dobrze, wyniki beda rewelacyjne - tez bede trzymac
                    kciuki!!!
              • malenka69 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) 02.11.05, 13:54
                No tak, trudne zadanie przede mną zeby połapac sie kto jest ktosmileAle mysle ze
                dam radesmileJesli nie, to wybaczcie ale bede sie starac oczywisciesmile
                Jak narazie sledze forum i jest tyle do przeczytania ze dnia by mi brakłosadA i w
                domu i poza nim tyle do roboty mamsadNormalnie zaczynam podejrzewac ze dnia mi
                brakujesadA ja tak lubie leniuchowac wink
                • balbinka74 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) 02.11.05, 18:32
                  Cytrusiku.....ty nie smutasuj tak sama, tylko rzuc w eter, co cię tak męczy.
                  Jak wyniki meza? Co powiedział lekarz? Wydaje mi się, że o to chyba chodzi?????
                  • althea35 Witam wieczorowo! 02.11.05, 18:39
                    Caly dzien mnie nie bylo!
                    Rano szkola. Przed szkola skoczylam na cmentarz i zapalilam swieczki na losowo
                    wybranych grobach. Pozniej biblioteka, pozyczylam ksiazke i to samo na plycie!
                    Pozniej szybko do domu. Wczorajsza pomodorowa juz czekawa w talezu. Pozniej
                    pojechalismy do znajomej, ale jej malej coreczki nie bylo.
                    Potem zakupy. Dostalam pol godziny na pobieganie po IKEI - stanowczo za malo!
                    Moje anioly dalej nie pozszywane.
                    Bebell, mam nadzieje ze Tosi szybko przejdzie katar. A tesciami sie nie
                    przejmuj!
                    Cytrusia co z tymi pierogami?
                    Ide jesc!
                    • balbinka74 Re: Witam wieczorowo! 02.11.05, 18:51
                      Masz rację..dla mnie pół godziny..to też stanowczo za mało czasu jak na Ikeę.

                      cie choroba....chyba jednak mnie grypisko dopadło...głowa mi zaraz pęknie...i
                      chrypię jak zardzewialy łańcuch...okropność...i cały dzień mam wrażenie, ze
                      chodzę po linie... musiałam siedzieć na wszystkich lekcjach...bo bym orła
                      wywinęła chyba... Idę klapnać na chwilę, bo prosto po obiadku tutaj zawitałam...
                      • althea35 Re: Witam wieczorowo! 02.11.05, 18:59
                        Balbinko, to ty skocz do kuchni i strzel sobie kanapeczke z czosnkiem! I dawke
                        wstrzasowa witaminy C! I nie daj sie!
    • bombamonika Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) 02.11.05, 13:47
      Cześć kochane
      Nie było mnie tu ponad miesiąc więc nawet nie próbowałam czytać.
      Serdecznie pozdrawiam wszystkie "stare" foremki i nowe.
      Balbinko czy udało Ci się zajść po IUI?
      Megi jak krwiak?
      Pszczółko, pkanetko, ergo, melbo i cała reszta co u Was?
      U mnie wszystko dobrze.
      Dzisiaj zaczynam 26tydz i dopiero teraz poznaję "uroki" ciąży. Wyglądam jakbym
      połknęła arbuza i ciężko mi sie schylać nie mówiąc o zawiązywaniu butów, ręce
      mam opuchnięte, od dwóch dni mam straszną zgagę i nie mogę spać w nocy, no i
      szybko się męczę. Od jutra zaczynamy szkołę rodzenia. Kupuję też wyprawkę dla
      malutkiej i urządzam pokoik.Dużo czytam książek i sporo śpię w ciągu dnia.
      Jak widzicie jestem strzasznie zajęta.
      W sobotę byłam na grobie Adasia i powiedziałam mu, że będzie miał siostrzyczkę.
      Straszne przeżyłam to spotkanie. Myslałam, że będzie łatwiej a było tak samo
      źle. Cały czas myślę o tym, że Adaś właśnie teraz się rodził tzn w 25tyg.
      Ta ciąża przebiega bardzo dobrze więc nie powinnam się bać a jednak....
      Mam nadzieję, że się uspokoję po 30tyg.
      Często o Was myślę i trzymam nadal kciuki.
      Napiszcie mi czy któraś zaszła. Ostatnia była Gviazdka jak byłam na forum.
      Pozdrawiam
      Monika
      • melba7 Moniko:) 02.11.05, 13:55
        Miło,ze do nas zajrzałaś.Sciskam Was obie mocnosmileU nas wszystko po
        staremu...pracujemy nad przyrostem naturalnym naszego pięknego krajusmileBalbinka
        testuje chyba jutro, a ja gryzę pazury, bo mój szanowny idzie dziś się badac.
      • bebell Monia... 02.11.05, 13:56
        dobrz, że się odzywasz, bo my tu tęsknimy za Tobąsmile))
        30 tydzień juz blisko! bedzie dobrze!
        Balbinka testuje jutro!
        Z fasolkami oprócz Gviazdki, Kateb i Nikasmile)) bo o Fince i Megi to wiesz....
        Nika tez szykuje sie do ślubu i kupiła juz sukienkę. Pomagała jej w wyborze
        Pkanetka- podobno kroi nam się powalająca panna młoda. Foty maja bycsmile))
        Mąż Melby dzisiaj ma badania- kciuki ściskamy więc z cełych sił!
        Erga z Althea robia Anioły szydełkowe. Anioł Altheii jest Mulatemsmile)
        Poza tym kulinarnie było ostatnio: Abie robi pyszna zupę z dyni, a Cytusi nie
        wyszło debiutowe ciasto na pierogi...

        tyle streszczenia

        całusy

        kasia
        • bombamonika Re: Monia... 02.11.05, 14:45
          Jak Nika zaszła jeszcze byłam czyli przez miesiąc jedna nam przybyła, Kateb.
          Zeby tak Balbince sie udało, to chyba trzecie IUI. Mnie się udało za trzecim
          razem i życzę jej tego samego.
          Melbo nie martw się wyniki na pewno będą dobre.
          Uwielbiam aniołki i zbieram je. Mieszkają w moim kredensie i w sypilani.
          Kolekcja nie jest ogromna bo mam ich kilkanaście ale stale się powiększa.Często
          zaglądam do różnych galerii i kupuję.Niestety nie umiem szydełkować.
          Gratuluję pomysłu dziewczyny.
          Jeżeli chodzi o kuchnię to mam straszny apetyt i chętnie spróbowałabym
          wszystkiego co ugotowałyście lub upiekłyście.
          Buziaki
          Monika
          • balbinka74 Re: Monia...wróciła!!!!!!!!!!!!!!! 02.11.05, 18:28
            Kochanie, bardzo, bardzo się cieszę,ze do nas zajrzałaś! Tak się martwiłam, czy
            u was wszystko dobrze...ale na szczęście gwiazdeczka dała nam cynk, że macie
            się z maleństwem super. Świetnie, ze wzięłaś się za urządzanie pokoiku dla
            małej! Na pewno bedzie przecudny, w to nie wątpię!!!A jak mebelki do sypialni?
            Otrzymacie je w terminie?
            Moni, wszystko przebiega książkowo, nie musisz się tak bidulko zamartwiać.Oj,
            teraz to już z górki będzie... z każdym dniem córunia jest większa!...Adaś
            czuwa nad Magdusią!Mysle,że najgorszy okres masz już za sobą!Cmok, cmok!
            A wczorajszy dzień i dla mnie był ciężki, gdy sobie pomyślę o moim aniołku,
            który gdzieś tam się tuła pomiędzy niebem...a nicością....

            Bardzo proszę o fotki brzusia arbuzika!
            Kobieto, ty nas więcej nie zostawiaj na tak długo.., bo my już tu choroby
            sierocej dostawałyśmy!!!!!!!

            Jutro testuję...i już teraz się boję czy ta 3 IUI powiodła się...jeśli się nie
            uda....będziemy walczyć dalej, chociaż może z małym
            odpoczynkiem...zobaczymy.Buziaki!!!


            • bombamonika Balbinko 03.11.05, 12:32
              Moja kochana
              Mam nadzieję, że ta jedna kreska nie oznacza braku ciąży.
              Może będzie tak jak u mnie, dwie kreski pojawią się później.
              Bardzo mi się podoba Twój upór i tak trzymaj kochana.
              Ty się nigdy nie poddasz i dlatego BĘDZIESZ W CIĄŻY!!!!!!!


              A u mnie mnóstwo zajęć. Sypialnia już jest. Zrobili mi ją 3tyg przed terminem.
              Niestety zamówiliśmy za krótkie łózko więc musieli je przerabiać. Dzwoniłam
              przed chwilą i jest juz gotowe więc w poniedziałek powinno być już u nas.
              Zasłonki i firanki też już wiszą więc jestem zadowolona.
              W sobotę jadę z mężusiem kupić kolejne rzeczy do wyprawki (część już mam)
              i pooglądamy wózki. Wiem juz mniej więcej jaki chcę ale to mój mąż ma wybrać
              takie jest jego życzenie.
              Sklep z mebelkami dla Magdusi też już nalazłam tylko muszę tam podjechać i
              zobaczyć ile kosztują. Obawiam sie, że mogą być drogie bo są ręcznie malowane.
              Zobaczymy czy będą na moją kieszeń.
              W pokoiku malutkiej na ścianie narysowałam scenę z Kubusia Puchatka. Wygląda to
              super bo postacie są duże 56cm każda. Sąsiadki synek jest zachwycony więc mojej
              córci pewnie też się spodoba.

              Poza tym po raz kolejny zaczęłam czytać Sagę o ludziach lodu więc czasami cały
              dzień nie odrywam oczu od książki.
              I tak płynie dzień za dniem.
              W przyszłą środę wizyta u gina i od przyszłego tyg. szkoła rodzenia.
              Czas pędzi jak oszalały i juz niedługo zobaczę swoją księżniczkę.

              Pozdrawiam Cię serdecznie i trzymam kciuki żeby jednak pojawiły sie te dwie
              kreski.
              Monika



            • lalisia78 Re: Monia 03.11.05, 13:13
              czesc cieze sie ze u ciebie wszystko dobrze
              i chcialam cie zapytac jesli moge ile przytylas ze mowisz ze czujesz sie jak
              czolg ja zaczelam lasnie 23 tydzien i przytylam 7 kg wiecej jak przy alicji
              • bombamonika Do Lalisi 04.11.05, 11:15
                Ja zaczęłam 26tydz i przytylam 10kg czyli książkowo.
                To, że czuje się jak czołg nie oznacza że jestem gruba tylko mam duzy brzuszek.
                Bardzo długo był mały a teraz rosnie jak szalony.
                Czasami mam wrażenie, że widzę jak się skóra rozstępuje.
                W nocy mam problem ze wstawaniem z łóżka i dlarego czuje się taka ciężka jak
                czołg.
                Buźka
                Monika
                • lalisia78 Re: Do Lalisi 04.11.05, 12:13
                  przepraszam jesli pomyslalas ze uwazam ze jestes gruba
                  i dlatego mowisz tu o czolgu.
                  bylam tylko ciekawa bo to twoja tez 2 ciaza ja w tej bardziej tyje bo z alicja
                  w 40 tyg mialam na plusie tylko 9 kg a teraz juz 7 nie wiem jak to bedzie dalej
                  brzuch niby nie jest duzy jak bedzie duzy to nie mam pojecia jak sobie poradze
                  z alicja ona jest strasznie zywiolowym dzieckiem i nadal ja nosze
                  pozdrawiam i poglaszcz malenka odemnie
    • bebell Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) 02.11.05, 13:48
      łomatko!
      a co z was takie milczki dzisiaj???
      nosz, oczom nie wierzęsmile)) że prawie nic pościków nie przybywa...

      k.
    • bebell Tycja... 02.11.05, 14:05
      zaraziłaś mnie tą pomidorową! chodziła za mną i chodziła! no, więc ugotowałam
      dzis wielki gar i właśnie pożeram drugą miskęsmile))
      i przemyślałam to: niemożliwe, żebys pisała do 100 osób na raz!smile)) to musiało
      się jakoś w czasie rozłożyc, jedni odchodzili, inni przychodzilismile) jezeli to
      było na raz to jesteś czarownicąsmile)) i jakimis zaklęciami opanowałaś to wszystko!
      ale i tak jestem pod wrażeniem! gigantka z Ciebie, bez dwóch zdańsmile))

      kasia
      • erga4 Re: Tycja... 02.11.05, 14:55
        Monia - nie martw się - będzie dobrze! I doczekasz do lutego (?) tak??

        A ja właśnie dostałam smsa od koleżanki że wczoraj urodziła córeczkę -
        wcześniak ale silny. Miała termin za miesiąc. Cieszę się bardzo ale
        rownocześnie tak coś w serduszku kłuje... bo też bym chciała..
      • tycja78 Re: Tycja... 02.11.05, 22:37
        Witajcie! No to znowu sie postarałyście kochane moje, żebym miała co robić dzisiaj wieczorem . Narazie dopczytałam do tego momentu i od razu odpisuję. Bebell, ciesze się ,ze dałam ci dobry pomysł na dzisiejszy obiadeksmile)))
        a co do tej 100 osób co z nimi swego czasu korespondowałam. To było w wakacje gdy dostałam ( pamietam to był wtorek, pan listonosz przyniósł mi worek a wnim dokładnie 88 listów- liczyłam) Przeczytałam je i odpisałam na większość ( niektóre pominęłam. Następnie przez rok jeszcze mi przychodziły listy od różnych osób z całej Polski i opisywałam tym, którzy wywarli na mnie jakieś wrażenie. I jak potem spisałam sobie adresy to wyszło mi ze piszż z ponad setką. I oczywiście w czasie to sie rozkładało, o tak! tyle ,że wtedy ja byłam maniaczką pisania, pisałam ok 7 listów dziennie i pamiętnik do tego. Bardzo szybko ta lista sięzweryfikowała, ludzie odpisywali rzadko, niektórzy nie odpisali, innym ja nie odpisałam ( z róznych powodów. Strasznie dawno to było. POtem została garstaka. A dziś pradwdziwe listy piszę z ok. 17 osobami z tamtych czasów. Z wieloma przerzuciłam się na maile.
        Miałm tez swego czasu fazę na CB radio, ale to juz inna historiasmile hihihi!
        Ze miałyście wczoraj czas na pisanie- podziwiam! Ja od 9.00 do 19.30 na grobach. Wróciłam padnięta.
        Pozdrawiam!
        • althea35 Re: Tycja... 03.11.05, 10:23
          Tycja... wczoraj prawie sama polonia nadawala, glownie na tematy kulinarne.
    • ktat Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) 02.11.05, 15:31
      nie no pracy nie rzuce bo za co bedziemy zyc i spalcac kredyt...ktorego jeszcze
      nie mamy hihihi
      a moze zanim cos znajde to sie jednak uda zobaczymy narazie zakupilam termometr
      elektryczny i moja tempka dzis 36,1 uuuu
      • megi.1 witaj moniko:) 02.11.05, 15:51
        Milo Cię tutaj znowu widzieć. Krwiak to chyba aktualnie ostatnie moje
        zmartwienie bo sie wchłania stopniowo. Niestety za to kolekcjonuję bakterie,
        najpierw w pęchezru teraz w szyjce. No ale walczymy. 21 listopada mam iść do
        szpitala na zakładanie szwu. No a jutro zaczynamy 13 tydziensmile

        Mi również ciężko było na grobie Alicji, po prostu tak po ludzku za nią
        tesknimy i tą tesknątę przeplatamy radością którą daje nam maleństwo
        mieszkające pod moim sercem. No i pozostaje strach czy tym razem wszytsko
        będzie dobrze.

        Poglaskaj ode mnie Magdusięsmile

        Melba trzymam kciuki za wyniki, muszą być dobre!!!

        Balbinko no i czekam na twoj jutrzejszy test i tak niesmialo licze na te 2
        krechysmile

        Pozdrawiam
        • erga4 Re: witaj moniko:) 02.11.05, 16:47
          Ja też trzymam kciukasy za test balbinki - oby balbiniątko się zalęgło...

          Ale tu dziś cicho - pewnie wszystkie trwaja jeszcze we wczorajszej zadumie. Ja
          zaraz jadę na cmentarz, a później biorę się za szydełko smile
          • cytrusowa ja jestem 02.11.05, 16:53
            ale w nienajciekawsyzm nastroju, wiec sie nie udzielam
            • ata76 Re: ja jestem 02.11.05, 17:58
              Cytrusia, a skąd dziś ten kiepski nastrój????????????????? Co się stało????

              Monia,będzie dobrze...nie zamartwiaj się, przecież nasza ślicznota rośnie
              zdrowo...ciąża przebiega idealnie....jest tak jak być powinno.... a Adaś czuwa
              na pewno nad siostrzyczką!!!

              Melba, trzymam kciuki za M. i jego wyniki!!! Nie zapomnij o raporcie dla
              koleżanek

              faktycznie coś cichutko tutaj dzisiaj.....ja się od razu bez bicia
              przyznaję...nie zaglądałam w ciągu dnia....pokłóciłam się z
              psiapsiółą ...echhhhhhhhh.....bez sensu to wszystko sad((((((
              • ma_ruda2 Re: ja jestem 02.11.05, 18:01
                ja tez jestem, ale na chwilke - o 19.20 mam randke z ANT smile) aparacik juz lezy
                w torebce - wiec fotki beda...
                pochwale sie - zrobilam mezowi OBIAD!!!(barszcz bialy z torebki z kielbaska i
                jajiem- pycha) byl zachwcony i zdziwony (ale ja chce go wieczorkiem wykorzystac
                wiec musi miec sily hihismile.
                zagladne jak wroce z randki smile)
              • pszczolaasia Ata!!!! wiesz..ja też się niepoczebnie uniosłam.. 02.11.05, 18:35
                czy mnie wybaczysz? ale wisz... gdybym tam nie zglądła nie wiedziałabym o co
                cho!! kumasz to Ata? o to mi chodzi!! ja nie mówię, ze powinnam cię choć spytać
                czy coś wiesz..ty gadasz, ze ja powinnam wiedzieć, jaka ty jesteś,ale ty kuwa
                tyż mnie znasz tak? wiesz, ze mam po twojej mamie pusty zakooty łeb tak? a po
                mojej co inszego jeszcze gorsze... eeee tam i tak cie pewno tu juz nie ma.
                • balbinka74 Re: Ata!!!! Pszczola!!!! 02.11.05, 18:43
                  No tak myślałam...nasze gołąbeczki zapomniały o gruchaniu.....Dajcie sobie
                  dzióba i będzie dobrze!

                  Pszczola...co ty takiego strasznego odziedziczyłaś po mamuni?Jęzor?????????
                  Owadziku nasz kochany..ty sie masz nie denerwowac..a ostatnio cosik cię to
                  przerasta... buba, co?Kurka, pszczoła, ty mi mów , który to dzień cyklu u
                  ciebie, bo ci skrzydełka.....


                  • pszczolaasia Re: Ata!!!! Pszczola!!!! 02.11.05, 18:47
                    nie wiem który to dc. jeszcze jutro biorę dupka i zcekam na @. nie będę
                    testować. i tak po mamie odziedziczyłam zlośliwy jęzor. i nieopanowanie. i
                    łatwość wyprowadzania się z równowagi. i doożo by jeszcze gadać Balbinko. i sie
                    nażarłam na obiad i rzygać mi się kcebig_grinD Michu zrobił mielone, a on takie
                    pyszne robi, ze się opanowac nie mogę..smile)))
                    • pszczolaasia i proszę nie wyrywaj mi krzydełek...:-))))):****** 02.11.05, 18:48

                      • balbinka74 Re: i proszę nie wyrywaj mi krzydełek...:-))))):* 02.11.05, 18:55
                        nie wyrwę, nie wyrwę, bo luba..mam słabość do ciebie.....a i jęzor też mam
                        długi...o....i głos donośny....o...i bardzo łatwo jest mnie wyprowadzić z
                        równowagi.. i wpedzic w poczucie winy buuuu.. buziaki!
            • balbinka74 Re:megi 02.11.05, 18:36
              Spadasz nam z nieba kochana z tymi snami o jedzeniu! Ja mam klopot z
              wymyślaniem , co by tu ugotować....a teraz musisz mi zdawać relacje...i mam
              problem z głowy.

              A co z tym krwiakiem u ciebie? Sądziłam, że już się wyniósł???? a bakteryjki
              ginek wypędzi, zobaczysz!
        • bombamonika Do Megi 03.11.05, 11:33
          Muszę Ci powiedzieć, że bardzo często o Tobie myślę i modlę się za Ciebie.
          Cieszy mnie wiadomość, że krwiak się wchłania.
          Zobacz pierwszy trymestr już za Tobą więc wszystko będzie dobrze.
          Dzidzia jest silna i nie da się tak wygonić bez walki.
          Będę cały czas trzymać za Ciebie kciuki.
          Zanim sie obejrzysz będziesz wyglądać jak ja.
          Czuję się jak czołg hihihihi
          Wierzę, że wszystko będzie dobrze.
          Podrawiam Ciebie i maleństwo.
          Monika
    • pszczolaasia szanowne respondentki tego foruma i wondtku, ja 02.11.05, 18:37
      dzis odpadam. śpiąca jestem. ptrzeziębiona tyż trochu. sorki..kissam na resztę
      wieczoru. Monia cieszę się, ze wróciłaś do nassmile)
      • annalalik Ata 02.11.05, 19:12
        ja Cie z całego serca przepraszam... Twoj zły humor to moja wina... i mojego
        tlena sad PRZEPRASZAM!!!! (usłyszysz ten krzyk?)
    • gviazdka3 Witajcie moje drogie kobietki!!!!!!! 02.11.05, 19:20
      Fakt, nie zaglądałam tu ostatnio przez kilka dni, ale jako Wasza grzeczna
      e:koleżanka nadrobiłam wszyściutkie zaległości, tzn. przeczytałam cały
      poprzedni oraz obecny listopadowy wątek, a sporo tego było, nie powiem! :o)))

      Co by Wam tu napisać... Może najpierw parę słów do moich współciężarówek, hihi!

      Moniu kochana, super, że wpadłaś na momencik z najświeższymi newsami przyszłej
      mamusi małej Magdusi! Zaglądaj częściej, bo chyba nie tylko mnie bardzo brakuje
      Twojej obecności na forum!!!

      Megi, aż smutniutko mi się robi na wieści, że znów dopadły Cię jakieś bakterie...
      Chyba uwzięły się na Ciebie, bo innego wytłumaczenia nie znajduję, buuu! :o(
      Oby szybko zniknęły i dały Tobie i maleństwu święty spokój!!!

      Niko, po pierwsze cieszę się, że Twoja dzidzia to bliźniaczek tak jak ciocia
      gviazdka, hihi, tyle, że ja jestem z końca maja (29 dokładnie)! Moje maleństwo
      niestety już nie załapie się na ten znak, będę mamą małego raczka chyba! :o)
      (Mam termin na 25.06.) Poza tym gratuluję wyboru sukieneczki ślubnej, już nie
      mogę się doczekać na Twoje zdjęcie w tej kreacji!!!

      Kateb, super, że wizyta u gina była tak przyjemna i że widziałaś serduszko
      swojego dzidziusia! Pamiętam to wspaniałe uczucie... ja mam kolejną wizytę u
      gina w najbliższy poniedziałek, strasznie się boję czy moja fasoleczka "tam"
      jest i czy bije jej serduszko... Byle do poniedziałku!

      A teraz parę słów do pozostałych Foremeczek (z góry przepraszam za niezamierzone
      pominięcia, które pewnie będą miały miejsca!)

      BALBINKO, mocno tzrymam kciuki za jutrzejszy teścik, oby było tak jak u Monii!
      Chciałabym bardzo, żebyś dołączyła do grona przyszłych mamuś, byłoby cudnie!!!

      Muszę Wam powiedzieć, że bardzo mnie rozbawiły(choć początkowo nie wiedziałam o
      co w ogóle chodzi) życzenia Althei skierowane pomyłkowo do mnie! Ale bardzo
      dziękuję, Ant, Erdze i Atce też! :o)))

      Tycjo, właśnie się ostatnio zastanawiałam skąd jesteś, gdyż w miniony czwartek
      uczestniczyłam w zorganizowanym z wielką pompą w pszczyńskim LO oraz zamku
      forum nt. klas frankofońskich na Śląsku! Byli ambasadorzy, przedstawiciele
      władz, kuratorium, MEN, wydawnictw, itp., no i myślałam sobie, że może i Ciebie
      gdzieśtam spotkam, a tu się okazuje, że Ty z okolic świętokrzyskiego! :o)

      Ergo, zaskoczyłaś mnie z tym imieniem Jagoda! Jestem pewna, że właśnie tak
      nazywa się córeczka mojej koleżanki z LO, która przyszła na świat we wrześniu
      br.
      Poza tym podziwiam szanowną koleżankę za własnoręczny balejaż i ślicznego aniołka
      zrobionego na szydełku! Naprawdę mi imponujecie - Ty i Althea!

      Althei jeszcze gratuluję ukończenia kursu i życzę przyjemnych zajęć na uniwerku!

      Cytrusi gratuluję zdanego egzaminu!!! No i proszę mi się tu nie smucić, bo Ci
      ziomalki z Trójmiasta wleją jak je znam!

      Melbo, tzrymam kciuki za wyniki męża,a co do teściowej, to w 100% Cię popieram,
      nie ma co zawracać sobie głowy i serduszka jej roszczeniową postawą!

      A Matalka już zdrowa???!!!

      Stokrotko - z niemal tygodniowym spóźnieniem, ale za to prosto z serduszka
      płyną do Ciebie najpiękniejsze życzenia urodzinkowe, a wśród nich to jedno
      najważniejsze - małego bąbelka pod choinką!!!

      Pszczółko, muszę Ci powiedzieć, że mój jedyny jak na razie siostrzeniec również
      nazywa się Bartosz, niedawno świętował pierwsze urodzinki i jest przesłodki!!!
      A jak czuje się Ola i Wasz maluszek???

      Abie, odwaliłaś i wciąż odwalasz kawał świetnej roboty z tą naszą galerią!
      Stronka jest po prostu superowa!!! Wkrótce i ja cosik Ci prześlę, oki?!

      Bebell, mam nadzieję, że wszystko dobrze ułoży się na tych studiach,a zachowania
      tych niby dorosłych ludzi komentować nie będę! Trzymaj się dzielnie!

      Marudko i Ant, rozumiem, że dziś zasypiecie nas wspólnymi fotkami, tak?!

      Przesyłam pozdrowionka Fince, Marcie_st, Jutce, Kini.gda, Nacie76, Agatcie,
      Maleńkiej i wszystkim przypadkowo nie wymienionym z nicka, nic na to nie
      poradzę, strasznie nas tu dużo, hihi!

      Buziaki wieczorne dla wszystkich!!!

      M.
      • althea35 Re: Witajcie moje drogie kobietki!!!!!!! 02.11.05, 19:27
        Gviazdeczko! Dobrze, ze moglas sie posmiac ze mnie! Ale wszystkiego najlepszego
        i tak Ci zycze z calego serca!
        Dziekuje za gratulacje!
        • gviazdka3 Re: Witajcie moje drogie kobietki!!!!!!! 02.11.05, 19:43
          Altheo kochana, nie śmiałam się z Ciebie, ani bym śmiała!!! ;o)
          Rozbawiła mnie sytuacja,a za życzonka z całego serducha dziękuję!
          Buźka!!!
        • abie76 Re: Witajcie moje drogie kobietki!!!!!!! 02.11.05, 19:51
          Czesc Litosciw - malo gadulne. Troche sie nawet ucieszylam, ze tak malo
          naprodukowalyscie, bo nie dostalam szoku po otwarciu kompa.

          Ata i Pszczola - Wy psiapsioly, to jasne, ze czasem cos sie ktorejs wyrwie i
          burza. No ale nie za mocno. Ciesze sie, ze juz dobrze smile

          Monika sie odezwala i cudnie, ze wszystko w porzadku. Magdalenka i rosnie i ani
          sie nie obejzymy a bedziemy sliczne foty podziwiac. Zycze Wam obu zdrowka i spokoju.

          I Gviazdka relacje zdala: Kochana, serducho Twojego Malenstwa na pewno stuka juz
          pelna para!!! A w poniedzialek zabrzmi jak najpiekniejsza melodja. powiedz, czy
          Ty w koncu poszlas na to L4?

          Balbinko, za Ciebie trzymam kciuki, tak mocno, ze Tod (o ktorym wlasnie pisze)
          na tym cierpi, ale musi do jutra wytrzymac. Mam nadziej, ze bede mogla jutro
          opowiedziec Ci pewno historie, ale musze wytrzymac. Kiedy dasz nam znac. Dast
          rade rano, bo ja umieram z ciekawosci. No i zlituj sie nad Todem... ;-D

          U mnie stara bida: maz znow 24h, ja w domeczku. Spotkalam sie dzis z kolezankami
          ze szkoly, choc ferie mamy, na ploty o pani nauczycielce i malozonkach
          szanownych. Wiecie co; moje dwie kolezanki i ja mamy trzy rozne narodowosci,
          narodowosci naszych malzonow pokrywaja sie w 1/3 a klopoty z nimi w calosci.
          mezczyzni to inna rasa ... ale zycie bez tego jednego byloby kompletnie do D.

          To rozpoczynam akcje KUCHNIA LUBI BYC CZYSTA.

          I na koniec mojego przydlugawego watku chcialam jeszce powiedzie, ze jesli Jutka
          czyta czasem, to dopominam sie aby sie zalogowala, powiedzial, ze zyje imoze
          wracac do nowego departamentu i nauki.
          • abie76 Re: Witajcie moje drogie kobietki!!!!!!! 02.11.05, 19:54
            przeczytalam siebie. Zrobilam setki bledow. Ogonkow i kreseczek nie posiadam,
            ale za reszte przepraszam, bardzo.
            • balbinka74 Re: Witajcie moje drogie kobietki!!!!!!! 02.11.05, 20:50
              Gwiazdeczko, świetnie,że wpadłaś! Zobaczysz serducho, zobaczysz!!!A to ,ze nie
              ciągnie cię w brzuszku , to nie jest zły znak!!!Każda kobieta ma inaczej .Ja
              natomiast boję się każdego najmniejszego bólu w brzuchu....mam schizy po
              poronieniu...i jak mi się w końcu uda zajść to pewnie mnie w psychiatryku
              zamkną do końca ciąży...bo panikara ze mnie okropna...

              A zapytaj szefowej ile ci za to zapłaci...bo to jest kuźwa jej zakichany
              obowiazek plan układać...dużą kasę za to bierze do cholery jasnej..pi, pi,
              pi....najchetniej zadzwoniłabym tam gdzie trzeba...ale i tak by sie na tobie
              później odegrała....ta ..pi, pi, pi...
              A i dobra rada...z następnym zwolniem idzie mąż!!!Prosi o chwilę rozmowy..i
              zaznacza, że jego żona jest na zwolnieniu, a on prosi o nie dawanie żadnych
              prac, bo musi mieć bezwzględny spokój,juz jedno dziecko straciliście, byc moze
              przez nadmiar obowiazków, stresu...itd,,, a gdyby się super czuła..to
              chodziłaby do pracy.Musicie to zrobić, bo jak znam życie ta baranica jeszcze
              cię będzie męczyć w dniu porodu!!! Będzie trudno, ale musicie razem
              zadziałać...
              • gviazdka3 Balbinko! 02.11.05, 21:02
                Pozwoliłam sobie zacytować Twój post mojemu M.! :o) Powiedział, że faktycznie
                jeśli moja dyr. (która tak a propos jest dobrą znajomą mej rodziny, buuu!)
                jeszcze raz tu przyjdzie z jakimś zleceniem to sobie z nią porozmawia!

                Pewnie masz rację, że nie powinnam niczego dla szkoły robić, jednak właśnie
                ja wraz z koleżanką byłam zawsze odpowiedzialna za układanie planu lekcji, no
                i dyra uznała, że skoro nic nie mam do roboty, to mogę się tym zająć! Oczywiście
                się nie postawiłam i plan ułożyłam!

                Ściskam Cię mocno Balbinko i czekam na jutrzejsze pozytywne testowanko!!!
                Dobranoc

                • balbinka74 Re: Balbinko! 02.11.05, 21:25
                  Gwiazdeczko, i tak zróbcie.Skoro to znajoma rodziny to nawet twoi rodzice mogą
                  coś napomknąć (przy okazji spotkania oczywizda) jak bardzo sie o ciebie boją
                  itd, bo tak jest. I nie ma w tym ,co piszę żadnej przesady.Jestem pewna, że
                  twoja mama trzęsie się o ciebie jak galareta, chociaż pewnie nie zawsze da po
                  sobie poznać....mamy już tak mają...

                  A jeśli tak to z tym planem było...to troszkę inna sprawa...sądziłam ,ze
                  wymierzyła ci karę za pójście na zwolnionko, jednak mimo wszystko nie powinna
                  cię angażować.
                  A teraz kochana wypoczywaj, wypoczywaj ile się da!Ogromne buziaki dla waszej
                  trójeczki!
          • gviazdka3 Abie! 02.11.05, 20:02
            Dziękuję za podtrzymywanie na duchu i ciepłe słowa, ale ja jakoś już nie potrafię się nie bać... W dodatku mam wrażenie, że za mało mnie brzucho
            boli, poprzednim razem czułam mocno rozciąganie się macicy, a teraz jakoś tak
            lewdo ledwo! Jedynie piersi już mi się w staniku nie mieszczą, hihi! ;o)

            Na L4 jestem już drugi tydzień, ale niestety mieszkam tuż obok skoły, w której
            pracuję i wciąż mam coś do zrobienia, buuu! Teraz np.zlecono mi przerobienie
            planu lekcji w całym gimnazjum w związku z moją nieobecnością, gdyż moje obowiązki
            przejmą studentki-praktykantki, a one nie mogą uczyć codziennie!

            No nic, koniec żalenia się!!!
            Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego spotkanka z koleżankami!!!!:o)
            • abie76 Re: Abie! 02.11.05, 20:06
              Gviazdeczko, a moze nie ma bolec? ... nie wiem, nie madrze, nie opowiadam czego
              nie wiem... trzymam tylko kciuki... mocno
              • melba7 ufffffffffffffffffff.... 02.11.05, 20:26
                odetchnęłam.wiecie, o co chodzismile
                • balbinka74 Re: ufffffffffffffffffff.... 02.11.05, 20:35
                  Melbo, rozumiem, że wyniki dobre?
                • althea35 Re: ufffffffffffffffffff.... 02.11.05, 20:36
                  czyli badania wyszly dobrze, tak?? Super, gratuluje!!!
                • abie76 Re: ufffffffffffffffffff.... 02.11.05, 20:42
                  ufffff. Skor w zeszlym miesiacu szlysmy leb w leb, to i w tym podobmnie. U mnie
                  zaczyna sie sezon fasolkowy, czyli u Ciebie rowniez. Do dziela!!!!!!
                  • melba7 Re: ufffffffffffffffffff.... 02.11.05, 20:45
                    wyniki w normie, wszystko ok.Ale mój szanowny narzeka,że starość nie radość, i
                    chciałby mieć wszystkie parametry w górnej granicywink smilesmilesmilehehe.Czyli do robotysmile
                    • gviazdka3 Dobranoc 02.11.05, 20:53
                      Uciekam już do łóżeczka, bo choć przespałam pół popołudnia, to znów
                      zrobiłam się senna! Zajrzę jutro jeśli tylko dam radę! :o)

                      Abie i Melbo! Wy też uciekajcie już sprzed kompa i do dzieła!
                      Owocnych staranek kochane!!! :o)))

                      Papatki!!!
                      • balbinka74 Re: babeczki 02.11.05, 21:28
                        Spadam do zeszycików!!!!!!!Wszystkim trzymającym jutro kciuki z góry dziekuję!!
                    • althea35 Re: ufffffffffffffffffff.... 02.11.05, 21:01
                      No to super melba! To teraz do dziela!
                      U nas staranka w pelni. Ale cos czuje, ze cos jest nie tak. 15dc, tempa poranna
                      nadal niska. W nocy obudzil mnie potworny bol jajnika i caly dzien go troche
                      czulam, ale jakos tak inaczej niz zazwyczaj przy owu.
              • balbinka74 Re: Abie! 02.11.05, 21:12
                Oj pracowita z ciebie dziewczynka! Mnie tez praca lepiej idzie, gdy ślubnego w
                domku nie ma...i czas szybciej zleci.Powodzenia w akcji lśniaca kuchnia....
                aż mnie zjada ciekawość..cóż to takiego chcesz mi powiedzieć...ale wytrzymam do
                jutra...

                Althea czosneczek już zapodany..a witaminkę c łykam od jakiegoś czasu prawie
                codziennie...na dodatek pochłonęłam w pięć minut pół kg mandarynek i
                roztkliwiłam się , bo ich zapach zawsze kojarzy mi się z Bożym Narodzeniem....
                Najgorsze jest to, że już prawie nie mówię!!! I jutro beda miały dzieciaki ze
                mnie niezłą polewkę.....a ja im kartkóweczki zapodam...hihihi i filmik.

                Dziewczyny śmigać na dungowanko w celach reprodukcyjnych!!!!

                A o wyniku tesciku nie omieszkam rankiem wspomnieć przed wylotem do
                budki...tylko wiecie..coś mi się wydaje, że jedna będzie....

                Melbo,a ile razem % ma tych A i B?



                • abie76 Re: Abie! 02.11.05, 21:31
                  ale z drugiej strony jak go nie ma, to mi smutno. Ale co zrobic. Kuchnia prawie
                  lsni, ostatni ruch i bedzie pelna radosc. A potem popracuej jeszcze. Jestem
                  raczej czlowiek - sowa, wiec lubie w nocy siedziec, a jutro nie musze wstawac.
                  Kochany wraca o 8:30 i przyjdzie sie przytulic. ... niech juz bedzie jutro ...

                  Balbinko, spokojnej nocy, badz dobrej mysli. Trzymam kciuki.
                  • melba7 Re: Abie! 02.11.05, 21:40
                    Oby do jutra...smile
                    • melba7 Balbinko:) 02.11.05, 21:41
                      balbinko, 55%smilejutro test?
                      • bebell Wieczór Dobry:))) 02.11.05, 21:53
                        Melba- bardzo sie cieszę, że wyniki M. w porządkusmile)) No, to teraz AKCJA!!!!
                        ściskamsmile))

                        Balbinko- kciuki zacisniete za jutrosmile))

                        Gviazdko- super, że wpadłaśsmile)) zaglądaj częściej, jeśli będziesz mogła!

                        Atko- mam nadzieję, że nastrój Ci się już poprawił. Jeśli nie to robie dla
                        Ciebie śmieszne miny, mam nadzieję, że Cie rozweseląsmile)) aha, i ruszam uszami!smile))

                        Pszczoła- napisz co u Oli!

                        Abie- mojej kuchni też by sie przydała taka akcjasmile)) ale jakoś nic mi się nie
                        chce od tygodnia i zarasta mi mieszkanie brudemsad(( leniwiec maksymalny mnie
                        ogarnął. spadkowi checi do pracy towarzyszy wzmożony apetyt. jem za pięc osób.
                        to straszne: aktywnosc niska a przyrost tkanki tłuszczowej gigantyczny! brrr!


                        pozdrawiam cieplutko

                        kasia
                        • melba7 dobranoc...:) 02.11.05, 22:02
                          Zrobiłam super kolację,rano kupiłam ulubione smakołyki małżonawinkNiech ma!
                          wszystko dla honorowego dawcy.Muszę go trochę dopieśscić, bardzo się
                          stresował-na szczęście niepotrzebniesmile
                          Znikam...dobranocsmile
                          • abie76 Re: dobranoc...:) 02.11.05, 22:07
                            Melba, idz juz stad!!! Jak juz go kulinarnie dopiescilas, to teraz go jeszcze
                            inaczej dopiesc, niech ma nagrode!!!!
                            Nie, ze nie przyjemni jest z Toba rozmawiac, wrecz przeciwnie, ale powiem Ci jak
                            mniemoja mama ostatnio przez telefon: NO CO NIE MASZ NIC LEPSZEGO DO ROBOTY, IDZ
                            NAD PRZYROSTEM NATURALNYM POPRACOWAC.
                        • abie76 Re: Wieczór Dobry:))) 02.11.05, 22:05
                          Bebell - Kasiu!!! Moja kuchnia rozpaczliwie wolala o to. Zrobilam jej dobrze. co
                          do nieproporcjonalnej ilosci ruchu w stosunku do wchlanianej ilosci pozywienia,
                          mam podobnie. Martwi mnie wyglad mojego odwloku. Jutro ide zapisac sie na basen.
                          A moze nawet na areobik. problem w tym, ze jezdze na drugi koniec miasta i
                          czesto mi po prostu mi sie nie chce. Ale musze z tym zawalczyc. Inaczej zostane
                          wielorybem.
                          • ant25 Re: Wieczór Dobry:))) 02.11.05, 22:13
                            Abie zmobilizuj i mnie zebym coś ze sobą zrobiła bo inzcaej normalnie pszczolką
                            mają zostanę smile) to a PROPOS ODWŁOKU smile
                        • ant25 Re: Wieczór Dobry:))) 02.11.05, 22:11
                          Dopiero co wróciłam ze spacerku z Marudą "spacerku" ładny mi spacerek smile od
                          19.30 parę kiloskówsmile
                          Ale nie chce sie powatrzać było SUPER!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
                          Jestem teraz pewne że spotkań bedzie ciąg dalszy 100%
                          Gviazdko bardzos się cieszę ze jesteś i dobrze Ci radzę pracą się nie przejmuj
                          Ty i maleństwo jesteście na piewrszym miejscu i koniec, reszt może poczekać
                          Moniczko jak czas szybko leci już pokiok szykujecie ściskam icałuję w duzy
                          brzusiosmile
                          Melba cieszę się z wyników, to teraz do akcjismile)
                          Pszczołą jakie superowe zdjęcia smile
                          Tycja musze z Tobą pogadać ...smile
                          Balbinko już się jutra doczekać nie mogę trzymam kciukasy
                          Bebell to sobie możemy rączki podać z tym jedzeniem ja tez ciagle jem i jem ale
                          to chyba na zimęsmile
                          Lecę do robotki bo czeka na mnie już jakiś czas, dobranocka smile)))

                          • erga4 Re: Wieczór Dobry:))) 02.11.05, 22:22
                            Abie, Melba - proszę do łóżeczka! Natychmiast!! w końcu muszą pojawić się
                            jakieś owoce listopadowe!! Do roboty kochane!!

                            Gwiazdeczko - super że wpadłaś. Byle do poniedziałku - zobaczysz maleństwo,
                            usłyszysz serduszko. Ale nie daj się wykorzystywać dyrce - ty jestes na
                            zwolnieniu i nic cię nie powinno interesować co jest związane ze szkołą i
                            stresami!

                            Ant - mam nadzieję że spotkanie z Marudą zostało tym razem udokumentowane i
                            wkrótce foty znajdą się na krzynce!

                            Balbinko - kciuki zaciśnięte. Oby się udało!

                            A o co chodzi z pszczołą i atką? czyżby coś się popśtykały??

                            Ale zastanawia mnie to "DUNGOWANKO" - cóż to takiego i z jakiego języka
                            zapożyczone? Już to któryś raz słyszę.. no bo z angielskiego to.. "gnój, łajno"

                            A ja zwiedziłam wszystkie okoliczne cmentarze, troszkę podziergałam i zaraz idę
                            spać - szkoda że sama.. Mężuś dziś z rańca pojechał. Ale już w piątek znów
                            będziemy razem!
                            • ant25 Re: Wieczór Dobry:))) 02.11.05, 22:27
                              Erguś foty sa i Marudka powysyła pewno z domku.
                              Fajnie było prosić kogoś na ulicy o prawie 10 wieczorem o zrobienie zdjęcia na
                              osiedlusmile
                              Już nie mogę się doczekać kolejnego spotkankasmile
                              • abie76 Re: Wieczór Dobry:))) 02.11.05, 22:35
                                Ant to dawaj te foty - my ciekawe okrutnie jestesmy. Jak chcesz wkleje na
                                stronke, bo to to takie wydarzenie, ze hej!!!

                                Ergo, problem w tym, ze moj, pod dokumentem z krolewskiego miasta krakowa
                                podpisany, maz ma dzis kurna znowu dyzur smile
                                sezon fasolkowy trwa do niedzieli: jutro jest w domu, w piatek idzie do pracy, a
                                od soboty ma URLOP!!!!!!!!!!!!!!!!
                                • abie76 Re: Wieczór Dobry:))) 02.11.05, 22:37
                                  przepraszam, nie zauwazylam, ze Marudka foty bedzie rozsylac. Co, zas, do
                                  mobilizacji: jesli jutro wykonam plan i zapisze sie faktycznie na ten basen, to
                                  znaczy, ze masz sie tez mobilizowac smile))))
                                  • ant25 Re: Wieczór Dobry:))) 02.11.05, 22:40
                                    Tak jest prose pani smile czekam na jutrzejsze wieści smile))
                                    Tylko nie spiesz się z tym basenem tak bardzo cosmile)
                                • tycja78 Re: Wieczór Dobry:))) 02.11.05, 23:02
                                  NO... a mój wyjechał dzisiaj i nie wiem kiedy wróci.... a ja mam dziś 18 dc, czy to znaczy ze zaprzepaściłam cykl? Podpowiedzcie!
                                  • abie76 Re: Wieczór Dobry:))) 02.11.05, 23:05
                                    matko boska, a gdzie pojechal, ze nie wiesz kiedy wroci? Jakie masz dlugie
                                    cykle? Moze juz sie stalo, albo poslubiony na koncowke wrocie i jeszcze sie uda.
                                    U mnie wieczor pieknacsci: zrobilam sobie peeling, teraz mam maseczke cynkowa na
                                    mordce i dobrze, ze moge pisac, bo gadac nie bardzo, a na koniec zrobie sobie
                                    jeszcze nawilzajaca. A co, nich sie chlop przewroci z zachwytu jak wroci rano z
                                    pracy. ... no dobra, oczywiscie, ze nie zauwazy, ale ja sie bede czuc taka
                                    piekna i mloda...
                                    • abie76 Re: Wieczór Dobry:))) 02.11.05, 23:24
                                      skoro zaczynam gadac sama do siebie, to nienajlepszy znak, wiec przerzuce sie na
                                      gazetki.

                                      kolorowych snow, Balbinko, o Tobie mysle szczegolnie cieplo i intensywnie!
                                    • tycja78 Re: Wieczór Dobry:))) 02.11.05, 23:26
                                      No kiedyś miałam regularniejsze, a teraz to coś mi sie poprzestawiało.I nie birę zadnych hormonów, ani nic. raz mam 25 raz 29 dc.
                                      A fajnie tak sobie relaksik z maseczką zapodać- ale w wannie przyjemniejsmile
                                      • abie76 Re: Wieczór Dobry:))) 02.11.05, 23:35
                                        jak sie ma wanne....

                                        wedlug kalkulatora, z ktorego ja korzystam to jesli liczyc 29dni, to najwieksze
                                        szanse byly miedzy 26 a 31.10 (29-31 bardzo plodne), a jesli 25 dni, to miedzy
                                        22 a 27.10 Taki wiec, wychodzi na to, ze cykl moze nie stracony smile

                                        Masz link, popatrz sobie:

                                        www.eisprungkalender.ovula.de/eisprungkalender.php
                                        dobranoc, spij dobrze, bo chyba we dwie zostalysmy. Ja sobie poczytam.
                                        • erga4 Re: Wieczór Dobry:))) 03.11.05, 07:28
                                          Witam porannie.
                                          Kurcze zaglądam tak wcześnie bo myślałam że balbinka już da znać... Ale się
                                          denerwuję.. Oby były dwie...
                                        • tycja78 Re: Wieczór Dobry:))) 03.11.05, 11:22
                                          abie, dziekuję cismile)))))
                                      • althea35 Re: Wieczór Dobry:))) 03.11.05, 10:27
                                        Tycaj, to u ciebie juz po owu pewnie, wiec cykl napewno nie stracony. A roznica
                                        4 dni w cyklach to nadal cykle regolarne.
                                        • tycja78 Re: Wieczór Dobry:))) 03.11.05, 11:27
                                          Uff! no to mnie pocieszyłyście. Chociaz ja w tym miesiacu sobie zapalnowałam staranka na " przez cały cykl" bo jak wcześniej skupiałam sie na tych wyliczonych " niby płodnych" to kończyło sie @-pą. A temperatury nie mierzę i nie obserwuje jakoś namietnie śluzu... bo to ponoć zawodne.
                                          No ale... rzadko tak jest ze sie dzieje tak jak sobie zaplanujemysad
                                          • althea35 Re: Wieczór Dobry:))) 03.11.05, 11:31
                                            Tycja bedzie dobrze!!
                                • balbinka74 Re babeczki 03.11.05, 07:31
                                  Niestety ,na teściku pojawiła się tylko jena krecha....sad(((((

                                  Czekam na @@@ jeszcze do niedzieli, potem teścior, a jeśli znowu negatywny
                                  będzie odstawiam luteinkę....

                                  Idę do pracki...pa .Smutasek









































                                  • bebell balbinko... 03.11.05, 07:32
                                    przytulam! mooooocno:-0)))

                                    kasia
                                    • erga4 Re: balbinko... 03.11.05, 08:05
                                      Balbinko-przytulam cię mocno. ALe sama wiesz-póki małpy nie ma - jest nadzieja.
                                      Nawet Moni wyszedł 5 dni po terminie.. A ty ile dni jesteś po domniemanym
                                      terminie małpy?
                                    • tycja78 Re: balbinko... 03.11.05, 11:27
                                      przykro mi kochana....
                                  • gviazdka3 Re: Re babeczki 03.11.05, 09:07
                                    Balbinko kochana!!!

                                    Wstałam specjalnie by sprawdzić co u Ciebie... (jestem jeszcze w piżamce nawet!)

                                    I qrcze, jak tylko przeczytałam Twój post od razu pomyślałam sobie to samo co
                                    Erga, tzn., że w końcu Moni też nie wyszedł od razu teścik! Więc nie przestaję
                                    kciuków trzymać, a na razie ściskam Cię bardzo mocno!!! I oby @ nie śmiała się
                                    pojawić! Buziaczki dla Ciebie! :o)
                                  • althea35 Re: Re babeczki 03.11.05, 10:29
                                    Balbinko, nie smutaskuj sie! Przytulam Cie mocno!
    • erga4 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) 03.11.05, 08:07
      A ja już pocztę firmową sprawdziłam więc teraz pora na kawkę..
      Nie smuć się Smutasku Balbinkowy.. Będzie dobrze-trzymam nadal kciuki.
    • pszczolaasia Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) 03.11.05, 08:47
      witamsmile))
      Balbinko... ściskam kiss********
      • abie76 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) 03.11.05, 08:54
        Smutasku Balbinko - sciskam. Jeszcze nie smuc sie tak do konca. ****
        • nika112 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) 03.11.05, 08:57
          Witam sie po długiej przerwie!

          Balbinko ściskam Cie mocno i przytulam. Nie trać jeszcze nadziei.
        • ma_ruda2 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) 03.11.05, 08:59
          Balbinko - sciskam, ale jeszcze jest przeciez szansa, nie?? bedzie dobrze smile)
          Spacer z Ant byl SUPER!!!!!!! ja chce znowu!!! big_grin
          a teraz mozecie na mnie krzyczec - zdjecia sa (wprawdzie 3) - 2 nie ostre, a na
          jednym mam ogromny nos smile) ale wszystkie przesle - obiecuje, mialam to robic
          dzis rano (maz mi je przeslal do pracy) ale przeslal tak ze po otwarciu widze
          same literki nie zdjecia sad nie wiem co jest... wybaczycie - dzis wieczorkiem
          kazda bedzie maial je na skrzynce smile)
      • esselte5 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) 03.11.05, 08:59
        Ja też mocno Cię ściskam, Balbinko i nadal trzymam za Ciebie kciuki, @ przecież
        nie ma. Jeszcze więc jest nadzieja smile
        • pszczolaasia Esselte sorry,że tak bezpośednio 03.11.05, 09:04
          ale byłas z cyckami u gina????;DD
          • esselte5 Re: Esselte sorry,że tak bezpośednio 03.11.05, 09:16
            cześć big_grin jeszcze kurcze nie dotarłam i męczę się dalejsmile , ale w weekend uwolnię
            się wreszcie od tego bólu, bo @ przyjdzie, po niej wybiorę się już na pewno, bo
            następnych dwóch tygodni bólu w kolejnym cyklu juz nie zniosę; a jak u Ciebie?
            też nadal bolą? w weekend wyśpię się wreszcie na brzuchu smile
            • pszczolaasia Re: Esselte sorry,że tak bezpośednio 03.11.05, 09:45
              tera tro mnie tak napieprzają, ze mamwrażenie, ze mi je porozrywa na częścibig_grinD
              ale to pewno do Duphastonu...ja na plecach leże albo na boku, bo duże cycki mam
              niestetybig_grinD ale niedlugo @ przyjdzie, wiec spoko maciejusmile))
              • erga4 Re: Esselte sorry,że tak bezpośednio 03.11.05, 09:50
                bardzo współczuję z tymi cyckami - ja tez coś od trzech dni nie mogę z moimi
                wytrzymać - bolą. Ostatnio bolały jak rosły - czyli w szkole a nie trwało to
                długo - sam rozmiar 75A o tym świadczy wink
                Chyba ściągnę stanik bo mnie cos trafi..
                Ale z drugiej strony w biurze mam samych facetów więc chyba nie byłoby to
                wskazane. (juz w lecie mnie namawiali na chodzenie bez smile zbereźniki )
                • erga4 Re: Esselte sorry,że tak bezpośednio 03.11.05, 09:52
                  Aha - no witam Nikę po nieobecności- No no - już ty długo panienką nie
                  będziesz smile A jak samopoczucie?

                  Ma_ruda - nie tłumacz się tylko wysyłaj fotoski smile na pewno są super.
                  • ant25 Re: Esselte sorry,że tak bezpośednio 03.11.05, 10:13
                    Pszczłólka akurat a może jednak????

                    Balbinko a ja mam ciągle nie słabnącą nadzieję czekam na dalsze relacjesmile
                    trzymaj się cieplutko
                    • nika112 Re: Esselte sorry,że tak bezpośednio 03.11.05, 10:42
                      Ano nie długo już bede panienką, ale jakoś specjalnie mnie to nie martwi smile

                      Samopoczucie takie sobie szczerze mowiąc, wiecznie czuje sie zmeczona i nic mi
                      sie nie chce. Najchetniej nie wstawalabym z lózka, ale niestety trzeba pracowac.
                      A do tego jeszcze jest tyle załatwiania różnych spraw. Gdyby nie to zmęczenie
                      byloby super. Mam nadzieje, ze wkrótce mnie opusci i bede tryskac energią.
                      Poza tym inne dolegliwosci mnie nie nękają za mocno, musze tylko pilnować zeby
                      za mocno nie zgłodnieć, bo wtedy pojawiaja sie mdlosci.
                      Ech marudze, a powinnam sie cieszyc!
                      • gviazdka3 Niko, 03.11.05, 10:53
                        Wiem co czujesz, bo u mnie podobna sytuacja, jestem jakaś nie do życia...
                        Ciągle zmęczona, senna, jestem głodna to mi niedobrze, zjem coś, jest
                        jeszcze gorzej, buuu!!! No i już robię się marudna! :o(

                        Sama nie wiem jak mogłam pracować w poprzdniej ciąży!Pamiętam tylko, że
                        wracając wtedy ze szkoły byłam tak padnięta, że ledwo wychodziłam po
                        schodach na piętro do swojego pokoju, dosłownie się czołgałam! Potem
                        padałam na łóżko i zasypiałam w momencie na 1-2 godzinki! Więc naprawdę
                        współczuję Ci Niko, że musisz pracować, a do tego jeszcze tyle spraw
                        pozałatwiać! Trzymaj się kochana!!! :o)
                        • nika112 Re: Niko, 03.11.05, 11:08
                          Czasami zdarzają się lepsze dni, najcześciej wtedy kiedy nie muszę isc do pracy.
                          Ale i tak zawsze zasypiam w fotelu przed telewizorem po poludniu lub pod
                          wieczór. Moj przyszły mąż mówi, że jestem teraz śpiąca królewna, ale dzielnie
                          wyręcza mnie w wiekszości obowiązków domowych i wyciąga na spacerki, zebym sie
                          choć troche ruszała.
                          Niestety wolnego wziąc nie mogę, bo bede potrzebowala jeszcze kilka dni przed
                          samym weselem, a i po weselu chcemy pojechac na tydzien do Zakopanego, jesli
                          tylko znajdziemy nocleg gdzie przyjmują z pieskiem.

                          Trzymam się tej wersji, że to poprostu za jakis czas minie i bedziemy się mogły
                          Gviazdko cieszyć i szykować do przyjścia na świat naszych maleństw.
                          • gviazdka3 Re: Niko, 03.11.05, 11:16
                            Rozumiem, że wolnego w pracy nie chcesz brać, ale może poszłabyś
                            na zwolnienie lekarskie?! Jeśli w Twojej pracy nic nie wiedzą
                            o ciąży, zawsze na L4 może wysłać Cię lekarz rodzinny, myślę, że
                            bez problemu wystawiłby Ci takie zwolnienie, gdybyś przedstawiła
                            mu swoją sytuację! Pomyśl o tym, zwłaszcza, że teraz na pewno
                            potrzebny Ci jest spokój i relaks!
                            • nika112 Re: Niko, 03.11.05, 11:32
                              W pracy jeszcze nie wiedzą o ciązy, zreszta o ślubie też jeszcze nie.
                              Dopiero w poniedziałek bedę rozmawiać z szefem. Do tej pory jakoś nie było
                              okazji porozmawiać.
                              Jutro jeszcze wytrzymam, a pozniej sie zastanowie, moze to nie jest taki zły
                              pomysł z L4. Odpoczełabym troche i nabrała sił.
                            • tycja78 Re: Niko, 03.11.05, 11:57
                              Dzis spotkałam koleżankę, jest w ciązy i przez wiele miesięcy musiała cieżko pracować przy róznego rodzaju farbach. Żaden lekarz nie chciał jej dać zwolnienia mówiąc , ze " nie jest przecież chora- ciąża to nie choroba." Zeby załatwic sobie zwolnienie musiała iść do lekarza i po prostu dać w łapę- wyobrażacie to sobie????
                              • althea35 Re: Niko, 03.11.05, 12:00
                                Tragedia!! Ze takie zeczy sie dzieja... A prawo mowi, ze pracodawca ma
                                obowiazek przesunac pracownice na inne stanowisko, jesli jest w cazy a jej
                                obecna obowiazki nie powinny byc w ciazy wykonywane. No ale jestem sobie w
                                stanie wyobrazic jak wyglada przestrzeganie takich przepisow...
    • ktat Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) 03.11.05, 10:35
      ja nie mam pojecia co u ktorej sie dzieje o blllleee
      mam tyle pracy ...
      padam
      tempka w 5dc 36 czy to nie jest za niska wczoraj 36,1 ??
      ale w poniedzialek bede miala komputerek w domciu nowy i nie laptop
      • althea35 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) 03.11.05, 10:48
        Ktat, a jaki ty masz ten nowy termometr? Tempa moze byc rozna, w zaleznosci od
        termometru i w zaleznosci od miejsca mierzenia.
      • althea35 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) 03.11.05, 10:49
        A co jest zlego w laptope? Ja sobie bardzo chwale. Siedze sobie na kanapie i
        stukam.
        • ata76 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) 03.11.05, 10:57
          witam!!!!

          Balbinko, ściskam z całych sił i jednocześnie przyłąćzam się do dziewczyn
          twierdzących, że póki @ nie ma to jest jeszcze nadzieja!!!!!

          Gviazdeczko, witam i dbaj o siebie a dyrkę "olej"

          Abie, szacuenczek....jak mojego M. nie ma w domu, to mi się gorzej wykonuje
          jakieś porządki domowe...nosz tak mam i nic tego nie zmieni

          no i działajcie dziewczynki....działajcie w wiadomoym temacie smile))))))))))))
        • ktat Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) 03.11.05, 11:24
          my mamy laptopa tez go lubie ale do niego mamy karte gprs i wolniejszego
          internetu nie miałam skaranie normalnie ....
          a termometr mam elektryczny a zakupilam sobie i mierze pod jezykiem
          • althea35 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) 03.11.05, 11:30
            Aha... ja mam karte bezprzewodowa, ale internet i tak dziala szybko, wiec nie
            ma z tym zadnego problemu.
            A ten termometr to chyba elektroniczny, nie?
            Nie wiem niestety jaka powinna byc tempa pod jezykiem, moze napisali cos w
            instrukcji do termometru?
    • gviazdka3 Abie!!! 03.11.05, 10:57
      Wysłałam Ci w końcu swoje fotki, możesz je "tam" umieścić jak znajdziesz
      chwilkę, proszę! :o) Ale nie spieszy się, większość Foremek już mnie dobrze
      zna, hihi!

      Pozdrowionka!!!
    • althea35 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) 03.11.05, 11:33
      U mnie 15dc i tempa poranna byla wyzsza. Wiec to chyba dzisiaj...
      • erga4 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) 03.11.05, 12:05
        Althea no to rozumiem że dziś wieczorem nie pojawisz się na forum - pole
        fasolkowe trzeba uprawiać jeśli szczyt sezonu smile

        A ja nawet nie wiem który to dzień - już jakiś czas minął od dwutygodniowego
        maratonu małpianego. Tempki nie mierzę, dni nie liczę w śluz też nie zaglądam
        (no może czasem) Tylko patrzę w kalendarz kiedy to mam się drugi raz szczepić i
        na histero..
        • erga4 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) 03.11.05, 12:09
          A tak przy okazji - Balbinko i Abie co kupujecie mężulom na urodzinki (kurcze
          chyba nie pomyliłam - wasi mężowie mają za półtrora tygodnia urodziny?)No i
          chyba Kuba Melby.. oj już mi się miesza. No ale nieważne - macie jakiś pomysł
          na prezent?
        • althea35 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) 03.11.05, 12:17
          Pole fasolkowe uprawiany codziennie od kilku dni... A dzisiaj to nie wiem czy
          juz nie za pozno, ale co sobie bedziemy zalowac.

          A kiedy sie szczepisz ergus??

          A urodziny Kuby to chyba juz byly. A co do mezow kolezanek, to tez juz byla
          jakas dyskusja o prezentach...

          Dzisiaj siedze na tekstem i mam do napisania referat w wykladu.
          • abie76 Gviazdeczko, 03.11.05, 12:40
            Twoja poczta doszla. I juz Ci powiem, wzbudzajac ciekawosc eKolezanek, ze ten
            maly pieseczek jest po prostu przecudny!!!!!
            Narazie umieszcze wszystko, bo jeszcze nie ma tak duzo kandydatek, ajk sie cos
            zmieni, to bedziemy selekcjonowac.

            pozdrawiam, jeszcze wroce big_grin
          • erga4 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) 03.11.05, 12:57
            Dzięki Althea- wiem że pytałam o porezenty - znalazłam ten pościk. Balbinka tak
            jkak my wszystkie-chciałaby powiedzieć o fasolce.. No i portfel.

            No i zauważyłam że pomyliłam się - to Stokrotki mężulo ma urodzinki a nie
            Abie smile

            Mój mężulo portfel ma - poza tym nie lubi nosić - dziwak smile
            no i sama nie wiem..
            • althea35 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) 03.11.05, 13:05
              To twoj tez ma urodziny??
              • erga4 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) 03.11.05, 13:12
                Tak - oboje jesteśmy skorpionkami (tak jak Stokrotka z mężusiem) No i mam
                problem z prezentem. Mój jest z 12.11
                • althea35 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) 03.11.05, 13:29
                  Ergus, zawsze jest problem z prezentami dla facetow. Zima idzie to zrob mu
                  szalik, albo kup rekawiczki. Moj aostatnio dostal koszule i kolki do kapieli,
                  takie ktore sie wrzuca do wanny i robi sie z nich piana i maja ladny zapach (w
                  sumie to byly to zwierzaki anie kolki).
                  • kateb007 Gviazdko- nosz niemożliwe :) 03.11.05, 13:42
                    Ja też mam termin na 25.06!!! Coż za zbieg okoliczności, niesamowite! Czekam na
                    wieści z poniedziałkowej wizyty, mam nadzieję że Cię ta wizyta uspokoi tak jak
                    mnie smile

                    Pozdrawiam wszystkie e-koleżanki smile
                    • bebell Re: Gviazdko- nosz niemożliwe :) 03.11.05, 14:00
                      Hej!

                      znowu jem pomidorową! Z jeszcze wiekszym apetytem niż wczorajsmile)) ale mnie ta
                      Tycja zafiksowała na te zupesmile))
                      i słucham sobie "Buena Vista Social Club"... i tak sobie myślę, że strasznie
                      chciałabym pojechac na Kubę...
                      Pomidorowa i kubańska muzyka... hmmm... mnie aktualnie pasujesmile))
                      No, i wzięłam sie za prasowanie. wylewało sie juz ze wsząd. Ale wiecie, dobrze
                      mi dziś i z tym prasowaniem i z ta kubańska muzyką i z pomidorową...

                      kasia
                      • tycja78 Bebell 04.11.05, 09:52
                        No to ładnie... zafikosowałamsmile)) ??? hihihi!
                        a ja ...własnie zjadam porcję Napoleonka... tak mi sie w sklepie chciało, kosztował 1,50 a ja miałam przysobie 1,43. i jak pani spytała czego sobiezycze to ni stąd ni z owąd wypaliłam:" wie pani, mam tylko 1,43, a tak mi sie zachciało Napoleonka. "
                        a ona mi sprzedała, twierdząc ze oddam " przy okazji"
                        Poza tym... poweidzcie mi czy fakt, ze nie czuję bólu piersi jak przed okresem ( zwykle zaczynałam je czuc tak na 2 tyg przed) to CZY TO COS ZNACZY? CZY JA JUZ FIKSUJĘsmile))))???
                        • abie76 Tycjo, 04.11.05, 09:56
                          a kiedy dowiemy sie czegos wiecej w kwestii usprawiedliwienia dla tego napoleonka?
                    • bebell Re: Gviazdko- nosz niemożliwe :) 03.11.05, 14:03
                      Nosz Kobietysmile)) aleście sie zgrałysmile))

                      k.
                  • melba7 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) 03.11.05, 13:52
                    balbinko******
                    • melba7 no i po ptokach w tym cyklu... 03.11.05, 13:57
                      Zdaje się,że mam cykl z głowy.Owu powinnam mieć 5-6 listopada, testy owu robię
                      od trzech dni...pierwszego test był niemal dodatni(dwie krechy, ale testowa
                      ciut słabsza) wczoraj testowa była już słabiutka, a dziś nie ma jej
                      wcale.Cholera mać.A w weekend i w poniedziałek 31 strasznie mnie nosiło, no ale
                      obowiązywała abstynencja przed badaniem... Zdaje się,że owulacja już była-w 8
                      dc.GRrrrrrrrrrrr
                      • erga4 Re: no i po ptokach w tym cyklu... 03.11.05, 13:59
                        Melba, nie smuć się - przeciez tyle się pisze o tym że testy kłamią..
                      • bebell melbuś... 03.11.05, 14:04
                        może jednak nie???
                        a może pisany Wam Bożonarodzeniowy dzieciaczek??smile))
                        ściski

                        k.
    • bebell Tycja... 03.11.05, 14:02
      88 listów jednego dnia!!!????!!!
      Ty jednak jesteś czarownicąsmile))

      k.
      • ma_ruda2 Re: Tycja... 03.11.05, 14:06
        Bebell - to nie wiedzialas ze Tycia to czarownica?? przeciez po wlosach
        widacsmile)) ehhh kilkaset lat temu obie z Tycia splonelybysmy na stosie big_grin
        • bebell Re: Tycja... 03.11.05, 14:07
          Wiesz ma_rudka miałam pewne podejrzeniasmile))
          ale teraz to wiemsmile))
          • ma_ruda2 Re: Tycja... 03.11.05, 14:08
            smile)) wiedzialam ze sie domyslasz ... big_grin
      • agulag26 Re: Tycja... 03.11.05, 14:08
        witam,
        na forum jestem świeżyna-kilka tygodni temu postanowilismy z mężem że już
        czassmile)folik biorę już czwarty tydzień,no i wiem że należy iść się przebadać-
        ale jakoś to mnie przytłacza...chętnie przyłączyłabym się dio listopadowych
        starań, choć obawiam się że to będą grudniowe lub styczniowe starania.dostałam
        kompletnego hopla-i od kilku dni zaczytuję się w tym forum.o badaniach,
        sukcesach,porażkach ... dobrze że jest takie miejsce.mam nadzieje że zagoszczę
        w nim na dłużejsmile
        tak tylko chciałam się przywitać

        agnieszka
        • althea35 Witam nowa foremke! 03.11.05, 14:13
          I zycze owocnych staranek!
        • althea35 Miedzynarodowe imie dla chlopca pilnie poszukiwane 03.11.05, 14:15
          Wszystkie nalesniki spaleone, z kompem przenioslam sie do kuchni... bo pilnie
          poszukujemy imienia dla chlopca. Zostalismy poproszenia przez mlodego tate o
          konsultacje.
          Pomocy!!
          • ma_ruda2 Re: Miedzynarodowe imie dla chlopca pilnie poszuk 03.11.05, 14:21
            mi sie podoba eryk - to chyba takie troche miedzynarodowe, nie? bo moj ukochany
            blazej to napewno nie smile
            • kateb007 Re: Miedzynarodowe imie dla chlopca pilnie poszuk 03.11.05, 14:27
              Ernest, Adam.
            • bebell Re: Miedzynarodowe imie dla chlopca pilnie poszuk 03.11.05, 14:27
              Miedzynarodowe...
              No, to może Aleksander...

              Witam tez nową foremeczkęsmile))
              I powodzenia w staraniach życzęsmile))
              • agulag26 Re: Miedzynarodowe imie dla chlopca pilnie poszuk 03.11.05, 14:35
                a mi sie marzy KUBUŚ choć to oststnio chyba mało oryginalne. kiedyś chciałam
                Maxa (Maksymiliana)- to chyba jest międzynarodowesmile - niektórzy mówią że to
                dobre dla psa a nie dziecka, a mi sie bardzo podoba!
                • erga4 Re: Miedzynarodowe imie dla chlopca pilnie poszuk 03.11.05, 14:44
                  Aulag - ja choruję na imię Maksymilian - tak i tylko tak będzie miał na imię
                  mój syn. A inni niech mówią co chcą!

                  A tak wogóle to zapomniałam się przytwitać - powodzenia w starankach!
                  • mala_natka Re: Miedzynarodowe imie dla chlopca pilnie poszuk 03.11.05, 19:08
                    Moja przyjacolka wlasnie stoi przed problemem -wymyslania miedzynarodowego
                    imienia
                    ona Polka, on Anglik, a mieszkaja na Wegrzech - niezle, co? smile
                    Mi najbardzije z ich pomyslow podoba sie JANEK - nie Jan, tylko Janek-dla mnie
                    bomba! Nie bedzie w przyslosci (zwlaszcza w Polsce) problemu ze zdrobnieniem.
                    Kazdy bedzie potrafil to wymowic, nie bedzie nikt sie z tego smial, komentowal,
                    jak Xawiera, Alana, Denisa itp

              • melba7 Re: Miedzynarodowe imie dla chlopca pilnie poszuk 03.11.05, 14:37
                hmmm nie mam pomysłu...Tomasz?
                Witam nową forumkęsmile
                Ergo- u mnie testy nie kłamały przez 4 miesiące-objawy też...
                bebell- mój mąż mówi,że nasze dziecko urodzi się we wrzesniu, tak jak
                przewazająca część jego rodziny...hmmm .Może on wie coś, czego ja nie wiem?wink
                • erga4 Re: Miedzynarodowe imie dla chlopca pilnie poszuk 03.11.05, 14:45
                  A ja chciałabym urodzić w listopadzie - tak jak ja i mój mąż - cała rodzinka
                  skorpionów smile
              • erga4 Propozycje imion 03.11.05, 14:42
                Może nie wszystkie są międzynarodowe, ale mają swoje odpowiedniki w wielu
                językach:

                Artur, Bernard, Daniel, Dawid, Dominik, Eryk, Emil, Filip, Hubert, Jacek,
                Jakub, Jerzy, Kamil, Karol, Konrad, Kornel Krystian Ksawery, Łukasz, Marek,
                Michał, Norbert, Patryk, Piotr, Rafał, Robert, Samuel, Sebastian, Szymon,
                Tytus, Wiktor,
                Tu jest księga imion:

                www.polska.pl/aktualnosci/kalendarz/imieniny/list.htm?&lit=A
                • bebell Re: Propozycje imion 03.11.05, 14:44
                  Erga- proszę, proszęsmile)) jak metodycznie zabrałaś sie do pracysmile))
                  Z tych to fajny jest Wiktorsmile))
                  • erga4 Re: Propozycje imion 03.11.05, 14:46
                    No widzisz bebell. Ja tak apropos ciężko pracuję wink
                    Kurcze jeszcze muszę dokumenty dla kierowców przygotować.. a taaaak mi się nic
                    nie chce!
                    • althea35 Re: Propozycje imion 03.11.05, 14:51
                      Dzikujemy za propozycje imion, zostana przekazane rodzicom.

                      Bebell, u mnie tez byla pomidoreowa (przedwczoraj i wczoraj). Dobra pomidorowa
                      nie jest zla! A dzisiaj nalesniki z jagodami (zwanymi borowkami na poludniu
                      Polski).
                      • erga4 Re: Propozycje imion 03.11.05, 14:56
                        no u mnie to sie na te owoce mówi borówki smile
                        • erga4 Re: Propozycje imion 03.11.05, 15:04
                          www.madzia.olp.pl/imiona/abc_slow.htm
                          pocztajcie - u mnie właściwie wszystko się zgadza smile
                          • kateb007 Re: Propozycje imion 03.11.05, 15:11
                            Kasi nie masad A takie popularne i ładne imię smile
                            • ma_ruda2 Re: Propozycje imion 03.11.05, 15:17
                              a moje tylko w 1/2 sie zgadzabig_grin ale stronka fajna smile
                          • erga4 Re: Propozycje imion 03.11.05, 15:17
                            Faktycznie... Szkoda.. Ale jest dużo tego typu stronek więc na pewno gdzieś się
                            znajdzie smile np tu:

                            strony.aster.pl/zyczenia/znaczenie-imion.htm
                    • abie76 Re: Propozycje imion 03.11.05, 15:07
                      Ja tam uparta koza jestem. I mam miedzynarodowe imiona w nosie. No pewnie, ze
                      nie zrobie mojemu dziecku krzywdy i nie dam mu na imie krzysztof (choc piekne
                      imie), bo by sobie szwabskie nauczycielki jezyki polamaly, albo na jakiegos
                      chrisa przerobioly, a to byloby nieznosne. Moje dzieci beda mialy - a w zasadzie
                      juz maja imiona - takie jakie obojgu nam sie podobaly. czyli zoska, helenka i
                      leonard = lusiek. Ja widzicie na wypadek dwoch panienek mamy opcje alternatywna,
                      ale jak by sie dwaj mezczyzni trafili to bedzie lusiek I i lusiek II smile
                      A tak powaznie, to jest wiele tak zwanych miedzynarodowych imion: Leopold, Adam,
                      Wiktor (moj osobisty faworyt, ale tak ma na imie brat mojego meza i Kochany nie
                      chce powtorki, wiec lusiek II zostaje), Robert ...

                      Melba, co do testow. Juz Ci kedys pisalam, ze u mnie byla o d... rozbic. Wiec
                      sie nie przejmuj tylko dzialjcie z pasja. A poza tym skoro IUI mozna robic po
                      owulacji, to i chyba na naturalnej drodze tez po oowu moze sie udac. No ale nie
                      medrkuje, bo sie nie znam, a to bylo na rozweselenie.

                      Zaraz bedzie Gviazdeczka na stronce, wiec popatrzcie na szczesliwa przyszla mame.
    • gviazdka3 Gdzie jesteście??? Śpicie??? 03.11.05, 17:43
      No, dziewczątka, gdzie się podziewacie?! Coś cichutko się tu zrobiło! ;o)

      Qrcze, Kateb,a to Ci niespodzianka!!! :o) Choć tych naszych terminów nie
      ma co poważnie traktować, ponoć tylko 5% kobiet rodzi w wyznaczonym dniu!
      Ale i tak fajnie, że nam obu wyznaczono termin na 25 czerwca! :o)

      Co do imion międzynarodowych, to niestety nie pomogę, ale Erga już tak się
      naszukała niezbędnych stronek, że pewnie poszukujący rodzice coś dla swej
      pociechy znajdą!

      Abie, dziękuję gorąco za wiesz co!!!

      Popołudniowo-wieczorne pozdrowionka dla Was wszystkich!!!
      M.
      • abie76 Re: Gdzie jesteście??? Śpicie??? 03.11.05, 18:00
        ja na przyklad, bylam na wieczornym zakupowym spacerze z moim Wysnionym
        Mezczyzna. Bede robic slatke jarzynowa, bo sie nam zachcialo. I dojemy zupa
        dyniowa z przedwczoraj, wiec malo pracy kuchennej.

        Czy mozliwe jest, ze jajniki pracuja inaczej, w sensie kazdy inaczej, bo ze na
        przemian, to wiem. Dwa miesiace temu w czasie zblizajacej sie owu bolalo po
        prawj stronie. Po owu, nawet bardzo. W zeszlym miesiacu w zasadzie nic nie
        czulam po prawj stronie. A teraz znow ciagnie. Czy tak moze byc? Jak u Was to
        przebiega?

        ide robic salatke, do potem :o)
        • abie76 Re: Gdzie jesteście??? Śpicie??? 03.11.05, 18:02
          w sensie, ze 2 miesiace temu bolalo po lewej stronie, a miesiac temu po prawej nic.

          Odwieczny problem: prawo i to drugie prawo smile))
          • balbinka74 Re: Gdzie jesteście??? Śpicie??? 03.11.05, 19:49
            O , a ja właśnie wstałam.Zrobiłam sobie malutką 15 min drzemkę po obiadku....

            Dziewczyny jestem WAM OGROMNIE WDZIĘCZNA za wsparcie, usciski, pamięć.Jesteście
            takie kochane!
            Kurka boli mnie to, że raczej znowu klęska...ale póki nie mam @@@ to iskierka
            nadziei pozostała...a jeśli jednak ta paskuda przyczłapie..to starym zwyczajem
            będę wyszukiwała pozytywne strony nie bycia w ciąży w tym miesiącu...

            Masz rację Monisiu, nie poddam się, będę walczyła ..bo tego mnie nauczyło
            życie, niestety często gó..ane to życie i co na to poradzić...Tyle już
            przeszłam...no to trzeba ogon podkulić i czołgać się , ale iść dalej...ale
            jestem juz bardo zmeczona tą walka z wiatrakami i tak zastanawiam się, czy
            czasem nie zrobimy sobie cyklu wypoczynkowego...bez jazdy do ginka,bez
            IUI..tylko natural...dla przyjemności...bo z tym odtatnio
            kiepściutko....Zresztą zobaczymy...
            Cieszę się ogromnie, że sypialnia już na wykonczeniu.Świetny musi być ten
            pokoik dla dzidziula! Prosimy o foty abi już będzie wiedziała co z nimi zrobić!

            A dziś zrobiłam piersi kurczaka w warzywach....i z makaronikiem ,wyszedł pycha!
            Mężuś zadowolony, ponieważ on wszystko, co przypomina kuchnię chińską ...po
            prostu pochłania migiem i aż mu się uszy trzęsą..i grdyka chodzi, bo popija
            piwuńciem swym ulubionym...

            Cytrusia, a cos ty wtedy z tym ciastem wykombinowała?Odezwij sie skarbie!Nadal
            smutasujesz? Co jest?

            Melbuniu, kurka wodna z tym przyspieszonym owu....chyba, że testy kłamały... U
            mnie też termin owu niewiadomy....raz 16 dc, raz 11....totalny klops.....Ale
            weźmiecie sie z mezulem do pracy w następnym cyklu..i prezent pod choinkę
            murowany....!A teraz używajcie sobie bezstresowo...na luzaka i cieszcie się
            sobą!Pkanetka sie do mnie odezwała...i też sadzi , ze miestety nie zdołali sie
            wstrzelic w te dni.

            Althea, w sprawie imionek jak widzę, mamy juz spacjalistkę....ja stawiałabym na
            Jana...albo Michała.A anioły juz wykończone???

            Gwiazdeczko,tylko spokojnie, nie martw, bedzie serducho...a może dwa????A teraz
            pamietaj twoim głównym zajeciem ma być UWAGA rozpieszczanie siebie...słyszysz???

            Kateb,wsaniała wiadomosc z tym waszym wspolnym terminem...a może razem
            urodzicie??Już widzę , co my tu będziemy wyprawiały jak zaczna sie kolejne
            porody...

            A co się dzieje z Keri?

            Stokrociu???Gdzie ty się włóczysz ja sie pytam???Moje serce krwawi..z tęsknoty
            za nasza bohaterką!!!!!!!

            Atko, Pszczółko..już się pogodziłyście???
            A tak na marginesie , to bardzo kochane z was dziewczyny...i pewnie podobne do
            siebie....a kto się lubi ten się.....
            Atko, to ty masz dopiero wizytkę u ginusia po (tfu, tfu oby się nie zjawił)
            okresie?
            Pszczoła, wiesz co? Mnie się wydaje, że tobie te nerwy siadają, bo zbliżasz się
            do końca cyklu...albo początku...ciaży..i ogarnia cię panika...tak???Owadziku,
            kochanie przytulam, przytulam, mocno..nie myśl o tym co było...wyczuwam
            jakiegos desperado w tobie... Puzelki sobie nowe zakup....Duphaston na
            piersiątka podobno działa leczniczo...Odkąd biorę luteinkę moje dwa wrzody hihi
            trochę mniej bolą, a takie mastopatyczne są zarazy , że hej.

            Erga, jestem pełna podziwu....I będzie dobrze, zobaczysz!A to dungowanko, w
            jezyku stydentów oznaczało seksowanko...i zajęty pokój..na jakis czas...a z
            anglika ze mnie noga...więc nie wiedziałam, że może się tak źle kojarzyć...

            Abi, świetnie, że spacerek udany.Chyba będę polować na następną dynię..

            Kurcze, kobity jak ten listopad nie wypali..to zabraknie ogromnych choinek..,
            przecież każda z nas będzie tego malucha chciała zbroić po pachnącym drzewkiem
            no nie???

            Ktat, słonce, nie podejmuj pochopnych decyzji...myślę ,że przykład bebell moze
            byc najlepszym dowodem na to, ze dziecko samo sobie wybiera odpowiedni
            moment... i z pewnością dacie sobie radę...nie rezygnuj ze staranek, bo możesz
            tego okropnie żałować...co ma być, to będzie...czasu nie wrócisz...a jak
            zajdziesz w ciążę..to zobaczysz sprawa pracy nie będzie tak istotna, jakoś to
            się wszystko poukłada!

            • cytrusowa Re: Gdzie jesteście??? Śpicie??? 03.11.05, 20:00
              elo,
              podjelam drugą probe pierogową i znow nie wyszlo.
              poddaje sie i wyrzuce farsz, bo co mozna zrobic...

              a jak bede w gdansku,. to z mama zrobie i sie moze naucze...

              Balbinka - dokladnie, walcz! bo ty typ wojowniczy jestessmile i dopniesz swego
              wymarzonego celusmile

              ja tez czekam na @, znowu mi sie rozregulowuje, ale brzuch boli juz drugi dzien
              - fatalne nastroje, dawno az takich zlych nie bylo.

              i to byloby tyle.
              aha, moge juz sobie zaplanowac Święta Bożego Narodzenia - mam dosc dluga przerwe
              w szkole.

              no i teraz to naprawde wszystko!
              • althea35 Re: Gdzie jesteście??? Śpicie??? 03.11.05, 20:05
                Cytrusie nie wyrzucaj!! Pogrzeb w necie, napewno znajdziesz jakis dobry przepis!
                • cytrusowa Re: Gdzie jesteście??? Śpicie??? 03.11.05, 20:06
                  eeee, juz nie.
                  przepis byl mamy i chrzestnej,z awsze wychodzil
                  pewnie stare jajk\a i zla maka...albo iine rzeczy niepotrzebnie zrobilam
                  mam to w powazaniusmile
                  • balbinka74 Re: Gdzie jesteście??? Śpicie??? 03.11.05, 20:22
                    Kurka, ale pościsko mi się nasmarowało....Czy ktoś to przeczyta....ups

                    Cytrusie, coś ty nie wyrzucaj ..ugotuj makaron i sru nadzienie pierogowe do
                    niego...będzie pycha, zobaczysz....

                    A ze mnie do koziorożec uparty,......to juz wiecie..raz w dół, raz w
                    górę...długa droga na szczyt..Mam nadzieję, że nóżek na tych życiowych górkach
                    nie połamię!!!!

                    a ty nadal cicho sza....no co tam cie gnębi....
                    • gviazdka3 Ja przeczytałam! 03.11.05, 20:28
                      I cieszę się Balbinko, że już się nie smutkujesz!!! :o)
                      Miło to "usłyszeć" przed snem!

                      Zaś z nadzieniem do pierogów to chyba można również krokieciki
                      zrobić, prawda?! Cytrusiu, wystaczy tylko naleśniki upiec, zawinąć
                      w nie farsz, potem do panierki i na patelnie! No chyba, że
                      faktycznie już Ci się nie chce nic robić w kuchni!

                      Pozdrawiam i dobrej nocki życzę!!!
              • tycja78 Cytrusowa, nie wyrzucaj farszu!!! 04.11.05, 10:34
                zrób naleśniki takie lub krokiety, zapiecz to i bedzie pyyyszne.
              • tycja78 Cytusowa! Nie wyrzucaj farszu! 04.11.05, 10:37
                zrób naleśniki lub krokiety i bedzie pycha!
        • mala_natka Re: Gdzie jesteście??? Śpicie??? 03.11.05, 18:55
          Witam wieczorkowo! big_grin

          U mnie nadal bez zmian - nerwowa sie staje tylko coraz bardziej bo wiem ze
          godzina "0" jzu coraz blizej. Z tego wszystkiego chyba jutro sie przetestuje -
          6 dni przed czasem, a co - mezus mi tyle tescikow pokupowal, ze nie moge
          szalec wink

          Podziwiajm awas kobitki, ze wy tak sobie gotujecie-a mnie cos odpycha od
          kuchni - ciagle albo nie mam czasu, albo mi go szkoda, albo poprostu nie mam
          natchnienia. Chyba cierpie na chroniczny brak apetytu. Gdyby nie to ze odzywiam
          sie bardzo nieregularnie to pewnie bym byla niezla szkapka , a tak to mi
          sadelko rosnie i sama nie wiem z czego :o.
          • althea35 Re: Gdzie jesteście??? Śpicie??? 03.11.05, 18:59
            Ja siedze i pisze i pisze i pisze... i chyba mi zejdzie do rana.
        • althea35 Re: Gdzie jesteście??? Śpicie??? 03.11.05, 18:55
          Jajniki moga pracowac inaczej z roznych powodow.
          • ma_ruda2 Re: Gdzie jesteście??? Śpicie??? 03.11.05, 19:16
            ja nie spiesmile) ale dopiero wrocilam z pazurowsmile)
            pragne poinformowac moje szanowne ekolezanki ze poszly zdjecia ze spacerku
            mojego z Ant. Jak ktoras nie dostala to skladac reklamacjesmile jutro dosle bo
            dzis lece swietowac imieninki z mezemsmile kolorowych snow smile
            • melba7 Re: Gdzie jesteście??? Śpicie??? 03.11.05, 19:43
              Dobranoc.Idę popracować nad przyrostem naturalnymwink
    • gviazdka3 Dobranoc 03.11.05, 20:24
      I ja idę się już położyć, choć nie w "tych" celach, niestety... :o(
      Ale wszystkim przytulającym się właśnie parkom życzę stworzenia w tej
      przeprzyjemnej czynności nowego życia!

      Zaś wieczornym pracusiom - miłej pracki, a potem spokojnej nocy!

      Dobranoc!!!
      • erga4 Re: Dobranoc 03.11.05, 20:44
        Dobranoc Gviazdko.

        Balbinko-ja przeczytałam cały twój pościk. I wierzę że ci się uda..

        Maruda-zdjęcia dostałam - tylko szukam tego nosa i nie widzę smile))

    • pszczolaasia Balbinko..koszkam Cię:************ dziękuje za 03.11.05, 20:37
      ciepłe słówkasmile)) są dla mnie balsamem dziśsmile))))))))))))) letę czytać dalej.
      • bebell Re: Balbinko..koszkam Cię:************ dziękuje z 03.11.05, 20:48
        senna jestem niemiłosiernie. I najchetniej położyłabym się spac. Ale będę dobrą
        żoną i poczekam na mężasmile)
        Właśnie rozmawiałam z nim przez telefon i mówię: "ide spac, padam" a on:"no, co
        Ty?? napij się coli, włącz forum i jeszcze godzine wytrzymasz..."
        no, więc czekam... dobrze, że w Waszym towarzystwiesmile))

        Balbinko- ściskismile)) i kissysmile)) i ja zawsze czytam pościki Twe do samego końca!
        moga byc jeszcze dłuższesmile)) sama przyjemnoścsmile))

        Cytrus- zrób te krokiety. pyszne będą i farsz wykorzystasz... a na Święta
        przyjeżdżacie do Gdańska?

        Ma-rudka, Ant- za foty dziękuję! ale z Was laski nieziemskie...

        Melba- pracuj, pracuj! na zdrowiesmile))

        kasia
        • althea35 Re: Balbinko..koszkam Cię:************ dziękuje z 03.11.05, 20:56
          Nie, no maz mnie na spacer wyciaga.... a mnie sie tak nei chce... ale pewnie ma
          racje, bo nosa dzisaj nie wystawilam na zewnatrz...

          Bebell, badz dobra zona i poczekaj!
          A jak Tosia, katar jej przeszedl??
          • abie76 Re: Balbinko..koszkam Cię:************ dziękuje z 03.11.05, 21:12
            Bebell, to trzymaj sie przez te godzine dzielnie. Poczytaj, poogladaj, napisj
            sie coli i czekaj jak Penelopa.
            Pszczola, a te cieple slowa to z jakiegos konkretnego powodu potrzebujesz, czy
            mamy je tak ze zwyklej milosci slac. Jak o mnie chodzi nie ma problemu. Ale
            jesli cos nie tego, to dawaj, moze pomadrujemy razem...

            Wiecie, u nas sezon, a ja na pysk padam i spac mi sie chche. Kurna co to
            bedzie?! :o)))))
            • pszczolaasia Re: Balbinko..koszkam Cię:************ dziękuje z 03.11.05, 21:15
              eee tam żadnegom, Balbinka parę postów wyzej wyczaiła mnie bezbłędnie i dlatego
              jej dziękuje..nosz czarownica z niej czy cóś???smile))))))))))))))
              • pszczolaasia tak sobie czyta, czytam..a dzie Matala??? 03.11.05, 21:24

                • pszczolaasia poza tym dziękuje za foty:-)))) Marudka i Ania 03.11.05, 21:26
                  jesteście zajefajnesmile)))))))
              • ata76 Re: Balbinko..koszkam Cię:************ dziękuje z 03.11.05, 21:29
                myślę Pszczółko, że Balbinka wie jak to jest...rozumie cały "wachlarz " Twych
                odczuć !!!!!

                Balbinko, ja nadal trzymam kciuki za Ciebie...i się tylko nie dołuj kochana!!!!
                A do ginka dobrze zrozumiałaś...idę po @, która na 100 % przyjdzie...nie mam
                złudzeń....nawet nie chce mi się "łudzić", jeśli wiesz co mam na myśli

                a ja nie dostałam żadnych zdjęć sad((((((((((
                • pszczolaasia Re: Balbinko..koszkam Cię:************ dziękuje z 03.11.05, 21:31
                  od Marudy???? nie???? to poczekaj zara ci pośle!!!! a kiedy masz dostać @???

                  a w kwestii Balbinki- to ja zywię nadzieję, ze z niom będzie tak jak z Monią...
                  smile))))))))))))
                  • ata76 Re: Balbinko..koszkam Cię:************ dziękuje z 03.11.05, 21:33
                    Matalka jest chora. i się nie odzywa..sad((
                  • pszczolaasia Ata poszło!!! 03.11.05, 21:34

                    • balbinka74 Re: Ata poszło!!! 03.11.05, 21:45
                      A ja jeszcze wam tu nie raz i nie dwa ryki odstawię....w nie miejcie złudzeń!

                      Ata, cuda sie zdarzaja..no chyba że tam tego ten tego....nie było....

                      Pszczoła ata ma rację...czytam w tobie jak w księdze,... mam tak
                      samo..hihi...przeciez my z jednego gniazda jestesmy nie pamiętasz....za to atuś
                      nasza im więcej myśli...tym mniej pisze i mówi...tak mi sie wydaje.....????Co
                      ty na to pani ATO?
                  • abie76 Re: Balbinko..koszkam Cię:************ dziękuje z 03.11.05, 21:43
                    no ja tez tak sobie mysle, ze fajnie by bylo gdyby Balbinka wyszla w tym
                    miesiacu zwyciesko ..tzn zafasolkowana...oj jakby dobrze bylo...
                    • balbinka74 Re: Balbinko..koszkam Cię:************ dziękuje z 03.11.05, 21:51
                      Abi...ty nie gadaj, nie zasypiaj...tylko nożęta....wiesz co i jak hihih... a
                      zreszta...o resztę musi zadbać twój osobisty doktorek......

                      Oj, jak ja bym chciała..i mężulo też...ostatnio biadolil, że bez tego dzidziula
                      to mu sie sens życia zamazuje....

                      a ja tu piszę, piszę...a uczniowie się zbroją.....kurka o zeszytach
                      (przytarganych w pocie czoła )na śmierć zapomniałam.....
            • balbinka74 Re: Balbinko..koszkam Cię:************ dziękuje z 03.11.05, 21:37
              Pszczoła, cieszę się, że humorek juz trochę w normie!Dawaj dzioba!!!! Czmoki,
              czmoki, miziu, miziu!!!!Lepiej????Pamiętaj, ze rocznik 74 nie poddaje się!No
              nie Pkanetko???
              I meliskę może pij jak cię te myśli dziwolągi nachodzą....Miocha potarmoś...U
              mnie stara bieda ze spankiem...jak już zasnę trza wstawać do pracki...Mnie
              kąpiele relaksują....ale muszę nowy płynik kupić..bo zajarzyłam, gdy ty
              wspominałaś o tym swoim cud płyniku...że mnie te dolegliwosci dopadły wraz z
              nowym płynikiem....ale sutuację opanowałamsmile))))))))) hihi..tyle, że mi się na
              gardło rzuciło....chyba nadaję się na złom.....

              A gdzie ATA????????Lata????????Też potrzebuje przytulenia ????Pewnie tak...no
              to przyyyyyyyyyyyyyyyytulam!!!!!!!!!!!

              Mała natka, oj, czorcik testowy z ciebie..my tu będziemy bić za
              chwilunię!!!!!!!!!!!Zrobisz jak bedziesz chciała....ale najlepiej zrobic w
              dniu , na który małpa jest przewidziana....i oczywizda jeszcze później!!!

              U mnie dzis 28dc....a cykle mam różne...cosik się pomieszało w tym organiźmie.W
              zasadzie to liczac od dnia owu..@@@@@@ powinnam mieć juz 2 dni temu.Sądzę,
              jednak, ze luteinka wstrzymuje okresso...zatem tak jak radził gin poczekam
              jeszcze trzy dni i teścik..i odstawiam jeśli ( raczej na pewno)będzie
              samotniutka kreseczka.

              Bebell, miło słyszeć.... a moze ty po prostu wiecej żródła energii
              potrzebujesz????

              Komu rzucic pyszną chińszczyznę????Mąz już trzeci raz wcina dokładkę.....

              Marudo, to ja juz wiem dlaczego ty gotowania nie lubisz...skoro śladowe ilości
              jedzonka w biegu pochłaniasz?????

              Tycjo, ma tycjo....pozdrawiam kolezankę po fachu.....

              • pszczolaasia wyczaiłaś Atę bezbłędnie:DD ja mam winko.. 03.11.05, 21:51
                wytrawne..ale zaraz spadam , bo padam na nos. a wczoraj poszlam spać o 22-giej
                idziś jako-tako byłam odepsanasmile)))
                Balbinko nosz...ja też Cię przytulam!!!!!!!!!! do dzielnej piersi 80D a teraz
                to chyba kuwa G jest... big_grinD Micho się cieszy...
                • pszczolaasia branoc, branoc dziewczyny:**** 03.11.05, 22:10
                  branockiss*****
                • balbinka74 Re: wyczaiłaś Atę bezbłędnie:DD ja mam winko.. 03.11.05, 22:13
                  a ja też chętnie bym się winka napiła....ale biore apapik..i do lózia...głowa
                  mi peka..zeszytów już nie sprawdzę....sad(((((((((((

                  Oj, atuś, atuś..będzie ci lżej , jak z siebie ten smutek
                  wyrzucisz...inaczej..to sie bedzie tylko nawarstwiało...zrzuć ten pancerzyk
                  ochronny...Ściskam....

                  DOBRANOC
                  • melba7 ale z was spiochy:) 04.11.05, 08:41
                    witam w cudowny piatkowy poranek.Cudowny dlatego,że jutro sobotasmile
                    Balbinko-nic nie mówię , ale sciskam kciuki.
                    Matalko, zdrowiej szybkosmile
                    Abie, jak tam postępy pracsmilemy musimy jeszcze kilka szczegółów dopracowaćwink
                    Pszczółko, Atko****
                    • malenka69 Re: ale z was spiochy:) 04.11.05, 08:42
                      Nie nadaje sie tutaj, nie nadązam sad
                      • pszczolaasia MALENKA WITAM W KLUBIE:-)) ja tyż nie nadążam 04.11.05, 08:50
                        smile)))))))
                      • ma_ruda2 Re: ale z was spiochy:) 04.11.05, 08:52
                        witam serdecznie i tez sie ciesze ze dzis PIATECZEK!!!
                        Atus - przepraszam ze nie dostalas zdjec - dobrze ze pszolka ci podeslala - nie
                        gniewasz sie??
                        kurna nie wiem co sie ze mna dzieje - wieczorami padam na lozko o jakiejs
                        zboczonej porze (wczoraj o 21.30) i zasypiam - budze sie dopiero rano!!! kurcze
                        co jest??? to chyba ta zblizajaca sie zima nie tak nastawia - moze zasne
                        zimowym snem?? fajnie by bylo smile))
                        • melba7 Własnie:) dzięki za piękne foty:) 04.11.05, 08:53

                          • melba7 Re: Własnie:) dzięki za piękne foty:) 04.11.05, 08:54
                            pszczoła, dopiero teraz załapałam- testowałaśuncertain
                            *********************************************
                          • ma_ruda2 Re: Własnie:) dzięki za piękne foty:) 04.11.05, 08:54
                            jakie tam piekne smile))
    • pszczolaasia Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) 04.11.05, 08:52
      witam. dla spokojności zrobiłam- negativ. jakos dziwnie obojętnie do tego
      podeszlam. pozdrófki na resztę dniawink))))) i kissów milionmkiss*******
      • ma_ruda2 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) 04.11.05, 08:53
        Pszczola ja cie tez sciskamsmile))))) i caluje ***********************************
        • ant25 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) 04.11.05, 08:58
          Pszczoła tak po cichutku...ale czekamy dalej co?
          Ściski i calusy
          • melba7 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) 04.11.05, 08:59
            piękne, piękne.i tego będziemy się trzymaćwink
    • lalisia78 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) 04.11.05, 09:04
      czesc dziewczyny czy ktoras z was pracuje moze w kadrach albo zna sie na
      przepisach ja skonczylam niby studja prace pisalam z prawa pracy ale czesc
      zeczy zapomnialam sad wczoraj naszly mnie jakies obawy jestem na wychowawczym
      wiem ze nie moze mnie zwolnic jestem zatrudniona przez osobe fizyczna nie
      wiecie czy ona musi cos do zusu dostarczac czy nie musi o tym myslec bo nie iem
      czy nie zapomnalasad(((
      • ant25 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) 04.11.05, 09:14
        Lalisiu odpowiem Ci na priv.
        • pszczolaasia Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) 04.11.05, 09:37
          będę zaglądać z doskoku, bo wiecie pracy doożosmile
          dziewczynki koszkam Was przemocnosmile))) serio-seriosmile)))))
          a tak dla zartu jeszcze Wam powiem, zę Michu mój kcohany poeiedział mi, ze od
          początku świata gadał mi, ze dopiero w grudniu wyjdzie pozytywny...big_grinDD
          czubek... ale go koszkam przemocnosmile))))))))))
        • abie76 jakie spiochy!?! 04.11.05, 09:39
          juz dawno wstalam, ale Was budzic nie chcialam.

          Pszczola, no to dobrze, ze masz taki stosunek do rzeczy. Kiedy masz przewidywany
          termin @ ? Tylko spokoj. Sciskam Cie i tak, mocno.

          Ant, wiesz co sie stalo? Wczoraj i dzis zapisy zamkniete. No i kurna nie ide na
          basen. Od poniedzialku do srody, ale w takich godzinach, ze nie moge. Na
          szczescie Malzon ma urlop, wiec go wysle, wczesniej pieknie proszac. Takze moja
          droga, masz spokoj do poniedzialku.

          Melbuniu ... diabel lezy w szczegolach, tak to sie mowi? Ale jak lezy obok, to
          tez dobrze smile Wczoraj sie rozbudzilam, obowiazek malzenski spelniony. A Ty?

          Mam problem. Powazny. Moj Wysniony i Wymarzony kupil mi ksiazke i przyszla dzis
          rano. The Photoshop CS Book - fantastyczny podrecznik do nauki. Ja czubek jestem
          i problem polega na tym, ze teraz zamiast Tordem Gustavsenem zajmuje sie zabawa.
          Ale tam mozna kurna taaaakie rzeczy zrobic, np kogos odmlodzic.

          I pije kolejna kawe waniliowa i sie podniecam nowa ksiazka.

          A wczoraj dzwonilam do mojej przyjaciolki zapytac, czy przypadkiem nie
          zapomnieli, ze przyjezdzamy do nich za tydzien (niestety my sie widujemy 2 X w
          roku raz u nich raz u nas) i powiedziala mi, ze nazarla sie chinszczyzny i
          dzidzia tancuje jak opetana (to juz 30 tydzien) i az mnie scisnelo, ale tak
          raczej radosnie i optymistycznie...

          usciski, zycze krotkiego i milego piatku
    • gviazdka3 I ja witam z rańca!!! 04.11.05, 09:42
      Choć większość z Was wciąż jakoś się ukrywa, czyżby pierwszej kawki jeszcze
      nie było???!!! Eeee, nie wierzę! ;o)

      Muszę Wam powiedzieć, że moje samopoczucie absolutnie nie zgadza się
      ze standarowymi niby ciążowymi porannymi mdłościami! Ja zdecydowanie
      gorzej czuję się popołudniu i wieczorem (tzn. mam te mdłości,bóle głowy),
      a teraz jest OK! I korzystając z dobrego nastroju klikam sobie tutaj! smile

      Życzę wszystkim pogodnego dnia!!! Wkrótce weekend!!! :o)))
      • abie76 Re: I ja witam z rańca!!! 04.11.05, 09:47
        Gviazdeczko, ja tam nie wiem dokladnie, bo w zyciu w ciazy nie bylam ...ale to
        sie niedlugo zmieni ... w kazdym razie, gdy 2 miesiace temu wydawalo mi sie, ze
        sie udalo i widzialam wszystkie objawy, doczytalam w internecie, ze tzw poranne
        mdlosci , u 80% kobniet wystepuja popoludniu smile
        • lalisia78 Re: I ja witam z rańca!!! 04.11.05, 09:52
          gwiazdeczko ja mialam to samo rano czulam sie rewelacyjnie w wieczorami gorzej
          teraz to jest roznie zalerzy jak alicja spi w nocy. ja juz od 18 m nie spalam
          ani jednej nocy bez pobudki i chyba tak zostanie na dluzszy czassmile))
        • gviazdka3 Abie, 04.11.05, 09:53
          a wiesz, że jedno z Twoich zdjęć jest zrobione gdzieś bliziutko mnie?!
          (to ze znakiem!) Ale fajowo!!! :o)))
          • abie76 Re: Abie, 04.11.05, 09:59
            jak dojezdzam do tego znaku, to dostaje napadu radosci, ze jeszcze poltorej
            godziny i bede u rodzicow! A swoja droga, czyz niekuriozalny znak? Na granicy
            pol - cze drogowskaz na Helsinki? Bardzo lubie to miejsce i okolice tez.
            • ant25 Re: Abie, 04.11.05, 10:06
              Abie serce me uradowałaś tą wieśią, ktoś chyba czuwa żebym się nie forsowała i
              tłuszczem obrasatła a najgorsze jest to ze mi z tym dobrzesmile
    • gviazdka3 Coś o zwolnieniach lekarskich dla ciężarówek... 04.11.05, 10:09
      Tak sobie wczoraj myślałam o tym jak pisałyście, że nie każdy lekarz chce
      wystawić zwolenienia kobietce w ciąży i doszłam do wniosku, że to prawda!
      Coś mi się przypomniało...

      Kiedy na początku tego roku zaszłam w swoją pierwszą ciążę nikomu o niej
      nie powiedziałam w pracy, bo wydawało mi się, że nie ma takiej potrzeby,
      a jak mi brzusio urośnie to sami zobaczą! Jednak jako, że pracuję w szkole,
      a termin porodu miałam na październik zapytałam lekarza czy do końca ciąży
      będę pracować, bo jeśli nie to może dobrzeby było, żeby dyrektorka zatrudniła jakąs babeczkę na zastęptwo za mnie od 1 września... I wiecie co mi wtedy odpowiedział?! Że nie widzi problemu, abym pracowała, jeśli tylko ciąża będzie
      przebiegała prawidłowo! Pomyślałam sobie, że nie wyobrażam sobie stania przez
      wiele godzin przed uczniami z wielkim, ciężkim brzuchem, opuchniętymi nogami
      i ryzykiem, że w każdej chwili mogą mi wody odejść albo mleko tryśnie z piersi!
      Ale co tam, lekarz chyba wie lepiej... Powiedział mi, że nie ma prawa dać mi
      zwolnienia "na ciążę", takie są przepisy - ZUS nie traktuje ciąży tak jako choroby, tylko jako normalny stan!

      Ale, wyobraźcie sobie, zupełnie inna była rozmowa lekarza ze mną teraz, kiedy
      straciłam już jednego dzidziusia! Od razu wysłał mnie na L4, nawet kazał mi
      na nie iść dla własnego i dziecka dobra!

      Jak widać, wszystko zależy od sytuacji...

      Trochę mnie to przeraża, że trzeba stracić ciążę, żeby następną móc przejść
      w miarę spokojnie, w jakim świecie my żyjemy??!! :o(

      To tyle moich refleksji..., sorki jeśli zanudzam...
      • pszczolaasia Re: Coś o zwolnieniach lekarskich dla ciężarówek. 04.11.05, 12:16
        to jest po prostu kochana Gwiazdeczko sytuacja trochu inna. jeśli choc raz
        poroniłas daje zwolnienie na tkz. "pronienia nawykowe". bo każda ciąża po
        pronieniu jest traktowanan jako potencjalnie zagrożona. ciąża sama w sobie nie-
        bo przecież jest to stan fizjologicznie normalny. natura nas na to szykuje od
        początku dziejów i ewolucji.
        w każdym arzie ja mam szczery zamiar wbrew wszystkiemu mojego gina błagac, zęby
        neid awal mi zwolnienia, bo ja w domu za przeproszenie "pie..a" dostanę...
        nie chcę i juz.w pracy przynajmniej nie mam czasu myślećwink))
        pytalaś się Gwiazdko ja się czuje moja siostra- ma wku..big_grinD maly jej spać nei
        daje po nciahc a ona jest typem śpiocha..smile)) maly cyca by najchętniej nie
        wypuszczal z pyściorkasmile)))))) no nic wracam do roboty dalejsmile))
        • gviazdka3 Pszczółko 04.11.05, 12:32
          Wtedy (przy pierwszej ciąży) też myślałam, że za nic w świecie nie zrezygnuję
          z pracy na dłuższy czas, bo chyba bym do łeba dostała, ale dopuszczałam taką
          myśl na końcówkę ciąży! :o)
          Jednak teraz doszłam do wniosku, że żadna praca nie odbierze mi Maleństwa i
          jeśli będzie trzeba, przeleżę te 9 miechów, choćby i w szpitalu! Wiem, że
          ciąża to nie choroba, ale w końcu stan odmienny i nie każde warunki pracowe
          sprzyjają jej rozwojowi. Dlatego już zupełnie nie rozumiem jak można nie dać
          zwolnienia lasce, która pracuje przy farbach, albo dzień w dzień dźwiga ciężary?!

          Rozmawiałam długo ze swoim ginem na temat mojej pracy i ewentualnych
          konsekwencji chodzenia do niej teraz... Powiedział mi, że, tak często
          ignorowany, wirus grypy może być dla ciężarówek o wiele groźniejszy niż
          CMV czy toxo, o czym niewiele się mówi... A w szkółce nie trudno o bakterie!
          Poza tym, każde zdenerwowanie czy uniesienie się powoduje skurcze mięśni
          brzucha, no i oczywiście ucząc przez kilka godzin nie mam możliwości
          odpoczynku, położenia się, a to wszystko jest mi teraz bardzo porzebne! Więc
          qrcze, nie mam zamiaru wracać do pracy dopóki nie będę pewna, że moja dzidzia
          żyje i prawidłowo się rozwija!

          Myślę kochana Pszczółko, że jeśli Twój gin. również tak przedstawi Ci sytuację,
          bez wahania pójdziesz na to L4! :o) Buziaczki!!! :o)))
          • gviazdka3 Re: Pszczółko 04.11.05, 12:41
            I wiesz dlaczego tak mnie przeraził fakt, że dopiero poronienie
            albo śmierć dzidziusia usprawidliwia dłuższe zwolnienie?!
            Bo,qrcze, przy pierwszej ciąży też pracowałam w tym samym miejscu
            pełnym zarazków, codziennie się denerwowałam, jak to w szkole, a
            że ja mały nerwusek jestm to już w ogóle! Ale wtedy żaden lekarz
            mi nie powiedział, że wirus grypy może wywołać poronienie...

            Ależ się rozgadałam, no, no... ;o)

            Koniec biadolenia!!!
            • balbinka74 Re: Pszczółko 04.11.05, 23:07
              To my razem łeb w łeb brniemy...oby następny twój teścik był pozytywny..nie idź
              moimi śladami...
              • melba7 tadam... 04.11.05, 23:40
                i do kompletu mi zimno wyskoczyło...pierwszy raz od lat.Ech....już nic wiecej
                nie napiszę.dobranoc.
          • abie76 Re: Pszczółko 04.11.05, 12:48
            Gviazdko, Pszczolko
            podziele sie z Wami moimi rozmsleniami, nawet nie tyle na temat "spedzenia"
            ciazy w domu, co na temat bycia w domu. Jescze 2 ipol roku temu, gdyby ktos
            powiedzial mi, ze zoastane kura domowa, dorabiajaca prca chalupniczo - malo
            intelektualna, obsmialabym go. Wczesniej nie mialam czasu zjesc, spac, spotykac
            sie ze znajomymi. Mialam swoja firme, konczylam studia, robilam praktyke i jak
            mialam tydzien wolnego, to pierwsza polowe przesypialam nadrabiajac straty, a
            druga wku... sie, ze nie mam co robic. Tak to wygladalo. Potem przyjechalam tu
            i okazalo sie, ze na g.... moje dwa dyplomy, moja znajomosc 3 jezykow obcych i
            jeszcze pare rzeczy. Zostalam kobieta przy mezu. I wiecie co: pierwszy rok
            chcialam wylezc z siebie, mialam depresje, utuczylam sie i mialam dosc, a potem
            doszlam do wniosku, ze to bez sensu, ze pewnie sie to kiedys zmieni, ze mam
            faceta, o ktorym marzylam, ze nie gloduje i nie mam innych trosk. Wiec,
            przynajmniej w moim przypadku, wniosek jest taki, ze do wszystkiego idzie sie
            przyzwyczaic, a jesli dodadkowo mialoby od tego zalezec jeszcze cos wiecej.
            Rozumiem; Pszczola, twoj bunt, bo ... co tu duzo ukrywac, sa dni kiedy chce
            wyjsc przez okno...
            • gviazdka3 Re: Pszczółko 04.11.05, 12:58
              Fakt Abie, mnie też czasem "nosi", chciałabym popracować, wyjść do ludzi, ale
              zawsze jak sobie pomyślę dla kogo to robię, złe uczucia przechodzą!

              No i też jestem zdania, że do wszystkiego można się przyzwyczaić! Spójrzcie
              tylko na Monię, czyż nie jest to idealny przykład kobiety, która zostawiła
              wspaniałą pracę (krótko przed ciążą dostała awans) dla swojej Magdusi!
              Wiele razy z Moniką rozmawiałam, nie żałuje ona ani jednego dnia a L4
              i właściwie to ona przemówiła mi do rozumu...

              Pozdrowionka dla mamusi Moniki!!! ***
              • kateb007 Gviazdko, 04.11.05, 13:03
                doczytałaś, że ja też mam termin na 25.06? Niesamowite, co?
                • gviazdka3 Re: Gviazdko, 04.11.05, 13:05
                  Oczywiście, doczytałam, nawet gdzieśtam Ci odpisałam!
                  Już się z nas śmieją laski, że razem rodzić będziemy,
                  hihi!!! :o)
                  • kateb007 Re: Gviazdko, 04.11.05, 13:09
                    taa, teraz to ja doczytałam rzeczywiście że mi odpowiedziałaś. Rozumiem, że
                    ost. @ miałaś 18.09? Wybrałaś już lekarza i szpital?
                    • gviazdka3 Do Kateb 04.11.05, 13:22
                      Lekarza ostatecznie nie zmieniłam, a nad szpitalem na razie się
                      nie zastanawiam, nie chcę za bardzo wybiegać w przyszłość, przykre
                      doświadczenia nakazują mi z tym jeszcze zaczekać...

                      Teraz myślę nad tym co i w jakich ilościach jeść, aby dostarczyć dziecku
                      jak najwięcej potrzebnych do rozwoju składników i samemu nie rozpaść się
                      zbytnio! ;o) Słyszałam, że niektóre laski są zdolne do pochłonięcia 10
                      i więcej Prince polo dziennie, niesamowite!
                      A i nie myśl(cie) sobie, że powariowałam i chcę się odchudzać czy cóś, bo
                      tak absolutnie nie jest!!!Po prostu jestem zdania, że dbająca o swój jadłospis
                      ciężarówka, po porodzie wygląda niemal tak samo jak przed nim! :o)
                      • kateb007 Re: Do Kateb 04.11.05, 13:32
                        Masz oczywiście rację z tym dobrym jadłospisem. Ja przyznam się że jem to co mi
                        organizm podpowiada, tzn zawsze uwielbiałam kawkę, a teraz w ogóle nie mam
                        ochoty. Tak samo pizza, raz zjadłam pizze i tak się źle po niej czułam, że na
                        razie nie będę jej jadła, itp. Jedyne co to staram się jeść to trochę wicej
                        owoców i warzyw.
                        • gviazdka3 Re: Do Kateb 04.11.05, 13:37
                          Ja z kawki również zrezygnowałam bezbeleśnie! :o)
                          I tak jak Ty staram się więcej owoców i warzyw przegryzać!
                          Wiem też od Moni, że powinno się pić 3l wody niegazowanej
                          dziennie, próbuję, ale na serio nie daję rady tyle wypijać!
                          Już i tak non stop biegam do WC! ;o)))
                          • kateb007 Re: Do Kateb 04.11.05, 13:46
                            3 litry w życiu bym nie dała rady. Ja generalnie mało piję - taki model. Ale
                            staram się po prostu więcej pić. Ja też jeszcze nie wybrałam szpitala chociaż
                            chciałabym mieć tą decyzję już za sobą. Lekarza chyba wybiorę w przyszłym tyg,
                            ponieważ moja przyjaciółka rodzi w tą ndz (cc) to zda mi pełną relację. Więc i
                            ja kochane dziewczyny zostanę ciocią w ndz!
            • pszczolaasia Abie to bardziej chodzi o to, że 04.11.05, 13:18
              w pracy nie mam czasu ani rozmyślanie. bo myslisz, ciagle i obsesyjnie myślisz,
              czy będzie dobrze. i czujesz sie dobrze a potem buuuuummmm nic nie jest dobrze.
              i ja nie chcę drugi raz na to w domu czekać. znaczy trzeci.
              • ant25 Re: Abie to bardziej chodzi o to, że 04.11.05, 13:46
                I ja się dołączę ja mam rozdwojona naturę jak byłam w domu to choc na chwilkę
                chcialam popracować jak jestem w pracy chcę być w domu.
                A nie wiem co zdecyduję jeszcze jak zaciąże o ile wogóle...
                Na razie mam dość zaczynam łapać ponury nastrój bo zaczynam mysleć może tak ma
                być może mój M miał gdzieś tam rację i może nie powinniśmy mieć drugiego
                malucha z różnych względów często materialnych.
                Wiem wiem inni mają gorzej i mają dzieci a nie wszystko nalezy w aspekcie
                materialnym rozpatrywać, i że niocenione jest posiadanie rodzeństwa ale
                chciałabym dać im to co najlepsze pokazac kawałek świata a czy dam radę z
                dwójką a z kolei jak juz to wszystko zrobię z jedym to czy nie będę załowac
                tego że jednk nie było to takie ważne i że mogłam być mądrzejsza niż reszta
                śiwata.

                Tak jak to piszę i czytam to chyba jesien i brak witamin

                Jutro o tym pomyślę bo jutro tez jest dzień.
                PA
                • pszczolaasia Ania Ant..witam w klubie jesiennej 04.11.05, 13:51
                  melancholii...jutro tyż jest dzieńsmile))))) Ania ściskamsmile))
                  • abie76 Re: Ania Ant..witam w klubie jesiennej 04.11.05, 14:00
                    a ja wczoraj w radosny dzien, kiedy Kochany w domu byl, zrobilam egzystencjalna
                    awanture (mozna taka zrobic?) Juz sie od dluzszego czasu znow we mnie klebilo:
                    bezsens mojego bycia, brak pola manewru, brak celu i sensu. Zapytalam czy na
                    pewno chce miec dzicko, on na to, ze inaczej sobie nie wyobraza, wiec ja na to,
                    czy moze wyobrazic sobie mnie w roli wylacznie matki jego dzieci, bo ja nie, czy
                    nie czuje sie obciazony tym, ze ja mam tak maly wklad w nasze finanse, on ze
                    nie, a mnie zle z tym, ze tak jest. Wszystkiemu zaprzeczal a ja dalej czuje sie
                    do dupy. Na szczescie dzis, poza zabawa z nowa ksiazka, mam troche roboty i nie
                    moge sie zozczulac nad soba.
                    A wszystko z braku slonca. Chmurska wisza nad glowa i jest szaro - buro.
              • abie76 Re: Abie to bardziej chodzi o to, że 04.11.05, 13:51
                masz racje w tym, za duzo wolnego czasu powoduje, ze czlowiek rozmysla, rozmysla
                rozmysla, co niekoniecznie dobrze wplywa na psychike. Mam nadzieje, ze Twoja
                ciaza bedzie bezkomplikacyjna i do konca bedziesz mogla fruwac. I mam nadzieje,
                ze juz niedlugo. smile
                • pszczolaasia i wice wersal bejba:***** 04.11.05, 13:59

                • ma_ruda2 Re: Abie to bardziej chodzi o to, że 04.11.05, 14:01
                  mam nadzieje ze na mnie nie na krzyczycie ... ale mam pytanko - po co myslec o
                  tym co bedzie (czy bedziemy chcialy / musialy isc / nie isc na L4 itp...)
                  teraz?? po co sie nakrecac i dolowac?? ja wiem ze ciezko nie myslec o tym
                  wszystkim ... ale moze warto sprobowac - chcocby dzis - popatrzcie jaka piekna
                  jesien za oknami (przynajmniej u mnie w w-wie) i łekend sie zaczyna ....
                  • pszczolaasia oooo!!!! dobrze prawi!!! wódy jej!!! 04.11.05, 14:08

                    • ma_ruda2 Re: wole pifko :)) 04.11.05, 14:13

                      • pszczolaasia czymaj leci!!!!!!!!!! o kuwa...monitor ci 04.11.05, 14:15
                        rozwalilam...soryybig_grinD
                        • ma_ruda2 Re: monitor sluzbowy - wiec spoko :D thx za pifko 04.11.05, 14:20

                          • ant25 Re: monitor sluzbowy - wiec spoko :D thx za pifko 04.11.05, 14:32
                            Wiedziała że MAruda to mądra kobitkasmile
                            • ma_ruda2 Re: monitor sluzbowy - wiec spoko :D thx za pifko 04.11.05, 14:41
                              oj bez przesady, bez przesady ....
                              • pszczolaasia Re: monitor sluzbowy - wiec spoko :D thx za pifko 04.11.05, 14:47
                                nie bądź taka skromna..wink))
                                • ma_ruda2 Re: monitor sluzbowy - wiec spoko :D thx za pifko 04.11.05, 14:49
                                  skromnosc to akurat moja najmniejsza wada tongue_out
    • gviazdka3 Smutaski moje! 04.11.05, 14:02
      Macie rację, jutro też jest dzień i to weekendowy, więc na pewno
      humorki będą nieco lepsze! Liczę na to!!! I ściskam Was mocniutko
      (a już pomału jest do czego, 75 C jak nic, hihi, tylko bolą!!!)

      Ja uciekam na obiadek, a potem na drzemkę! :o)
      Planuję też spacerek, bo mnie już coś trafia w tym domu, no
      ale wszystko zależy od samopoczucia! ;o)

      Papatki!
      • ata76 Re: 6 i czołem!!!!! 04.11.05, 14:47
        laseczki kochane przeczytałam wszystko, ale .....w pracy...ukradkiem....więc
        wiecie same o co chodzi....ale ściskam Was wszystkie!!!!
        chciałam tylko pwiedzieć Balbince, że nie mam żadnego dołka kochana....wiesz ja
        po prostu taka jestem....raczej małómówna....o gorszych cechach nie będe
        wspominać, bo sama sobie nie będę "negatywnej" kampanii robić

        pozdrawiam cieplutko
        • pszczolaasia ta pieprzysz..jak potooczona...i tyla:* 04.11.05, 15:10
          negatywna kampania..tyż coś..
          • ata76 Re: ta pieprzysz..jak potooczona...i tyla:* 04.11.05, 15:18
            hehehehehehhe.....powiedziała co wiedziała wink)))

            a gdzie Erga dziś????????????????????????
            • gviazdka3 No właśnie! 04.11.05, 15:41
              Gdzie się podziała Erga i Althea i Ktat i .......???

              A Ty Atko jesteś dla siebie zbyt surowa, nie wierzę, że ktoś o tak
              łagodnej, anielskiej buźce może mieć jakieś większe wady!!! :o)

              Laski, nie śpię tzn. nie poszłam na moją drzemkę, wkurzyłam się z leksza
              na moje praktykantki, które obecnie uczą beze mnie i cała aż chodzę ze
              wściekłości! Ale umówiłam się z koleżanką-sąsiadką na spacerek, więc liczę,
              że wktórce ochłonę...

              Miłego popołudnia i wieczorku wszystkim!!!
              • ant25 Re: No właśnie! 04.11.05, 15:58
                Gwiazdko nie denerwuj się spacere dobrze Ci zrobi ale moja babska ciekawośc
                jest silniejsza co sie stało co one nawyrabiały?
                Pszczoła uwazaj bo jak Cie atka weżmie w obroty ....smile
                Oj uważaj uważaj smile))))
                Cicha woda brzegi rwie...
                • gviazdka3 Antuś 04.11.05, 16:05
                  To niby nic takiego, ale denerwuje mnie jak najpierw mail'ują, wydzwaniają
                  prosząc o rady, wskazówki co i jak mają robić, a jak przyszło co do czego
                  to mają gdzieś zalecenia! Zwyczajnie, nie stosują się do zasad panujących
                  w naszej szkole i na moich lekcjach (to są pierdoły, ale mnie się za to
                  oberwie, np. robią kartkówki zamiast zapytać ustnie kilka osób, nosz cholera
                  jak te dzieci mają się nauczyć języka obcego jak nic na lekcjach nie mówią!)
                  Z resztą wyraźnie prosiłam je o parę rzeczy, ale zignorowały to i teraz będę
                  mieć wielki problem jak tu wystawić oceny okresowe w przyszłym tygodniu (a
                  muszę to zrobić ja, niestety!) No tak, jestem zła i przepraszam, że tutaj
                  to wszystko przelewam! Zaraz się uspokoję na spacerku, obiecuję... :o)
                  • ma_ruda2 Re: Gviazdka!!!!!!!!! 04.11.05, 16:26
                    Ty sie kobiet NIE DENERWUJ!!!!!!!! kurna tobie przeciez nie wolno!!!!!! idz na
                    ten spacer szybko!!!!!!!
                    • abie76 Re: Gviazdka!!!!!!!!! 04.11.05, 17:56
                      wrocilas juz i spokojna jestes jak skala? tak?
                      Jakiego Ty jezyka uczysz? Tak z ciekawosci. Wiesz, a co do panienek
                      praktykantek, to studentki poczuly troche wladzy i radosnie ja sobie stosuja.
                      Wierze, ze sie denerwujesz, bo czujesz sie za dzieciaki odpowiedzialna, ale
                      najwazniejszy jest Twoj dzieciak, wiec wiesz, spoko, luzik i jeszcze raz spokoj.

                      pozdrawiam popoludiowo - wieczornie
                      • althea35 Re: Gviazdka!!!!!!!!! 04.11.05, 18:38
                        Witam wieczorkiem!
                        Caly dzien mnie nie bylo! rano szybko wyslalam maila, potem szkola, ze szkoly
                        prosto do samoachodu i 130 km, zeby odebrac przesylke z Polski. W drodze
                        powrotnej troche popatrzylismy na samoloty (maz to uwielbia).
                        Zaraz bierzemy sie za founde!
                        Pszczola! Buziaki!
                        Przeczytalam cala dyskusje o L4! Ja jak narazie jestem kura domowa... ale
                        powiem wam, ze tutaj widzi sie duzo ciezarowek pracujacych.
                        Gdzie bebell i erga z aniolami??
                        Buzka!
                  • tycja78 Gviazdk~! 05.11.05, 13:37
                  • tycja78 Gviazdko! 05.11.05, 13:41
                    Witajcie serdecznie! Wreszcie mogłam sie do was dobic.... Wyobraźcie sobie ze myszka mi przestała działać ( a mojego lubego nadal nie ma) nie mam też telewizji... i wczoraj cały wieczór z nudów wziełam sie za naukę... A od rana wezwałam kolege coby sie ulitował i zobaczył co to sie porobiło.( miało być napisane : zeby zobaczył co z ta moją myszką sie stał, ale jak to przeczytałam to mi sie źle skojarzyło hihihi!!!!) Ale jak widać-naprawił!
                    Gviazdko, jakie oceny okresowe za tydzień???????
                    • gviazdka3 Re: Gviazdko! 05.11.05, 14:00
                      W gimnazjum, gdzie pracuję mamy 4 okresy (okres jesienny, I semestr, okres wiosenny i II semestr), więc wystawiamy oceny cztery razy w roku szk.!
                      Jedynie z przedmiotów, które uczniowie mają raz w tygodniu ocen okresowych
                      nie wystawia się (tylko semestralną i końcoworoczną)
                      No i właśnie w nadchodzącym tygodniu musimy wystawić ocenki z okresu
                      jesiennego, buuu! :o(
                      • tycja78 Re: Gviazdko! 05.11.05, 14:06
                        Acha! bo juz sie wystraszyłam, ze moze czegoś nie wiem.... A! kochana, ciesze sie ze ci lepiej! tak trzymać!
                        Gviazdko, zadałam to pytanie na forum kilka wątków temu, ale nikt mi nie odpowiedział. Powiedz mi czy bolały cie piersi przed ciążą? Ja mam dziś 21 dzień cyklu i własciwie zawsze odczuwałam taki bój przed @, a teraz nie... czy to moze mi dawać jakąś nadzieję?
                        • gviazdka3 Tycjo 05.11.05, 14:15
                          Muszę Ci powiedzieć, że z tymi piersiami to różnie bywa...
                          W mojej pierwszej ciąży, bolały mnie o ile dobrze pamiętam zaraz
                          po owu dość mocno, choć w normalnej sytuacji odczuwałam lekki ból
                          na kilka dni przed @@@! Tak więc wtedy wiedziałam, że cosik się ze
                          mną dzieje. (A ból dotyczył całych piersi!)

                          Natomiast teraz, nie miałam absolutnie żadnych objawów ciążowych, na
                          serio nic co mogłoby wzbudzać jakieś nadzieje! Piersi nie bolały
                          wcale, brzuch odrobinkę, ale to u mnie było normalne po owu, a jednak
                          okazało się,że w ciąży jestem!!! :o)
                          I wiesz co, nawet jak zrobiłam już test (positiv) oraz betę, piersi
                          nadal mnie nie bolały; ból zaczęłam odczuwać jakieś 10 dni temu (czyli
                          w 6tc), a od kilku dni już nie mogę swobodnie spać na brzuchu!!!

                          To tyle moich opisów piersiowych! ;o)
                    • abie76 Re: Gviazdko! 05.11.05, 14:07
                      Nie dzialajace myszki sa wstretnymi mychami. A czego sie uczysz, Tycjo?
                      No wlasnie i te oceny okresowe tez mnie zainteresowaly. Przeciez jeszcze troche
                      do konca semestru?
                      Fortepianu szukam dla pewnej wokalistki, co bedzie miala 8 i 9 koncerty w PL,
                      jeszcze wczoraj fortepian byl, ale okazalo sie, ze jakas inna gdozina, tj
                      wczesniej i gosc od fortepianu tak wczesniej nie moze. Wczoraj z powodu jej
                      przyjazdu spedzilam pol dnia na telefonie. Lubie te prace, ale czasem jest dla
                      mnie strasznie chaotyczna, a ja lubie miec wszystko pod kontrola.

                      A tearz bede dzielna i otworze drzwi do pokoju, w ktorym ma taka fure
                      prasowania, ze az sie boje. Musze jednak wybrac pare rzezcy, bo musimy na
                      wyjezdzie jak ludzie wygladac, a moja ciezarna przyjaciolka ju mi powiedzial, ze
                      idziemy na clubbing wink))). Tez ma pomysly, a tak swoja droga, to od osatniego
                      razu minelu juz wiele lat...

                      Dobra, ide, jak sie dlugo nie .......kwa nie ide , musze szukac fortepianu,
                      ogladnijcie wponiedzialek rano wyniki moich staran, a o 13 w trojce mozecie tez
                      posluchac. Ja ja lubie, fajnie laska spiewa
                      • tycja78 Re: Gviazdko! 05.11.05, 14:17
                        abie, pewnie gdzies to pisałas , ale spytam: gdzie ty pracujesz i gdzie za granica jesteś?
                        a ja ucze sie angielskiegosmile to jezyk w którym kurde najsłabiej sie dogadujesad(((
                        • abie76 Re: Gviazdko! 05.11.05, 14:28
                          glownie tlumaczenia, pracuje dla agencji artystycznej, ktora zajmuje
                          organizacja koncertow. Czasem jak widac sa to zadania sekretarsko - logistyczne
                          rowniez. Agencja jest w polsce i wspolpracuje z nimi juz bardzo dlugo, amieszkam
                          w monachium, bo za sercem poszlam.
                          musze sprawdzic czym roznia sie od siebie dwa fortepiany, a ja jestem totalny
                          matol muzyczny, ale jak se pisze symbole, to moze cos z tego zakapuja, jak
                          myslicie? Strasznie sie zawsze denerwuje takimi rzeczami, poniewaz jak czegos do
                          konca nie wiem, to wyjde na wariata jak mnie cos zapytaja, a ja...yyyy nie wiem
                          • althea35 Abie! 05.11.05, 14:37
                            Powodzenia z fortepianem, niestety ja nic ci w tej kwestii nie pomoge.
                          • tycja78 Re: Gviazdko! 05.11.05, 14:43
                            Acha, dzieki za info.
                            Mam nadzieje ze fortepian sie znajdzie i bedzie ok. ja tak jak Gviazdka moge ci zproponować pianino.
    • althea35 Dziewczyny!! Gdzie jestescie?? 04.11.05, 19:44
      Ja umieram z przejedzenia... fondue bylo pyszne, winko tez!!!
    • balbinka74 Re: Klapa na całego:(((( 04.11.05, 20:07
      No.... co mam napisać...przyszła do mnie ta cholerna małpa.sad(((((((((

      Jest mi strasznie smutno, uroniłam trochę łez, prawdę mówiąc , ciągle chce mi
      sie płakać....buuu.Jutro pewnie będzie lepiej..ale dziś.., same wiecie...dół
      totalny. Trochę poczytam , co tam nastukałyście przez cały dzionek.Mam
      nadzieję, że dla was ten dzień był lepszy i moze i mój humorek sie troszkę
      poprawi!
      • ma_ruda2 Re: Klapa na całego:(((( 04.11.05, 20:12
        Balbinka!!!!!! sciskam mocno i caluje******** przykro mi...
      • althea35 Re: Klapa na całego:(((( 04.11.05, 20:22
        Balbinko przytulam cie mocno i caluje!!!
        A lez szkoda na takie okazje... trzymam kciuki zebyc nastepnym razem ronila lzy
        szczescia!!
        • melba7 Re: Klapa na całego:(((( 04.11.05, 20:48
          Balbinko...****
          • melba7 Re: Klapa na całego:(((( 04.11.05, 20:53
            jestem już na 100% pewna,że cykl stracilismy.Testy nadal negatywne...sad Przez 4
            miesiace miałam równiutkie , książkowe,owulacja do przewidzenia z dokładnością
            do 2 dób.A teraz, cholera, 6 dni przed czasem!!!stosowne objawy miałam, a jakże,
            ale przecież czekaliśmy na to cholerne badanie...testować zaczęłam 4 dni przed
            spodziewaną owu, i pierwszy test był niemal dodatni- ale zrobiony już po piku
            LH, a nie przed...Grrrrr.
            Ech...tego mi tylko brakowało.Rozregulowania cyklu.@ zatem powinna być około 14
            listopada.Kto stawia na 14? tongue_out
            • althea35 Re: Klapa na całego:(((( 04.11.05, 21:06
              Melba, najlepiej nie licz, nie przejmuj sie na zapas. Co bedzie to bedzie i nie
              ma sie co przejmowac na zapas. Bedzie dobrze!!! A 4 dni, to jeszcze zadne
              rozlegulowanie!
              • melba7 Re: Klapa na całego:(((( 04.11.05, 21:21
                ech... małżona pomolestuję czysto hobbystycznie...
                • ant25 Re: Klapa na całego:(((( 04.11.05, 21:25
                  Ja też...smile))))

                  Balbinko trzymaj się jutro na 100% będzie lepiej i jutro zaświeci słoneczko dla
                  Ciebie balbineczko smile))
                  Uściski kochana

                  Spadam zająć się rodzinką smile
                • althea35 Melba... 04.11.05, 21:29
                  a pomecz! Cwiczyc trzeba!!
                  • gviazdka3 Re: Melba... 04.11.05, 23:01
                    Tak, tak Melbo, ćwiczeń nie należy przerywać! ;o)))

                    A ja jak widzicie wyjątkowo późno idę dziś spać, a to za sprawą
                    koleżanki, która postanowiła mnie odwiedzić, no i popijająć whisky
                    z moim mężusiem nieco się zasiedziała! Brzucho już mi rozrywa, więc
                    pędzę pod szybki prysznic i szybciutko do łóżeczka!!!
                    Acha, nastrój u mnie nieco lepszy, spacerek był bardzo relaksujący!:o)

                    Dobranoc wszystkim! I słonecznego weekendu życzę!!!
                  • balbinka74 Re: Melba... 04.11.05, 23:03
                    Przykro mi strasznie...cie choroba z tymi naszymi cyklami...Nie zamartwiaj się
                    na zapas..Może to tylko jeden cykl zastrajkował.....a teraz samych przyjemności
                    życzę...pewnie ten stesik zwiazany z badankami męża przyspieszył...
      • gviazdka3 Re: Klapa na całego:(((( 04.11.05, 22:56
        Ojeja... :o(((, strasznie mi przykro Balbinko, nic więcej chyba
        nie muszę pisać... Trzymaj się kochana dzielnie! Ściskam!!!***
        M.
      • erga4 Re: Klapa na całego:(((( 05.11.05, 14:42
        Balbinko - tak mi przykro... Ściskam cię bardzo bardzo mocno kiss***
    • lalisia78 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) 05.11.05, 07:48
      czesc dziewczyny witam was z samgo rana balbinko sciskam cie mocno.
      zasnelam dopiero o 24 bo juz 2 dzien mnie plecy bolaly a jeszcze alicja wstala
      o 6:15 nie wiedziec czemu mam nadzeje ze dzisiaj z plecami bedzie lepiej le za
      sprzatanie sie nie biore mama powiedziala ze jesli chce to zawsze moge ja
      poprosic ale ona sama nie bedzie sie narzucala chyba pora skorzystac troche z
      tej pomocy jasli nie przy sprzataniu to chociaz niech sie alicja zajmie a jutro
      chyba znowu zaprosi nas na obiad zebym sie nie meczylasmile))
      • cytrusowa Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) 05.11.05, 09:37
        czesc dziewczynki, dawno mnie nie bylo, ale juz jestem!

        dzis juz 32dc i mam wku.., bo @ niet - a czuje sie mocno dziwnie.
        widac nie jest mi dane miec regularnych cykli
      • pszczolaasia witam. 05.11.05, 09:39
        Balbinko kochanie.... ja bym ci kuwa nieba uchyliła jak bym wiedziała
        jak...ściskamkiss******
        Lalisia to spać nie moze??smile)
        soochajcie wczera byłam u mojej siory cały wieczer- wreszie nie miala tabunu
        gości. biedna jest wykonczona...nie będę za doożo pisac, ale przeroslo ją to
        chyba. pozdrófki na caly dzieńsmile)))
        • althea35 Re: witam. 05.11.05, 11:06
          Witam sobotnioporannie!
          Musze sie zabrac za jakas robote... bo niedlugo utone w papierach i innych
          takiech...
          Ja w tym cyklu zupelnie sie pogubilam, niby skok tempy byl, ale zadnego bolu
          brzucha, wiec nawet nie wiem czy mialam ovu...
          Pszczola, jak Bartus? I co z siostra?
          My wczoraj widzielismy pierwsze zdjecie Danielka! Jaki on jest slodki. Niestety
          nie moge wam pokazac...
          Buziaki dla wszystkich!
          • balbinka74 Re: witam. 05.11.05, 12:12
            Wróciłam z zajęć....i nic mi się nie chce...

            Rosołek nastawiłam, pranko zaraz uszykuję .A teraz sączę kawkę...i nie mogę się
            nadziwić, że tak tu cichutko....

            Melbuniu, na opryszczkę zowirax koniecznie! Widzisz, cosik twój organizm
            zaszwankował w tym cyklu, może to ogólne wyczerpanie, jakaś grypka w tle...się
            na ciebie czai...wypędź ją szybciutko!

            Pszczoła, znaczy się @@@@@@@@@@@ nie ma???????????????

            Cytrusiu...ale by była niespodzianka!!!I zdradź nam co zrobiłaś z tym farszem !

            Gwiazdeczka jeszcze śpi????

            Erga pewnikiem z mezem buszuje....bez komentarza hihihi.

            Lalisiu, nie możesz przesadzać z tą samodzielnością!Poleż sobie kochana, a mama
            na pewno zajmie się Alicją, skoro już pomoc proponowała!

            Abi...ty miałaś mi o czymś opowiedzieć!!!

            Althea...jak twoje anioły???
            Gwiazdeczko
            Prawdę mówiąc..to z autopsji wiem, że na początku to człowiek taki wyrywny
            jest ...a potem to już mu się nie chce....i cieszy sie wolnością.Zresztą u mnie
            było trochę inaczej, bo mnie od razu w szpitalu uziemili na ponad 3 tygodnie i
            praktycznie nie wolno mi było wstawać, poza pójsciem do klopa....a potem to
            zakaz absolutny wstawania .Po zabiegu..nie umiałam chodzić...poruszałam się
            niczym żółwica...Potem pojawiły się komplikacje....eeeeeeee, nie będę
            zanudzać...słowem nawet nie zauważyłam, że ponad 3 miechy na zwolnieniu mi
            minęło...
            • pszczolaasia Re: witam. 05.11.05, 12:17
              ano nie ma, ale termin mam dopiero na 8 wiec spoko malinasmile
              • abie76 Re: witam. 05.11.05, 13:04
                dzien dobry.

                Och Balbinko, nie chcialam Ci wczesniej opowiadac, bo ... sama wiesz czemu. A
                mnie sie snilo i to dlugo i wyraznie, ze rozmawialam, z Toba (na zywo, to bylas
                ty choc nie wiem jak wygladasz, tak jak to we snach) i pokazywalas mi test z
                dwiema krechami. No tyle opowiesci. Ale moze on sie na wyrost przysnil i kiedys
                tak bedzie... Trzymam kciuki. A pamietasz jak we wczesnym dziecinstwie mowilo
                sie: do trzech razy sztuka, za czwartym nauka. No i tego sie trzyamy, co?

                Kochany na urlopie przez 2 tygodnie !!!!!!! Ale za to wczoraj z pracy wyszedl o
                21. Spoko. Intubowal wczoraj noworodka co wazy 540 gram. Strasznie malutkie,
                nawet jak 24 tygdzien owiedzial. Dla mnie niesamowite.

                Poza tym szukam w Warszawie fortepianu. Na poniedzialek na 7 rano?!?!?! Jak
                byscie cos mogly podpowiedziec, to blagam bardzo wazne.
                I do Bebell: mowilas, ze Twojmaz ma cos z TV wspolnego, moze on mialby pomysl
                skad wziac do Kawy i Herbaty fortepian? Zapytaj go prosze.

                sciskam Ws sobotnie, biore sie do pracy i bede zagladac.
          • melba7 Re: witam. 05.11.05, 12:15
            Ech...wspomniałam wczoraj męzowi,ze mam ochote gdzieś pójść...wyluzować się,
            napić piwka...no to mi zaprosił gosci do domu.Latam ze scierą od rana, sprzatam,
            muszę ugotować obiad, doprowadzić siebie do kultury...hehe.A on poszedł do pracy
            -odrabiać 31.10.Wyluzowana sobota, nie ma co
            Pszczoła,sciskam wirtualnie siostrę twą...Będzie lepiejsmile
            • gviazdka3 Re: witam. 05.11.05, 13:29
              Cześć dziewczynki!!!
              Faktycznie coś nas tutaj dziś malutko, no ale, co się dziwić,
              weekend mamy, laski pewnie albo śpią, albo sprzątają, albo
              na zakupach, albo jeszcze cosik innego! ;o)

              Pszczoła, wiesz tak sobie myślę, że jeśli Ola jest naprawdę jeszcze osłabiona,
              to może zasugerujcie znajomym i rodzince, że za wcześnie na odwiedziny... Na
              pewno takie wizyty ją męczą, a tu tyle pracy przy maluszku! Uściskaj ją
              serdecznie ode mnie przy najbliższej okazji, i Bartoszka również!!! :o)))

              Balbinko, rzeczywiście dziś nieco dłużej pospałam (poszłam późno spać!), ale
              bez przesady! ;o) Posprzątałam już, zjadłam zupkę na obiadek i teraz czekam
              na mężula, który rankiem wymknął się na naszą działeczkę porządki dokończyć!
              A Ty jak się czujesz kochana? Mam nadzieję, że znów tryskasz optymizmem!!!

              Melbo, Balbinka ma rację - Zovirax jest naj na takie przypadłości! Wiem też,
              że niektórzy stosują pastę cynkową, ale nie mam pojęcia czy skuteczna jest!

              Cytruś, świetnie, że się pojawiłaś! A teściku przypadkiem nie robisz?!

              Abie, dla kogo potrzebujesz ten fortepian do "Kawy...", co???!!! (choć w jego
              znalezieniu niestety Ci nie pomogę; mam tylko pianino w domku, no i mieszkam
              na południu! :o)))

              Laski, fantastycznego dnia Wam wszystkim życzę!!!
              • erga4 Re: witam. 05.11.05, 14:40
                Jestem jestem. Melduję się! Miałam w piątek mało czasu w pracy więc zaglądnęłam
                tylko rano - później musiałam jechać po pizze bo nie dostarczają niestety poza
                teren miasta - no i 10 km w jedną stronę więc chwilę zeszło wink Ale następnym
                razem zamówimy pierogi- to nam dowiozą do biura wink

                A później wyruszyłam w podróż do męża.. oj miałam pecha...
                20 km przed celem autko zaczęło się dusić... hmm no tak gaz się skończył (coś
                dużo mi spalił ) No to próbuję przełączyć na benzynkę... i nic!! auto staje i
                gaśnie!! Chwilkę popróbowałam jednak efektów nie było. No to biorę telefon,
                dzwonię do męża a w słuchawce słyszę : "połączenie nie może być zrealizowane"
                nosz szlag mnie trafił. No więc próbuję wysłać smsa.. komunikat: "wiadomość nie
                wysłana" No to dzwonię na *111 i słyszę : pozostało ci zero złotych zero
                groszy..." Ale się zdenerwowałam. No taki pech! No i jeszcze o tej porze!
                (ciemno już było- siódma godzina) Doturlałam autko pod jakiś sklepik - zaglądam
                a tam gość jakiś sobie jeszcze siedzi. Pukam a ten nie chce otworzyć -
                podejrzanie rozgląda się na boki szukając kogoś oprócz mnie - Zaczęłam go
                błagać o telefon - w końcu uwierzył (jak się poryczałam) No trudno się gościowi
                dziwić - tyle się słyszy o różnych bandyckich napadach na "awarię auta"
                Za pół godzinki mężulo przyjechał no i doholował mnie do stacji. Po drodze lina
                się urwała smile
                A co do benzynki byłam przekonana że jest - prawdopodobnie wyparowała...

                Więc wczoraj już nawet nie miałam siły do was zaglądnąć smile
                • althea35 Re: witam. 05.11.05, 14:55
                  Oj... to mialas przejscia! Dobrze, ze byl w ogole ten sklep i ze moglas
                  zadzwonic.
              • erga4 Re: witam. 05.11.05, 14:42
                A co do szydełkowania - anioł jest (widziałyście na focie) a teraz krochmali
                się bombka (na baloniku) i dziś zrobiłam jeszcze dzwoneczek. Foty podeślę
                wkrótce.
                • althea35 Re: witam. 05.11.05, 14:51
                  Ergus, podeslij mi schemaciki?? Mam jakies na dzwonki, ale do mnie nie
                  docieraja.
                  • erga4 Re: witam. 05.11.05, 16:14
                    Althea - dzwoneczek też robiłam na wyczucie - bez schematu. Miałam tylko
                    zdjęcie i na podstawie tego robiłam. Ale postaram się zrobić schemacik mojego
                    dzwoneczka.
                    • althea35 Re: witam. 05.11.05, 16:25
                      Erga, to ty specjalistka jestes!
                      Ja bez schematu nie potrafie...
                • tycja78 Re: witam. 05.11.05, 14:54
                  Ale miałas przygodę!! Wczoraj penie nie było ci do smiechu, ale na pewno bedziesz ja miło wspominać. Ja kiedyś wracałam z Francji ponad tydzień do Polski bo sie autokar zepsuł i stał na stacji benzynowej w Belgii czekając na cześć zamienną. Jak przyjechał samochod z ta częścia i ja zamontowali, okazało sie ze autokar nadal nie chce ruszyć.I te barany zamiast wysłać z Polski nowy autokar czekali na cześci. W koncu połowa autobusu sie pochorowała ( w nocy było 0 stopni bo awaria spowodowała to ze sie dzrzwi nie zamykały) . przygoda była niesamowita . Wtedy czuliśmy sie tragicznie, ale teraz wspominam to z melancholią. To była wycieczka klasowa, blizej sie poznaliśmy, róznych tez wesołych historii było podczas tego czekania. a potem mielismy tydzień wolnego w ramach rekonwasecsencjismile
                • gviazdka3 Re: witam. 05.11.05, 14:58
                  Oj Ergo, niezła z Ciebie talentka!!! ;o))) Ale całe szczęście, że
                  jakoś mogłaś skontaktować się ze swoim mężem i wszystko dobrze się
                  skończyło!

                  A ja zaraz znikam, idę się okąpać, a potem wybieram się do kościółka,
                  dziś będzie mniej ludzi i pewnie jakieś siedzące miejsce się znajdzie,
                  bo w niedzielę to muszę stać, buuu, a ostatnio to ciężko było!

                  Papatki!!! :o)
                  • abie76 Re: witam. 05.11.05, 15:28
                    Ergo, Ty diablica jestes smile Daleko musialas pchac to autko? Dzielna z Ciebie
                    dziewczyna.

                    I chcialam powiedziec, ze znalazlam fortepian! Nie bedzie wtopy. Teraz podchodze
                    do proby numer 2 jesli chodzi o pokoj z prasowaniem smile
                    • althea35 Re: witam. 05.11.05, 15:29
                      Gratuluje e-kolezance!

                      A do pokoju z prasowaniem najlepiej sie nie zblizac... tak na wszelki
                      wypadek... wiem z doswiadczeniasmile))
                    • matala6 Wszystkich witam ;)) 05.11.05, 16:37
                      po sporej nieobecnosci

                      W pracy ciezko,
                      dzis tez bylam
                      i nawet nie mialam kiedy do Was zajrzec.

                      Chorubsko odeszlo,
                      wrednota tez byla.
                      Wczoraj byl relaks na basenie,
                      a dzis 11 dc
                      i okazuje sie, ze lekko plamie
                      i naet myslec mi sie nie chce
                      jaki tego powod
                      i ostatnie chwile z Lubym,
                      bo jutro rusza w delegacje
                      i jak tu sie cieszyc crying

                      Wiec sobie tlumacze, ze musze byc silna
                      i sa gorsze rzeczy na swiecie
                      i nie lapie dolkow -
                      tylko je przeskakuje wink

                      A co u Was dziewczynki???
                      Moze jakis skrot prosze???
                      i czuje, ze niedlugo nowy watek sie zacznie
                      500 ktorys post wink)
                      • abie76 Re: Wszystkich witam ;)) 05.11.05, 17:07
                        * W ostatnich dniach glownie sie pomidorowa jadlo
                        * Cytrusowa miala lekkie problemy z ciastem na pierogi. Do tej pory nie wiadomo
                        co z farszem zrobila.
                        * Balbinka niestety dostala @
                        * Pszczola zatestowala, ale wyszklo negatywnie. Kolejny tes 8.11. BArus ma sie
                        dobrze i jest wielkim ssakiem.
                        * Althea zostala rowniez ciocia (przyszedl na siwat kolejny mezczyzna)
                        * Melba sie przeliczyla, testy dziwnie pokazywaly i nie wiadomo czy cykl
                        stracony, czy nie. Dobra wiadomosc, ze wyniki meza sa dobre. Ale dzisiaj maja
                        gosci i Melbunia biega o sparzta
                        * Erga zrobila aniola, a wczoraj miala jazde z przygodami; na szczescie jej
                        kochany maz wybawil ja z opresji.
                        * Ant i Ma_rudka byly na randce i postanowily ja jeszcze powtarzac
                        * Bebellowa Tosica - Lasica miala katar
                        * Gviazdka czuje sie lepiej, choc praktykantki ja zezloscily
                        * Ata malo mowila, ale to nie dol, tylko natura smile
                        * Tycja dzis sie uczy, i miewa zachcianki
                        * Bombaminika sie odezwala. Ona i Magdusia w porzadku zdrowe i piekne.
                        * Lalisie bolaly plecy
                        * Megi znow walczy z bakteriami, ale tym razem gdzie indziej.
                        * Kate i Gviazdka maja ten sam termin porodu smile

                        Na pewno cos zapomnialam. Prosze o wybaczenie, ale sie staralam.

                        * u mnie sezon fasolkowy i poza tym satra bida
                        • pszczolaasia o matko bokso częstochowsko:DD Abie 05.11.05, 17:23
                          szacuneczeksmile)))))
                          • melba7 Re: o matko bokso częstochowsko:DD Abie 05.11.05, 17:43
                            wpadam na chwilkę...zaraz goscie przyjdą.Moja skwara podejrzanie szybko znika,
                            nie skuszę się więc na zovirax-bo juz prawie nie ma sladu!!!
                            Erga, ale miałaś jazdę...na szczęście dobrze się skończyłosmile
                            Matalko, witamy po L4smile
                            znikam...do jutra, a może do dzisiaj?wink
                          • abie76 Re: o matko bokso częstochowsko:DD Abie 05.11.05, 17:44
                            odlecial mikawalek czerwonego lakieru...bez sensu. A tak sie wczoraj przykladalam.

                            ten pooprzedni post to reakcja na prace. Tak mi sie nie chce, ze gotowa jestem
                            zrobic wszystko byle nie pracowac smile a poza tym co sie ma Matalka meczyc.
                            • ktat nic nowego stara bida 05.11.05, 17:58
                              łał wyrazy podziwu dla abie !!!!! wreszcie wiem co sie dzieje...

                              u mnie zapierdziel nic nowego nowa posada po 15 osob w kolejce na infolini nie
                              mam nawet czasu jesc mam juz dosc jak ja nienawidze tej pracy i rozsylam cv
                              dzis siedze w domciu maz na budowie, chyba kupie winko wypozycze dobry horror
                              albo cos o wojnie
                              byłam u fryzjera mam chełm na głowie hihihii
                              i sliczne dlugasne akryle to tak dla siebie
                              jeszcze jakies plamienia po@owe

                              buziaki i usciski

                              jak ja zaluje ze nawet nie mam kiedy czytac
                        • cytrusowa Re: Wszystkich witam ;)) 05.11.05, 17:53
                          dwa podejscia do poerogow - nieudane, farsz w smieciach.
                          pierdizele to!

                          testu nie robie, bo maz twierdzi, ze z jego wynikami to niemozliwe, wiec skoro
                          tak uwaza...
                          poza tym twierdzi, ze w tych dniach nic nie bylo, a ja uwazam inaczej - ale co
                          sie bede spierac z facetem...

                          oj jak mnie zaskakuje taki chwlowy bol w podbrzuszu...chyba ciezka bedz\ie ta @
                          • abie76 Re: Wszystkich witam ;)) 05.11.05, 18:04
                            szkoda farszu, ale podpatrzysz u mamy nastepnym razem bedzie spoko.

                            Nie, no z mezem nie nalezy sie spierac. Ale moze w poniedzialek skocz po kryjomu
                            do apteki?

                            Ja lece na zakupy, tzn wyciagam Kochanego i jedziemy kupic cos do jedzenia i
                            oddac spodnice, co sobie kupilam i doszlam dzis do wnisku, ze jej jednak nie
                            chce i nie bede w nij chodzic smile

                            usciski, mielgo wieczoru
                            • balbinka74 Re: Wszystkich witam ;)) 05.11.05, 18:37
                              Kurka wodna znowu mi post gdzieś w eterze wcięło....

                              Witaj matalko, fajnie, że grypka poszła sobie w siną dal..

                              Ktat, ja ci przetrzepię skórę, jak ty do dobrego lekarza nie
                              pójdziesz!!!!!!!!!!! dziewczyno, czy ty się chcesz doprawić...szkoda
                              nerwów...ten długi wczesniejszy cykl, wieczne plamienia...to nie jest normalny
                              stan!!!! I tak masz już sporo stresów!!!Słuchaj starszej siostry hihihi i
                              szybciutko dzwoń do ginka, by się zapisać...

                              Cytrusku, nie chcę ci robić żadnych nadziei....ale mojej kolezanki mąż miał
                              fatalne wyniki...i przed leczeniem poczęli córunię..ale była niespodzianka, a
                              spłakani byli oboje..Lekarz im tylko powiedział, że nie powinni się
                              dziwić..potrzebny był tylko jeden plemniczek.
    • jutka7 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) 05.11.05, 18:30
      Witajcie Kochane,

      przeczytałam ostatnia strone Waszych postów, streszczenie Abie dużo mi
      pomogło smile) i znowu mi się d\serce ścisnęło, że nie mogę być z Wami tak czesto,
      jak bym chciała sad(
      Jestem teraz u dziadka w odwiedzinach, a on ma internet smile) więc korzystam z
      okazji. Ja wciąż w domu mam zepsuty komp i nie zanosi sie na zmianę do świąt
      przynajmniej. A w pracy nie mam czasu ani chwili.
      Pamiętacie mnie jeszcze? Dziękuję Erdze, Kateb, Atce, Lalisi i Moniczce za
      zdjęcia, mam tez juz adres na naszą stronke, wic pooglądam sobie Wasze zdjęcia.
      U mnie wszystko w porządku, starania przerwałam, ale humor mam wyśmienity,
      czuję w sobie jakąś niesamowitą energię, entuzjazm, optymizm itp. Normalnie
      dawno nie miałam takiego okresu w życiu, mimo ze musze sie uczyć, w związku z
      czym na nic innego nie mam czasu, ale góry mogłabym przenosić. W następnym
      tygodniu będę w domu, wzięłam urlop na naukę.
      Kochane, trzymam nieustannie za Was kciuki i bardzo za Wami tęsknię!!!!
      Buziaki wielkie dla wszystkich!
      • balbinka74 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) 05.11.05, 18:39
        Jutko, bardzo sie cieszę, że do nas zajrzałaś!!!I same dobre wiadomści! A kiedy
        masz ten egzamin???
        • balbinka74 Re: Hortiko 06.11.05, 13:54
          Dostałaś się w końcu do tego gina?Pracki pewnie dużo, co? Tak milczysz i
          milczysz....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka