madzik751 GLOWA DO GORY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!! 06.01.06, 12:29 Wprawdzie moja ciaza byla planowana ale tez z ojcem dziecka nie mamy slubu.Dzidzius urodzil sie jako dziecko panienskie.Chociaz moja mama nalegala na szybki slub przynajmniej cywilny to ja nie uleglam jej namowom i teraz bardzo sie z tego powodu ciesze. Szczeze mowiac nie powinnas wogole przejmowac sie tym co ludzie powiedza a jak ktos ci powie cos przykrego to mu poprostu powiedz zeby sie odczepil.Ja tak robilam i odrazu humor mi sie poprawial.I powiem ci cos jeszcze:slub bierzemy dopiero we wrzesniu tego roku i bardzo sie ciesze ze moje dziecko bedzie na naszym slubie chociaz i tak nic nie bedzie pamietalo ))) Pozdrawiam Cie serdecznie Magda i Tomus (2 m-ce) Odpowiedz Link Zgłoś
dzidziak3 Re: Wpadłam... Jestem w ciaży i co dalej... 15.01.06, 21:04 My wzięliśmy ślub, ale ksiądz do którego poszliśmy, namawiał nas żebyśmy pobrali się później, bo teraz jest dużo załatwiania i nerwów a dla dziecka to nie najlepsze. Później zawsze możecie połączy piękny majowy ślub z wspaniałymi chrzcinami. Odpowiedz Link Zgłoś
marimako cd historii marimako 18.03.06, 11:48 Wiecie, na obecna chwile to babcia wyrzucila mnie z domu. Bo nie akceptuje nieslubnego dziecka itp. Nie mam gdzie isc, nie mam gdzie mieszkac. Ogolnie to ciezko jak na ciaze... Boje sie ze ten stres moze zaszkodzic dziecku.... A jesli urodzi sie chore?? Czy nadpobudliwe? Bo mamusia za duzo sie stresowala w czasie ciazy? Z narzeczonym ok, Odpowiedz Link Zgłoś
axela Re: cd historii marimako 18.03.06, 17:07 A co narzeczony na to, ze jestes bez mieszkania? Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulka82 Re: Wpadłam... Jestem w ciaży i co dalej... 19.03.06, 13:34 Witaj, ja również mam 23 lata. W sierpniu ubiegłego roku dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Przyspieszyliśmy nasz ślub i bardzo się z tego cieszymy. Jesteśmy prawdziwą, szczęśliwą rodziną, czekamy z niecierpliwością na naszą córeczkę. Świata poza sobą nie widzimy. Nie chcieliśmy odkładać ślubu "na potem", często po urodzeniu dziecka nie ma czasu na myślenie o tym. Maleństwo bowiem jest tak absorbujące, że chodzenie na nauki, do spowiedzi, szukanie sukni itp. nie jest już takie proste. Myślę, że jeżeli jesteście siebie pewni, to nie ma z czym zwlekać. My braliśmy ślub jak byłam w 20 tyg. ciąży, brzuszka prawie nie było widać, a ślub był naprawdę jak z bajki. Udzielał go nam znajomy ksiądz, wygłosił przepiękne kazanie. Do tej pory wspominamy go z łezką w oku, cudownie jest wracać do tych chwil. Odpowiedz Link Zgłoś
hodos Re: Wpadłam... Jestem w ciaży i co dalej... 19.03.06, 22:56 Przecież nie bierzecie tego slubu na pokaz tylko dla siebie. W zasadzie to już jesteście rodziną z papierkiem czy bez. Najważniejsze, tak myślę, są wasze odczucia, uczucia i pragnienia i nikt sie nie powinien wam do tego wtrącać. Ludzie znudzeni swoim życiem często za bardzo interesują sie sprawami innych i obroną moralności. Ja na waszym miejscu, a zdecydujcie jak tylko chcecie, poczekałabym ze ślubem, poczekałabym aż maluch podrośnie i wzięła skromny ślub w otoczeniu rodziny i przyjaciół i za zaoszczędzone pieniądze pojechała na wymarzona wycieczkę we trójke. Na moim slubie było tylko 7 osób włączając mnie i męża I nikt się nie poczuł obrazony. Pozdrawiam!! Odpowiedz Link Zgłoś
ikaes Re: Wpadłam... Jestem w ciaży i co dalej... 20.03.06, 10:24 Ja bym się ludźmi aniu rodziną nie przejmowała i czekała ze ślubem do narodzin dziecka. Najważniejsze jest to, czego chcesz ty, a nie twoja rodzina. Mam znajomych, którzy ślub brali w tym samym dniu, w którym chrzcili swoje 4- miesięczne dziecko i nikt ich palcami nie wytykał, tylko wszyscy patrzyli się z politowaniem na księdza, który odmówił udzielenia obu sakramentów w czasie jednej mszy. I dlatego dziecko spędziło jakieś 4 godziny w kościele. Odpowiedz Link Zgłoś