Dodaj do ulubionych

Wpadłam... Jestem w ciaży i co dalej...

    • barszczyk75 przypadek 06.01.06, 10:33
      znajomi
    • madzik751 GLOWA DO GORY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!! 06.01.06, 12:29
      Wprawdzie moja ciaza byla planowana ale tez z ojcem dziecka nie mamy
      slubu.Dzidzius urodzil sie jako dziecko panienskie.Chociaz moja mama nalegala
      na szybki slub przynajmniej cywilny to ja nie uleglam jej namowom i teraz
      bardzo sie z tego powodu ciesze.
      Szczeze mowiac nie powinnas wogole przejmowac sie tym co ludzie powiedza a jak
      ktos ci powie cos przykrego to mu poprostu powiedz zeby sie odczepil.Ja tak
      robilam i odrazu humor mi sie poprawial.I powiem ci cos jeszcze:slub bierzemy
      dopiero we wrzesniu tego roku i bardzo sie ciesze ze moje dziecko bedzie na
      naszym slubie chociaz i tak nic nie bedzie pamietalo smile)))

      Pozdrawiam Cie serdecznie Magda i Tomus (2 m-ce)
    • dzidziak3 Re: Wpadłam... Jestem w ciaży i co dalej... 15.01.06, 21:04
      My wzięliśmy ślub, ale ksiądz do którego poszliśmy, namawiał nas żebyśmy
      pobrali się później, bo teraz jest dużo załatwiania i nerwów a dla dziecka to
      nie najlepsze. Później zawsze możecie połączy piękny majowy ślub z wspaniałymi
      chrzcinami.
      • marimako cd historii marimako 18.03.06, 11:48
        Wiecie, na obecna chwile to babcia wyrzucila mnie z domu. Bo nie akceptuje
        nieslubnego dziecka itp. Nie mam gdzie isc, nie mam gdzie mieszkac. Ogolnie to
        ciezko jak na ciaze... Boje sie ze ten stres moze zaszkodzic dziecku.... A jesli
        urodzi sie chore?? Czy nadpobudliwe? Bo mamusia za duzo sie stresowala w czasie
        ciazy?

        Z narzeczonym ok,
        • axela Re: cd historii marimako 18.03.06, 17:07
          A co narzeczony na to, ze jestes bez mieszkania?
    • kasiulka82 Re: Wpadłam... Jestem w ciaży i co dalej... 19.03.06, 13:34
      Witaj, ja również mam 23 lata. W sierpniu ubiegłego roku dowiedziałam się, że
      jestem w ciąży. Przyspieszyliśmy nasz ślub i bardzo się z tego cieszymy.
      Jesteśmy prawdziwą, szczęśliwą rodziną, czekamy z niecierpliwością na naszą
      córeczkę. Świata poza sobą nie widzimy. Nie chcieliśmy odkładać ślubu "na
      potem", często po urodzeniu dziecka nie ma czasu na myślenie o tym. Maleństwo
      bowiem jest tak absorbujące, że chodzenie na nauki, do spowiedzi, szukanie
      sukni itp. nie jest już takie proste. Myślę, że jeżeli jesteście siebie pewni,
      to nie ma z czym zwlekać. My braliśmy ślub jak byłam w 20 tyg. ciąży, brzuszka
      prawie nie było widać, a ślub był naprawdę jak z bajki. Udzielał go nam znajomy
      ksiądz, wygłosił przepiękne kazanie. Do tej pory wspominamy go z łezką w oku,
      cudownie jest wracać do tych chwil.
    • hodos Re: Wpadłam... Jestem w ciaży i co dalej... 19.03.06, 22:56
      Przecież nie bierzecie tego slubu na pokaz tylko dla siebie. W zasadzie to już
      jesteście rodziną z papierkiem czy bez. Najważniejsze, tak myślę, są wasze
      odczucia, uczucia i pragnienia i nikt sie nie powinien wam do tego wtrącać.
      Ludzie znudzeni swoim życiem często za bardzo interesują sie sprawami innych i
      obroną moralności.

      Ja na waszym miejscu, a zdecydujcie jak tylko chcecie, poczekałabym ze ślubem,
      poczekałabym aż maluch podrośnie i wzięła skromny ślub w otoczeniu rodziny i
      przyjaciół i za zaoszczędzone pieniądze pojechała na wymarzona wycieczkę we
      trójke.

      Na moim slubie było tylko 7 osób włączając mnie i mężasmile I nikt się nie poczuł
      obrazony.

      Pozdrawiam!!
    • ikaes Re: Wpadłam... Jestem w ciaży i co dalej... 20.03.06, 10:24
      Ja bym się ludźmi aniu rodziną nie przejmowała i czekała ze ślubem do narodzin
      dziecka. Najważniejsze jest to, czego chcesz ty, a nie twoja rodzina.
      Mam znajomych, którzy ślub brali w tym samym dniu, w którym chrzcili swoje 4-
      miesięczne dziecko i nikt ich palcami nie wytykał, tylko wszyscy patrzyli się z
      politowaniem na księdza, który odmówił udzielenia obu sakramentów w czasie
      jednej mszy. I dlatego dziecko spędziło jakieś 4 godziny w kościele.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka