Dodaj do ulubionych

KOCZKODAN NOWOROCZNY

    • ane576 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 05.01.06, 07:47
      dzień dobry! Ja jak zwykle z samego rana. Strasznie się rozchorowałam. Wstałam
      żeby odprawić męża do pracy i kładę się do łóżka. Ale mam wyrzuty sumienia, że
      nie będzie mnie dzisiaj na zajęciach. Nie lubię, nie lubię. Leczę się głównie
      miodem i cytryną, ale bez kropli do nosa się nie obeszło - udusiłabym się bez
      nich wink) Wiecie nadzieja we mnie nie umarła do końca, ciągle gdzieś tam w
      środku myślę sobie, że może...
      • agulag26 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 05.01.06, 08:34
        witam z zminiastego miasta - ale buba na dworze.brrr...
        dzis 32dc.czekam sobie nadal.chyba w sobote skusze sie na test.ostatnie
        przytulanko bylo 24grudnia wiec jesli mialo by coś być to chyba 7 stycznia
        bedzie widać?
        dzis dla odmiany nic mi nie jest - brzuch przestał chwilowo boleć.objawy
        jakiekolwieg poszły spać.

        ane576-leż dzielnie w łózku bo bez leków trudno się leczyć - ja rozchorowałam
        się 26 grudnia i do dzis chodze zakatarzona bo tyklo na witaminkach -tak
        na "wszelki wypadek"smile)

        co u reszty próbujących?
    • ane576 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 05.01.06, 10:25
      Łał a co tu tak cicho?? Wstałam na chwilkę zrobić sobie coś do picia i żeby
      sobie poczytać. Jak czytałam wczoraj o podróżach z dzieckiem to stweirdziałm,
      że może w końcu odwiedzę Norwegię, Irlandię albo Szkocję. Kraje cywilizowane,
      podobno piękne i nie ma upałów. Ale... na razie to tylko gdybanie.
      • agulag26 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 05.01.06, 10:29
        no własnie nie wiem co to za pustki - ja siedze w pracy i na niczym skupic sie
        nie moge. zimno jak diabli, pomiedszcze nie niedogrzane.okropnośćsad(
        myślę tylko o jednym.
        ja ostatnio rozmawiałam z mężem czy będziemy z dzidzią podróżowac. i powiedział
        że oczywiście przecież wszystko wszędzie jest i nie ma problemów. i bardzo
        podobało mi się to podejście.
        trzeba się tylko dzidzi doczekaćsmile
        • monias3 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 05.01.06, 10:38
          cześć, jakoś rzadko pisuję ostatnio ale wybaczcie -fatalnie się czuję,
          zajrzałam tylko zeby się przywitać,
          pozadrawiam wszystkie a szczególenie nową forumkęsmile)
          • ane576 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 05.01.06, 10:43
            Monia przypomnij mi w którym ty jesteś tygodniu??
            • pitu_finka Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 05.01.06, 10:45
              Witam czwartkowosmile
              Jak tam samopoczucie Ane?
              Monias, Twoj dzidziol to juz msui byc calkiem calkiemsmile Kiedy beda proby
              podgladniecia plci?
              • ane576 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 05.01.06, 10:49
                Pituś, te moje doły to chyba były spowodowane wylęgającą sie chorobą, która
                teraz dopiero wylazła na całego. Cierpienia psychiczne zostały zastąpione
                fizycznymi, ale chyba tak wolę.
                • ania800 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 05.01.06, 10:57
                  dzień dobereksmile)
                  ja wlaśnie połóżyłam łobuza spać i piję kawęsmile)

                  znów isę nakręcam bo ciągle bym jadła hehehehe może na mróz jak to mój ojciec
                  mówi :0
              • monias3 Re: finko 05.01.06, 11:22
                prawdopodobnie pod koniec stycznia poznamy płeć
                (czyzby Karolinka??)
            • monias3 Re ane 05.01.06, 11:21
              to "dopiero" 18 tydzień, dziś weszłam w 5 miesiąc
              i chyba poczułam niedawno słabiutkie dalikatniutkie ruchysmile)
              • monias3 czuje się ostatnio nietęgo:(( 05.01.06, 11:25
                jakbym była po cięzkiej grypie, takie osłabienie jakieś,
                i dlatego zmykam, pójde się wykapać, mozę mi się polepszy

                pozdrawiam
                • pitu_finka Re: czuje się ostatnio nietęgo:(( 05.01.06, 11:30
                  To trzymaj sie Monias dzielnie i zdrowosmile A ja mysle ze to juz "az" 18
                  tydzien. Ale ten czas leci, juz jestes prawie na polmetkusmile
                  • maruda79 Witam 05.01.06, 13:11
                    Ane - kuruj sie, odpoczywaj smile
                    Monia - wypoczywaj - a podobno 2 trymestr to taki "energiczny"...
                    Finko, Aniu800, Skorpionku - co ma byc to bedzie...
                    Jak czlowiek pragnie dziecka to zawsze ma nadzije, ze to "ten" cykl
                  • ane576 Re: czuje się ostatnio nietęgo:(( 05.01.06, 13:17
                    Moniu to odpoczywaj sobie. Czas leci bardzo szybko i trochę to jest
                    załamajuące. Niedawno szukałam czegoś na forum i wyszkoczył mi któryś z kolei
                    koczkodan. Przeczytałam sobie swój post. Takie forum to niezły pamiętnik.
                    Pamiętam jak niedawno (tak mi się wydaje) ta kolżeanka powiedziała mi że jest w
                    ciąży. A teraz jest już w 12 tygodniu. Teraz strasznie zmizerniała. Ona należy
                    do tych "chudych", przy wzroście 170 waży 49kg, teraz mówi że przytyła 1-1,5
                    kg. Wydaje mi się że trochę mało ale się nie znam. Poza tym chyba wie co robi
                    bo to jej drugie dziecko. Jak wam mija dzień?? Bo ja tak jak Monia muszę co
                    chwilę spać. Szkoda tylko że u mnie to nie przez fasolkę.
                    • giovanita czwartek 05.01.06, 13:44
                      zleciał pierwszy tydzień nowego roku.
                      Macie już jakieś postanowienia - zaplanowane do zrealizowania?
                      Ja nie planuję.
                      Mam jedynie nadzieję, że będzie to szczęśliwy, dobry rok. I co dziwne, mam
                      ogromne przeświadczenie że własnie tak bedzie smile))) Jakoś mnie tak naszło smile)))

                      Strasznie mam dużo pracy, ale i ogromne pokłady energii.

                      Po MACY o której wam pisałam jakiś czas temu, mój małżonek ukochany ma
                      niespożytą energię seksualną. No może nie jest tak że mógłby dwa razy dziennie,
                      ale d-3 razy w tygodniu a to jak na niego nie lada osiągnięcie. No i nie ma w
                      nim takiego zimowego zmęczenia jak co roku.

                      Co do oczekiwań na efekty starań, o którym pisałyście... ja doszłam do takiego
                      etapu w staraniach, że przestałam się tym przejmować, przestało mi zależeć. Jak
                      znam siebie potrwa to do wiosny, wtedy znów wpadę w wir badań. Ale zobaczymy co
                      przyniesie ten rok smile))))))))))))))))

                      Ściskam wszystkie zmęczone dziewczyny, kurujcie się, dbajcie o siebie. A ja tym
                      czasem wracam do pracy smile))))
                      • zyrafka1973 Re: czwartek 05.01.06, 19:57
                        Cześć Koczkodanice!

                        Ja teraz niestety rzadziej mogę zaglądać na forum, ze wzgledu na ograniczona
                        dostępność do kompa.
                        Byłam wczoraj u gina. Wszystko jest w porzadku, jestem na zwolnieniu. Póki co
                        to strasznie przejęta jestem moim odmiennym stanem. Martwię się, żeby wszystko
                        było dobrze ale i ciesze się ogromnie.

                        Giovanitko, myślę, że masz bardzo rozsądne podejście do sprawy testowania i
                        oczekiwania.
                        Dziewczyny trzymam za Was mocno kciuki. I pozdrawiam serdecznie.
                        • ania800 Re: czwartek 05.01.06, 20:07
                          Żyrafko ucałuj brzuszek ode mnie nie wiem jak to zrobisz hehe ale postaraj sięsmile
                          będzie dobrze zobaczysz niedługo pierszego kopniaczka dostanieszsmile
                    • pitu_finka Re: czuje się ostatnio nietęgo:(( 05.01.06, 13:45
                      Ane,
                      te tygodnie ciazy to tak przybywaja bo jak sie zorientujesz ze jestes w ciazy
                      to od razu w 5 tygsmile))) Tak sobie mowie. Ale rzeczywiscie, po naszych
                      brzuchatkach widac jak czas leci. Ale nie ma sie co martwic, bedzie dobrzesmile))
                      Ale ja Wam przyznam, ze chyba tak na prawde po raz pierwszy nie mysle o tym czy
                      jestem w ciazy. Oczywiscie chcialabym, ale jakos tak nie schizuje. Zaczelam
                      patrzec na zafasolowanie jako na dlugoterminowy projekt, a wczesniej to byl
                      zawsze plan do zrealizowania na nastepny miesiac. teraz wierze ze to sie kiedys
                      zdarzy, w nie tak znowu dalekiej przyszlosci. mam nadzieje ze troche takie
                      nastawienie przetrwasmile
                      • ane576 Re: czuje się ostatnio nietęgo:(( 05.01.06, 15:20
                        Jak zwykle masz rację i z tymi tygodniami i z myśleniem o ciąży. Ja staram się
                        tak myśleć i nawet mi wychodzi... poza dniami kiedy łapię doły wink)) Mam
                        nadzieję, że już ich w tym roku nie złapię.
                        • monias3 wróciłam od kardio 05.01.06, 20:05
                          jak pamietacie gin mnie wysłał bo sobie wymyśłił niewydolność krążenia i coby
                          to wyeliminować ewentualnie...wiec się powalekłam do niego , ech ci lekarze to
                          zawsze muszą cos zanleźćsad((jakieś szmery w serduchu drań mi wyskrobał i
                          zachęcającym tonem zaprosił na USG serca- do mojej decyzji...no wiec się
                          decyduję...chmmm przeciez aż taka chora kurde nie jestem! No i zamiast się
                          uspiokoić po ziwycie to mam nad czym dumać. I to ja hipochondryksad((

                          dzięki babeczki wszystkie za dobre słowo, lecę się połozyć bo jakoś nie mma
                          energii na pisanie

                          ściskam wassmile))))))))))
                          • maruda79 Re: wróciłam od kardio 05.01.06, 20:20
                            Monia dla pocieszenia opowiem Ci moja historie wink he he he alez to patetycznie
                            brzmi wink a na serio:
                            Bylam chora i nie mialam sily stac o 5 rano w kolejkach na NFZ. Poszlam do
                            malej, prywatnej lecznicy, w ktorej nie bylo akurat internisty ale przyjela
                            mnie dr kardiolog. Oprocz zapalenia zatok zdiagnozowala mi szmery w sercu.
                            Doradzila, aby to sprawdzic. Zrobilam wiec echo serca i co? Mam serce zdrowe
                            jak dzwon a lekarz robiacy echo powiedzial, ze te szmery moga byc
                            fizjologiczne. Jeszcze kilku innych lekarzy zwracalo mi uwage na te szmery, ale
                            ja wiem, ze to nic groznego wink)) Po prostu czasem przeplywajaca krew "tak se
                            szmerzy" wink))Ale sprawdzic sprawdz zawsze warto skontrolowac smile Tylko sie nie
                            zamartwiaj
                            • ineze Re: wróciłam od kardio 05.01.06, 21:28
                              Monias-Mnie uspokoiłoby to co napisała Marudka więc więcej nic nie napiszę,dla
                              spokoju zbadaj ale bez zamartwiania.
                              Czuję, że zbliża sie okres i po raz pierwszy nachodzi mnie poważne zwątpienie-
                              że długie starania są częste to wiem ale o drugie dziecko?!Co jest? Jakoś
                              wszystkim dziewczynom tu w podobnej sytuacji szybko sie udaje, np. kamila
                              artur, zyrafka itd Fakt, że w tym miesiacu to może i dobrze bo to wesele a
                              termin byłby niecały miesiąc po. Ale...Ach -co tam, może takma by i tyle
                              • maruda79 Re: wróciłam od kardio 05.01.06, 21:35
                                Ineze, ale nie wszystkim koczkodanicom tak szybko sie udaje... Misia chyba
                                dlugo sie starala z tego, co pamietam... Ale to moze ona sama napisze...
                                Giovanita sporo sie stara... Ale nie bede pisala w imieniu innych dziewczyn wink
                                Ja staram sie juz 5 cykli... Ten 6 bedzie "stracony" wink z powodu podrozy... Ale
                                co tam co ma wisiec nie utonie wink Mam "przerosniety instykt macierzynski", ale
                                najwidoczniej na razie tak ma byc, ze nie moge go uzyc... Mam tylko nadzieje,
                                ze kiedys bedzie mi dane zostac mama...
                                • ineze Re: wróciłam od kardio 05.01.06, 21:40
                                  Ja o pierwsze dziecko starałam się 14 miesięcy, teraz chyba już z 10 więc
                                  czekanie znam ale tak sobie myślę czy ten pierwszy raz to nie był przypadek i
                                  więcej koniec.
                                  • maruda79 Re: wróciłam od kardio 05.01.06, 21:48
                                    Ineze czy robilas jakies badania za 1 razem? Czy byly przyczyny tak dlugiego
                                    czekania czy po prostu "tak wypadlo"?
                                    Fru do Polski
                                    • ineze Re: wróciłam od kardio 05.01.06, 21:57
                                      wtedy nie czytałąm forum bo strasznie bym panikowała tylko słuchałam tego co
                                      lekarz mówi, lekarz stwierdził że do roku nie ma co robić badań, zrobił tylko
                                      usg-ok,po dokładnie po roku zaczął podejrzewać po moich objawach podwyższoną
                                      prolaktynę-przed badaniami miałam brać castagnus-ziołowy na prolaktynę ale i
                                      wyregulowanie cyklu i jeśli sie nie uda-zbadać poziom; brałam tylko dwa cykle
                                      (bierze sie trzy) bo sie udało, moze dlatego a może dlatego że M. rzucił
                                      palenie, a moze taka moja uroda, pozatym po 30 tce to juz czasami ponoć
                                      trudniej, choć nie żadn to reguła A ty robiłąś jakieś badania?
                                      • maruda79 Re: wróciłam od kardio 05.01.06, 22:02
                                        Robilam za rada lekarki hormony tarczycowe - wyniki wzorcowe... USG tez piekne,
                                        wykresy piekne, z maly defektem - sluz podobny do plodnego - rozciagliwy ale
                                        juz bialawy utrzymuje mi sie 2 dni po skoku. Byc moze to wina prolaktyny (moje
                                        przedokresowe bole piersi), ale nie bede robila badan na wlasna reke. Podobno
                                        piersi moga tez bolec jak ma sie wysoki progesteron... Po powrocie z Polski ide
                                        do lekarza-specjalisty npr niech on zdecyduje. Moze warto zebys brala znow
                                        castagnus? To wcae nie jest jaks straszny lek... Ja bralam na wydluzenie 2 fazy
                                        z 7 dni wydluzyl mi do 10,11. Teraz gdy nie pracuje, nie stresuje sie i
                                        wysypiam moja 2 faza wynosi 13 dni... Ja w kazdym badz razie kupie w Polsce
                                        ziolka i castagnus smile
                                        • ineze Re: wróciłam od kardio 05.01.06, 22:07
                                          Marudko-brałam castagnus podczas starań o drugie dziecko-tym razem nie pomógł a
                                          piersi to mnie przez cały miesiąc bolą i stąd przypuszczenie o jeśli miałabym
                                          wysoki poziom to np. powinnam mieć dużo pokarmu jak karmiłam a nie miałam,
                                          chyba że to sie zmienia podczas ciąży i proporcjonalnie obniża?Ciekawe co powie
                                          ci ten lekarz od npr
                                          • maruda79 Re: wróciłam od kardio 05.01.06, 22:14
                                            Zobaczymy... Z tym,ze prolaktyna jest niebezpieczna bo moze... blokowac
                                            owulacje... A ja owulacje mam - na to wskazuje utrzymujaca sie te 13 dni wyzsza
                                            temperatura...
                                            • ineze Re: wróciłam od kardio 05.01.06, 22:20
                                              wiesz -bardzo żałuję że nie mierzę ale w moim przypadku to dziwnie wychodziło
                                              przez częste wstawanie,też planuję wizytę u gin.Posprawdzam jescze troche prac.
                                              Dobranoc
                                              • maruda79 Re: wróciłam od kardio 05.01.06, 22:25
                                                smile)) Dobrej nocy smile Sprobowac mierzyc zawsze mozesz wink najwyzej wykres bedzie
                                                nieczytelny. O mierzeniu tempki dowiedzialam sie z ksiazki Wislockiej dopiero
                                                potem trafilam na materialy o npr. Mierzylam, gdy pracowalam na zmiany. NPR
                                                lepiej przestrzegac restrykcyjnie jesli traktujez je jako zapobieganie ciazy.
                                                Pracowalam swego czasu na zmiany, kladalam sie spac ok polnocy, wstawalam w
                                                nocy, nad ranem a wykresy byly czytelne. Niektore osoby to mierzenie
                                                temperatury stresuje wiec w takim wypadku lepiej nie dodawac stresu wink
                                                Pozdrawiam
                                                • ineze Re: wróciłam od kardio 05.01.06, 22:30
                                                  próbowałam - dziwne jakieś były od początku, ale ja wstaję czasami co godzinę
                                                  do dziecka i to mnie zniecheciło. Dobranoc
                                                  • ania800 Re: wróciłam od kardio 05.01.06, 22:42
                                                    ineze
                                                    ja też sie staram o drugie i mi nie wychodzi co prawda drugi miesiąc ale teraz
                                                    pewnie znów nic z tego
                                                    a co ciekawsze byłam u gina wszystko ok i cylke regularne jak w zegarku co 28
                                                    dni i też nie mogę trafić
    • maruda79 Na poprawe humoru 05.01.06, 21:55
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=34394844&v=2&s=0
    • yskyerka to ja się pożegnam 05.01.06, 22:49
      Dziewczynki, uciekam na zasłużony urlop. Mam nadzieję,
      że po powrocie przeczytam same radosne wieści. smile
      Trzymajcie się dzielnie, nie ustawajcie w staraniach,
      a już istniejące kruszynki niech wam zdrowo rosną.
      • maruda79 Re: to ja się pożegnam 05.01.06, 22:50
        udanego wypoczynku smile)) I daj znac jak najszybìciej jak tylko zobaczysz 2
        kreski smile)))))))) Bo godzina 0 niedlugo?
        • ania800 Re: to ja się pożegnam 05.01.06, 23:11
          wypoczywaj my trzymamy kciukismile
          • pitu_finka Ineze 06.01.06, 09:06
            Witam oiatkowosmile
            Ineze, a moze Ty sprawdz po prostu swojego meza. Moze to on potrzebuje jakiegos
            wspomagania, a ten jeden raz rzeczywiscie sie udalo? Po co czekac w
            nieskonczonosc, 10 cykli to juz troche czasu jest. Tak mi sie wydaje.

            • ineze Re: Ineze 06.01.06, 09:23
              Dzień dobry w piątek. Pitu finko-to sie nie uda. Głupiego Androvitu nie chce
              pić bo za duże tabletki-o badaniach to już nie mówię.Wg niego Ola jest dowodem,
              że wszystko z nim ok. A ja w tym roku kończę w lutym 35 lat i chyba przyjdzie
              mi sie pogodzic z tym, że mam jedno dziecko choć wybiorę sie do gin. zapytać co
              jest wg niego.
              • pitu_finka Re: Ineze 06.01.06, 09:41
                Ale moze sprobuj go jakos podejsc, w koncu to nie jest takie straszne, moze on
                nie wie ze Tobie tak zalezy na tym. Niekiedy mozna "probki"smile nawet z domu
                przywiezc.
                • malgos.ty Re: WITAM W 2006 06.01.06, 09:54
                  cześć wszystkim długo ale bardzo długo nie zaglądałam i bardzo was wszystkie
                  przepraszam
                  A tak wogóle to ja tylko na chwilkę.
                  Co u was słychać
              • ania800 ale u mnie zima:) 06.01.06, 10:09
                taki mróz że z domu się nie chce wychodzić

                brzuch mnie nie boli za to lewy jajnik okropniesad
                • ane576 Re: ale u mnie zima:) 06.01.06, 11:23
                  Hej, ja dziś tylko śpię spię, niby jest lepiej ale mocniej kaszle i jestem
                  słabsza. Ineze ja też już chiałam wysłać M na badania i wybrałam ten sposób, o
                  którym mówiła finka. Żeby mu było raźniej, to postaramy się razem, tylko trzeba
                  do godziny najpóźniej dostarczyć plemniczki do laboratorium, a w okresie
                  zimowym zabezpiezyć przed wyziębieniem. Ale on na razie odwlekł sprawę
                  przyjmując witaminki. Pewnie w następnym cyklu przekupi mnie jeszcze karnityną,
                  ale z drugiej strony gdyby okazało się że jest coś nie tak, na początek pewnie
                  leakrz też by mu przepisał jakieś witaminy czy minerały.

                  Małgoś a ty nie pytaj co u nas tylko opowiadaj co u Ciebie.
                  • pitu_finka Re: ale u mnie zima:) 06.01.06, 11:33
                    Czesc Ane,

                    Jakos mi dzisiaj smutno, zaczelam szperac w forum, naszym i innych i jakos moj
                    spokoj ducha troche sie ulotnilsad Jestem na siebie zla. Tym bardziej ze wiele
                    postow mnie denerwuje (tych z serii: dzis 20dc i mam mdlosci. czy to ciaza? to
                    moj pierwszy cykl staran na pewno sie nie uda i co ja wtedy zrobie...) No ale
                    generalnie jestam jakas taka na nie dzisiaj i mi smutno. Wczoraj wieczorem
                    zaczely mnie piersi dosyc mocno bolec i przez pare sekund mialam taka szalencza
                    nadzieje ze moze sie uda. Ale potem zaraz sie opamietalam. Niestety, ziarno
                    nastroju "w oczekiwaniu na @" zostala zasiane, a to nie dobrze. Przeciez mialam
                    byc w nowym, roku doroslym i zrownowazonym czlowiekiem. A kiedy masz dostac
                    wstreciuche?
                    • ane576 Re: ale u mnie zima:) 06.01.06, 11:46
                      Hej,
                      tego ziarna nadziei chyba nie da się wykurzyć, a może nawet nie powinno się.
                      Mnie już do końca życia chyba zostanie sprawdzenie czy piersi są obrzmiałe, jak
                      tylko wchodzę do łazienki ;-DDD
                      Ja postanowiłam wmawiać sobie tak: "jak @ nie przyjdzie i zobaczysz dwie krechy
                      to nici z wylotu do Egiptu, a może nawet jakiegokolwiek urlopu - czyli będzie
                      Ci żal, to nie czekaj na testowanie tylko na @". Trochę pomogło.
                      • ane576 Re: ale u mnie zima:) 06.01.06, 11:49
                        A @ mam dostać dokładnie za tydzień czyli 13 w piątek wink))))
                        Nie bardzo się łudzę, ale tak jak mówię, tak zupełnie to nie potrafię pozbyć
                        się nadziei. Nawet mimo negatywnych testów owu wink))
                      • pitu_finka Re: ale u mnie zima:) 06.01.06, 11:51
                        Hmmm, musze sobie tez wymyslic cos rownie chwytliwego, tylko ja niestety nie
                        mam wizji urlopu przed sobasad A ja tez mam nawyk sprawdzania cyckow, ale ja to
                        nie wiem czy to ma sens, bo nie wiem z czym mam ten bol porownywac i jaki niby
                        pownien byc. takze na sczescie schiz na punkcie tego typu objawow mnie omija.
                        Czekam po prostu na @. Nawet nie zastanawiam sie nad robieniem testow itp. Jak
                        mi sie kiedys zdarzy miec cykl 30 dni to wtedy sobie kupie - a wczesniej to nie
                        ma sensu.
                        • agulag26 Re: ale u mnie zima:) 06.01.06, 12:01
                          ja bym chyba też nie myslała o tym bez przerwy gdybym miała cykle regularne -
                          jak sie takowe ma no to spokojnie się czeka do dnia zero, potem jeszcze ze 2
                          dni no i wtedy test a nie wywalanie kasy bez sensu. problem polega na tej
                          nieregularności - no bo zakładając że ten cykl miał mieć 28 dni a dziś jest 33
                          to mogę mieć nadzieje, ale z kolei jesli miał trwać 38 dni no to szans
                          najmniejszych nie ma bo ostatnie przytulanko 24 grudnia. i dlatego może te
                          nerwy i niepewność...
                          • agulag26 do kasi 06.01.06, 12:07
                            no popatrz - ja też się remontujęsmileto znaczy powiększamy nasze mieszkanko o 30
                            metrów no i zupełnie przestawiamy wszystkie ścianysmile zawsze to jakieś zajęcie -
                            musieliśmy się z domu wyprowadzić (na szczęscie było gdzie) no i teraz szukam
                            różnych pierdółek - łazienkę już całą zakupiłam - nowe kafeki, wielka wanna,
                            prysznic, umywalka z blatem, szafki itp, teraz siedze nad projektami kuchni.
                            nie wiem jak Ty ale bardzo się cieszę że wszystko będzie takie nowe, ładne i
                            jak sobie wymyślęsmile
                            duże odbieracie to mieszkanko?
                            a... i też jeszcze studiuję i za pracę magisterską musze się zabrać - i tez
                            ubolewam za płaceniem za studia - fatalny balastsad no ale to juz na szcęscie
                            końcówka!
                            • kasia_skorpion81 Re: do kasi 06.01.06, 12:44
                              Wiesz ja na razie z braku kaski i wielkiego pragnienia zamieszkania razem kupuje
                              meble uzywane. Z czasem sie wymieni. Nowe kupie tylko łóżko, meble kuchenne i
                              łazienkowe. No i pralke, tv, jakąs wieże hehe. Normalnie na zmiane mysle tylko o
                              jednym- o tym czy zafasolkuje i o mieszkanku.
                              z praca mgr jestem na polmetku. Badania zaczne robic w marcu. Przeraza mnie to
                              bo cholernie wymagajacego promotora mamsad Ale dam rade. a ten weekend spedze na
                              pisaniu 3 prac zaliczeniowych inauki do 2 kolokwiumsadsadsad
                              no i niestety sesja sie zbliza.
                              A co studiujesz?

                              A co do mieszkanka to niezbyt duze bo 48,87 . 2 pokoikismile
                              Juz nie moge sie doczekac
                            • kasia_skorpion81 Re: do kasi 06.01.06, 12:45
                              Moze wszystko bedziemy robily razem i moze razem zafasolkujemy smilesmile
                              • agulag26 Re: do kasi 06.01.06, 12:50
                                no... tylko ja z tą pracą mr to jestem przed startem ( w poczekalni) jakoś
                                omijam mojego promotora długim łukiem i nawet tytułu jeszcze nie mamsad ale i
                                tak jestem optymistycznie nastawiona bo licencjat napisałam 3 tygodnie razem ze
                                zbieraniem literaturysmile)
                                studiuję komunikację społeczną, ale odkąd pracuje (1,5 roku) t jestem jakoś
                                kompletnie niezainteresowana studiami. robie to tylko dla świętego spokoju, bo
                                do kariery to one mi się raczej nie przydadzą - znam 4 języki i na nich robie
                                kaskęsmile)
                                mieszkanko mieliśmy do tej pory 47 metrów i nie było żle. całkiem pokaźny
                                metraż jak dla małej rodzinki - to znaczy 2 +1 smile)
                                teraz będziemy mieli 77metrów! ale się cieszę. i będę miała łazienkę 10 metrów
                                i z tego cieszę się najbardziej!
                                no to będziemy się wspieraćsmile
                                • kasiol81 Re: do kasi 06.01.06, 14:34
                                  Mnie czeka pisanie magisterki za rok, i jakoś niespecjalnie się tym na razie
                                  przejmuję-będzie co ma byćsmile

                                  A co do remontu to my mieliśmy taki wielki remont maj-lipiec i obiecałam sobie
                                  że może się na przyszłość w domu wszystko walić ale żadnego remontu nie
                                  będzie.Fachowców mieliśmy do bani-oszukiwali,kradli itd.Wydawali sie solidni i
                                  uczciwi,sami zakupowali materiały po podobno zniżki mieli w hurtowniach, do
                                  momentu jak pokazaliśmy rachunki za materiały budowlane (około 30 tyś)znajomemu
                                  który tez jest budowlanćem i powiedział ze gdyby on te materiały kupował
                                  wyszłoby połowę taniej.Szlag nas trafił ,ale polak mądry po szkodzie.
                                  Natomist radość z meblowania i urządzania mieszkania mimo wszystko była
                                  niesamowitasmile
                    • ania800 Re: ale u mnie zima:) 06.01.06, 11:50
                      hehe Pituś ja mam mdłości na @ ale niektóre posty mnie rozwalają czaama sama
                      moze jakieś głupoty piszę ale i tak przy innych to nicsmile
                      ja sobie cały czas mówieze nie ja k będie to będzie ale niestety nie dam rady
                      siebie oszukać dołki mam co 2 dni wieć nie jesteś samawink
                      • kasia_skorpion81 Re: ale u mnie zima:) 06.01.06, 12:00
                        Ja zdecydowalam ze testuje w piatek 13-tego. Zobaczymy czy bedzie to szczęsliwy
                        dla mnie dzien czy nie. Juz sie nie moge doczekacsmile
                        A wogole to dzis wybieram sie z moja przyszla tesciowa i mama zobaczyc
                        mieszkanka. Troszke sie uspokoilam bo podejrzewam ze odbior mieszkan bede miala
                        juz w lutymsmile bo juz wykanczaja w srodku i wczoraj do mnie dzwonili jakie
                        kafelki itp. itd. A poza tym od kumpelki fajny segmencik zakupie za 500zl wiec
                        troszke sie zaoszczedzi. Na poczatek to musze kupic przede wszystkim meble
                        kuchenne i za nie pewnie troszke zaplace.sad Dobrze ze wzielam z pracy pozyczke
                        bo inaczej to cinko by bylo. Chociaz z drugiej strony jak zobaczylam moja
                        wyplate w tym miesiacu to myslalam ze sie przekrece - 560 zl po odciagnieciu
                        pozyczki buuuu. Oplacilam studia telefon i juz jestem nez kasy. Dobrze ze moj
                        mezczyzna tez ma prace, bo inaczej to nie wiem z czego bysmy te mieszkanka
                        oplacili. A tak to jakos damy rade. NAjgorszy czas bedzie do czerwca bo wtedy
                        koncze studia i bedzie mozna troszke zaoszczedzicsmilesmile

                        Pozdrawiam
                        • ane576 Pituś 06.01.06, 12:21
                          Ja też nie mam doświadczenia jeśli chodzi o cycki. A poza tym zaobserwowałam,
                          że każdy cykl jest inny. Ale często jest tak że zmiany jakieby niebyły kończą
                          się parę dnie przed @. Inaczej było w poprzednim cyklu, dlatego miałam dłużej
                          nadzieję. Ja już się śmieję z tego mojego przyzwyczajenia, bo to nic nie wnosi.
                          Mój M mówi że większy pożytek byłby gdyby to on je sprawdzał wink))
                          • ane576 ups 06.01.06, 12:24
                            za mało spacji: "jakie by nie były"- tak chyba powinno być
                          • pitu_finka Ane 06.01.06, 12:25
                            To moze niech sprawdzasmile A Ty bedziesz mowila czy boli. Ale masz racje, ja tez
                            jak mam takie nabrzmiale troche to pare dni przed @ mi przechodzi. Moze to jest
                            jakis tropsmile)))
                      • pitu_finka Re: ale u mnie zima:) 06.01.06, 12:19
                        Aniu, Ty akurat sie dzielnie trzymasz ja na nowa w temacie, takze sie nie
                        martwsmile
                        Mnie te posty nawet nie tyle ze denerwuja co rozwalaja. Bo sa takie dziecinne.
                  • meg241 Re: ale u mnie zima:) 06.01.06, 13:52
                    Jeny, dziewczyny kiedy Wy zdarzycie pisac te wszystkie postysmile) Ja nawet nie
                    nadarzam z czytaniem. własnie zrobiłam sobie mala przerwe w pracy i wpadłam do
                    domu na ciepla herbatke i cos przegryzc.
                    Wczoraj byłam na zakupach w ramach poprawy nastroju a dzis ide robic paznokcie.
                    Wrociłam juz pełna para do pracy i teraz to głownie zajmuje moje mysli i całe
                    szczescie. No i dzisiaj wraca w koncu maz wiec humor znacznie lepszy!!!
                    u mnie tez zimno, własnie mi zmarzly paluszki u nozeksmile)
                    Tak sobie czytam ja piszecie o innych postach i doszłam do wniosku ze pewnie
                    moje tez Was denerwuje bo to był moj pierwszy cykl staran i sie nie udało.
                    Adrianka "zrobilismy" za pierwszym razem wiec zupelnie nie wiem co to jest
                    czekanie. no ale teraz to juz sama nie wiem jak to bedzie. Moze i mnie
                    przyjdzie czekac kilka miesiecy albo i dłuzej. Ja z reguly jestem niecierpliwa
                    i nie lubie na nic czekac a poza tym lubie wszystko miec zaplanowane. Tylko
                    niestety nie zawsze sie udaje wszsytko zgodnie z planem. I wtedy mi przykro.
                    Wiem ze powinnam to zmienic ale to strasznie trudne. Ja generalnie nie jestem
                    optymistka wiec teraz to juz wszystko widze w czarnych barwach.
                    Jeszcze w kwestii staran: jestem w tym temacie laikiem bo nie mierzyłam nigdy
                    tempki, choc pewnie zaczne, i nie robiłam innych rzeczy w ktorych wy jestescie
                    pewnie ekspertkami ale mam takie pytanie: czy chodzicie lub chodziłyscie na usg
                    w czasie okoloowulacyjnym?? w tym ostatnim cyklu byłam 3 razy na takim USG , co
                    drugi dzien i wiem dokladnie kiedy byla owulacja. Byc moze dzieki temu sie
                    udalo zajsc.Pomijam fakt ze sie nie zagniezdziło.
                    I druga sprawa: moze macie jakas wiedze od swoich lekarzy czy po tej ciazy
                    biochemicznej ktora miałam trzeba czekac, ile i dlaczego?? Ja słyszałam juz
                    tyle opini ze sama nie wiem w co wierzyc i czego sie trzymac. Tylko jakos nikt
                    mi tego nie uzasadnił.
                    Własnie moje koty wskakuja na choinke i sciagaja bombki. A mowilam mezowi zeby
                    w tym roku nie kupował duzej, zywej choinki, bo mamy 2 mlode koty.
                    Uciekam dalej do pracy.
                    Milego dnia

                    Magda
                    • agulag26 Re: ale u mnie zima:) 06.01.06, 14:03
                      a mnie właśnie dopadł ten jedyny i niepowtarzalny ból. i cheć na czekoladę po
                      czym pod biurkiem wchłonełam całą tabliczkę. to wróży tylko jednosad((
                    • ineze Re: ale u mnie zima:) 06.01.06, 14:04
                      Ane, Finko-dzieki,narazie dziś przyduszę męża w kwestii witamin później
                      zobaczę.Ale dobrze że piszecie bo człowiek sam sie gubi. Co do postów to ja
                      staram sie tolerancyjnie podchodzić do nich-myślać że to tym dziewczynom pomaga
                      ale szczerze mówiąc strasznie wydają mi sie naiwne i jeszcze jeden rodzaj
                      postów mnie drażni-2-3 cykle starań i już wszystkie badania zrobione. A u
                      Ciebie Meg nie zauważyłam tego bo co innego mieć nadfzieje ze sie uda za
                      pierwszym razem i być rozczarowanym.
                      Co do starań to pamiętam co pisałaś o opinii lekarzy, w styczniu na wszelki
                      wypadek moze odpuść ale jeśli okres jest właściwie w terminie lub blisko to
                      przecież wiele kobiet nie wie o ciąży stara sie i udaje sie więc na zdrowy
                      rozum nie sądzę żeby jakis dłuższy odpoczynek twojemu organizmowi było potrzebny
                      • pitu_finka Re: ale u mnie zima:) 06.01.06, 14:24
                        Meg, u Ciebie tego nie zauwazyla. Tak jak pisze Ineze - co innego czekac a co
                        innego wypisywac takie glupoty. jestesmy doroslymi kobietami i musiemy sie
                        jakos trzymac. A co do pytan - ja nigdy nie chodzilam na takie USG, w tym
                        miesiaco mam pojsc raz 12 dc zmierzyc pecherzyk. A pociazy biochemicznej z tego
                        co mi wiadomo nie trzeba czekac. Przeciez gdyby nie test to moze nawet bys sie
                        nie zorientowala. Tak mi sie wydaje, zreszta wszedzie sie pisze ze 50% ciaz sie
                        tak konczy wiec pewnie juz nie raz tak sie komus zdarzylo i nie czekal a
                        wszytsko bylo ok. Takze Meg, nie badz duza pesymistka, usmiechnij sie i
                        dzialaj. bedzie dobrze, zobaczyszsmile
                        • ane576 Re: ale u mnie zima:) 06.01.06, 14:30
                          Meg pisałaś że masz przed sobą jakąś podróż i że nawet dobrze się składa, że
                          lekarz kazał Ci czekać. Kiedy ta podróż? Ja na twoim miejscu tak bym zrobiła
                          żeby ta podróż nie wypadła po terminie następnego testowania. Dla spokoju
                          duszy. Bo gdyby w trakcie podóży dopadły cię jakieś plamienia to miałabyś i
                          wyjazd zepsuty i wyrzuty sumienia. Nie znalazłam żadnych fizjologicznych
                          przeciwskazań.
                      • kasiol81 Re: ale u mnie zima:) 06.01.06, 14:28
                        Witamsmile
                        Ja dzis robię porządki i chyba jestem na półmetku(mam nadzieje). Przestałam
                        myśleć całkowicie o starankach,do lekarza jednak sie nie wybrałam bo na urlopie
                        jest do konca stycznia, a do innego nie chce iść. Za to od około tygodnia ciągle
                        myślę o ślubie bo to jest tuż tuż,od dzis zostało dokładnie 43 dnismile
                        • kasia_skorpion81 Re: ale u mnie zima:) 06.01.06, 15:09
                          My planujemy ślub mniej wiecej na czerwic, ale nie wiem jeszcze jak bedzie, bo z
                          kaską kruchosad Na razie w tym kierunku jeszcze nic nie robilismy. Jak juz bedzie
                          mieszkanko to wtedy zaczniemy myśleć nad konkretnym terminem ślubu.
                          Własnie wróciłam z terenu budowy, i wiecie co, niestety malo co sie posunełosad
                          Na budowie jest 2 budowlańcówsad cholera czy na wszystkim trzeba oszczedzać???
                          Przeciez jakby na cały blok było ich z 10-ciu to i praca szybciej byłaby wykonana.
                          Ehh..
                          • agulag26 Re: ale u mnie zima:) 06.01.06, 15:27
                            no ja wiem że niestety do reontu to trzeba być cierpliwym - my w dodatku
                            akładaliśmy instalację gazową i musieliśmy mieć pozwolenie n budowe - walka z
                            urzędami, "specjalistami" i innyi - wlcymy już pół roku, a póki co w domu sa
                            tylko rozwalone ściny i kupa gruzu.każdy na każdym kroku chce nas robić w
                            balona-ile ja się nauczyłam przez ostatnie pół roku!!! najlepsze było jak
                            zakladaliśmy okna dachowe (bo mieszkamy na poddaszu) - najpierw zadzwoniłam do
                            fabryki i się wszyskietgo dowiedziałam a potem przyszli "specjaliści"-
                            potrafiłam ich zagiąć na co drugim szczególe. koniec końców kupiliśmy okna w
                            innym miejscu.

                            a co do ślubów....ah... chetnie swój zorganizowałabym jeszcze raz!!! sluby to
                            moja specjalność bo "po godzinach" trochę na nich doraiam (gram na skrzypach,
                            mąż jest fotografem i robi zdjęcia, czasem robimy zaprosenia itp) - to takie
                            fajne wspoółpracować z ludżmi którzy są szczęśliwi, zakochani ... to
                            przyjemność a nie praca i jeszcze pieniązki są dodatkowesmile)

                            no a wracając do budowy - trzeba chyba wyluzować tak jak z zafasolkowaniemsmile -
                            przez pierwsze 3 miesiące klęłam na czym swiat stoi przy każdej remonytowej
                            porażce - teraz już się przyzwyczaiłamsmile)
                            • kasia_skorpion81 Re: ale u mnie zima:) 06.01.06, 19:03
                              ja i tak mam nadzieje ze w lutym ( góra w marcu) bedzie odbior. jestem hehe
                              chyba najbardziej dociekliwym klientem tnsu, bo ciagle do nich dzwonie kiedy
                              odbior a oni mnei zwodza i zwodza. normalnie im blizej odbioru tym bardziej sie
                              niecierpliwie. ale masz racje - trzeba wyluzowac - tak jak z zafasolkowaniem hehe

                              pozdrawiam
                              • ania800 Meg 06.01.06, 19:58
                                ja nie czekałam po tej ciązy biochemicznej lekarz nic nie mówil żeby czekac i za
                                2 miesiące zaszłam w ciążęsmile)
    • ane576 Sobota 07.01.06, 10:14
      Pierwsza sobota w Nowym roku!!
      Ja już się lepiej czuję, w końcu zaczęłam odgruzowywać dom po tych czterech
      dniach leżenia w łózku.
      Poza tym musze podciągnąć naszego koczusia do góry bo za chwilę to go nie
      znajdziemy.
      A co tam u was??
      • maruda79 Re: Sobota 07.01.06, 10:32
        hej smile))) Witam Was wszystkie smile Ja to juz "nie licze godzin i lat" he he he
        Zatracialm zupelnie poczucie czasu wink zwlaszcza, ze wczoraj bylo swieto (tu
        Trzech Kroli czyli Objawienie Panskie jest swietem narodowym) no i z tego
        powodu nie wiem czy dzis poniedzialek czy co wink
        Ane jak Twoje przeziebienie (zatoki - czy dobrze pamietam?) Wyprobuj inhalol
        naprawde dziala wink
        • ane576 Re: Sobota 07.01.06, 10:38
          Przynajmniej sobie humor poprawiłaś!!
          Ja smarowałam maścią rozgrzewającą Rub, ale już dużo lepiej, dzięki. Właśnie
          idę się wykąpąc i ubrać. Mam już dość tego szlafroka i włosów tłustych od tej
          maści rozgrzewającej.
          • maruda79 Re: Sobota 07.01.06, 10:42
            A fakt poprawilam wink zwlaszcza nie musialam myc garow i pichcic, bo zrobilam
            strajk wink))) i zazadalam obiadu w knajpie wink))))) Dobrze, ze juz Ci przeszlo.
            Mi mascie i inne cuda nie pomagaly. Pomogly inhalacje a olejek taniocha 6 zl.
            Ten olejek pieknie przeczyszcza drogi oddechowe. Jak nie masz urzadzenia do
            inhalacji to gotujesz wode, wlewasz do garnka/miski i zakrapiasz olejkiem
            nakrywasz sie recznikiem i wdychasz opary wink)))) A jak sampoczucie? Kiedy ew.
            test? smile
            • ane576 Re: Sobota 07.01.06, 10:54
              Marudko tak jak pisałam nie nastawiam się na testowanie, po 1. po raz pierwszy
              testy nie wykazały owu, po 2. nie będę testować już nigdy przed ani w terminie
              @. Jak kiedyś nie będzie jej dwa-trzy dni po terminie to wtedy zatestuje. A @
              ma przyjść 13 (w piątek) wink)))
              • maruda79 Re: Sobota 07.01.06, 11:15
                To owu moze sie przesunac smile mam nadzieje, ze bedzie niespodzianka smile
                • ane576 Re: Sobota 07.01.06, 11:27
                  raczej nie bo był wzrost intensywności drugiej kreski i spadek, w tym czasie co
                  zwykle. Jeśli już bym gdzieś miała szukać jakiejś nadziei, to może w zbyt
                  rozcieńczonym moczu po urosepcie. No cóż - "tonący brzytwy się chwyta".
                  • maruda79 Re: Sobota 07.01.06, 11:35
                    Nie chce Ci "kadzic", ale sa nastepujace warianty:
                    1. bedzie to cykl bezowulacyjny z tzw. faza LUF i niepeknietym pecherzykiem
                    czyli nici z 2 kresek
                    2. pecherzyk nie pekl - niesprzyjajace warunki wink - Twoja choroba, ale dojrzeje
                    inny, owulacja bedzie opozniona, cykl wydluzony i szanse na 2 kreski sa
                    Pozdrawiam smile
                    • ane576 Re: Sobota 07.01.06, 11:44
                      Poczekamy zobaczymy. Wolę się nie nastawiać na wersję optymistyczną i mieć
                      niespodziankę niż odwrotnie. W każdym razie w tym miesiącu będę się cieszyć z
                      każdego rozwiąznia sprawy, więc to chyba najlepsze oczekiwanie na @ do tej
                      pory. Jak przyjdzie @ to jadę na urlop, jak nurkowanie z jakiś przyczyn nie
                      wypali to na nartach tys piknie.
                      • maruda79 Re: Sobota 07.01.06, 11:47
                        smile)) No wlasnie i najlepiej jest jak sprawdza sie przyslowie "nie ma tego zlego
                        co by na dobre nie wyszlo" - a pamietasz Ane, ze mamy zajsc razem z Finka we
                        trzy w tym samym czasie? wink Pozyjemy zobaczymy wink))))
                        • pitu_finka Re: Sobota 07.01.06, 12:02
                          No wlasnie, wszystkie trzy w tym samym czasie i nie moze byc
                          inaczej!!!!!!smile)))))) Chociaz mnie chyba przestaly juz cyc bolec, ale jak
                          powiedzialam az tak sie nie sugeruje tym. Buziaki
                          • ane576 Re: Sobota 07.01.06, 12:09
                            No to musimy poczekać na Marudkę aż wróci z Polski, czyli jeszcze nie w tym
                            cyklu. Chyba że Marudce się poprzesuwa i zdąży jeszcze przed wylotem załapać
                            się na jajo wink))
                            • maruda79 Re: Sobota 07.01.06, 12:14
                              he he wink Zobaczymy wink Zreszta nie mialabym pretensji do Was jesli nie
                              zaczekalybyscie na mnie wink))))) Lubie dzieci i ciocia netowo/forumowa bardzo
                              chetnie zostane wink
                              • pitu_finka Re: Sobota 07.01.06, 12:33
                                No to zobaczymy, grunt ze wszystko bedzie dobrzesmile
                              • ania800 Re: Sobota 07.01.06, 12:38
                                witam smile

                                ja dziś spałam do 10 wink u nas świeci pięknie słoneczko aż chce się żyćsmile
                                humorek nan super jak co drugi dzień nawet przestałam myślec o tym wszystkim
                                więc chyba się nawracam
                                • kasiol81 Znów cisza... 07.01.06, 19:59
                                  Ja dzis bez sił jestem.Zrobiliśmy rundke po rodzinie z zaproszeniami i mam
                                  dość.Oczywiście u wszystkich był pyszny obiadek i ciasto i pewnie mam z 3 kg do
                                  przodusad
                                  • ania800 Re: Znów cisza... 07.01.06, 20:37
                                    ale mi narobiłaś ochoty na ciastosmile
                                    ja myślałam że będe mialą co czytać a tu nic sie nie dzieje
                                    • malgos.ty Re: WITAM ZNOWU 07.01.06, 20:48
                                      przepraszam że tak nagle ostatnio uciekłam ale wiecie pisałam to w pracy i
                                      nagle wpadł mój szef wiec musiałam się natychmiast wyłączyć
                                      Ciekawa jestem czy ktoś mnie słyszy. ( czyta) halo , halo jestem tutaj
                                      • malgos.ty Re: no nic 07.01.06, 21:07
                                        No nic dziewczyny zajrzę jutro do was jak wy nie chcecie do mnie to ja ja was
                                        muszę złapać PA
                                        • ineze Re: no nic 07.01.06, 21:57
                                          hej Małgos-cisza weekendowa. Pamiętam chyba, że na badania o do lekarza sie
                                          wybierałaś na jakis odległy termin jaki ciąg dalszy?
                                          • ane576 Re: no nic 07.01.06, 22:28
                                            Małgoś ty nie czekaj na nas, aż się do Ciebie odezwiemy, bo napewno Cię
                                            przeczytamy, a czekamy z niecierpliwością na wiadomości od Ciebie.
                                            Ja właśnie wróciłam od rodziców, pierwsze moje wyjście na świat od trzech dni.
                                            Kasiol ja przed ślubem schudałam 5 kilo przez te całe stresy i biegania, nawet
                                            obiadki u rodzinki nie pomogły. Nie martw się.
                                            Ten cały wyjazd dzisiaj był dla mnie bardzo wyczerpujący, jeszcze nie
                                            odzyskałam w pełni sił -więc mówię "dobranoc"
    • ane576 NIEDZIELA 08.01.06, 11:40
      Znowu muszę ratować koczusia przed "upadkiem" wink)))
      Śpiochy wstawać, takie piękne słonko świeci!!
      Dziś dzień pewnie spędzę nad ksiązkami - muszę przygotować się do jutrzejszych
      zajęć tak, aby maksymalnie wykorzystać czas, chcę nadrobić moją nieobecność.
      • ania800 Re: NIEDZIELA 08.01.06, 12:52
        nio u nas też jest pięknie ale mróz okropny
        ostatnio nikt nie chce pisać
      • meg241 Re: NIEDZIELA 08.01.06, 13:10
        u nas tez ladna pogoda, swieci slonce tylko mroz jest. Za to ja mam dzis jakis
        taki humor bez sensu. Nic mi sie nie chce i najchetniej caly dzien bym spala.
        Adrian jest przeziebiony, leci mu z nosa ciurkiem i do tego ma okropny kaszel.
        Dajemu mu syropki i zakraplamy nos, co nie jest latwa sprawa. No i w zwiazku z
        tym jest okropnie marudny, w nocy ciagle sie budzil bo katar mu przeszkadzal.
        Polowe nocy przespal na mnie, krecil sie i wircil. Teraz chce zeby go ciagle
        nosic na rekach i z byle powodu placze.
        dzieki dziewczyny za wszystkie rady. Wczoraj duzo myslelismy i rozmawialismy o
        tym wszystkim z mezem. doszlismy do wniosku ze pojde do gina i porozmawiam co i
        jak. Mysle tez o tym czy nie zbadac poziomu prolaktyny, bo byc moze to bylo
        przyczyna ciazy biochemicznej. No i albo odczekamy jeden cykl a wtedy na
        spokojnie polecimy do Londynu w polowie lutego, albo jesli gin nie bedzie mial
        nic przeciwko i prolaktyna bedzie ok zaczniemy w styczniu i gdyby sie udalo to
        Londynu nie lecimy. stwierdzilismy ze nie ma co sobie wszystkiego planowac
        tylko zdamy sie na los, co ma byc to bedzie.
        Zaczne tez sobie mierzyc temperature, zeby sprawdzic kiedy teraz bede
        jajeczkowac po tej ciazy. Mam nadzieje ze nie bede zapominac, bo na razie nie
        udalo mi sie to ani razu choc planuje mierzyc juz od grudnia.
        A czy ktoras z Was badala prolaktyne?? Wiecie cos na ten temat?? Badanie robi
        sie w jakims okreslonym dniu cyklu?? I co jesli okaze sie ze poziom jest za
        wysoki??
        sorry ze tak Was ciagle zarzucam pytaniami ale ja zupelnie nie jestem obeznana
        w tych tematach.

        Zycze Wam milej niedzieli
        Magda
        • maruda79 Re: NIEDZIELA 08.01.06, 13:54
          Hej Meg smile Niestety nie pamietam w ktorym dc trzeba zrobic prolaktyne (na pewno
          bedzie wiedziala Giovanita), natomiast ja ze swej strony wklejam swoja wiedze
          nt. prolaktyny wink
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=26488758&a=27398706
          • meg241 Re: NIEDZIELA 08.01.06, 14:03
            Maruda, dzieki za info. wiesz, u mnie zta prolaktyna to jest tak ze w marcu
            przestalm karmic piersia. Gdzies na poczatku czerwca bylam u gina bo od czasu
            poprzedniej ciazy nie mialam wcale checi na seks i inne problemy tego typu. Gin
            wlasnie stwierdzil ze przyczyna moze byc wysoki poziom prolaktyny i kazal ja
            zbadac ( nie pmietam czy kazal w jakims konkretnym dniu). No ale wtedy
            mielsismy ciazki okres, zmarl moj tesc, ja mialam wypadek samochodowy no i
            badan nie zrobilam. Tak sobie teraz mysle ze moze jednak z ta prolaktyna cos
            jest nie tak i moze warto byloby ja zbadac. a powiedz mi jeszcze jak to jest z
            dlugosciami tych faz cyklu?? totalnie tego nie kumam. jak sprawdzic czy ktoras
            faza jest za krotka lub za dluga??

            Magda
          • maruda79 Re: NIEDZIELA 08.01.06, 14:04
            Wklejam jeszcze raz info z noworodek.pl:
            "Warto nadmienić, że człowiek ma bardzo ograniczone zdolności reprodukcyjne.
            Praktycznie 65% gamet i zarodków ma zaburzenia genetyczne, a jeżeli dochodzi do
            prawidłowego zapłodnienia i rozwoju ciąży to nie więcej niż 25% zarodków
            zagnieżdża się w macicy i dalej rozwija."
            Tak wiec nie chce Cie zniechecac do badan na prolaktyne, ale calkiem mozliwe,
            ze powodem mikroporonienia w Twoim przypadku mogly byc wady dzieciatka... A
            robilas badania na czystosc pochwy? Podobno czesto mikroporonienia powoduja
            jakies paskudztwa (grzyby, bakterie)... Moze warto zrobic badanie
            czystosci/wymaz - bo to tez sie przyda na wypadek nastepnej ciazy smile Wszak
            infekcje w ciazy sa podobno czeste - moze warto, abys przed kolejna ciaza
            sprawdzila czy wszystko ok zamiast sie pozniej stresowac, ze np. w 1 trymestrze
            musisz brac antybiotyk. No wlasnie... Moze warto na pocz zrobic wymaz +
            poobserowowac cykl? No bo na poziom prolaktyny ma wplyw stres, ktory ja
            podwyzsza... Nawet taki stres spowodowany pobraniem krwi moze ja troche
            podniesc... A najgrozniejsze w prolaktynie to jest to co pisalam, ze moze albo
            blokowac owu, albo skracac 2 faze (faze progestrogenowa, podczas ktorej to
            jesli dojedzie do zaplodnienia zagniezdza sie zarodek). Pozdrawiam
            • maruda79 Fazy cyklu 08.01.06, 14:09
              Ogolenie rzecz biorac hormonami, ktore rzadza cyklem kobiety sa estrogeny (1
              faza cyklu) i progestrogen - 2 faza cyklu. Zewnetrznie objawia sie to tym, ze
              wykres PTC (podstawowej tempreatury ciala) w 1 fazie jest nizszy w okresie
              okolowulacyjnym temp. wzrasta (za sprawa progesteronu ) i ta wyzsza temp.
              utrzymuje sie przez jakis czas (jest to ta 2 faza). Przyjmuje sie, ze
              prawidlowa dlugosc 2 fazy powinna wynosic min. 10 dni. Czyli wyzsze tempki
              powinnas miec min przez 10 dni. Zaraz wkleje Ci podstawowe info o npr i badaniu
              tempki smile
              • maruda79 Tempka itd 08.01.06, 14:14
                Nie chce sie powtarzac, w podanym linku zawarlam info o podstawie mierzenia
                tempki itd:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=34014226&a=34016530
                • meg241 Re: Tempka itd 08.01.06, 14:19
                  Maruda, strasznie Ci dziekuje. Jestes dla mnie kopalnie wiedzy smile) Wszystko
                  dzis dokladnie przestudiuje. No i od jutra zaczynam mierzyc temp. Wprawdzie nie
                  bedzie to od pierwszego dnia cyklu ale zawsze to cos.
                  Z ta czystoscia pochwy to tez cos moze byc bo ja miewam dosc czesto problemy z
                  grzybami i innymi swinstwami. A to badanie to jakies specjane?? bo cytylogie to
                  robie regularnie a kilka dni przed owulacja bylam u gina i mnie badal i mowil
                  ze wszystko jest ok.

                  Magda
                  • maruda79 Re: Tempka itd 08.01.06, 14:29
                    No wlasnie nie wiem dokladnie jak to jest z tymi badaniami... Wiem, ze mozna
                    zorbic:
                    - cytologie
                    - wymaz z pochwy wtedy w labolatorium sprawdzaja i "hoduja" ew. flore bakteryjna
                    (ale zawsze jakies bakterie sie znajda...)
                    - czystosc pochwy - nie wiem czy to to samo co wymaz kurcze
                    - zbadac PH pochwy - odpowiednie bedzie wlasnie ph kwasne, bo w takim ph rozne
                    swinstwa gina i sie nie namnazaja
                    Mam zamiar zrobic sobie ktores z tych badan kiedy bede w Wawie, zby nie tracic
                    czasu i tez nie wiem ktore...
                    Co do wiedzy to przyczynila sie to niej moja hipochondria wink))) Ale nie daje
                    sie jej zwariowac wink Tez mialam zamiar porobic wszystkie mozliwe badania przed
                    staraniami wink ale sie wyluzowalam wink Zrobilam hormony tarczycy jak radzila
                    lekarka - byly wzorowe i dalam se spokoj. Teraz juz 5 cykli z luzowaniem minelo
                    i znow mnie ogarnia mania badaniowa... Ale trzeba chyba wyluzowac... Zrobie
                    sobie ktores z badan na czystosc (mam paskudne swedzenia tam gdzie nie trzeba
                    ale zero uplawow) i z wynikami pojde po powrocie do lekarza... I zobacze co
                    ginka mi powie... A do pionu postawil mnie watek:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19585&w=34553288&v=2&s=0
                    Wiec ja sie wstrzymam z wydawaniem kasy na badania na wlasna reke...
                  • ane576 Re: Tempka itd 08.01.06, 14:31
                    Badanie czystości pochwy polega na pobraniu wymazu, który pożniej bada się na
                    obecniość różnych bakteri i grzybów. Czasem nie ma objawów ich obecności i
                    lekarz może nie stwierdzić infekcji przy zwykłym badaniu. Ja mam właśnie zamiar
                    wybrać się na takie badanie. Tylko muszę sprawdzić jakie są warunki takiego
                    badania, bo gdzieś słyszałam o 2-3 dniach wstrzemięźliwości- muszę to sprawdzić.
                    • maruda79 Re: Tempka itd 08.01.06, 14:38
                      dzieki Ane za info. Myslisz, ze czystosc pochwy to najlepsze badanie? Ja mam
                      juz dosc przepisywania mi antybiotykow w ciemno... Wiec wole sama sprawdzic czy
                      to swedzenie to grzyb czy moze za ciasne ciuchy big_grinwink)))Ale za ciasne ciuchy tez
                      moga sie przyczynic do grzyba...
                      • ane576 Re: Tempka itd 08.01.06, 14:40
                        aaa wszystko może się do wszystkiego przyczynić: stringi, depilacja czy
                        golenie, trzebaby chodzić jak w XiX wieku w szerokich kiecach i pantalonach.
                        Ale patrzcie co znalazłam:
                        Należy podkreślić, że badanie czystości pochwy ani posiew bakteryjny nie mają
                        żadnego znaczenia w rozpoznawaniu zakażeń pochwy. Obecnie zalecanym badaniem
                        jest ocena ekosystemu pochwy, czyli pH, woni, obecności komórek jeżowych,
                        rzęsistków i komórek drożdży.
                    • ineze Re: Tempka itd 08.01.06, 14:40
                      Witajcie we niedziele-Marudka to kopalnia wiedzy. Co do prolaktyny Meg-wiedzę
                      teoretyczną mam bo planowałam zrobić więc lekarze mówią, że dzień badania nie
                      ma znaczenia. Yskierka mówiła jednak, że najlepiej 7 dpo czyli około 21 dnia
                      cyklu. Giovanita i Yskierka mówiły, że dobrze zrobić z tzw. obciążeniem-po
                      godzinie 2 -gi raz. I zdaje sie na czczo. A co do tych grzybów to mnie nie
                      zaszkodziły w zajściu w ciażę, natomiast znam przypadek poronień przez
                      bakterie. U mnie też słonecznie
                      • maruda79 Re: Tempka itd 08.01.06, 14:43
                        Dzieki Ineze za info co do grzyba wink Ane no wlasnie ja tez ostatnio czytalam,
                        ze ph jest najlepszym badaniem, gdyz zawsze w pochwie kobiety znajduja sie
                        jakies bakterie... Hmmm chyba zrobie to ph.
                        • ane576 Re: Tempka itd 08.01.06, 14:50
                          Znalazłam takie propozycje badań:
                          www.evi-med.pl/?main=rekl&id=1
                          • maruda79 Re: Tempka itd 08.01.06, 15:02
                            No to przy moim swedzeniu wypadaloby zrobic biocenoze pochwy wink Hm... Pogadam
                            jeszcze w przychodni i sie naradze wink Zastanawiam sie jednak czym i czy w ogole
                            rozni sie badanie biocenozy pochwy od czystosci pochwy...
                            Gdyby nie wyjazd poszlabym do ginekologa i byloby z glowy. Takie badania na
                            wlsna reke moga kogos smieszyc...Jednak z doswiadczenia jestem niestety nieufna
                            ginom ktorzy w ciemno bez badan szprycuja mnie hormonami, bo na pewno mam
                            niedobor(oj i przepisuja 3 op.leku), aby za 2 tyg. stwierdzic ze tych hormonow
                            to juz nie musze brac... Albo ktorzy szprycuja mnie jakimis specyfikami - 2
                            lata... Bez badania czystosci/ph/wymazu... A przeciez do wszystkich lekarzy
                            chodzilam prywatnie, za wszystkie badania placilam... Wiec gdyby zaproponowali
                            dodatkowe badanie to albo bym sie zgodzila albo nie... Ale chyba zbyt
                            wymagajaca jestem, bo chcialabym aby lekarz sam mi tlumaczyl co jest przyczyna
                            choroby/infecji(grzyb, bakteria), jak zamierza ja leczyc (zebym wiedziala i co
                            dany lek "robi")i aby moj lekarz po ew. nawrotach tejze infekcji/choroby
                            zaproponowal bardziej szczegolowe badania... oj...
                      • ineze Meg 08.01.06, 14:49
                        a jeszcze co do prolaktyny to najczęściej lekarze przepisują bromergon-u dużej
                        ilościkobiet wywołuje nieprzyjemne skutki uboczne. Lekarz-ze względu na te
                        skutki - podejrzewając u mnie wysoką prolaktynę kazał zacząć od castagnusa.
                        • ane576 Re: Meg 08.01.06, 15:00
                          Wkleję wam jeszcze dwa linki
                          www.resmedica.pl/ffxart12993.html
                          Wniosek - trzeba skombinować papierki lakmusowe, poszukam, może jeszcze znajdę
                          z czasów studiów wink))
                          www.resmedica.pl/ffxart10994.html
                          • maruda79 Ane 08.01.06, 15:11
                            A moze da sie kupic w aptece rekawiczki z papierkami lakmusowymi? wink)))
                            No i juz wiem, ze biocenoza pochwy=ocena ekosystemu pochwy = ph smile)))
                        • meg241 Re: Meg 08.01.06, 15:15
                          u mnie ztymi grzybami i innymi rzeczami jest tak ze mam z tym problemy od 10
                          roku zycia jak poszlam pierwszy raz w szkole na basen.
                          W poprzedniej ciazy mialam z tym problemy caly czas i wedlug mojego obecnego
                          gina najprawdopodobniej to bylo przyczyna naglego 2,5 cm rozwarcia w 24 tyg.
                          ciazy co o malo nie konczylo sie tragicznie, czyli zbyt wczesnym porodem.
                          A co do tej ostatniej ciazy to jak bylismy na nartach to mialam wlasnie takie
                          swedzenia ale bez uplawow i nawet mowilam do meza ze zaraz po powroci musze sie
                          wybrac do gina. No ale potem to juz przyszlo krwawienie i przestalo swedziec
                          wiec zupelnie o tym zapomnialam.
                          Tak wiec we wtorek ide do gina, popytam o wszystko i zobaczymy co powie.


                          Magda
                          • ineze Re: Meg 08.01.06, 15:21
                            Ja mam problemy z grzybicą od 6 lat-nie mogę sie jej pozbyć-męża też leczyłam i
                            nic. Brałam cos na początku ciąży dopochwowego później a ciążę znosiłam
                            rewelacyjnie. A wogóle wybaczcie ale przestaję dzisiaj czytać co piszecie bo
                            strasznie to przerażające wszystko
                            • ane576 Re: Meg 08.01.06, 15:26
                              No co ty, Ineze my się tylko nawzajem dokształcamy. Niesty do tej pory miałam
                              takich lekarzy jak Marudka, którzy leczyli mnie na ślepo. Pamiętasz jak
                              niedawno wybrałam tyle antybiotyków, najpierw jedne, potem drugie i nawet nie
                              zaproponowano mi żadnego badania. Bo gdyby wiedziano czy to grzyby czy bakterie
                              to może leczenie byłoby bardziej skuteczne.
                              • ane576 Re: Meg 08.01.06, 15:31
                                A przecież też byłam prywatnie. Jak kiedyś byłam leczona w klinice, to nie było
                                mowy o przepisaniu leku bez wymazu i posiewu. Niesty tam teraz bardzo duże
                                kolejki, a centrum kobiety w Ligocie zlikwidowano - bo nie przynosiło dochodu sad

                                Wiesz, tu nie chodzi o straszenie się, tylko o wiedzę. Mam nadzieję że i Meg i
                                Marudka nie popadną w hipochondrie, a jedynie będą wiedziały jak rozmawiać z
                                ginem.
    • ineze Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 08.01.06, 15:47
      nie zaprzeczam sensowi badań byle by sie w tym nie zatracić-znam przypadki,
      kiedy zbadane już wszystko co można u obu stron i dalej nic a wogóle to mam
      chyba PMS bo okres tuż tuż i robie sie jakaś "trudna". Przetrzymać następne dwa-
      trzy dni.
      • ane576 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 08.01.06, 16:04
        Nie obrażaj się na nas Ineze, zresztą mam nadzieję, że dziewczyny zaraz podejmą
        weselszy temat. Też uważam że nie można zatracić się w badaniach. No cóż ja
        ostatnio zaczęłam znowu odczuwać "tam" pewien dyskomfort i dlatego pomyślałam o
        zrobieniu badań. Boję się że jak pójdę do lekarza do znowu mi palnie całą
        stertę antybiotyków na ślepo. A jak nie pomoże to następne.

        No dobra, ale już czas zmienić temat. Ma ktoś jakieś propozycje??
        • ineze Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 08.01.06, 16:25
          szczerze mówiąc to obudziłyście moje obawy, że może prolaktyna albo grzybek mi
          przeszkadza a co do tematów to nie wiem-kończę sprawdzać kolokwia-robiłaś?Nie
          lubię. Pozatym przeczytałam wątek o gotowaniu przy okazji Makłowicza-lubię to
          oglądać za komentarze i oprawę historyczno-obyczajową ale nie cierpię
          skomplikowanych potraw i obudziły sie moje wyrzuty, że złą żoną jestem może....
        • ane576 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 08.01.06, 16:28
          Widzę że nikt nie ma wesołych pomysłów - to zmykam do książek. Chciałam
          posłuchać tego Młynka do kawy o którym Marudka mówiła, ale nie znaklzłam żadnej
          wersji dźwiękowej. Za to stwierdziłam, że chyba mało się interesowałam ostatnio
          polską muzyką - bo jest nawet bractwo młynkowe, a ja nie kojarzę piosenki.
          • ane576 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 08.01.06, 16:33
            Ineze ja robię kartkówki na zajęciach, takie szybkie do sprawdzania, a kolokwia
            to mamy duże, wszyscy asystenci są wtedy zaangażowani i sprawdzamy wspólnie.
            Ale pomysł mi podsunęłaś - zrobię im jutro kartkówkę. Szybko sprawdzę ich
            wiedzę i zyskam więcej czasu na ćwiczenia.
            • ineze Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 08.01.06, 16:38
              no tak inny charakter sprawdzania przy naukach doświadczalnych a inny przy
              humanistycznych,ja robię duże kolokwium na koniec każdego semestru -plus to
              fakt, że zajęć wtedy nie prowadzę, minus-kupę sprawdzania a ciagle brakuje mi
              czasu żeby sobie sensowny test ułożyć a pytania otwarte to ble, ble, ble...
              • ane576 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 08.01.06, 16:46
                ;-DD No właśnie ze strony nauczyciela to ble ble ble Pewenie nasze studentki
                mają inne zdanie na ten temat wink) W każdym bądź razie jeśli nie robię testu to
                daję im skserowane przygotwane pytania z podpunktami... i nie ma miejsca na
                owijanie w bawełnę. Tylko masz rację to zupełnie inny dział nauki.
                • pitu_finka Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 08.01.06, 17:23
                  Widze ze tutaj dzisiaj powazne tematy poruszanosmile Alez ja jestem zmarznieta,
                  bylismy na basenie, potem w kosciele i wlasnie doatrlismy do domu. Ale dzisiaj
                  to juz chyba tylko herbatka, ksiazka i lozeczkosmile
                • malgos.ty Re: JESTEM ZNOWU i przesyłam 08.01.06, 17:27
                  wam bardzo ale to bardzo i z człego serca fluidki.
                  Tak, tak jestem w CIĄżY i wiecie co sama w to nie wierze po tylu miesiącach w
                  końcu się udało. ( 5 tydzień) termin na sierpień . ale dopiero się okaże na
                  który dzień. Bo wiecie od stycznia zeszłego roku mój organizm zwariował. Okres
                  miałam co półtora miesiąca czasami co dwa miesiące a i raz było że po dwóch
                  tygodniach znowu dostałam. także termin będzie najprawdopodobniej 25.01, bo
                  wtedy ide do gina. W każdym razie na USG widziałam małe cosik które ma
                  11 milimetrów.
                  I dla was moje kochane przesyłam dużo cierpliwości i dążenia do celu, aby ten
                  cel nadszedł szybko.
                  • pitu_finka Dzieki za fluidki i gratulacje:-)))))) 08.01.06, 17:33
                    Malgos, strasznie sie ciesze i przesylam buziaki!!!! Mam nadzieje ze ciaza
                    bedzie przebiegala bez problemow i powiklan a w sierpniu urodzisz sliczne
                    lwiatko lub Panienkesmile))))
                    I lapie fluidki, mam nadzieje ze tez sie doczekam.
                    A tak poza tym to nie uciekaj z forum, bo bedziesz zakladala nowego koczkodanasmile
                    • malgos.ty Re: Dzieki za fluidki i gratulacje:-)))))) 08.01.06, 18:07
                      przepraszam że nie pisałam ale rozłączył mi się serwer a jeżeli chodzi ciąża to
                      tak mam wielką nadzieje że wszystko będzie wporządku i nie odejde od was raz na
                      jakiś czas zajrzę do was
                      • ineze Re: Dzieki za fluidki i gratulacje:-)))))) 08.01.06, 18:14
                        Małgoś coś mi świtało bo czasami na drugi wątek zaglądam i tam pisałaś ale nie
                        chciałam ryzykować bo nie byłam pewna. Suuuuperr.Dobrego samopoczucia i
                        zdrowia. A wogóle jeśli mamy już więcej koczkodanic w ciąży to może nie po 700-
                        800 postów nowy wątek tylko np. około 400-źle sie otwiera a czy musi byc na
                        cały miesiąc?Może być np. styczniowy I, II, III itd w razie potrzeby-tylko taka
                        sugestia. Co na to Matka założycielka, ?Myślałam ostatnio o Tankgirl, Misi-
                        nieobecnej z przyczyn obiektywnych i Monias,która źle sie czuje-jakoś
                        rzadziej sa.Szkoda
                    • ane576 Re: Dzieki za fluidki i gratulacje:-)))))) 08.01.06, 18:08
                      Najpierw ściskam a potem łapię te fluidki. Może jeszcze i dla mnie starczy wink))
                      Coś tak czułam, że się czaisz i masz nam do zakomunikowania wesołą nowinę.
                      • malgos.ty Re: Dzieki za fluidki i gratulacje:-)))))) 08.01.06, 18:42
                        znowu serwr mi nawalił
                      • malgos.ty Re: Dzieki za fluidki i gratulacje:-)))))) 08.01.06, 18:45
                        jeżeli chodzi o to czy się domyślałam to tak ale dopiero od tygodnia a sama
                        dowiedziałam się we środe. czy to nie banalne.No cóż poprzedni gin kazał mi
                        łykać luteine i duphaston. po 3 miesiącach powiedziałam stop z lekami i
                        najwyższy czas zmienić lekarza. a tak propos luteina i duphaston wywoływały u
                        mnie wymioty, zawroty głoty, łaknienie i myślałam że wtedy jestem w ciąży i to
                        3 razy , właśnie dlatego zrezygnowałam z tych leków no i z gina
                        • ane576 Re: Dzieki za fluidki i gratulacje:-)))))) 08.01.06, 19:13
                          czyli obyło się bez leków?? NO a powiedz nam kiedy się domyśliłaś i po czym?
                          • pitu_finka Re: Dzieki za fluidki i gratulacje:-)))))) 08.01.06, 19:18
                            Przylaczam sie do pytania Anesmile Ane, jak humorek?
                            • ane576 Re: Dzieki za fluidki i gratulacje:-)))))) 08.01.06, 19:26
                              Bardzo dobrze, dzięki. Już wszystkie złe myśli przeszły. Nie ma co płakać nad
                              rozlanym mlekiem - teraz mamy 2006 i tak jak powiedziałaś ten rok będzie
                              szczęsliwy, oczywiście jak mu się troszkę pomoże wink)
                            • maruda79 Re: Dzieki za fluidki i gratulacje:-)))))) 08.01.06, 19:33
                              Malgos - gratuluje smile lapie fluidki smile Niestety mudsialas sie udzielac kiedy ja
                              nie mialam netu, bo Cie nie kojarze... A ile sie staralas? smile
                              No wlasnie Malgos z "dziwnymi" cyklami powinna byc dla nas wzorem, ze nawet
                              jesli cos tam sie pokreci a dzidzius ma byc to bedzie smile
                              Co do badan, wiedzy i hipochondrii... Ma takie samo zdanie jak Ane smile Wiedza
                              bedzie mi sluzyla do znalezienia dobrego ginekologa, kotry bedzie mnie
                              traktowal jako osobe - rozumna wink a nie przedmiot badan wink)) majac wiedze mozna
                              zweryfikowac to co z nam gin zaleca. To wcale nie znaczy, ze mamy byc jak to
                              jajko madrzejsze od kury... Ale czasem cos samemu zaproponowac. Podam przyklad
                              z autopsji: wiedzialam, ze jestem obciazana genetycznie rakiem piersi. Ginka
                              rozniez. Teoretycznie powinna mi zalecac min. co rok USG piersi (przy pigulkach
                              raczej co pol roku). Skarzylam sie co wizyte u niej na bole cyckow wink i nic...
                              Sama wyczytalam, ze pigulka + obiazenie genetyczne zwieksza ryzyko raka piersi.
                              No i w koncu SAMA spytalam ja czy moze nie powinnam zrobic sobie USG - odparla,
                              ze moge... I tyle... Jakie bylo moje przerazenie gdy Badanie USG wykazalo
                              jakies guzy.... No wlasnie gdyby nie moja dociekliwosc dalej bym sie meczyla.
                              Odstawilam oczywiscie natychmiast piguly wywalczylam o skierowanie na biobsje i
                              juz mnie mieli kluc brrrr (auentycznie stal nade mna lekarz z dluugasna igla)
                              gdy usg nic nie wykazalo. Wyszlo na to, ze te "guzki" same znikly po
                              odstawieniu antykoncepcji. Niestety co przezylam to moje. Ta historia
                              przekonala mnie, ze warto miec wiedze i sluchac swojej intuicji.
                              Jesli chodzi o badania podczas staran to tak jak pisalam - zrobilam tylko
                              hormony tarczycowe (mialam kiedys problemy z tarczyca. Nie robilam prolaktyny i
                              innych hormonow plciowych zdajac sie na nature i Wole Boga wink))) Moze mi ktos
                              tam w koncu te dzieci wymodli wink))))
                              • maruda79 Re: Dzieki za fluidki i gratulacje:-)))))) 08.01.06, 19:46
                                Mam nadzieje, ze Was nie wystraszylam swoja historia wink)) Nie takie byly moje
                                intencje. Chcialam tylko podkreslic, ze wiedza jest wazna, a lekarze to tez
                                ludzie - a ludzie sa rozni.. Moga cos przeoczyc, byc zmeczeni czy leniwi...
                                Natomiast nam nikt drugiego zdrowia nie da... Zmieniajac temat na weselszy
                                kupilam sobie wczoraj fajne buty wink I jestem za, by koczkodana rozbijac na 400-
                                watkowce wink Nastepny moze sie nazywac styczniowy koczkodan wink wszak juz Nowy
                                Rok sie troche postarzal wink Na pewno krotsze watki beda sie szybciej otwieraly
                                i na wklejenie postow nie bedziemy czekac po 5 min
                                • ineze Re: Dzieki za fluidki i gratulacje:-)))))) 08.01.06, 20:01
                                  Co do kontroli lekarzy to ja doszłam do wniosku, że conajmniej do dwóch trzeba
                                  isć ze wszystkim.Głupi przykład ząb. Jedna dentystka(prywatnie) powiedziałą
                                  tylko do wyrwania, poszłam z Olą do dzieciecej, dorosłych też leczy i po 4
                                  miesiacach leczenia udało sie wyleczyć. USG też kilka razy trzeba robić.
                                  Znajomej z pracy wyszło, że nie ma nerki a miała, drugiej zawsze kiedy robił z
                                  różnych okazji, że ma dwie a gdy była w ciaży okazało sie że od urodzenia ma
                                  jedną. Kolejny przykład -pediatra:dno pytanie od trzech lekarzy uzyskuje sie
                                  trzy odpowiedziZupełnie zgadzam sie, że niestety lekarzy trzeba kontrolować,
                                  nie tylko ginekologów.
                                  • malgos.ty Re: Dzieki za fluidki i gratulacje:-)))))) 08.01.06, 20:08
                                    inez masz rację co do lekarzy ja do ostatniej wizyty chodziłam do trzech. A
                                    dziewczyny nie gniewajcie się na mnie jeżeli po chwili okaże się że nie dam wam
                                    np. odpowiedzi bo mam cały dzień problemy z serwerem
                                    • maruda79 Re: Dzieki za fluidki i gratulacje:-)))))) 08.01.06, 20:12
                                      E tam Malgos nikt sie na Ciebie nie obrazi smile))) Mnie szalenie ciekawi ile
                                      staralas sie o dziecko... Probuje wyciagnac jakas srednia dla siebie wink))
                                      wychodzi mi, ze musze sie brac za jezyk, bo tak szybko nie zajde wiec, aby nie
                                      zgnusniec w domowych pieleszach przydaloby mi sie jakies nowe zajecie - a bez
                                      znajomosci jezyka nowe zajecie ani rusz wink
                                      • malgos.ty Re: marudko 08.01.06, 20:13
                                        pięć miesięcy
                                        Ale to zależy od tego jak jesteś nastawiona do tej sprawy
                                        • maruda79 Re: marudko 08.01.06, 20:19
                                          Ja staram sie juz 4 miesiace od wrzesnia(5 cykli, bo cykle mam 26 dniowe)
                                          nastawienie mam ok. Co prawda przed staraniami panikowalam zdeko - krotka druga
                                          faza, nawet 20 dniowe cykle - z przemeczeniawink ale dalam sobie na luz, nie
                                          pracuje zawodowo, odpoczywam, wysypiam sie, nie staram sie z mezem na sile
                                          tylko kiedy mamy ochote smile 2 faza sie wydluzyla. Moze w koncu zaciaze. Mysle,
                                          ze oprocz nastawienia wazne jest zdrowie obu stron (zdrowa kobieta = zdrowe
                                          jajeczko, a zdrowy mezczyzna=zdrowe plemniki) jednak wiem, ze niektorzy czekaja
                                          dlugo na dziecko mimo dobrych wynikow badan.
                                  • malgos.ty Re: Dzieki za fluidki i gratulacje:-)))))) 08.01.06, 20:10
                                    a jeżeli chodzi o to jak się domyśliłam to zaczęłam mieć małe mdłości i zgage (
                                    to najwstrętniejsza żecz jaka może być w ciąży) no i zaczęłam powoli więcej
                                    jeść .
                                    Ale niedawałam sobie jakichkolwiek szans na to że jestem w ciązy. Dopóki nie
                                    poszłam do gina ( trzeciego) z kolei na USG jajników.
                                    • ania800 Re: Dzieki za fluidki i gratulacje:-)))))) 08.01.06, 20:16
                                      MAłgoś-gratuluję i życze wszystkiego naj naj...co do zgagi to zgadzam sięz Toba
                                      nie ma nic gorszego ja miałam taka ale pod koniec ciąży która mnie budziłą w
                                      nocy bleee
                                      u mnie znów to samo ból brzucha i jajnika ja zgłupieję teraz to już nie wiem
                                      kiedy miałam a może jeszcze nie miałam owu

                                      teraz doszłam do wnniosku że się na tym wszystkim kompletnie nie znam hehehe
                                      nie pozostaje mi nic innego jak czekać do 20 stycznia
                                    • malgos.ty Re: narazie 08.01.06, 20:17
                                      nuszę was zostawić ide kompać moją niegrzeczną córunie jutro się do was odezwę
                                      po drugiej wizycie u drugiego gina pa
                                    • ane576 Re: Dzieki za fluidki i gratulacje:-)))))) 08.01.06, 20:29
                                      Ja też teraz miałam młdości, ale niestety od kaszlu wink)
                                      Ja nie mogę trafić na dobrego gina, dziewczyny polecają mi ale daleko, a to
                                      mnie nie urządza. A tu jeden (z NFZ) skorumpowany przez firmy faramceutyczne
                                      (nie zgodził się na przepisanie tabletek anty takich jak brałam do tej pory,
                                      tylko dał mi inne, po których źle się czułam i przestałam brać w ogóle -to był
                                      już ponad rok temu). A z guzkiem w piersi było podobnie jak u Marudki, poszlam
                                      do niego a on dał mi adres USG prywatnego, a nie skierowanie sad Potem jak
                                      zaczyanałam się starać byłam u kobiety (umowa podpisana z NFZ ale przychodnia
                                      prywatna), która stan zapalny pochwy leczyła lactovaginalem a za badania
                                      wszelakie liczyła sobie ogromne sumy. Kolejna z NFZ terminy miała prawie
                                      miesięczne i przyjmowała do 15.30 No i w końcu gabinet prywatny bez USG, bez
                                      mikroskopu bez niczego i za każde wejście na fotel 50 zł + drogie recepty.
                                      Mam nadzieję że w końcu kogoś znajdę. Albo wrócę do leczenia w mieście moich
                                      rodziców.
                                      • maruda79 Re: Dzieki za fluidki i gratulacje:-)))))) 08.01.06, 20:39
                                        Niestety w Polsce ciagle drapiezny kapitalizm i wszyscy lacznie z lekarzami
                                        chca sie dorabiac... Zobaczymy jak tu bedzie z moim ginem... Z tego co sie moj
                                        maz dowiadywal (u znajomych ) to wyglada na to, ze sytuacja b. przypomina
                                        Polske. Tzn. ma sie prawo do bezplatnej opieki gina, ale idzie sie na jakis tam
                                        dyzur i moga byc rozni lekarze - a wiadomo, ze kobieta woli isc do jednego niz
                                        przed 10 roznymi facetami rozkladac nogi wink przynajmniej ja wolalabym
                                        miec "jednego" gina... Ginekolodzy przyjmujacy nie na tym dyzurze tylko w swoim
                                        gabinecie sa platni... Niektorzy maja podpisane umowy i mozna u nich leczyc sie
                                        bezplatnie. Po powrocie zdam relacje jak sie tutaj sprawy maja winkmi
                                        maz "wynalazl" ginekolog, ktora zajmuje sie npr wink
                                        • ineze Re: Dzieki za fluidki i gratulacje:-)))))) 08.01.06, 21:00
                                          a wiece, że ja na gin z NFZ nie narzekam? i nawet wolę niż prywatnie-próbowałam
                                          chodzic ale było "tasmowo". Mała nowa przychodnia-wejście do gin na domofon-
                                          umówienie na określoną godzinę, za kązdym razem usg dopochwowe. Było lepiej bo
                                          był lekarz który mi odpowiadał -nawet rodziłam w szpitalu gdzie pracuje, teraz
                                          odszedł jest inny, młodszy (oprócz niego dwie kobiety) ale byłam dwa razy i
                                          pozytywnie go odbieram. Obaj przyjmują po półgodziny, i dokładnie wszystko
                                          omawiają.
                                          • ineze Re: Dzieki za fluidki i gratulacje:-)))))) 08.01.06, 21:02
                                            oczywiście nie zawsze pół godziny ale ostatnio tak było-już sama miałam dość,
                                            że tak długo
                                            • maruda79 Re: Dzieki za fluidki i gratulacje:-)))))) 08.01.06, 21:09
                                              No wlasnie. Nie wazne czy prywatnie czy panstwowo, wazne by bylo fachowo wink)))
                                              • zyrafka1973 Jestem 08.01.06, 21:55
                                                To ja zafasokowana Żyrafka.

                                                Ufff...przeczytalam prawie wszystko z ostatnich dni. Dziewczyny, gratuluję
                                                wiedzy ginekologicznej. Jestem pod wrażeniem. Co do swędzeń, to też mam przykre
                                                doswiadczenia za sobą. Wyobraźcie sobie, że porobiłam wymazy, posiewy, przed
                                                owulacją, po owulacji i nic, czysto, a swedziało tak, że ryczałam. Wyszło na
                                                to, że mam prawdopodobnie jakieś uczulenie, tylko nie wiadomo na co. Do
                                                podmywania mogę uzywać praktycznie tylko czystej wody. Teraz jest dużo lepiej.
                                                W krytycznym momencie pomogło smarowanie Elokomem.

                                                Inez, Ane576 - ja kształcę przyszłych inzynierów. Też zmagam sie z kolokwiami i
                                                ich sprawdzaniem. Najczęściej opracowuję testy albo zestawy pytań, które
                                                wymagają konkretnej krótkiej odpowiedzi. Obniżam oceny za pisanie nie na temat
                                                i wodolejstwo. I co ciekawe już nikt tego nie probuje. Wyrzucam również za
                                                sciaganie, bez dyskusji. Wiedżma ze mnie.
                                                • ineze Re: Jestem 08.01.06, 22:14
                                                  czyli czujesz sie dobrze?-"brzmisz" pozytywnie. Co do kolokwiów szczerze
                                                  mówiąc "wodolejstwa" jest niewiele bo na to wteż trzeba mieć wiedzę ale jeśli
                                                  jest obok tematu ale z sensem to biorę to pod uwagę w jakimś stopniu, co do
                                                  ściagania-może powinnam ale nie wywalam jak zauważę, zresztą nie przeginają.Jak
                                                  robiłam kiedyś testy gdzie jedna odpowiedz (abc) dobra to byłam bardziej
                                                  rygorystyczna. No nic dobranoc
                                                  • pitu_finka Poniedzialek 09.01.06, 10:27
                                                    I co moje drogie Koczkodanki dzisiaj porabiaja? Malgos zniknela, a ktos musi -
                                                    zgodnie z naszymi wczorajszymi decyzjamismile - otworzyc nowy watek.
                                                    Musze uczciwie stwierdzic ze sie nawet dzisiaj wyspalamsmile
                                                  • ineze Re: Poniedzialek 09.01.06, 10:42
                                                    Hej Pitufineczko. Ja też dzis w dobrym nastroju mimo że sie nie wyspałam i
                                                    brzuch boli "małpowo", powinna być od wczoraj jednak zioła cykl mi co miesiąc o
                                                    dzien wydłużają. No oczywiscie zawsze jest ten procent mozliwości innego
                                                    rozwiązania ale w sumie @ nawet mi ma rękę przez to wesele-zawsze jest plus w
                                                    każdej sytuacji więc smucić się nie będę. A co do wątku nowego-nie ma rady
                                                    zgodnie z założeniami trza na Małgos poczekać albo inną koczkodankę w ciąży
                                                  • pitu_finka Re: Poniedzialek 09.01.06, 10:45
                                                    Ineze, ja jednak mam nadzieje ze to jest to "inne" rozwiazanie. Jejku, jak ja
                                                    bym sie cieszyla!!!!!! Przydala by sie jakas ciaza "starych" Koczkodanic, choc
                                                    juz tu Malgos zasiala troche optymizmusmile))
                                                  • pitu_finka Re: Poniedzialek 09.01.06, 11:28
                                                    Cos tu dzisiaj cicho jestsad
                                                  • ania800 Re: Poniedzialek 09.01.06, 12:06
                                                    witam Koczkodanice
                                                    ja samopoczucie u mnie lepiej może dlatego że się wyspałamsmile
                                                  • maruda79 Re: Poniedzialek 09.01.06, 13:01
                                                    Witam smile Moja sygnaturka juz prawie przestaje byc aktualna wink
                                                  • pitu_finka Marudko 09.01.06, 13:35
                                                    Jutro lecisz? Alez Ty sie musisz cieczycsmile A na jak dlugo przylatujesz? I
                                                    pewnie znikniesz nam z forum?
                                                  • maruda79 Re: Marudko 09.01.06, 13:43
                                                    Lece na prawie 2 tygodnie smile I raczej nie bede miala dostepu do netu Oczywiscie
                                                    ciesze sie bardzo smile)))
                                                  • pitu_finka Re: Marudko 09.01.06, 14:01
                                                    No to baw sie dobrze Marudko. Mam nadzieje ze jak wrocisz to beda jakies dobre
                                                    wiesci dl Ciebiesmile
                                                  • maruda79 Re: Marudko 09.01.06, 14:33
                                                    No mam nadzieje, ze ciaze sie "posypia" wink))))
                                                  • pitu_finka Re: Marudko 09.01.06, 14:35
                                                    Dziwne te nasze wirtualne znajomosci. Teraz jestes we Wloszech, a ja sie z Toba
                                                    zegnam, bo wyjezdzasz do miasta w ktorym jestemsmile
                                                  • ane576 Re: Marudko 09.01.06, 14:35
                                                    Powodzenia Marudko, uważaj na siebie, pamiętaj że u nas zima na całego.
                                                    Pierwszy dzień w pracy po chorobie jakoś zleciał, no jeszcze całkiem zdrowa to
                                                    nie jestem, ale już nie jest źle.
                                                    Pituś ja pocieszam się tym że im dłużej się staramy tym bliżej do naszych
                                                    fasolek. Czekam aż się w końcu sypnie i jedan za drugą będziemy tu pisały o
                                                    dwóch kreskach.
                                                  • maruda79 Re: Marudko 09.01.06, 14:48
                                                    Finko a jaka pogoda w stolycy? wink)))))
                                                  • pitu_finka Re: Marudko 09.01.06, 14:58
                                                    W stolycy na chodnikach leza zwaly brudnego sniegu, za to 3 dzien z rzedu
                                                    slonce przepiekne i bardzo zimno.
                                                    Ane, ja tez sie tak pocieszamsmile Ale jakos nie ma takiej wiary jak na poczatku.
                                                    Tzn. wierze ze sie kiedys uda, ale juz jakos nie wierze ze w tym cyklu. Wiem ze
                                                    ktorys cykl bedzie msuial byc "ten", tylko nie wiem ktory. caly czas mi sie
                                                    wudaje ze powinnam to czuc i wiedziec i jakos trudno mi uwierzyc ze tak moze
                                                    nie byc.
                                                  • meg241 Re: Poniedzialek 09.01.06, 14:58
                                                    Nie lubie poniedzialkow. Zawsze nie moge sie zebrac do pracy po weekendzie. Maz
                                                    znowu wyjechal na 5 dni a ja zostalam sama z całym zwierzyncem i oczywiscie z
                                                    Adriankiem. Nie ma to jak wychodzic zima z psem i 20 miesiecznym dzieckiemsad(
                                                    Marudko, zycze Ci miłej podrózy i zebys spedzila tu milo czas.
                                                    Mam nadzieje ze wszystkie szybko tu zafasolkujemy szczesliwie.

                                                    Magda
                                                  • maruda79 Re: Poniedzialek 09.01.06, 15:12
                                                    Finko odwyklam od zimy wink Mam nadzieje, ze nie zamarzne wink Tutaj tylko raz
                                                    bylanaprawde brzydka pogoda - padal snieg z deszczm, wialo... Ogolnie to zima
                                                    tutaj lagodna. Z rzadka noca sa przymrozki do -1/-2. Najbardziej rozmieszylo
                                                    mnie jak w TV wloskiej podawali, ze w Rzymie sa syberyjskie mrozy, bo w dzien
                                                    bylo -3 wink))))))
                                                    Co do pocieszania, wiary... Tez wierze, ze kiedys sie uda smile Na pocz staran
                                                    albo zamartwialam sie ze cos moze byc nei tak, ale myslalam, ze ciaza to
                                                    kwestia gora 3 cykli. Zycie uczy pokory... Mam nadzieje, ze 2006 rok bedzie to
                                                    rok gdy w koncu doczekam sie upragnionego dziecka...
                                                    Meg smile ja nie mam problemu z poniedzialkami, odkad dorabialam sobie na studiach
                                                    pracujac po zajeciach lacznie z so i nd... wink)))
                                                  • pitu_finka Re: Poniedzialek 09.01.06, 15:18
                                                    Oj tak, pokory to ja sie ucze. szczegolnie ze nie naleze do ludzi cierpliwych,
                                                    dodatkowo moja hipochondria i bujna wyobraznia - wszystko to sprawia ze nie
                                                    jest to dla mnie latwe ale staram sie nie marudzic na forum za duzo bo to nic
                                                    nie pomoze. tez mi sie wydawalo ze to sprawa gora 3 cykli a tu nici.Ale coz, co
                                                    ma byc to bedziesmile
                                                    jezeli odwyklas od mrozu to obawiam sie ze mozesz w warszawie troche zmarznac,
                                                    jezeli sie nie ociepli. W cobote jak wychodzilam od znajomej o 1 w nocy to
                                                    bylo -11 stopni. To dopiero Syberiasmile)))
                                                  • maruda79 Pitu_Finko 09.01.06, 17:22
                                                    Finko do mrozu to ja nigdy nie przywyklam wink Jestem wiecznym zmarzluchem. Nawet
                                                    tu czasem narzekam ze mi za zimno wink)))
                                                    Co do pokory i cierpliwosci to tez sie ucze... Najbardziej wkurzaja mnie
                                                    teksty, ze wyluzowalam i zaszlam. Kurcze juz tu nie wiem ktory raz pisze wink ze
                                                    autentycznie zdalam sie na los. Olalam swoja hipochondrie, nie robilam zadnych
                                                    kosztownych badan, itd. Na poczatku mojego pobytu przestalam mierzyc temp.
                                                    (wstawalam kolo poludnia i wykresy nie byly czyelne), seksujemy kiedy mamy
                                                    ochote a nie "kiedy jest sluz" itd... I w ciaze nie zaszlam. Przez pierwsze dwa
                                                    cykle to nawet sie cieszylam... Ale tez juz bym chciala byc w ciazy 5 cykli
                                                    minelo, 6 pojdzie na zmarnowanie i nic. Niestety wiem, ze zdrowe osoby czesto
                                                    staraja sie ok roku wiec co ma byc to bedzie. Acha Finko sprawdz poczte smile
                                                    zaraz cos Ci skrobne.
                                                  • giovanita Matko i Córko... 09.01.06, 17:23
                                                    ale napłodziłyście przez weekend... nie dałam rady przeczytać wszystkiego...

                                                    małgoś - gratuluję fasolki smile))


                                                    Jak sobie pomyślę, że ja już 13 cykl się staram o dziecko to aż mnie skręca.
                                                    Dokładnie rok temu o tej porze czekałam na pierwszy wynik staranek. A teraz
                                                    jest już 13... to znaczy jeszcze nie ma. smile))) Dziś wyliczyłam wreszcie kiedy
                                                    powinnam dostać @ - 17 stycznia, a więc jeszcze tydzień oczekiwań... właściwie
                                                    to zleci.... i wiecie że dopiero dziś a więc tak naprawdę 7 dni po owulacji
                                                    zaczynaja mnie pobolewać piersi, a normalnie to bolały zaraz po owulacji...
                                                    dziwne. I jeszcze co dziwne to koszmarnie dręczący ból głowy, taki ćmiący jak
                                                    przed katarem. Ale to akurat przypisuję przeziębieniu, bo chyba mnie coś
                                                    zaczyna brać. Wieczorem jak się kładę do łóżka to mnie tak telepie i nogi mam
                                                    zimne jak lody, że usnąć nie mogę. A rano wstaje z tym koszmarnym bólem
                                                    głowy....


                                                    Ściskam was mocno i popracuję jeszcze trochę smile))))
                                                  • maruda79 Re: Matko i Córko... 09.01.06, 17:30
                                                    hej Giovanitko smile Trzymam kciuki i jak wroce mam nadzieje, ze zobacze radosne
                                                    posty o 2 kreskach u Ciebie smile
                                                  • ineze Re: Matko i Córko... 09.01.06, 17:36
                                                    Giovanito-jakoś mi umknęło czy Twój M. badał się? Ja ciagle czekam na okres i
                                                    niech juz przyjdzie bo że przyjdzie to właśnie czuję. W żłobku panuje różyczka,
                                                    Ola po szczepieniu ale ponoć miała tzw. różyczkę poronną(pamiętacie) -króciutki
                                                    i bardzo łagodny przebieg ale powiedzcie czy można sie zarazić od dziecka
                                                    szczepionego?
                                                  • giovanita Re: Matko i Córko... 09.01.06, 17:41
                                                    dzięki marudko za kciukasy smile))) na pewno się przydadzą smile)))

                                                    mój szanowny małżonek odkłada badanie w nieskończoność, a ja nie mam już siły z
                                                    nim na ten temat rozmawiać. Mam podejście olewcze na razie. Postanowiłam sobie
                                                    że nie mogę się wszystkim przejmować i moje hasło, które mi pomaga przetrwać
                                                    ostatnimi czasy "Pomyślę o tym na wiosnę" Więc czekam wiosny a tym czasem, jak
                                                    się uda to dobrze a jak nie to zaczniemy 14 cykl. tym bardziej że po MACY mam w
                                                    domu ogiera, więc jest mi łatwiej namawiać go do seksiku smile)))) a właściwie to
                                                    wcale nie muszę go namawiać smile)))
                                                  • maruda79 Re: Matko i Córko... 09.01.06, 17:42
                                                    A masz Ineze jakies objawy rozyczki??? Ja co do rozyczki jestem spokojna, bo ja
                                                    przechodzilam a potem jeszcze w podstawowce mnie na nia zaszczepili... Z kolei
                                                    na ospe nie chorowalam, ale choroba wcale az tak nie uodparnia nia wirusa ospy.
                                                    W doroslym zyciu moze zaatakowac wirus ospy i wywyolac polpasca... Hmmm Jesli
                                                    dobrze sie czujesz to mysle, ze ryzyko zarazenia jest minimalne.
                                                  • ane576 Re: Matko i Córko... 09.01.06, 17:56
                                                    Ineze nie potrafię Ci na to pytanie odpowiedzieć, sądzę że lekarz też Ci nie da
                                                    100% odpowiedzi.
                                                    Meg widzę że ty też zwierzakowa siostra miłosierdzia. Ja też mam piesa i kota.
                                                    Ty chyba nawet masz dwa koty?? Tak?? Widzę, że jedank da się to pogodzić z
                                                    małym dzieckiem, bo powiem Ci że mam obawy. Tzn nie boję się że zwierzęta mogą
                                                    coś zrobić dziecku, tylko czy ja dam radę - pies, kot, dziecko, praca!!
                                                  • ineze Re: Matko i Córko... 09.01.06, 18:02
                                                    Nie Marudko nie mam objawów-powinnam zrobić przeciwciała ale leń jestem -wstyd
                                                    sie przyznać. Mnie nie szczepili za wczesny rocznik. Jest szczepiona na ospę -
                                                    ja akurat chorowałam ale wiem o półpaśćcu.Giovanito-mój M też sieopierał i
                                                    obiecywał że "po wakacjach"-udało sie w czerwcu po 14 miesiącach. Mam nadzieję,
                                                    ze mnie nie "pobijesz". Właśnie usłyszałam w Telexpresie że Pis chce przedłuzyć
                                                    urlop o miesiac na 1 dziecko i o 9 tygodni na kolejne, a w 2008 r. ma wynosić
                                                    półroku a na 3-dziecko to chyba z 9 miesięcy!!! Hmm. To fajnie ale zależy jak
                                                    ktoś podchodzi do pracy- przy prawie roku to "wypada sie z tematu" w pracy -
                                                    przynajmniej u mnie by tak było. To taka refleksja luźna.
                                                  • ineze błąd 09.01.06, 18:04
                                                    nie "szczepiona" aszczepionka na ospę-180 zł ale ja oLI nie szczepię-
                                                    szczepienie "działa" tylko 7 lat
                                                  • ane576 Macierzyński 09.01.06, 18:09
                                                    No właśnie może czekamy do maja, żeby urodzić w styczniu 2007 bo wtedy już
                                                    macierzyński będzie wynosił 24 tygodnie (na pierwsze dziecko). A w tym roku
                                                    tylko 18 tygodni.
                                                    Ineze ty chyba na drugie dziecko będziesz już miała dłuższy macierzyński.
                                                  • ineze Re: Macierzyński 09.01.06, 18:17
                                                    a to już chyba od tego roku będzie obowiazywał, czytałam w telegazecie, że bez
                                                    względu kiedy wprowadzą będzie obowiązywał kobiety które urodziły po 1 stycznia
                                                    2006-oczywiscie wiadomo, że pewnym być nie można trzeba na ustawę czekać
                                                  • ane576 Re: Macierzyński 09.01.06, 18:25
                                                    "Zaprezentowany w poniedziałek przez PiS projekt wydłużania urlopów
                                                    macierzyńskich zakłada, że w 2007 roku będą one dłuższe o 4 tygodnie. Docelowo,
                                                    w 2008 roku, na pierwsze dziecko urlop miałby wynosić 26 tygodni, czyli o 10
                                                    tygodni więcej niż obecnie. Zgodnie z projektem, na drugie dziecko urlop miałby
                                                    wynosić 38 tygodni, a na trzecie i kolejne - 52 tygodnie. Jak podkreślił poseł
                                                    Marian Piłka (PiS), wydłużenie urlopów macierzyńskich kosztowałoby budżet w
                                                    przyszłym roku 300 mln złotych. - A potem, gdy liczba urodzeń wzrośnie, już
                                                    tylko niewiele więcej. Widac więc wyraźnie, że to koszty, które nie są
                                                    zagrożeniem dla budżetu, a byłyby wielkim wsparciem dla rodzin - mówił Piłka.
                                                  • ane576 Re: Macierzyński 09.01.06, 18:27
                                                    W 2006 roku zwiększają z 16 do 18 tygodni.
                                                  • ineze Re: Macierzyński 09.01.06, 18:28
                                                    no faktycznie ale informacje sprzeczne - tak jak mówie trzeba na ustawę
                                                    poczekać a to obiecanki-różnie może być. Obrazą się na PIS z różnych powodów PO
                                                    Samoobrona i po głosowaniu
                                                  • ineze Re: Macierzyński 09.01.06, 18:29
                                                    czytałam, że są dwa projekty-18 i 20 tygodni zależy, który przegłosują,
                                                    podobnie jak z becikowym, którego los jeszcze "otwarty"
                                                  • maruda79 Re: błąd 09.01.06, 18:09
                                                    Mysle Ineze,ze nie masz sie czego obawiac smile
                                                  • pitu_finka Re: błąd 09.01.06, 18:21
                                                    No, widze ze sie Koczkodanice troche ozywily pod wieczorsmile
                                                    Dziewuszki moje drogie, ja apeluje jeszcze raz - wygoncze facetow na badania!!!
                                                    Moje zdanie jest takie ze trzeba sie po jakim czasie zaczac badac. My czekamy do
                                                    6 cykli a potem startujemy z machina i plemniki sa na pierwszym miejscu. Moja
                                                    gin powiedziala ze nawet nie bedzie ze mna drugi raz rozmawiac bez badan nasienia.

                                                  • ane576 Re: błąd 09.01.06, 18:32
                                                    I Twoja ginka ma rację. Ha!! a wiecie co mój M ostatnio wymyślił?? Że zrobimy
                                                    badania nasienia i od razu agresywnośc mojego śluzu na plemniczki, wymyślił
                                                    sobie że to ja pójdę na fotel z jego plemniczkami. Tylko ja powiedziałam, że
                                                    niestety nie będą mieli porównania, bo nie będą wiedzieli czy klapnięte są
                                                    przez mój sluz czy same z siebie. Ale jak to już sie wprawił w tych badankach
                                                    wszystkich i jak kombinuje, co nie?
                                                  • pitu_finka Re: błąd 09.01.06, 18:38
                                                    Spryciarzsmile)))) swoja droga to ja nie rozumiem co tych facetow tak spina? Moze
                                                    ktos mi to wytlumaczyc?
                                                  • maruda79 Re: błąd 09.01.06, 18:40
                                                    Chyba ich "meskosc" tak spina...
                                                    Wszak kazdy "prawdziwy" mezczyzna powinien splodzic syna....
                                                  • giovanita Re: błąd 09.01.06, 18:42
                                                    nie ma tu żadnego faceta, ... mój twierdzi że to bardzo krępujące badanie...
                                                    i nie rozumiem, że ja rozkraczam nogi na fotelu, często przed obcym lekarzem
                                                    facetem, a on w cacisznym pokoiku, do pojemniczka nie może oddać trochę swoich
                                                    chłopaków, ... dla mnie t nie do pojęcia....


                                                    I dodam tylko, że "wyślijcie" to zbyt górnolotne słowo, bo przecież ja go tam
                                                    na siłę nie zaciągnę... a jak jeszcze dodać do tego fakt, że to ja bardziej
                                                    chcę dziecka niż on, to jak widać daje efekt "uczulenia" na pojemniczek smile))
                                                  • ane576 Re: błąd 09.01.06, 18:43
                                                    Podobno to kobiety są skomplikowane, a ja czasem nie rozumiem facetów. Takie
                                                    badanie nasienia nie jest męskie. Gdyby musieli oddać spermę do banku nasienia -
                                                    a to co innego, to bardzo męskie, a procedura indentyczna.
                                                  • ineze Re: błąd 09.01.06, 18:39
                                                    ale masz pomysłowego męża!!!! A co do urlopu to faktycznie trzebaby do kwietnia
                                                    pczekać!
                                                  • pitu_finka Re: błąd 09.01.06, 18:50
                                                    No wlasnie ja tez tego nie roumiem. Wiem, ze to moze byc troche upokarzajace
                                                    doswiadczenie (ze wzgledu na okolicznosci i otoczenie; sam akt masturbacji
                                                    wiekszosci mezczyzn w zyciu sie jednak przydarzyl; moze to byc mysl niemila ale
                                                    takie sa realia), ale nie on jedyni sa tutaj narazeni na nieprzyjemnosci. Tym
                                                    bardziej ze dla tych najbardziej opornych jest mozliwosc dostarczenia
                                                    "materialu" z domu, a mysle ze wikszosc pań chetnie pomoze. Po prostu, czasmi
                                                    trzeba sie poswiecic i tyle. Takie jest moje zdanie.
                                                  • pitu_finka Re: błąd 09.01.06, 18:52
                                                    Poza tym Ane ma racje z bankiem nasienia.. Nigdy o tym nie myslalam, ale tak
                                                    wlasnie jest. Bo oddawanie spermy do banku nasienia jest robione w imie dobra
                                                    ludzkosci, a to facetom na ego robi dobrzesmile
                                                  • meg241 Re: błąd 09.01.06, 19:50
                                                    Hej!!
                                                    Własnie wrociłam do domu z moim szkrabem i cały czas leca przeboje z minini.
                                                    Przez cały weekend to samo. Juz mi sie po nocach snia Jagodki i Krasnoludki.
                                                    Ane, dokładnie tak: zwierzeca siostra miłosierdzia. Mam psa, 2 młode koty i
                                                    jedno dziecko a drugie w planach. w ogole to w planach mam jeszcze 2 dzieci a
                                                    moj maz marzy jeszcze o 4, a wtedy to juz mnie chyba zamkna mnie u czubkow.
                                                    Do tego pracuje zawodowo i studiuje na podyplomówce i daje rade. Choc czasem
                                                    mam serdecznie dosc. Sa czasem dnie ze nie sprzatam i mam wszystko w dupie. Ale
                                                    to jest tez troche tak, ze jak jestem w pracy to zapominam o klopotach w domu i
                                                    odwrotnie. Tylko te studia chciałabym juz skonczyc.
                                                    Jesli chodzi o to czy zwierze moze cos zrobic dziecko to oczywiscie ze tak, ale
                                                    trzeba zwracac uwage przede wszystkim na to co robi dziecko.u nas zwierzeta nie
                                                    wykazuja zadnej agresji, ale adrian czasem za bardzo je kocha i wtedy trzeba
                                                    uwazac. ale ogolnie jest ok.
                                                    Co do badan to my jeszcze za krotko sie staramy zeby robic badania.
                                                    Jutro wybieram sie do gina i mysle jedynie o badaniu prolaktyny i ewentualnie
                                                    czystosci pochwy. Moj maz pracuje w branzy medycznej i rozmawiał z kilkoma
                                                    ginekologami na temat tej mojej ostatniej ciazy i sa zgodni ze nie musimy
                                                    czekac i ze najprawdopodobniej przyczyna nie zagniezdzenia byla moja choroba i
                                                    kazali przestac tyle o tym myslec. Zobacze jeszcze co powie jutro moj gin.

                                                    Ide zajac sie dzieckiem zanim mi chate rozniesie.

                                                    Magda
                                                  • maruda79 wyjazd 09.01.06, 20:03
                                                    Oj a ja musze sie pakowac crying Oj nie lubie nie lubie...
                                                  • ane576 Re: wyjazd 09.01.06, 20:07
                                                    Tylko nie zapomnij ciepłych ciuchów. A może będziesz kiedyś miała chcwilkę żeby
                                                    wstąpić do kafejki internetowej i do nas napisać.
                                                    Albo wiesz co, może lepiej sobie wypocznij, zrelaksuj, zabaw się z koleżankami.
                                                    My w każdym bądź razie będziemy czekać na Ciebie tutaj, na jakimś koczkodanie.
                                                  • pitu_finka Re: wyjazd 09.01.06, 20:13
                                                    Jakos sie tak dziaj do mnie przypetala jakas nieracjonalna nadzieja ze moze sie
                                                    jednak udalo. A jak patrze na to realnie to wiem ze jest to malo prawdopodobne.
                                                    Juz chyba lepiej bylo w poprzednim cyklu jak ta malpa mnie kompletnie
                                                    zaskoczyla, pare dni przed. Dzieki temu nie zdazylam sie nakrecic i jakos to
                                                    meznie znioslam. Tym razem chyba bede miala dola, cos tak juz go czuje pod
                                                    skora. Poki co to zaczyna mnie bolec brzuch tak malpowosad
                                                  • ane576 Re: wyjazd 09.01.06, 20:14
                                                    Pituś a ile do terminu @ zostało??
                                                  • pitu_finka Re: wyjazd 09.01.06, 20:35
                                                    W czwartek lub generalnie kiedykolwiek od teraz do czwartku, ostatnio mialam
                                                    cykle tak 26-28 dni. I tak juz mi sie teraz wydaje ze mnie malpa lada chwila
                                                    zaskoczy.
                                                  • maruda79 Re: wyjazd 09.01.06, 21:34
                                                    Trzymam kciuki za wszystkie oczekujace.
                                                    Kurde... Zapakowalam sie i musialam przepakowywac uncertain do mniejszej walizki...
                                                    Nikt po mnie nie wyjedzie samochodem (za wczesna pora przylotu wszyscy w
                                                    pracy), a daruje sobie tluczenie sie po wawski autobusach z niemal 20kg
                                                    walizka... No i garderoba schudla wink))) nie bede brylowac wygladem ale swoja
                                                    osoba wink))) he he he
                                                    Niby wszystko co najwazniejsze sie zmiescilo, ale podreczny urosl... mam
                                                    nadzieje, ze sie nie przyczepia na lotnisku
                                                    Ufff
                                                  • ane576 Re: wyjazd 09.01.06, 21:45
                                                    Wracam z kąpieli, zauważyłam palmienie. Do jasnej anielki co jest?? nigdy w
                                                    życiu nie miałam plamień przed okresem, no może tak na dzeiń przed, ale nie na
                                                    4 dni przed @. A teraz już drugi taki cykl sad( Może Pituś masz rację że to
                                                    zaraźliwe, do niedawna nie wiedziałam że w ogóle tak może być. No nic, teraz
                                                    trzeba znaleźć konkretnego gina, bo w moich mądrych podręcznikach jest
                                                    napisane, że jest to objaw niedomogi lutealnej.
                                                    Marudko miłego lotu życzę, a gdzie ty w ogóle jesteś w tych Włoszech?? W jakim
                                                    regionie??
                                                  • pitu_finka Re: wyjazd 09.01.06, 21:52
                                                    Hmmmm. Nie wiem Ane co to moze byc? Ostatnio tez tak mialas? Ech, bez sensu to
                                                    wszystko. No nic kobitki, wszystko bedzie dobrzesmile A poza tym Ane, na pewno w
                                                    katowicach znajdziesz sensownego lekarza. Olej to wszystko i moze pojdz gdzies w
                                                    pracy?
                                                    Marudko, zycze Ci udanego lotusmile Warszawa czekasmile
                                                  • ineze Re: wyjazd 09.01.06, 21:53
                                                    ktoś opisywał podobne plamienia jako skutek stosowania ziół ale chyba nr 3 -ile
                                                    cykli pijesz te zioła?
                                                  • ane576 Re: wyjazd 09.01.06, 21:54
                                                    ja piję nr 1. i.... by się zgadzało bo piję drugi cykl.
                                                  • ineze Re: wyjazd 09.01.06, 21:54
                                                    wiem, że pijesz nr 1 ale organizm może różnie reagować - wątek o tym był chyba
                                                    na "Dla starających sie"
                                                  • pitu_finka Re: wyjazd 09.01.06, 21:59
                                                    Ane, jak chcesz to zrobie rozeznanie wsrod katowickich koleznaek co do dobrego gina?
                                                  • ane576 Re: wyjazd 09.01.06, 22:10
                                                    Do tej pory szukałam w mieście w którym mieszkam, bo wiesz jakby coś na szybko
                                                    trzeby było zdiagnozować to lepiej na miejscu. Do katowic mam 20 -40 min, w
                                                    zależności od pory dnia. W katowicach mam wiadomości o jednym facecie, ale to
                                                    kolega mojego kolegi i na dodatek pracuje w szpitalu w Tychach a to daleko, a
                                                    druga to babka, tylko gabinet ma w takim miejscu, że albo długi marsz pieszo
                                                    albo kilka przesiadek. Pituś ale jak będziesz miała okazję to spytaj koleżanek.
                                                    Nigdy nie zaszkodzi, a może będą znały jakiegoś z Bytomia -tam się wychowałam i
                                                    tam mieszkają moi rodzice.
                                                  • ane576 Re: wyjazd 09.01.06, 21:59
                                                    Dzięki poszukam sobie tego wątku, a z drugiej strony gina.
                                                    Jeszcze powieszę pranie i zmykam do łózia, może jaką książkę luzacką poczytam..
                                                    Dobrej nocy wam życzę..
                                                  • pitu_finka Re: wyjazd 09.01.06, 22:00
                                                    Ja tez juz ide spac. Dobranocsmile
                                                  • maruda79 Re: wyjazd 09.01.06, 22:06
                                                    Finko dobranoc tez zaraz zmykam.
                                                    Ane jestem na polnocy Wloch region Emilia-Romania
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Emilia-Romania
                                                    Z tego, co sobie przypominam to bylas Ane chora moze masz oslabiony organizm??
                                                    A mierzysz tempke? Jesli nei spadla to ok. Ja miewam plamienia przed okresem a
                                                    wykresy, sluz i 2 faza idealnie ksiazkowe.
                                                    Zegnam sie z Wami na jakis czas i juz zaczynam zaciskac kciukasy za Wasze 2
                                                    kreski
                                                  • ane576 Re: wyjazd 09.01.06, 22:15
                                                    Ja też już zmykam.
                                                    Dzięki dziewczyny za rady, nie chciałam narobić zamieszania. Ale od razu widać
                                                    że dobre z was duszyczki.
                                                    Z marudką żegnam się na dłużej, a z Wami tylko do jutra.
                                                  • zyrafka1973 Re: wyjazd 09.01.06, 22:41
                                                    Cześć Pisarki!

                                                    Poczytałam, poczytałam, cały dzisiejszy dzien przeczytałam.

                                                    Co do badania meskiego nasienia, to znam je tylko z opowiadań kolegi, który
                                                    uległ namowom żony. Kazali mu sie zmknąc w kantorku sprzataczek i kiedy
                                                    próbował przegonić chłopaków do pojemniczka, kolejny gość szarpał mu za
                                                    klamkę smile Przed posiewem z siurka uratował go fakt, że w niewiedzy oddał rano
                                                    mocz. Miał przyjść na kolejną probe w poniedziałek, a w sobotę okazało się że
                                                    żonka jest jednak w ciąży.

                                                    A jeśli chodzi o plamienia przed małpą to mi sie tak porobiło w ostatnich kilku
                                                    cyklach. Między innymi dlatego teraz, kiedy zaczęłam plamić w I dzień świąt,
                                                    bylam pewna, że nie jestem w ciąży i najdalej za dzień przyjdzie @.

                                                    Giovanitko, fajnie, że znów jesteś. Marudko przyjemnej podróży do kraju-raju.
                                                    Wszystkiego dobrego!

                                                    Też już lecę spać. Zaglądnę do was dopiero w czwartek wieczorem, jak M wroci z
                                                    laptopem z podrózy słuzbowej.
    • meg241 wtorek 10.01.06, 09:04
      witam Was serdecznie w ten piekny, słoneczny acz zimny dzionek.
      Dzis po raz pierwszy udalo mi sie zmierzyc tem.smile)) I tu mam pytanie bo
      mierzylam termometrem elektronicznym 2 razy pod rzed i za kazdym razem tem.
      byla inna: najpierw 36,43 a potem 36,35 i nie wiem ktora jest własciwa. I
      jeszcze jedno, jak na wiarygodnosc wyniku wplywa to ze w nocy bardzo czesto sie
      budziła -maly ma katar i nie mogl spac. Nie wstawałam z łózka, bo spi ze mna,
      ale budziłam sie dosc czesto.
      Uciekam do pracy, choc najchetniej wcale bym nie poszla bo Adrian od rana jest
      marudny i płacze i juz wiem ze bedzie cyrk jak bedzie mial zostac u babci.

      Milego dnia wam zycze

      Magda
      • pitu_finka Re: wtorek 10.01.06, 09:22
        Rowniez ja witam wtorkowosmile Ale zimno!!!!
        • ane576 Re: wtorek 10.01.06, 09:31
          Ja też witam, czeka mnie dziś długi, ale chyba spokojny dzień w pracy.
          • pitu_finka Re: wtorek 10.01.06, 10:10
            Mnie tez dlugi i tez raczej spokojny. Mam duzo pracy, ale takiej
            przewidywalnej, wiec zadnych niespodzianek nie powinno dzisiaj - mam nadzeije -
            byc. strasznie mi zimno.
            • ane576 Re: wtorek 10.01.06, 11:43
              ale cicho i tutaj i u mnie. Mogę nawet powiedzieć, że mi się nudzi.
              Yskierka i Marudka wyjechała, ciężarne odpoczywają od forum. Nuda.
              • pitu_finka Re: wtorek 10.01.06, 12:09
                Ja jestemsmileMalpy jeszcze nie ma ale juz ja czuje. Ciekawe co u Ineze?
                • ane576 Re: wtorek 10.01.06, 12:15
                  No właśnie - ciekawe co u Ineze?? Ja też już czuję tą wredotę.
                  Ty wiesz jak zimno teraz w Hurgadzie!! W dzień co prawda jest temperatura do 25
                  stopni ale w nocy spada do 8 stopni. Nie liczyłam na upały, nastawiałam się na
                  temperaturę 20-25 stopni, ale te 8 w nocy mnie przeraziło.
                  • pitu_finka Re: wtorek 10.01.06, 12:20
                    W koncu zimasmile Wezmiecie sobie jakies polarki i bedzie fajniesmile Ja tylko
                    slyszalam ze zima w Egipcie troche wieje, czasami sa duze fale i wtedy lodzie
                    nurkowe nie wyplywaja. Ale to sie podobnie nie zdarza czesto. Juz Ci
                    zazdroszczesmile Ja tak sobie wlasnie mysle ze moze uda nam sie w maju wybrac na
                    jakis urlop, przynajmniej na tydzien.
                • ania800 Re: wtorek 10.01.06, 12:17
                  Również witam serdecznie mam trochę spokoju Mati zasnął maż po nocce teżśpi
                  jednym słowem cisza i spokój do jakiejs 13smilemama nadzieję
                  Meg- z teg oco czytałam do dziewczyny te które mierzą odradzają termometr
                  elektryczny własnie z teg owzględu że pokazuje za każdym razem inna temperaturę
                  ale ja aż tak sie nie znam przed Mateuszem mierzyłam zwykłym rtęciowym
                  jeśli mało spałaś albo wtawałaś w nocy miałaś katar itp to zaznacz sobie tą
                  temperaturę w jakiś sposób może linią przerywaną to później będziesz wiedziala
                  że temperatura była wyższa czy niższa z takiego a nie innego powodu ale madrujęsmile
                  pisze Ci to co ja robiłam

                  PItuś - ja mam zawsze takie same objawy przed @ jak byłam w ciązy więc głupieję
                  teraz zresztą też już się nakręcam w tym miesiący boli mnie brzuch od 10d.c
                  dziwne nie??
                  • ania800 Re: wtorek 10.01.06, 12:19
                    u mnie w Płocku w nocy było -16 a teraz 0 to dopiero skok temperatury hehehe
                    • pitu_finka Re: wtorek 10.01.06, 12:32
                      Aniu, no ja sie wlasnie tak pocieszam, ze te objawy ciazy to moze ich wcale nie
                      byc, ewentualnie moga przypominac zblizajaca sie @. Tak bym chciala zeby sie
                      udalo. jakos mi tak smutnosad Ile sie staralas o malego?
                      • ania800 Re: wtorek 10.01.06, 12:48
                        7 miesięcy w tym raz proroniłam tak jak Meg ciąża biochemiczna niepotrzebnie
                        wcześniej test robiła bo tak bym o niczym nie wiedziała
                        z mały też myślałam że si ę nie udało wszystkie objawy zbliżającej się @ nawet
                        trądzik ból brzucha jak na @ nawet podpaski kupiłam bo byłam pewna na 100% że
                        przyjdzie a tu taka miła niespodzianka

                        teraz drugi miesiąc starań o drugą dzidzię
                        • pitu_finka Re: wtorek 10.01.06, 12:57
                          No wlasnie, dlatego ja nie robie w ogle testow, jak mi sie bedzie @ spozniala o
                          jakis rozsadny czas to wtedy pomysle co zrobic. Ale ten Twoj brak objawow to
                          dla mnie taka iskierka nadziei. I to ze Ci sie udalo po 7 miesiacach to tez
                          nadzieja, bo ja mam wrazenie ze teraz - po tych paru miesiacach, juz mam
                          znacznie mniejsza nadziejesad wiem ze to bez sensu, ale tak mnie czasem napada.
                          a ten Twoj Mateuszek jest sliczny chlopiecsmile
                    • kasia_skorpion81 Re: wtorek 10.01.06, 13:16
                      Witam dziewczynki!

                      Spac mi sie chce strasznie a musze sie uczyc do kolokwium sadsad a jutro caly
                      dzien w pracy bo rada pedagogiczna plenarna i zebranie z rodzicami sadsad
                      Ja nie wiem czy juz jestem po terminie @ czy nie bo wczesniej cykl mialam 33
                      dniowy a ostatnio 36 dniowy. ostatnia @ 7 grudnia. 16 stycznia testuje. Jak na
                      razie nie mam objawow na @, sytki nadal bolą i zaczyna to promieniowac na cale
                      pipersi, mam lekkie mdlosci, ciągle jestem glodna. ehh... az sama jestem ciekawa
                      czy to efekt nakrecania czy moze rzeczywiscie sie udalo.
                      a drugie pytanko- jak dlugo zalatwia sie termin slubu? my na razie planujemy na
                      sierpien- czerwiec ale jeszcze sie nic nie dowiadywalismy, najpierw chcemy sie w
                      spokoju wprowadzic do mieszkanka (luty- marzec) a pozniej sie zorientujemy. Ale
                      logiczne ze jezeli uda sie i jestem w ciazyl, to naturalnie chcielibysmy termin
                      slubu nieco przyblizyc. jak myslicie czy jest z tym duzy problem?

                      Pozdrawiam serdecznie i zycze powodzenia.
    • monias3 Re:to ja 10.01.06, 13:31
      aleście napłodziły postów...jeszcze nie przeczytałam ale powolutku będe
      nadrabiac .

      wiem tylko ze powinnnam pogratulaować malgos.ty, co skrzetnie czynię:
      WIELKIE , OLBRZYMIASTE GRATULACJE!!!!. Zawsze chciałam urodzić w sierpniu, coby
      poaradować w fajnych ;letnich ciążówkach, hi, hi...
      trzymam kciuki za Ciebie

      u mnie nic ciekwaego siedzę w chacie i robię codziennie to samo, czuję się
      średnio i zaczyn amnie czasem boleć brzuchsad(( ale nieznacznie

      pozdrawiam wszystkie smile))))))
      cmok!!!
      • ane576 1dc 10.01.06, 13:56
        Okazało się że niedługo trwały te plamienia, naszła mnie wredota. Cykl trwał
        zaledwie 25 dni, ale może to lepiej skoro był bezowulacyjny. Jeszcze nie mam
        doła, mam nadzieję że się nie pojawi. Może lepiej mnie nie pocieszajcie, bo się
        jeszcze rozkleję.
        Witaj Moniu! Fajnie że się pojawiłaś.
        • pitu_finka Re: 1dc 10.01.06, 14:25
          Ane, ja Cie tam nie mam zamiaru pocieszac, wiec napisze. Masz tak jak ja w
          zeszlym cyklu, zaskoczyla Cie malpa wczesniej, ale to i dobrze - jak cykl i tak
          mial byc na straty. Widocznie Twoj organizm musial sobie odpoczac. Trzymaj sie
          dzielnie i nie rozklejaj. Mozesz sie oczywiscie troche powkurzac bo to zdrowe,
          ale zadnego rozklejania!!!!!
        • pitu_finka Monias 10.01.06, 14:26
          Moniasku, ja rowniez sie ciesze ze jestes! Zagladaj do nas czesciej, bo cos nam
          sie 'stary" koczkodan wykrusza. Ciekawe co sie stalo z Tankgirl?
          • ineze Re: Monias 10.01.06, 15:23
            Hej Ania i Kasia. Uff-dobrze ze sie odezwałas Moniasku. Ane -nastroje będa
            teraz lepsze bo nowa nadzieja i wyjazd-którego Ci serdecznie zazdroszczę-banał
            napiszę ale prawdziwy-korzystaj póki mozesz. My z Olą dużo podróżujemy ale to
            nie to samo-przynajmniej z takim maluchem, męczące i nie wszędzie. Meg też
            zazdroszczę wyjazdu. Pitu Finko ostatnio naprawdę lubie CIe czytać -spokojny
            mimo wszystko optymizm. A ja kupiłam test i boję sie go zrobic bo jeśli tak to,
            np. to nieszczęsne wesele itd. Zresztą w pracy jestem. Czuje sie na @-dokładnie
            tak boli wszystko i jedyne co mnie zastanawia to zbyt dobry nastrój i siły do
            przenoszenia gór jak nie przed okresem.Skojarzyło mi sie drastycznie z
            NRDowskimi biegaczkami, które specjalnie zachodziły w ciażę przed zawodami bo
            wtedy w okreslonym czasie "duża wydajność" dlatego kupiłam ten test.
            • pitu_finka Re: Monias 10.01.06, 16:35
              Dzięki Ineze za komplementsmile Staram sie jak moge o spokojny optymizm. A tak w
              ogole to bardzo mnie rozsmieszylas tymi enerdowskim sportsmenkamismile))) Zycze
              Ci z calego serca dwoch kresek - daj znac zaraz jak zrobisz.
              Buzka
              • malgos.ty Re:Witam 10.01.06, 17:58
                cześć wszystkim . No wkońcu mogę trochę popisać wczoraj byłam u gina a dzisiaj
                miałam egzamin. ( całe szczeście że jest już po nim)
                Mój drugi gin oczywiście potwirdził ciąże , kazał zrobić wyniki i tam takie .No
                i oczywiście dostane skierowanie do Poradni wad Rozwojowych Płodu, jak to on
                mówi lepiej huhać na zimne. Ale wiecie co boję się. Jak już na samym początku
                zaczynamy tak na ostro to co będzie potem . Boję się że coś mogą wykryć .(
                chodzi mi o wielowodzie, bo jak pamiętacie straciłam bliżniaki z tego powodu) I
                się może okazać że będę tam leżeć ? na przykład.Wogóle boję się że mogę tą
                ciąże stracić , tak samo jak poprzednią.
                Czy któraś z was jest może z Wrocka bo ja tam będę jechać.
                • malgos.ty Re:zajrzę później 10.01.06, 18:21

                  • ane576 Re:zajrzę później 10.01.06, 19:17
                    Małgoś wszystkie tu będziemy trzymać kciuki za Ciebie ifasolinke, ale ja wierzę
                    że wszystko będzie dobrze. Tylko dobrze być pod fachową opieką.

                    A u mnie wszystko ok, dół nie przyszedł, wręcz przeciwnie - uroczyście
                    pifeczkiem (mój ulubiony napój) przywitałam 7 cykl starań. 7 to przecież
                    szczęśliwa cyfra. Bałam się że doły dopadną, bo nieraz tak bywało - najpierw
                    racjonalne myślenie, że nic to, że będzie następny cykl, a potem - tyle już
                    staram (hihihi było 3 cykle) i nic i chandra. Ale jest dobrze. Ineze masz rację
                    dziś zakupiłam Żywczyka i się nim bezkarnie delektuję.

                    A poza tym chcę jeszcze iść na prześwitlenie ręki - tak dla własnego spokoju,
                    bo zrobiła mi sie jakaś narośl na kości, podobno nie wygląda to groźnie (opinia
                    lekarzy), ale dobrze to sprawdzić.
                    A za was oczywiście trzymam kciuki. Przydałyby się jeszcze jakieś dwie kreski
                    dla utrzymania tempa.
                    • pitu_finka Re:zajrzę później 10.01.06, 20:22
                      Anesmile Ciesze sie ze sie nie dolujesz. Piffko dobra rzeczsmile Sama zobie chyba
                      zaraz zarzadze jakiegos Zywczykasmile A co sobie nede odmawiacsmile Tym abardziej ze
                      znowu sama siedze w domu. I tak dzien w dzien od paru miesiecy, bo chlop w
                      [racy. tego to mam serdecznie dosyc. Hmmmm
    • ineze Jedna 10.01.06, 23:25
      kreseczka,gdybym wiedziała ze uda sie w styczniu to byłabym zadowolona ale nie
      ma na życzenie pozatym mamy mieć goscia akurat w owu. i pewnie nic z tego. Ane
      cos nam sie te cykle wyrównują, choc mój już drugi czy trzeci dzień sie opóżnia-
      jak nic te zioła
      • pitu_finka Środa 11.01.06, 09:23
        Witam moje Koczkodanice. Liczę na to, że będziecie dzisiaj gadatliwesmile
        • ane576 Re: Środa 11.01.06, 09:30
          A co - nudzisz się??
        • ineze Re: Środa 11.01.06, 09:33
          Witam.Zabieram sie do pisania. Dalej nic ale humor całkiem dobry. 31dc przy
          najwyżej 28 dniowych. Myślę, że skutek ziół, chyba nie doceniałam ich różnego
          działania
          • ane576 Re: Środa 11.01.06, 10:09
            Pituś,Ineze wysłałam Wam fajną reklamę mleka, tylko to plik wmv.
            • pitu_finka Re: Środa 11.01.06, 10:31
              Nie nudze sie, ale to zawsze milo tak zajrzec od czasu do czasu i znalezc
              jakies mile i wesole slowosmile Albo reklame mleka. Zaraz bede ogladac.
              Ineze, dziwny ten twoj cykl. mzoe to po prostu jeszcze za wczesnie na test bylo?
              Albo to ziolka, ja je traktuje troche z przymruzeniem oka, a tu takie
              niespodzianki.
              • pitu_finka Re: Środa 11.01.06, 10:35
                Super!! Jest to reklama chyba operatora telefonicznego w zwiazku z dniem matki.
                Nie wiem czy rozumiecie hiszpanski, ale tam na koncu jets napisane "Con tu
                madre te comunicas mejor" (albo jakos tak) co oznacza ze z mama sie
                lepiej/latwiej komunikujesz. Swietny pomyslsmile))))
                • ane576 Re: Środa 11.01.06, 10:57
                  Dzięki Pituś, ja nawet nie zwróciłam uwagi na te napisy. Dziwny zbieg
                  okoliczności, bo mój ostatnio M stwierdził że od lutego zapisuje nas razem na
                  hiszpański - żebyśmy więcej czasu spędzali ze sobą i mieli wspólne
                  zainteresowanie. Bo coś ostatnio się mijamy.
                • ineze Re: Środa 11.01.06, 11:01
                  Reklama super.Do ziół tak podeszłam-nie zaszkodzi nie pomoże ale okazuje się,
                  że zioła działają i pewnie Ameryki nie odkryłam - tylko mogą różnie działać.
                  Pisałam Wam,że pomogły mi z bólami brzucha ale u mnie powodują też wydłuzenie
                  cyklu. Miałam 26-góra 28 dni. Wspominałam , że czytałam, iż jakaś dziewczyna
                  skarżyła się, że miała idelane cykle a po ziołach wydłużyły jej się i ma
                  plamienia czego wcześniej nie było. No nic czekam dalej dobrze że humor
                  dopisuje a Ty Finko kiedy masz mieć - w piatek?
    • pitu_finka Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 11.01.06, 11:25
      Ane, hiszpanski fajny jezyk wiec twoj M ma dobry pomysl. My sie etz ostatnio
      mijamysad Ale takie zycie niestety.
      Ineze, ja powinnam dostac malpe lada chwila, dzis 28 dc a cykle mam 26-28
      dniowe. Takze czekam.
      • ineze Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 11.01.06, 14:46
        Fineczko zamilkłaś-dalej czekasz?
        • pitu_finka Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 11.01.06, 15:03
          Dalejsmile Ale mysle ze dostane @ jutro. A Ty jak tam?
          • ineze Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 11.01.06, 15:22
            także w oczekiwaniu. Mam wrażenie że jest tuż tuż.
            • pitu_finka Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 11.01.06, 15:45
              No to sobie poczekamy
              • ineze Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 11.01.06, 15:55
                Przydałby się ktoś do założenia nowego wątku bo mnie sie już z opóźnieniem
                wyświetlają wiadomości. Właśnie mój M. pyta mnie czy kupić mi piwo i sam sobie
                odpowiada ze tak bo "z przykrością" stwierdza, że w ciąży nie jestem. Kurcze
                uświadomiłam sobie, że on jest bardziej pewny, że chce mieć dziecko niż ja
                chociaż i ja coraz bardziej
                • pitu_finka Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 11.01.06, 16:48
                  Ineze, bedzie dobrzesmile)) ja tez mysle ze ktos musi zalozyc nowy watek, ale
                  sama widzisz jak tu cieniutko dzisiaj z obecnoscia. Ciekawe co u Yskyerki?
                  Brakuje mi jej. I Marudki tez. malgos - mimo ze swiezo zaciazona - atku nam nie
                  zalozyla wiec musimy czekac dalej. Jezeli nie bedzie nowych brzuchow to znowu
                  zyrafka.
                  • ineze Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 11.01.06, 17:12
                    więc moze Małgoś jak zajrzysz to załóż. Co do Yskierki to sama jestem ciekawa
                    bo teraz powinna mieć @ albo właśnie nie mieć. Dziewczyny w ciąży zniknęły. No
                    cóż jakoś pociągniemy do czasu zwielokrotnienia sił i powrotu naszych
                    wypoczywajacych, tylko wtedy Ane zniknie. Biorę sie za kolokwia
                    • meg241 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 11.01.06, 17:39
                      Witajcie!
                      własnie wrocilam z pracy. I jak zwykle czeka mnie gora sprzatania, porozwalane
                      zabawki, siersc itp. Momentami mam dosc.
                      widze ze wiekszosc z Was czeka na miesiaczke. A u mnie zbliza sie chyba owu, bo
                      ostatnio mialam tak ok. 16 dni cyklu wiec patrzac tak samo to powinnam miec za
                      ok. 5 dni. Na dodatek boli mnie dzis okropnie lewy jajnik. I tu pojawia sie
                      maly problemik bo maz wraca wpiatek i mielismy w planach male przytualnko z
                      racji jego dluzszej nieobecnosci no i teraz nie wiem, czy ryzykowac, czy
                      poczekac do lutego. Czasami to sobie mysle ze najlepiej by bylo jak z
                      Adriankiem, bez zadnego kombinowania, obserwacji cyklu itp. Ot, spontaniczny
                      seks w okresie okolowulacyjnym ( nawet nie wiem kiedy dokladnie jajeczkowalam)i
                      dzidzius jest. Bo to całe planowanie, kombinowanie to mi sie jakies dziwne w
                      zeszłym cyklu wydało.
                      Eeee, lepiej sie biore za sprzatanie bo glupie mysli mnie nachodza.
                      pozdrowionka

                      Magda
    • pitu_finka Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 11.01.06, 18:32
      Ja wlasnie tez dotarlam do domu. Balagan nieziemski, ale nie chce mi sie nic.
      przepkropnie chce mi sie spac i chyba zaraz sie zdrzemne. A poza tym to jakos mi
      tak smutno. Chyba mam chandre ale nawet nie zwiazana ze staraniami ale taka
      ogolna. Ze na naszym Koczkodanie tak smutno, ze zima, ze czas tak szybko leci
      itd. itp.
      • ineze schiza 11.01.06, 19:02
        Pitu finko-idzie do wiosny, będzie wesoło, a czas jak to czas w jednych
        sprawach wolny w innych szybki. Dalej nie mam okresu i opanowała mnie "schiza
        ciążowa", że moze test nie wyszedł a jestem w ciaży a w żłobku panuje różyczka,
        a Ola jakaś czerwona, a ja nieodpowiedzialna z tą różyczką i gdyby co do zawsze
        będę żałować - to w skrócie. Tak sie nakręciłam, że nie mogę sprawdzać. Cholera
        niech już to sie rozstrzygnie
      • ane576 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 11.01.06, 19:12
        Oj ja miałam dziś przykre doświadczenie w pracy, zrobiło mi się smutno że
        jestem taka naiwna, że tak łatwo daję się wykorzystywać, a inni potrafią
        wszystko sobie załatwić. I też było mi smutno, ale mój misiu powiedział, że
        właśnie taką mnie kocha i już mi troszkę lepiej.
        No i dziś znowu mnie przyatakowali pytaniami o ciążę, ale wiecie tym razem
        zaczęłam sobie żartować obecikowym i macierzyńskim, reszta to podchwyciła i
        szczerze się z nimi uśmiałam.
        Pituś a kiedy wraca Twój mężczyzna??
        • ania800 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 11.01.06, 20:16
          Witam serdecznie ja odliczam już dni do @ jeszcze 9 długich dni brzuch mnie
          nadal boli i jakoś czesto mam dołki sama nie wiem dlaczego

          mam nadzieję że nie przyjdzie do Was @ trzymam kciuki
    • ane576 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 11.01.06, 21:30
      Eeee no taka cisza, albo nam się już wszystko udziela, bo mnie taki śpioch
      ogarnął, że chyba już dziś nic nie zrobię, a miałam wielkie plany. Zapałki
      łamią się pod moimi ciężkimi powiekami - pełznę do łóżka. Pa, dobrej nocki
      • ineze Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 11.01.06, 21:42
        Hej Ane, która już uciekła-ja zaglądam bo sprawdzam i dla oderwania i mam
        nadzieję, że ktoś dobre słowo powie na temat mojej obsesji różyczkowej i
        ciążowej. Powinnam sprawdzić te przeciwciała-mama twiedzi, że chyba chorowałam
        ale chyba. Olkę to już 20 razy obejrzałam. Była szczepiona ale moze dziecko
        ponoć złapać mimo szczepienia. Mój M. to sie tylko w głowę puka ale moim
        zdaniem to Ola ma plamki. Pewnie wy sie jutro popukacie. Ale @ nie ma-niech juz
        cholerka przyjdzie!!!!!!Dobranoc
        • pitu_finka Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 11.01.06, 21:48

          Ineze, ja sie tez pukamsmile Wszystko bedzie dobrze, zobaczysz. Ja duzo by sie tu
          musialo nie udac, zeby bylo zle. Po pierwsze, bardzo mozliew ze przeciwciala
          ,asz. A po drugie, Ola nie zachoruje. W koncu po cos sie dzieci szczepi, no nie?
          Takze nie smutkuj i (nie) czekaj na @.
          A ja sie wlasnie obudzilam, troche sobie pospalam. Teraz ide sie kapac a potem
          dalej spacsmile
          • ineze Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 11.01.06, 21:52
            Czasami jestem straszna panikara choć generalnie nie ale jako sobie cos namyślę
            to koniec. Dzięki Finko za głos rozsądku
            • pitu_finka Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 11.01.06, 22:09
              Rozumiem Cie Agus bardzo dobrze, sama tez czasami tak mam. Ale trzeba - mimo
              wszystkich naszych emocjo - myslec racjonalnie. fakty sa takie, ze nie masz sie
              czym martwic. A tak nawiasem mowiac, to zrob sobie w koncu te przeciwciala,
              zaszczep, i bedzie po sprawie (niestety przy szczepionce na 3 mies trzeba
              przerwac starania, ale jak trzeba to trzeba). W ogole, pojdz do lekarza i daj
              sie zbadac. Trzeba czasami troche naturze pomos i to jest ja najzupelniej
              normalnesmile Dobranoc
              • ineze Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 11.01.06, 22:22
                Racja w 100%. Do lekarza wybiorę się-napewno po roku starań czyli za jakieś 2
                miesiace moze wcześniej jak mnie najdzie. Przeciwciała powinnam sobie zrobić
                wiem ale jak pojadę na miasto to dzień pracy odpada bo mam tylko parę godzin
                kiedy Ola w żłobku a jak do pracy to w innym mieście niż mieszkam i tam też nie
                mam czasu. Ciągle mi nie po drodze i ta myślę, że skoro z Olą było ok to znów
                sie uda - upraszczam straszliwie. A z różyczka miałam bezposredni kontakt ze 3
                lata temu-chore dziecko ,dwa dni przed uawnieniem, przytulałąm, i nie
                zachorowałam więc moze przeszłam. Nie marudzę już. Papa
                • pitu_finka Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 11.01.06, 22:23
                  papasmile
                  • pitu_finka Czwartek 12.01.06, 09:21
                    Kobitki moje drogie, tradycyjknie sie melduje. A gdzie Wy sie podziewacie?
                    Ane, a czy Ciebie przypadkiem jakis smutek nie dopadl?
                    • monias3 a do mnie kontrola z Zusu przyszła 12.01.06, 09:49
                      i nie było mnie w domu niestety, wyszłam dosłaownie na pół godziny po
                      mandarynki i jakies mięsko z tu w drzwiach pisemko jakieś czeka....czytam ,
                      czytam a tu wielce szanowana pani inspektor domaga się w nim szybkich wyjanień
                      dlaczego mnie w domu nie było...
                      wkurzyłam się trochę i przestraszyłam bo przeciez ja nie mam na zwolnieniu
                      nakazu leżenia, pisze u mnie wyraźnie żę "chory moze chodzić" do jasnej
                      ciasnej...
                      i co? będa jakies kłopoty, jak myśłicie?
                      wysłałam im wyjasnienie poczta...

                      no kochane, jak tam się dziś czujecie?
                      ściskam wszystkie
                      • ineze Re: a do mnie kontrola z Zusu przyszła 12.01.06, 09:53
                        Już dawno nie słyszałam, żeby do kogoś przyszli!!! Ale pracowity ZUS. Nie
                        wydaje mi sie, żeby był jakis problem. Mozesz chodzić więc mogłaś choćby na
                        jakieś badanie, do apteki itd. CO podałaś jako wyjaśnienie?
                        • monias3 Re: a do mnie kontrola z Zusu przyszła 12.01.06, 10:29
                          no własnie napisałam że wyszłam do apteki, i ze przeciąz mam na zwolnieniu
                          możliwość chodzenia

                          pracowity ten ZUS jelsi chodzi o kontrole a jesli chodzi o wypłatę kasy to nie
                          za bardzo - wciąz czekam n akase za zwolenienie jeszcze z końca listopada...syf
                          i malaria
                          • ineze Re: a do mnie kontrola z Zusu przyszła 12.01.06, 10:49
                            Szczerze mówiąc dziwi mnie bezsens ich działania. Przecież wiadomo, że kobiety
                            w ciąży jeśli nie musi leżeć może nie być nie być - jest dużo badań, wizyty u
                            lekarza itd.-czy oni nie widzą co mają w papierach napisane?! I nie zdają
                            sobie sprawy, że że wytłumaczysz sie w razie nieobecności.
                            A ja ciagle czekam ale czuje sie teraz naprawde jakby tuż tuż. I mam problem -
                            na 99,9% nie jestem w ciąży ale mam na 13 dentystę i napewno będzie to
                            nieszczesne ozonowanie co niby w ciąży nie można. Jeszcze zostały mi dwie
                            wizyty z tym zębem. No nic chyba zrobie na wszelki wypadek drugi test za
                            chwilę. A wogóle to mam zamiar umówić sie do lekarza w przyszłym tygodniu.
                            Niech powie co i jak. Finko-bardzo chciałabym, żeby Ci sie udało.
                            • monias3 Re: a do mnie kontrola z Zusu przyszła 12.01.06, 11:04
                              ineze- z tym zębem to doskonale cię rozumiem , tez bym, ciut panikowała, wiec
                              chyba ten
                              test to niezły pomysł...
                    • ane576 Re: Czwartek 12.01.06, 09:52
                      Nie właśnie wykład miałam od rana, w który woczoraj właśnie mnie koleżanka
                      wrobiła i to tak perfidnie. Gdyby mnie poprosiła to i tak bym się zgodziła, ale
                      zrobiła najpierw "podkop". Głowa mnie strasznie boli, a waszych @ nie widać??
                      Ojejku, to może któraś z was wątek w końcu założy!!
                      • pitu_finka Re: Czwartek 12.01.06, 10:36
                        Mojej nei widac, ale staram sie nie podniecac. odkopalam notatki i znalazlam ze
                        w ciagu ostatniego pol roku zdarzyl mi sie cykl 29 dniowy a dzic wlasnie 29dc
                        wiec rownie dobrze @ moze przyjsc jutro. Poza tym tez pilam ziolka w tym cyklu
                        (malo regularnie ale zawsze) i moze tez mi sie cykl wydluzy. Takze staram sie
                        byc spokojna, choc nie ukrywam ze troche sie nakrecam. Nie chce bardzo, bo same
                        wiecie ze im wyzej czlowiek sie wzniesie tym bardziej boli ladowanie. Ale do
                        kibelka latam dosyc czestosmile
                        Monias, nie przejmuje sie ZUSem. A tak nawiasem mowiac to tez nei sadzilam ze
                        oni rzeczywiscie chodza. A co jakbyc mieszkala w miejscu innym niz miejsce
                        zameldowania?
                        • monias3 Re: Czwartek 12.01.06, 11:06
                          wtedy finko byłaby jeszcze wieksza kaszana znając tą dziwną instytucje...

                          29 dc i małpy niet, powiadasz...no, no...bądźmy dobrej myłśismile)
                        • pitu_finka Re: Czwartek 12.01.06, 11:07
                          Ineze, zrob test i daj nam zaraz znac co i jak. Cos mi sie dziwne wydaje ze
                          masz taki dlugi cykl, juz Ci sie przeciez sporo @ spoznia, prawda?
                          Moniasku, milo ze wpadlas. A jak sie czujesz dzisiaj?
                          • monias3 Re: Czwartek 12.01.06, 13:38
                            czuje sie finko całkiem całkiem ( poza zmeczeniem, i zasapywaniem się po byle
                            głupstwie)tylo coś ostatnio zaczynają mi sie zdarzać jakieś skurcze...kurcze,
                            powiem o tym ginowi na wizycie 25 stycznia...

                            a ktoz to bedzie załozycielem lutowego koczkodana, wiadomo juz? czy moze
                            czekamy jeszcze?
    • pitu_finka Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 12.01.06, 11:38
      Ma razie naprawde sie nie nakrecam. Malpa mzoe nadejsc lada chwila. leciutko
      sie zaczne nakrecac w sobote.
      • ania800 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 12.01.06, 11:45
        dzień dobertek no no.... ale się dzieje trzymam kciuki za testowanie
        • giovanita Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 12.01.06, 13:23
          Pitufinko, trzymam kciukasy za dwie kreski smile)))))))))))

          Ja wczoraj po pracy padłam i spałam 11 godzin. Chyba musiało wisieć coś w
          powietrzu...

          Głowa boli mnie pod paru dni, a dodatkowo dziś czuję się maksymalnie rozbita,
          taka wyrzęta, a rano jeszcze byłam taka rześka, wyspana, a teraz jakby mnie
          poturbował jakis niedźwiedź swoją wielką łapą. Taka otępiała jestem. Chyba mnie
          przeziębienie bierze, ale z drugiej strony nie kicham, nie kaszlę... nie mam
          żadnych innych objawów, oprócz tego gigantycznego zmęczenia...

          I trochę się sugeruję, ... ale nie chcąc się nakręcać to samopoczucie nakręca
          mnie jeszcze bardziej smile))

          Aby do wtorku smile
    • ineze Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 12.01.06, 12:55
      Jedna kreska. Drugi test się nie myli więc spokojnie idę na to ozonowanie.32dc
      4 dni opóźnienia a w stosunku do cykli sprzed ziół nawet 6. Dziwna sprawa
      • kasia_skorpion81 @ 12.01.06, 13:09
        No i dostałam dziś @sad To 36 dzień cyklu, tak jak w zeszłym miesiącu. W kończu
        po wielu latach cykle bez leczenia się wyregulowały. I to mnie bardzo cieszy.
        Ale czy to normalne że cykle są takie długie??? To dopiero moja 3-cia naturalna
        @. Po odstawieniu pigułek przez rok miałam bardzo nieregularne- nawet do 6 m-cy
        bez @. także bardzo cieszy mnie ze dostałam @ co do dnia. No i smutno bo przez
        moja urojenia mialam wszystkie ksiązkowe objawy @- łacznie z mdłosciami. Głędoko
        zaczęłam wierzyć że to ciążasad Macie rację
        • monias3 Re: @ 12.01.06, 13:42
          kasiu ja też nie potarfiłam , to nic złego ze się nie potrafi wyluzować...no
          nic na siłe po prostu, nawet luzowania
          póki co masz się z czego cieszyć- cykle są jak najbardziej w normiesmile))a to juz
          coś
          • ane576 Re: @ 12.01.06, 14:49
            Chciałam Cię pocieszyć, bo moja koleżanka (teraz ma już duże dzieci) też miała
            kiedyś bardzo nieregularne @, co 3 miesiące, nawet do pół roku i zaszła w
            ciąże, dowiedziała się że jest w ciąży już późno chyba pod koniec 3 miesiąca
            (już nie pamiętam). Ale jest to dowód na to że wszystko jest możliwe, nawet z
            takimi nieregularnymi cyklami można zajść w ciąże.
      • monias3 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 12.01.06, 13:40
        ineze- to rzeczywiście dziwna sprawa, takie spóxnienie @, moze jednak...
        obysmile))))
        • pitu_finka Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 12.01.06, 14:14
          Giovanitko, fajnie ze zajrzalas, juz cie jakos dawno tu nie bylo. A kiedy
          powinnas dostac @?
          • giovanita Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 12.01.06, 14:59
            finuś, ja ostatnio zapracowana mocno jestem i rzadziej zaglądam... od czasu do
            czasu przeczytam, ale napisać rzadko mi się coś udaje...

            @ powinna przyleźć 17.01 po 30 dniach niebycia. Ostatnio mi się cykle wydłużyły
            a owu jest 16dc a nie 14. A to po Duphastonie.

            I jak nigdy piersi zaczęly boleć jakiś tydzień po owulacji a nie zaraz po. I
            bolą inaczej. Więc co ja robię (mądra kobieta, nie ma co) - oczywiście się
            nakręcam. I co jeszcze - i macam cycki czy bolą nadal smile))))) 13 cykl a ja
            nadal taka naiwna i wierzę że mogło się udać. W sumie mogło bo zrobiłam test
            owu. Wyszedł pozytywny w 16dc. Więc przytulaliśmy się 16dc a potem mój maż z
            inicjatywąwyszedł i poprawiliśmy 18 dc. Więc ja głupia teraz mam nadzieję....
            bo, czy ja kiedykolwiek zmądrzeję???? smile)))))))
            • pitu_finka Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 12.01.06, 15:20
              Giovanitko, to zupelnie naturalne!!! W koncu kiedys sie musi udac, wiec niby
              dlaczego nie mialoby to sie zdarzyc w 13 cyklu?? na przekor przesadomsmile Ja w
              kazdym razie trzymam kciukismile
              • pitu_finka Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 12.01.06, 19:21
                Ojsad Myslalam ze bede miala co poczytac jak wroce do domu,a tu pusciutkosad
    • ane576 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 12.01.06, 19:21
      I znowu cisza, podciągam zatem koczusia do góry. Głowa mnie dziś boli jak
      jasna ...lera. Już dziś dwa apapy zjadłam.
      Miałam dzisiaj kolędę. Porozmawialiśmy sobie z księdzem o Ameryce Środkowej,
      gdzie był na misji.
      • pitu_finka Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 12.01.06, 19:29
        Hej Ane, widac w tym samym momencie cos napisalysmysmile Strasznie dlugo czekam na
        wyswietlenie postum nie wiem czy Ty tez tak? Ja tez jestem dzisiaj jakas
        nieprzytomna.
        • ane576 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 12.01.06, 19:33
          Zastanawiałam się czy to mój net tak działa ślamazarnie czy serwer gazety...
          już wiem. Pituś nie chcę nic mówić żeby Cię nie nakręcać, po prostu czekam
          razem z Tobą, aleeee... wink
          • pitu_finka Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 12.01.06, 19:41
            Ja tez czekam i naprawde staram sie nie nakrecac, choc niestety juz mi sie udalo
            troche nakrecic. Co chwile latam do lazienki i z jakims oblednym strachem
            sciagam majtysmile No coz, co ma byc to bedzie, jag przyjdzie malpa to zniose to z
            godnoscia - juz sie do tego przyzwyczailam. Poza tym jeszcze pewnei (gdyby cos)
            w tym stresie pozyje, bo rzeczywiscie moze to ziolka cos mi pomieszaly. Ane, czy
            masz moze zainstalowane Gadu?
            • ane576 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 12.01.06, 20:02
              Mam GG, to mój numer 2192989.
              • pitu_finka Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 12.01.06, 20:12
                To kiedys Cie zlapie, bo teraz mi sie kompletnie powiesil komputer na probie
                instalacji Gadu. A poz tym wlasnie stwierdzilam ze chyba zaczynam plamic wiec to
                by bylo na tyle jesli chodzi o moja wielka nadziejesad((((
                • ane576 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 12.01.06, 20:22
                  Pituś!! Nie mów tego głośno bo koczkodan usłyszy i przyjdzie, ja dalej trzymam
                  kciuki. Plamienie to jeszcze nic nie znaczy. Ja też zaraz wyłączam kompa bo
                  głowa boli i muszę się położyć. GG mam też w pracy (ten sam numer), to możesz
                  pisać od samego rana.
                  Życzę wszystkim dobranoc.
                  • pitu_finka Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 12.01.06, 20:24
                    Dobranoc Ane. Rano nie napisze na gadu bo w pracy nie mam.
                    pa
                    • pitu_finka Piątek 13.01.06, 09:00
                      Tak jak myslalam wczoraj wieczorem, koniec zludzensad
                      • meg241 Re: Piątek 13.01.06, 09:09
                        Finko, strasznie mi przykro. jak pisałam moj posta to jeszcze Twojego nie
                        czytałam i miałam nadzieje ze jak wroce z pracy to zastane wpis ze dalej nie ma
                        @. Trzymaj sie, kiedys na pewno sie uda. Moze w przyszłym cyklu uda sie nam
                        obu??

                        Magda
    • meg241 piatek 13.01.06, 09:07
      witam Was w piatek!!!
      Ale dzisiaj bede miala fatalny dzien, najpierw praca a potem do 21 zajecia na
      uczelni. chyba umre. Ale za to maz dzisiaj wracasmile)))
      Wczoraj byłam u gina. Powiedzial ze wszystko jest ok i mam przestac schizowac
      bo to co sie stalo to najpradopodobniej bylo przez chorobe i leki a nartami
      jeszcze poprawilam. Nie kazał na razie brac zadnych lekow ani robic zadnych
      badan skoro z Adrianem nie bylo takich problemow.
      Jego zdaniem powinnam odczekac dla pewnosci jeden cykl przed staraniami, ale
      akurat dzis wraca moja maz wiec same rozumiecie. A wg USG owulacja powinna byc
      gdzies za 2-3 dni. Gin twierdzi ze powinnismy uwazac ale jak zajde teraz to
      wielkiej tragedii nie bedzie. Zreszta jego zdaniem sa male szanse na zajscie w
      ciaze w tym cyklu bo endometrium jest male. Moze to i lepiej bo powiedzial mi
      tez ze najpradopodobniej wiadacy pecherzyk jest podzielony na 3 czesci wiec
      jesli on peknie i zajde w ciaze to trojaczki murowane hihihi
      Postanowilam wiec wyluzowac, co ma byc to bedzie.
      Dziewczyny czekajace na miesiczke, mam nadzieje ze jej nie dostałyscie i nie
      dostaniecie i wkrotce bedziecie sie cieszyc dwiem krechami na tescie.

      uciekam do pracy

      Magda
      • ane576 Re: piatek 13.01.06, 09:20
        Pituś, nie ukrywam że miałam wielką nadzieję, że Ci się udało. Ale pamiętaj
        smutki trzeba wyrzucić do kosza i pamiętaj że rok 2006 będzie bardzo
        szczęśliwy. No a ten cykl przecież należał jeszcze tego durnego 2005.
        • cytrusowa Re: piatek 13.01.06, 09:32
          dzien dobry kochane,
          ale smutne nastroje, buuuuu.
          tak mi przykro, ze niektore z was sie tak smucą.
          Pitus, mam nadzieje, ze z Twim nastrojem jest już lepiej.
          Ineze - przynajmniej sytuację masz jasną i jak sie zacznie @, to potem znow do
          boju - same przyjemnoścismile

          a poza tym to sie witam z wami po przerwiesmile

          nadaje juz z domu!
        • giovanita Re: piatek 13.01.06, 09:35
          Fineczko, przytulam Cię mocno, wirtualnie smile Zobaczysz, kiedyś nam wszystkim
          się uda... tym czasem zalej smutki czerwonym winem na porawę endometrium w
          następnym cyklu smile

          I nie ukrywam, że ja pewnie też będę potrzebowała waszego wirtualnego
          pocieszania w następnym tygodniu. Mam schizę macania cycków i sprawdzania czy
          nadal bolą...


          Dziewczyny, przecież musi się nam w końcu udać... nie ma innej możliwości ...
      • ane576 Re: piatek 13.01.06, 09:32
        Opowiem wam coś. Mówiłam już, że wczoraj był u nas ksiądz na kolędzie. Kiedy
        spytał czego ma nam życzyć powiedziałam że powiększenia rodziny. Wtedy
        powiedział, że najlepiej się modlić do Św. Dominika Savio. Miałam zdziwioną
        minę bo pierwszy raz usłyszałam o takim świętym. Musiał to zauważyć, bo
        wyjaśnił, że to chłopak, który zmarł bardzo młodo. Jest patronem ministrantów,
        młodzieży i matek starających się lub spodziewających się potomstwa. Podobno
        wiele kobiet udaje się do miejsca jego pochówku i podobno skutecznie. Trzeba
        Marudce powiedzieć, bo ona będzie miała bliżej niż my wink)
        Tutaj znalazłam parę wiadomości o nim:
        www.biuletynrs.salezjanie.opoka.org.pl/numer_29/OEW__DOMINIK/oew__dominik.html
        • pitu_finka Re: piatek 13.01.06, 09:38
          Ane, jestes kochana. masz racje, starania byly w 2005 a on byl do bani. Jakos
          do mnie przemowil ten argument - jako pierwszy od wczorajsmile A z tym swietym to
          dobrze wiedziec, zaraz poczytam.
          Cytrusku, witamy. A co u Was?
          • ineze Sanktuarium 13.01.06, 09:55
            Finko-wczoraj wieczorem i mnie dopadła. A co do świętych to przypomniałaś mi
            Ane cos co dawno powinnam zrobić.Jeśli chodzi o miejsca modlitw o dziecko to -
            ty Cytrusku pewnie wiesz- w Gdańsku jest sanktuarium Matki Boskiej Brzemienej w
            Matemblewie -pięknie w lesie położone -ponoć cudami słynące zwizane z legendą.W
            skrócie chłop szedł w XVIII w szukać pomocy dla rodzącej żony w czasie
            strasznej zimy, ukazała sie mu Matka Boska Brzemienna właśnie w Metemblewie i
            pomogła.Muszę sie tam wybrać z modlitwami za Koczkodana
          • ane576 Re: piatek 13.01.06, 09:57
            Giovanitka ma rację - "kiedyś musi się udać" i cykl będzie pod takim hasłem, a
            im więcej miesięcy mija tym bliżej do pozytywnego efektu. Musimy tu propagować
            pozytywne myślenie, to podobno bardzo skuteczna metoda osiągnięcia celu.
            Ale mi wyszło patetyczne przemówienie ;-DDDD
            • ineze "pogdybam" sobie na poprawę 13.01.06, 10:09
              nastroju.Niektóre kobiety zachodzą w ciążę kiedy chcą i dokłądnie kiedy im
              pasuje. Wiem, że to nie my i wogóle niech będzie kiedykolwiek byle było ale nie
              macie takiego czasu na ciążę, poród który by wam najbardziej pasował? Bo
              pocieszając sie, ze jeszcze nie- pomyślałam, że mnie najbardziej pasowałby na
              zajście marzec-czerwiec bo: wesele w sierpniu, żebym była jeszcze niezbyt
              zaawansowana, bo poród listopad-marzec łącznie z wakacjami na uczelni to
              dziecko mogłoby mieć 9-11 miesiecy, a w moim przypadku tylko żłobek wchodzi w
              grę. Wiem, że to troche głupie ale tak sie pocieszam, że najlepsze miesiące
              przedemną. W przyszłym tygodniu pójde do lekarza, sprawdzic czy moje candidia
              znów sie nie odezwały i tak zwyczajnie pogadać.
            • malgos.ty Re: piatek - WITAM , ja na chwilę 13.01.06, 10:15
              dziewuszki i na was przyjdzie pora. Proszę a nawet błagam was dajcie sobie na
              luz. Wiem że jest ciężko nie myśleć ale ja tak zrobiłam razem z mężem , odkąd
              poczułam się jak inkubator do przechowywania dzieci a mój mąż jak reproduktor
              daliśmy sobie na luz. MÓWIE WAM JEST CIĘŻKO. Ale musicie odpocząć, zajmicie się
              czymś innym, na dwa trzy miesiące dajcie ciału odpocząć, uspokoić się, wasz
              mózg też musi się zregenerowaćbo on doprowadza do tego że macie urojenia, czy
              opóźnienia @ lub nie ma jajeczka. Naprawdę i z całego serca proszę was dajcie
              spokój, a wtedy wszystko się uda tak jak mi.
          • cytrusowa Re: piatek 13.01.06, 10:14
            a u nas?

            u nas w sumie stagnacja teraz...
            w sprawie dziecka oczywiscie.
            po tym jak wyszlo, ze tylko invitro, mielismy rozmowe, ja sie przyznalam do obaw
            i postanowilismy skonsultowac sie w klinice uniwersyteckiej. tym bardziej, ze
            moja lekarka polozyla sprawe zapalenia pecherza...ciągnęlo mi sie to od paru
            mcy, skarzylam sie na rozpychanie brzucha i nacisk na pecherz, szczegolnie w 1
            dc, kiedy normalnie bolal mnie brzych, a tu jeszcze te dziwne objawy doszly...
            ona stwierdzila, ze nie ma zadnyhc torbieli i juz. nawet nie zrobila badan moczusad
            Za to w Polsce, po nowym Roku dostalam ataku w nocy, w nast. dzien wyladowalam u
            lekarza - ostre zapalenie lączinie z krwią w moczy i czyms tam jeszcze. dostalam
            wiec antybiotyk i wyobrazcie sobie, ze okres przyszedl wczensiej ale juz nie
            bolalo tak inaczej - czyli ja miaalm tak dlugo to zapalenie, wrrrr.
            nie omieszkam jej to wytknąć przy okazji
            • ineze Re: piatek 13.01.06, 10:18
              a byłaś u ten dr Mazurkiewicz o którą pytałaś na pomorskim bo chyba w zwiazku z
              tymi bólami wybierałaś sie?
              • dlanas Re: piatek 13.01.06, 10:28
                nie bylam.
                a pytalam sie dlatego, ze tylko moglam jednego dnia isc, i ona wtedy przyjmowala.
                a poza tym wszystkow skazuje na to, ze to moja kumpela z LO z ktorą mature z
                gegry zdawalysmy i z innych tezsmile

                nie poszlam, bo mialam @ akurat, to byla wlasnie niespodzianka
                • dlanas Re: piatek 13.01.06, 10:30
                  ale naczytalam sie o invitro tyle, ze to faszerownaie hormonami i jakie skutki
                  uboczne mogą być...
                  poza tym ja musze miec opinie innych lekarz, nie moge opierac sie na opinii
                  jednego, tym bardziej ze tu w Niemczech od razu najchętniej robią invitro.
                  • cytrusowa Re: piatek 13.01.06, 10:39
                    dziewcyznki, ten login dlanas to bylam ja.
                    moje niedopatrzenie. sorry
                  • ineze Re: piatek 13.01.06, 11:19
                    też kiedyś o tym czytałam. Myslisz o konsultacji w Polsce czy w Niemczech?
                    Faktycznie jakoś za szybko wydawało mi się to invitro-diagnoza i do dzieła. Co
                    twój mąż bierze "na wzmocnienie"?
            • malgos.ty Re: cytrusku 13.01.06, 10:23
              wszystko będzie wporządku i nie bój się invitro to najprawdopodobniej nie boli
              tak słyszałam . No na pewno nie bat samo jak z mężem w łóżku ale po tym możecie
              sobie poprawić. Ważne żeby wszystko wyszło jak należy.
              • ane576 Re: cytrusku 13.01.06, 10:41
                Ja tam się nie znam ale zdziwiłam się że nie zaproponowali wcześniej prób
                inseminacji, tylko od razu in vitro. Masz rację, że lepiej skonsultować to z
                innym lekarzem.
                • monias3 dzień dobry 13.01.06, 10:59
                  wczoraj boleł mnie brzuch, coś to za często

                  a dziś jedziemy do meblowego, trzeba powoli kompletować potrzebne sprzęty...

                  i dziś tez mam wizytę ksiedza, zawsze jakoś mnie takie wizyty strasznie
                  krępują...

                  poza tym ściskam Was a szczególnie fineczkę - otrzyj łzy, zacyna się nowy 2006
                  roksmile)), ktróy bedzie dla Was wszystkich przełomowy - tak sadzęsmile))
    • ineze Refleksja 13.01.06, 11:26
      co do teorii Monias o łaniach-pamiętacie o okresie w tym samym czasie?
      Stosunkowo najaktywniejsze tu jestesmy. Zawsze byłam do przodu w stosunku do
      Was-tydzień z górką. A teraz to juz nam w tym samym czasie wychodzi, zresztą
      Yskierka jakos podobnie.
      • giovanita Re: Refleksja 13.01.06, 11:30
        no moja @ powinna pojawić się 17.01 to też zaraz, zaraz... ale lepiej by się
        nie pojawiała smile))
        • ane576 Re: Refleksja 13.01.06, 11:35
          Giovanitko - ktoś musi zacząć, żeby się posypało. Trzymamy zatem kciuki za
          Ciebie.
          • giovanita Re: Refleksja 13.01.06, 11:43
            ane, dzięki za kciuki, tych nigdy za mało smile))))

            Dziś jestem tak śpiąca, że oczy same mi się same zamykają.... normalnie główkę
            na biureczko i mała drzemeczka smile)))
            • cytrusowa ineze 13.01.06, 12:02
              wiec po kolei - konsultacja tez w Niemczech, tylko w klinice.
              mąż bierze kompleks witamin i cynku. to, co zaproponowal urolog.
              a sama diagnoza to moj M. ma oligocośtam. za malo dobrych, za slabe - za malo
              ruchliwe i ogolnie za malo.teoretycznie nawet wg biciana to wskazanie do ICSI,
              ale...ja chce uslyszec od innych, ze on jest tkai przypadek, ze ani hormonami
              nie mozna go poleczyc, ani nic - wtedy uwierze w invitro
              • ineze Re: ineze 13.01.06, 12:10
                rozumiem,kiedy konsultacja?
                • cytrusowa Re: ineze 13.01.06, 12:21
                  ba!
                  ja tez chcialabym wiedziecsad
                  tu jest taki system, ze zwrocilismy sie do ubezpieczalni, czy wyraza na taką
                  konsultacje zgode.
                  bo to oni zwracają wszelkie koszty.
                  no i cholery od 3 tygodni nie odpowiadają - czekamy.
                  ale chcemy jak najszybciej.
                  jak tylko odezwą sie i bedzie decyzja pozytywna, mąz dzwoni do kliniki i nas
                  umawia. mam nadzieje, ze szybko to juz pojdzie potem.
                  • ineze Re: ineze 13.01.06, 12:28
                    Słyszy się o przypadkach "beznadziejnych" jeśli chodzi o plemniki a później
                    jednak sie udało ale wiadomo, że bez sensu czekać w nieskończoność. A jak twój
                    M.to znosi? -jakoś tak panuje przekonanie, że dla faceta to mała tragedia. A
                    pozatym jaki zestaw witamin bierze?
                    • cytrusowa Re: ineze 13.01.06, 12:57
                      eee, moj to znosi calkiem normalnie. przynajmniej sie z tym nie obnosi, ze
                      cierpi czy cos takiego.
                      on sie z tym liczyl juz wczesniej.
                      on chyba bardziej sie amrtwi mną i moimi obawami...

                      Wiesz, on zrobi wszystko dla dziecka - sma bardzo chce miecsmile, wiec bez
                      problemu chodzi do lekarza czy lyka jakies witaminy. aktualnie bierze cynk plus
                      witamine c - tak zaproponowal urolog.
                      • ineze Re: ineze 13.01.06, 13:36
                        Właściwie logicznie większe"koszty"-emocjonalne i zdrowotne tego ponosisz Ty.
                        Czytałam o witaminie C, że faceci ją biorą ale to jakieś większe dawki sie
                        bierze?
              • kasiol81 Re: Piątek 13.01.06, 12:27
                Witam.
                Pitu-bardzo mi przykro,i bardzo mocno Cię przytulam.
                Wybrałam się w końcu do gina,i pani dr niewiele stwierdziła,powiedziała między
                innymi że jest zawcześnie na jakiekolwiek badania itd.Ogólnie żałuje że
                poszłam,że nie poczekałam na swoją panią dr.Coś mówiła że byc może jest
                niewielka nadżerka,ale mam przyjść za dwa tygodnie bo w zatoce Douglasa(?) mam
                płyn czy coś takiego i to podobno świadczy o tym że albo jestem w ciaży albo po
                owulacji(probowałam jej wytłumaczyć ze po owulacji bo właśnie była ale nie
                chciała mnie słuchac).No i z wizyty wielka d*** wyszła.Jednyne co mi się zniej
                udalo wycisnąc to odpowiedź na pytanie w którym dniu cyklu najlepiej zrobić
                badanie progesteronu.
                W tym cyklu odpuścilismy staranka,tzn. nie unikaliśmy przytulanka, ale bez
                żadnego celowania tylko spontanicznie.Myslę że po tym poronieniu wszystko
                wróciło do normy-owu była,piersi bolą jak diabli,wieć może za około 2miesiące
                wrócimy do działań celowanychwink
    • ineze Spotkanie 13.01.06, 14:50
      jutro mamy ze znajomymi-zapomniałam. Prosze podsuncie jakieś szybkie, efektowne
      pomysły na jedzenie.
      • ane576 Re: Spotkanie 13.01.06, 16:01
        Ineze najlepsze kucharki są nieobecne, a ja przeważnie robię przystawki, jakieś
        sałatki. Napisz chociaż czy to ma być kolacja, czy obiad i co byś chciała
        zrobić?
        • cytrusowa ineze 13.01.06, 16:28
          wiesz co?
          w sumie lekarz nic nie mwoil jaka dawka wit. csad
          chcialam sprawdzic na opakowaniu, ale wywalilamsad

          ale chyab jakas standardowa ta dawka....

          co za spotkanko macie? - ploty?
          • ineze Re: ineze 13.01.06, 16:55
            o wit. pytam bo wszędzie na forum piszą, ze te dawki dla facetów jakby większe
            ale moze nie. A co do spotkania na 17-tą więc miedzy obiadem a kolacją, zrobie
            sałatkę i cos ciepłego by sie przydało a ja jutro prawie cały dzień z Olą i
            nie mam czasu na skomplikowane dania. Nasi jedyni bliscy znajomi w Gdańsku z
            dziećmi przychodzą.
            • meg241 Re: ineze 13.01.06, 18:25
              Ja na takie okazje robie kurczaka w sosie ketuchopow-sliwkowym albo jakis
              makaron np. muszle z nadzieniem miesno-pieczarkowym albo zapiekanke makronowa z
              tunczykim. Moi znajomi uwilebiaja te dania za za kazdym razem jak do nas
              przychodza to cos z tego sobie zycza. Do tego jakas sałatke.
              Dzis własnie robie muszle na przyjazd meza smile))
              Uciekam do kuchni

              Magda
              • ania800 takiej ciszy to chyba jeszcze nie było:) 14.01.06, 21:38
                co słychaćjak starania kto czeka na @
                • monias3 Re: takiej ciszy to chyba jeszcze nie było:) 15.01.06, 10:29
                  a no...
                  pierwsza taka przerwa chyba w historii koczkodana...

                  pewnie staranka w tokusmile)))
                  • giovanita Re: takiej ciszy to chyba jeszcze nie było:) 15.01.06, 10:38
                    to ja tylko wspomnę, że moja @ ma przyjść we wtorek i pewnie przyjdzie. Nic
                    nowego. Piersi które bolały właśnie zaprzestają boleć, a poza tym nie mierzę
                    temeratury więc nie wiem jak się ona ma.

                    Jak nic czeka mnie kolejny, 14 cykl starań.
                    I mimo, ze nie ma we mnie nadzieji że się udało, to staram się nie martwić.
                    Przecież nadal obowiązuje hasło "Oby do wiosny". smile))))
                    • ane576 Re: takiej ciszy to chyba jeszcze nie było:) 15.01.06, 10:56
                      To i ja się melduję. Giovanitko pamiętaj też o pozytywnym myśleniu - nie
                      przywołuj głośno @!! a może nie przyjdzie.
                      Wiecie, że ja mam piec kaflowy? Żadko w nim palimy bo nam się nie chce,
                      grzejemy takim grzejnikiem, a mieszkanko mało to taki grzejnik olejowy
                      wystarcza, tylko prądu dużo zżera. Dziś rano postanowiliśmy sobie napalić. No i
                      mój kot postanowił zwiedzić piec od środka. Nie dość, że o mało nie przyprawił
                      mojego M o zawał, bo ten chce ładować węgla, a tu mu się drzwiczki same
                      otwierają od śroka i pokazuje się jakiś łeb wink) to oczywiście cały się uwalał w
                      tym popiole, a potem usmolił mi całą podłogę. Powiedzcie mi jak tu kota
                      wykąpać?? Trzeba by w jakiejś zbroi to robić, albo co? Idę myć tą podłogę.
                      Miłej niedzieli.
                      • ane576 no pięknie 15.01.06, 10:59
                        Sorki coś mnie przyćmiło - oczywiście my w nim RZadko palimy
                        • ineze Piec, przyjęcie i błąd 15.01.06, 11:39
                          Piec-sentyment jakiś we mnie sie odezwał ja uwielbiam wszelkie znaki
                          przeszłości.Mam w domu przedwojenną lampę naftową, biurko z początku XX w.(moja
                          duma, maszynę Singera ze stolikiem-wszystko wygrzebane u rodziny M. I narazie
                          tyle. Szkoda Monias ze Cie nie było jak pomocy kulinarnej potrzebowałam. W
                          koncu na szybko była śliwki w plasterkach boczku-super i szparagi w szynce,
                          sałatka itd.
                          Liczę jednak ze Giovanita nowy wątek założy. A co do błędów sprawdzałam prace:
                          zgadnijcie co to za słowo "rut" (oczywiscie tu z błędem)
                        • ania800 Re: no pięknie 15.01.06, 11:43
                          wtam
                          mnie dziś przestał w końcu brzuch boleć(tzn czasami boli ale nie cały czas i nie
                          tak mocno)za to zaczęły boleć sutkisad( więc pewnie i w lutym będzie ciąg dalszy
                          starań

                          temeratury nie mierzyłam przez cały cykl ale od 2 dni zaczełam nie wiem po cosmile

                          Ane a kotka to może jakąś mokrą szmatką wytrzyjsmile mam kiedyś u babci kot wszedł
                          pod samochód i cała głowa byłą w oleju czy w czymś takim
                          normalnie go wykąpalismysmilew misce tyle że wodu dużo nie było

                          może Ci się uda
                          • cytrusowa Re: no pięknie 15.01.06, 11:49
                            witam niedzielnie.
                            coz JA moge napisac - u mnie okres sie skonczyl, u mnie jest 8dc - wiec ja
                            jestem w neutralnym momenciesmile
    • meg241 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 15.01.06, 15:36
      Rzeczywiscie straszna tu cisza weekendowa panuje.Ja wczoraj cały dzien
      spedziłam na wykladach a wieczorem byłam na balu karnawałowym. Byla to impreza
      firmowa, w zasadzie to bylam w pracy ale mimo to swietnie sie bawiłam i
      wytanczyłam za wszystkie czasy. Wrocilam do domu ok. 5 wiec dzis cały dzien
      chodze jakas struta, nic mi sie nie chce, najchetniej bym spała cały czas.
      nawet sie nie ubralam , tylko wzielam prysznic i chodze w szlafroku. Maly od
      rana ma jakiegos nerwa i jest nie do wytrzymania. Ma ztez sie jakos snuje po
      domu.
      u mnie wypadałyby teraz jakos dni płodne ale jakos nie widze za bardzo sluzu.
      Byl wczoraj ale dzis juz go nie ma. na dodatek w nocy bolalo mnie podbrzusze.
      Cos mi sie zdaje ze jednak w tym cyklu owulacji nie bedzie. Moze to i lepiej bo
      sobie na spokojnie do tego Londynu polecimy.

      Ide jesc obiad.

      Magda
    • meg241 poniedzialek 16.01.06, 09:47
      A nie mówiłam ze nie lubie poniedziałków. Od samego rana pech. Własnie
      wyjechałam do pracy. Ujechałam jakies 100 metrow i bach, samochod mi sie
      popsul. Juz go zabrali do warsztatu. No i tym pieknym sposobem mam przymusowy
      wolny dzien. To jedyne pocieszenie. przynajmniej sobie posprzatam w domu bo w
      weekend nic nie tknełam. A dopiero co mi naprawiali samochod, wymieniali
      akumulator. ech, moze mi w koncu firma samochod wymieni???


      Magda
      • giovanita Re: poniedzialek 16.01.06, 11:17
        meg - a to służbowy samochód? To o tyle dobrze, że nie musisz za te wszystkie
        naprawy płacić z własnej kieszeni smile)))

        Ja teżponiedziałków nie lubię, a tym bardziej kiedy szykują się mega
        pracowite smile)))

        Buziaki i ... czekam na @ która powinna pojawić się jutro smile
        • meg241 Re: poniedzialek 16.01.06, 11:31
          Giovanitko, tak, to na szczescie słuzbowy samochod. Tylko wkurza mnie ze ciagle
          mi sie psuje. ja duzo jezdze i dosc daleko od miejsca zamieszkania i jak mi sie
          czasem popsuje gdzies daleko to sie wkurzam okropnie. Dzis miałam " szczescie"
          ze stało sie to prawie pod domem a nie gdzies na jakims pustkowiu ( miałam
          jechac akurat w takie miejsca), w srodku lasu bo dopiero bym miała nerwa i na
          dodatek okropnie bym zmarzła.
          Zycze Ci zeby @ nie przyszła, bedzie miał kto nowy watek zakładac. U mnie
          powinna byc owu ale jakos sluzu plodnego nie widac. No chyba ze biorac pod
          uwage te ciaze biochemiczna wszystko sie przesuwa i owu dopiero bedzie. A przy
          okazji, wiecie moze jaki jest przyrost endometrium?? Jak była na USG w 12 dniu
          cyklu to było 6mm i lekarz mowił ze mało i szanse na ciaze sa słabe. Tak wiec
          sobie teoretycznie rozwazam czy gdyby było normalne jajeczkowanie i doszło do
          zapłodnienia to endometrium zdazyłoby jeszcze podrosnac zeby zarodek mogl sie
          zagniezdzici??

          Magda
          • monias3 Re: poniedzialek 16.01.06, 14:27
            rzeczywiście z tym endo troche mało...ja tyle miałam w 7dc, ale nie powiedziane
            że jeszcze nie urośnie do owulacji, przecież tempo wzrostu moze być
            indywidualne a sama owu mozesz mieć troche później
            trzymam kciuki z twoje endosmile)))
            • ane576 Re: poniedzialek 16.01.06, 18:35
              Meg widocnie tak miało być, miałaś sobie odpocząć po balu, dobrze że to firma
              naprawia, nie twoje pieniądze nie twoje zmartwienie wink)
              Giovanitko nie mów mi o @, dziewcyno "trza" w końcu ten wątek zmienić. Ja tam
              trzymam kciuki dalej.
              Ineze jak już o błędach była mowa -kiedyś studentki dały popis: w kilku pracach
              domowych było "żułte" , a w jednej nawet "rzułte".
            • malgos.ty Re: poniedzialek 16.01.06, 18:35
              i znowu cisza ale powiem wam że to dobra oznaka bo zamiast siedzieć przy
              komputerze to na pewno siedzicie z mężami w łóżkach i bardzo dobrze, tylko
              niezajdźcie wszystkie naraz bo w szpitalu zamiast porodu odbędzie się huczne
              przyjęcie( z tak ogromnego spotkania)
    • pitu_finka Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 16.01.06, 21:42
      a mnie dzisiaj smutnosad
      • ineze Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 16.01.06, 21:47
        dlaczego? mnie troche też sie zrobiło ale z przyczyn obiektywnych-Ola ma
        lekkątemp a ja muszę jutro do pracy, w piatek też.
        • ane576 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 17.01.06, 08:49
          Heloł!!
          No co wy tak smutkujecie, zobaczcie jak pięknie jest na dworze, bajkowa zima.
          Ja mam lepszy humorek bo słoneczko ostatnimi dniami przyświeca, a to dla mnie
          balsam dla duszy. Bardzo wrażliwa jestem na pogodę. W ogóle jakaś wrażliwa się
          zrobiłam, rozczuliłam się na Narni wink)
          Pituś rzucam Ci linę i wyciągam z tego doła, ale musisz się jej mocno złapać i
          trzymać. Zobaczysz jak tu na górze jest pięknie, oszronione białe drzewa,
          rozświetlone słońcem. Cudo. Trochę zimno, ale zawsze można się rozgrzać ciepłą
          herbatką.
          Ineze jeszcze parę dni i będzie sesja, trochę luzu, chyba że ty pytasz w sesji.
          Jak się Ola czuje??
          • monias3 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 17.01.06, 12:07
            hej!
            żyjecie?
            już za 4 dni weekendsmile - to dla tych zapracowanychsmile))))
            ja dzisiaj dałam wyssać krewki na badania, dwie wielkie strzykawy - zawsze mi
            jakos żal,że mi tyle tego zabierają....tak jestem skąpa,

            Dzisiaj przy mnie baba wlazła do gabinetu z moczem i walnęła strasznie
            zaszczany słój (aż kapało) wprost na biurko pielęgniarce, powastała momentalnie
            kłauża, mówię wam ,ale widok, błłłłeeeeee
            • ania800 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 17.01.06, 12:11
              Witam smile

              mi po takim wyssaniu robi się słabosad( ale jak mus to mus

              a jeszcze 3 dni i testuję! o ile wredota się nie pojawi
              • monias3 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 17.01.06, 13:18
                no to aniu kciuki zaciśnietesmile)
                a 3 dni szybko zlecą
                • ania800 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 17.01.06, 13:22
                  dzięki Moniassmile ja już mam chyba wszytkie objawy ciąży jak to zwykle przed @ tak
                  mnie wczoraj kusił test ale jakoś chyba wytrzumam do piątku
                  • giovanita dziś mój termin @ 17.01.06, 16:24
                    rano zmierzyłam więc temperaturę... spadła o 1 kreskę. I zamiast 37,2 z wczoraj
                    zobaczyłam 37,1. Strasznie boli mnie głowa, jak przed @, ale dziś jej na pewno
                    nie dostanę, bo temperatura na to nie wskazuje.
                    Jutro pewnie jędza przylezie.
                    W każdym razie zobaczymy jutro co z tą temperaturą.
                    Swoją drogą mam pełno przeźroczysto-białego śluzu... chyba mi się wszystko
                    poopóxniało w tym miesiącu...
                    A głowa tak jak boli dziś nie bolała już bardzo dawno. Ostatnio oznaką @ był
                    brzuch i jego ból a głowa nie bolała wcale albo prawie wcale...

                    No nic to... koniec rozważań.... zobaczymy jutro co stanie się z temperaturą...
                    • pitu_finka Re: dziś mój termin @ 17.01.06, 17:57
                      Giovanitko, trzymam kciukismile
                      • giovanita Re: dziś mój termin @ 17.01.06, 18:17
                        trzymaj finko, trzymaj, każdy kciuk na wagę zlota smile))))

                        A czemu dziś nie masz humoru?
                        Czemu Ci smutno?


                        Ja jeszcze w pracy a wieczorem czeka mnie jeszcze kolacja z szefem mojego
                        męza,.... ałaaaaa... a ja taka nie wyjściowa dzisiaj smile))))
    • ane576 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 18.01.06, 08:35
      I po słoneczku. Tak u nas zaczęło sypać śniegiem, że nic nie widać. Drogi
      zasypane, pełno stłuczek. Koszmar. Ale chyba naładowałam się trochę tą energią
      słoneczną, bo humorek nadal dopisuje. I mam nadzieję, że wam też. Czekamy z
      niecierpliwością na newsy od Giovanitki....
      • giovanita no co prawda... 18.01.06, 09:52
        jeszcze jej nie ma, ale dziś rano temperatura spadła poniżej poziomu pierwszej
        fazy i osiagnęła dół 36,8.
        Brzuch boli dziś na @.
        Głowa bolała wczoraj na @.
        To jeszcze oczekuję zalania @ w pełnej krasie i zaczynamy 14 cykl... rok i 2
        miesiące sad(((((((((

        Jestem wkur****

        Mój mąż ma nakaz zrobienia badań, pod rygorem spania na balkonie. A jak wiadomo
        mróz ściska więc mój mąż przysiągł mi dziś że pójdzie smile
        • ania800 Re: no co prawda... 18.01.06, 10:06
          u mnie temperatura od 4 dni 37,1 dziś37,3 ale nie ciesze się b to pewnie dlatgo
          że w nocy częśto się budziłąm
          mały chory wymiotował i temeraturę miał i ma do tekj pory tylko mniejszą
          brzuch mnie już nie boli trądzik na Twarzy więc w tym miesiacu raczej znów nic z
          tegosad(
          ja mam doatać w piątek
          • giovanita gdzie jesteście dziewczynki 18.01.06, 16:22
            musiałam naszego koczkodana podrzucić, bo był już na samym dole strony...

            Oj dziewczynki... to ja bidula jestem, a wy mnie wykorzystujecie?
            Pisać mi tu szybko co u was słychać.

            Finko, nie zamartwiaj się... kiedyś i na nas przyjdzie czas, a tym czasem
            trzeba się wolnością cieszyć. smile

            ania800, trzymam kciuki za piątek smile
            • giovanita i hop 18.01.06, 18:43
              znów wyciągam... bo biedny całkiem spadnie na dół i go podepczą...
              A może ktoś założył nowego koczkodana i mnie nie poinformował, co?
              Hop hop... jest tam kto?
              • ineze Re: i hop 18.01.06, 19:04
                to i podciagnę. U Ciebie nic nowego? Przydałby sie ktos do założenia nowego
                watku. U mnie w tym miesiacu ze staraniami moze być różnie bo moja przyjaciółka
                przyjeżdza na tydzień.
                • pitu_finka Re: i hop 18.01.06, 22:26
                  Hej, hej. ja sie nie odzywam bo mi jakos tak smutno w tym cyklu. Miewam lepszy
                  humor oczywiscie, ale czasmi sie boje ze bede sie starac i starac bez efektu.
                  Wiem ze ludzie sobie z tym radza, ale jakos mnie to paralizujesad Wiem ze smece
                  i nie powinnam tak myslec, ale tak mi sie czasami robi, wiec juz sie wole nie
                  odzywac wcalesad((
                  Ciekawe co tam u Yskyerki? Chcialabym zeby juz wrocila.
                  • malgos.ty Re: ZACZYNAM CZWArTEK 19.01.06, 08:44
                    No więc zaczynam jako pierwsza czwartek a tak wogóle to chciałabym was
                    okrzyczeć tak grzecznie mówiąc, mało piszecie ! i bardzo ciężko na was trafić .
                    Moniko napisz co u ciebie
                    • meg241 Re: ZACZYNAM CZWArTEK 19.01.06, 08:52
                      witajcie!!
                      U mnie dziwne rzeczy sie dzieja.Myslałam ze w tym cyklu nie bedzie owulacji a
                      tu w poniedziałek zaczeła spadac tem., we wtorek to samo. Wczoraj podskoczyła
                      do gory i pokazał sie sluz plodny. Dzis temp. jeszcze wyzsza. Dodam ze dzis
                      jest 19 dzien cyklu. Z tego co sobie poczytałam o mierzeniu temp.
                      wywnioskowałam ze wczoraj mogła byc owulacja. No chyba ze sie myle. Co tym
                      myslicie?? To chyba mozliwe zeby owu przesunel sie o kilka dni z racji tej
                      ciazy biochemiczne, tym bardziej ze krwawiłam wtedy duzo dłuzej niz przy
                      normalnej miesiaczce. Ja zawsze mam owu okolo 15- 16 dnia cyklu wiec
                      przesuniecie nie byloby duze. Tylko mi teraz powiedzcie kiedy w takim razie
                      powinnam spdziewac sie @??Normalnie oczekiwałabym ze pojawi sie gdzies 30
                      stycznia a tak chyba powinnam doliczyc jeszcze jakies 2-3 dni??
                      Giovanitak, mam nadzieje ze @ nie przyszła. Dzis wyjezdzam i wroce dopiero
                      jutro i mam nadzieje ze zastane tu mile wiesci. trzymam mcno kciuki. Za inne
                      czekajace na nieprzyjscie tez.

                      Magda
                      • malgos.ty Re: ZACZYNAM CZWArTEK 19.01.06, 09:50
                        Pitu Finko napisz co u ciebie jak tam staranka .?
                        Nie gniewajcie się że ja tak tylko od czasu do czasu zaglądam do Was.
                        Meg jeżeli chodzi o opóźnienie owu to nie masz czym się denerwować . Ja od
                        stycznia zeszłego roku miałam burze z piorunami niedosyć że najprawdopodobniej
                        nie miałam owu to miesiączkę miałam co 1,5 miesiąca i co 2 miesiące ( a
                        pierwszą @ w swoim życiu dostałam jak miałam 12 lata i zawsze ale to zawsze
                        miałam co 31 dni ) także widzisz nie ma się co martwić . A jeżeli chodzi o owu
                        to ja mam nadzieje że wczoraj i przedwczoraj podziałaliście coś z mężem .
                        Narazie.
                        • meg241 Re: ZACZYNAM CZWArTEK 19.01.06, 10:43
                          No i sobie pojechałam!!! Wrrrrr al jestem wsciekła. Nie zdarzyłam chyba ujechac
                          nawet 100 metrow i znowu mi sie popsuł samochod. Nawet blizej niz ostatnim
                          razem. no chyba mnie szlag jasny trafi!!! Jestem okropnie wściekła. Wkurza mnie
                          to strasznie bo nie moge normalnie pracowac. Od czasu kiedy pracuje w tej
                          firmie raz w miesiacu moj samochd laduje w warsztacie. W tym tygodniu to juz
                          drugi raz wiec mam nadzieje ze limit na luty juz tez wyczerpałam.
                          Malgos, z mezem podziałalismy wczoraj bo przedwczoraj sie nie dalo. Zobaczymy
                          co z tego wyniknie.
                          A co tam u Was pozostałe dziewczeta??

                          Magda
                          • monias3 Re: ZACZYNAM CZWArTEK 19.01.06, 10:49
                            no a ja tez dziś kiepskonastrojowasad( nie wiedziec czemu
                            moze dlatego że ida te okropelne mrozy a ja tak zimy nie lubię

                            Pozdrawiam wszystkie starjace się i dawne brzuchatki koczkodanowe
                            • giovanita moja @ 19.01.06, 12:07
                              przylazła wczoraj... w cyklu 31 dniowym. I tego już nie rozumiem czemu mi się
                              cykl wydłuża... Zawsze miałam 28 dni, potem 29 ostatnio 30 a teraz 31... kurka
                              wodna...

                              ja też mam myśli, że pewnie mamą nie będę... także rozumiem Cię Finko
                              doskonale. Ale ostatnio przestałam o tym myśleć. Starania o dziecko przestały
                              być dla mnie priorytetem. Doszłam do wniosku, że jakoś to będzie nawet jeśli
                              bym miała mieć rodzinę tylko dwuosobową. Zajęłam się sobą i innymi sprawami...
                              zostawiłam sprawy starań w rękach Boga...

                              Mój mąż ma nakaz przebadania lekarskiego inaczej go z domu wyrzucę.

                              Jak będę miała jego wyniki i będą dobre idę do jakiegoś dobrego lekarza na
                              badania. Mam już nawet nazwisko takiego, co ponoć jest dobry. Zobaczymy.

                              A tym czasem czekam wiosny.
                              • ania800 u mnie bez zmian 19.01.06, 12:27
                                temperatura 37,3 brzuch nie boli czekam do jutra nie wiem czy jutro testować czy
                                sobotę

                                Małemu już lepiej vhyba to trzydniówka teraz sobie smacznie spi z tatusiemsmile
                                • giovanita Re: u mnie bez zmian 19.01.06, 13:49
                                  aneczka, zaciskam kciuki by się udało smile))))
                                  • ane576 Re: u mnie bez zmian 19.01.06, 14:58
                                    Witam!! Ciekawe kiedy Yskierka wróci?? Pewnie już wie cy się udało?? Szkoda że
                                    my nie wiemy. Nie na tej Kubie internetu czy co??!!
                                    Aniu trzymam kciuki.
                                    Mnie jakoś też już przestało zależeć. Może zmieni się to w drugiej połowie
                                    cyklu, może... Na razie mam to gdzieś. Dlatego też mało tu zaglądam, bo zajęłam
                                    się pracą, domem i sobą. Dlatego nie siedzę długo przed kompem. Ale zaglądam
                                    codziennie, nawet kilka razy dziennie, żeby zobaczyć co u was słychać.
    • feema-to-ja do Monias!!! 19.01.06, 17:22
      Bylam dzisiaj na usg, bedzie synek!!!!!!!!!!!!!!!!
      • ania800 ale mocno trzymałyście kciuki są II kreski:)))) 19.01.06, 17:33
        Nie wytrzymałam do jutra i godzinke temu zrobiłam test już teraz wiem dlaczego
        mam ochotę na hrbatę z cytrynkąsmile)
        są II kreseczki jedna trochę słabsza jutro powinna przyjść @ dla pewności zrobię
        jeszcze raz za 2-3 dni

        teraz ja przesyłam fluidy i trzymama za Was kciukismile))
        • ineze Re: ale mocno trzymałyście kciuki są II kreski:)) 19.01.06, 21:08
          Suuuperrrrrrrrrrrrrr.Ale się cieszę! I trzymam kciuki za wszystko dobre
          związane z kreseczkami!I zapytam nieśmiało - może ktoś nowy wątek założy?
          • kasiol81 Re: ale mocno trzymałyście kciuki są II kreski:)) 19.01.06, 22:03
            Aniu-ogromnie Ci gratulujęsmile

            U mnie coś mi się pokręciłosad @ miała przyjść dwa dni temu i nic z tego,tempka
            też wyższa bo 37,0. A tak chciałam żeby już była,bo postanowiliśmy jednak
            szybciej wznowić starania,bo według moich obserwcji wszystko już wróciło do
            normy-owu była tak trzeba.
            Nic pozostaje mi czekac.
        • monias3 Aniu!!!!!!!!!!! cudownie:))))))))))))) 20.01.06, 13:43
          strasznie sie cieszę, ale się wzruszyłamsmile
          az sobie przypomnialam swoje testowanie

          no to pieknie, załozysz nam koczkodana

          a powiem ci w tajemnicy żę coś mnie tknąlo żeby tu zajrzeć bo przeczuwłam żę
          chyb acoś się wydarzyłosmile)) i się nie myliłam!!
      • zyrafka1973 Jestem z Wami 20.01.06, 00:01
        Witajcie Drogie Koczkodanice!

        Nie było mnie trochę, bo mam teraz bardzo ograniczony dostęp do netu. Bardzo
        żałuję.

        Aniu800 bardzo Ci garatuluje dwóch kreseczek! Będzie komu załozyć nowy watek smile
        Kasiol - trzymam kciuki

        Giovanitko, przykro mi, że to jeszcze nie Twoja pora. Modlę się za Ciebie, ale
        widać trzeba się modlic dalej. Strasznie dzielna jesteś.

        Pitu Finko i za Ciebie mocno ściskam kciuki, bardzo mocno
        i za Was wszystkie Koczkodanice.

        U mnie pomaleńku. Byłam wczoraj na kolejnej wizycie u gina i jest dobrze. Mam
        jeszcze brać luteinę i jestem na zwolnieniu. Ten domowy spokój bardzo dobrze mi
        służy, z wyjątkiem mojej wagi, która po ostatnich 2 tygodniach niebezpiecznie
        wskazuje o 1,5 kg więcej niż zwykle. Martwi mnie to trochę. Ale, żebym miała
        tylko takie zmartwienia w tej ciąży...daj Boże!

        Dobrej nocy
        • meg241 Re: Jestem z Wami 20.01.06, 08:51
          Aniu, gratuluje i strasznie sie ciesze. Zycze Ci spokojnych 9 miesiecy.

          Magda
          • kasiol81 Re: Jestem z Wami 20.01.06, 13:17
            Witaj ZyrafkosmileNareszcie jakieś wieści od Ciebiesmile
            Dziękuję za trzymanie kciuk,ale to dopiero za następne cykle-w tym nie
            staraliśmy się.
            A mojej @ nadal nie widać,a chcę by już przyszłacrying
            • ane576 Re: Jestem z Wami 20.01.06, 13:40
              Aniu - gratulacje
              Kasiol a może mimo braku intensywnych starań coś jednak wyszło, nie chcę Cię
              nakręcać ani zbytnio namawiać do testowania, ale może właśnie to to wink
              • monias3 Re: Jestem z Wami 20.01.06, 13:48
                no własnie Kasiol- moze to własnie to co sugeruje ane
                alez by było cudownie!

                a nie mówiłam że nowy roczek bedzie rewelka?
      • monias3 Re: do Monias!!! 20.01.06, 13:40
        femka, to wspaniale, cieszę się że już wieszsmile))no i możesz juz zacząć kupować
        niebieskie a nie różówe ubranka itp, nie?
        A tak się właśnie ostatnio zastanawiałam kiedy dasz znac co i jak , a tu
        maszsmile))w końcusmile)
        ja się tez niedługo dowiem "co" tak bryka w brzuchu
        a powiedz jeszcze - w którym Ty dokładnie tygodniu poczułas pierwsze ruchy,
        bo moje małe jest jakieś strasznie kopiące, cały cas mi się brzuch trzęsiesmile))
        • monias3 to wyżej to do Femci 20.01.06, 13:44
          smile))
          i odpisuj szybko , jakie reakcje męża i w ogóle
          • giovanita ania 20.01.06, 16:02
            strasznie mocno Cię ściskam wirtualnie smile)))))
            Gratuluję całym sercem smile

            Mam nadzieję, że i ja kiedyś doczekam się takiego właśnie widoku smile

            Całuski dla fasolki smile
            • ania800 dzięki za wszystko 20.01.06, 21:21
              Maż bardzo szczęśliwy oczywiście już stwierdził że będzie córciasmile
              mały jeszcze nie kuma ale jak pytamy czy chcędzidzię to mówi tak hehe
              jak siępytamy nie chcesz dzidzi też mówi taksmile
              ja czzuję się normalnie tylko piersi i brzuch trochę bolą i jakos do mnie
              jeszcze nie dotarło że mam w brzuszko mała istotkę mowe życie

              życzę Wam żebyście były tak samo szczęśliwe jak ja albo jeszcze bardziej żeby mi
              się łezka w oku zakręciła czytając Wasze posty że w końcu się udało

              i nie myślcie że Was tak zostawię hehehe będę pisała jakie mam humory i że mnie
              mdli oby niesmile
        • feema-to-ja Re: do Monias!!! 21.01.06, 16:39
          Pierwsze ruchy poczulam w 18 tygodniu, potem 10 dni przerwy i jak Maly sie
          rozkopal to do dzisiaj kopie. No coz, bedzie w koncu zawodowym pilkarzem i
          fanem FCKöln- postanowienie tatusiasmile
          A w ktorym tyg jestes Monia, bo juz sie pogubi8lam.....
          • monias3 Re: do Monias!!! 22.01.06, 09:27
            jestem femciu w 20 tyg, i wśrode lece na wizytę, tylko przez te mrozy nie wiem
            czy dotrę- bo mmam 90 kmsad(
            no zobaczymy

            a u Ciebie rodzinka już wie że to chłop?
            • feema-to-ja Re: do Monias!!! 22.01.06, 10:25
              wie, wszyscy sie ciesza. Ale to byl troche szok, bo tak dlugo nie bylo widac
              wiec wszyscy sie juz na dziewuszke nastawili a tu siusiaksmile
              Monia, ale ten czas leci, juz 20 tydzien u Ciebie!!!! A widac juz cosik? No i
              ile przytylas? Ja juz 10 kg ale jakby wszystko w brzuszysko poszlo. Dalej
              chodze na basen, ku przerazeniu mojego ojca, ktory nie rozumie, ze sport z
              brzuszkiem to tez zdrowiesmile
              • monias3 Femcia 23.01.06, 10:07
                femciu, już miesiąc temu maiłam 8 kilo do przodu...wiec tyje jak niedźwiedź na
                zimę, ale ciul z tym, byle dziciak zdrowy....
                brzuchal widac juz dawno i to wyraxniem wszycy się dziwią że taki wancioł mi
                wywaliło, a niech się tam dziwcą,
                zazdroszczę Ci tego zacięcia ze sportem, ze mnie to się leń zrobił w ciązy
                okrutnysad(
                • feema-to-ja Re: Femcia 23.01.06, 10:26
                  jak nie masz ochoty to sobie poleguj i wypoczywaj, nic na silesmile Moze jakis
                  spacerek? A ze osiem kilo ,to co? Zrzucisz przy karmienusmile
                  • monias3 Re: Femcia 24.01.06, 08:52
                    trzymaj się zdrowo, oj jak ja ci zazdrosczee że już wieszsmile)))
                    i że jesteś w sportowej formie- to zawsze dobrze wpływa na poród.
                    A powiedz jak bedziesz rodziła? rodzinny? znieczulenie zzo, czy inaczej moze?
                    • feema-to-ja Re: Femcia 24.01.06, 09:36
                      z ojcem Malego, w wannie, bez znieczulenia- jesli wszystko bedzie oczywiscie
                      ok. Mam tez nadzieje, ze obejdzie sie bez naciecia. Za 4 tyg zaczynam
                      akupunkture przygotowujaca do porodu-podobno wyraznie skraca faze rozwierania i
                      zmniejsza bol przy porodzie.A Ty?
                      • monias3 Re: Femcia 24.01.06, 12:12
                        no to widze ze fachowo się zabierasz do tematu, supersmile)
                        ja natomiast straszni epanikuje przed bólem i myśle poważnie o zzo.
                        Krótkotrwały ból to bym moze zniosła jakoś ale przeraż mnie wizja skrecania
                        się z bólu przez pól dnia.
                        A czy bedzie rodzinny to zalezy od męża - czy nie spanikuje bo n a razie widzę
                        że się okrutnie boi -ale nie powiedział nie.
    • ane576 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 21.01.06, 08:25
      Aniu mam nadzieję że wszystkie niedługo zobaczymy dwie kreski tak jak ty, życzę
      Ci wspaniałej córeczki smile) Chociaż myślę że może być chłopiec, ale różnie z tym
      bywa.
      Kasiol daj znać co u Ciebie.
      Ja dziś jestem słomianą wdową sad(
      • kasiol81 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 21.01.06, 10:35
        Witam.
        Ane-nadal @ nie widać,chociaż brzuch boli od kilku dni jakbylada moment miala
        przyjsc.
        Dopadło mnie jakies wstrętne choróbsko-temperatura,ogromny bol gardła i klatki
        piersiowej,kaszel.Więc idę się wygrzewać.
        • meg241 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 21.01.06, 10:43
          Witajcie.
          U mnie własnie kilka dni po owu. Temp. poszła do gory i dzis 37,1. ale mimo to
          mysle ze szanse na malucha nikłe bo nie chciało nam sie uprawiac seksu a
          myslalam ze juz po owu. Potem jak sie pojawil sluz i temp. skoczyla bylo
          przytulanko ale chyba troche za pozno. no nic, za jakies 2 tyg. sie okaze, ale
          nie bede sie nakrecac. Poza tym znowu mnie bierze jakies przeziebienie. wkurza
          mnie to bo zawsze w drugiej polowie miesiaca jestem chora a wtedy własnie moze
          dojsc do zaplodnienia i zagniezdzenia. Boja sie ze znowu przez chorobe nic z
          tego nie wyjdzie. A brałam profilaktycznie Rutokal i wapno z wit. C. Moze macie
          inne sposoby na profilaktyke??
          Kasiol, a moze jednak @ nie przyjdzie?? Zycze Ci tego

          Magda

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka