Dodaj do ulubionych

koczkodan listopadowy :)

    • pitu_finka Re: koczkodan listopadowy :) 28.11.05, 22:59
      czesc kobitkismile jestem w helsinkach i nawet tu moge Was podgladnacsmile zimno
      tu jak cholera, a wieje jeszcze gorzej. dobranoc
      • yskyerka Re: koczkodan listopadowy :) 28.11.05, 23:13
        No proszę, przejrzałam poprzednie posty, ale nie wiedziałam, że wybierasz się
        do Helsinek. Ale ci fajnie! smile
        My właśnie zgraliśmy zdjęcia z konferencji i zaśmiewamy się do łez.
        • monias3 WTOREK i to słoneczny :) 29.11.05, 10:01
          CZołem!
          Widze, ze jak tylko wróciła Yskierka to od razu forum się odrodziło, morał?
          Yskyerka nie moze nigdzie wyjeżdżaćsmile)))) ale narezscie jakoś wawiej się
          zrobiłosmile

          Kasiol - trzymaj się, ciąże biochemiczne to niestety częste przypadki , tak jak
          pisała Ci Yskierka wiele kobiet nawet ni epodejrzewa że jest w ciązy bo
          przychodzi @ i wszystko się kończy. Na testach ciązowych tez zresztą pisze że
          blisko 50% wczesnych ciąż uleg anaturalnemu poronieniu, widocznie natura po coś
          to wymyśliła. Ale najważniejsze ze mozęsz się starać już w tym cyklu i ze wiesz
          zę możesz zajść w ciążęsmile)

          Yskierko -podziwiam zę prowadziłas sesję, no przyznaję zę robi to na mnie mego
          wrażeni e, tym bardziej ze słabo znam angielski.

          A Finka szaleje, szaleje...i dobrze , niech się odstresowuje, może
          wróci "podwójna"?

          Co do ciasteczek- no tu zawalę na całej linii - bo co do tego typu jadła to nie
          posiadam żadnej specjalizacjisad
          Jakoś nie przepadam za ciastami i ciastakami i pewnie dlatego ten talent mam w
          zaniku, che, che.

          Wczoraj byłam na wizycie - i wsio grasmile
          Pozdrawiam Was ciepło!!
        • ane576 Wtorek 29.11.05, 10:01
          znowu wtorek, dzisiaj usłyszałam w radiu fajny tekst: "wtorek jest moim
          ulubionym dniem tygodnia, bo w tym dniu najdalej do następnego poniedziałku"
          Yskierko podeslij jakie fajne zdjątko.
          Miłego dnia.
          • yskyerka Re: Wtorek 29.11.05, 14:24
            Ane, zdjątka będą, jak tylko mój mąż zrobi z nimi porządek, bo na razie zgrał
            je na laptopa i się nimi bawi. Większość, to niestety zdjęcia ludzi, którzy
            byli na konferencji, ale mogę wam podesłać jakiś ładny obrazek zimy w górach. smile
            • cytrusowa Re: Wtorek 29.11.05, 15:47
              ja tez lubie wtorek!

              dzis idziemy wieczorem na badnaie genetyczne, ciekawe jak moj maz poradzi sobie
              z przetlumaczeniem schorzen wyst. u nas w rodzinie....
              • ane576 Re: Wtorek 29.11.05, 15:50
                Cytrusku takie badniae musi być bardzo drogie, oni robią badania na wszystkie
                dziedziczne choroby genetyczne?? czy tylko na wybrane??
                Mam nadzieję że nam opowiesz trochę jak to wygląda.
                • cytrusowa Re: Wtorek 29.11.05, 15:58
                  kasa nam refunduje w 100 procentach, tak jak i in vitro.
                  a to badanie nie wiem pod kątem jakich choro - moze to bedzie zalezalo od tego,
                  co uslyszą od nas...
                  oczywiscie, ze wam wszystko napisze
                  • yskyerka Re: Wtorek 29.11.05, 16:00
                    Cytrusku, jak potrzebujesz tłumaczenie jakichś schorzeń, to daj znać. Mam pod
                    ręką słownik medyczny. wink
    • yskyerka witam po obiadku 29.11.05, 17:46
      Mój M zrobił dziś szaszłyki i teraz nie możemy się ruszać. Myśleć też za bardzo
      nie mogę, więc na razie praca odpada. Chciałam pogadać chwilę z wami, ale tu
      jakiś straszny marazm. No to chyba zalegnę na pół godzinki, niech się sadełko
      odłoży. wink
    • yskyerka 18 tygodni macierzyńskiego 29.11.05, 19:05
      Już wpisane do autopoprawki na przyszły rok.
      Obiecywali więcej, ale dobre i to. smile
      • pitu_finka Re: 18 tygodni macierzyńskiego 29.11.05, 22:11
        A ja juz spowrotem. Nie wyszlalam sie za bardzo bo to wyjazd sluzbowy, wiec
        gdymym wrocila podwojna to moj luby mialby do mnie niemale pretensjesmile))
        A tak w ogole jak tam humorki? U mnie tak sobiesad staram sie jak moge zeby si
        enie nakrecac i nie myslec ale roznie mi to wychodzisad(((
        • yskyerka Re: 18 tygodni macierzyńskiego 29.11.05, 22:27
          Finko, ja myślałam, że ty z mężem do tych helsinek poleciałaś, a nie służbowo.
          Miałaś chociaż czas, żeby tam coś zobaczyć?
          A zeby za dużo nie myśleć, to może zacznij się uczyć fińskiego? wink
          • pitu_finka Re: 18 tygodni macierzyńskiego 29.11.05, 22:32
            Z mezem nie bo nie mamsmile)) A tak powaznie to niestety sluzbowo wiec czasu nie
            maialam. Polecialalmm w niedziele wieczorem i bylam zajeta do dzisiaj po
            poludniu. A po poludniu pogoda byla taka paskudna, ze mi sie nie chcialao
            nigdzie chodzic i pochodzilam sobir troche po sklepach. Ale nic nie kupilam,
            dopiero na lotnisku cienie do powiek i szminke. Snieg padal ale taki najgorszy
            bo bylo +3 stopnie wiec wszystko plynelo. Poza tym juz kolo 15.30 zaczelo sie
            robic dosyc szaro. Chyba mialabym niezlego dola jakbym tak mieszkala. jak
            wysiadlam na naszym poczciwym okeciu to az mi sie milo zrobilosmile
            • yskyerka Re: 18 tygodni macierzyńskiego 29.11.05, 22:37
              Ups, przepraszam za tego męża. Dzisiaj jestem zupełnie nieprzytomna i niewiele
              kojarzę. A przecież tyle razy mówiłaś. sad
            • yskyerka Re: 18 tygodni macierzyńskiego 29.11.05, 22:39
              No tak, u nas trochę lepiej, ale jak zaczyna się robić szaro o 16, to też jest
              kiepsko. Ja w ogóle chętnie mieszkałabym w jakimś ciepłym kraju, ale na razie
              jeszcze nie wymyśliłam, w którym. smile
              • pitu_finka Re: 18 tygodni macierzyńskiego 29.11.05, 22:43
                A nie przepraszaj, ja sie tym mezem nie martwie bynajmniejsmile))
                Ja tez chcialabym mieszkac w cieplym kraju, ale tez nie wqiem w ktorym. Moze w
                Hiszpanii? Albo na Kanarach? Bo ja w sumie chcialabym zeby to byla taka kultura
                bliska naszej. A na kanarach jest extra, nie za goraco (bo tego tez nie lubie) -
                tylko tak w sam razsmile
          • pitu_finka Re: 18 tygodni macierzyńskiego 29.11.05, 22:35
            Finski jest nieladny, zreszta zaczelam sie od wrzesnia uczyc niemieckiegosmile
    • pitu_finka Kawal:-))) 29.11.05, 22:46
      Pewne małżeństwo zaprosiło na kolację najlepszą przyjaciółke żony. Kolacja udała
      się znakomicie, śmiali się i rozmawiali we trójke do pózna. Gdy przyjaciółka
      wychodziła gospodarz zaoferował, ze ją odwiezie do domu. W samochodzie dalej
      rozmawiali i robiło sie coraz milej. Gdy byli już na miejscu przyjaciółka
      zaprosiła go na lampkę wina. Wypili całe wino i koniec konców wylądowali w
      lóżku. O trzeciej nad ranem niewierny mąż mówi:
      - O rany! Muszę iść do domu! Żona mnie zabije!
      - Masz rację. Kiepska sytuacja - twoja żona to moja najlepsza przyjaciółka...
      Ale jak ty się jej wytłumaczysz?
      - Nie martw się, pożycz mi tylko trochę talku.
      - ???
      - O nic nie pytaj. Zobaczysz - będzie dobrze.
      Przyjeżdża po chwili do domu i drzwi otwiera mu wściekła żona
      - Gdzie byłeś !!!
      - Kochanie. Bardzo Cię przepraszam. Twoja przyjaciółka jest bardzo miła i bardzo
      atrakcyjna. Zdradziłem cię z nią. Przepraszam.
      Żona patrzy na niego i po chwili wykrzykuje:
      - Pokaż ręce! (ręce są całe w talku)
      - Nie kłam ŚWINIO! Znowu grałeś z kolegami w kręgle!!!!!
      • yskyerka Re: Kawal:-))) 29.11.05, 22:58
        Pewien farmer miał pole arbuzów. Podczas jednego z obchodów farmy zauważył, że
        ktoś mu je regularnie podkrada i robi sobie ucztę. Pomyślał nad sposobem
        zabezpieczenia się na przyszłość przed kolejnymi kradzieżami i postawił przy
        polu znak:
        "UWAGA! Do jednego z tych arbuzów wstrzyknięto cyjanek."
        Kilka dni później wybrał się na kolejny obchód swojej farmy, gdy doszedł do
        arbuzów, zauważył, że tym razem żaden z nich nie został skradziony, ale
        zobaczył przy nich inny znak, na którym widniał napis: "Teraz już do dwóch."
    • pitu_finka No to jeszcze na dobranoc kawal i dobranoc 29.11.05, 22:53
      Bo Yskyerka poszla spac

      ___________________


      Facet u kochanki (maż na delegacji), a tu nagle klucz w zamku grzebie...
      Babka, niewiele myśląc, mówi mu:
      - Stań na środku, tak jak jesteś - goły, a ja powiem staremu, że taka statuę
      kupiłam.
      Maż wchodzi, rozgląda się, zauważa:
      - A to co?!
      - No... kupiłam taka statuę, znajomi też maja, teraz taka moda...
      Maż machnął ręka i poszedł spać. Żona też. W środku nocy maż wstaje, idzie
      do kuchni, wyciąga chleb, smaruje masełkiem, kładzie szyneczkę, serek,
      ogóreczka... podchodzi do statuy i wręcza ze słowami:
      - Masz, ja tak trzy dni stałem, żeby choć ku... nakarmiła...
      • yskyerka Re: No to jeszcze na dobranoc kawal i dobranoc 29.11.05, 22:56
        Śliczne. smile
        Nie, nie poszłam jeszcze spać. Na razie stukam, ale o 12 obiecałam sobie, że
        ucieknę do łóżka. I tak mi dzisiaj praca nie idzie.
        • pitu_finka Re: No to jeszcze na dobranoc kawal i dobranoc 29.11.05, 22:58
          No to stukaj i dobranocsmile
    • yskyerka środa - Andrzejki 30.11.05, 08:25
      Która sobie dzisiaj wróży? wink

      Cytrusku, jak wczorajsze badania?
      • ane576 Re: środa - Andrzejki 30.11.05, 08:44
        Hej, kawały świetne wink))))
        Zapomniałam o tych andrzejkach, która zna jakieś wróżby, oprócz lania wosku. Bo
        ja znam ale jeszcze z czasów nastolatki jak wróżyło się imię przyszłego i takie
        tam, a na obecne czasy (dla pań w kwiecie wieku) nic nie znam.
        Milego dnia. U nas na Śląsku biało bielutko, ładnie to wygląda ale do pracy to
        sie dziś spóźniliśmy przez te drogi.
        • giovanita moja prolaktyna 30.11.05, 09:21
          Ja wiem dziewczynki, że wy się odstresowywujecie i nie rozmawiacie o
          staraniach, ale ja muszę.... Muszę się wam pochwalić. Bo pękam ze szczęcia a
          mąż mnie wcale nie rozumie. Odebrałam wyniki prolaktyny robionej w sobotę.
          Przed MTC: 5,8 Po MTC: 31,2 ng/ml (wzrasta 5,38 razy). Pięknie smile)))))))))
          A jeszcze 3-4 miesiace temu (nie pamiętam kiedy dokładnie) był 18 i 260 (wzrost
          prawie 17 razy). Co jest w stanie zdziałać bromek (jakieś 90 dni przyjmowania
          1/2 tabletki na noc).

          No to owulacja w weekend należy do nas... a może zaczniemy już dziś... dziś
          11dc.

          Yskierko temperatura spadła wczoraj do 36,8 a dziś jest 36,9. Należałoby by
          przypuszczać że owu się pojawi za jakieś 4 dni, prawda? (Sugeruję się tymi 6
          dniami niższej temperatury...).
          Kupiłam też testy owu, choć się zarzekałam że tego nie zrobię... Kobieca
          przewrotność i poruszanie się na fali nastrojów smile)))

          Mięłgo dnia
          • yskyerka Re: moja prolaktyna 30.11.05, 09:37
            Giovanitko, gratuluję prolaktyny! Mam nadzieję, że też mi się uda szybko
            osiągnąć taki wynik.
            Co do temperatur to nie wiem, musisz przyjrzeć się swoim poprzednim wykresom. U
            każdej z nas wyglądają one inaczej, więc trudno tu wyrokować.
            • giovanita Re: moja prolaktyna 30.11.05, 09:40
              No to jeśli chodzi o wykresy, to wiem tyle że nic nie wiem... każdy który do
              tej pory rysowałam jest inny smile))))
              Więc nie dość że każda z nas jest inna, to jeszcze każdy miesiac każdej z nas
              jest inny smile)))))))))))))
              No właśnie, za krótki mam staż w rysowaniu wykresów. To mój 5 miesiac z
              termometrem smile)))))))))) I lubię to coraz bardziej smile))))))
              • pitu_finka Dzien dobry:-) 30.11.05, 10:04
                Witam szanowne paniesmile Co dzisiaj u Was slychac? Mnie jest jakos zimno od
                samego rana i ciezko mi sie wdrozyc spowrotem do pracysad Ale na szczescie
                tylko dzisiaj bo potem robie sobie wolne do konca tygodnia. Ale co z tego,
                skoro jutro bede pewnie sprzatac caly dziensad
              • monias3 Re: moja prolaktyna 30.11.05, 10:04
                witam andrzejakowo i puchowo: na dworze piękne białe śniezynkismile))ale niestety
                na ziemi się topiąsad

                Giovanitko - strasznie się cieszę z Twoich wynikówsmile)) teraz tylko do dzieła!

                a mnie dziś od rana łepetyna boli, pewnie dlatego że wczoraj przyszła mama
                wyżalic się na tatęsad((byłam wsiekła że mnie w ciązy stresuje, ale zacisnęlam
                zęby bo mi jej szkoda było. A dziś odpokutowuję moje "miłosierdzie".
              • ane576 Re: moja prolaktyna 30.11.05, 10:08
                A ja znowu doszłam do 7 dc z mierzeniem tempki i dałam sobie spokój, jednak
                mierzenie w środku nocy jest bez sensu, czasem to była 3 nad ranem czasem 4
                czasem 5. Ten mój kot i/lub moj pęcherz mogłiby sobie jakąś stałą godzinę
                wymyślić, o której zamierzają mnie budzićwink)))
                No a jak tam wrożby??
                • pitu_finka Andrzejki 30.11.05, 10:21

                  Hmmm, ja nie mam zadnych planow, pewnie bede siedziala w domu i w dodatku sama:
                  ( ale to nie jest az takie zle, troche sobie nicnieporobie a to tez jest fajnesmile
                  Monias, nie denerwuj sie. ja tez nie lubie jak sie mama na tate skarzy ale nie
                  mozna sie az tak przejmowac. sa doroslymi ludzmi, maja swoje problemy - jak
                  kazdy - i musza je jakos rozwiazywac. bedzie dobrzesmile
                  • ane576 Re: Andrzejki 30.11.05, 10:32
                    Oj u mnie to się już skończyło, odkąd wyszłam za mąż rodzice chyba stwierdzili,
                    że teraz mam swoją rodzinę i swoje problemy. My też staramy się nie martwić
                    rodziców naszymi kłótniami. Ale kiedyś pamiętam nie cierpiałam tego jak byłam
                    stawiana między młotem a kowadłem i słuchałam narzekań to z jednej to z drugiej
                    strony.
                    Wieczorkiem czeka mnie praca- tak spędzę Andrzejkowy wieczór sad(( No cóż, ale
                    może znajdę chwilkę na polanie wosku.
                    • monias3 Re: Andrzejki 30.11.05, 12:41
                      tak to jest z tymi rodzicami...czasem jak z dziecmi albo gorzej nawet bo
                      problemy powazniejsze.
                      U mnie nie za bardzo da się "olać" sprawę bo ...ech co tam truła będę...krótko
                      mówiąc tata jest taki "fajny" że mama moze liczyć tylko na swoje dzieci...a
                      jest trochę chora niestety. I nóz mi się otwiera w kieszeni na takie coś!
                  • giovanita Re: Andrzejki 30.11.05, 10:34
                    Ja teżw domu.
                    Mąż wziął tydzień wolnego, kibluje i się uczy do jakiegoś egzaminu.
                    A ja w pracy...

                    Słyszałyście o tabletkach MACA?
                    Nie wiecie gdzie to kupić w Warszawie. Bo to że aptece internetowej można, to
                    już wiem, ale ja bym chciała od ręki... smile))))
                    • pitu_finka Re: Andrzejki 30.11.05, 10:37
                      Ja nie slyszalam o takich tabletkach. Viezko sie tak rano samej wstaje, co? Moj
                      byl w domu w zeszlym tyg i sie uczyl do egzaminu, jeszcze w przyszlym tez
                      bedzie kiblowal wiec w tym tygodniu siedzi po nocach zeby troche popracowac.
                      Hmmm, wcale mi sie to nie podobasad
                      • yskyerka Re: Andrzejki 30.11.05, 10:49
                        Co to za tabletki? Pierwsze słyszę.
                        My wieczór pewnie spędzimy w moimi rodzicami. Mama wczoraj pochwaliła się, że
                        zrobiła białą kiełbasę, więc wybieramy się na degustację. smile
          • yskyerka tabletki MACA 30.11.05, 12:14
            Giovanitko, właśnie spojrzałam na te tabletki. Ja do tych chińskich specyfików
            podchodzę bardzo ostrożnie. Kiedyś - na innym forum - dziewczyna zachwalała
            zielone tabletki chińskie na oczyszczanie jelit. Jak przepisałam do Gugla ich
            nazwę z pudełka, okazało się, że w kilku krajach zostały wycoface z obrotu, bo
            zawarta w nich rtęć wielokrotnie przekraczała dopuszczalne normy. Zanim więc
            zdecydujesz się wydać tyle pieniędzy, sprawdź, czy zostały porządnie przebadane
            i są oficjalnie dopuszczone do obrotu, żeby nie było z nich więcej szkody niż
            pożytku.
            • giovanita Re: tabletki MACA 30.11.05, 14:24
              Dzięki yskyerka.

              Ja tyle wiem, że to głównie dla facetów jest. No i mojemu chcę
              zaaplikować smile))))) Sprawdzę jednak smile))))

              Co do tych ziół, to mój dziadek dostał od kuzyna zioła peruwiańskie (ta sama
              firma jest produkuje co MACĘ). Dziadek, starszy człowiek, miał problemy z
              żołądkiem, okazało się że ma straszliwe wrzody na dwunastnicy. Był na badaniach
              w szpitalu, przepisali mu całe baterie leków. No stało się tak, ze odwiedził go
              bratanek. Przywiózł mu te zioła do parzenia i picia... (kurcze nie pamiętam
              nazwy). Wyobraźcie sobie że po pół roku, dziadek wszystko może jeść (wcześniej
              miał ścisłą dietę), świetnie się czuje... ma 91 lat a ostatnio przetańczył
              wesele mojego brata. Czytałam (przypomniałam sobie - Vilcacora), że często te
              preparaty działają leczniczo na raka... Oczywiście jest cała filozofia
              Vilcacory i sposoby odżywiania, ksiażki kucharskie... mój dziadek paskudne
              wrzody, które bardzo go ograniczały zlikwidował właśnie za pomocą tych
              ziółek smile))))
              • yskyerka Re: tabletki MACA 30.11.05, 16:01
                A mój M swoje wrzody wypalił hinduskimi, ostrymi jak diabli, przyprawami. smile
    • pitu_finka Swieta sie zblizaja:-)))) 30.11.05, 14:20
      Myslicie juz o kupowaniu prezentow na swieta?smile
      Moze sie jutro albo pojutrze wybiore pochodzic troche po sklepach, jest szansa
      zrobic zakupy nie w tlumie wiec moze z niej skorzystam. bardzo nie lubie
      kupowania prezentow na osattnia chwile (a niestety tak wlasnie zawsze jest), te
      dzikie tlumy mnie strasznie frustruja, tym bardziej jak nie wiem co cche kupic.
      a chcialabym sie postarac w tym roku. no coz, mam duzo planow na najblizsze dwa
      dni, wielka to frajda zrobic sobie takie wolnesmile Tym bardziej ze zwykla jak
      mam wolne to wyjezdzam i bardzo rzadko po prostu siedze w domu.
      A macie jakis pomysla na swieta ktore zrobimy sobie na koczkodanie/ prezenty i
      takie tamsmile przeciez musimy cos wymyslic, rzucajcie propozycje.
      • giovanita jeszcze raz MACA 30.11.05, 14:31
        www.drnatura.pl/maca2.htm
        wklejam linkę do poczytania....

        Słyszałam opinię że dobrze działają na "chłopaków"... chyba zaaplikuję mojemu
        M, profilaktycznie smile))))))))
      • misia_7 Re: Swieta sie zblizaja:-)))) 30.11.05, 14:38
        cześć dziewczynki, obiecuję gościć tu częściej w miarę możliwości.
        Pitu-finko jak pomyślę o kupowaniu prezentów, to za głowę się łapię, najgorzej
        to wymyślić coś fajnego, szczególnie dla rodziców...
        • pitu_finka Re: Swieta sie zblizaja:-)))) 30.11.05, 14:44
          Troche optymizmusmile Cos fajnego sie zawsze znajdzie. Ale dalej czekam na
          propozycje. To taki wesoly i przyjemny temat i pomoze sie troche wyluzowacsmile
        • giovanita Re: Swieta sie zblizaja:-)))) 30.11.05, 14:49
          Trzymamy za słowo (to do tych częstych odwiedzin, nas bidulek) smile))))

          My w tym roku ze względu na ogólnie panujący marazm finansowy, postanowiliśmy
          zaniechać kupowania sobie prezentów. Każdy zrobi coś własnoręcznie i tyle. Ja w
          tym roku upiękę dla wszystkich pierniczków... może jeszcze jakiś ciastek ukręcę
          i tyle. W zeszłym roku kupiłam foremki to się przydadzą w sam raz.

          Mojemu męzowi tylko obiecałam jakiś krawat. Ma sobie wynaleźć.
          A ja już jakiś czas temu dostałam gwiazdkowy prezent (promocja była smile)))) ).
          Super robot kuchenny melaksero-blender-sokowirownik Philipsa. Jest super. smile
          • giovanita Re: Swieta sie zblizaja:-)))) 30.11.05, 14:52
            A kartki już kupiłyście?
            Ja właśnie mam cały plik kartek do wypisania i muszę się za to wziąść... ale to
            jeszcze za chwilę.

            Na razie muszę ciasto na pierniki zrobić i zostawić do leżakowania na jakieś
            dwa tygodnie by dojrzało.

            A w tym tygodniu idę wreszcie na zajęcia kwiatkowe. Pewnie będziemy robili
            świateczne stroiki i już się nie mogę doczekać smile))))
            • misia_7 Re: Swieta sie zblizaja:-)))) 30.11.05, 14:59
              Giovanitko, ale Ty masz fajnie z tymi zajęciami artystycznymi, a wieńce
              adwentowe też robicie? bo już 1 świeczka powinna się świecić wink
              Kartki już mam, ale kiedy je wypiszę, to jeszcze nie mam pojęcia!
              • yskyerka Re: Swieta sie zblizaja:-)))) 30.11.05, 16:51
                A ja ani kartek, ani prezentów jeszcze nie mam. sad W dodatku właśnie dostałam
                rozpiskę zleceń do końca roku i wygląda na to, że jednak nie będę miała wolnych
                dni przed świętami, więc nie wiem, jak się ze wszystkim wyrobię.

                Giovanitko, podeślij przepis na pierniczki. Może i ja się skuszę. Mniam! smile
                • kasiol81 Wiesiołek. 30.11.05, 21:19
                  Wiesiołek mi męczy głowę,w jednej mieszance ziółek jest wiesiołek,no i mam
                  problem,dostałam nasiona wiesiołka i na opakowaniu jest napisane że trzeba je
                  zmielic.Poza tym napisane jest tez do stosowania zewnetrznego a konkretnie jako
                  maseczke na twarz.No i jeszcze jedno,zmieniłam ziólka na ziółka nr 3 tam już
                  jest bez wiesiołka,ale podobno dzięki wiesiołkowi jest wiecej śluzu
                  płodnego,można go pić samego??
                  • yskyerka Re: Wiesiołek. 30.11.05, 22:51
                    Można. Dziewczyny pisały, że oprócz ziółek na śluz łykają wiesiołek w
                    kapsułkach albo piją guajazyl.
    • yskyerka GRUDZIEŃ! :) 01.12.05, 00:04
      Monias, chyba czas na nowy wątek.
      I wyślij sporo fluidków,
      żeby był szczęśliwszy od poprzedniego. smile
      • pitu_finka Re: GRUDZIEŃ! :) 01.12.05, 10:57
        Jestem za nowym watkiemsmile BOZONARODZENIOWYM. Samo slowo "narodzeniowy" napawa
        mnie optymistycznie. A ja wlasnie wstalamsmile))) Wyspalam sie za wszystki czasy.
        Jednak takie siedzienie w domu od czasu do czasu jest fantastyczne. Doszlam do
        wniosku, ze ja powinnam pracowac na pol etatu zeby byc w pelni zadowolonasmile))
        Zabieram sie za porzadki.
      • giovanita Re: GRUDZIEŃ! :) 01.12.05, 11:18
        No Moniasku, niestety żadna z nas nie może tego zrobić bo nie została
        zaszczycona przez matkę naturę .... nie ma nowych ciężarówek.... koejny miesiąc
        bez pozytywnych wieści... Dziewczyny, do roboty!!!!!

        My wczoraj zainaugurowaliśmy kolejny miesiac starań. Dziś 12dc. Kupiłam testy a
        na nich dziś druga kreska baaaardzo blada. A wiec owu moze się przesunąć i być
        ok 16-17 dc. Ale nic to, my już zaczęliśmy treningi smile))))

        Temperatura od 3 dni z tych niższych. Dziś 36,9. smile))))

        Przepis na pierniczki wkleję przy okazji... nie mam go dziś pod ręką ale
        wkleję, obiecuję smile))))
        • monias3 no to prosze bardzo:)))) 01.12.05, 11:59
          więc przenosimy się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka